IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Niewielki wodospad leśny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Sob Paź 11, 2014 9:47 am

Uniosła wzrok spoglądając na niego totalnie zaskoczona. Zgłodniał. A co ona miałam mu dać? Przecież nic nie miała. Spojrzała na niego z uśmiechem na ustach. Rekompensata. Co tam w końcu jej nie zje prawda? Uśmiechnęła się delikatnie i przeniosła wzrok ponownie na wodę.
- Nie mam nic do zaoferowania prócz własnej krwi.
Powiedziałam z powagą w głosie.
- Jeśli obiecasz, że mnie nie zabijesz możesz się posilić zezwalam na to sama.
Powiedziała ze spokojem wypisanym w jej oczach. Nie żartowała ani chwili.
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 11:04 am

Mial jej obiecać, że jej nie zabije? Kajl nic jej nie obieca, jednak nie chce jej śmierci, aż taką złą istotą to on nie jest. Uśmiechnął się leciutki, lecz tajemniczo słysząc jej wypowiedz.
-Gdybym miał Cię zabić, nie wywinęła byś mi się.- Powiedział zgodnie z prawdą. Wyciągnął ku niej swoją dłoń.
-NIe chce Twej śmierci. Nic mi ona nie przyciesie, prócz kłopotów.- Powiedział spokojnie i niemal z prawdą.
-Podejdź do mnie.- Poprosił. Jesli nie podejdzie to ten do niej podejdzie i tak wiele nie ma do stracenia. Ale zdziwiło go nieco jej zachowanie, lecz o o tym później pomyśli. W jego głowie zaczął się rodzić jeszcze dobrze nie przemyślany plan. LEcz co z niego wyjdzie? Zobaczymy wkrótce.
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 11:15 am

Po chwili zdecydowana podeszła do niego słysząc jego zapewnienia. W końcu co miała do stracenia? Wiele owszem miała wiele do stracenia własne życie. Ale co tam w końcu kto jej zabroni ryzyka? Ciotka? W nosie ją ma. Wolała być pewna siebie i swoich decyzji.
- Ufam Ci. Tajemniczy nieznajomy.
Zaśmiała się wesoło i po chwili przybliżyła się do niego jeszcze bardziej.
- Nie mam nic do stracenia.
Zachichotała stojąc przed nim z uśmiechem na ustach
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 11:25 am

Miała wiele do stracenia racja. Kiedy podeszła do niego ten spokojnie złapał ją za dłoń i przyciągnął ją do siebie, tak blisko iż wciągnął ja do siebie na kolana. Słysząc, że mu ufa uśmiechnął się mimowolnie.
-To źle.- POwiedział i przyjrzał się jej ciału. Pochylił się nieco nad nią, a dokładnie nad jej uchem.
-Masz do stracenia wiele i ty o tym wiesz. -Szepnął jej do ucha. -Od kąt moge zacząć? Lub gdzie chcesz?-Zapytał spokojnym, lecz tajemniczym głosem. Co mu szkodzi zapytać.
Aby nie czekać zbytnio długo na jej odpowiedz przejechał ustami po całej długości jej szyi. Jego ruch był niczym macnięcie motyla. W miedzy czasie napajał się jej zapachem ciała. Było od niego ciepło, młodość, życie, zdrowie i inne rzeczy których wampirom czesto brakowało.
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 12:32 pm

Uniosła wzrok na chłopaka i po chwili znalazła się na jego kolanach. Gdy usłyszała jego głos uśmiechnęła się lekko do siebie i wzruszyła ramionami.
- Ja do stracenia? Ja nie mam nic wielkiego do stracenia.
Odparła ze spokojem. Gdy zapytał z jakiego miejsca zacząć uniosła zdziwiona wzrok na niego.
- Od jakiego miejsca? Wszystko mi jedno, bylebyś się napił. Nie lubię oglądać jak się wściekasz.
Przyznała ze spokojem na niego. Czuła jego dotyk ust na karku i nieco zadrżała pod tym dotykiem mimowolnie. Drżała owszem bo nigdy nikt nie muskał tak jak on, jak on jak nikt inny. Westchnęła cicho pod nosem czując jego "pieszczotę".
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 1:39 pm

Cóż nie zamierzał się z nią kłócić, a jeśli twierdzi, że życie nie ma wielkiego znaczenia, no to jej sprawa. NIe odpowiedział na jej słowa, niby co miał jej powiedzieć? Kłócić się z nią? NIe miało by to najmniejszego sensu, więc zamilkł i zajął się ważniejszymi sprawami.
-Poświęcenie godne podziwu.- Wymamrotał sobie pod nosem i przeczesał swoją wolną ręką jej splecione w warkocz włosy. *jak dobrze pamiętam 8D*. Obnażył swoje ostre i długie kły, a następnie przywarł ustami do jej szyi.
-To nie był zwyczajny komplement, miej świadomość, że to może boleć.- Po zapadnięciu słów sprawnym i gwałtownym ruchem zatopił swoje spragnione ludzkiej krwi kły w miękkiej skórze Róży. Aby z dziewczyny ust nie wydobył się żaden zbędny dźwięk, to Kajl przyciągając dziewczynę jeszcze bliżej siebie, zakrył jej usta swoją szponiastą łapą. Nie było to mocne, ale wystarczające by nie wypuścić dźwięku.
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 1:59 pm

Nie chciała się kłócić to prawda. Ale cóż nawet życie nie było dla niej ważne. Gdy wbił kły krzyknęła chwytając go za rękę kurczowo dopiero po chwili puściła czując osłabienie. Gdy pił mógł wyczuć, że nie była tknięta bowiem jej krew smakowała zupełnie inaczej niż innych kobiet. Na tą świadomość sama zarumieniła się po uszy nie zdając sobie z tego świadomości. Bolało, to prawda, ale teraz nie czuła zupełnie nic nie licząc osłabienia. Może w końcu teraz dowie się jak się zwie jej towarzysz. Odruchowo przylgnęła do niego całym ciałem tuląc się jeszcze bardziej do niego.
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 3:20 pm

Wiedział, że spróbuje odreagować poprzez krzyk. NIe bez powodu zakrył jej usta. Nie zareagował zbytnio na to co robiła dziewczyna, teraz liczyło się dla niego to co tak łatwo i płynnie spływało mu po gardle. Zamruczał czując jej krew, mimo to nie miała jakiegoś szczególnego smaku, ale dla niego była w sam raz.
Przysunął ją jeszcze bliżej i wgryzł się mocniej, jak by chciał rozszarpać jej ciało. Jego szczęki coraz mocniej się zaciskały szarpiąc co jakiś czas. Nie zamierzał jeszcze przestawać i najprawdopodobniej tego nie zrobi. Pił powoli jej krew, aby móc nacieszyć sie jej smakiem, ale było mu mało, gdyż był na głodzie, a jeśli ma dobrowolny dostęp do pożywienia to dlaczego ma się powstrzymywać.
Kajl, po chwili dłoń z jej ust wsunął pod jej gównom garderobę. Zrobił to nieświadomi, ale jak to odbierze Róża. Jeśli zacznie krzyczeć to pewnie wampir ją uszkodzi.
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 3:28 pm

Wszystko było jako tako, czuła ból ale nie tak bardzo, dopiero gdy wgryzł się mocniej otworzyła usta chcąc krzyknąć jeszcze głośniej, ale na nic to. Dopiero po chwili poczuła, że słabnie coraz mocniej. Westchnęła pod nosem czując jak słabnie z minuty na minutę. Jeden błąd Kajla sprawił, że Róża zareagowała jękiem i wstydem jednocześnie.
- Nie. Dość.
Jęknęła cicho zmieszana próbując zdjąć jego dłoń jednak serce zaczęło bić niemiarowo powodując, że nie miała sił by protestować. Jej dłoń po prostu musnęła jego dłoń.
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 3:43 pm

Cóż nie zareagował zbytnio na jej słowa. Powolnymi ruchami zaczął szurać swoją szponiastą łapach po jej nagich plecach. Nie robił jej krzywdy, jego ruchy były spokojne i zmysłowe. Osłabienie Róży było do przewidzenia, chyba nie trzeba tłumaczyć czemu.
Przełknął jeszcze kilka łyków jej krwi i czując, że jej serce zaczyna wariować oderwał się od niej sprawnym ruchem. Kiedy tylko zdał sobie sprawę z tego co zrobił wycofał dłoń. Wiedział, że przesadził, a nie chciał doprowadzić do omdlenia dziewczyny wiec postanowił dokonać chaotycznego wyboru. Przegryzł swój język swoimi zębami i nie patrząc na protesty dziewczyny pocałował ją. Dopilnował tego by dziewczyna nie wypluła jego krwi.
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 3:56 pm

Zaskoczona chciała się cofnąć oderwać od niego, ale nie miała sił. Zresztą i tak by nie dała rady w końcu miała do czynienia z wampirem. Gdy oderwał się od niej odetchnęła z ulgą ale zaraz potem stało się coś czego się nie spodziewała. Tego co nastało zaraz potem nawet w snach nie miała. Poczuła pocałunek i zaraz potem poczuła jego krew w ustach chciała się cofnąć od niego ale na nic to. Od razu poczuła jak przełyka jego krew. Co to do licha miało znaczyć? Spojrzała na niego niepewnie odrywając się.
- Czemu?
Zapytała cicho niepewnie spoglądając na niego z uwagą. Oczywiście miała na myśli krew chłopaka.
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 7:14 pm

Ludzie mało wiedza o wampirach, tyle co z opowiadań rodziców, a nawet nie. Kajl, wiedział, ze przesadził, więc nie bez powodu siłą dał jej własną krew. NIe każdy wie, jaką ma właściwość wampirza krew, może to i dobrze.
Kiedy tylko ją pocałował zmrużył lekko oczy i spokojnie czekał. Po chwili kiedy był pewny, że połknęła to co miała, pogłębił pocałunek lekko, a następnie oderwał się od jej ust lecz bardzo powoli. Spojrzał na nią badawczo poprawiając ją by było jej wygodnie. Słysząc jej pytanie spojrzał w jej oczy.
-Bo przesadziłem.-Odpowiedział krótko. Musiała zrozumieć, że nie chciał posunąć się tak daleko, ale wyszło jak zwykle. Niech nawet nie próbuje wstać bo nie utrzyma swojego ciężaru.
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 12, 2014 7:32 pm

"Bo przesadziłem" Nie no idealne tłumaczenie niema co, ale nie umiała się złościć na niego nie dzisiaj, nie tylko alkohol działał jeszcze w niej buzował, do tego to dziwne uczucie. Po prostu nie umiała. Gdy ją całował czuła się...no właśnie jak? Sama nie wiedziała ciężko jej to wyjaśnić. Ale było dobrze bardzo dobrze. Na co zarumieniła się po uszy. Gdy przypomniało się jej co wspomniał o tym, jak się rumieni jeszcze bardziej się zmieszała. Czuła, jak jej siły wracają, jednak mimo to czuła się jeszcze nieco za słabo. Uniosła się lekko ale zaraz po prostu osunęła się ponownie.
- czuje się jakby czołg mnie przejechał.
Zaśmiała się wesoło o dziwo, nie gniewała się na niego o nic.
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Pon Paź 13, 2014 3:58 pm

A co miał kłamać? Powiedział jej krótko i prosto z mostu dlaczego to zrobił, czy to źle? Kajl, nie miał zamiaru teraz puszczać dziewczyny i nie wiadomo czy w ogóle to zrobi, ale czas pokarze swoje. Widząc, ze dziewczyna spłonęła rumieńcem pogładził jej lekko policzek.
-Ładnie ci z rumieńcami.- Powiedział wesołym tonem głosu wycofując dłoń. Słysząc jej stwierdzenie o swoim stanie westchnął pod nosem.
-To dobrze.- Powiedział i pochylił się nad dziewczyną, kiedy tylko próbowała się podnieść. -Leż spokojnie. -Poprosił.
-Byłaś smaczna.- Mówiąc to spojrzał w jej oczy.
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Pon Paź 13, 2014 5:56 pm

Uniosła wzrok spoglądając na niego z uśmiechem niepewności na ustach. Zadowolona przeniosła wzrok na jego twarz.
- Naprawdę? Nie pochlebiaj mi, na pewno aż taka smaczna nie jestem.
Zaśmiała się pod nosem.
- Nic mi nie będzie, poza tym ile można. Najadłeś się? Jak tak, to możesz mnie puścić, nie przewrócę się przecież. Nieco mi lepiej teraz.
Przyznała zgodnie z prawdą
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Pon Paź 13, 2014 6:05 pm

Ach te kobiety. Zawsze gdy mówi im się prawdę one odwracają kota ogonem.
-Dawno się tak nie zachowałem.- Odpowiedział spokojnie spoglądając na nią. może i był na głodzie, ale i smak jej krwi zrobił swoje, że nie chciał przestawać.
Słysząc kolejną jej wypowiedz zamyślił się chwile.
-Najadłem się, za co jestem wdzięczny.- Skinął głową w podzięce. -Ale nie puszcze Cię.- Uśmiechnął się zadziornie. Miło było ją trzymać w swych rękach. -Już chcesz uciekać ode mnie?- Zapytał z miną naburmuszonego dziecka. Oczywiście zrobił specjalnie taką mine.
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Pon Paź 13, 2014 6:42 pm

Słuchała ze spokojem w milczeniu, nie gniewała się bo i po co. Gdy mówił wierzyła, ale nie powiedziała nic co by przekonać go do tego, że wierzy. Dla tego uśmiechając się lekko przeniosła wzrok na niego w milczeniu.
- Nie chcesz mnie puścić a to czemu? Przecież nic dla Ciebie nie znaczę prawda?
Spojrzała na niego z uśmiechem na ustach.
- Niema sprawy. Cieszę się, że mogłam pomóc.
Uśmiechnęła się lekko do niego i przeniosła wzrok na niego.
- Więc jak dowiem się czemu mnie nie puszczasz?
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Wto Paź 14, 2014 8:37 am

Dobrze, że się nie gniewała. Słysząc jej pytanie zaczął się bawić jej warkoczem, nieustannie też patrzył na Róże.
-Skąd ta pewność, że nic dla mnie nie znaczysz?- Odpowiedział pytaniem na pytanie patrząc na nią uważnie. Ludzka logika jest prosta do rozkminienia. Myślą, że nie mają zbytniego znaczenia ich byt, ale jeśli nie było by ich to wampirów też by nie było. Oczywiście są jeszcze tabletki krwi, ale to gówno bardziej wykańcza nić pomaga. NA jej słowa tyle się uśmiechnął.
-Nie puszcze Cię, ponieważ chce mieć Ciebie bliżej siebie.- POwiedział dumnie i z zaciekawieniem czekał na jej reakcje.
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Wto Paź 14, 2014 1:11 pm

- Jesteś bardzo dziwny dzisiaj. Ale ja na prawdę nie mogę tak siedzieć. Poza tym czas powoli na mnie. Wiesz, że nie znoszę siedzieć bezczynnie. Jeśli chcesz możesz iść ze mną, zawsze będzie mi raźniej. A poza tym tutaj niema co siedzieć. To miejsce jest ładne owszem, ale jakieś takie...mrożące krew w żyłach.
Przyznała cicho do niego lekko musnęła go w policzek to było miłe z jego strony.
- Nie mów tak, bo pomyślę, że się zakochałeś.
Zaśmiała się lekko z siebie. Owszem miałaby prawo tak myśleć tym bardziej że jego zachowanie wiele mówi.
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 19, 2014 10:58 am

Czy on jest dzisiaj dziwny? To bzdura, on jest wiecznie dziwny, ale zawsze w jego dziwnym zachowaniu jest plan. NIe bez powody niekiedy robi z siebie idiotę.
-Czy ja Się nie wyraziłem, jasno?- Zapytał zimnym tonem patrząc na dziewczynę. Skoro powiedział, ze nie za zamiaru jej puszczać to tego nie zrobi, a jeśli na zamiar go irytować to powinna wiedzieć, że zirytowany wampir to wampir żądzy krwi i śmierci.
-Skoro powiedziałem, że cię nie puszczę to tego nie zrobie.- Spojrzał w głąb lasu. JEśli ma zamiar się z nim szarpać to powodzenia. Słysząc jej stwierdzenie lekko ochłonął.
-Miłość, jest dla ludzi. Uczucia jakie kiedyś posiadałem, jeśli je miałem z czasem umarły.- Mówił zimnym głosem.
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 19, 2014 11:37 am

Nagły zimny ton głosu nieco spowodował u niej dreszcze, co się działo?
- Możesz przestać? Zaczyna się mi to nie podobać.
Powiedziała chłodno choć nieco niepewnie. W głowie jej czerwona lampa iskrzyła się niebezpiecznie.
- Co masz zamiar zrobić? Nie mam zamiaru tak siedzieć.
Powiedziała ostro próbując uwolnić się z jego uchwytu.
- O Co Ci chodzi?
Zapytała oglądając się w głąb lasu za jego wzrokiem ale nic nie widząc spojrzała ponownie na niego.
- Nie podoba mi się to jak się zaczynasz zachowywać. Puść mnie. Grzecznie o to proszę.
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 19, 2014 12:04 pm

Nie reagował zbytnio na jej słowa, ale jej gadatliwość trochę go wkurwiała. Czując iż próbuje się uwolnić zaśmiał się zimno patrząc nadal na nią. Chciała walczyć z siłą wampira? Ludzka głupota nie zna granic. Słysząc, że chce by ją puścił zamyślił się chwilę.
-hymm...- A dlaczego mam to zrobić?- Zapytał tajemniczym i zimnym głosem. To że jej się zaczyna nie podobać jego zachowanie, to akurat nie jest problem Kajla, prawda? Na jego ustach nie mogło zabraknąć tego uśmiechu, który wyrażał kpinę. PO chwili puścił dziewczynę zrzucając ją z kolan.
-Spróbuj cieknąć lub krzyknąć, to zapewniam cię, że to będzie ostatnia rzecz jaką zrobisz w swoim życiu. - POWiedział chłodno patrząc na nią z uwagą.
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 19, 2014 12:10 pm

Naraz poleciała jak długa na kolana przed Kajlem. Co do cholery się dzieje?! Czemu naraz się tak zmienił? Uniosła się na nogi i spojrzała na chłopaka niepewnie po czym poprawiła się odruchowo.
- Oszalałeś? Nie poznaję Cię.
Powiedziała ostro.
- Uciec? A po co mam uciekać? Nie jestem Twoją własnością, więc nie muszę uciekać. PO prostu sobie pójdę prawda?
Odparła z wściekłością i odwróciła się na pięcie.
- Nie zobaczymy się więcej. Nie takiego Ciebie pamiętam, i nie chce takiego zapamiętać.
Wycedziła przez zęby idąc w kierunku no właśnie...gdzie miała iść? Przystanęła na chwilę i niepewnie skierowała się w stronę lasu z nadzieją, że tam znajdzie wyjście z tego miejsca. Do cholery co z nim się dzieje?
Powrót do góry Go down
Empus

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3504-empus#75792 http://vampireknight.forumpl.net/t1470-telefon-empusa#29997
Zarejestrował/a : 01/03/2014
Liczba postów : 203


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 19, 2014 12:18 pm

-Może i oszalałem,a le radze Ci zamknąć jadaczkę, bo nie jesteśmy sami.- Powiedział i widząc, że dziewczyn idzie w stronę lasu wstał i zaczął iść w innym kierunku.
-Zobaczymy czy mnie nie zobaczysz zabaweczko.- Zaśmiał się zimno stając w miejscu. Dziewczyna wchodząc do lasu musiała mieć koło siebie drzewa, więc Kajl, z mrugnięciem oka pojawił się za Różą.
-Słyszałaś kiedyś jak oddycha drzewo?- Zapytał kładąc szybkim wampirzym ruchem ręce na jej ramiona.
-Jeśli nie to masz okazje.- Dodał zimno sycząc jej do ucha, a następnie dosyć brutalnie przyparł ją do jednego z potężniejszych pni drzew. Jedna ręka podążyła na jej głowę dociskając ją mocniej do drzewa.
-Poddaj się lepiej.- Powiedział zimnym lecz obojętnym głosem
Powrót do góry Go down
Róża De Koss

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1547-roza-de-koss#31620
Zarejestrował/a : 26/08/2014
Liczba postów : 81


PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad leśny   Nie Paź 19, 2014 12:24 pm

Naraz usłyszała jego głos tuż za plecami a jego dłonie poczuła na swoich ramionach. To nie miało się jakoś dobrze zakończyć niemal była tego pewna tym bardziej, jak brutalnie poczuła na policzkach pień drzewa.
- Puszczaj mnie! Nie rozumiem o co Ci chodzi!
Jęknęła cicho nie tylko z bólu ale i przerażenia tym, co się zaczynało dziać. Nagle dotarło do niej co powiedział, nie są sami.
- Zacznę krzyczeć, mówiłeś, że ktoś jest, że nie jesteśmy sami przyjdą mi z pomocą!
Zaczęła pewnym siebie głosem.
- Powiedz czego chcesz, przecież nie jesteś potworem co się z Tobą dzieje?!
Powrót do góry Go down
 
Niewielki wodospad leśny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Niewielki wodospad leśny
» Wodospad Słodkości
» Wodospad Tysiąca Szeptów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: Lasy-
Skocz do: