IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Azela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
AutorWiadomość
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 324


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pią Maj 06, 2016 7:13 pm

Uśmiechnął się do niej lekko, kiedy tak wspominała o jego sytuacji. Przecież powiedział, że sobie radzi. Jakoś, ale radzi.
- Jak widzisz, trzymam się. Kontroluję, więc nie jest tragicznie. Rozważam także powrót do Akademii. Tylko nie wiem jak wygląda obecna sytuacja. Podobno wybrali kogoś na moje miejsce.
Przez to, że był już ktoś w tej akademii dyrektorem, miał obawy, czy będzie mógł wrócić na swoje dotychczasowe stanowisko. Jeżeli nie będzie mógł wrócić, to trudno. Pozostanie mu się z tym wszystkim pogodzić. Ze stratami ludzkiego życia i pracy, jaką sam zbudował.
- Nie kontaktowałem się z Oświatą. Poza tym, nie wiem czy jest ktoś równie tak pojęty w magii jak ja. Odwampirzanie nie jest prostym "zabiegiem". Potrzebowałem tego czasu by dojść do siebie. Dopiero weźmiemy się za poszukiwania.
Upił łyjka swojej kawy, po czym ponownie spojrzał na Yuki.
- A powiedz mi co tam u Ciebie? Ponad pół roku mam wycięte z życia, to pewnie sporo mnie ominęło. A przy okazji, miałaś jakąś sprawę do Azela?
Skończył gadanie na swój temat i chciał teraz dowiedzieć się czegoś od Yuki. Jak ona sobie radzi. W jakiej sprawie przyszła do Azela. To, że znała jego adres zamieszkania, nie wnikał. Oboje w końcu pracują w Akademii, ale według Kaiena, Azel powinien trochę uważać z goszczeniem wampirów.
Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pią Maj 06, 2016 7:54 pm

To dobrze, bardzo dobrze. Nadal jednak była w szoku i chyba nie ma się co dziwić.
- Szczerze mówiąc nie wiem jak to teraz wygląda w akademii. Zrobiłam sobie dłuższą przerwę, opuściłam kraj i jeszcze nie zdążyłam nadrobić zaległości.
Będzie musiała, choć nie była pewna jak będzie wyglądał jej powrót do akademii. Nowe rządy mogą się równać nowym porządkom, w których nie będzie dla niej miejsca. No cóż, zobaczy jak to będzie wyglądać, gdy wróci, a wygląda na to, że będzie musiała się przejść do akademii i to prędzej niż później. Niestety więc nie mogła udzielić dyrektorowi/byłemu dyrektorowi istotnych informacji. Nic nie odpowiedziała na kwestię związaną z odwampirzeniem, tylko pokiwała głową. Cieszyło ją jedynie to, że Kaien podchodził do tego wszystkiego na spokojnie.
Gdy spytał o Azela, omal się nie zakrztusiła. Szybko się jednak opanowała maskując zaskoczenie. Odsunęła kubek i odstawiła go na stoliku.
- Jak wspominałam, wyjechałam... musiałam poukładać sobie kilka spraw, uspokoić się, odetchnąć od tego wszystkiego. - uśmiechnęła się lekko. - Co do Azela, no cóż, to nic pilnego, porozmawiam z nim przy innej okazji.
Zacisnęła ręce na kubku. Bardzo mocno zacisnęła. W porę się opamiętała, bo jeszcze trochę, a roztrzaskałaby go w dłoniach. Kaien był naprawdę w porządku, szanowała go, ale o pewnych sprawach wolała nie mówić, głównie przez wzgląd na Azela, choć z drugiej strony dawno go nie widziała, równie dobrze można to by uznać, za kwestię przestarzałą. Tak przynajmniej sobie wmawiała, ucisk w brzuchu mówił co innego.
- Wiem, że nie powinno mnie tu być, w końcu jest łowcą, a ostatnimi czasy stosunki między łowcami a wampirami trochę się zaostrzyły, a szlachetni są szczególnie nielubiani.
Wypiła kolejny łyk, trzymając kubek w zaciśniętych dłoniach. Zmusiła się do rozluźnienia. Szkoda, że nie umiała tak dobrze panować nad swoim ciałem jak nad głosem.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 324


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pią Maj 06, 2016 8:41 pm

Tutaj go zaskoczyła. Bo myślał, że pozostała w mieście, a okazuje się, że wyjechała tak jak część jemu znajomych osób. Jedynie Marcus pozostawał. Azel też był poza krajem. Właściwie to nie powinno go dziwić. Kto chciałby mieszkać w mieście kierowanym przez dyktatora?
- Rozumiem. Wiele osób wyjeżdżało, z tego co się dowiedziałem.
Później zauważył zdenerwowanie u Yuki, jak tylko udzielała mu odpowiedzi w sprawie Azela.
- Jesteś zdenerwowana. Stało się coś?
Zapytał trochę przejęty jej reakcją. Będąc wampirem wyczuwał także emocje. Wszystkiego nie mogła przed nim ukryć. Sam jeszcze wiele się uczył pod tą postacią i poznawał zapachy. A dzięki temu, wiedział kto przychodził, albo przebywał w okolicy.
- Nie wiem jak wygląda sytuacja między wampirami a łowcami, ale jeżeli Azel pozwala Ci tutaj przychodzić i dał Ci adres, to widocznie ma do Ciebie zaufanie. Ty jesteś inna Yuki. Nawet ja to widzę w Tobie.
Powiedział z lekkim uśmiechem, patrząc na wampirzycę. W tej kwestii chciał ją uspokoić.
Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sob Maj 07, 2016 5:42 am

Jak widać wiele osób miało już dość tego wszystkiego, co swego czasu działo się w mieście. Nic więc dziwnego, że zaczęli wyjeżdżać. Ona mimo wszystko kierowała się czymś innym, niż sama sytuacja i wybryki burmistrza. Za jej decyzją stało coś zupełnie innego, ale teraz wróciła i starała się jakoś odnaleźć w tych nowych porządkach, co krok czymś zaskakiwana.
Zacisnęła usta i nie odpowiedziała od razu, ale po chwili się rozluźniła.
- Nie, nic się nie stało. - uśmiechnęła się lekko. - Po prostu zaskoczyłeś mnie, bo się ciebie tu nie spodziewałam.
No tak, przyszła do Azela, zastała Corssa, co było dość kłopotliwe. Bo nie powinno jej tu być. Bo to zbyt ryzykowne. Im mniej osób wiedziało, tym lepiej, ale z drugiej strony Kaien nie wiedział nic i lepiej, żeby tak zostało. Byleby nie opowiadał innym o jej wizycie, szczególnie Marcusowi.
Ciągle też zapominała, że był wampirem i widział i wyczuwał teraz więcej niż wcześniej. Przy człowieku byłoby łatwiej to wszystko ukryć, ale nie przed wampirem.
- Byłam tu raz. Kiedyś. I tak, chyba mi ufa, albo przynajmniej ufał. - zmusiła się do tego, żeby się nie skrzywić, ostatnie słowa były wypowiedziane nawet z lekkim żalem w głosie. - Dziękuję Kaienie, to miłe i budujące, ale sam przecież już taki jesteś i nawet w obliczu dość nieprzyjemnych przemian nadal nie zmieniasz swojego nastawienia do otoczenia.
Został przemieniony, pewnie też musiał przejść piekło, a mimo to mógł nadal swobodnie rozmawiać chociażby z nią, choć była reprezentacją wszystkiego tego, czego można byłoby nienawidzić. Fakt, miała łagodny charakter, ale nie miało to znaczenia jeżeli patrzyło się na całokształt - na rasę i przynależność.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 324


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sob Maj 07, 2016 10:52 am

- Właściwie to nikt nie wie, że tutaj jestem. Póki nie wrócę do Akademii, niech tak zostanie.
Odpowiedział jej z lekkim uśmiechem. Z jednej strony chciałby już wrócić do pracy, nie musząc myśleć o przeszłości, by czymś zająć też umysł i zapewnić uczniom bezpieczeństwo, ale z drugiej, obawiał się chyba reakcji klasy nocnej. Nie wiedział, jacy teraz są uczniowie, bo na pewno przyjęto nowych. A rok szkolny się zaczął już w tym miesiącu.
- Zmieniło się tylko moje ciało i organizm. Dusza jest nienaruszona. Nie mam powodu, by robić jakieś różnice między rasami. Oceniam to tak, jak sam widzę. Jesteś wampirzycą o dobrym i łagodnym spojrzeniu na wszystkich. W dużej mniejszości jesteś krwiopijcą. Nigdy nie słyszałem, by łowcy na Ciebie polowali, czy żebyś zabiła jakiegoś człowieka. Dla mnie jesteś bardzo dobrą Panią medyk w szkole. Rzadko kiedy spotyka się takie wampiry jak Ty.  
Budujące słowa, to prawda. Pomagają czasem utrzymać się przy życiu i brnąć do przodu, nie poddając się, by osiągnąć to, czego się pragnie. Kaien pragnie teraz wrócić do człowieczeństwa i nie poprzestanie na poszukiwaniach kogoś kto by mu w tym pomógł.
Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sob Maj 07, 2016 5:36 pm

Pokiwała głową. Doskonale rozumiała podejście Kaiena i jego ostrożność. Jego przemiana niejedną osobę może bardzo zaskoczyć i pewnie nie przeszłoby to bez echa zarówno wśród łowców, jak i wampirów.
- Nikomu nie powiem, o to się martwić nie musisz. Sama też niedługo będę musiała wrócić do Akademii, o ile w ogóle jeszcze będą mnie tam chcieli, może potem przekaże ci jakieś informacje.
I znów odezwała się w niej samarytanka, która nie jest w stanie przejść obojętnie obok nikogo potrzebującego. Ringo pewnie wyśmiałby jej postawę, ale on był prawdziwym wampirem, z krwi i kości - fizycznie i mentalnie. Wiele osób postrzega ją jako słabą i tą, która kala krew szlachetną.
Słysząc jego pochwały spuściła głowę. Przesadzał, a w niektórych przypadkach się mylił. Nie była taka dobra i zdarzało jej się krzywdzić ludzi, nawet zabić, choć było to w pewien sposób w obronie własnej i nie do końca była sobą, ale jednak. Kaien jednak o tym nie wiedział, podobnie jak nie wiedział co się przydarzyło Marcusowi i choć może nie być na nią oficjalnych polowań, to pewna była, że Marcus nadal jest równie cięty na nią co zawsze. Ona na niego również - oboje wzajemnie mocno się skrzywdzili, mówiąc łagodnie.
- Dziękuję za miłe słowa, ale przesadzasz. Daleko mi do ideału i zdarzały mi się potknięcia.
Uśmiechnęła się lekko, a myślami błądziła wokół Azela. Zaczynała dochodzić do wniosku, że lepiej byłoby się z nim nie spotykać. Lepiej dla niego oczywiście, bo o jego dobru myślała.
- Jeżeli będę jakoś mogła pomóc, to powiedz. - wróciła do rzeczywistości. - W prawdzie niewiele mogę, ale służę pomocą, nawet gdybyś potrzebował... no wiesz.
Chyba nie musiała mówić na głos o co jej chodzi. Oczywiście o krew. Nie wątpiła, że Kaien radził sobie świetnie, ale będąc na tym poziomie z pewnością się męczy i musi jakoś głód zaspokajać. Oczywiście kierowała się dobrymi intencjami, bo naprawdę chciała pomóc dyrektorowi, choć pewnie niektórzy by tego nie poparli. Na przykład taki Marcus, które miała nadzieje nieprędko ponownie ujrzeć.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 324


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sob Maj 07, 2016 8:05 pm

Skinieniem głowy, zgodził się na przekazywanie mu informacji. To w obecnej sytuacji bardzo mu się przyda. Przynajmniej wiedziałby, jak daleko zachodzą zmiany w tym mieście, jak i w Akademii.
- Będę wdzięczny za jakiekolwiek ważne informacje.
Yuki jako wampirzyca, mogłaby wychwycić kilka innych informacji, niżeli Azel. Także i z jej pomocy, chętnie by skorzystał.
Tak, Kaien nie wiedział o jej "wybrykach natury", że parę razy zdarzyło się być prawdziwym wampirem. Dlatego nie mówił, że całkowicie jest zupełnie innym wampirem. Częściowo do tego nawiązywał, ponieważ każdy krwiopijca ma w sobie bestię. A Kaien swoją zamknął za kratami, które przy widoku krwi, próbują je wyważyć.
- Nikt nie jest idealny Yuki, każdy ma swoje wady i zalety.
Może i przesadził, ale próbował ją podbudować trochę słowami. Bo widział przecież, że się denerwowała.
A jak już przeszła do kolejnego udzielenia pomocy i kwestii krwi...
- Nie nie nie, nie potrzeba. Korzystam z tego co mam. Wystarczy mi.
Z uśmiechem zaprotestował, ale był wdzięczny za ofertę. Wiedział, że szlachetna krew mu bardzo pomoże, lecz nie chciał w tym przypadku nie chciał jej skosztować. Nawet jeżeli wiedział, że obca szlachetna krew wampira, nie podniesie jego wampirzego poziomu z E na D.
Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Nie Maj 08, 2016 2:10 pm

Jak będzie mogła, to mu pomoże, nawet jeżeli musiałaby się spotkać z nieprzyjemnymi spojrzeniami i komentarzami. Miała własne zasady, a jedną z najważniejszych był szacunek do każdej żywej istoty, niezależnie od tego, czy był to człowiek, czy wampir niższej krwi.
- Postaram się jak tylko będę mogła. - raz jeszcze potwierdziła i wróciła do swoje herbaty.
Kaien powiedział rzecz bardzo oczywistą i nie mogła się z tym nie zgodzić, niestety patrząc od strony wampirzej, wielu jej pobratymców ją potępia za bycie "dobrą i łagodną", natomiast ludzie najczęściej jej nie ufają, przynajmniej spora ich część, głównie łowców, ale są też wyjątki.
- Zdarzało mi się popełniać błędy i krzywdzić innych, może kiedyś zmażę krew, którą mam na rękach. Mam nadzieje, że ty w obecnej postaci nie zrobisz niczego, czego potem miałbyś żałować.
Nie była mordercą, ale zdarzało jej się krzywdzić, choć to, co jej zdarzyło się zrobić w przeszłości było niczym w porównaniu z dużą większością jej pobratymców. Miała nadzieje, że obecna forma Kaiena nie zaważy poważnie na jego życiu. Trzymał się dobrze, ale był poziomem E, a te są nieprzewidywalne.
Wiedziała, że jej propozycja może nie zostać najlepiej odebrana, ale kierowała się dobrymi intencjami - chciała pomóc, ulżyć, bo jej krew, jako szlachetnej z pewnością byłaby dobrym rozwiązaniem, choć na krótką metę. Kaien odmówił, więc nie naciskała.
- Jakby co wiesz, jak mnie znaleźć. - uśmiechnęła się lekko, ale po chwili zbiła wzrok w swój kubek. - Chyba nic tu po mnie. Azela nie ma, to z nim nie porozmawiam. Może to nawet lepiej, nie chciałabym sprawiać mu kłopotów.
Zamyśliła się na moment. Nie chciała ryzykować tym, że ktoś ją tu przydybie. Wprawdzie Azel może wrócić w każdej chwili, ale nie tylko on. Kaien radził sobie świetnie, ale wątpiła, by zostawili go samemu sobie.
- Radzisz sobie, ale pewnie nie jesteś tu sam. Gdybym mogła jeszcze jakoś pomóc...
Może trochę narzucała, ale naprawdę chciała coś robić. Tyle czasu jej nie było, że potraciła sporo kontaktów, a obecnie jest pozostawiona sama sobie. Ringo lata niewiadomo gdzie, dzieci żyją własnym życiem, nikt na nią nie zwraca najmniejszej uwagi. Ma to sporo plusów, ale jest też trochę przybijające.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 324


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Nie Maj 08, 2016 9:57 pm

- Robiąc dobre rzeczy i pomagając innym, zmazujesz tę krew. Nie przejmuj się. Taką masz naturę. Ważne, że próbujesz robić tego jak najmniej i żeby jak najmniej osób ucierpiało. Wiem, że Waszej natury nie można dosłownie zmienić. Gdzieś wewnątrz Was, jest ta negatywna cząstka.
W tym przypadku mówić też powinien o sobie. Sam jest teraz wampirem, ale nawiązanie było do wampirzycy. Taką ma ona naturę. Wiecznie dobrą i kochaną być nie może. Czasami musi swoją bestię wypuścić na wolność, ale starając się nie wyrządzić za wiele szkód niewinnym osobom. Kaien wiedział już doskonale, jak trudno jest utrzymać swoją bestię zamkniętą w umyśle. Jako poziom E, miał nieco trudniejsze zadanie. Ale trzymał się. Jak było można zauważyć.
- Powiedzieć mu że byłaś?
Nie zatrzymywał jej. Ale zapytał, czy uświadomić Azela o jej obecności. Właściwie to powinien. Jego dom, to musi w sumie wiedzieć, kto przyszedł. Lecz Yuki nie wyglądała na taką, co wolałaby chyba uniknąć z nim kontaktu. Kaien nie wiedział jednak, dlaczego.
Słysząc jej kolejne słowa o chęci udzielenia pomocy, coś ją pewnie trapiło, skoro tak narzucała swoją pomoc. Cross jednak nie wiedział, co więc mogłaby zrobić. On sam, dawał sobie radę.
- Jeżeli zajdzie taka potrzeba, że będę potrzebował pomocy wampira, zgłoszę się do Ciebie. Albo poproszę o to Azela.
Powiedział z lekkim uśmiechem. Niech wie, że może czuć się potrzebna, jeżeli zajdzie taka potrzeba.
Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pon Maj 09, 2016 7:29 pm

Każdy popełnia błędy, tyle że w przypadku wampirów jest to uznawane za całkowicie złe i traktowani są oni jak potwory. Yuki doskonale o tym wiedziała, ale nauczyła się panować nad swoimi instynktami. W przeszłości zdarzało jej się pofolgować, ale były to pojedyncze przypadki i zawsze wtedy mocno żałowała. Nigdy też nie wiadomo, co przyniesie przyszłość.
- Każdy ma w sobie coś złego. W każdym drzemie potwór.
Powiedziała to cicho, ale przez te słowa miała na myśli ni mniej, ni więcej, jak to, że ludzie też potrafią być prawdziwymi potworami, czasem nawet gorszymi niż wampiry.
Dopiła już do końca herbatę i stwierdziła, ze nie ma co więcej siedzieć. Na pytanie Crossa z początku zawahała się, ale po chwili delikatnie skinęła głową.
- Możliwe, że spotkam go wcześniej, ale możesz mu wspomnieć, że byłam.
Zawsze to Yu może najpierw się natknąć na Azela, a wtedy pewnie by mu powiedziała, że była u niego w domu i spotkała Kaiena, ale jakby tak się nie stało, to nie miała nic przeciwko, choć tak, zawahała się początkowo. Nie wiedziała na czym obecnie stoi, a Azel był tylko człowiekiem, mógł już sobie jakoś poukładać życie, a ona nie była warta tego, by się męczył.
- Dobrze. Nie będę cię już męczyła, Kaien. Będę już szła, a ty trzymaj się i w razie czego jesteśmy w kontakcie.
Uśmiechnęła się blado i wstała. Pożegnała się z Kaieniem i krótko potem opuściła dom Azela, kierując się ponownie w stronę miasta.

z/t

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 324


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sro Maj 11, 2016 10:58 am

Zgadza się. W każdym drzemie potwór. U jednych większy, u innych mniejszy. U innych prawie w ogóle, jeżeli ich serce jest dosłownie czyste. Na to już nie odpowiadał, ponieważ mówił już wcześniej.
Więc nie miała nic przeciwko, aby poinformować Azela o jej obecności. Tak więc, wizyta Yuki dobiegła końca. Kaien wstał i odprowadził wampirzycę do drzwi.
- Także uważaj na siebie.
Pożegnał się z nią i zamknął za nią drzwi, podpierając się zaraz jedną ręką. Skrzywił znacznie z odczuwalnego bólu wewnątrz, zdejmując drugą ręką okulary i przecierając wierzchem dłoni oczy. Najwyraźniej bestia zaczęła się w nim dobijać na wolność. Jako że jest Legendą u łowców, miał silną kontrolę nad sobą. Jednak i ona może kiedyś zostać złamana. Odczekał chwilę, walcząc ze sobą wewnętrznie, a kiedy poczuł się lepiej, poszedł do kuchni, by przygotować sobie kubek z krwią. Wypił od razu, co znacznie uspokoiło jego organizm. Nigdy jeszcze tak często nie musiał pić krwi. Wystarczył kubek na dzień czy tydzień. A teraz? Kilka dziennie. I tak ograniczał się do co najmniej trzech.
Posprzątał i położył się w salonie na kanapie, okulary pozostawiając na ławie. Musiał trochę się przespać.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Azela   

Powrót do góry Go down
 
Dom Azela
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 12 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: WIOSKA-
Skocz do: