IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Minako

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Mieszkanie Minako   Pon Lis 19, 2012 10:46 pm

Apartament jaki zakupiła sobie Minako z zaoszczędzonych pieniędzy wyglądał następująco. Znajdował się w 12-sto piętrowym bloku - na 10 piętrze. Przede wszystkim nie był jakiś super wypasiony, bo wampirzyca nie lubiła szastać pieniędzmi. Miał ogromną powierzchnię, dużo wolnego miejsca. Nie była to jakaś klitka w której mógłby dostać ataków klaustrofobii czy czuć się jak w celi, lecz piękne, wygodne, dobrze oświetlone mieszkanie oczywiście z wbudowanym systemem rolet i zasłon. Pokój dzienny był połączony z holem wejściowym i kuchnią.  
Mieszkanie znajdowało się wysoko dlatego widok z okien był cudowny, na całe wielkie miasto. Szyby były oczywiście zrobione ze specjalnego szkła, wyciszały wnętrze. Minako miała to szczęście bo gdyby nie te dźwiękoszczelne okna, dostałby szału od gwaru i hałasu dochodzącego z dołu.
Sypialnia także, była urządzona w podobnym stylu - jasno dobrane odcienie zielonego i żółtego sprawiały, wrażenie że słońce nigdy nie opuszcza tego pokoju, a okienko było malutkie tuż nad łóżkiem. Łóżko znajdowało się na środku pokoju, było oczywiście dwuosobowe, przykryte blado zieloną pościelą i pięcioma poduszkami w takim samym odcieniu. Po obu stronach łóżka stały mahoniowe szafki, każda z nich posiadała po dwie szuflady, z których pierwsze zamykane były na kluczyk. W całym mieszkaniu za podłogę stanowiły ciemne panele, odcinające się od jasnych mebli. Przez taką kolorystykę mieszkanie sprawiało wrażenie ciepłego i przytulnego, dlatego wampirzyca polubiła je od pierwszej sekundy.
Łazienka oczywiście też pasowała do wszystkiego. Miała piękną duża wannę stojącą na jakby lwich łapach. Do tego duże lustro w pięknej srebrzystej ramie. Ściany lazienki były w nieco chłodniejszych kolorach niż salon i pokój sypialny. Był to mocny fiolet i delikatny roż. Minako bardzo lubiła leżeć w ten wannie godzinami. Posadzka w okół wanny była cała w świeczkach, dużych i małych, zapachowych i tradycyjnych. Wieczorami po ciężkim dniu w Akademii, wampirzyca robiła sobie ze swojej łazienki małe SPA, w którym bardzo dobrze wypoczywała.

Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Pon Lis 02, 2015 11:37 am

W trakcie jej długiego pobytu za granicą, mieszkaniem opiekowała się Pani, którą Minako wynajęła. Sprzątała jej zależały kurz i podlewała niewielkie roślinki rosnące na parapecie w kuchni. Wśród nich były ostre papryczki, mięta, rozmaryn, rukola i truskawki. Pani od opieki nad mieszkaniem, za poleceniem zrobiła także porządne zakupy na przyjazd panienki, więc jak coś będzie miała czym poczęstować gościa.

– Chyba nie jesteś jakimś gwałcicielem czy mordercą, prawda? – zapytała go, ale przecież gdyby był, to i tak by jej szczerze nie odpowiedział. A ona no cóż właśnie sprawia idealne pozory. Tak naprawdę to James zaufał jej, a przecież to ona może być mordercą, mimo że wygląda jak aniołek. Noża brudzić nawet nie musi, aby wbić mu ostre zęby w szyję.
Stop!
Minako nie zamierzała robić nic takiego. Chciala mu po prsotu pomóc, bo wyglądał na zagubionego.
Nie, nie, nie… Minako nie była jak wszystkie pijawki. Nie zamierza się mu oczywiście chwalić, że jest wampirem, ale ona nie jest taka jak wszystkie panny.
No właśnie chyba mu się wydawało, że jest uważniejszy skoro, tak łatwo dał się namowić na nocleg u nieznajomej.
– Umiesz zrobić coś dobrego do jedzenia? Bo tak serio to padam z głodu. – zapytała i od razu wyjaśniła, do czego zmierza. Taksówka jechała szybko przez miasto. W końcu, gdy znaleźli się na miejscu. Minako zapłaciła i wysiadła z auta. Taksówkarz jeszcze chwilę stał na chodniku przed blokiem zielonookiej, ale to już nie interesowało dziewczyny. Podeszła do drzwi, wpisała sześciocyfrowy kod i weszli do klatki.

Winda zawiozła ich na 10-te piętro, Minako sprawnie otworzyła drzwi i jako pierwsza weszła do swojego mieszkanka. Ahhh jak się za nim stęskniła. Następnie uśmiechem, zaprosiła gościa do środka.
- Zapraszam, zapraszam. Czuj się jak u siebie. Tam jest łazienka, jeśli chciałbyś się odświerzyć, ręczniki są w szafce pod umywalką. - przeszła od razu do konkretów. Chciała pokazać Jamesowi, że na prawdę może czuć się jak u siebie. Minako chciała mu pokazać, żeby się nie krępował.
Sama ściągnęła buty i w podskokach podeszła do pułki na wina. Patrzyła chwile na nie, po czym wybrała jedno. Machając butelką w powietrzu zapytała gościa: - Masz może ochotę na Campo Verde Barolo 2000?
Powrót do góry Go down
James

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1959-nathaniel
Zarejestrował/a : 25/07/2015
Liczba postów : 65


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Sro Lis 04, 2015 7:04 pm

Gwałcicielem albo mordercą?
Skądże! Zabicie muchy i bardzo niewielu pijawek, nie dawało mu plakietki z napisem „unikać, bo ubije”. Pokręcił głową, co miało wystarczyć za odpowiedź. Oboje wykazali się małą ostrożnością, ufając od razu drugiej osobie. Dziewczyna zapraszała do siebie całkiem obcego mężczyznę, a on nawet długo nie rozważał tej opcji. Po prostu propozycja nieznajomej była dość wygodna. Złudne poczucie bezpieczeństwa dawała broń, która i tak w chwili niebezpieczeństwa może stać się bezużyteczna. Wystarczy jeden nieuważny ruch lub uczucie zbytniej swobody. Z jednej strony ta niepewność w stosunku do Minako nadal gdzieś się tliła w nim, jednak coraz bardziej gasła.
- A na co masz ochotę?
Przynajmniej będzie mógł się odwdzięczyć przyrządzać jedzenie. Mimo, że to nadal niewielka zapłata za to, że wampirzyca pozwoliła przenocować. Co prawda Nathaniel nie był wybitnym kucharzem, którego potrawy są idealne i bez zarzutów. Zdecydowanie lepiej wychodziło mu pieczenie. Właśnie, może dziewczyna zgodzi się, aby upiekł jakieś dobre ciasto? Zawsze może zrobić je rano. I tak pewnie nie będzie potrafił długo spać, nieprzyzwyczajony do miejsca.
Taksówka w końcu się zatrzymała. Jak tylko wysiadł, zabrał swoje rzeczy i skierował się za Minako. Widząc, ile budynek ma pięter, cieszył się, że posiada coś takiego wygodnego jak winda i na szczęście działała. Wcale nie dziwiłby się, gdyby było inaczej. W końcu często się tak zdarzało. Wszedł do środka, rozglądając się po mieszkaniu. Spodziewał się usłyszeć jakieś głosy, ale było cicho. Czyli mieszkała sama albo inni dopiero mieli się później zjawić. Postawił bagaż przy ścianie tak, żeby można było swobodnie przechodzić i nie wywalić się o niego. Za przykładem gospodyni także zdjął obuwie. Wino? Podszedł do niej, przyglądając się butelce.
- Nie jesteś za młoda? - zapytał. Nie chciał mieć potem problemów, jeśli ktoś by przyszedł i zobaczył, że piją razem, mógłby potem nie móc wytłumaczyć, że przecież on nie ma zamiaru rozpijać młodzieży. Ale... - Niech będzie.
Ha, jednak dał się skusić.
Nieładnie.
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Czw Lis 05, 2015 8:25 pm

Miał broń?? No o tym nie wiedziała, bo nie była Sumermenem i nie miała rentgenowsiego wzroku. Ale gdyby miała, to by dwa razy przemyślala opcję zapraszania uzbrojonego mężczyzny do domu. No ale było już po ptokach, że tak to ujmę. James ściągnął buty i powędrował do Minako, która wybierała winko.
No była głodna. Miała ochotę na kubek świeżej krwi… nie, nie… na coś innego. Uśmiechnęła się do siebie, oblizała dolną wargę i powiedziała.
– A co umiesz robić najlepiej? – zapytała i otworzyła lodówkę, w której półki uginały się pod jedzeniem. Chyba przesadziłam z listą zakupów - pomyślała na widok pękającej w szfach lodówki. Jeszcze sobie pomyśli, że mieszkam ze stadem wilków. - uśmiechnęła się do siebie delikatnie, tak że w lewym policzku pojawił się lekki dołeczek.
– Tu masz potrzebne składniki, zrób cokolwiek. Masz szczęście, jestem taka głodna, że zadowolę się wszystkim, byle było ciepłe. – powiedziała rodośnie i pomyślała: Głód jest najlepszym kucharzem. Mogł też coś upiec, jej było obojętnie. Bo naprawdę była głodna. A w sumie krwi się najadła, przez ostatnie pół roku, to teraz ma ochotę na jakieś ludzkie żarełko.
– Za młoda? Nie, nie masz się o co martwić. – powiedziała i spojrzała na niego, tak jakby walnął jakąś gafę. Nikt inny nie przyjdzie, więc nie miał co przejmować się opinią innych. Gdy tylko James przytaknął, Minako wyjęła otwieracz i zwinnie doslownie w kilka sekund otworzyła wino i rozlała po równo do dwóch kieliszków.
Wzięła jego kieliszek do ręki i wręczyła mu je, trzymając za zgrabną kryształową nóżkę.
– To zdrowie. – powiedziała, cały czas uśmiechając się do James'a.
– Dlaczego przyjechałeś właśnie tutaj? – zapytala, bo musiała jakoś ciągnąc rozmowę, żeby nie siedzieli w milczeniu.
Wohoho mężczyzna w kuchni, może zrobi mu zdjęcie i wyśle do znajomych z Italii. Że już ma mężczyznę, nie zauroczonego który ugotuje jej kolacje. Nie chciała psuć nastroju zdjęciami, bo jeszcze by się James oburzył, że robi mu zdjęcia. A wyglądał na lekko zmęczonego podróżą.
Powrót do góry Go down
James

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1959-nathaniel
Zarejestrował/a : 25/07/2015
Liczba postów : 65


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Pon Lis 09, 2015 7:39 pm

- Robię dobre spaghetti i ciasta - odpowiedział.
Prawda była taka, że najchętniej dzisiaj nie robiłby nic i ugotował lub upiekł następnego dnia, gdy się wyśpi. Jednak nie miał zamiaru wychylać się z tymi myślami. Dziewczyna przyjęła go na noc do domu, aby nie musiał szukać hotelu, który miałby wolny pokój, więc wypadało jakoś się odwdzięczyć. Nie należał do tych ludzi, którzy wykorzystują innych. Uważał, że skoro ktoś robił coś dla niego wypada spłacić dług. Tym bardziej jeśli jest to obcą osoba, którą tak naprawdę nie powinien wiele obchodzić.
- Gdy się odświeże, to zrobię coś dobrego.
Nie odpuści sobie wzięcia prysznicu lub krótkiej kąpieli. Musiał się też przebrać, ale to wszystko potem, gdy upora się z pierwszymi punktami planu.
"Za młoda? Nie, nie masz się o co martwić"
Brew drgnęła wyrażając zdziwnie. Wbrew pozorom te słowa nieco go uspokoiły, chociaż mogło wydawać się inaczej, gdy spoglądał na Minako pytającym wzrokiem. Osobiście dałby dziewczynie nie więcej niż osiemnaście lub dziewiętnaście lat, lecz nie można przecież oceniać po wyglądzie. Kto mający wizualnie 15 lat, mógł być starszy od czterdziestoletniego człowieka. Na przykład świetnie widać przy wampirach.
Ale ona jest człowiekiem.
Zabrał kieliszek. Utkwił spojrzenie w winie, kołysając lekko szkłem. Dawno nie pił, nie mając ku temu jakiejkolwiek okazji.
No to zdrowie.
Zamoczył usta w trunku, delektując się pierwszym łykiem. Dobre.
- Szpital, w którym pracowałem zamknięto, a tutaj akurat dostałem pracę.
Powód był nieco inny, ale nie widział sensu dzielenia się nim.
- Jeśli mogę zapytać. Ile masz lat?

Wybacz, że taki krótki. Na tablecie się źle pisze. ._.
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Wto Lis 10, 2015 5:36 pm

Na wspomnienie o spaghetti oblizala dolną wargę. Na prawdę była już bardzo głodna. Nie potrzebowała jeść tyle razu w ciągu dnia co ludzie, ale bała się, że zaraz „umrze” z głodu.
– Spaghetti było by idealne. – powiedziała zadowolona z faktu, że to nie ona będzie musiała zajmować się garami.
– No tak jasne, idź się umyj. Gorąca woda potrafi zdziałać cuda. – powiedziała mu wciąz uchachana jak nie wiadomo co.
Chciała mu zaproponować jeszcze wszelakie żele do kąpieli, balsamy i ręczniki, ale potem jej wzrok spoczął na bagażu, który nieznajomy przyniósł ze sobą. Tam na pewno ma najpotrzebniejsze rzeczy i Minako nie musiała oferować mu swoich damskich specyfików. A jeśli będzie chciał, to pewnie skorzysta sobie z kremu nawilżającego czy masła do ciała o zapachu mango. Chociaż może nie, bo wtedy tak by pachniał, że Minako mogłaby nie wytrzymać z chęcią powąchania go lub polizania. Uwielbiała to naturalne masło do ciała o zapachu tego pysznego owocu, jakim było właśnie mango.
Oj no bez przesady! Nie wyglądała przecież na 15 lat. To że jej biust był jedynie w wymiarze 70C, to że miała talię osy i dziewczęcą buźkę, nie oznaczało, że ma 15 lat. Przemieniono ją gdy miała 18 lat. Według niej samej, teraz wyglądala dużo poważniej niż wtedy. Dojrzała i wyglądała spokojnie na 21. Jakieś parę lat temu stwierdziła, że właśnie taki wiek będzie podawać napotkanym na swojej drodze osobą.
Ale zostawmy już jej wiek w spokoju, gdy James spróbowal wina, Minako ujrzała coś co jej się spodobało.
– Trafiłam w gust czy raczej nie? – pytanie dotyczyło wina, Minako chciala upewnić się czy dobrze odczytała tę minę zadowolenia, po pierwszym skosztowaniu Campo Verde 2000.
Szpital? Minako nie znosiła szpitali, bała się ich od zawsze. Źle jej się kojarzyły.
– Jesteś lekarzem? – zapytała, trzymając kieliszek za nóżkę i kręcąc delikatnie kieliszkiem, aby wydobyć trzecią nutę smakową tego dobrego wina. Bawiąc się tak kieliszkiem odpowiadziała spokojnie na zadane pytanie. – 21, a ty?

Super, że jest! Poza tym liczy się jakość, a nie długość
Powrót do góry Go down
James

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1959-nathaniel
Zarejestrował/a : 25/07/2015
Liczba postów : 65


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Sob Lis 14, 2015 7:13 pm

- Zrobię je jak tylko się umyję – zapewnił. - Jest dobre – odpowiedział.
Nie znał się na winach i nawet nie był wybredny. Wypije to, co mu podadzą, bez zbędnego kręcenia nosem, marudzenia i udawania specjalisty w dziedzinach trunków. Jeśli coś by mu nie smakowało, powiedziałby o tym wprost.
- Tak, lekarzem. Ty się jeszcze uczysz, czy też pracujesz?
Niby zwykłego studenta nie byłoby stać na mieszkanie, ale może dziewczynę wspomagali rodzice? Zawsze też mogła godzić naukę z pracą, choć nie zawsze jest to wygodną opcją.
Dwadzieścia jeden? Po raz kolejny zmierzył wampirzycę uważnym wzrokiem, jakby miał w oczach rentgen, który wskazuje, gdy ktoś kłamie. Żadna lampka ostrzegawcza nie zajaśniała w jego umyślę, więc całkowicie rozluźnił mięśnie.
- Ja mam 29 lat – powiedział. Opróżnił kieliszek i odstawił go na stół. - Pozwolisz, że skorzystam teraz z łazienki.
Podszedł do swoich rzeczy i otworzył torbę. Westchnął, widząc, że najpotrzebniejsze ubrania są schowane dość głęboko. Źle to rozplanował. Musiał połowę ciuchów wyciągnąć, aby dobrać się do tych właściwych. Przez moment wydawało mu się, że śpiesząc się, zapomniał czarnego T-shirtu i czarnych luźnych spodni, w których zazwyczaj sypiał. Jednak udało mu się to znaleźć i zadowolony wepchnął wszystko co wcześniej wywalił z powrotem do torby. Uprzednio oczywiście zatroszczył się o to, aby zabrać dwa ręczniki. Bagaż przesunął bardziej pod ścianę, żeby nie blokował przejścia.
Szybki prysznic był właśnie tym co potrzebował po długiej podróży. Czuł się odświeżony prawie jak małe dziecko, a nic tak nie poprawia humoru jak odprężenie. Nawet takie chwilowe. Nie chciał długo zajmować łazienki. Przesiadywanie w niej przez długi czas nie byłoby chyba zbyt grzeczne, dlatego stała się jak najszybciej umyć. Wytarł się i ubrał oraz wysuszył nieco włosy ręcznikiem. Powiesił go potem na haczyku, aby zachować taką czystość, jaką zastał, gdy przyszedł. W końcu wyszedł i skierował się tak, gdzie siedziała Minako.
- Chyba nie obrazisz się, że użyłem twojego płynu pod prysznic? Zapomniałem wziąć swoich, a będąc już pod prysznicem nie chciało mi się wychodzić.
No, nie pachniał teraz bardzo męsko, używając kobiecych kosmetyków, ale to jakoś przeżyje. W końcu i tak dzisiaj już nie wychodził i nie musiał zostawiać za sobą woni męskich specjałów.
- Pokażesz mi, gdzie masz miski, makaron i inne rzeczy, aby mógł zrobić spaghetti?
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Czw Lis 19, 2015 7:46 pm

Gdy James powiedział jej, że jest lekarzem. Zmartwiła się. Jest po szkole medycznej i obawiała się, że mógłby coś w niej zauważyć nienaturalnego. Coś co odróżniałoby ją od ludzi. Te mocno zielone oczy? Ta bladawa cera. Chociaż nie, cera to jeszcze nie problem, zawsze może powiedzieć, że jest uczulona na słońce i nie lubi w  nim po prostu przebywać. A te oczy, to … ma nadzieję, że nie będzie musiała zmyślać, że ma takie soczewki kontaktowe. Bo przez ostatnie lata na przykład pogorszył jej się wzrok, czy coś w ten deseń.
– Ja studiuję historię sztuki, a do tego w niektóre weekendy pracuje. Ale to taka praca bardziej dorywcza. Jako kelnerka w jednej z knajpek na mieście. – powiedziała, to wszystko bez ani jednego nawet mrugnięcia okiem. To wszystko było klamstwem, chociaż myślała, żeby znowu iść na studia. A co do pracy, to miała nadzieje, że mimo jej bardzo długiego okresu nieobecności, przyjmą ja do Akademii jako nauczycielkę. Będzie musiała iść do szkoły i pogadać z Dyrektorem na ten temat.
Na pytanie James'a czy może teraz skorzystać z łazienki tylko skinęła głową. W czasie kiedy mężczyzna poszedł wziąć relaksacyjną kąpiel, Minako szybko skoczyła do siebie do pokoju i przebrała się w wygodniejsze ciuszki. Miała na sobie białą koszulę z długim rękawem, tak o rozmiar za dużą. Rozpięte 3 pierwsze guziki, tak że było widać zarys jej biustu. Granatową bieliznę i ciemno granatowe, poszarpane na kolanach jeansy. Została boso, bo jej stopy musiały odpocząć od tych w sumie niewygodnych butów, które miala na sobie przez ostatnie 18 godzin.
Minako obruciła się w stronę łazienki, zanim mężczyzna powiedział choź słowo. To przez znajomy zapach, płynu do kąpieli.
– Jasne, że nic się nie stało. Bardzo ładnie teraz pachniesz. – powiedziała, siedząc dalej na blacie i wpatrując się w niego.
– Oczywiście. – powiedziała i zeskoczyła z blatu, podeszla do szafki wyjęła garnek na makaron i patelnie do zrobienia jakiegoś sosu. Następnie schyliła się do szafki pod zlewem wyciągnęła z niej pomidory oraz deskę do krojenia. Położyła je na blacie. Następnie podeszła do lodówki, otworzyła prawe skrzydło drzwi.
– Proszę, tu masz wszystko czego dusza zapragnie. – powiedziała Minako i pociągnęła kolejny spory dośc łyk wina.
– A jeśli mogę  spytać, to z jakiego miasta przyjechaleś? – nie mogli przecież siedzieć w milczeniu, przez czas przygotowywania kolacji, bo wampirzyca umarlaby z nudów.



Ostatnio zmieniony przez Minako dnia Wto Sty 05, 2016 8:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
James

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1959-nathaniel
Zarejestrował/a : 25/07/2015
Liczba postów : 65


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Sob Gru 26, 2015 10:10 pm

Teoretycznie powinien zauważyć, że z dziewczyną jest coś nie tak. Jednak zmęczenie pomieszanie z radością, że ma załatwiony nocleg, sprawiło, że mężczyzna nie dostrzegł w niej krwiożerczej bestii. Jednak to nie tak, że ufał jej ślepo. Nadal pozostawała dla niego nieznajomą, o której w ogóle nic nie wiedział. Mimo jego wcześniejszych obaw, nie zaobserwował niczego niepokojącego. A może po prostu nie chciał tego dostrzec? Dzień już był na tyle uciążliwy, że nie zamierzał go sobie bardziej komplikować.
- Historia sztuki – powtórzył, jakby sprawdzał wagę tych słów. – Na którym jesteś roku? – zapytał.
Nie umknęło jego uwadze strój wampirzycy. Dyskretnie rzucił na nią okiem, zaraz szybko odwracając wzrok, kierując go w inne bezpieczniejsze miejsce.
Gdy wszystkie produkty zostały  wyciągnięte, przyjrzał się im, oceniając czy nadadzą się na wspaniałe spaghetti, które i tak spieprzy. Wszystko było w porządku. Napełnił pierwszy garnek wodą i odmierzoną na oko ilość makaronu wsypał do środka. Powinno się ugotować, a w tym czasie  zajmie się sosem. Oczywiście pierwsze pod nóż pójdą pomidory. Już miał się zabrać za ich krojenie, kiedy zobaczył coś niepokojącego. Czerwony obłok plątał się między nogami, obejmując nie tylko kuchnię, ale już niemal całe mieszkanie. Zaniepokojony dziwny zjawiskiem, spojrzał na Minako, jakby ta miała znać odpowiedzi na wiszące w powietrzu pytanie. Niewiele rozmyślając nad tym, jaką opcję wybrać, szybko wyłączył piec, na którym gotował się jeszcze makaron. Drapanie w gardle nie zwiastowało nic dobrego. Musiał jak najszybciej wydostać siebie i gospodynię z mieszkania.
- Zwiewamy. – Chciał wydobyć z siebie rozluźniony ton głosu, ale jedyne na co się zdobył to szept. Nie było czasu na spakowanie się i zabranie rzeczy. Otworzył wszystkie okna. Przebywanie we mgle dawało już gorsze efekty niż tylko zachrypnięty głos. Zaczęły dochodzić zawroty głowy. James odnalazł Minako i złapał ją za rękę. Chciał mieć pewność, że dziewczyna na pewno wyjdzie z tego mieszkania, a nie gdzieś padnie. Jako jedyna zaoferowała mu pomoc, więc nie mógł jej teraz zostawić.

z.w + Minako
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Sob Kwi 02, 2016 1:16 pm

Dziewczyna w strasznym szoku jakim była, włóczyła się po mieście parę dni. Bala się wrócić do swojego mieszkania, dlatego przez kilka dni wynajęła sobie prywatny apartament z ochroniarzem u drzwi. Bała się, że może ktoś z Szarej Policji ją śledzi. Dlatego pod drzwiami dziweczyny stał strażnik z naładowaną i gotową do obrony wystraszonej wampirzycy. Przez trzy albo może pięć dni, dziewczyna nie ruszała się z kanapy w owym mieszkaniu. Bała się nawet swojego cienia. Po pewnym czasie zadzwoniła do firmy ochroniarskiej i podziękowała za ochronę, następnie opuściła wynajmowane mieszkanie. Gdy noca wyszła na ulicę, poczuła się bardzi nie swojo. Bała się znowu się bala, jakiegoś ataku, trującym gazem albo przerażających mężczyzn z Szarej Policji. Na zmęczonych nogach, boso dotarła do swojego mieszkania. Dalej miała na sobie czarne skorzane spodnie, który były potargane na kolanach i białą bluzkę, rozpiętą prawie do połowy.
Gdy znalazła się pod swoimi drzwami, doszło do niej, że drzwi zostawili otwarte. Uciekając nie myśli się o zamykaniu drzwi. Weszla więc do swojego mieszkania, było w nim przeraźliwie zimno, bo od paru dni okna i drzwi były pootwierane na ościerz. W salonie brakowało telewizora i paru obrazow na ścianach. Z łazienki znikęły wszystkie buteleczki drogich perfum. Jedzenie w lodowce się przeterminowało, więc wszystko wyrzucila do kosza.
– Dobrze, że wino im starsze tym lepsze. – pocieszyla się szeptem i zabrała się za otwieranie wina. W tych podartych spodniach, pokaleczonych stopach i na wpół rozpietej koszuli, polozyła się na kanapie w swojej sypialni, przyjryla się swoim ulubionym kocem, włączyła cichą spokojną muzyczkę i zaczęła sączyć wino. Cały czas nadsluchiwała, czy ktoś nie puka do drzwi lub nie szwęda się po mieszkaniu. Z tego całego przerażenia, zapomniala zamknać za sobą drzwi na klucz.
Powrót do góry Go down
James

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1959-nathaniel
Zarejestrował/a : 25/07/2015
Liczba postów : 65


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Nie Kwi 17, 2016 7:43 pm

Na szczęście udało mu się przekonać taksówkarza, że zapłaci mu, jak tylko weźmie swoje rzeczy. Prawdopodobnie mężczyzna okazał tyle dobrego serca, gdyż ktoś z jego rodziny także był poszkodowanym przez trującą mgłę, o czym James zdążył się dowiedzieć podczas jazdy. Wysiadł na momencie, w którym nieznajomy opowiadał mu o swoich dzieciach. Strasznie wylewny, nah.
Zapukał w drzwi, nie chcąc wchodzić z buta. Nie było to w końcu jego mieszkanie, więc kultura nakazywała, żeby poczekał, aż ktoś otworzy. Może jej nie ma? Pamiętał, że wyszedł z nią, gdy pojawiły się opary. Później coś nim zawładnęło i pozbawiło świadomości. Od tamtego czasu nie widział Minako, więc musiał sprawdzić, czy dziewczyna bezpiecznie dotarła do siebie. Dobra, chciał jeszcze odzyskać swoje rzeczy. Z ciekawości złapał za klamkę. Drzwi bez oporu ustąpiły. To chyba świadczyło o tym, że właścicielka była w domu. Chyba. Wybiegając tamtego dnia, nie zamykali mieszkania, dlatego równie dobrze mogło być ono puste. Niepewnie wszedł do środka. Nie chciał wyglądać jak złodziej albo wystraszyć Minako. Zerknął na swoją walizkę. Nadal była na swoim miejscu.
- Minako? - zawołał, kierując się do dużego pokoju.

Pierwszy post, więc dosyć krótki, damn.
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Pią Kwi 22, 2016 3:14 pm

Wchodząc do mieszkania mógł poczuć jak zimno w nim było. Minako nie zwróciła uwagi na walizkę James’a, ale faktycznie stała przy wejściu. Mieszkanie zostało w części obrabowane z perfum i ładniejszych obrazów oraz dużego telewizora. Ale rzeczy przygarniętego z dworca James’a stału dalej przy drzwiach. Skoro taksówkarz czekał na niego pod blokiem wizyta James’a nie zapowiadała się na długą. Dziwne więc było to, że zawołał ją po imieniu. Mógł po prostu wziać swoje rzeczy i wyjść, niezauważony.
Gdy zawołał ja po imieniu, ona poderwała się wystraszona jak spłoszony ptak. Wypuściła z rąk kieliszek, który rozpił się, a wino czerwone rozlało się po parkiecie. Brzdęk tłuczonego szła była slychać w calym mieszkaniu, mimo cichej melodii, która uspokajała znerwicowaną i wystraszoną wampirzycę.
Nie pamietała kiedy ostatnio tak się bała? Swojego cienia… każdego niezidentyfikowane szmeru… był taki czas w jej życiu, ale już zapomniała jak to jest.
Glos jej się załamał, przykryła się kocem, nie chciała się nawet wychylać. Ale jej węch wyczuł znajomy zapach, po głosie nie poznała osoby, ale po zapachu bardziej. Tylko nie wiedziała, czy zapach kojarzy jej się z dobrą osobą czy też ze złą.
– Tutaj. – zawołała z pokoju z przygotowanym porłuczonym kieliszkiem w formie tajnej broni, gdyby ktoś chciał ją zaatakować.
Powrót do góry Go down
James

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1959-nathaniel
Zarejestrował/a : 25/07/2015
Liczba postów : 65


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Pią Kwi 29, 2016 8:41 pm

Miałby wziąć rzeczy i tak po prostu pójść? To nie wchodziło w grę. Wiedział, że na dole czeka taksówkarz, ale nie miał zamiaru ulotnić się jak mgła, nawet nie dziękując dziewczynie za gościnę. Nie znał jej, ale to nie przeszkadzało mu w martwieniu się o wampirzycę. Nie widział jej na błoniach, więc miał nadzieję, że jednak siedzi u siebie.
Usłyszał odgłos uderzającego kieliszka o ziemie. To utwierdziło go w przekonaniu, że ktoś jednak jest w mieszkaniu. Szybkim krokiem pokonał drogę do pokoju, gdzie siedziała dziewczyna. Jakoś nie przyszło mu do głowy, że gdyby ktoś inny tam był, to mógłby się na niego rzucić, więc szedł tam jak ostatnia sierota bez żadnej prowizorycznej broni. Na szczęście zobaczył Minako, a nie jakiegoś włamywacza. Odetchnął z uglą, ale uczucie spokoju nie szybko się rozwiało, gdy zorientował się, że studentka jest przestraszona i gotowa rzucić pozostałością kieliszka. Coś się wydarzyło, jak go nie było albo nadal przeżywała tą dziwną sytuację z mgłą?
- Minako? - powtórzył jej imię, jakby nie był do końca pewny, czy to na pewno ona się przed nim znajduje.
Stanął naprzeciwko niej, nie bardzo wiedząc co zrobić. Chyba nie powinna wpaść w panikę albo się go bać?
- Pójdę tylko zapłacić taksówkarzowi i wrócę, ok? Chyba, że wolisz, żebym poszedł.
Dał jej wybór. Przecież nie będzie w jej mieszkaniu wbrew jej woli. Możliwe, że nieznajoma miała dosyć jego towarzystwa, obawiając się, że i tym razem może się coś przytrafić.
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Nie Maj 01, 2016 9:55 pm

Słyszała jak ktoś idzie w jej kierunku. Podeszwa butów nadchodzącej osoby, wydawała charakterystyczny dźwięk na podlodze pokrytej panelami. Nie było to najelegantsze rozwiązanie, meblowania mieszknia. Ale Minako wolała parkiet niż dywan w którym zazwyczaj gromadzą się i gnieżdżą roztocza i inne ochydne zwierzaki.
Rozpoznawała zapach osoby, wiedziała że jest to człowiek, zapach krwi w mieszkaniu był tak uderzający, że nie mogła skupić się na innych rzeczach. Mimo, że James nie był nigdzie ranny ani nic, dziewczyna wyczuwała krew w jego żyłach. Chyba nagromadzony strach, głodowka przez ostatnie dni, wprowadziły ja w taki stan. Miała ochotę napić się jego krwi.
Stop, nie możesz! Nie możesz go skrzywdzić! – krzyczal głos w jej glowie, który na chwilę oderwał ją o wyobrażaniu sobie, jak wbija się swoimi kłami w jego szyję i zahlystuje się jego krwią.
– J..ja...james? – była tak spanikowana, że nie kontrolowała już nawet drzącego głosu. Bała się, ale widok znajomej i niegorźnej osoby troszeczkę ją uspokoił. Nie na długo, niestety?
– Jak wszedłeś? – zapytała, po czym odłożyla swoją prowizoryczną broń, starając się, aby nie zrobić sobie krzywdy kawałkiem szkła. Co nie było takie proste bo ręcę drżały jej jakby były zrobione z galaretki.
Ok – przytaknęła głową, po czym zapytała go po prostu z grzeczności.
– Nie zostałbyś ze mną tylko przez tą jedną noc?
Czekała na jego odpowiedź, a potem wstała, wygramoliła się z łóżka. James mógł zobaczyć, że jest ubrana w dokładnie te same rzeczy, co miała gdy zaprosiła go do siebie. Bluzka była do polowy rozpięta, a stopy miala pokaleczone. Złapała go delikatnie za rękę i popatrzyła mu w oczy, w ktoych czaił się strach.
– Zostałbyś? Wtedy upewnię się, że już mnie nie śledzą. Boję się ich, oni są wszędzie. W całym mieście i śledzą mnie, a jak mnie dopadną, to nic ze mnie nie zostanie. – wyjąknęła, jak zbite zranione zwierze.
Powrót do góry Go down
James

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1959-nathaniel
Zarejestrował/a : 25/07/2015
Liczba postów : 65


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Pią Maj 06, 2016 10:21 pm

"Jak wszedłeś?"
Dyskretnie spojrzał w stronę drzwi. Widział, że z dziewczyną było źle, ale chyba nie zapomniała, że miała otwarte mieszkanie? Chyba było z nią gorzej, niż przypuszczał. Westchnął cicho, przeczesując dłonią włosy.
- No normalnie - odpowiedział.
Usłyszał klakson dochodzący zza okna. No tak, taksówkarz czekał na swoją zapłatę. Choć wydawał się całkiem miły, to pewnie i on miał swoje granice wytrzymałości. Patrzył na Minako, zastanawiając się co zrobić. Chyba wytrzyma bez niego te parę sekund, kiedy będzie miał zejść na dół i zapłacić?
- Poczekaj tutaj chwilę, zaraz wrócę. - powiedział, kierując się do swojej walizki. Szybko wygrzebał portfel i odliczył kwotę. Wybiegł z mieszkania. Nie chciał na długo zostawiać studentki. Obawiał się, że w obecnym stanie może sobie coś zrobić. Jej psychika chyba nie była najstabilniejsza. Zapłacił mężczyźnie, który nie był zadowolony z faktu, że miał tyle czekać. Nie tak się umawiali.
Wrócił do wampirzycy. Miał zamiar czekać na przyjazd siostry albo do następnego dnia, jeśli tamta nie mogłaby się zjawić. Cicho liczył na jej przybycie, może potrafiłaby jakoś pomóc. Cóż, Peterson z swoimi zdolnościami ginekologicznym raczej niewiele zdziała, khym.
- Zostanę.
Nie cofnął ręki, kiedy go złapała, mimo początkowej chęci. Uśmiechnął się ciepło, wolną dłoń kładąc na ramieniu rozmówczyni.
Ktoś ją śledził? Nie wiedział, o czym mówi i nie był do końca pewny, czy chce się dowiedzieć. Jego uwadze nie umknął strój Minako. Ile to dni minęło? Młoda musiała najpierw wziąć prysznic, tak dla zwykłego odświeżenia. Wyglądała, jakby spędziła w łóżku kilka nocy.
- Co się dzieje? Kto cię śledził? - zapytał uspokajającym tonem. - Umyj się, a potem wszystko mi opowiesz, co?
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Pon Maj 16, 2016 7:56 pm

Tak zapomniała i to totalnie, o tym że nie zamknęła drzwi. Ale teraz już nie było to ważne. W końcu była z kimś kogo poznawała, kogo znała… nie jest to chyba jednak dobre określenie. Bo tak naprawdę w ogóle nie znała James’a. Poznali się parę godzin przed mgłą i tyle. A jak on też był w to zamieszany. Pierwszy zobaczył dym, może udawał przerażonego bo to była swego rodzaju podpucha. A może jest on członkiem policji… nie to musiała wykluczyć. Był człowiekiem w 100%

Gdy James opuścił mieszkanie, dziewczyna chcyciła roztrzaskany kieliszek, jako prowizoryczna bron już po raz drugi. Bo przecież ktoś mógł wejśc do mieszkania. Ktoś niepożądany. Jakby bardziej to przemyślała, użyłaby swoich kłów jako skuteczną broń, ale wtedy musiałaby zabić oprawcę albo wymazać mu pamięć. A że dawno nie piła ludzkiej krwi i porządnie się nie odrzywiała, efekt mocy mógłby być ledwo widoczny. Więc wolała nie ryzykować, że jej wampiryzm wyjdzie na jaw.

Popatrzyła na niego, a potem na siebie gdy wspomniał o kąpieli. Zrobiła zniesmaczoną minę, jakby dopiero teraz dotarło do niej, że dalej jest w tych samych ciuchach co parę dni temu. Włosy miała pozlepiane, ale i tak wyglądała dobrze. W końcu nie miała żadnych worków po oczami, śladów zmęczenia. Jedynie strach. Bała się, że któryś z okrutnych szarych policjantów zjawi się w jej mieszkaniu i dokończy to co zaczął robic przed więzieniem. Poniżać ją, doprowadzając do obłędu, a potem jeszcze wykorzystać na wiele sposobów. Poszła więc posłusznie do lazienki, wzieła krótki, lecz gorący prysznic. Po 10 minutach wyszła ubrana w samą bieliznę i zdecydowanie za dużą na nią meską białą koszulę zapinaną na guziki. Włosy miała mokre, opadały jej na ramiona i sięgały za łopatki. Mimo, że nie miała makijażu jej cera była idealna, długie rzęsy podkreślały jej niesamowicie zielone oczy.

Podeszła do James’a i zapytała: – Przepraszam, że jestem taka nieuprzejma. Napijesz się może czegoś? Po czym poszła do kuchni i zagotowała wodę. Z szafki nad blatem kuchennym wyciągnęła dwa kubki. – Kawy czy herbaty? – zapytała, sobie wsypując dwie kopiate łyżki kawy.

Gdy woda się gotowała ona popatrzyła na niego. W jej wzroku było coś, co można by wziąć za nieufność.
– Wszystko zaczęło się wtedy kiedy zostawiłeś mnie samą na ulicy... – popatrzyła na niego z wyrzutem, czekając czy zdecyduje się na kawe czy herbatę.
Powrót do góry Go down
James

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1959-nathaniel
Zarejestrował/a : 25/07/2015
Liczba postów : 65


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Sob Maj 21, 2016 3:36 pm

Czekał cierpliwie, aż Minako skończy brać prysznic. Siedział na kanapie, błądząc wzrokiem po pokoju. Dopiero teraz mógł dokładnie przyjrzeć się meblom i dostrzec, że wiele rzeczy zostało zabranych. Zerwał się na nogi, kiedy wampirzyca wyszła z łazienki. Teraz wygląda o wiele lepiej. Nie było widać w niej tego strachu, który jeszcze niedawno wydawał się ją obezwładniać. Omiótł wzrokiem jej ubiór, szybko koncentrując spojrzenie na czymś innym. Czy ona nie miała ubrań? James westchnął w myślach. Jeszcze wyszedłby na jakiegoś zboczeńca, gdyby zbyt długo patrzył się na dziewczynę.
- Hm, herbaty - odpowiedział.
Poszedł do kuchni za właścicielką mieszkania. Usiadł na krześle, cierpliwie czekając, aż woda się zagotuje. Dobrze, że słysząc słowa studentki, niczego nie pił, bo pewnie by się zachłysnął. On ją zostawił? Przecież to nie tak! Nie chciał ją zostawiać w środku miasta. Nie potrafił sobie dokładnie przypomnieć, co wtedy się stało. Obudził się w więzieniu, a potem w jeszcze innym miejscu. To wszystko było dosyć zagmatwane.
- Nie zostawiłem cię specjalnie - westchnął. - Chciałem wyprowadzić nas z mieszkania, nie wiem, czemu nagle poszedłem. Wiem tyle, że potem wylądowałem w więzieniu Szarych, a potem wszystkich uwolniono. - dokończył.
Sam nie wiedział, czy czuł z tego powodu wyrzuty sumienia Przecież to nie było jego winą, a jednak patrzą cna Minako, męczyły go myśli, że mógł coś zrobić.

Wybacz, że tak krótko i beznadziejnie. Koncentracja i wena gdzieś się ulotniły. :c
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Pon Wrz 05, 2016 9:10 pm

Miała, miała ubrania, ale miała też przystojnego mężczyznę w swoim mieszkaniu i chciała go troszkę pokokietować, swoim wyglądem. Miała przecież idealną figurę, jej piersi miały idelny kształt, a wlosy były długie i lśniące. Nie uszlo jej uwadze, że James zatrzymal na niej swój wzrok… o kilka sekund za długo, co bardzo poprawiło jej humor. Ha! Jej to wcale nie przeszkadzało, że tak się patrzył. I wcale nie uważała go za zboczeńca.
Zaczeła robić mu tej herbaty, woda się gotowała bardzo wolno, jakby na złóść całemu światu. Ale taka jest właśnie złośliwość, rzeczy martwych. Gdy w końcu czajnik lekkim pstryknięciem, oznajmił czekającym że woda już się zagotowała, Minako zalała sobie swoją kawę wodą, a następnie powtórzyła czynność, zalewając wodą torebkę herbaty ekspresowej. Sorry, innej nie miała.
– No niby wiem, ale mimo wszystko zostawiłeś mnie samą na pastwę losu tym zloczyńcom. – powiedziała, po chwili napyslu, nie wiedząc jak przy człowieku nazwać wamiry, żeby nie zorientował się, że ona coś o nich wie. Ba! Że w ogóle wie o ich istnieniu.
– Byłeś w więzieniu? W środku? Zrobili ci krzywdę? – zapytała się go wykazując odrobinę zainteresowania, tym, że jemu mogli zrobić krzywdę. Ukradkiem popatrzyla na jego szyję w miejscu gdzie pulsowala mu żyła, pełna pysznej, smacznej krwi. Nie zaobserwowała tam jakiejś szczególnej rany, to chyba, nie pili z niego.
Na dzwięk „szarych”, zbladła jakby dało się zblednąć jeszcze bardziej… recę się jej zatrzęsły, gdy podawala mu kubek z gorącą herbatą. Kilka kropli wrzątku oblało ja po dłoni, ale ona w ogole na to nie zwrócila uwagi.
– To miałeś szczęście, że ktoś Was uwolnił. – powiedziała, pełna podziwu dla osoby, która nie bała się uwaolnić zakładników Szarych. Ona bala się Szarych… i to bardzo.
Przeszła, przez pokój i rozsiadla się na kanapie, zaraz poklepała miejsce obok siebie, pokazując tym James’owi, aby usiadł obok niej.
– Nie wiesz dlaczego w ogóle zamknęli cię w tym więzieniu? – ciągle pytała tylko o jego przeżycia, w ogóle nie chciała wracać do swoich. Do swidrującego wzroku jednego z wampirów, do uderzeń jakimi została potraktowana, do strasznych propozycji i tego wzroku, który mówił, że chętnie zrobiłby nią wszystko nie patrząc na jej ból i niezadowolenie.
Powrót do góry Go down
James

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1959-nathaniel
Zarejestrował/a : 25/07/2015
Liczba postów : 65


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Nie Wrz 18, 2016 6:57 pm

O jakich zboczeńcach ona mówiła? Zerknął na nią, ściągając brwi. Gdyby jej coś zrobili, to pewnie nie siedziałaby ubrana w taki sposób. A może nie chciała dać po sobie znać, że do czegoś doszło.
- O kim mówisz? - zapytał, zastanawiając się, czy dziewczyna również trafiła do więzienia. W wielkiej celi widział tylko mężczyzn, więc kobiety musiały być w innym pomieszczeniu, o ile w ogóle jakieś były. Wolał sobie nawet nie wyobrażać, co Szarzy mogli z nimi robić.
- Tak, w środku. W sumie to nie wiele pamiętam. Obudziłem się, kiedy ktoś wszystkich uratował - odpowiedział, wzdychając cicho. Wolał zapomnieć o tamtym zdarzeniu, zachowując jedynie świadomość tego, że spotkał swoją siostrę. Właśnie, co się z nią teraz działo? Niby zostawił list, ale do teraz jego komórka milczała i nic nie wskazywało na to, że się nagle rozdzwoni. Tak czy inaczej, obiecał Minako, że zostanie na jedną noc.
Nerwowa reakcja dziewczyny przykuła jego uwagę. Najwyraźniej sama miała styczność z Szarymi, który nie zostawili po sobie dobrego wrażenia. Nie miał zamiaru o nic pytać, skoro sama się nie otworzyła. Nie wiedziałby, jak jej doradzić. Nie był dobry takich sprawach. Pewnie jedyne co zdołałby z siebie wydobyć to "yhym".
Poszedł za nią do pokoju, popijając ciepłą herbatę. Usiadł obok wampirzycy, odstawiając szklankę na stół. Pokręcił przecząco głową, gdy zadała pytanie. Podejrzewał, że ściągali mieszkańców jakimś dziwnym sposobem po to, aby zrobić zapasy krwi. Kto wie, ilu by tak naprawdę wyszło stamtąd żywych, gdyby nie ratunek.
- Lepiej nie rozmawiajmy o tym - mruknął, dając do zrozumienia, że nie zamierzał ciągnąć tego tematu dalej. Tym bardziej że dla obojga nie był on zbyt miły.
- Będziesz potrzebowała pomocy, skoro cię okradziono? - Sam niewiele mógł zaproponować, ale na zawsze jakoś może pomóc na miarę swoich możliwości.
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Sob Wrz 24, 2016 3:51 pm

Nie o zboczeńcach, ale złoczyńcach. Chociaż jakby nie patrzeć można było ich określić i tym i tamtym słowem. Nie zrobili jej nic, na szczęście. Ale mogli, patrzyli na nia w taki sposób, że aż ciarki przechodziły po plecach. Bała się, że mogłaby paść nie tylko osobliwym torturą, ale zostać brutalnie wykorzystana seksualnie. A tego naprawdę, z całego serca walała uniknać.
– O tych co was z tych więzieniach pozamykali. – zawahała się, spoglądnęła na Jemsa i odetchnęla z ulgą, mowiąc w końcu co jej leżało na sercu.
Minako zauważyła, że James na chwilę zmarkotniał, może przywołując akcję z więzienia, przypomniało mu się coś strasznego. A ona była taka, samolubna. Może on też chciał wrocić już do domu, w końcu przyjechał tu z obcego miasta, może ma kogo odwiedzić.
Zdała sobie sprawę, że tą prośbą, aby z nią został na noc, pokazuje mu ze jest rozpieszczonym studenciakiem…
– Ja nie wpadłam na to wcześniej, ale może nie chcesz tu być. Może masz kogo odwiedzić. Może, może... – nie wiedziała co by jeszcze powiedzieć. – To starsznie egoistyczne z mojej strony, nie chce cię do niczego zmuszać. – powiedziała, po czymodsunęła się trochę od niego dajac mu przestrzeń. Żeby nie czuł się tak, że młoda coś od niego chce.
W momencie gdy zapytał o kradzież, Minako zdała sobie sprawę, że był to swego rodzaju przejaw dobroci z jego strony. Czyżby martwił się o mnie? – wampirzyca już zdarzyła sobie coś wyobrazić.
Gdyby został na dłużej mogłabym skosztować jego krwi, na pewno jest tak dobra, jak jego twarz i ciało są przystojne. – zamyśliła się przez chwilkę, po czym odpowiedziała mężczyźnie.
– Dam sobie radę, mam jakieś oszczędności. – usmiechnęła się do niego miło i upiła dwa duże łyki swojej czarnej jak smoła kawy.
Powrót do góry Go down
James

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1959-nathaniel
Zarejestrował/a : 25/07/2015
Liczba postów : 65


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Sro Paź 19, 2016 8:42 pm

Egoistyczne?
Spojrzał na dziewczynę z grymasem zdziwienia na twarzy. Wcale tak tego nie odbierał. Jej prośba wydawała się w pewnym sensie zrozumiała. Mogła się nadal bać, dlatego Nathaniel nie miał żalu. Tym bardziej, że zostając na noc w mieszkaniu Minako, będzie mógł się w jakiś sposób odwięczyć za to, że wcześniej wyciągnęła do niego pomocą dłoń. Z pewnością długo szukałby jakieś punktu zaczepiania, gubiąc się wśród ulic miasta.
- Spokojnie, do niczego mnie nie zmuszasz - zapewnił. Jego siostra i tak nie dawała znaku życia. Przypuszczał, że musiała oddać się w wir pracy i zapomniała o nim lub personel nie dostarczył jej liściku. Nie liczył na jej pomoc. Już kilka dobrych lat jakoś sobie radził, więc nawet nie miał pretensji o to, że się nie zjawiła. - Zostanę tak długo, aż poczujesz się pewniej - dodał, upijając łyk ciepłego napoju.
Nie wiedział, czy Minako może liczyć na swoją rodzinę lub kogokolwiek inne. Stłumił w sobie chęć zasypania jej pytaniami. W końcu to nie była jego sprawa. Znali się zbyt krótko, żeby mógł swobodnie wypytywać o takie rzeczy, nie zagęszczając atmosfery wokół nich.
- Co ze studiami? - zapytał. Mógłby jej zaproponować odprowadzanie na uczelnię, ale mogłaby to źle odebrać. Nie każdy lubi być traktowany jak dziecko, które trzeba dostarczać do szkoły, bo nie potrafi wziąć za siebie odpowiedzialności. Co prawda to była inna sytuacja, ale ciemnowłosy wolał nie wywoływać nierozumień.
- Chcesz coś zjeść czy iść spać? - Sam najchętniej zdrzemnąłby się, ale decyzję pozostawiał dziewczynie.
Powrót do góry Go down
Minako
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t726-minako-sakura
Zarejestrował/a : 09/11/2012
Liczba postów : 160


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Minako   Nie Lis 27, 2016 9:16 pm

Słysząc słowa „zostanę tak długo, jak będziesz tego potrzebować” od razu przez jej głowę przeszedł pomysł: Może na zawsze – ale przecież nie mogła powiedzieć tego na głos. Brakowało jej ostatnio w życiu towarzystwa, a o mężczyźnie nie wspominając. Siedziała rozmarzona i patrzyła mu w twarz. Bardzo schlabiało jej, że James tak powiedział, ale no wiedziała, że będzie musiała dać mu odejść następnego ranka.
Szkoda, że nie zapytał o to co chciał… szkoda, że nie zasypał jej pytaniami, bo wtedy mogliby by dłużej porozmawiać, a widać było, że mężczyzna jest zmęczony i najchętniej poszedł by spać. Dla niej sen nie był priorytetem, ale gdyby mogła iść spać z nim, chętnie usnęła by w jego ramionach.
Minako ogarnij się! O czym ty myślisz?!? – sama zganiła się w myślach wiedząc, że i tak nic z tego nie będzie. Po co marzyć o czymś co jest za daleko…
– A studia, nie przejmuj się zajęcia mam dopiero pojutrze. – kłamstwo bez ani mrugnięcia, zaczynala się robić w tym coraz lepsza i troche ją to przerażało.
– Wyglądasz na zmęczonego, to może chodźmy spać. – powiedziała po czym wstała z łóżka i zaczęła się rozglądać, jakby była w swoim mieszkaniu po raz pierwszy. Nagle zdała sobie sprawy, że ma tylko jedno łóżko w całym mieszkaniu…
Rany jak ja chciałam przenocować obcego na jednym łóżku? Jestem nienormalna. – wyraziła w myślach swoje niezadowolenie z siebie i dziwną irytacje. Zaraz jest jeszcze sofa! – uśmiechnęła się sama do siebie i popatrzyła na James’a ze smutnym wyrazem twarzy.
– Muszę Cię zmartwić, ale mam dla ciebie tą kanapę na której siedzisz, która na pewno jest bardzo nie wygodna albo miejsce w łóżku w mojej sypialni. Co wybierasz? – nie chciala dodawać, że miejsce będzie obok niej, bo by pomyślał, że namawia go do złego. Ale w sumie co by było w tym złego, ona jest grubo po 18-stce on również.
– Jakbyś wybrał sypialnię, dam ci osobną kołdrę i postaram odsunąć się jak najbardziej na krawędź łóżka. – oczywiście musiała coś dodać, bo inaczej te słowa siedziałyby jej w glowie jeszcze przez bardzo długo. Teraz tylko czekala na reakcje i decyzję nieznajomego, wybawiciela.
Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Minako
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: