IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój nauczycielski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Banshee

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t99-banshee-sachiko-fumikana#161 http://vampireknight.forumpl.net/t106-banshee
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 578


PisanieTemat: Pokój nauczycielski   Pon Paź 22, 2012 2:10 pm

Pomieszczenie, gdzie znajduje się kilka biurek, przy których mogą siedzieć i pracować nauczyciele. Znajduje się tu również kącik kuchenny na przygotowanie sobie herbaty czy kawy oraz drobne słodkości. W drugim zaś dostrzec można dwie kanapy a przed nimi ławę. Pod jedną ścianą znajduje się duża szafa z dokumentami, zaś obok niej wywieszona jest gablota z różnymi informacjami jak i również plan lekcji. Ściany pomieszczenia mają kolor ciemnej zieleni, tak samo zasłony. Meble są dębowe, zaś kanapy białe.
Pokój Nauczycielski znajduje się obok Gabinetu Dyrektora.
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Czw Lis 29, 2012 6:57 pm

Nim Azel dojechał do Akademii, umówił się jeszcze w jakiejś klinice Matsushity, gdzie porozmawiali i doktor przebadał jego ciało. Dobrych wieści co prawda dla niego nie miał. Przepisał jednak mu leki, które powinien bez problemu dostać w aptece. Jeśli coś pomogą, będzie dobrze. Jeżeli nie, dostanie mocniejsze z Oświaty. Na razie pozostaje też czekać.
Po tym spotkaniu Azel zajechał do Akademii. Zaparkował samochód, wysiadł i go zamknął, po czym skierował się do głównego budynku szkoły. Minął korytarze docierając do pokoju nauczycielskiego. Pusto jak nic. Coraz częściej mija się z pozostałymi nauczycielami. Torbę postawił przy swoim biurku, które znajdowało się blisko okna, lecz bardziej przy ścianie. Zdjął płaszcz i powiesił go na oparciu fotela obrotowego. Usiadł przy biurku i wyjął średni plik dokumentów, którymi były prace uczniów. Sprawdzone i pozostawało tylko oceny powpisywać do dziennika. A więc wziął się do roboty.

_________________

Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Sob Gru 15, 2012 1:48 pm

Nim Yutaka wraz z Chizuru opuścili budynek Oświaty, udał się on jeszcze na szybko do swojego pokoju, z którego zabrał marynarkę i płaszcz, zakładając na siebie. Na dworze może być jeszcze zimno, zważając na to iż jest zima a pora nad ranem. Ciemno ale tak to już jest w porach zimowych. Wtedy zaś zaprowadził dziewczynę do swojego samochodu i odjechali w znanym kierunku.
Po drodze zadzwonił do Azela przepraszając go o telefon na taką porę, lecz musiał wiedzieć, gdzie go zastanie. Tak się dobrze składało, że Namkaze był w Akademii. Na tym więc zakończyli rozmowę i Yutaka skierował się do Akademii. Nawet jeśli by Azela tam nie było, nie będzie się do niego cofał aż do wioski. Yutaka oczywiście Chizuru powiadomił o obecności jej wuja w szkole. I tak też bez zbędnych problemów zajechali na miejsce.
Yutaka nie przebywał tu dość często, ale z pomocą młodej wampirzycy dali radę znaleźć pokój nauczycielski, kiedy tylko wysiedli z samochodu i weszli do budynku placówki Crossa.
Doktor zapukał do drzwi, po czym nacisnął klamkę i otworzył wpuszczając pierw Chizuru do środka.
- Wybacz najście o tej porze ale to pilne.
Dodawać więcej nie musiał. Azel jako rodzony łowca potrafił rozpoznać zmianę u córki swojego kuzyna. Na pewno będzie tym zaskoczony.

_________________

Powrót do góry Go down
Chizuru

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t167-chizuru-namikaze#189 http://vampireknight.forumpl.net/t170-chizuru#193
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 839


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Sob Gru 15, 2012 2:43 pm

Jak zima, to na dworze oczywiście musiało być zimno. Chizuru miała to szczęście, że na razie nie odczuwała różnicy temperatury. Zabrała jednak płaszczyk, który przyniosła jej Madeline. W końcu kiedy na powrót stanie się człowiekiem, może być jej zimno. Poczekała na doktora, pożegnała się ładnie z tatusiem i ciocią i polazła.
Przez całą drogę do Akademii zastanawiała się, co tak właściwie stanie się z nią po odwampirzeniu. Czy ojciec będzie kazał jej zostać w szkole, która nie była już takim super bezpiecznym miejscem jak kiedyś? A może pozwoli jej zostać w Oświacie i zacząć szkolić się na łowcę? Pożyjemy, zobaczymy.
Yukata i Chizuru rozmawiali sobie pewnie o czymś podczas jazdy, więc kiedy dotarli na miejsce dziewczyna jakby nieco się rozluźniła, chociaż brzuch i tak nadal bolał ją na myśl o tym, co za chwilę miało się stać. Weszli do budynku szkoły i tym razem to Chizuru odgrywała rolę przewodnika. Dobrze, że znała drogę, bo inaczej nieźle mogliby się pogubić. Kiedy stanęli przed drzwiami pokoju nauczycielskiego, siedemnastolatka przeniosła spojrzenie na doktora Matsushitę dając mu tym samym do zrozumienia, że teraz może przejąć sprawy w swoje ręce. Mężczyzna otworzył drzwi, wpuszczając ją pierwszą do środka. Azel siedział sobie przy stole, najwyraźniej czymś zajęty, jednak przerwał czynność kiedy dwójka gości weszła do sali. Chizuru najpierw stała z lekko opuszczoną głową, którą po chwili podniosła, by móc spojrzeć na wujka. Tak, z pewnością będzie bardzo zaskoczony jej przemianą.

_________________


Who’s to know if your soul will fade at all
The one you sold to fool the world
You lost your self-esteem along the way

Chizuru x Elliot
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Sob Gru 15, 2012 3:44 pm

Nie pomylili się. Azel po rozmowie z Yutaką, postanowił nie zbierać się do swojego domu a pozostać w Akademii, skoro miał do niego sprawę. A raczej kogoś przywieźć. Skończywszy przeglądanie prac uczniów, oceny wpisywał do dziennika i wystawiał oceny. Przynajmniej będzie na święta miał wszystko z głowy.
Kiedy rozległo się pukanie, dał pozwolenie na wejście i uniósł głowę by spojrzeć na gości. Yutaka i Chizuru? Normalnie widząc jej twarz kiedy ją uniosła, szok wymalował się na jego twarzy. Wstał i podszedł do dziewczyny nie mogąc uwierzyć w jej bycie wampirem.
- Jak... Kto Ci to zrobił? - Spytał zaniepokojony. Yutaka wszedł do środka za dziewczyną i zamknął drzwi za sobą zbliżając się po chwili do owej dwójki.
- Szanowny Burmistrz. Marcus postarał się o krew, lecz nie było to łatwe. Mam nadzieję, że zastaliśmy Kaiena? - Odpowiedzią doktor wyręczył Chizuru, mimo iż dała mu znać że dalej sama sobie poradzi. To jednak nic nie wiadomo. Azel to słysząc, od ruchowo przytulił wampirzycę do siebie, jakby na pocieszenie. W końcu uczył ją w tej szkole przez jakiś czas.
- Powinien być w swoim gabinecie. - Odpowiedział im choć pewny nie był. Równie dobrze Kaien mógł teraz przebywać w swoim apartamencie i spać jak na obecną porę przystało. Spojrzał na Chizuru głaszcząc ją po włosach. To chyba cud że nie dostał zawału. Ale nie wiadomo jak chłop zareaguje na wieść iż jego kuzynka żyje!


[Możesz odpisać Chizuru]

_________________

Powrót do góry Go down
Chizuru

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t167-chizuru-namikaze#189 http://vampireknight.forumpl.net/t170-chizuru#193
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 839


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Sob Gru 15, 2012 4:43 pm

Właśnie! Nadchodziła przerwa świąteczna i wszyscy nauczyciele powoli wystawiali już oceny. Ciekawe jak też ten rok szkolny zakończy się dla Chizuru. Obstawiała, że nie będzie źle, bo mimo iż nigdy nie lubiła się uczyć głupia nie była. Znała podstawy, dzięki którym łatwiej było jej nie tylko zapamiętać wszystko z lekcji ale także, w razie gdyby czegoś zapomniała, wysunąć logiczne wnioski.
Chizuru już otwierała usta, żeby odpowiedzieć Azelowi, jednak została wyręczona przez Yukatę. Nie lubiła, kiedy ktoś wtrącał jej się do wypowiedzi, jednak w tym przypadku chyba jej ulżyło. Temat nie był łatwy, a ona wolała unikać trudnych rozmów. Dlatego zamknęła usta i pokiwała głową na potwierdzenie słów doktora. Wtedy stało się coś, czego Chizuru się nie spodziewała. Kiedy Azel przygarnął ją do siebie, na początku zesztywniała z rękami wzdłuż ciała, robiąc wielkie oczy. Jasne, byli rodziną i Azel przecież ją uczył, ale szczerze mówiąc nie spodziewała się, że tak po prostu ją przytuli. Stała taka zaskoczona przez krótką chwilę, jednak w końcu sama objęła wujka w pasie. Teraz już nie czuła, że jest sama. W końcu Azel ją puścił, a Chizuru odsunęła się do niego, jednak nie tak daleko jak stała przed chwilą. Dała tym samym do zrozumienia, że mu ufa i chce, żeby poszedł z nimi do dyrektora.
- To może... Może w takim razie zadzwonić i się upewnić? - spytała, bo przecież nie będzie tak cały czas stać i nic nie mówić.
Na wieść, iż Madeline jednak żyje, Azel rzeczywiście mógłby dostać zawału, skoro ma chore serce. Może więc warto go wcześniej delikatnie uprzedzić zanim spotka się z kuzynką twarzą w twarz? Ale to już nie działka Chizuru, tym powinien zająć się Marcus. Zresztą, reakcji Chizu i tak nikt chyba nie przebije.

_________________


Who’s to know if your soul will fade at all
The one you sold to fool the world
You lost your self-esteem along the way

Chizuru x Elliot
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Sob Gru 15, 2012 5:17 pm

Właściwie to racja. Nikt reakcji Chizuru nie przebije. Chyba że Azel dostając zawału na miejscu, przez co musieliby go reanimować. Ale miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie. Najwidoczniej przywykł do faktu, że członkowie rodziny Namikaze trafiali w różny sposób jako ofiary wampirów. Także jego najstarszy brat był jednym z nich, ale niestety skończył swój żywot z ręki własnego dziecka.
Yutaka wyręczył dziewczynę, więc nie musiała się produkować. I w sumie im szybciej to załatwią, będą mieli jedną sprawę z głowy. A to, co zadecyduje o jej edukacji ojciec, pozostawało w jego głowie. Na pewno wiedział już co zrobi. Rok szkolny w Akademii dobiegał końca. Także do kwietnia, dziewczyna będzie miała co robić.
Azel objął ją z własnej troski, bo znał cierpienie tych, co stali się wampirami. W prawdzie to też członek jego rodziny także jak tu nie pokazać, że jest się dobrym wujkiem i wspierającym córkę kuzyna? Dał jej tym samym efekt zaufania i poczucia bezpieczeństwa. Gdyby oczywiście nie to cholerstwo na jego lewym nadgarstku.
- Zajrzymy do gabinetu. Jak go tam nie będzie, sprawdzimy w apartamencie. - Oznajmił Azel a Yutaka się zgodził. Zapewne Chizuru także. Więc cała trójka opuściła pokój nauczycielski zmierzając do gabinetu Crossa.


[z/t cała trójka]

_________________

Powrót do góry Go down
Shiro

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1563-shiro-matsuke
Zarejestrował/a : 21/09/2014
Liczba postów : 23


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Nie Lis 16, 2014 8:32 pm

Minęło parę chwil a ta mało zgrana dwójka samozwańczych wybrańców znalazła się w pobliżu pokoju nauczycielskiego. Shiro rzucił torbę na ziemie aktywując tym znajdujący się w niej odtwarzacz do muzyki w którym leciała następująca piosenka Mission Impossible. Nadeszła pora na dostrojenie swego ubioru. Na początek zawinięcie rękawów, a zaraz po tym delikatne rozpięcie zamka do okolic mostka. Błysk w lewym oku podkreślił gwałtowny ruch ramion który postawił kołnierzyk kończąc tym przygotowania. Spojrzał na Błąda znaczy Bonda robiąc sztuczną minę a mianowicie to ugiął brwi przybierając tym twarz wojownika. Korytarz wydawał się podejrzanie czysty, przerzuciwszy grzywę na lewo i prawo szepnął przez ramie.
- Dobra... tu Shen rozpoczynam rekonesans, over.
Gigantyczny dystans dzielący ich od pokoju to... 2 metry, niby mało ale jednak. Efektowny przewrót przez barek a do celu pozostało jeszcze 1.5 metra. Przykucnięty przytulił się do ściany plecami, tym krabowym chodem pokonał kolejny metr. Jeszcze tylko pól metra i jestem na miejscu. Nie mogę zawieść mam przeczesz 300-dniowe doświadczenie w grach video. Pocieszył się tą myślą w końcu na jego barkach leżało najbardziej odpowiedzialne zadanie tej akcji. Jego wzrok skierował na lampę w nadziei otrzymania natchnienia. *Wyobraźnia Shiro* Światło znikło a on znalazł się w sercu samego pola bitwy - zbombardowanej akademii. W tle słychać było krzyki umierających żołnierzy świsty latających pocisków, a tutaj tuż przed nim drzwi lśniące blaskiem przeznaczenia za którymi skrywały się odpowiedzi na wszystkie pytania. Nagle rzucił się na ziemie robiąc unik przed wyimaginowanym pociskiem RPG Ha! W quake to codzienność. Kiedy doczołgał się w końcu do tych drzwi to rzecz jasna próbował je otworzyć jednak nieskutecznie, na szczęście elastyczne umiejętności jego partnera powinny załatwić sprawę.
- Bond! Teren zabezpieczony... Otrzymałem dodatkowe rozkazy od bazy, jeśli uda ci się znaleźć jakieś słodycze to maż mi je przekazać. Przydadzą nam się teraz twoje... Eghm... Specjalne umiejętności - Szepnął w stronę towarzysza samemu stojąc w kompletnym bezruchu udając tym łodygę stokrotki którą zasłonił twarz przybierając tym sposobem nierozpoznawalny kamuflaż...no prawie.

_________________
Powrót do góry Go down
Daniel

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1561-daniel-ravencroft#32255
Zarejestrował/a : 18/09/2014
Liczba postów : 54


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Nie Lis 16, 2014 9:39 pm

Po dotarciu na miejsce należało szybko się uporać z włamaniem, tym bardziej, że Dan nie zamierzał z tym ociągać się ani chwili dłużej. Zaśmiał się widząc poczynania Shiro któremu akompaniowała muzyka z filmu. Rzecz jasna obserwował go zza węgła z zamiarem dania w długą, gdyby ktoś się nagle pojawił.
- Przyjąłem... Ruszaj siedzenie Bondowy przydupasie. - Odparł pokazując mu gestem dłoni ok. Gdy agent dotarł sam również postanowił włączyć się do akcji. Poczuł nawet wyzwanie widząc podrygi Shiro i nie zamierzał ustępować pola. Wziął głęboki oddech, zrobił poważną minę i robiąc z prawej dłoni pistolet wkroczył imponującym skokiem wprost na ścianę od, której się zwinne odbił prawą nogą wykonując dzięki impetowi zgrabne salto w locie.
- Dam, dam, dam, dam daam. - Wtórował lecącej muzyce strzelając z wyimaginowanego pistoletu do równie nieprawdziwych przeciwników. Jeden snajper, grenadier, mnóstwo krwi i... Kamerdyner nosi garnitur, więc to równie dobry powód, by go także zastrzelić. Myślał nie przerywając ostrzału w trakcie lotu lądując ostatecznie tuż pod samiusieńkimi drzwiami. Uśmiechnął się kątem ust z zakrytymi przez włosy oczami spoglądając na niego z politowaniem.
- Musisz się jeszcze wiele nauczyć... Jakby korytarz był wypchany laserami to bym prawdopodobnie zbierał teraz Twoje dymiące szczątki. - Rzucił odgarniając włosy, by lepiej przyjrzeć się drzwiom. Mierząc je od podłogi do sufitu ukucnął drapiąc brodę. Zajrzał do środka przez dziurkę od klucza, by się upewnić, że w środku jest pusto. Nie zamierzał w końcu dać ciała podczas pierwszej akademickiej akcji.
- Pusto, chyba że znowu oślepłem na prawe oko... - urwał niepewnie odklejając się od dziurki machając sobie zabandażowaną dłonią przed twarzą. - Nie jednak wszystko w porządku. - Uśmiechnął się głupkowato od ucha do ucha w stronę Shiro, po czym wyjął wytrychy i zabrał się za otwieranie zamku.
- Żadna szparka mi się jeszcze nie oparła a i tej opór zdławię w mgnieniu oka... Zabrzmiało poetycko nie sądzisz? - Zachichotał słysząc po chwili cichy szczęk po, którym delikatnie pchnął drzwi, które mimowolnie ustąpiły.
- Miej oko na korytarz potrwa, to... A w sumie to nie wiem. - Wzruszył ramionami robiąc obojętną minę i pewnym krokiem wchodząc do środka. Wewnątrz zapalił światło rozglądając się dziko na boki aż przydługawa grzywa omiotła wszystko wokół głowy. Zaraz potem podszedł do szafki, w której spodziewał się znaleźć dokumenty i jak zawsze jego kryminogenne doświadczenie go nie zawiodło.
- Gdzieś tu muszą być... - Mamrotał grzebiąc palcami w dokumentach wyjmując w końcu jedną kopertę podpisaną "Akademia Cross". Rzecz jasna interesowała go konkretna zawartość, a mianowicie plany budynku, które dość szybko znalazł. Odpowiednie papiery wyłożył na biurko robiąc kolejno każdemu z osobna zdjęcia komórką. Nigdy nie wiadomo kiedy się coś takiego może przydać... Podziemia? Całkiem rozległe. Pomyślał zaciekawiony i kończąc ostatnie pstryknięcie schował dokumentację z powrotem do szafeczki. Mógł w zasadzie już wychodzić, ale wtem kątem oka spostrzegł miskę pełną drobnych słodkości. Zaciskając dłonie ze wzruszenia natychmiast podbiegł do skarbu rozglądając się na boki.
- Chyba się poczęstuje... Jakiś sprzeciw? Tak myślałem. - Wybuchł śmiechem łapiąc miskę i łapczywie zaczynając garściami opychać się słodyczami. Darmowe jedzenie... Wybacz Shiro, ale one są takie dobre. Myślał czując nasilającą się euforię powodowaną rozpływającym się w ustach cukrem.


Ostatnio zmieniony przez Daniel dnia Nie Lis 16, 2014 11:46 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Nie Lis 16, 2014 10:44 pm

Chłopcy raczej powinni się spodziewać, że niebawem mogą nie być sami. Victor - nauczyciel WOS' u musiał udać się do pokoju aby zza pamięci zająć się ustaleniem najbliższych zajęć. Musiał sprawdzić jak ustawieni są inni nauczyciele i w jakich dniach, żeby i on mógł pouczyć młodzież. No i oczywiście nie może spodziewać się, że niedawno spotkamy chłopak uraczy wciągnąć swojego koleżkę do włamania się do pokoju nauczycielskiego. Ale żeby nie psuć panom od razu zabawy, Victor dopiero zmierzał korytarzem po ciemku, nie spieszył się także, acz jego ciężkie kroki były dobrze słyszalne w tej ciszy. Jak panowie zareagują? A może gdzieś się ukryją, jak to bywa w filmach? W każdym razie mieli niewiele czasu do przyjścia nauczyciela. A i warto dodać... drzwiami nie uciekną, bowiem Vic z łatwością ich dojrzy, a później dopadnie, żeby ustawić pod dyrektorem.
Powrót do góry Go down
Shiro

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1563-shiro-matsuke
Zarejestrował/a : 21/09/2014
Liczba postów : 23


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Pon Lis 17, 2014 12:44 am

- A tam gadasz, ja po prostu nie jestem fanem przemocy... TO ty od tego jesteś! - Zaśmiał się głośno, gdy kończył to zdanie. Zresztą taka była prawda, pokojowe podeście spotęgowane chęcią pomocy innym sprawiło, iż preferował zdobywać znajomych albo przynajmniej nie mieć tak zwanych wrogów. Drzwi zostały nareszcie otwarte a Daniel po raz kolejny udowadnia że jest większym zbokiem od niego.
- Szparki... tera zabrzmiałeś jak zbok. - Skomentował chichocząc pod nosem. Gdy jego kompan baraszkował w papierach nasza dzielna stokrotka Shiro kiwała się uważnie na lewo i prawo ale puki co było cicho. Doszedł do wniosku, że akademia jest naprawdę wielka co dawało wiele możliwości, więc zapytał zaciekawionym tonem zerkając jak Bond robi zdjęcia papierom.
- Hej, może zrobimy sobie potem przygodę ala Indiana Jones?
Odleciał na chwile w świat swoich fantazji gdzie przemierzał niezbadane zakamarki tego budynku. Uwaga jego natychmiast została porwana przez szelest papierków, bowiem słyszał to tak wyraźnie że nawet czas zwolnił kiedy to cukierek za cukierkiem był pozbawiany opakowania.
- C-c-c-ukier...ZOSTAW DLA MNIE... - Zaczął wyciągać rękę w stronę pokoju, lecz na szczęście został wyrwany owego transu przez nieznane mu kroki dobiegające gdzieś  tam z oddali ciemnego korytarza. Po głośności i częstotliwości można było ustalić, że była to wysoka i dorosła osoba.
Zbladł, a stokrotka opadała bezwładnie na podłogę. Bez zastanowienia czmychnął jak wiatr do pokoju nauczycielskiego zatrzaskując za sobą drzwi. Ale wtopa i to na początku roku... a co jeśli mnie skreślą.... a co jeśli zabiorą cukierki... NIEEEEEEEEEE! Jeśli zabiorą mi lody truskawkowe to się chyba... Złapał samego siebie za usta wydając stłumiony pisk biegał tak przez chwile od ściany do ściany w pokoju.
- Nauczyciel idzie tutaj!!!!! - Jęknął do blondyna rzucając się na miskę wypełnioną słodyczami niczym waleczny niedźwiedź rozrywał i pożerał chwila... On to pochłaniał.
- Omn nom nom... trzeba się ukryć... nom nom om. - wykrztusił z siebie mając masę cukierków w buzi przez co było ciężko go zrozumieć. Głośne przełknięcie, lecz ilość cukru nie była wystarczająca aby go uspokoić co skończyło się na tym, iż zaczął odbijać się po podłodze jak ryba bez wody. Prędzej czy później trafił na środek pomieszczenia sapiąc przy tym strasznie. Gdy już wszystko wydawało się stracone wpadł na genialny pomysł i zwinął się w kłębek udając żółwia.

_________________
Powrót do góry Go down
Daniel

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1561-daniel-ravencroft#32255
Zarejestrował/a : 18/09/2014
Liczba postów : 54


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Pon Lis 17, 2014 2:06 am

Blondyn z początku spojrzał na niego tak jakby nie chciał, by to , co mówił naprawdę się działo. Dlatego kontynuował jedzenie cukierków, choć, gdy tylko chłopak się dostał do środka i sam rzucił się do miski i spojrzał na niego osłupiały.
- Powiedz, a więc idzie tu nauczyciel, a Ty postanowiłeś uciec do pokoju, zatrzasnąć nas w środku i zapomnieć o puszczeniu strzałki? - Patrzył na niego robiąc żałosną pozbawioną wyrazu minę którą zaraz zasłonił facepalm. Przejeżdżając sobie ręką po twarzy puścił miskę i odsunął się czując jak wzbiera w, nim drobna panika.
- Nie krępuj się, nie przeszkadzaj sobie, jedz śmiało, bo wcale nie właduje się zaraz tu nauczyciel z trylionem pytań i aluzji nie naprawdę... Baka! Yaro! - Wybuchł nagle łapiąc się za włosy zmuszając się do szybkiego myślenia jednak, wtedy w trakcie chodzenia w kółko po pomieszczeniu spojrzał osłupiały na kuzyna.
- Cooo, ty robisz? - Wyszeptał niemalże niesłyszalnie widząc jak Shiro tarza się po podłodze jak ryba wyjęta z wody, a później zwija się w kłębek i przyjmuje pozycje żółwia. Szczęka mu nieco opadła, bo nawet jak na jego szaleństwo to go nieco przerosło.
- Świetnie rób, co robisz, a ja... Tymczasem się jeszcze poczęstuje. - Stwierdził zdecydowany łapiąc kolejny cukierek i odpakowawszy go usiadł sobie na biurku rozkoszując się smakiem. Skrzyżował ręce na wytatuowanej klacie błądząc po pomieszczeniu wzrokiem zastanawiając się nad sensem całej tej sytuacji. Użerałem się z mafią, a złapie mnie zwyczajny nauczyciel... Świetnie dobrze jest od czasu do czasu zderzyć się z rzeczywistością. Stwierdził uśmiechnięty, bo w sumie nic takiego nie zrobił poza bezprawnym wtargnięciem do pokoju nauczycielskiego. Wtem doznał olśnienia i wpadł na - z pewnością lepszy pomysł niż jego niedoszły pomocnik. Szybko zszedł z biurka, założył okulary leżące na, nim, wziął pod pachę spory zapas kartek A4 i stanął kilka metrów przed drzwiami, by wyglądało to tak jakby wychodził.
- Jestem nauczycielem albo pomocnikiem nauczyciela, który przyszedł po kartki potrzebne dla uczniów na test... Nie wyląduje na dywaniku u dyrektora bez walki. - Stwierdził przyjmując poważną, pełną intelektu minę - to znaczy zdjął kaptur i stanął twardo wyczekując wtargnięcia przybysza. Myślenie pod presją jednak poskutkowała po raz kolejny i dostał olśnienia. Obrócił się gwałtownie na piętce przypominając sobie o oknie, do którego natychmiast podbiegł porzucając kartki. Wcześniej jednak wziął jedno z krzeseł, którym w pośpiechu zablokował klamkę tak, by osoba wchodząca nie mogła od tak ich otworzyć.
- Ha! Kto jest geniuszem? Shiro! Powodzenia, udawaj pomocnika psora i ani słowa. - Rzekł triumfalnym tonem wyskakując przez nie na pobliskie drzewo a mając na uwadze jego zdolności akrobatyczne i doświadczenie zdobyte w Tokio taki skok z mizernego pierwszego piętra to był, zaledwie pryszcz. Lecąc chwycił się gałęzi, na której zakołysał się czując jak rzeźbione mięśnie szarpnęły całym ciałem. Puścił się uciekając w pobliskie krzaki, by stamtąd już powolutku odejść do innej części akademii - akurat tuż przed wejściem nic nie spodziewającego, zmagającego się z blokującym krzesłem Mucho Grande.
- Ja różne techniki znam i dlatego wygrywam, yatta! - Podśpiewywał udając, że śpiewa do mikrofonu "We Are The Champions" podczas tanecznego zwycięskiego kroku któremu towarzyszył euforyczny uśmiech i rozpierająca duma.
z/t
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Pon Lis 17, 2014 10:47 pm

Chłopaki mieli na tyle szczęście, że usłyszeli już wcześniej kroki nadchodzącego nauczyciela, tak samo jak i nauczyciel usłyszał lekki hałas pochodzący z pokoju. Przyspieszył krok i niestety przybył zbyt późno, bowiem zanim złapał za klamkę, drzwi zostały zablokowane krzesłem. No i oczywiście bohater o blond włosach uciekł. Niech tylko Victor się o tym dowie... Chłopak raz na zawsze go popamięta.
Złapał za klamkę, ciągnąc ją nerwowo, później szarpał. Coś ją blokowało. Innymi słowy było to celowe zagranie, ktoś się zamknął z obawy.
- Otwierać te przeklęte drzwi! Inaczej je wyważę! - krzyknął, nie przestając ciągnąć za klamkę. Wreszcie puścił, żeby raz dla ostrzeżenia uderzyć barkiem o drewno.
- Ostatnia szansa! - jeśli tego kogoś przekona, odsunie się od drzwi aby czasem nie wpaść do środka gdy te się otworzą. Ale czy ten chłopak w środku odważy się na takie zagranie? Co prawda ocaliło by to po części jego kuper, ale i tak oberwie się za zamknięcie w pokoju nauczycielskim. A Victora starego, byłego łowcy wampirów nie oszuka. Potrafi wykryć kłamstwo po samej mimice twarzy czy też spojrzeniu. W każdym bądź razie czekał, czekał aż ten typ w środku zmądrzeje.
Powrót do góry Go down
Shiro

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1563-shiro-matsuke
Zarejestrował/a : 21/09/2014
Liczba postów : 23


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Pon Lis 17, 2014 11:11 pm

Nadmiar cukru we krwi powoli zaczął opadać a zmysły Shiro powracały do normy. Zaczął powoli zbierać się do kupy, wstając rozejrzał się po pokoju. Był tam całkiem niezły bajzel - szafka z dokumentami była otwarta a papiery walał się po podłodze, miska z cukierkami opróżniona a w około jej leżało pełno papierków. Drzwi był przyblokowane przez krzesło ale jedno mocniejsze szturchniecie dało by rade to sforsować. Zdając sobie sprawę jak komicznie musiało to wyglądać zaczął głośnio się śmiać poprawiając przy tym brązowe włosy.
- Hahahahaha.... musiałem przedawkować cukier.
Nagle usłyszał szarpanie klamki i czyjś podenerwowany krzyk. Trzeba było coś z tym zrobić bo było już za późno ma ucieczkę, a Daniel zostawił go na pastwę losu. Poprawił swój mundurek wzdychając przy tym dość głośno. Odblokował drzwi po czym otworzył je, stał tam jakiś facet o heavy-meatlowej budowie ciała pewnie był nauczycielem bo wyglądał za staro. Pokłonił się formalnie spuszczając włosy na twarz rozpoczynając po tym ruchu swoje wyjaśnienia.
- J-jestem Shiro Matsuke! Bardzo przepraszam za wtargnięcie tutaj ale... urwał biorąc głęboki wdech dając tym sobie chwile na myślenie co dalej powiedzieć. Sytuacja nie wyglądała za ciekawie lecz pocieszał się tym, że oprócz ograbienia słodyczy nic takiego nie zrobił.
-- Próbowałem go powstrzymać kiedy przeglądał szkolne dokumenty lecz nie dałem mu rady... Gomen
Wyprostował się i spojrzał na niego robiąc minkę zbitego psa, bowiem spieszył się na spotkanie z kimś wiec oczekiwał pobłażliwiej litości.

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Wto Lis 18, 2014 9:29 am

Oczywiście, że dało rade wyważyć, ale co by było jakby ucierpiało krzesło? Mniejsza o to, Victor powoli zaczyna tracić cierpliwość, kiedy nic się nie działo i gdy już miał pchnąć mocniej drzwi, one się otworzyły! Oczom nauczyciela ukazał się widok młodego uczniaka! Zmarszczył brwi, przybierając surowy wyraz twarzy. Wszedł do środka pokoju, rozglądając się nań. Niezły bałagan pozostawił po sobie chłopak, możliwe też że miał pomocnika i właściwie sam chłopak się wygadał. Victor podszedł blisko do dzieciaka i to dość niebezpiecznie. Nachylił się ku niemu, żeby wbić złowrogie spojrzenie w pokorne oczy chłopca.
- Jakim powodem było włamanie się do pokoju nauczycielskiego, Matsuke?! I dlaczego nie powstrzymałeś przed tym swojego kumpla, a teraz zgryrwasz ofiarę?! Mów po dobroci dzieciaku. - może i podniósł głos, ale ostatnie zdanie wypowiedział już ciszej, aczkolwiek nie brzmiał przyjaźnie. Nie pozwoli uciec Shiro, jeśli ten coś wykombinuje, Victor go złapie i usadowi na tym krześle, które blokowały drzwi. I co? Wygada się? Oczywiście kara także go nie ominie.
- Kim był Twój wspólnik? - no i kolejne pytanie i nie ważne jaka odpowiedź była udzielona wcześniej. Przesłuchanie musi trwać!
Powrót do góry Go down
Shiro

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1563-shiro-matsuke
Zarejestrował/a : 21/09/2014
Liczba postów : 23


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Sro Lis 19, 2014 1:37 pm

Złowrogie spojrzenie psora wcale nie podnosiło na duchu biednego chłopaka, aby zmniejszyć dawkę przepełniającego go już stresu skierował swój wzrok na ziemie i odparł bezemocjonalnie.
- No widzi pan... bo był silniejszy?
Przecie to było oczywiste, ale cóż takie rzeczy jak widać trzeba wyjaśniać. Niekomfortowa sytuacja sprawiła, że stracił pewność siebie przez co mówił jeszcze ciszej. Po chwili niezręcznej przerwy, powiedział jąkając się lekko.
- J-ja tylko stałem przy drzwiach... - urwał aby złapać się mocno za lewe ramie po czym dokończył dalej nie podnosząc wzroku z ziemi.
- Kuzyn... R-R-Ravencroft.
Widać było, że takie numery to nie jego działka. Stał przybity w koncie oczekując wyroku za czatowanie pod drzwiami od pokoju nauczycielskiego. Dlaczego był w środku kiedy zjawił się nauczyciel? Nie miał już w sobie dość krzepy aby wyjaśniać sytuacje bardziej szczegółowo wiec milczał zbierając siły.
z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Czw Cze 18, 2015 2:04 pm

Sytuacja w Akademii była beznadziejna. Porwanie Crossa było szczytem głupoty ze strony Samuru. Przynajmniej tak to stwierdzał Marcus. Azel o rzekomym porwaniu, dowiedział się dnia następnego, kiedy przyszedł do pracy. I to od jednego z nauczycieli. Od razu zrobił parę telefonów, w tym do kuzyna, by poinformować go o sytuacji. Również próbował dodzwonić  się do samego Crossa, ale ten w żadnym wypadku nie odbierał.
Nie mieściło się to w głowie, jak mogli tego dokonać. Jak Kaien mógł tak dać się złapać. Nigdy do tego nie dochodziło. Nigdy nie dał się wampirom.
W związku z sytuacją, Azel wziął na siebie odpowiedzialność, pokierowania Akademią, do czasu odnalezienia Kaiena. Byli ze sobą najbliżej i nie raz było widać, że wiele spraw mu powierzał. Poza tym, Azel był jednym z nauczycieli długo tu pracujących. Pomimo swojego stanu zdrowia.
Ostatnio Namikaze nie miał problemów zdrowotnych. Przeszczep serca "ożywił" go i pozwolił mu żyć jak każdy normalny obywatel. Z tym, że leki i tak musiał brać, aby serce pracowało zgodnie z organizmem i nie doprowadzało do nieprzyjemnych powikłań.
Siedząc w gabinecie, sprawdzał prace swoich uczniów. Ostatnio dosyć często przebywał i to po godzinach. Koledzy aż mu sugerowali, by załatwił sobie tutaj nocleg, skoro tak oddał się obowiązkom pilnowania szkoły.

Kilka dni tak minęło, aż do momentu pewnego wydarzenia.


[z/t]

_________________

Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 179


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Nie Maj 08, 2016 9:15 pm

Sprzątanie? Świetnie... Zwłaszcza, że nic nie zrobiła, by to uwalić! I właściwie jak naprawić te zniszczenia? Może zadzwonić do ojca, by to załatwił? Byłby przynajmniej z tym spokój... Bo wychodziło na to, że z nauczycielem mogą być problemy. W końcu oni tacy niedobrzy! Dziewczyna przywykła do pakowania się w kłopoty, więc nie wyglądała na taką, która się bała reakcji mężczyzny. Za to wychodziło na to, że miała dni dobroci, bo poszła do tego pokoju nauczycielskiego!
- Eh... Zaczyna się to wszystko robić upierdliwe - mruknęła do siebie, czując niezadowolenie. I co właściwie się stanie? Miała paskudne przeczucie, że zostanie gorzej potraktowana tylko dlatego, że była wampirzycą.
Mimo to, po prostu wzruszyła ramionami i przeciągnęła się lekko. Stała sobie grzecznie pod drzwiami, bo jako uczennica, nie mogła od tak tam wejść. Trzeba czekać, aż pan nauczyciel (właściwie, kim był? Skleroza nie boli, a ona akurat nie umiała sobie przypomnieć) przyjdzie tutaj. I jej nowy kolega.

Zważcie na to, że mnie teoretycznie nadal nie ma...

_________________
Powrót do góry Go down
Godric

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1508-godric#30492 http://vampireknight.forumpl.net/t1528-godric http://vampireknight.forumpl.net/t2538-relacje-godrica#53827 http://vampireknight.forumpl.net/t2537-kartoteka-godric-a#53825 http://vampireknight.forumpl.net/t2098-godric http://vampireknight.forumpl.net/t1890-apartament-godric-a
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 197


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Pon Maj 09, 2016 2:50 pm

Tak... Jak pomyślał, tak i zrobił... Dlatego też zostanie zauważony przez nauczyciela, mimo to dowiedział się gdzie dowlókł Fergala. To pozwoliło mu się wycofać by iść do pokoju do którego kazali mu iść. Nie zamierzał wchodzić w żadną rozmowę z nauczycielem poza pokojem nauczycielskim. Tam mógł go jebać jak psa. Co jednak dojdzie do Godroca? Oto wielka niewiadoma!
Mei kiedy dotarła do pokoju, została dość dłuższą chwile sama. Czekała spokojnie pod pokojem nauczycielskim. Minęło może z 10 minut, kiedy na piętrze pojawił się uczeń. Skierował się on w korytarz gdzie był pokój Dyrka, jak i nauczycieli.
Nic dziwnego że ujrzał dziewczynę koło jednych z drzwi. Podszedł powoli i lekko klepnie ją w ramie, zdradzając swoją obecność. Oczywiście dziewczyna mogła wyczuć go prędzej, jednak czy Godric ukrywał swoją obecność. Jego gest chyba jest wystarczającą odpowiedzą.
-Mei jak by co, zwalaj wszystko na mnie, a przede wszystkim nie mów, jak Fergal się tutaj dostał.
Poprosił ją z łagodnym uśmiechem. Co za szlachetne słowa. Czyżby chciał ponieść pełną odpowiedzialność za całe zamieszanie? No jak widać... Jak jednak Mei postąpi? Pogrąży chłopaka, ratują swoją dupę czy powie prawdę?
A tak poza tym czekali na nauczyciela, bo nic innego im nie zostało.

_________________
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Pon Maj 09, 2016 5:28 pm

Nie byłoby tu nic upierdliwego, gdyby uczniowie od razu posłuchali nauczyciela i poczekali w pokoju nauczycielskim na niego. Może i w tym momencie kończyli rozmowę? A tak, przeciągali sprawę nie wiadomo po co. Cała trójka miałaby to wszystko za sobą. Może prawie. Pozostało jeszcze uprzątnięcie hallu tak, by nie było chociażby ten wody i w miarę zatynkować ściany.
Zaraz po pozostawieniu wampira w piwnicy, Azel udał się na piętro, zastając przy drzwiach oczekiwaną dwójkę uczniów. Otworzył im drzwi i zaprosił do środka pierwszych. Dopiero za nimi, wszedł do pokoju i zamknął drzwi (nie na klucz), by na razie nikt im nie przeszkadzał. Podszedł do swojego biurka i nie siadając za nim jeszcze, spojrzał na nich dość poważnie, krzyżując ręce na klatce piersiowej.
- Wyjaśnijcie w szczegółach, co się stało w hallu i dlaczego ten wampir Was zaatakował. Jeżeli znacie jego tożsamość, powiedzcie mi kim jest.
Pytania skierowane do ich obojga. Wzrokiem przemieszał się z Mei na Godrica. Później wypyta o ich nazwiska. Najpierw chciał wiedzieć, co się stało.

_________________

Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 179


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Wto Maj 10, 2016 7:23 pm

Ale kim byli uczniowie, gdyby od razu słuchali nauczycieli? Na pewno nie jakimiś normalnymi istotami! Mimo to, nauczyciel nie powinien aż tak narzekać. W końcu tutaj przyszli, zamiast gdzieś zwiać i go olać całkowicie. Pewnie potem mieliby jeszcze większe kłopoty... Ale to tylko szczegół!
Bądź co bądź niedługo potem oboje weszli do pokoju nauczycielskiego. Czarnowłosa z zaciekawieniem rozejrzała się po pomieszczeniu. Rzadko kiedy uczeń mógł tutaj przebywać, dlatego też z chęcią korzystała z okazji, póki taką miała. Aż do chwili, gdy zaczęło się przesłuchanie. Oczywiście, mimowolnie się skrzywiła i przypomniała sobie słowa Godrica. Zwalać wszystko na niego? Musiała rozczarować człowieka, ale jednakże nie zamierzała tego robić. Chociaż co do drugiej kwestii, to postara się milczeć.
Na pytanie nauczyciela, przeciągnęła się lekko i skrzyżowała dłonie.
- A uwierzy pan, jeśli powiem panu, że to wina sprzeczki? - spytała się go natomiast. - I tyle... Sprzeczka, która posunęła się nieco dalej - wzruszyła delikatnie ramionami.  A pierwszy raz ktoś się o coś kłócił? Z pewnością nie. A skoro byli wampirami, mieli nieco większą możliwość działania, jeśli nie spodoba się jakieś zdanie.
Ale co powie jeszcze na to ciemnowłosy? Doda coś jeszcze, a może zacznie wydziwiać? Tylko, by nie wkurzył Mei, bo zdenerwowana kobieta nic dobrego nie zwiastuje.

_________________
Powrót do góry Go down
Godric

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1508-godric#30492 http://vampireknight.forumpl.net/t1528-godric http://vampireknight.forumpl.net/t2538-relacje-godrica#53827 http://vampireknight.forumpl.net/t2537-kartoteka-godric-a#53825 http://vampireknight.forumpl.net/t2098-godric http://vampireknight.forumpl.net/t1890-apartament-godric-a
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 197


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Czw Maj 12, 2016 2:45 pm

No cóż... Dziewczyna nie chciała go posłuchać... No co zrobić, no nić... Przyjmie to na klatę i raczej nie będzie zły. Dał dziewczynie możliwość umycia rąk z tego, a że je odrzuciła to już nie jego wina. Choć była i tak światkiem to pewnie gdyby umyła rączki nie była by brana jako osoba, która była odpowiedzialna za ten syf... Jej wola i tyle. Nauczyciel pojawił się po jakimś czasie, nie trza było długo czekać. Drzwi zostały otworzone, dlatego też posłusznie weszli do pomieszczenia. Godric już po chwili bezczelnie stanął pod ścianą i oparł się o nią, zmęczony. Takk bardzo chciał już do swojego łózka... Ale musiał być tutaj...
-Tak jak mówi Mei. Jak to pomiędzy rówieśnikami... Mała sprzeczka, nie dojście do porozumienia, zwłaszcza miedzy chłopakami, ostatecznie bójka. Nie ma co tu się rozgadywać. Pan zapewne jest świadkiem nie jednej bójki więc wie mniej więcej o co w tym wszystkim chodzi.
Potwierdził słowa Mei swoją nieco dłuższą wypowiedzią, a jeśli chodzi o dane Fergala to... Zamyślił się chwile.
-Nie znam go. Spotkaliśmy tak gdzie się tłukliśmy i uprzedzam, niech Pan nie pyta dlaczego mi tak zależało na korytarzu... To sprawa osobista...
Odparł bo różnie mogło pomiędzy nimi być, a jeśli chodzi o Godrica który tak walczył o wskazanie miejsca pobytu wampira widocznie miał coś jeszcze za zębami. Mogły to byś cenne informacje dla Godrica od Fergala, dlatego mu tak zależało, a mogły to być również ważne dane dla nauczyciela, który chciał poznać dane osobowe wampira.

_________________
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Czw Maj 12, 2016 5:13 pm

Zwykła sprzeczka mogła doprowadzić do ataku? Słysząc takie wytłumaczenie obu uczniów, Azel westchnął. Nie pochwalał takich rozwiązań problemów czy sprzecznych wymian zdań.
- Zdajesz sobie sprawę z tego, że w Akademii nie wolno używać mocy?
Zwrócił się do wampirzycy.
- Rozumiem, że robiłaś to w swojej i kolegi obronie. Tylko czy pomyślałaś, co by się stało, gdyby pojawił się inny uczeń i zobaczył co robicie?
Musiał jej zwrócić uwagę na fakt używania mocy. Za chwilę spojrzał na chłopaka.
- Sądząc po tym jak się zachowywałeś, zapewne wiesz o wampirach. Niestety muszę Cię zapytać, czemu zależy Ci na tamtym wampirze? Jesteście uczniami. Jako nauczyciel, odpowiadam również za wasze bezpieczeństwo.
Już na korytarzu, zauważył jak pewny siebie wydaje się być chłopak. Jeżeli nie będzie chciał rozmawiać w obecności wampirzycy o "nieznajomym", który ich zaatakował, porozmawiają na osobności. Jest jednak jeszcze coś, co Azel zauważył, patrząc na nich i na to, co mają na sobie.
- Jeszcze jedno. Dlaczego nie nosicie mundurka?
Uniósł brew z poważnym zapytaniem, czekając na ich odpowiedzi.

_________________

Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 179


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Pią Maj 13, 2016 6:13 am

Odwróciła wzrok i naburmuszyła się nieco na słowa nauczyciela.
- Wiem - burknęła jeszcze. Owszem, znała zasady... Nie wolno i tyle. Ale to Fergal zaczął! Jego wina, że zaatakował ją wodą, żywiołem, którym sama władała. I na dodatek obraził ją! Co mogła biedna zrobić, skoro tak najechał na jej osobę? Żałowała również, że nie udało jej się przywalić mu porządnie. Ale tego nie mówi się nauczycielowi, prawda?
- Ale nikt nie zobaczył. Więc jest dobrze - powiedziała na to. Ah, co by zrobiła... Pewnie złamałaby kolejną z zasad, aby wymazać to z pamięci. O ile świadek zdołałby przeżyć, bo właściwie nie wiadomo, co, gdzie i jak.
Rany... Samo utrapienie. Nieźle się wkopaliśmy... Że też akurat nauczyciel się musiał znaleźć, w takim momencie. Nie ma to jak pech. I na dodatek, nie ustalili wcześniej wspólnej wersji wydarzeń, więc pozostawała improwizacja.
Koniec wszystkiego? Gdzie tam... A już myślała, gdy skupił się na Godricu.
- Mundurek? - spojrzała w dół, na swój strój. Rzeczywiście, mundurka to nie przypominało. - Dopiero co wróciłam do szkoły - odpowiedziała nauczycielowi, unosząc głowę, by skupić się na czerwonowłosym mężczyźnie. - Nie zdążyłam się przebrać. Poza szkołą nie trzeba nosić mundurku... Prawda?
Chyba. Teraz to nie była pewna. Ale dobra, powiedziała to... Tylko czy miała coś dalej wyjawiać? Kij z tym, zwali to teraz na chłopaka, niech wykazuje się kreatywnością. Chyba, że powie prawdę, dlaczego, co i jak... Nie wiedziała już, co myśleć o tym.

_________________
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Pokój nauczycielski   Wto Maj 17, 2016 6:02 pm

Azel pokręcił głową, jakby chciał wampirzycy zasugerować, że nie jest dobrze. Nie można pocieszać się tym w tej chwili, że nikt nie zobaczył. Niech nie zapomina, że szkoła także ma okna, a skoro to był hall, to nie trudno było zobaczyć co się tam dzieje. Zresztą, teraz niczego nie zmienią.
- Poza szkołą nie jest obowiązkowe, ale teraz jesteś w szkole.
Dla wampira problemem nie powinno być, wrócić do akademika i się przebrać. Czy może Mei miała coś do załatwienia w budynku szkolnym, że nie poszła się od razu przebrać?
Azel oczekiwał odpowiedzi od Godrica, ale ten dostał jakiś telefon i powiedział że to pilne i musi odebrać. Namikaze westchnął i pozwolił mu opuścić gabinet. Zatem wrócił spojrzeniem na wampirzycę.
- Idziesz do woźnego, poprosisz o sprzęt do sprzątania i posprzątasz cały hall. Poprosisz go też o pomoc przy zniszczeniach. Sprawdzę, czy wywiązałaś się z tego zadania. Możesz iść. I żebym następnym razem widział Cię w mundurku szkolnym. Zrozumiano?
Jeżeli nie miała pytań i nie zamierzała pyskować, mogła opuścić pokój i iść wykonać powierzone jej zadanie. Mogła nie używać mocy, mogła wezwać pomoc, nauczyciela czy kogokolwiek innego by załagodzić sytuację. Azel pojawił się na miejscu, kiedy usłyszał hałasy, to już nawet przy nim, nie musiała używać mocy. Teraz cóż, niech idzie posprzątać bałagan.


[z/t dla Godrica]

_________________

Powrót do góry Go down
 
Pokój nauczycielski
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Pokój nauczycielski
» Pokój nauczycielski
» Pokój nauczycielski
» Pokój Nauczycielski
» Pokój Snów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: PIERWSZE PIĘTRO :: POKÓJ NAUCZYCIELI I GABINET DYREKTORA-
Skocz do: