IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jubiler "Gold Roger"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Jubiler "Gold Roger"   Sob Paź 27, 2012 7:12 pm

W wielkim centrum handlowym wśród tłumów chodzących ludzi i nie tylko, klientów, patrzących, szukających okazji i promocji oraz "galerianek" ciężko się odnaleźć. Jest tutaj chyba każdy możliwy sklep z dosłownie każdą rzeczą jakiej można potrzebować. Nie mogło więc zatem zabraknąć jubilera. Jubiler, jak to jubiler, przed wejściem rzuca się w oczy bogata wystawa przyciągająca wzrok złotem, srebrem i kamieniami i ozdobnym szyldem. Glod Roger jest dość małym miejscem. Znajdują się tutaj dwie, podłużne, przeszklone szafy z półkami, na których powykładana jest droga biżuteria i lada. Nic szczególnego.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Sob Paź 27, 2012 7:20 pm

Chciał zamówić taksówkę ale pomyślał, że dawno nie jeździł własnym samochodem. Właściwie to po co kupował tak drogi samochód skoro stał on tylko w garażu? Jeszcze dojdzie do tego, że oduczy się prowadzić i dopiero będzie. Tak więc tym razem otworzył garaż, wsiadł w auto i powoli ruszył na ulice. O dziwo korków o tej porze nie było. Sobotni wieczór, chłodno i mokro. Obrzydliwa pogoda. No i ciężko coś w taką upolować na mieście gdyż ludzie kryją się w takie chwile w ciepłych, przytulnych mieszkaniach. Ale wyruszył z zupełnie innym zadaniem chociaż nie można powiedzieć, że się w jakiś sposób nie posili, w końcu nie wiadomo kiedy złapie większy głód.
Zaparkował na parkingu przed centrum, zamknął samochód po czym wszedł do środka. Zerknął szybko na mapkę gmachu by przypomnieć sobie jak dojść do "Gold Rogera" i wjechał ruchomymi schodami na odpowiednie piętro. Idąc chwilę korytarzem dość szybko zauważył swój cel.
Nie wszedł do środka ale oparł się o ścianę i odpalił papierosa. Kij z tym, że tu nie wolno palić. Postanowił poczekać na Evę.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Sob Paź 27, 2012 7:33 pm

Wilgoć ani trochę nie przeszkadzała dziewczynie. Wręcz kochała, gdy na dworze jest mrok, a brzydka pogoda odstrasza potencjalnych spacerowiczów. Puste uliczki miały swój urok i aż kusiło Evę, by wybrać się na wycieczkę do slumsów. Niestety musiała te plany odłożyć na później, gdyż obiecała już paniczowi Vincentowi, że się z nim spotka. Gdyby zostawiła go "na lodzie", panienka Banshee na pewno by się o tym dowiedziała i nie byłaby zadowolona. Wzięła więc torebkę, okryła się płaszczem i opuściła mury akademii. Nie zastanowiła się nawet, czy samowolne wycieczki o tej porze nie spowodują, że oberwie za złamanie regulaminu. Walić to, raz się żyje! Po drodze na miejsce spotkania wiał naprawdę zimny wiatr, a płaszcz dziewczyny zabawnie powiewał, strasząc trochę spotkana grupkę pijaków. Widząc ich miny, Eva zaśmiała się, wyobrażając sobie, jak alkohol zdążył już im poprzewracać w głowach. Białe myszki to jeszcze pikuś, ale ci dwaj mogli ją na prawdę uznać za wampirzycę. Ale dość tych śmiechów, gdyż w końcu opuściła zimne uliczki i dotarła do jubilera.
- Witam Pana. Mam nadzieję, że nie czekał Pan długo.- Ukłoniła się z gracją wampirowi, zdjąwszy wcześniej kaptur z głowy.- W czym mogłabym pomóc?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Nie Paź 28, 2012 9:34 am

Opierał się plecami o ścianę jubilera i palił spokojnie papierosa przyglądając się przeróżnym przechodniom. Kilka ładnych kobiet, jacyś wiecznie zabiegani mężczyźni. Większość i tak stanowili w tym centrum nastoletni smarkacze. Żeby to chociaż jeszcze posiadało odrobinę chociaż elementarnej kultury. Chodzą takie smarki, klną, plują na chodnik, palą papierosy i uprawiają seks po kątach. A później problem w kraju z ciążami wśród młodych dziewczyn.
Nie myśląc o niczym szczególnym wyrzucił niedopałek i zagasił rozcierając go podeszwą buta na podłodze. Nie musiał długo czekać, już po kilku minutach przybyła podopieczna jego kobiety. Nie jaka Evangeline. Ciekawe i oryginalne imię. Właściwie to w tym mieście co chwilą spotykało się kogoś z niecodziennym imieniem. Dziwne.
- Nie, nie czekam długo. Właściwie to dopiero przybyłem - skinął jej głową na powitanie i wlepił w nią swoje złote ślepia.
- Widzisz, chciałem kupić ładny pierścionek Twojej pani. Są tam trzy, które podobają mi się jednakowo i są porównywalne cenowo. I tu tkwi problem. Nie mogę się zdecydować. Chciałbym żebyś mi pomogła.
Czasami warto zwrócić się o pomoc do kobiety. W końcu one znały się na takich rzeczach lepiej. Co prawda miał swojego faworyta jednak i tak chciał to z skonsultować z przedstawicielką płci pięknej. A, że była służką Banshee mogła też wiedzieć co będzie odpowiedniejsze.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Nie Paź 28, 2012 1:17 pm

No cóż, Vincent i Banshee chyba za krótko się znali, by wampir już teraz kupował swojej wybrance pierścionek zaręczynowy. Ale to nie była już sprawa Evy. Powinna się nawet trochę cieszyć, że jej Pani kogoś ma, bo dzięki temu będzie weselsza i jeśli kiedykolwiek wymierzy swojej służce karę, to nie będzie ona aż tak straszna, niż gdyby wampirzyca była singielką. Dziewczyna otworzyła więc Vincentowi drzwi do sklepu i gdy znaleźli się już w środku, rozejrzała się po ofercie pierścionków. Biżuteria... Jeszcze niedawno to hasło kojarzyło jej się z "kochaną siostrzyczką", która zawsze była obwieszona różnymi ozdobami. Och, jak Eva ją nienawidziła. Santia tak bardzo przypominała matkę, że każda spędzona chwila z nią, to była udręka. Ale teraz białowłosa była już wolna i uśmiechnęła się lekko do mężczyzny.
- Na poprzednim spotkaniu podarował jej Pan czerwone róże. Może i tym razem dobrze postawić na czerwień?- Zaproponowała, zerkając na kilka ładnych, srebrnych pierścionków z szkarłatnymi oczkami. Mały kłopot stanowił tylko wybór kruszcu, z którego jest wykonany pierścionek. Eva również zbyt krótko znała Banshee-same by wiedzieć, czy woli srebro, czy złoto.
- A jaki Panu się najbardziej podoba?- Zapytała mając nadzieję, że uzyskana odpowiedz choć trochę ją nakieruje. Wampir podobno wypatrzył 3 pierścionki. Możliwe, że jeden z nich będzie w sam raz.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Nie Paź 28, 2012 6:41 pm

Fakt, Vincent i Banshee znali się krótko. Nawet bardzo krótko biorąc pod uwagę, to jak szybko postanowili się ze sobą związać i jakie zobowiązujące słowa i wyznania z ich ust padały. Oboje byli bardzo spontanicznymi osobami kierującymi się bardzo często emocjami a nie racjonalnym myśleniem. Mimo wszystkich tych faktów było dużo, dużo za wcześnie na rzeczy typu pierścionek zaręczynowy, oświadczyny i planowanie już takiej wspólnej przyszłości. Co jeszcze? Wspólny dom, rodzinny samochód i gromadka dzieciaków biegających w kółko? Oj nie...
Pierścionek chciał kupić jako prezent, ot tak sobie, ponieważ pragnął jej pani coś podarować. Nie ważne, że nie było jakiejś szczególnej okazji. Bo czy swojej kobiecie można sprawiać przyjemność podarunkiem tylko gdy jest jakaś okazja? Wcale nie.
Weszli zatem do jubilera, znajomego Vincenta, jak się później okazało. Skinął niskiemu, staruszkowi z resztką siwych włosów i łysym plackiem na czubku głowy i poprosił o pierścionki, które sobie upatrzył jakiś czas temu.
- Też o tym pomyślałem jednak pierścionek to nie kwiaty dlatego zrezygnowałem. Może zielony? Pod kolor jej oczu...
Staruszek przyniósł trzy malutkie, drewniane pudełeczka wyłożone czymś miękkim, gdzie umieszczone były pierścionki.

Spoiler:
 

Wampir przyjrzał się im raz jeszcze dokładnie badając kamienie, zdobienia i inne tego typu sprawy.
- Nie mogę zdecydować. Te z zielonym i niebieskim kamieniem podobają mi się najbardziej. Ten przypominający fioletowy kwiat raczej odpada.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Wto Paź 30, 2012 4:33 pm

Eva na moment zamyśliła się, czy nie powinna spytać Banshee-same o jej datę urodzin. Taktownym by było, by służka wręczyła swojej Pani jakiś prezent na taką okazję. Pojawiło się też pytanie, czy to przypadkiem ta data nie jest również powodem, dla którego Vincent chce podarować wampirzycy kosztowny prezent.
- Kwiaty kiedyś usychają, a biżuteria jest wieczna.- Mruknęła cicho, patrząc ukradkiem na srebrny, otwierany medalion z onyksem, do którego można włożyć zdjęcie. Dziewczyna skrycie pragnęła, by również móc komuś dawać takie prezenty, pokazując ile taka osoba dla niej znaczy, albo dostawać. Nie była jednak zazdrosna o romans jej Pani z wampirem. Kiedyś i Ev kogoś sobie znajdzie. Jeśli jednak kandydat okaże się nieodpowiedni, spróbuje skrzywdzić białowłosą, albo jej bliskich, wtedy niech lepiej ma oczy szeroko otwarte, bo może się obudzić w szpitalu. Nie chcąc, by Vincent pomyślał, że Evangeline przestała myśleć o pierścionku dla Banshee, dziewczyna znów skupiła na nich swój wzrok, a zwłaszcza na tym zielonym.
- Zielony będzie najlepszy. Ten kamień to pewnie aleksandryt, albo szmaragd.- Oceniła pierścionek.- Trudno ocenić na pierwszy rzut oka.- Poczekała na decyzję zielonowłosego. Kamień pasował i do koloru jego włosów i oczu Banshee-samy, co było dość zabawną ironią. Jeśli Vincent postanowił zakupić wskazaną doradzoną biżuterię, Eva wzięła od jubilera ładnie ozdobione pudełko, w którym zapakowany był prezent i wręczyła wampirowi.
- Na pewno się ucieszy. Coś mi się wydaje, że mają państwo w planach miły wieczór. Może idziecie na ten bal w teatrze?- Odrzekła radośnie, zastanawiając się, czy będzie mężczyźnie jeszcze do czegoś potrzebna.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Sro Paź 31, 2012 10:39 am

Biżuteria oczywiście nie jest tak wieczna jakbyśmy sobie tego życzyli. Może ulegać paczeni się, ścieraniu, uszkodzeniom mechanicznym. No ale i tak może trwać bardzo, bardzo długo przypominając właścicielowi jakąś osobę, która mu ją podarowała. Vincent również chciał by ten pierścionek kojarzył się Banshee właśnie z nim. Nie było żadnej szczególnej okazji, ani święta, ani urodziny. Zwyczajny prezent bez okazji. Taka mała niespodzianka.
Spokojnie, i Evangeline znajdzie sobie jakiegoś faceta. Chociaż nastolatków trudno nazywać jeszcze pełnoprawnymi mężczyznami to mimo wszytko. No chyba, że gustowała w facetach starszych od siebie i swoich rówieśników co się często zdarzało wśród kobiet.
Tak właśnie się stało. Vincent bez większego już namysłu wybrał pierścionek z zielonym kamieniem i polecił jubilerowi ładnie go zapakować. Ozdobne pudełeczko przewiązane wstążką już po chwili podała mu Eva.
- Dziękuję Ci za pomoc - podziękował dziewczynie i spojrzał na zegarek - Tak, mamy zamiar iść do teatru i wstąpić po sztuce również na bal. Trzeba się trochę rozerwać.
Miał ochotę zabrać służkę swej kobiety gdzieś w spokojne, opuszczone miejsce i wgryźć się w jej szyjkę by znów skosztować jej rozkosznej krwi jednak średnio miał czas by myśleć o gryzieniu dla przyjemności a nie zaspokojenia głodu.
- Jeszcze raz Ci dziękuję. Tymczasem muszę ruszać dalej, coś załatwić - niepostrzeżenie wsunął jej do płaszcza kilka banknotów pokaźnego nominału i wyszedł. Wiedział, że uczy się w akademii więc na nadmiar kasy nie mogła narzekać. No i poświęciła swój czas narażając się na kłopoty w szkole żeby mu pomóc. A niech ma, co z tego, że zrobiła to ponieważ Banshee jest jej panią. Taki dzień dobroci miał.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Pią Lis 16, 2012 3:52 pm

Pewnie każda nastolatka niesłychanie by się cieszyła, gdyby ktoś dał jej pokaźne "kieszonkowe". Jednak Eva nie potrzebowała tego, gdyż w razie potrzeby sama znalazła by czas i sposób na samodzielne finansowanie swoich wydatków. Mimo wszystko gest Vincenta był bardzo miły. Białowłosa poczekała, aż mężczyzna się oddali, po czym postanowiła trochę pobuszować po sklepach w poszukiwaniu interesujących nowości, nie tylko z działu z biżuterią. Po godzinie zaopatrzyła się w nowy numer ulubionego komiksu, parę zeszytów i książkę z gatunku horroru. Następnie wyszła z centrum i poszła w stronę akademika.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Pon Maj 25, 2015 6:57 pm


Właśnie, zabrała go do sklepu zoologicznego więc zabawek takich ciekawszych nie było i pozostała jej piłeczka, która jej się spodobała bo na dodatek piszczałą tak cudownie, że ah! Pozwoliła sobie przypiąć smycz jakoś podobała się jej ta zabawa w pana i wiernego pieska w nocy też lubiła takie zabawy i pewnie chętnie dostała by taką smyczką po tyłeczku. Anas ty niegrzeczna...
Wowo zapłacił za nią zresztą to faceta rola aby płacić za kobietę nie ważne jaką ale to ich zajęcie a one powinny chodzić zadowolone co też tak było. Szła spokojnie raczej i nie ganiała za kotami chociaż nie lubiła kotów tak na prawdę no ale nie jest jeszcze na tyle głupia aby biegać za jakimś kotem, który nawinie się im od tak po drodze. Gdy szli do innego sklepu bawiła się piłeczką normalnie jak piesek, tu podrzuciła tu złapała i ściskała ją więc była zadowolona. Nawet włożyła ją sobie do buzi i gdy tylko przechodzili obok jakiegoś chłopaka Anas ściskała piłeczkę w zębach aby piszczała i puszczała oczko na co chyba faceci reagowali w dobrym tego słowa znaczeniu.
- Tu jest jakiś Jubiler.
Powiedziała gdy staneli przed sklepem z biżuterią w końcu o to mu chodziło chciał błyskotki dla kobiet a każda kobieta je uwielbia wręcz nawet Anas tylko, że ona lubi te błyskotki kraść no ale była na smyczy więc lepiej niech jej nie puszcza z tej smyczki bo może być nie dobrym pieskiem.
Powrót do góry Go down
Gabriel
Gabriel
Gabriel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t815-gabriel#5085 http://vampireknight.forumpl.net/t1186-gabriel#19652 http://vampireknight.forumpl.net/t3479-gabriel#75036 http://vampireknight.forumpl.net/t2102-gabriel#44102
Zarejestrował/a : 07/12/2012
Liczba postów : 466


PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Pią Maj 29, 2015 7:15 pm

Nie komentował zachowania swojej służki. Chyba rolę psa brała zbyt poważnie. Przewracał od czasu do czasu oczyma, wiedząc, co robi Anastasja. Naprawdę musiała gryźć piłkę w miejscu publicznym i to jeszcze wtedy, kiedy szli prawie przez centrum miasta. Chyba zapomniał, że jego zachowanie też znowu do takich typowych nie należało. Nikt przy zdrowych zmysłach nie trzymał człowieka na smyczy. Ale czy oni byli tak całkowicie zdrowi? No, można w tej kwestii dyskutować. Jednak to nie czas ani też miejsce na to.
Zatrzymał się przed budynkiem sklepu. Cholera. Jego oszczędności mocno ucierpią. Nah. Ale przecież nie musiał kupować od razu jakiegoś drogiego prezentu. Hmmm, tylko co może się podobać tej małej beksie zwanej inaczej Elyse? O, może kupi jej drewniany kołek, aby zabiła nim swojego brata. Hmmm, kuszące. Z chęcią sam pozbyłby się typa. Byłoby wtedy o wiele wesel, a jego prochy rozsypał z dachu jakiegoś wieżowca. Nie, Gabriel wcale nie był mściwy, gdzieżby.
- Tylko ty nie licz na cokolwiek - dobroć wampira się już skończyła. Dziewczyna chyba nie myślała, że chłopak zabrał ją tutaj po to, aby coś sobie wybrała? Dostała już swoją piłeczkę - z której korzystała w dość dziwny sposób - więc powinna być z tego powodu zadowolona.
Wszedł do środka, ciągnąc za sobą Anastasję. Podszedł do jakieś gabloty z naszyjnikami. Widząc niektóre ceny, czuł jak portfel sam wyskakuje mu z kieszeni i w panice zwiewa od niego.
- Co może się spodobać dziewczynie? - zapytał, patrząc natarczywie na błyskotki. - Dobrze, żeby to nie było cholernie drogie - dodał.
Przecież był nastolatkiem i milionów nie posiadał.

_________________


How could you live with all of my weakness?
All of the times I ran pushing you away.
All I do is hurt you I never deserved you.
Never aware of all I’ve put you through.
Then I remember you said you’d never leave.
Do you remember you said you’d never leave?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Pon Cze 01, 2015 5:51 am

Lubila zwracac na siebie uwage i zachowywac sie na swoj wlasny sposob bo nikt nie musi jej mowic jak ma sie zachowywac no chyba, ze chce robic za jej mame lub tate. Wlasciwie miala zupelnie gdzies czy ktos mysli o niej jak o wariatce czy tez nie bo zdanie innych ludzi miala gleboko w powazaniu i tyle miala do powiedzenia na ten temat po za tym jej ulubiony pan wcale sie nie odzywal wiec mogla sie bawic pileczka.
Anas uwielbiala blyskotki ale czesciej je kradla niz dostawala w prezencie chociaz jej znajomi nagradzali ja drogimi prezentami czego po prostu nie mogla sobie odmowic no bo nie wolno tak nie przyjac prezentu nawet jesli nie byl dla ciebie. Spojrzala na niego katem oka tylko wzruszajac ramionami bo wcale nie zamierza sie prosic o te glupie blyskotki.
- Wcale nie licze.
Odpowiedziala obojetnie i zachcialo sie jej palic no ale teraz oczywiscie nie moze bo musi robic za psa tropiacego najpiekniejsza zdobycz dla wlasciciela. Troche mocno ja pociagnal ale nie odezwala sie na ten temat chociaz w glowie miala ochote odgryzc mu noge i jeszcze zmusza ja aby mu pomogla wybrac prezent dla jakies laski oewnie jego dziewczyny czy cos.
- To zalezy od tego jaka ta osoba jest i jakie ma upodobania co do bizuteri. No bo w koncu sa takie co uwielbiaja najdrozsze blyskotki i najbardziej swiecace czyli to te dumne i zapatrzone w siebie. A drugie nie potrzebuja blyskotek albo wystarczy im niezbyt droga rzecz, czasem cieszy je najdrobniejsza rzecz bo dostaly ja od kogos bliskiego czy komus bliskiemu sercu. Nie wiem, zastanow sie jaka jest i co sprawilo by jej radosc no i czy lubi naszyjniki, pierscionki a moze bransoletki.
Jesli juz mu dala wskazowki to moglby ja puscic ze smyczy bo chciala by zapalic na dworzu no bo musi sie dotlenic biedna dziewczyna.
Powrót do góry Go down
Gabriel
Gabriel
Gabriel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t815-gabriel#5085 http://vampireknight.forumpl.net/t1186-gabriel#19652 http://vampireknight.forumpl.net/t3479-gabriel#75036 http://vampireknight.forumpl.net/t2102-gabriel#44102
Zarejestrował/a : 07/12/2012
Liczba postów : 466


PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Czw Cze 04, 2015 7:08 pm

Może kiedyś zafunduje Anastasji jakąś błyskotkę, ale na pewno nie nastąpi to szybko, o nie. Dziewczyna musiała sobie czymś zasłużyć na jakiś lepszy prezent niż zwykła piłka dla psów. Same bycie służką nie wystarczało. Hm, może zaprosi ją kiedyś do aktualnego loku. Posprząta tam, ugotuje... Takie tam codzienne sprawy plus pewne niespodzianki.
Słysząc odpowiedź jasnowłosej, przewrócił oczami, prezentując swoje niezadowolenie. Rety, czemu kupowanie biżuterii musiało być takie skomplikowanego. Już nigdy nie zdecyduje się tutaj przyjść. Stracony czas, na przeszukiwaniu półek sklepowych. I jeszcze te ceny, nah. Mógł wybrać łatwiejszą i wygodniejszą opcję i iść do sklepu z jakimiś bzdetami i tam wybrać plastikowego kwiatka. Ha! Wspaniały prezent. Szkoda, że wcześniej o tym nie pomyślał. Skoro już tutaj się znajdował, to coś kupi, a co. Wyjął portfel. Już niedługo pożegna się z przynajmniej połową swoich oszczędności. Spokojnie, obejdzie się bez łzawych wzruszeń i ściskających za wątrobę przemówień o rozstaniu. Pozbędzie się pieniędzy bez mrugnięcia okiem, o.
- Ech, ona jest upierdliwa. I nieznośna. I beczy w czasie burzy - odpowiedział.
Pewnie nie o to chciała usłyszeć, heh. Ukradkiem zerkał na wystawę z naszyjnikami. Chwila. Tam coś jest.
Naszyjniki!
Brawo, Sherlock'u.
Zaczął przeglądać biżuterię. W lewej dłoni cały czas trzymał smycz, więc dziewczyna mogła jedynie pomarzyć o dotlenieniu się. Musi poczekać, nie ma innego wyjścia. Gabriel na pewno jej nie puści, skoro jeszcze nie jadł. Niebawem jego organizm zacznie się domagać pożywienia, a wtedy musi mieć przekąskę przy sobie. Skąd może mieć pewność, że Anastasja nie zwieje, jak tylko nadarzy się ku temu okazja?
- Ten? - zapytał, wskazując na znalezisko.

_________________


How could you live with all of my weakness?
All of the times I ran pushing you away.
All I do is hurt you I never deserved you.
Never aware of all I’ve put you through.
Then I remember you said you’d never leave.
Do you remember you said you’d never leave?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Sob Cze 13, 2015 1:09 pm

Albo jej zafunduje albo nie i tyle by było w tym temacie w końcu ona sama mogła załatwić sobie jakąś błyskotkę no ale to już nie było by zbyt legalne bo w końcu kradziona błyskotka to śliczna błyskotka. No chyba, że uda się jej czymś zaskoczyć swego pana i podaruje jej coś no ale zapędzać ją do kuchni albo kazać sprzątać? Oh to takie nie ładne bo ona jest trochę leniwa ale jeśli dostanie za to coś ekstra to mogła by nawet wypucować mu kible ale nic za darmo.
- To takie dziewczyny są w twoim typie?
Tak po prostu zapytała odrzucając do tyłu bujne włosy i odsłaniając szyje, nie spodziewała się, że jej pan zadaje się z takimi ale to nie jej sprawa jeśli takie lubi no ale rzeczywiście takiej odpowiedzi nie spodziewała się ale co już wybierze to jest jego problem. Suszyło ją w gardle i chciało jej się palić dała by dupy chyba za paczkę papierosów albo lepiej ukradła.
- Chce mi się pić i palić.
Powiedziała tak aby usłyszał jej potrzeby i skoro ma się najeść to proszę bardzo ale niech rzuci jej parę groszy na paczkę fajek o ile coś rzuci. Spojrzała na jego znalezisko i na serio pytał się jej o zdanie? No chyba nie miała wyjścia jak odpowiedzieć ale zamierzała zrobić to szczerze!
- Ładny.
Powiedziała chłodno i skrzyżowała ręce. No i oczywiśćie zamiast tak ładnie poprosić ją o danie krwi czy coś może jego obiad ma własne zdanie? Jednak musiał to zrobic brutalnie chociaż nie powiedziane jest, że wcale się jej to nie podobało no ale jednak nie była z tego zadowolona. Gdy skończył Anas była wolna i mogła w końcu udać się w swoją stronę.

z.t


Ostatnio zmieniony przez Anastasja dnia Nie Lip 12, 2015 3:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gabriel
Gabriel
Gabriel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t815-gabriel#5085 http://vampireknight.forumpl.net/t1186-gabriel#19652 http://vampireknight.forumpl.net/t3479-gabriel#75036 http://vampireknight.forumpl.net/t2102-gabriel#44102
Zarejestrował/a : 07/12/2012
Liczba postów : 466


PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   Sro Cze 17, 2015 4:58 pm

Spojrzał chłodno na Anastasję. Przecież Elyse nie była w jego typie. Co z tego, że kupował naszyjnik... właśnie dla niej. Nie podobały mu się jej słowa. Napiął smycz. Mógłby zacząć zaprzeczać, ale to byłoby bez sensu. Po co jeszcze bardziej się pogrążać. O, ostatni raz przyszedł do sklepu z służką. One są od bycia karmicielkami i robienia zadań. Chciała się napić? Proszę bardzo, niech poszuka sobie pierwszej lepszej kałuży i jazda. Chyba, że woli wodę z kibla? Tak szybko jej nie puści. Miał gdzieś jej zachcianki.
Leć i bądź wolna.
Nie, on tak nigdy nie powie. Ewentualnie zamknie ją w piwnicy, a wtedy nie będzie tęskniła za alkoholem i papierosami, lecz za szklanką wody. Nie rozumiał jak można się upijać. Wtedy nie miało się całkowitej kontroli nad sobą. Niech uczennica prowadzi trup życia jaki tylko chce, o ile nie będzie przesadzać. Full swobody. Hipokryzji w tym nie ma żadnej, skądże.
Podszedł do kasjerki z naszyjnikiem. Zapłacił za biżuterię, po czym wyszedł z sklepu, prowadząc za sobą jasnowłosą. Wcześniej oczywiście schował prezent do kieszeni, ani przypadkiem go nie zgubić. Przeszli kilka przecznic, znajdując miejsce, gdzie nie przechadzał się żadnej człowiek oraz wampir. Bez ostrzeżenia przywarł dziewczynę do zimnego muru, łapiąc ją za ramiona. Miał o wiele więcej siły od niej, więc powinno się udać z łatwością. Bez zastanowienia wbił kły w jej szyję. Jeśli się opierała, wgryzał się mocniej. Nie tolerował nieposłuszeństwa. Po nasyceniu się, oderwał się od dziewczyny. Będzie pewnie nieco osłabiona, więc niech uważa z piciem i imprezowaniem. Nie chciał potem znajdować ją w jakieś spelunie bez życia. Jeszcze mu się przyda.
- To wszystko.
Po tych słowach, odpiął smycz od jej obroży. Mogła spokojnie iść, gdzie tylko chciała. I Gabriel nie będzie stał w miejscu. Ruszy w stronę Akademii, prawdopodobnie.
z.t

_________________


How could you live with all of my weakness?
All of the times I ran pushing you away.
All I do is hurt you I never deserved you.
Never aware of all I’ve put you through.
Then I remember you said you’d never leave.
Do you remember you said you’d never leave?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jubiler "Gold Roger"   

Powrót do góry Go down
 
Jubiler "Gold Roger"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Jubiler "Gold Roger"
» Jubiler Tremlett

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: SKLEPY-
Skocz do: