IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala lekcyjna nr 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Ptaszynka

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2162-kotori-sanata#44806 http://vampireknight.forumpl.net/t2662-ptaszynka#56783
Zarejestrował/a : 17/09/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Wto Cze 14, 2016 8:54 pm

Frekwencja była niewielka, ale może dlatego, że na dworze było ciepło? Gdy jest ciepło uczniom zwykle załącza się tryb olewania szkoły. Kotori też czasem się nie chciało. Ale na razie miała 100% obecności i same piątki. Miała nadzieję na stypendium na koniec roku, nie mogła nic olać. Spojrzała na Midori, zupełnie nie zaskoczona faktem, że ona tu urzęduje. W przeciwieństwie do innych ludzi, na przykład wypchanego testosteronem ziomka, który usiadł ławkę w bok od Ptaszyny, czytała ogłoszenia i nowinki. Mundurek na sobie też miała. Celująca ocena z zachowania też zawsze się przyda.
Kotori wstała z ławki. Na jej twarzy było naprawdę niewiele emocji, jakby była znudzona, może nieco zmęczona. Prezentowała się za to niczego sobie. Mundurek podkreślał tylko ukształtowane linie jej ciała. Dużo biegała i uprawiała sporo ćwiczeń, więc co było widać, to było po prostu ładne. Biust od ćwiczeń też nie był specjalnie mały, włosy miała zadbane, uczesane, no. Uczennica przeciętnie ładna i wyćwiczona, hehe.
- Nazywam się Sanata Kotori. Jestem przygotowana do zajęć. - Oznajmiła, po czym usiadła na miejscu. Ton miała mocno neutralny, sugerujący delikatne znużenie, ale też oficjalny. Może przesadzała z „ćwiczeniami”? Nie dawała sobie za dużo wytchnienia. Ten, kto ją „poznał”, chociaż mowa tu raczej o znajomości zrodzonej przez obserwacje, wiedział już, że ta kujonka jest wiecznie poważna, nie ma dużo kumpli, woli raczej gadać z nauczycielami niż innymi rówieśnikami i często sama ciągnęła temat na zajęciach. Chociaż zdarzyło się, że po wyjątkowo upiornym wfie tak zagadała zafascynowanego jakimś przedmiotem nauczyciela, że reszta mogła przez godzinę pospać. Poza tym jej życie musiało sprowadzać się do ciągłej nauki. Nim została przeniesiona do tej klasy, miała najwyższe średnie w szkole.
Powrót do góry Go down
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Sob Cze 18, 2016 12:48 am

Siedziała grzecznie i z uwagą słuchała tego, co mówiła nauczycielka. Wyjęła zeszyt i przybory do pisania, gotowa na robienie notatek. Kiedy pani Natsu spytała o podręcznik, Hiyori nerwowo zaczęła przeszukiwać torbę. Jest! Książka znalazła się i wesoło wylądowała na ławce dziewczyny.

- Nazywam się Hiyori Iki. I mam ze sobą podręcznik. - skinęła głową, czekając na dalsze wytyczne. Ale po chwili spojrzała w okno, odpływając, jak to czasami miała w zwyczaju, kręcąc długopisem pomiędzy palcami, zatopiona w swoich myślach. I wtedy... ŁUP!

Aż podskoczyła, obejrzała się za siebie. Do klasy wszedł chłopak, który raczej nie był uczniem, ponieważ nie miał mundurka klasy dziennej. A może jednak był... Bo w końcu usiadł w jednej z ławek, jakby miał uczestniczyć w lekcji, mamrocząc coś pod nosem.

Hiyo ponownie odwróciła się w stronę tablicy, aby móc słuchać anglistki, starając się skupić i nie odpłynąć ani nie zasnąć. Ale było to ciężkie, gdyż w głowie wciąż miała obraz wirujących płatków śniegu.

Chciałabym, żeby znów była zima. - myślała. Uporczywe obrazy chłodnych dni nie dawały jej spokoju.

_________________
Powrót do góry Go down
Chizuru

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t167-chizuru-namikaze#189 http://vampireknight.forumpl.net/t170-chizuru#193 http://vampireknight.forumpl.net/t3263-chizuru
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 873


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Sob Cze 18, 2016 1:11 am

Jeszcze nigdy jej się nie zdarzyło przyjść tak późno na lekcje. To przez to, że wczoraj dopadła najnowszą część swojej ulubionej serii książkowej i miała ambicję pochłonąć ją w jeden dzień. Niestety odpadła koło godziny czwartej i właśnie dlatego obudziła się dzisiaj za późno. Udało jej się za to dotrwać do połowy książki i ugh, tak bardzo chciała wiedzieć co dalej! Ale nie, musiała przyjść na te głupie lekcje, na które przecież nawet nie musiała chodzić. Szesnaście lat swojego krótkiego życia mieszkała w Anglii, ba! Tam przecież się urodziła, więc przychodzenie na lekcje języka angielskiego, gdzie uczyła się na pamięć słówek i gramatyki mijało się z celem.
- Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie - wydyszała, z rozmachem otwierając drzwi do klasy. Nie poznałaby nauczycielki w życiu gdyby nie fakt, że znała przecież grupkę obecnych uczniów poza jedną osobą, więc wydedukowała sobie, że musi ona prowadzić dzisiejsze zajęcia i to właśnie do niej skierowała swoje słowa. Zajęła wolne miejsce mniej więcej na środku, nie za blisko i nie za daleko od miejsca, w którym siedziała nauczycielka. Podręcznika nie miała, bo... Tak właściwie to nigdy nie nosiła ze sobą podręczników, jakoś tak... Uważała, że nie są jej potrzebne. Zeszyt miała, ale rzadko kiedy w nim notowała. Więcej zapamiętywała kiedy skupiała się na słuchaniu.
- Chizuru Namikaze. Emm... Nie mam ze sobą podręcznika - przedstawiła się, jako jedyna przyznając, że nie wzięła książki. No cóż, kłamać przecież nie będzie.

_________________


Who’s to know if your soul will fade at all
The one you sold to fool the world
You lost your self-esteem along the way

Chizuru x Elliot
Powrót do góry Go down
Zorah

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2336-zorah
Zarejestrował/a : 28/12/2015
Liczba postów : 49


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Sob Cze 18, 2016 1:18 am

Siedział jak to on, niechętny do poznawania nowych ludzi. Z częścią miał już wcześniej lekcję muzyki, ale pojawiło się też kilka nowych twarzy. Nie lubił poznawać nowych. Szczerze mówiąc trochę się ich obawiał, miał niezdrowy dystans. Podniósł się nieco i oparł głowę na dłoni,  jakby leniwie, choć tak naprawdę tylko udawał w tym momencie zblazowanego.

- Zorah Kyoto. - rzucił od niechcenia, patrząc spode łba, po czym spuścił wzrok.

Podręcznik? Był mu niepotrzebny. W ogóle ta lekcja była jedynie narzędziem do nabicia sobie frekwencji albo rodzajem warsztatów podczas wycieczki krajoznawczej po szkole. Nie miała dla niego większego sensu. Ale nie będzie tego okazywał, po prostu nie będzie się odzywać i tyle. Przesiedzi.

Po jego powitaniu do klasy wparował jakiś typ, który chyba cierpiał na niedobór atencji. A przynajmniej tak zdiagnozowałby go zapytany o zdanie młody. Nie dość, że kozaczył bez mundurka, to jeszcze silił się na wejście smoka.

I myśli, że niby jest fajny... Poza jak każda inna, coś o tym wiem. Ale jego zachowanie jest zupełnie niefajne. - pomyślał, kiedy mimowolnie zerknął w kierunku źródła hałasu. Potem odwrócił wzrok i znów położył swój kudłaty łeb na ławce. Katem oka dostrzegł kolejną spóźnioną osobę, zdyszaną dziewczynę. Wszyscy najwyraźniej bardzo spieszyli się na angielski, skoro tak przejmowali się spóźnieniem. Był dla nich aż tak ważny? Może...

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 564


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Nie Cze 19, 2016 12:45 pm

A jednak nie okazuje się, że frekwencja będzie tak cudowna jak się spodziewała. Skąd ten wniosek? A z stąd, że zobaczyła, iż zaczęli się schodzić kolejni uczniowie... Chwila, chyba od czegoś jest dzwonek, prawda? Aż zmrużyła nieco oczy, obserwując nadchodzące osoby i westchnęła cicho.
- Hmm... - Przynajmniej raczył się przywitać. Jakiś plus - pomyślała, skupiając swoją uwagę na Godricu. - Czy mógłbyś się przedstawić? I chodź tutaj bliżej, nie jest nas aż tak wielu, byś musiał siedzieć tak daleko - dodała jeszcze. - I obowiązkiem ucznia jest jest noszenie mundurka. A co się z twoim stało?
Oczywiście, miała okazję nie tylko do czynienia z jednym spóźnialskim uczniem! Tylko... Chwila, dlaczego kolejna uczennica przypominała jej dziecko z podstawówki? Uroki Japonii. Tutaj nigdy nie dowiesz się, kto ile naprawdę ma lat. Cóż, nie mogła się do tego przyczepiać, skoro i ona była takim przykładem! No, ale nie miała przecież pojęcia o tym, co kryło się naprawdę za wiekiem Laurie. Więc jedynie skinęła ku niej głową.
Przynajmniej kolejne informacje, które uzyskała od uczniów, trochę podniosły ją na duchu. Dowiedziała się kto miał, a kto nie książek. Eh, dlaczego wszyscy nie mogli być tak mili... Zerknęła w stronę Godrica, gdy tylko nadeszła ją taka myśl.
- Dobra, wydaje mi się, że nikt nie dojdzie więcej... - Chociaż nie jestem tego pewna. - Więc, jak wspominałam wcześniej, tematem lekcji będą rozmówki. Ci, którzy posiadają podręcznik, niech go otworzą na stronie sto trzydziestej szóstej. Ci, którzy zaś nie wzięli, niech uważnie słuchają, co się będzie działo.
Uśmiechnęła się łagodnie, po czym kontynuowała:
- Zaczniemy od tematyki związanej z pracą... I oczywiście, od tego, kto na ochotnika się zgłosi? Potrzeba dwie osoby, odgrywające odpowiednio rolę. Zadanie pierwsze, z danej strony - mówiła spokojnym tonem głosu. - Chcesz zatrudnić się w hotelu. Omów zagadnienia: wynagrodzenie, czas pracy, dodatkowe korzyści oraz obowiązki. Kto chętny? - zwróciła się do klasy. Jeśli jednak nie znalazły się chętne osoby, zamierzała oczywiście wybrać! Więc lepiej zdecydować się i mieć to z głowy, prawda?

Na odpowiedź czekam do 25 czerwca

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Godric

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1508-godric#30492 http://vampireknight.forumpl.net/t1528-godric http://vampireknight.forumpl.net/t2538-relacje-godrica#53827 http://vampireknight.forumpl.net/t2537-kartoteka-godric-a#53825 http://vampireknight.forumpl.net/t2098-godric http://vampireknight.forumpl.net/t1890-apartament-godric-a
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 252


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Nie Cze 19, 2016 4:45 pm

Miał wyjebane na innych wchodząc do tej klasy. Cóż... Przybył tu głównie dla tego bo słyszał, ze nauczycielka to niezła bomba, a skoro miał doskonałą okazje do jej zobaczenia, to grzechem było by nie skorzystać. Przylazł do klasy zatem i co najgorsze nie raczył się przedstawić. Uuu Zły God zły! Oczywiście nie został zauważony bo brak mundurka jednak rzucał się w oczy... Spojrzał po klasie widząc, że nie tylko on jest uczniem który się spóźnił.
-Pani... Nie mogę podejść bliżej bo mi oczy wypali...
-Odparł na temat usiedzenia bliżej. O co mu mogło chodzić? O nic innego jak ciemność klasy. Siedział w takim miejscu, gdzie światło był słabsze. Czyżby miał jakiś problem z oczami? Do tego okulary przeciw słoneczne na nosie... Hym... Hym... Ciekawe.
-A co do imienia. Godric. Godric Enevore...
Wyjawił swoje dane, które chciała nauczycielka patrząc na nią non stop. Czy ona musiała być jednocześnie taka młoda, jak i piękna. Spokojnie jednak... Chłopak na pewno się nie zakocha, już raz się przewiózł i stwierdził że laski to suki, lepiej się z nimi bawić, ale na dłuższa metę są nie do zniesienia.
-Mundurek... W praniu... A tak na prawdę leży w mym śmietniku w pokoju. Zgłaszałem iż potrzebuje nowego bo przez mały wypadek poprzedni mi się zniszczył, a dziurawym nie będę chodził. Co ja wieśniak... Zostałem zignorowany, wiec uj z nim, chodzę bez. Błagać o niego nie będę.
Odpowiedział Midori na pytanie wzruszając rękami z niemocy, jak i w geście że ma i tak na to wyjebane. Nauczycielka zajęła się mimo wszystko prowadzeniem lekcji a God wywalając nogi na krzesło przed jego ławką udawał, ze tego słucha.
-Mamy to pisać w zeszycie, czy można powiedzieć?
Zapytał znudzonym obojętnym głosem. Czyżby ciężkiego charakteru znał angielski? możliwe kto tam wie...
Zapaliłbym...
Stwierdził w swoich myślach. Zaczął przeszukiwać siebie, szukając nic innego jak fajek. Znalazł opakowanie. No huj... Z pustej nie będzie miał pożytku, no ale kto mu ją tu wjebał... Pewnie sam to zrobił kiedy po wypalonym ostatnim papierosie spieszył się na angielski. Eh... Spojrzał na ławkę obok na Zoraha.
-Nie śpij... Masz może fajki na sprzedaż, albo pożyczyć?
Zapytał oczywiście ciszej, by bron boże nauczycielka nie usłyszała. Papierosy... Ciężki nałóg, lecz czy kolega wspomoże Godrica, pomagając mu załagodzić głód papierosowy?
Powrót do góry Go down
Chizuru

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t167-chizuru-namikaze#189 http://vampireknight.forumpl.net/t170-chizuru#193 http://vampireknight.forumpl.net/t3263-chizuru
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 873


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Nie Cze 19, 2016 10:05 pm

Nie, lekcje angielskiego nie były dla niej ważne i nie, wcale nie przejmowała się tym spóźnieniem. Spóźniała się wszędzie, więc jedno w tą czy drugą stronę, co za różnica. Biegła, bo jednak spóźnienie pięc minut a piętnaście to jednak spora różnica. Przeprosiła, bo cóż, jakąś kulturę osobistą posiadała. Niektórym najwyraźniej nie był ten luksus dany, czego dowiódł czarnowłosy kolega, tak wysoki, że Chizuru wyglądałaby przy nim zupełnie jak mrówka. To prawie tak samo jak z Elliotem, o którym nawet nie powinna w tym momencie myśleć. Ale myślała. Cały czas.
Kojarzyła każdego z uczniów, jeśli nie z lekcji to przynajmniej z Oświaty. Najwyraźniej większość z nich miała ciągoty do zostania łowcą wampirów. Nauczycielkę również stamtąd kojarzyła. Widziała ją może z raz czy dwa, ale pamiętała. Nie pamiętała natomiast imienia czarnowłosego, którego arogancja i przerośnięte ego zaczynało jej działać na nerwy. O! To znowu prawie jak... A nie, Elliot okazywał to jednak w dużo bardziej przyjemny sposób, nie taki... Irytujący. No, znów o nim pomyślała, goddammit!
- Skoro mają się zgłosić chętni to chyba LOGICZNE, że mamy się WYPOWIEDZIEĆ, a nie zapisać - prychnęłą głośno, oczywiście jak zwykle zaczepiając. I oczywiście jak zwykle oczekiwała, że na jej słowa odpowie wiatr, nie chłopak. Wiedziała, że tym samym prawdopodobnie naraziła się na wybranie przez nauczycielkę do przeprowadzenia dialogu razem z czarnowłosym kolegą, ale cóż, mówi się trudno. Angielski był jej ojczystym językiem, więc problemu nie będzie.

Jeśli nikt się dobrowolne nie zgłosi, prosiłabym jednak o nie wyznaczanie mojej postaci do przeprowadzenia dialogu. Na odpis mamy czas do 25 czerwca, a ja wtedy wyjeżdżam na dwa tygodnie, więc mogę na te dwa tygodnie zablokować.

_________________


Who’s to know if your soul will fade at all
The one you sold to fool the world
You lost your self-esteem along the way

Chizuru x Elliot
Powrót do góry Go down
Zorah

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2336-zorah
Zarejestrował/a : 28/12/2015
Liczba postów : 49


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Pią Cze 24, 2016 11:46 pm

Rozmówki, zatrudnienie do pracy? Naaah. Przesiedzi, już woli spać niż bawić się w przedstawienie dla dzieci. Z ławki obok wychylił się ów atencjusz, który wcześniej tak wspaniale się zaprezentował. Młodemu nie spodobało się to przedstawienie, ale kutwą nie był i gościa rozumiał. Do tego nie miał z nim na pieńku, bo w sumie go nie znał. Szluga da, bo czemu nie, jasne, że ma swoje. Zawsze liczył tylko na swoje.

- *Teraz?* - mruknął bardzo cicho do Godrica, podając mu jednego spod rękawa. gość będzie wychodził z lekcji? Może i tak, w sumie sam nie ma co robić, jak tylko siedzieć i spać albo gapić się w sufit. Angielskim mówi na co dzień od dziecka, nie będzie się go uczył od Japończyków.

Lekcja upływała monotonnie, jedni siedzieli jak na tureckim kazaniu, inni byli totalnie rozkojarzeni. Ktoś pisał, ktoś słuchał, ktoś spał, ktoś rysował. Jakaś laska się wymądrzała. Geez, niektórzy to naprawdę chyba nie mieli swoich spraw na głowie, a inni mieli ich raczej za dużo. Owinął się szczelnie swoją bluzą, patrząc spode łba raz na klasę, raz zerkając na robiącego z nim podławkowe geschefty kolesia obok.

_________________
Powrót do góry Go down
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Sob Cze 25, 2016 12:51 am

Oj, ona dzisiaj to była zupełnie do niczego. Nie mogła się skupić. Przez to nie usłyszała do końca polecenia. Nie chciała zgłaszać się do odpowiedzi. Nie minęło pięć minut lekcji, a uczniowie już zaczynali na siebie warczeć. Westchnęła. A może tak... zamiast rozmyślać nad tym, czego nie może pojąć skupi się na lekcji? Czy wszyscy uczniowie byli tacy dziwni jak jej uszaty towarzysz i blond koleżanka z sali kominkowej? Czuła się nieswojo. Miała wrażenie, że ci tutaj są nieco inni, bardziej rozkapryszeni, mniej stonowani... Ale jacyś... bezpieczniejsi? Nie biła od nich dziwaczna aura.

Spróbuje się choć trochę skupić. Otworzyła podręcznik, przeczytała polecenie,które wcześniej, jak się jej wydawało, wskazała nauczycielka.

_________________
Powrót do góry Go down
Laurie
Prefekt
Prefekt
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2500-laurie-kp-gotowa http://vampireknight.forumpl.net/t2588-dusze-laurie#54914 http://vampireknight.forumpl.net/t2594-laurie#55100 http://vampireknight.forumpl.net/t2577-laurie#54615
Zarejestrował/a : 27/12/2015
Liczba postów : 331


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Sob Cze 25, 2016 8:45 pm

Przedstawienie dalej trwało. Uczniowie powoli zaczęli wykonywać wskazówki nauczycielki, inni uznali to za zwykłą lekcję. Nic nowego, nic trudnego. Temat był powszechnie znany, wzruszyłam ramionami, patrząc na kolejnych uczniów. Nie znałam nikogo. Byłam nowa, w dodatku spóźniona - świetnie.
Otworzyłam podręcznik na wskazanej stronie, mocniej naciągnęłam kaptur, by nie było widać moich króliczych uszu. Zębów nie pokazywałam, w końcu po co się miałam chwalić ostrymi kłami, jeszcze ktoś zacznie dopytywać. Pff, jeszcze tego mi brakowało.
Z lekkim uśmiechem przekładałam strony, starając się być wzorową uczennicą. Z nikim rozmawiać nie chciałam, zwłaszcza z Godriciem, który zrobił nie lada kabaret. Nawet przez chwilę wtedy go lustrowałam, ale fakt, nie spodobał mi się. No, ale.. po co miałam to okazywać. Wyglądałam raczej obojętnie, nawet dziecinnie słodko. W końcu, byłam tylko dzieckiem, gdy oni dobijali lub przekraczali osiemnastkę. Westchnęłam.
Zaraz potem spojrzałam na Sensei, która miała nas uczyć, szlifować język, tak bardzo obcy Japończykom. Czy mi również był nieznany, nowy? Oczywiście, że nie, w końcu byłam z pochodzenia Angielką. Ech, byleby dotrwać do dzwonka i ponownego zatopieniu ząbków w lizakach. Marzyły mi się słodkości... w chwili, gdy za mną panowie chowali szlugi...
// Proszę o nie branie mnie do odpowiedzi. Mogę spowalniać grupę, bo 29.06 mam wylot za granicę.

_________________
Mowa Japońska|Mowa Angielska|Mowa Francuska|
Powrót do góry Go down
Ptaszynka

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2162-kotori-sanata#44806 http://vampireknight.forumpl.net/t2662-ptaszynka#56783
Zarejestrował/a : 17/09/2015
Liczba postów : 119


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Nie Cze 26, 2016 2:03 pm

Kotori zaś była trochę nieobecna. Zdawało się jej, że ta lekcja jej nie dotyczy, skoro angielski zna od podszewki. Słysząc polecenie tylko otworzyła podręcznik, powoli kartkując go w poszukiwaniu strony setnej, sto trzydziestej, aż w końcu wpadła na sto trzydziestą siódmą. Przekartkowała z powrotem, zerkając tylko na hałas, jaki się porobił w klasie. Mundurowa kujonka raczej nie zwracała swoim zachowaniem otoczenia. Jedyną oznaką, że nie była zwykłym robotem było delikatne uniesienie jednej brwi w reakcji na podniesiony głos jednej z dziewczyn. Hm. Znając Midori, zaraz dostanie ochrzan i tyle będzie z wyjaśniania takim tonem jakichś rzeczy. Sama Kotori miała problem z tonacją, więc zaczynała zwracać na niego więcej uwagi by móc się dostosować. Przeczytała zadanie. Odpowiednie słowa pojawiły się w jej głowie. Ochotnikiem być nie chciała. Ocenę miała zagwarantowaną, chociaż nie odmówi, gdyby miała powstać. Takie życie ucznia. Na szczęście siedziała dość daleko, pod oknem, a pół klasy zdawało się wyrywać do odpowiedzi na inne sposoby.
Powrót do góry Go down
Candice

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1690-candice#35460 http://vampireknight.forumpl.net/t2146-hey-i-just-met-you-and-this-is-crazy#44636
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 174


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Nie Cze 26, 2016 9:25 pm

Kiedy tamta "dziewczyna" kazała jej wrócić na miejsce, spojrzała na nią szczerze zdumiona. Mruknęła pod nosem coś w stylu "co za sztywniara", pomachała wchodzącej Kotori i kiedy dzwonek rozbrzmiał na dobre, usiadła grzecznie przy ławce. Kiedy okazało się, że tamta "sztywniara" była tak naprawdę nauczycielką, Candy spaliła buraka, zsuwając się z krzesła i zasłaniając włosami czerwoną ze wstydu twarz. Tylko ona mogła odwalić taką głupotę, serio, nie. Ochłonęła po jakiejś chwili, zerkając raz po raz na spóźnialskich. Przewróciła oczami, gdy do klasy wparował jakiś super-ekstra-yolo-madafaka koleś, taktycznie ignorując wszystkie jego teksty, chociaż serio były godne pożałowania. Nawet ona to wiedziała, to już serio musiało być COŚ na rzeczy!
Lekcja trwała, a Candice wgapiła się w okno, łapiąc totalnego zawiasa. Chyba nawet trochę jej się przysnęło! Gdy więc głowa ześlizgnęła jej się z dłoni, zamrugała szybko i wbiła nieco zamglone spojrzenie w nauczycielkę, która właśnie coś wspomniała o ochotnikach. O NIE, co to to nie, ona w życiu by nie poszła do odpowiedzi z własnej woli. Wyciągnęła więc podręcznik z plecaka i udała, że zaczytała się w zadanie tak bardzo, że straciła kontakt z rzeczywistością. Było mnóstwo innych osób, wyraźnie chętnych do odpowiedzi, niech się wykażą, o!

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 564


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Pon Cze 27, 2016 3:58 pm

Nie nawiązywała już do tego, co działo się wcześniej. Spóźnienia, wszędzie spóźnienia! I na dodatek, brak mundurka u ucznia. Dobra, na to nic nie poradzi teraz, ale potem go wygoni po zgłoszenie się po nowy. I na dodatek jego odzywki... Uniosła lekko brwi, nie komentując tego. A niech spróbuje tylko czegoś nie usłyszeć czy coś!
- Odpowiadacie. To wypowiedź ustna - odpowiedziała mu, zerkając na chwilę na Chizuru i posyłając jej lekki uśmiech, po czym znów spojrzała na Godrica. - Ale jeśli chcesz, możesz zapisać ewentualne wypowiedzi, które będziesz chciał potem wykorzystać.
Oh, jak tutaj wyraźnie wszyscy palili się do zgłoszenia się! Rany, wręcz las rąk, nic tylko wybierać! Aż taki ciężki wybór... Hm... No to kto na ochotnika? Wydawało się wręcz, że każdy traktował lekcję na swój, wybrany sposób. Oczywiście jednak na  ich szczęście lub też nie, nie wiązało się to z tym, że mieliby mieć spokój od odpowiedzi! Czarnowłosa rozglądała się po klasie.
- Skoro nikt nie chce się zgłosić z własnej woli, to wybiorę osoby - odezwała się do nich. - Panowie Enevore i Kyoto zaczynają. Dogadajcie się między sobą, który mówi jako pierwszy.
Nie umknęło jej uwadze to, że najwyraźniej postanowi porozmawiać między sobą, więc, dlaczego by nie wykorzystać tę aktywność?
- Pozostali niech skupią się na ich wypowiedziach, jak również i przygotują się.
Uprzedziła ich od razu. Niech nie myślą, że skoro wybrała już parę, to są wolni! Nie ma tak łatwo. No i oczywiście, jeśli ktoś będzie bardzo rzucać się w oczy, zostanie wybrany również do odpowiedzi. I nikt nie powiedział, że sam temat będzie specjalnie prosty.

Czekam na odpisy do 4 lipca. Obowiązkowo - Godric i Zorah

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Godric

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1508-godric#30492 http://vampireknight.forumpl.net/t1528-godric http://vampireknight.forumpl.net/t2538-relacje-godrica#53827 http://vampireknight.forumpl.net/t2537-kartoteka-godric-a#53825 http://vampireknight.forumpl.net/t2098-godric http://vampireknight.forumpl.net/t1890-apartament-godric-a
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 252


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Pon Cze 27, 2016 7:36 pm

-Lalka zamilcz niepytana, bo łeb stracisz...
Skarcił dziewczynę, która się odezwała w jego kierunku... Za kogo niby się uważała mogąc mu zwracać taką uwagę? Miał prawo do zapytania, do tego dialog, raczej nie nie prowadzi się od razu słownie, bowiem trzeba przemyśleć, to co się ma powiedzieć, bo ale laska chyba jest tak BISTA, że kurwa nie musi mieć karteczek, zeszytów... Niech lepiej zamknie papę...
Z wrogiego nastawienia wyrwał go fakt iż kolega miał fajki, którymi się podzielił, ale hojny! Przyjął z przyjemnością podarunek, chowając go do kurki, bowiem teraz palić nie będzie, aż taki pojebany nie jest...
-Dzięki ziomek.
Mruknął do chłopaka i nawet mrugnął mu oczkiem, oczywiście nie jak te panny co kuszą do grzechu, a raczej gest takiego podziękowania? Chuj z tym... Odbierze to jak zechce. Miał to w sumie w dupie. babka zadała zadanie, na co na twarzy ucznia pojawił się uśmiech.
-spoko, da mi Pani kartkę, wie pani. Bida w kraju i w ogóle, nie mam czym pisać, ani na czym. Choc... -Choć Twoje cycki to dobry materiał do podpisania...
No cóż... Dobrze ze jego matka już nie żyje, bo pewnie gdyby wiedziała, jakiego sprośnego syna ma, to by było jej wstyd... No ale mniejsza o to. Jeśli dostanie kartkę i długopis złapie ja w łapę i zacznie pisać po niej, o dziwo czytelnym, ale drobnym pismem. Tym mógł się pochwalić.
-Młody to za fajkę. Poza tym Godric jestem.
Odparł tyle głośno by tylko chłopak usłyszał, po czym podsunie mu pod jakimś czasie kartkę z zadaniem, wiec nie musiał się główkować z odpowiedzą. Bani nie dostanie. Poza tym przedstawił mu się, choć ten wiedział jak ma na imię, ale teraz zrobił to po to by zacząć, zaproponować mu relacje jako kumple. Bowiem takiego Goda, lepiej mieć po swojej stronie...
Bazgroły Godaa: Hallo.
b: Hallo, sit down, please.
Oh, thank you.
b: My name is Richard Connor, and I am the director of HR. Applied for the position of the hotelier, right?
A: Yes, it's true.
b: Let me see your resume. Yes, she worked as a hotelier in advance. Ok, tell me something about yourself.
A: I graduated in hotel management at the University in Japan. And most of my experience focused on this field. I had an internship at a German company as a hotelier, where after 3 months was hired for 6 monthes as a replacement.
B: Do you know any foreign languages?
A: Yes, I can speak German.
B: That's good. Tell me, why should I hire you?
A: I am responsible, punctual, reliable, I'm good at handling extreme situations, I am a creative and effective person who can communicate easily with others.
B. Do you have any questions for me about work?
A. I would like to ask about earnings.
B. IN the very start, you will earn najżyższą rate, but the commitment of our employees, they get bonuses every month. The answer to the mr?
A. course.
b: Okay. That's all for now. We'll call when we made the decision.
A: Ok, thank you.
b: Thank you.
Nieco mu jednak to zajęło, bo po przeczytaniu tekst miał sens, no a jak wiadomo, nie każdy jest orłem z anglika dlatego potrzebny był czas. Niby taki kozak, a potrafi angielski no kto by pomyślał...
-Pani ale chcemy piątki za zadanie, pomęczyliśmy się...
Odparł wyraźnie, by Mid usłyszała. God miał dobrze zrobione zadanie, dlatego należała mu się nagroda, jak i jego koledze wybranemu do odpowiedzi! A co, niech ma!
-To jak czytamy? Wybierz kwestie i jedzmy z koksem, niech się lekcja już kończy. Zapalić chce.
Rzekł jak by rozbawiony do chłopaka obok, dawno nie czytał zadań, do tego samo ręcznie wykonanych.
Powrót do góry Go down
Zorah

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2336-zorah
Zarejestrował/a : 28/12/2015
Liczba postów : 49


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Wto Cze 28, 2016 11:22 pm

- No problem. - mruknął sennie na podziękowanie.

Jednak nie będzie mógł spokojnie siedzieć i nie rzucać się w oczy. Już na pierwszej lekcji angielskiego będzie musiał nawiązać z kimś dialog. Wymuszony dialog. Shieeet... W tym momencie jego introwertyczna natura skarciła go w umyśle za to, że w ogóle przyszedł na zajęcia, z tymi wszystkimi nowymi osobami... Posłał nauczycielce tylko zblazowane spojrzenie, w którym można było wyczytać: Dlaczego, no weź!. Kontakty z innymi, tym bardziej takie publiczne pogadanki i to w pierwszym tygodniu jego zajęć były niezwykle trudne. No ale nic, działamy.

Spojrzał na kartkę, którą podsunął mu nowy znajomy. Jeśli Midori nie dała jej Godricowi, sam dał mu świstek ze swojego notesu.

- Wezmę osobę B, będę w takim razie właścicielem hotelu. - powiedział i wziął długopis do ręki. Nieco pokreślił, nieco podopisywał, żeby poprawić błędy w swojej kwestii i ułożyć logiczniejszą, spójniejszą gramatycznie czy też stylistycznie wypowiedź - *Ja też*. - szepnął na komentarz o wyjściu na dymka.

a:
b: Good morning, sit down please.
b:
b: My name is Richard Connor, and I am the owner of the Hotel Royal. You would like to apply for the position of the room maid, am I right?
A:
b: Ok, please tell me now something about yourself.
A:
B: Do you know any foreign languages?
A:
B: That's good. Tell me then... Why do you think I should hire you?
A:
B. Do you have any questions about this work?
A.
B. At the very beginning, you will earn the lowest salary, as a junior maid, so it would be... 1000 bucks. But after some time you can get prommoted to a higher rank, as a supervisor or reception manager. Then your earnings would increase. Are you interested?
A.
b: Thank you, so that's all for now. We will call you, when we make the decision.
A:
b: Thank you.


Oczywiście nie wyszła mu próba używania brytyjskich sformułowań, kiedy w końcu mimowolnie użył amerykańskiego słowa "bucks" na dolary. Poza tym jego akcent zdradzał wiele. Nic nie poradzi, nie był ani Anglikiem, ani też Japończykiem uczącym się brytyjskiego. Ale jego wypowiedź była poprawna, choć w nieco innym stylu, niż klasyczny "British English". Poza tym zatrudnianie do pracy było czymś formalnym, więc starał się używać raczej poważnego tonu, nie slangu czy mowy potocznej. Ale na amerykańskie nawyki nic nie poradzi, miał tylko nadzieję, że nauczycielka zaakceptuje inny dialekt.

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 564


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Sro Lip 06, 2016 8:06 pm

A cóż, tutaj nie ma za wiele do opisywania tego, co miało tutaj miejsce. Po prostu nauczycielka wysłuchała wypowiedzi swoich uczniów, nie przerywając im... Jedynie coś zapisywała coś na kartce. Oczywiście, by nie było - wcześniej inną dała Godric'owi, uprzedzając go również, że na lekcję powinien być przygotowany... Więc, mógł śmiało to uznać za ostrzeżenie, że następnym razem nie odpuści mu. I dobrze, że nie wiedziała o jego opinii! Jeszcze by go wykopała stąd za to. I te fajki... Eh. Uznajmy, że nic nie widziała.
Wracając jednak do samej wypowiedzi tej dwójki...
- Całkiem nieźle - pochwaliła ich, gdy skończyli mówić. - W waszym dialogu słyszałam kilka drobnych błędów, ale jest dobrze. Powinieneś starać się unikać mieszania amerykańskiego angielskiego z brytyjskim angielskim - zwróciła się do Zoraha. - Niekiedy przez to ludzie będą mieć problem, by cię zrozumieć. U ciebie zaś są właśnie drobne błędy, ale dotyczące wypowiedzi - skierowała uwagę na Godrica. - Niektóre słowa źle wypowiadasz.
Wzięła dziennik do rąk, jak i długopis, po czym zaczęła w nim pisać.
- Dostaniecie za to pięć z minusem, przez te małe błędy - mieszanie dwóch angielskich? Cóż, dawało się zobaczyć. No i też coś tam jeszcze było... Ale i tak poszło im o wiele lepiej niż by się spodziewała.
I chyba raczej będą zadowoleni z oceny, prawda? Oby tak... Ale nawet jeśli nie, to niech zachowają żale dla siebie, bo przecież nauczycielowi nie wypada pyskować, prawda? I nieważny jest fakt, że wydawała się być w ich wieku!
- Dobra, spójrzcie na kolejne zadanie. Tym razem rozmowa dotyczy wycieczki. Tematyki do omówienia to: koszty, miejsce, atrakcje i zakwaterowanie. Może tym razem pojawią się chętni? - zwróciła się do klasy. Kto by nie chciał dostać dobrej oceny z przedmiotu?

Czas do odpisania do 14 lipca

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Hiyo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2223-hiyo
Zarejestrował/a : 01/11/2015
Liczba postów : 120


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Sro Lip 13, 2016 10:02 pm

Słuchała przykładowej rozmowy o pracę dwójki chłopaków. Poszło im naprawdę nieźle. I dostali piątki, hmm... Może będzie dobrze i z nią? Nauczycielka wydawała się miła. Hiyori spojrzała na zadanie i zaczęła coś skrzętnie notować w swoim zeszycie.

Pomyślmy...

Nie zapisze całego dialogu od razu, woli mówić luźno, niż czytać. Za to wypunktowała sobie wszystko czego będą potrzebowali. Wybrała wycieczkę zagraniczną, do Rzymu, ponieważ lubiła to miasto i była w nim już kilka razy. Oszacowała ile co będzie w miarę kosztowało, w razie czego przygotowała tańsze i ciekawsze atrakcje zamiast tych, które wymyśliła na początku. Wymyśliła Hotel na przedmieściach, ale blisko tamtejszego metra, żeby łatwo było wszędzie dojechać. Bilety na nie nie były, z tego co pamiętała, drogie. W razie czego przecież można chyba zmyślać, prawda?

_________________
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 564


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Sro Lip 27, 2016 7:37 pm

Nie ma co tutaj za wiele do pisania. Fakt dotyczący aktywności uczniów ciut dobijał, ale Midori nie dziwiła się za bardzo - w końcu większość lekcji jest nieciekawa, przez co niektórzy nie chcą się w to angażować. Zabranie kogoś do odpowiedzi również nie było jednak łatwą kwestią, dlatego też ponownie wybrała dwie osoby, przepytując je, po czym, gdy omówiła ich ewentualne błędy, przeszła do normalnej lekcji. Nic szczególnego, czytanie, pisanie, rozwiązywanie zadań. Samodzielnie i wspólnie.
Czarnowłosa starała się prowadzić normalną lekcję i tyle.
Niedługo potem zadzwonił dzwonek zwiastujący koniec lekcji.
- Dziękuję wam za wspólną pracę. Zadania wam nie zadam - odezwała się do nich. - Do widzenia - po tych słowach sama zabrała swoje rzeczy. Gdy już uczniowie opuścili miejsce, zamknęła klasę i zaniosła klucz do pokoju nauczycielskiego. Trochę krótko, ale to już koniec owej lekcji!

Lekcja została zakończona. Nie musicie pisać posta wychodzącego, założenie jest, że wszyscy opuścili owe miejsce. Miłego dnia życzę!

*z/t wszyscy*

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Pon Wrz 04, 2017 5:54 pm

Alison i jej opis Kobieta mimo swojego wieku, była stosunkowo nowa w tym otoczeniu. Nie znała jeszcze wszystkich uczniów, mimo to praca, jak praca. Była tu nie długo, przez co czasem miała jeszcze problemu ze znajdowaniem odpowiednich miejsc, lecz z każdym kolejnym dniem szło jej coraz lepiej. Dzisiejszego dnia, jako że była nowym nauczycielem w szkole, została jej przydzielona lekcja organizacyjna. Niby mało ważna, lecz wiele wnosząca do pozostałego roku edukacyjnego. Tak czy inaczej, ubrana w ubrania ciemnego odcienia, pojawiła się w klasie otwierając ją na roścież, po czym weszła do niej zbliżając się do biurka. Przy nim usiadła spokojnie, kładąc jedynie na blacie swoją torbę. Wyjęła z niej mały notesik, zaś ją samą umieściła po chwili pod biurkiem. Póki co nie pozostało jej nic innego, jak jedynie czekać, aż uczniowie przyjdą, o ile to uczynią.

Edytowany:
Na posty czekam do 6 września, do godziny 19:00.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 



Ostatnio zmieniony przez Cornelius Weidenhards dnia Wto Wrz 05, 2017 9:51 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Pon Wrz 04, 2017 6:44 pm

Jak miło jest wstać rano i pójść na zajęcia. Gabriella nieco zaspana, szybko uczeszała włosy i ubrała się w wygodny dla siebie ubiór. Wygląd. Wychodząc z akademika, trzymała w rękach kanapkę z serem i szynką, co by nie iść na poranne lekcje bez śniadania. Tuż przed salą schowała pozostawione resztki do czarnej torby, a następnie weszła przez otworzone drzwi.
- Dzień dobry. - Przywitała kobietę w czarnych włosach z uśmiechem, a następnie zasiadła w środkowym rzędzie nieco po lewej stronie. Troszkę dziwnie się czuła, będąc w sali pierwsza. Jakoś niespecjalnie jej się spieszyło, ale z pewnością niebawem pojawią się również inni. Przyjrzała się nauczycielce z uwagą, będąc ciekawa jak będą wyglądały prowadzone przez nią zajęcia. W zasadzie Gab nie miała żadnych problemów z nauką, toteż nawet się cieszyła. Była przecież taka młoda, a jej marzeniem było zostać lekarką. Wyciągnęła długopis i zeszyt, wyciszając wcześniej telefon co by nie przeszkadzał w prowadzeniu zajęć. Nieustannie zerkała w stronę drzwi, będąc ciekawa kto dzisiaj zechce uczestniczyć w nadchodzącej lekcji. Nawet obiło się jej o uszy, że ponoć ma dołączyć do nich nocna klasa. Yuna nie do końca w to wierzyła, jednak nie miała nic przeciwko. Ot zwykłe zajęcia, co się szybko skończą.
Uczennica odrzuciła długie, czarne włosy do tyłu i położyła rękę na podbródku, opierając ją o stolik. Druga zaś okręcała długopis, który czasami postukiwał o zeszyt. Ciekawa była jak bardzo będą się różniły te zajęcia niż w jej poprzedniej szkole. A może będą takie same? Dziewczyna poruszyła nieznacznie głową, czekając na resztę. Zobaczymy.
Powrót do góry Go down
Luciel

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3413-luciel#73502 http://vampireknight.forumpl.net/t3415-suuup#73509 http://vampireknight.forumpl.net/t3414-luciel#73505
Zarejestrował/a : 20/07/2017
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Wto Wrz 05, 2017 3:14 am

Zjawił się w klasie. Nawet ubrał ten typowy dla uczniów klasy nocnej mundurek, wow. Szkoda tylko, że ciuch był bardziej szary niż biały. Pokryty częściowo kurzem, bo białowłosy nie wysilił się wystarczająco, by ten był cały czysty. W dodatku na pewno przydałoby mu się niezłe prasowanie. Zapewne biedny łach leżał gdzieś w kącie, taki samotny i porzucony od... err, prawie od kiedy został własnością Luciela, bo ten rzadko kiedy się go tykał. Smutna historia. To na pewno nadawałoby się do Trudnych Spraw.
Oprócz tego wampir oczywiście miał na sobie swoją granatową bluzę. Teraz stwierdź, czy to była ta jedna-jedyna ulubiona, czy po prostu miał wielki zapas granatowych bluz, by mógł zmieniać je regularnie. Choć jakby się tak zastanowić - spalenie starego ubrania zamiast wypranie go byłoby dla niego zapewne wygodniejsze.
- Bry. - przywitał się jakże kulturalnie na wejściu, przechodząc szybko spojrzeniem od jednego do drugiego człowieka. Jego bladą mordę zdobił typowy dla niego, iście leniwy, drobny uśmieszek. Okej, właśnie zrobił pierwsze wrażenie. Zapewne nienajlepsze. Ale też nie zamierzał się starać wyglądać jak ktoś, kim nie był - przybył tutaj po to, by zaliczyć zajęcia. W końcu powtarzał rok przez opuszczanie ich. A to przez... pewne wydarzenia. Przez więcej niż tylko drobne niedogodności. Ale! Aktualnie czuł się dobrze. I zamierzał przez to wszystko przebrnąć - nawet, gdyby znowu coś go złapało. Albo gdyby wydarzyło się coś bardziej paskudnego.
W każdym razie zasiadł w pierwszej lepszej z brzegu wolnej ławce. Właściwie to był nieco zdziwiony, że był jednym z pierwszych przybyłych uczniów. Trochę dziwne to uczucie, yep! W dodatku - uwaga, uwaaagaaa - przybył na lekcję organizacyjną! Powstrzymał swoją chęć ułożenia łba w ramionach, które trzymał na blacie i wyprostował się nieco z tej swojej przygarbionej pozycji, gdy przemknęło mu przez myśl, że może faktycznie powinien zawrzeć jakieś znajomości. Może byłyby w stanie odpowiednio odwrócić uwagę w pewnych momentach.
- Sup? - rzucił do dziewczyny siedzącej w ławce niedaleko, unosząc przy tym nieco dłoń w geście przywitania, choć za żadne machanie ty łapskiem się nie zabierał, bo niby po co. Jego leniwy uśmiech odrobinę się poszerzył. Taki tam przyjazny gest! Luciel na pewno nie należał do tych nieśmiałych typów, choć nie był też duszą towarzystwa. Po prostu... lubił mieć spokój. Ale spokój, cisza i samotność jednak nie zawsze mu na dobre wychodziły.
Oczywiście chciał jeszcze coś dodać, ale ostatecznie stwierdził, że powstrzyma jakoś swoje "wygłupy" przy nauczycielce. Przynajmniej póki co, bo cholera wie, czy przy swojej prawie-wiecznie-rozluźnionej-postawie coś mu się nie wyrwie. A już zwłaszcza, gdy był nieco senny.

_________________

.take yourself far away from nothingness.
.a million miles from emptiness.
.and leave it all behind you.

Powrót do góry Go down
Lukas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas http://vampireknight.forumpl.net/t3540-lucas http://vampireknight.forumpl.net/t3598-relki-lukasa#77828 http://vampireknight.forumpl.net/t3536-lucas http://vampireknight.forumpl.net/t3360-lucas http://vampireknight.forumpl.net/t3558-pokoj-lucasa
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 427


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Wto Wrz 05, 2017 3:53 pm

Na wieść o organizowanej lekcji, postanowiłem się odpowiednio przygotować. Pierwszym miejscem które odwiedziłem, był pokój w którym to przygotowano dla mnie mundurek odpowiedniego rozmiaru. Gdy tylko zebrałem go z leżącego łóżka, ruszyłem go wyprać, by w międzyczasie wziąć porządną kąpiel i doprowadzić się do porządku. Tak minęło mi kilka godzin, by ostatecznie ponownie pojawić się w Akademii, wolnym krokiem wkraczając do Sali, w której pierwszą osobą którą ujrzałem, była nauczycielka.
- Dzień dobry.
Powitałem kobietę spokojnie, wkraczając wgłąb pomieszczenia. Ułożone włosy, zapach perfum, czysty i gładki szkolny mundurek, oraz czarna teczka ze wszelkimi niezbędnymi przyborami dzierżona w dłoni - zupełnie nie przypominałem tego samego Lucasa, którego kojarzyła Gabriella. Co jak co, ale dla mnie sprawy szkolne były sprawami najwyższej wagi, do takiej postawy zostałem przyzwyczajony, w końcu podczas mej nauki w Liceum, zawsze starałem się wypadać jak najlepiej, by przynosić rodzicom powód do dumy, a teraz nie było inaczej. Skoro jednak o Gabrielli mowa, mój wzrok skierował się na nią zaraz po przekroczeniu progu sali, a na twarzy pojawił się automatycznie delikatny uśmiech. Bez zastanowienia ruszyłem więc w stronę ławki obok niej.
- Cześć Gabriello, a jednak dzielimy klasę. - zauważyłem, zasiadając na krześle, kładąc przy tym swą teczkę na blacie stołu, wyciągając z niej długopis i zeszyt w linię. Po chwili jednak ujrzałem odrobinę wyższego, białowłosego chłopaka. Nie wyglądał na przykładnisia, ba, bardziej powiedziałbym że wyglądał jakby przybył tu dla spokoju. Nie mnie jednak oceniać, dlatego też posłałem mu otwartą dłoń w ramach przywitania, z tymże neutralnym wyrazem twarzy. Uh... ciekawe kto jeszcze przyjdzie? Miałem cichą nadzieję, że nie ONA...

_________________
Mowa japońska || Mowa niemiecka || Myśli
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Sro Wrz 06, 2017 5:59 pm

Alison
///Wybiła 19:00, dlatego lekcję czas zacząć.///

Była to pierwsza lekcja tego roczna, zarazem była ona organizacyjną, dlatego tez Alison doskonale miała świadomość iż frekwencja klasy będzie miała wiele do życzenia. Siedziała spokojnie przed biurkiem, czekając na uczniów. Był jeszcze czas, więc nie martwiła się liczebnością klasy. Co jedynie wyjmie sobie listę uczniów, którzy powinni być na lekcji. Siedziała nieruchomo, zerkając monotonnie po klasie. Uczniowie zaczęli się powoli schodzić. Kobieta przywitała się z każdym osobna, obserwując sobie każdą duszyczkę po kolei. Zerknęła na zegarek, który miała na ręce i widząc że już wybiła odpowiednia godzina, skinęła głową, zerkając ponownie po klasie wstając. Spodziewała się większej frekwencji, ale jednak jak widać uczniowie nie biorą poważnie pierwszych lekcji. Nie istotne.
-Na początek prosiłabym, abyście usiedli zgodnie na podział klas. Dzienna przy oknie, a nocna przy ścianie.
Odparła spokojnie, do przybyłych uczniów, choć był tak wielki tłum, że normalnie Ci potykali się o siebie... Ale jednak trzymała się swojego ustalonego grafiku. W przypadku, gdy uczniowie nie zechcą się rozsiąść, zerknie wymownie na Luciela. Skąd podejrzewała? Miała swoje sposoby, ponadto chłopak wyglądał specyficznie.
-Tak więc, zacznijmy, mimo iż jest was tak mało. Jak zapewne wiecie jestem nowym nauczycielem Akademii Cross. Nazywam się Meredith Kiro i będę was uczyć Edukacji Dla Bezpieczeństwa, w skrócie EDB.
Przedstawiła się uczniom, po czym powoli obeszła swoje biurko by się o nie lekko oprzeć, zerkając po uczniach.
-Z racji iż jestem tutaj niedługo prosiłabym by każdy z was przedstawił się, jak i opowiedział coś o sobie.
Standardowa zagrywka nauczycieli, który chcieli poznać uczniów, tym samym zaoszczędzając sobie puszczanie listy obecności. A że było uczniów tak mało, to i taka forma zapoznania była optymalna.
-Może koleżanka zacznie.


Na posty czekam do 9 września do godziny 19:00. W przypadku problemów pisać na GG bądź PW. Kolejność: Najpierw dziewczyna, potem chłopcy.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Black

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1295-black http://vampireknight.forumpl.net/t3386-blacksonka#72651 http://vampireknight.forumpl.net/t3363-black#71993
Zarejestrował/a : 28/11/2013
Liczba postów : 113


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Sro Wrz 06, 2017 7:25 pm

Oczywiście przez całe te zamieszanie w domu odnośnie tego, że Q i V nadal nie powróciły do posiadłości musiała sporo załatwić. Niby nic wielkiego prawda? Małe spóźnienie, czy to coś dziwnego, że komuś może coś wypaść? Nie mniej nie powinna jednak pokazywać tego już pierwszego dnia w tej szkole. Miała już dość problemów ze wcześniejszą wpadką przed szkołą, teraz kolejna? Nie zapowiadało się to dobrze dla młodej wampirzycy. Oczywiście zjawiła się w szkole, dzielnie krocząc po korytarzu w celu dostania się do klasy, gdzie miała odbyć się lekcja. Tym razem miała nawet na sobie szkolny mundurek, pomimo iż nie przypadł jej do gustu i tak została zmuszona do ubrania go.
Zastanawiała się kogo mogła spotkać w klasie, czy będzie tam Gabriella? Jeśli tak to przynajmniej jedna znajoma twarz nie będzie sprawiała, że zacznie lekceważyć sobie naukę. Tylko, czy było jej to potrzebne? Była na tyle stara, że zdołała już poznać nie jeden raz szkolne życie, a więc czego mogłaby się nauczyć nowego w tym miejscu? Niestety by zachować jakiś gram pozorów, że jest normalną ludzką dziewczyną musi przetrwać kolejny rok wałkowania tego samego materiału.
Gdy dotarła już pod drzwi klasy starała się wsłuchać w dźwięki dochodzące z klasy, jednak było tam raczej cicho. Cóż, to co zastanie i kogo zastanie za drzwiami okaże się tylko, gdy przekroczy ich próg.
Chwyciła powoli za klamkę i odtworzyła drzwi tym samym wchodząc do środka klasy. Na początku spojrzała na nauczycielkę. Całe szczęście i nie szczęście była to kobieta, miała jednak nadzieję, że nabuzowani hormonami chłopcy nie będą próbować swoich głupich podrywów względem nauczycielki.
Nie pozostało jej nic innego jak ukłonić się z uśmiechem do kobiety, przepraszając przy tym za swoje spóźnienie już pierwszego dnia szkoły.
- proszę o wybaczenie, nie całkiem umiałam wytłumaczyć jak dojechać do szkoły..
Starała się mówić naturalnie po japońsku, jednak było widać, że owy język był dla niej czymś trudniejszym niż zapewne dla innych, no i strasznie go łamała nieudanymi próbami akcentowania słów tak jak powinno się to robić.
Kiedy już usprawiedliwiła swoje spóźnienie spojrzała na klasę. Był w niej białowłosy chłopak, którego nigdy wcześniej nie spotkała. Następnie dostrzegła Gabi, która sprawiła iż na jej twarzy pojawił się uśmiech, nie mniejszy gdy dostrzegła „jego”, czy to ślepy los, czy też głupie zrządzenie losu dało ich do jednej klasy.
Niefartownie miejsce obok Gabi było zajęte więc postanowiła usiąść przed nią. Krocząc powoli do ławki przyglądała się Lucasowi, przykładając palec do ust.
- dzień dobry wszystkim..
powiedziała cicho nielicznemu gronu uczniów i spokojnie usiadła przed nimi. Była ciekawa reakcji Lucasa na jej widok, jednak nie mogła od tak się obrócić, gdyż byłoby to niezbyt miłe dla nauczycielki.

_________________
I take the dreams that live inside my heart
and splash them across the nightmares in my head
With trembling hands I try to draw
the person that I wish that I could be
Powrót do góry Go down
Haku

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2031-kohaku-fuyuki#43352 http://vampireknight.forumpl.net/t2274-haku#47979
Zarejestrował/a : 20/08/2015
Liczba postów : 91


PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   Sro Wrz 06, 2017 8:04 pm

Właściwie smok mimo, ze był uczniem tej szkoły to nieczęsto miał ochotę chodzić na lekcje. Więc co go tym razem pokusiło na to by jednak na nie pójść? Być może zupełne nudy, albo też jeszcze coś zupełnie innego. No cóż w każdym razie ostatecznie wiedząc doskonale, ze jest spóźniony, smoczy świr postanowił wpaść na lekcje. Ubrany w białe spodnie z mundurku, wyjątkowo nawet miał na sobie czarną koszulę, choć ta była rozpięta, jednak krawat i marynarkę gdzieś najwyraźniej przehandlował z własną słabą pamięcią bo nie miał jej na sobie, czym najzupełniej w świecie się wcale nie przejmował. Z resztą ten świr mało czym się przejmował. Wszedł do klasy chwilę po jakiejś drobnej wampirzycy i pierwsze co zobaczył to nauczyciela. Wampir podszedł dni niej skłonił się
-Witam panią, smok przeprasza za spóźnienie!
Zaczął dosyć jeszcze dobrze, szczególnie jak na niego, lecz potem podnosząc się jego wzrok spoczął na dekolcie kobiety i bez ostrzeżenia chłopak złapał jedną pierś w swoją łapę i potrząsnął tak jakby się witał z czyjąś ręką
-Was też witam śliczniutkie <3.
Wymamrotał do piersi jakby co najmniej miały mieć osobny rozum niż ich właścicielka. Dopiero po tym wyprostował sie całkiem i o ile nie dostał w tym momencie w mordencję to pójdzie usiąść na jakimkolwiek wolnym miejscu, jakby nigdy nic dziwnego nie miało miejsca.

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala lekcyjna nr 2   

Powrót do góry Go down
 
Sala lekcyjna nr 2
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Sala lekcyjna nr 2
» Sala lekcyjna nr 3
» Sala lekcyjna nr 1
» Sala operacyjna
» Sala segregacji

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: PIERWSZE PIĘTRO :: SALE LEKCYJNE-
Skocz do: