IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Aleja "Niewidzialnych"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 642


PisanieTemat: Re: Aleja "Niewidzialnych"   Sro Cze 29, 2016 9:55 am

Starcie zostało zakończone. Kotori postanowiła wycofać się zdając się poniekąd na ustępstwo czy też łaskę ze strony wampira. Była z każdą chwilą coraz słabsza i im dłużej walka się przeciągała tym miała mniejsze szanse na przetrwanie. Z kolei Aoi nie należał do rasy panów i wojowników. Kiedyś był nawet przyjaznym osobnikiem i nie musiał... nawet nie mógł... szkolić się w walce. Obrażenia jakich doznał nie należały do najlżejszych. Brzuch wygoi się w kilka godzin, ale gorzej z okiem. Nie wiadomym było co w zanadrzu może mieć łowczyni. Poza tym ryzyko przybycia innych wampirów, bardziej bezwzględnych, także zwiększało się z każdą minutą i kolejną kroplą krwi. Dlatego on też postanowił się wycofać korzystając z okazji. Nawet się przedstawił. Dziwna ta randka. Najpierw się ranią, a potem dopiero przedstawiają. Zupełnie na odwrót względem dawnych romansów. Czasy się zmieniają i młodzież ma swoje własne metody jak widać.

Kotori: Wampir pozwolił Ci się wycofać. Co więcej... Gdy pokonałaś kilka metrów sam także zaczął się cofać po czym zniknął w ciemności. Był ranny, nie lekko nawet, ale nadal miał szybkość wampira i sprawne nogi. Zostałaś sama, a w odległości 20-30 metrów są nieprzytomni ludzie w stanie wątpliwym.
Obrażenia:
Obrzęk lewej ręki. Będzie boleć przez kilka dni, a przez dwa tygodnie będzie się goić.
Prawa noga jest wyziębiona. Za dwa posty fabularne będziesz mogła jej używać, jednakże ból pozostanie przez dwa-trzy dni. Było o krok od odmrożenia. Następnym razem możesz nie mieć tyle szczęścia.

Aoi: Uznałeś, ze dalsza walka byłaby bezcelowa. Nie należałeś do typowych wojowników, a dziewczyna najwyraźniej tak. Nadal wampiryzm oraz modyfikacje brutalnie na Tobie wprowadzone dawały Ci przewagę, lecz jaki byłby koszt wygranej można tylko zgadywać. Dlatego też korzystając, iż niewiasta się wycofuje przedstawiłeś się i czmychnąłeś w ciemną noc.
Obrażenia:
Prawe oko ukrzywdzono dotkliwie. Regeneracja, zakładając picie krwi w normalnych ilościach, zajmie fabularnie około tydzień dla Aoiego. Gdyby był człowiekiem prawdopodobnie by je stracił.
Rana na brzuchu nie ma większego znaczenia. Zregeneruje się w kilka godzin, góra cztery. Szkoda tylko ubranka.

[ Aoi z / t ]
Powrót do góry Go down
Ptaszynka

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2162-kotori-sanata#44806 http://vampireknight.forumpl.net/t2662-ptaszynka#56783
Zarejestrował/a : 17/09/2015
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Aleja "Niewidzialnych"   Sro Cze 29, 2016 11:08 am

Cokolwiek Aoi by nie zrobił,osiągnęłaby swój cel. Atakowanie pierwszemu byłoby samobójstwem. Gdyby jednak została zaatakowana, miała nieco większe szanse na uniknięcie śmierci. Wycofywanie było więc z jednej strony zachętą. Głos specjalnie zmodulowała, czy może pozwoliła sobie przebić przez niego ból, by wampir wyobraził ją sobie jako słabą. Sama wiedziała, że może mu się przeciwstawić. Czuła się dość pewnie na swoim stanowisku, choć wiedziała doskonale, jakie ma szanse. Wampir niemal ją zaskoczył, gdy postanowił odejść.
Odkryłaś swój talent, Kotori. Powiedziała żarliwie w myślach i zaczęła człapać się nieco szybciej w kierunku poszkodowanych. Ignorowała ból, znała go. Po prostu ze sztywną nogą trudno iść normalnie. Potrafisz udawać słabe, słodkie zwierzątka. Uznała ironicznie, zdejmując po drodze maskę. Mogła zrobić to milion razy lepiej. Zbliżyła się w końcu do rannych.
Zobaczyła mocno zaleczone już rany jednej z ofiar. Od razu uznała, że był to wampir. Był blady, nawet jak na wampira, kiepsko wyglądał. To samo dwójka pozostałych. Jeden tylko był przytomny i pojękiwał. Chyba był jej wdzięczny, chociaż nie wyglądało, jakby mógł wydusić z siebie słowo. Kazała mu się nie ruszać i wyjęła z torby telefon. Zawahała się.
Wampiry zaczęły istnieć wśród społeczności. Ten wyglądał, jakby potrzebował pomocy. A niech ich diabli wezmą! Darkhawk pewnie i tak się dowie... Udało się jej nakłonić wampira do zostawienia ofiar, ale sporym kosztem. A mogło być dużo, dużo gorzej. Nie była gotowa na taką potyczkę. Mimo tego zadzwoniła do oświaty, przedstawiła się pseudonimem – Tori, i poinformowała, że znalazła trzy ofiary ataku wampira, w tym wampira. Opisała obrażenia, jakie zauważyła, podała lokalizację. Nie wiedziała, czy dzwoni się po karetkę jak wampir jest ranny, więc uznała, że to całkiem niezłe wyjście, by jako kadet doradzić się kogoś stamtąd. Poza tym co tu robił wampir? W tych okolicznościach ciężko było powiedzieć kto atakował, a kto się bronił, więc dodatkowe zeznania powinny pomóc. Jak już zbiorą tego osobnika, będą mogli wezwać karetki lub pomóc pozostałym. Obiecała złożyć później raport. I czmychnęła. Chociaż inni pewnie woleliby, by tam została. Nie chciała zobaczyć zażenowanego wzroku swojego mentora.

Z/t → kontynuacja

_________________
Powrót do góry Go down
 
Aleja "Niewidzialnych"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Aleja Kwitnących Wiśni
» Aleja czterech króli
» Kwiatowa Aleja
» Aleja sfinksów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: SLUMSY (POŁUDNIE)-
Skocz do: