IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Apartament Ravena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Czw Lis 08, 2012 11:40 pm

No widzisz bo Vladek jest kurewsko silny wolą jak jego posiadacz! Powstrzyma się bo nie jest głupi, ryzyko związane z pewnymi rzeczami zwyczajnie było czasami zbyt duże a on nie dość że przystojny,utalentowany i w ogóle łał, to jest całkiem mądry a przynajmniej na tyle aby wiedzieć takie sprawy. Proszę Cię, przy mnie jest ciężko zapomnieć o innych? Teraz to czuje się urażony pff! Tak na serio, to dobrze że pamiętała o pewnych sprawach jak i dość mądry ruch. Cicho, lubienie Banshee nie będzie trudne i koniec kropka bo ja tak mówie, a jak ja tak mówie to znaczy że tak jest, moje słowo tu jest prawem, o. No, jakby jej twarzyczka pojawiła się na ścianie w oświacie pocięta na papierze czym się tylko da to już by to było skomplikowane, musiałby ustawić status związku na fejsiku na "to skomplikowane" i tak dalej. Dobra czas skończyć przemyślenia wspaniałego głosu wewnętrznego łowcy i wrócić do postaci. Tak więc wrócił on z piwem w ręku na górę stając przed kanapą z założonymi rękami na piersiach i udawanie naburmuszoną miną.
-Wiesz co? Co ja teraz biedny zrobie? - jednak zaraz jego wyraz twarzy zmienił się na uśmiech i można było usłyszeć cichy śmiech. Położyła się w legowisku bestii! Toż to niedozwolone przez kodeks tego zoo, ale dla Banshee, Rav zrobi wyjątek,bo była za słodka żeby mógł jej słowo powiedzieć. Teraz czas zrobić wyjątek i nie niszczyć sobie ząbków, tak więc wysunąwszy trochę broni zza spodni przyłożył kapsel do ostrza nożyka i puk, udało się. Ogólnie to potem zorientował się że jest idiotą i cały czas leżał z tym wszystkim. Po kolei, najpierw "nożyk" którego użył w barze znalazł się na stoliku, następnie Desert Eagle, a potem już tylko dwa mniejsze noże składane. O tak, rozebrał się ale tylko ze swojego uzbrojenia więc przykro mi, sesja skończona za następną trzeba zamówić piosenkę.
-Pewnie, możesz zacząć od zaraz, będę Cię targał za sobą wszędzie. - rozłożył ramiona na boki niczym jakiś prorok czekający na cud z butelką w ręce i wpatrywał się w Banshee z uśmiechem. Rosja to nie kraj, Rosjanie to nie ludzie - to wszystko jest stanem umysłu.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Banshee

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t99-banshee-sachiko-fumikana#161 http://vampireknight.forumpl.net/t106-banshee
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 578


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pią Lis 09, 2012 12:04 am

Czyli nie ma co próbować i go podpuszczać, nęcić, kusić i tak dalej? Buuu zepsułeś właśnie Ban i jej stwórczymi zabawę przy tym nieco zdołowałeś i podłamałeś ich samoocenę. Mówi się trudno i żyje dalej, trzeba będzie poćwiczyć nad nowymi technikami, ale to w innym miejscu i czasie. Nie, nie to nie tak, że się nie dało przy nim... no i ładnie teraz się będę tłumaczyć. Pamiętała bo została chwilkę sama i miała się odezwać do zielonowłosego jak się lepiej poczuje i tak właśnie teraz było, było jej wręcz świetnie więc wypadałoby nie ignorować swojego faceta i dać znak życia.
To skomplikowane, no wiesz co? Smuty walisz... wystarczyłoby udawać, że tak naprawdę jej nie zna i tyle, albo zdjąć jej podobiznę ze ściany i zabrać do siebie do domku gdzieby mógł ją wielbić ponad wszystko.
-Możesz się położyć obok, o. Miejsca spora i się zmieścimy, przecież.
Przesunęła się aby ten mógł się obok niej walnąć, ale jak widać plany póki co miał nieco inne.
Ojej czuję się wyjątkowa, dla mnie wyjątki dodatkowe przywileje, ach rozpieszczasz mnie. Pomyślał o biednych ząbkach i postanowił otworzyć piwo oszczędzając sobie bólu, pomysłowe zwłaszcza, że tak już dawno mógł to zrobić, bo siedział tak przy niej uzbrojony po zęby jakby była jakimś kryminalistą najgorszym w świecie i bardzo niebezpiecznym. Patrzyła tak jak wyciąga bronie ło matko ona ma tylko dwa sztylety i to nawet ich za paskiem nie nosi, ale chyba zacznie. Bo to tak dziwnie nie mieć ich przy boku, serio i uświadomiła to sobie patrząc jak Rav się z broni rozbiera. Ej ej jakby dalej się posunął to by mu pieniążka za gatki wsunęła za dobry występ, ona dla niego zatańczyła na stole, a on dla niej co? Nico.
-Ale wiesz, że to za obowiązuje?
Posłała mu tajemniczy uśmiech. Prorok się doczekał na ten cud gdyż Banshee postanowiła skorzystać z okazji i się do niego przytulić, objęła ramionami jego szyję i przywarła swoim drobnym ciałkiem do jego nagiej i mraśnej klaty.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pią Lis 09, 2012 12:21 am

Jasne,ona nie była aż takim kryminalistą chyba, ale mówiłem że przecież jest Pedro z bloku D siedzący za wiadome przestępstwa, ale o tym kiedy indziej, zatańczyłby może ale w jego stanie skończyłoby się to źle, może nawet by się połamał albo rozbił sobie swój biedny pyszczek. Oczywiście że jest po co kusić i tak dalej, silna wola nie trwa wiecznie ale to już w jej interesie co będzie robić, to nie on by miał wtedy wyrzuty na następny dzień, dziewczę to słodkie chyba samo wiedziało czego pragnie najbardziej nie? Jasne, postawi jej w tym pokoju ołtarzyk z jej podobizną zdjętą ze ściany w oświacie, to byłaby już obsesja o której mówiliśmy wcześniej, wtedy ona musiałaby ulepić sobie z gliny jego podobiznę i zrobić to samo bo inaczej nie ma mowy o dalszej współpracy na takich zasadach. Przy pasie miał tylko jego ulubiony dłuższy nożyk i deserta bo mniejsze nożyki mogą się przydać w niewiadomej pozycji dlatego były pochowane w dziwnych miejscach np przy nogawkach. Jak widać ona zatańczyła a on pozostał egoistą, be, zły Raven! Zresztą on i taniec, prędzej by to była namiastka czegoś co normalni ludzie nazywają tańcem.
-Już miałem pytać, ale widocznie nie muszę. - uśmiechnął się w jej stronę oraz również ją objął na tyle jak to było możliwe, czyli ręką gdzieś gdzie dosięgnął, w tym wypadku chyba plecy. Może ją podniesie i zacznie coś złego robić? No no sam nie wiem, złego to znaczy usadziłby ją z powrotem na kanapę a sam się położył, normalnie pieprzony geniusz zbrodni.
-Doczekałem się na cud co? Jeszcze trochę a zacznę wierzyć że to przez tą chustę, dodaje mi uroku nie? - nie miał jej teraz na sobie, ale cóż kobiety kochają tajemnicę. +15 do szacunku na dzielnicy i jakieś + 20 do zainteresowania płci przeciwnej, gorzej jeśli płeć ta sama jest ciekawa co tam jest, wtedy smutek i ból.
Powrót do góry Go down
Banshee

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t99-banshee-sachiko-fumikana#161 http://vampireknight.forumpl.net/t106-banshee
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 578


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pią Lis 09, 2012 1:19 pm

Ona może być za to jakąś seryjną morderczynią z kobiecego więzienia, co Ty na to? Dobraliby się wówczas idealnie. No to do tańca zmusi go innym razem jak będzie nieco trzeźwiejszy. Co się odwlecze to nie uciecze. Dorwie go i zmusi do tańca. Przejmujesz się sumieniem wampirzycy? A no dziwny jesteś, to jej sumienie, jej wyrzuty i tak dalej. Żyj, korzystaj póki możesz, a nie tu smuty walisz. Dziewczę to zawsze wie czego chce i robi to czego chce i tyle. Jak kot nie słucha się nikogo i bardzo często robi na złość. Możemy pójść na taki układ, ona sobie go ulepi z gliny, on jej podobiznę na ścianie powiesi i będą się tak czcić w wolnych chwilach. No jak lubi to nosi ważne, że się to przydaje i jest mu wygodnie (?) . Tanieć połamaniec też może być, każdy miała inna definicję tańca, więc czym się tu przejmować?
-Widzisz jednak wygląda na to, że jakoś nieświadomie czytam Ci w myślach.
Odwzajemniła jego uśmiech i wtuliła się w niego och no dopóki jej nie odstawił na miejsce. No dobra posadzona na kanapie przyjęła ponownie jego głowę na swoje kolana. Tak też było jej wygodnie.
-Uwierz, choć bez chusty też jesteś niczego sobie.
Zaśmiała się wesoło i tak jakoś w międzyczasie odczytała wiadomość co jej przyszła na telefon i odpisała, po tym schowała go, już raczej się nie spodziewała żadnej odpowiedzi. Aaaa tak kobiety
uwielbiają tajemnice, a jeszcze bardziej je odkrywać. Więc wiesz... służy Ci to.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pią Lis 09, 2012 5:40 pm

Smuty to moje drugie imię, zanim cokolwiek zrobię zawsze musze mieć w głowie gotowy 3 stronicowy plan, dlatego proszę się nie dziwić. Jasne, gdyby ona była seryjną morderczynią na tle seksualnym to wtedy mogliby się dopiero dogadać, Pedro nie siedzi za byle jakie zabójstwa nie? A no, co do jego wyglądu również bez chusty to nie miał wątpliwości, inaczej by nie pokazywał się w niej bo wiesz, fanki autografy i te sprawy, musi się biedaczysko ukrywać. Kiedyś z pewnością zatańczą - w życiu bym sobie tego nie odpuścił po prostu teraz była zła pora zwłaszcza że ten kretyn chleje ile może, a jeśli o chlaniu mowa to jak ją tak obejmował to sobie za jej plecami pociągnął łyka, dwa ewentualnie siedem. Co do tego układu myślę że tak będzie sprawiedliwie, mogą sobie jeszcze wysyłać słit focie z owych czynów i w ogóle będzie świetnie.
-Podbijasz mi ego do poziomu na którym jeszcze nie było, czy poza dwukrotną skalę. - zaśmiał się a następnie poczochrał jej włosy tak o, lubił jej włosy bo są długie a ona jest niska i to wygląda uroczo. Mówisz że uwielbiacie tajemnice? Co tu było największą tajemnicą Vlada? To że był łowcą już powiedział, a chyba nie ma ich więcej, chociaż musiałbym się zastanowić jakąś dłuższą chwilę. Teraz jak już ją odstawił na kanapę sobie zajął zajmowane wcześniej miejsce bo takie było dla niego najbardziej odpowiednie. Kiedy sięgnęła po telefon i zaczęła coś na nim stukać, uśmiechnął się lekko.
-Wysyłasz znajomym naszą lokalizację? Mam się bać? Jeszcze tu przyjdą i mi Cię zabiorą bu. - zaśmiał się cicho, no tak żart to on miał po prostu pierwsza klasa, full wypas i te sprawy. Czasami sam się zastanawiał po kim miał takie poczucie humoru, czy to po prostu wrodzone?

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Banshee

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t99-banshee-sachiko-fumikana#161 http://vampireknight.forumpl.net/t106-banshee
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 578


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Sob Lis 10, 2012 11:06 pm

W takim razie zapamiętam to, ale żaby mieć aż trzy strony planu? A słyszałeś coś takiego jak spontaniczność? Jak dla mnie i Ban jest to najlepsze co może `człowieka` spotkać. Bez palnów... ech jak jedna rzecz z planu się posypie to już cała reszta jest całkiem inna, człowiek wtedy jest zawiedziony i zmartwiony i buba jest. Temu też Ban nie bardzo oddaje się planom i robi swoje to co jej wpadnie do głowy. Och ona bardzo lubi takie klimaty... seksualne więc to bardzo możliwe, że właśnie za takie brudne zbrodnie trafiłaby za kratki, ale cóż aby się o tym Raven dowiedział musi ją nieco lepiej poznać, nie można tak wszystkiego wyznawać od razu na pierwszym spotkaniu, pozna ją tak od razu i co z nimi będzie? Będą kwitnąć na kanapie bez słowa? Tak to przynajmniej sobie słodzą i się poznają, hmm choć z drugiej strony kiedyś będzie można użyć to co się wie o drugiej osoby. Zmieniając temat mogę powiedzieć, że upomni się o swój taniec z nim, jak nie teraz to nawet i za rok. Mogą nie dość, że wysyłać sweet focie to jeszcze je sobie razem robić, jak już iść, to na całość.
-Poza dwukrotną skale na poziom na którym jeszcze nie było.
Wyszczerzyła w uśmiechy swoje ostre kiełki i rządek białych ząbków i cóż jej pozostało gładziła go czule po głowie, och jak przyjemnie. Zaczynała naprawdę lubić to zajęcie i to nawet bardzo. Brawo dla Vlada Ban się robiła pieszczotliwym zwierzem.
-Uspokajam, że żyje, pamiętam i że jest mi świetnie.
Mówiła prawdę, miała się odezwać jak będzie się dobrze czuła i tak też właśnie było. Bawiła się przednio, a jej złe samopoczucie gdzieś tam dawno temu odeszło w zapomnienie. Mimo to był już bardzo późno, och zaczęło nawet świtać co nie bardzo się podobało Banshee. Znaczyło to, że czas się położyć i nieco przespać największe natężenie światła. Uuu, a gdzie się sypia najlepiej? A no pewnie, że we własnym łóżku, więc niziutka blondynka będzie się powoli zbierać do wyjścia, ale on ma jej numer więc się nie zgubią i będą mogli się spotkać kolejnej nocy, albo jak im tam będzie pasować, byle ten się odezwał. No przykro mi, ale Vladek musiał się ruszyć z miejsca wraz ze swoimi piwami i odprowadzić do drzwi o ile jego lenistwo na to pozwalało. Tak więc po uprzednim ubraniu się, znaczy założeniu butków, sweterka i kurteczki i chwyceniu torby w rękę och no i uroczym pożegnaniu jakim był buziaczek w policzek, tak kolejny przeszywający Ravka buziak, Banshee opuściła jego gniazdko pozostawiając po sobie nutkę swojego zapachu i delikatnych perfum jakie lubowała używać.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Nie Lis 11, 2012 11:19 pm

Angel słyszała, że jeden z ludzi wynajmuje pokój a swoim apartamencie. Miała kas od nieznajomego, który z niewiadomych względów troszczył się o nią by wynająć takowy. Tak, więc i zrobiła. Wynajęła jeden z pokoi płacą kasę. Dzisiaj miała zamiar wprowadzić się do swojego pokoiku. Czym prędzej, więc chwyciła swoje walizki i dotarł do apartamentu. Zapukała do drzwi poczym otworzyła je. Przekroczyła próg domu rozglądając się.
– Dzień dobry! Ja wynajęłam pokój. –powiedziała
Na głowę miała naciągnięty jej ukochany kaptur. Postawiła na chwilę walizkę na ziemi. Zastanawiając się czy zastała tu kogokolwiek.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Nie Lis 11, 2012 11:48 pm

Widzicie? Jak nie jedna kobieta to druga znajdzie się u niego w domu, ha teraz to nawet musi przestać wychodzić z niego skoro tak się do niego pchają, ale odstawiając moje okropne poczucie humoru pasowało zając się fabułą. Dopiero co sprowadził wampirzycę na dół dostając na dodatek buziaka który po raz kolejny go jakoś tak zamroczył że przez chwilę zamknął się w swoim świecie z uśmiechem na twarzy. Vladimir był pijany, chodził po domu bez koszuli zupełnie jak przed chwilą ale właśnie wracał do góry i miał położyć się spać gdy usłyszał czyjś głos. Od razu zbiegł na dół po czym wsadził łapę w swoje włosy stając przed dziewczyną i wyglądał na bardzo ale to bardzo zdziwionego.
-W...wynajęłaś pokój? Jak? Niech ja tylko dorwę tego grubasa którymi tym zarządza. - Podrapał się po głowie obserwując dziewczynę uważnym wzrokiem, co prawda spitym wzrokiem ale uważnym, nie wyglądała jakby go chciała okłamać.
-Taa, po prostu nie myślałem że zarząd mi wynajął mieszkanie zamiast mi go sprzedać, no cóż przyzwyczaję się. Ja śpię po prawej stronie na górze,więc możesz wziąć lewą sypialnie a wszystko inne jest wspólne. - Wygłosił jej przemowe niczym z ulotki reklamowej oraz zabrał ręcę które wsadził w kieszenie swojego dresu obserwując dziewczynę. Chudzinka z niej była, no ale cóż jeszcze się przyzwyczai do tego że jak ona nie kupi żarcia to w lodówce będzie tylko piwo. Kiedy przestał się tak na nią gapić pomyślał że pasowałoby już zacząć ubranym nie tylko w spodnie skoro ma z kimś mieszkać, ale to może od jutra. Wystawił do nowej dłoń i uśmiechnął się lekko.
-Aristov Vladimir, mów mi po prostu Raven, jakoś mało kto zwraca się d o mnie po imieniu. - Raven taaa, żółte ślepia jak u kruka, oryginalny pseudonim ze szkoły średniej.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 12:02 am

Jak miał taki branie, to czemu się jeszcze nie przespał z jedną albo jej nie wyrwał?
W każdym bądź razie dziewczyna czekała na dole, aż ktoś się odezwie lub też nie. Usłyszała jak coś schodzi po schodach.
Spojrzała na faceta bez koszuli zbytnio się tym nie przejmując. Ciało jak ciało widziała lepsze jak i gorsze.
–To go znajdź albo sprzedaj mi ten pokój. –odpowiedziała chwytając walizkę.
Nie za bardzo obchodziło ją co chłopak zrobi z tym fantem. Nie jej sprawa, więc nie miała zamiaru kłopotać sobie tym głowy.
–Oki –potaknęła i chwyciła walizkę podchodząc do schodów.
–A nie prościej będzie Marak po tym ile ciuchów z tymi znakami masz na sobie? – burknęła i weszła na górę kładąc walizkę w swoim pokoju.
Od razu położyła się na łóżku nie oglądając nawet co w nim się znajduje.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 12:19 am

No no tego by się nie spodziewał, będzie miał markotną współlokatorkę jak miło, po prostu można się było ucieszyć. Pokręcił głową a następnie machnął ręką po czym przeszedł się do kuchni wyciągając piwo z lodówki które sobie zgrabnie otworzył a następnie przyłożył do pyska wypijając trochę. Wzruszył więc ramionami oraz wrócił do swojego pokoju w którym spędzał czas, jak będzie chciała to sama wyjdzie.
-Nie ładnie ignorować kiedy ktoś próbuję być miły, ale cóż wisi mi to. - rzucił gdy wchodziła na górę a nastepnie umiejscowił się na swojej kanapie wpatrując się w wielki ekran. Próbował zrozumieć jak go nazwała i dlaczego, przeniósł wzrok na swoje ubrania zastanawiając się nad tym, jednak nic nie przychodziło mu do głowy. A no, jak widać miał branie jednak nie umiał go wykorzystać, cóż taki już był. Poznają się lepiej na pewno na dniach jak dziewczyna zechce odrzucić swoje złe według niego maniery i spróbuje porozmawiać, to już zależało od niej.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 12:33 am

Jaka, tam markotną. No może trochę.
Angel położyła się na łóżku. Przeleżała tak 15 minut poczym podniosła się z łóżka. Powoli chwyciła kartkę i napisała na niej
„Wybacz nie wyspałam się i jestem Angel”
Schowała długopis poczym wsunęła przez drzwi pokoju chłopaka karteczkę.
Zaraz, to wróciła do swojego pokoju. Zamknęła drzwi i rozpakowała się w miarę szybko. Zdjęła koszulkę i spodnie poczym w samej bieliźnie położyła się spać.
Przez chwilę myślała jeszcze o różnych sprawach poczym zasnęłam czujnym snem.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 12:40 am

Niewyspanie to ciężka przypadłość, znam z doświadczenia tak więc i Raven to zna więc potrafił to zrozumieć, po jakimś czasie oderwał łeb od telewizora i znalazł tą karteczkę, podniósł swoje cielsko z kanapy a następnie dopijając piwo zostawił gdzieś butelkę, na stoliczku prawdopodobnie bo najbliżej, oraz sięgnął po karteczkę i z uśmiechem ją przeczytał. No można powiedzieć że zadoścuczyniła swojemu wrażeniu, miał nadzieję że to nie będzie się powtarzać bo nie ma nic gorszego niż irytująca osoba z którą dzielisz mieszkanie, tak więc jeśli ich stosunki będą w miarę dobrę to nie trzeba było się przejmować. Wrócił na kanapę i postanowił sobie przemyśleć wszystko o tym co było wczoraj, dzisiaj i tak dalej. O tym jak nabawił się tej rany w boku z głupiego powodu, ale czy na pewno? Na pewno wiedział tylko jedno, było warto. Kobieta która wcześniej wyszła była idealnym materiałem na znajomą Aristova, jednak teraz musiał poznać nową kobietę, ale to pewnie jutro gdyż już się wyśpi. On też postanowił uderzyć w kimę, oczywiście przy włączonym TV'ku zasnął po jakimś czasie na kanapie, nawet nie polazł do swojej sypialni.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 2:06 pm

Dziewczyna zasnęła nawet nie zdejmując ubrania. Spała wymęczona dniem. Chociaż w jego trakcie ucięła sobie drzemkę. Tak jakoś jej się zebrało na długie pospanie.
Kiedy, więc nastał nowy dzień, a pierwsze promienie Słońca dotknęły jej skóry zamruczała niezadowolona z faktu, że Słońce tak szybko się zbudziło.
Od niechcenia podniosła się po czym przeciągnęła ziewając. Przetarła oczy i podniosła tyłek z łóżka. Bluza rozpięła jej się do połowy, a kaptur zsunął z włosów, które wyglądały jak po wichurze. Całkiem dziwnie musiało, to wyglądać. Kiedy wpółprzytomna dziewczyna chwyciła swoją kosmetyczkę i powoli chciała ruszyć do łazienki. Podrapała się leniwie po głowie i wyszła na korytarz. Rozejrzała się po nim zastanawiając się gdzie tu jest łazienka.
W końcu powoli przypomniała sobie, że w pokoju śpi pewnie chłopak, którego poznała wczoraj. Nie chcąc go budzić usiadła obok drzwi jego pokoju tuż przy ścianie tak by otwierając drzwi nie uderzył jej i czekała, aż się obudzi, aż w końcu samą przysnęła na chwilę
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 2:42 pm

No dobra, to pora obudzić bestyjkę nie sądzicie? Wstał więc tak jak mówił wcześniej na kacu, na cholernym kacu a obok leżała butelka niedopitego piwa które pociągnął za jednym razem, suszyło biedaka. Nawet nie pamięta czy reszta z tą lokatorką to mu się śniła po prostu czy też nie, jednak później zauważył kartkę na której coś napisała więc wiedział że to nie mógł być sen, podniósł się z kanapy poprawiając rozczochrane we wszystkie strony włosy a następnie chwycił się za łeb, o tak bolał jak cholera. Pokręcił niezadowolony głową a następnie stwierdził że musi coś pić, sięgnął do swojej mini lodóweczki która miał przy kanapie i wyciągnął z niej wodę, zimną wodę która smakowała dosłownie jak ambrozja w jego stanie. Skierował swoje kroki w stronę drzwi które otworzył a następnie spostrzegł dziewczynę siedzącą obok,czyżby chciała go przeprosić za wczoraj? Może, jednak i tak nie pamiętał większości więc nie było problemu. Zrobił swój markowy uśmiech, trochę niewyraźny bo kac nie ma serca, wsadził łapy w kieszeń.
-No hej, czemu tu tak siedzisz? Która jest w ogóle godzina. - podrapał się po głowie oraz wylepił te swoje żółte ślepia w jej stronę, teraz wyglądała już całkiem normalnie, nie podwójna dziewczyna mówiąca że wprowadza się do niego do mieszkania, ale tak poza tym jakiś list mogli mu wysłać czy coś przynajmniej by się nie schlał tak bardzo jakby wiedział że będzie miał gości.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 5:10 pm

Dziewczyna niespodziewanie ucięła jeszcze sobie kilku minutową drzemkę przed drzwiami pokoju chłopaka, którego wczoraj poznała. Nie zapamiętała niestety nawet jego imienia, a jedynie fakt, iż koleś nosił dużo markowych rzeczy jak i opaskę zakrywająca pół twarzy. Niczym członkowie rokowych zespołów.
Kidy usłyszała głos mężczyzny otworzyła powoli oczy. Wyciągnęła rękę i pomachała chłopakowi.
–Cześć.- podniosłą się po woli.
–Wiesz, gdzie tu jest łazienka? -spytała
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 6:10 pm

A no, lubił przykrytą twarz taki styl, zawsze rozsiewał tą nutkę tajemniczości gdyż ludzie przeważnie zastanawiali się co ukrywa pod tym, obecnie jej na sobie nie miał więc mogłaś oglądać go w pełnej okazałości,przynajmniej twarz. Była jakaś znacznie przyjaźniejsza niż wczoraj, pewnie zmęczenie zrobiło swoje oraz można się czuć nie swoje wprowadzając się do kogoś zupełnie obcego, tak więc uśmiechnął się lekko w jej stronę gdyż można się przecież miło zachować w stosunku do osoby z którą będzie się mieszkać i wskazał dłonią na schody w dół. Po czym zaczął iść w tamtą stronę gdyż jego podróż kierowała się ku lodówce.
-Po prawej stronie jak zejdziesz ze schodów, musisz się wypakować z tych kobiecych kosmetyków czy co tam macie, bo niestety nie mam zapasowych. - zaśmiał się cicho, no tak to było jego poczucie humoru, powiedział to jakby sam takowych używał,jednak wiele osób w jej wieku powinno już potrafić rozróżnić ironię od czegoś co wypowiada się na serio.
-Angel tak? Jak już sobie poradzisz ze wszystkim to chodź na górę, zjesz coś, co prawda nie mam normalnego jedzenia ale złe sklepowe żarcie raz na jakiś czas nie zaszkodziło. - uśmiechnął się towarzysko po czym wszedł do kuchni, zabrał za sobą piwo które było jedyną ozdobą w owej lodówce oraz wrócił do pokoju na wprost który był tak jakby salonem dla Vlada, gdyż w salonie dla gości na parterze nie posiadał telewizora.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 7:05 pm

Angel przez chwile przyglądała się twarzy chłopaka jeszcze nieco zaspana.
–Wow, wyładniałeś. –przyznała podnosząc się z podłogi. Ale faktycznie tak było.
–No i nie jesteś nagi. –dodała niczym dziecko porównujące dwa obrazki, doszukując się w nich różnić.
–Dzięki – uśmiechnęła się poczym popędziła. szybko do łazienki zamykając się w niej.
Wzięła szybki prysznic, wyszorowała ząbki poczym wyszła z łazienki w samy ręczniku, a ubrania zaniosła do pokoju. Przebrała się jedyni w top i jeansy chodząc na boso.
Zaraz, to poszła do pokoju gdzie siedział chłopak.
–Cześć…. – chciała powiedzieć imię chłopaka ale zapomniała jak on się nazywa.
–Revn? –zapytała nie będąc pewna czy dobrze wypowiedziała to imię.
Zaraz, to podrapała się po szyi czując na niej czarną aksamitkę, która była nieodłącznym elementem jej ubioru.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 7:25 pm

Może nie tyle co wyładniał co po prostu wytrzeźwiał i nie ma już tego swojego spitego spojrzenia, jednak gdy mu to powiedziała jakoś tak przyjął to do wiadomości i odwzajemnił jej uśmiech w zamian.
-Miałem spodnie przecież nie biegałem nago. - zaśmiał się bo w istocie to była wielka różnica jakby otworzył drzwi lub zbiegł na dół w pełnej nagości to by było co najmniej dziwne. Spoglądnął za nią tylko jak pognała do łazienki, a no fakt widać jej się śpieszyło, ale cóż tak jak mówiłem wrócił do swojego pokoju i usiadł na kanapie, usiadł to może złe słowo, wpół na niej leżał ale to tylko taki mały detal, kiedy jednak dziewczyna postanowiła przyjść zabrał nogi z kanapy przesuwając się trochę a następnie wyciągnął ze schowka paczkę niezdrowych i cholernie słonych chipsów i położył je na stoliku spoglądając na nią.
-Musisz mi wybaczyć, nie miałem czasu na zakupy więc mam tylko to, ale lepsze to niż nie jeść nic prawda? - Zwrócił wzrok z powrotem na telewizor jednak po paru chwilach stwierdził że pewnie będzie się jej chciało pić tak więc pasowałoby poinstruować dziewczynę gdzie co leży.
-Hmm, piwo jest w lodówce jakbyś chciała,chyba że nie gustujesz to mam jeszcze czystą wodę mineralną tak więc z tym już jest mniejszy problem. - zaśmiał się cicho,gdyż nie każdy żyje jak obecny tu łowca, większość raczej się dobrze odżywia a on? On mógłby tylko żreć chipsy , pić piwo oraz palić fajki ale taki plus że nie palił w domu, no może czasami - może jej to nie będzie przeszkadzać.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 7:47 pm

Zaśmiała się na jego stwierdzenie. Fakt, spodnie posiadał. Zaraz, to jednak szybciutko popędziła do łazienki, bo pilna potrzeba ją wzywała.
Kiedy wróciła usiadła obok chłopaka .
–Zobaczymy? –spróbowała chipsa ale czując jak jest słony postanowiła, więcej tego nie jeść.
-Fuj. Nie masz niczego innego do jedzenia? –spytała spoglądając na niego.
– Poczekaj pójdziemy razem na zakupy, to może coś uda mi się ugotować.-westchnęła poczym przebrała się mundurek szkolny.
–Idziesz czy nie? –spytała, a w tej samej chwili rozdzwonił się jej telefon.
–Tak… ćwiczę dziadku. No pewnie, że wstałam o 5 rano i ćwiczyłam tak, tak… –potaknęła kilka razy dziadkowi potakując mu.
– Wiesz, gdzie tutaj jest poczta? - spytała chłopak.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 8:10 pm

No proszę, jednak trafił na zajebistą współlokatorkę skoro będzie w domu normalne żarcie, normalnie żyć nie umierać, co prawda do sklepu nie chciało mu się iść ale życie wymaga poświęceń. Przytaknął na jej pytanie a następnie wstał i założył na siebie bluzę, oraz złapał za swoją chustę naciągając ją na pół twarzy.Oczywiście również poprawił fryzurę, a wtedy zadzwonił jej telefon, mało się nie popłakał ze śmiechu kiedy przez niego rozmawiała,przekręcił parę razy głową.
-Aktywny tryb życia co? Serio, ludzie wierzą w to że ktoś wstanie specjalnie po to tak wcześnie? Zadziwiające. - zaśmiał się a następnie stanął u drzwi wyjściowych z pokoju oraz otworzył je pokazując dłonią z uśmiechem którego już widać nie było, chusta wszystko starannie zasłaniała.
-Zapraszam,przy okazji pokaże Ci gdzie co jest. - kiwnął głową jakby na potwierdzenie swoich własnych słów a następnie poczekał aż dziewczyna się zbierze, jeśli wyszła przez otwarte drzwi,to on zszedł na dół i poczekał przy drzwiach wyjściowych z apartamentu.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 8:23 pm

Czy taką fajną, to się jeszcze okaże. Przecież nie będzie wiecznie mu gotować ani prać jego ciuchów. Ni była jego służką czy czymś w tym rodzaju. Jak facet się nie postara, to nie dostanie żarcia i tyle. Angel jeszcze go tak sobie ustawi by wiedział, gdzie jest jog miejsce. Zanim jednak, to nastąpi czas na zakupy.
–Z czego się śmiejesz, co? Żebyś jeszcze się nie zdziwił. –nadepnęła mu na nogę by się opamiętał. Jeszcze mu pokarze jaka jest dobra. Zresztą po co miała by się wysilać i tak by nie zrozumiał. Sama ona musiała pokazywać jak idą jej postępy w pracy jednej osobie by przeżyć. Nie znała jej ale po prostu robiła to.
- Chodźmy. –uśmiechnęła się poczym wyszła z apartamentu.

Zt x 2
Ty piszesz pierwszy w nowym miejscu.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 10:46 pm

Dziewczyna wróciła do apartamentu z zakupami. Zaraz, to zdjęła buty i popędziła do kuchni zostawiając tam siatki. Te musiał tam chwilę poczekać, bo dziewczyna schowała przesyłkę w swoim pokoju.
Zaraz, to jednak wróciła do kuchni i zaczęła rozpakowywać wszystko.
–Co chcesz zjeść? –spytała chłopaka.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Pon Lis 12, 2012 11:03 pm

Wszedł do domu oraz rozglądnął się po mieszkaniu po czym, złapał za bluzę i ściągnął ją a następnie powiesił na wieszaku, podobnie zrobił z chustą jednak Angel mogła się czuć zaszczycona jest jedną z niewielu osób które widziały go bez tej swojej nieśmiertelnej maski którą miał zawsze nasuniętą na twarz. Kiedy zadała mu pytanie spoglądnął na nią jakby zakłopotany oraz z pytającym wzrokiem.
-Emm, wszystko mi jedno, Ty się pewnie znasz na tym lepiej. - pokiwał głową jakby chciał potwierdzić swoje słowa oraz przeszedł się po kuchni jakby czegoś szukał, pamiętał tylko że gdzieś zostawił tu Desert Eagla, raczej nie chciałby aby dziewczyna znalazła więc postanowił się przejść i pootwierać szafki, spróbował wykorzystać moment w którym nie patrzyła się na niego tylko zajęła się czymś innym i schować odnalezioną broń w jednej z szafek za pasek oraz przykryć koszulką. Pomyśli że jest jakimś bandytą czy coś dlatego lepiej było być przezornym na ten temat. Jeśli się mu to udało przeszedł się jeszcze raz po kuchni zajmując miejsce na blacie kuchennym.
-Tak sobie przypomniałem, to Raven, nie Revn - uśmiechnął się do niej jakby chciał potwierdzić swoje imię tym gestem, właściwie to pseudonim ale był do niego przyzwyczajony bardziej niż do imienia.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Wto Lis 13, 2012 6:57 am

Dziewczyna na dobre rozgościła się w kuchni. Nie ma co. Nie czekając na odpowiedź chłopaka chwyciła pomarańcz i wycisnęła do dwóch szklanek sok z nich. Wyrzuciła śmieci poczym dała chłopakowi szklankę. Nie potrzebowała do wyściskania soku. Dziadek jej powiedział, że lepiej jest, to robić w taki sposób.
Zaraz, to dziewczyna zaczęła się brać za robieni jajecznicy. Czasami ukradkiem spoglądała na chłopaka. Widziała jak coś tam chowa. Zaraz, to kichnęła i pociągnął nosem odwracając się w drugą stronę.
–Co tam chowasz? –spytała patrząc mu w oczy.
Wyjęła talerze i zaraz, to nałożyła jajecznice.
–Trzymaj jutro ty gotujesz. –stwierdziła podtykając chłopakowi cały talerz jajecznicy pod nos.
Sama usiadła przy stole i czekała na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Apartament Ravena   Wto Lis 13, 2012 12:59 pm

Jednak jego niecny plan się nie powiódł i będzie musiał się jakoś sensownie wytłumaczyć nie wspominając o tym że jest łowcą wampirów a to było trochę ciężkie jednak cóż. Usiadł z nią przy stolę i pokręcił głową z uśmiechem jakby chciał się roześmiać.
-Nie możemy inaczej tego załatwić? Nie mam pojęcia o gotowaniu, jedyne co potrafię to odgrzać gotowe w mikrofalówce i zagotować wodę. - jednak się cicho roześmiał. Chwilę później jak już przestał wzdychnął głęboko oraz wyciągnął Deserta na stół obok siebie i przekrzywiając głowę spojrzał w jej stronę z powagą w oczach.
-Jest dużo rzeczy których nie mogę Ci o sobie powiedzieć, wybacz jednak nie musisz się bać że zrobię Ci krzywdę więc jak natkniesz się na różnego rodzaju broń w domu to jest moja. - kiwnął twierdząco głową a następnie przeniósł wzrok na jedzenie, złapał za widelec i zaczął powoli jeść jajecznicę czasami jednak wznosząc oczy ku towarzyszce. Atmosfera mogła się wydawać nieco dziwna zwłaszcza że on też dużo o niej nie wiedział ale wampira rozróżnił by od człowieka przebywając z nią tyle czasu tak więc przynajmniej nie będzie musiał się martwić że kiedyś to do niej będzie musiał strzelić. Znał się również na ludzkiej magii to dopiero było ciekawe szkoda że nie mógł się podzielić tym z innymi gdyż tego zabraniał mu kodeks, jedyne co mu pozostało to czekać w milczeniu aż sama się domyśli. Na ten czas jednak postanowił zająć się swoim jedzeniem i wymyśleniem dla siebie jakiegoś innego zajęcia niż gotowanie, nie dałby rady nic ugotować, taki już był. Po chwili popił sokiem odstawiając go na stół, o dziwo był dobry, można rzecz że nigdy nie pił soku prosto z owoca.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
 
Apartament Ravena
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, ... 11, 12, 13  Next
 Similar topics
-
» Apartament na piątym piętrze
» Apartament Samuru.
» Apartament O.A
» Apartament kotleta.
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: