IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Eleny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Mieszkanie Eleny   Nie Mar 10, 2013 3:24 pm

Mieszkanie jest dosyć małe. Drzwi od mieszkania są poniszczone i trochę skrzypią gdy się je otwiera. Wchodząc do mieszkania można zobaczyć najpierw pokój dzienny. Podłoga drewniana , ale drewno miało już z parę lat i straciło swój blask. Był Stolik z obrusem i mały telewizor na przeciwko, ale nie było tak źle. Fotele były koloru oliwkowego lecz kolor niezbyt pasował do tapety na ścianach. Można było dostrzec, że gdzie nie gdzie były pęknięcia na ścianach. Przy wejściu stał wieszak. Jakieś półki z książkami stały i kilka innych mebli z jakimiś porcelanowymi lalkami. Zaraz niedaleko była łazienka na szczęście była w dobrym staniem i wyglądała przytulnie w środku chociaż. Kabina prysznicowa, umywalka i toaletka. Następnie była kuchnia. Nie duża i mała lodówka, ale było całkiem sympatycznie. No i sypialnia. Na środku stało duże łóżko obok niego dwie małe półki z lampami. Obok stała szafa na ubrania i obok lustro.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Pon Mar 25, 2013 10:24 pm

Cóż sama dobrze aż tak nie znała wielu miejsc, ale raczej drogę do domu zapamiętała jak trafić. Nie wiedziała na początku jak zacząć, ale wytłumaczyła mu wszystko po kolei co i jak. Gdzie ma skręcić gdzie ma wjechać i ile jeszcze drogi. Nie jechali zbyt długo w końcu Naven jeździł bardzo szybko i dojechali po paru minutach.Ale wcale nie dawała mu kazania jak ma jeździć i, że ma jechać wolno. Wjechali na parking nie było tu dużo samochodów w końcu to był zwyczajny blok jak każdy innych chociaż pokoje mieszkalne mogły by być w lepszym stanie. Nie wysiadła jeszcze z samochodu tylko spojrzała z uśmiechem na twarzy na Navena i pomyślała, ze może zaprosi go do siebie i zrobi mu coś ciepłego do picia. Nie wiedziała na początku jak go o to zapytać nawet trochę się krepowała, ale zebrała się w końcu na odwagę i zapytała.
- Może masz ochotę jeszcze wejść do mnie? Zrobię coś na kolację. Oczywiście zrozumiem jeżeli nie możesz.
Powiedziała. Nie nalegała przecież.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Pon Mar 25, 2013 10:45 pm

No to dojechali, wysiadł z auta, nic nie mówił ale oczywiście nie zapomniał o swoim epickim plecaczku, założył go na ramię, podreptał pod drzwi auta otworzył je, pochylił się w jej stronę.
-Jeśli zapraszasz to z wielką chęcią.
Uśmiechnął się tylko pod nosem, przytrzymując otwarte drzwi, rozglądał się po okolicy, czy była ona bezpieczna czy nie to dawało wiele do myślenia. Rozglądał się, patrzył, obserwował. A nóż jakiś typ E panoszy się po okolicy, to by sobie go załatwił tak dla przyjemności i rozładowani stresu, ale nic na to nie wskazuje, może i to lepiej, nie chce się zdradzać jako łowca przed Ele. Ale domowe jedzonko? aż mu ślinka ciekła, jak on dawno nie jadł nic, co mu ktoś przygotował. W głowie już miał ten smak z dzieciństwa, sam domu. Ahh co by za to dał, może i majątek. Chciał poznać mieszkanie i w jakim standardzie mieszka Ele, uda się to czy nie. A nóż, może jakiś prezent jej sprawi? kupi jakiś mebel? a co tam, stać go, może pobawić się w czerwony krzyż.
-Mam nadzieję, że dobrze gotujesz.
Zaśmiał się, nie był to żaden szowinistyczny żart, wręcz przeciwnie, z czystej ciekawości, która graniczyła z głupotą i idiotyzmem oraz brakiem opanowania myślenia i mówienia na raz.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Wto Mar 26, 2013 6:24 pm

Gdy tylko otworzył jej drzwi ona wysiadła z auta. Oczywiście, że chętnie zaprosi go do siebie w końcu również nie chciała sama być w tym pustym mieszkaniu tak samemu to trochę smutno. Była zadowolona, że jemu to odpowiada przynajmniej tak wywnioskowała z jego odpowiedzi. Po za tym chciała zjeść z kimś kolację. Oh Elena miała nadzieję, że mieszkała w bezpiecznej okolicy tak przynajmniej sądziła w końcu nic nie wskazywało na to, że tutaj jest niebezpiecznie.
- Tak zapraszam Cię.
Powiedziała chociaż w główce miała myśli co on sobie pomyśli jak zobaczy jej mieszkanie? Przecież skrzypiące drzwi, podłoga jakieś tapety porozrywane. Wstydziła się trochę, ale kiedyś na pewno zrobi remont. Nie wiedziała jak ona mu to pokaże, ale no cóż nie stać jej było na porządne mieszkanie, a już nie mogla sobie pozwolić nawet na piękny dom z ogródkiem. Dziewczyna uśmiechnęła się do niego i zaczęła go prowadzić w stronę swojego mieszkania. Gdy już była na klatce schodowej prowadziła go po schodach i w końcu stanęli po jakimiś drzwiami. Od razu można było zauważyć, że miały swoje lata niestety. Elena zaczęła szukać po kieszeniach gdzie wcisnęła te klucze, ale po chwili w końcu je znalazła. Wsadziła kluczyk do dziurki i przekręciła zamek chowając klucze i otwierając drzwi.
- Nie jest to luksusowe mieszkanie, ale przynajmniej jest moje.
Powiedziała do niego i trzymała otwarte drzwi czekając aż wejdzie do środka. Zastanawiała się co powie na temat jej mieszkania.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Wto Mar 26, 2013 8:10 pm

Zamknął samochód, włączył alarm, chociaż przeważnie tego nie robił. O tak, dla bezpieczeństwa. Szedł za nią, rozglądał się po okolicy, może i nie wydawała się niebezpieczna, ale strzeżonego pan Bóg strzeże. No i nie minęła chwilka i znaleźli się przed drzwiami, chociaż nazwać to drzwiami, poniszczone, skrzypią. Ale dobra, nie będzie wybrzydzał, spał w namiocie to drzwi to luksus w pewnym momencie jego życia były. Kiedy drzwi się otworzyły, zobaczył mieszkanie, bardziej przypominało mu to slums, ale nie będzie wybrzydzał, nie każdego stać na luksusy. Wszedł do środka, zdjął buty, jednak plecaka nie zamierzał. Wszedł do środka, zobaczył salon. No nie źle, generalny remoncik by się przydał, zmienić parę rzeczy. Chyba wszystko. Ale czy przez ten wygląd mieszkania Ele zaczęła słabnąć w oczach Naven-a? Skąd, przecież to wszystko można wyremontować, w końcu jakby co, to ona się liczy. Spojrzał na nią.
-Mieszkanie nie jest złe, tylko trzeba trochę je poprawić.
Zaśmiał się, nie wiadomo czemu, jak ktoś go zaprosi do siebie, to zaczyna się powoli czuć jak u siebie i trzeba go pilnować coby nic nie popsuł.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Wto Mar 26, 2013 8:20 pm

Fakt mieszkanie jak i cała tu dzielnica nie były w luksusowym stanie wręcz przeciwnie było do roboty parę poprawek, ale jak widać ludziom się nie chce niczego zmieniać. Ona właściwie chciała by mieszkać w czymś co przypomina mieszkanie chociaż nie jest aż tak źle przynajmniej jej się tak wydawało. Zamknęła z anim drzwi i uśmiechnęła się do niego delikatnie.
- Rozgość się. Mieszkanie jest jakie jest, ale mam nadzieję, że poczujesz się tutaj dobrze.
Powiedziała do niego. Właściwie jednak doceniała to co ma i cieszyła się, ze ma gdzie mieszkać chociaż. Jest tyle ludzi, którzy nie mają niczego, a ona nie będzie narzekać na coś co ma jednak niestety remont nie był nieunikniony. Właściwie gdzie jej gościnność w końcu przyszedł żeby zjeść z nią kolację tylko był jedne problem. Nie wiedziała akurat na co ma ochotę, ale chyba nie zaszkodzi zapytać prawda?
- Jakie jest twoje ulubione danie?
Zapytała go i zdjęła z siebie sweterek zostając w samej bluzce na ramiączka. Było ciepło w mieszkaniu.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Wto Mar 26, 2013 8:46 pm

No on nie potrzebował niczego zdejmować, chyba, że plecak. Czy remont czy nie, jej decyzja, w końcu to jej mieszkanie. Co by zjadł, nie będzie wybrzydzał, a nawet da jej małe wyzwanie, podszedł trochę do niej, spojrzał jej prosto w oczy, prawie się ocierał o jej nos nosem.
-Zrób coś, co najlepiej potrafisz.
Prawie każda osoba, ma taką swoją najlepszą potrawę, którą tak ulepszał, że była perfekcyjna, idealna, po prostu miód, cud i orzeszki. Oderwał głowę od niej, poszedł do pokoju dziennego, rzucił gdzieś plecak w kącie, a sam usiadł na oliwkowym fotelu, złożył nogę na nogę i czekał. Oparł głowę o siedzenie, oho chyba zaczęło mu się przysypiać. Zamykał powoli oczy, czyżby kawa przestała działać? chyba tak. Powieki robiły mu się coraz cięższe a fotel coraz wygodniejszy. No i zasnął, u kogoś w domu, to było nie do pomyślenia. Czyżby aż tak był zmęczony. Dawno nie spał dobrze, chciał się spytać czy nie pomóc, ale, ale zasnął. Tak idiota zasnął, śpi, nie chrapie daj Bóg, ale zasnął. Ręce miał ułożone tak jakby siedział, ale on nie siedział i czekał. On spał.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Wto Mar 26, 2013 8:57 pm

Fakt to było jej mieszkanie i mogła z nim robić co tylko chciała, ale na pewno remont zrobiła by gdyby miała pieniądze, ale na pewno je uzbiera. Kiedyś na pewno zrobi ten remont. Oh tyle problemów z małym mieszkaniem, ale miała nadzieję, że Naven nie uznał, że to rudera. Spojrzała uważnie na niego lekko zdziwiona. Co potrafiła najlepiej ugotować? Oh to było trudne w sumie chyba wszystko co ugotowała było dobre. Hmmm. Właściwie nie wiedziała co tu zrobić do jedzenia. Zarumieniła się bardzo gdy był tak blisko. W końcu poszedł, a ona poszła szybko do kuchni. Poszła za nim do pokoju dziennego i stanęła patrząc się na niego. Zasnął? Tak to było pewne, ale ona tylko uśmiechnęła się pod nosem. Poszła na chwilę do swojej sypialni i zabrała koc wracając do pokoju dziennego. Podeszła do niego i nakryła go. Pocałowała go delikatnie w czoło.
- Oh Naven. Wyglądasz tak słodko jak śpisz.
Powiedziała i zaśmiała się. Ale idąc z powrotem do kuchni potrąciła po drodze wazon, który runął na ziemię i rozbił się. Na całe szczęście był pusty, ale hałasu narobił. Elena natychmiast uklęknęła na kolana i klęcząc zbierała odłamki szkła. CO za niezdara z niej.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Wto Mar 26, 2013 9:10 pm

Poczuł kocyk, coś ciepłego. Oho, czyżby była aż tak opiekuńcza? milusio. Uśmiechnął się, i położył sobie głowę na ramieniu, może i nie była to wygodna pozycja, ale musiało starczyć na razie. Jednak ze snu wybudził go, dźwięk tłuczonego czegoś, otworzył oczy i zobaczył kawałki wazonu który to Ele zbiera łapkami, rzucił koc na bok, wstał, uklęknął i zaczął jej pomagać, był lekko zaspany i nie wiedział co robił, tak samo jego nogi. Zbierając kawałki, stracił równowagę i przewrócił się. Tak żeby się tylko przewrócił. Poleciał na Ele, ona wylądował na podłodze, chwała Bogu, że kawałek od tłuczonego wazonu, a on na niej. Naven... Idioto, co ty robisz. Pocałował, pocałował ją, był tak zaspany i lekko nieprzytomny, że pocałował ją i to nie w policzek czy w czoło. Pocałował ją w usta. Nie był zbytnio na razie świadomy tego co robi. No cóż, cały on. Ciekawe jak ona na to zareaguje, w końcu wcześniej się zarumieniła, więc była lekko zawstydzona albo w coś ten deseń. Niby spokojny chłopaczek, lekko nieśmiały i wywala z czymś takim. Opierał się łokciami, prawie leżąc na niej, nie naciskał na jej ciało, jednak czuł jej piersi na swojej klatce... Bez oczywiście, żadnych podtekstów seksualnych, po prostu.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Wto Mar 26, 2013 9:20 pm

Tak była bardzo opiekuńcza no przecież nie miała by serca zostawić go tak bez kocyka i jeszcze tak uroczo spał. Ale oczywiście Elena była chyba niezdarą bo niestety potrąciła ten przeklęty wazon i teraz go zbierała z podłogi. Miała nadzieje, że może go jednak nie obudziła, ale za późno widziała jak wstał i zaczął jej pomagać. Popatrzyła na niego uważnie zdziwiona i wyglądało na to, że był bardzo zaspany bo aż się chwiał.
- Naven...
Chciała dokończyć swoje zdanie, ale to co się stało było po prostu zaskakujące. Nagle zobaczyła, ze upada chciała go złapać, ale przecież jest cięższy od niej i runął prosto na nią. Lądowanie na podłodze nie było niczym przyjemnym, ale przynajmniej nie wylądowali na szkle, które leżała obok nich. I wtedy pocałował ją. Elena zrobiła się cała czerwona jej oczy stały się wielkie od zdziwienia. Zatkało ją nie wiedziała co ma zrobić pomimo tego, ze to było krępujące było to bardzo przyjemne. Na początku była sparaliżowana, ale odwzajemniła pocałunek lecz po chwili oderwała się od jego ust
-Naven...
Powtórzyła. Leżała już trochę mniej czerwona na podłodze i patrzyła się na niego uważnie mając wzrok jakby była rozpalona.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Wto Mar 26, 2013 9:42 pm

No way, odwzajemniła pocałunek, przebudził się po tym, zaczął myśleć. Leżeli tak na podłodze, wyglądało to jak kiepski romans ale to nie był roman, to było życie, prawdziwe życie. Patrzył na nią z góry, na jej piękne oczy, nie wiedział co mówić. Szczerze, wolał działać niż gadać, uśmiechnął się. No nic, i tak by to kiedyś nadeszło, nowo poznana osoba i taka gafa. Ale co tam, niech chociaż te pierwsze zauroczenie trwa, chociaż czy to nie miłość? Stał się poważny, nie miał jeszcze zamiaru jej puścić, czyżby on miał być pierwszy który to powie?
Ele, słuchaj, dziwna sprawa.-lekko się zmieszał.-Podobasz mi się, może i znamy się krótko, ale czy to ważne? Może, taka głupia sprawa, ale widzę jak to wszystko wygląda, widzę jak mieszkasz, pozwól, że się tobą zaopiekuję.
Mówił to facet, który chyba właśnie teraz kończy ze smutnymi wspomnieniami i samotnością. Problem jest jeden, nie miał mieszkania, ona miała. Cóż, wyremontować można, on sam się oto postara, albo i zmienić je. Nie wiedział jak długo tu mieszkała, może krótko, może nie. Ale to mniejsza. Przybliżył swoje usta do jej ust, widać tylko było jak sam zaczął robić się czerwony, czyżby się zaczął wstydzić.
-Ja się tobą zaopiekuje, bądź moja.
Powiedział to po cichu i czule, tak żeby tylko ona usłyszała. Nie bawił się teraz w lovelasa, po prostu, może czas się teraz właśnie ustatkować, powoli, powolutku. Jego usta zaczęły się zbliżać do jej, nie chciał pierwszy zaczynać, nie chciał tego wymuszać, jeśli jej nie odpowiadało by to, odepchnie go, on nie będzie stawiał oporu.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Wto Mar 26, 2013 9:56 pm

Tak można by pomyśleć, że to kolejny serial w którym zakochana para leży i zastanawia się dalej, ale przecież czasami to jest prawdziwe życie. Leżąc tak patrzyła na niego czerwona jeszcze trochę, ale co miała zrobić zawstydziła się po prostu dla niej była to nowa sytuacja jeszcze nie czuła czegoś takiego w życiu nigdy nie było pomiędzy nią, a jakimś facetem takiej bliskości. Ale chyba w końcu nadszedł czas żeby to zmienić. Ona nic nie mówiła tylko myślała czy to miłość od pierwszego wejrzenia, a może zauroczenie? Chociaż serduszko biło jej mocno, a jej serce nigdy się nie myli...
- Ja...
Zaczęła chociaż nie wiedziała co powiedzieć na początku.
- ...oh Naven. Tak..
Odpowiedziała mu oczywiście pozytywnie chodź na początku była zaskoczona i nie wiedziała co ma mówić,ale po chwili to przyszło z łatwością. Znali się krótko to fakt, ale to raczej nie miało takiego znaczenia. Elena mieszkała tu zaledwie parę dni to bardzo krótko, ale mieszka gdzie mieszka. Gdy zbliżył swoje usta do jej ona zarumieniła się znowu mocno, ale wcale się nie opierała pozwoliła mu na to.
- Naprawdę tego chcesz? To bardzo poważne słowa.
Zapytała go patrząc na niego uważnie. Musiała wiedzieć czy był pewien tego czego chce.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Wto Mar 26, 2013 10:16 pm

Uśmiechnął się, no jest głupi, nowo po znana osoba i takie rzeczy od razu. Nie był zbytnim romantykiem, może po prostu ta aura na nim to wyparła. Ale co tam, raz się żyje. Może był to sygnał, może zbieg okoliczności, nie trzeba by się teraz nad zbytnio rozczulać, była okazja i tyle. Czy się uda czy nie, to już inna sprawa. Zaśmiał się tylko, pogłaskał ją po policzku.
-Jeśli bym nie był pewny, to czy bym powiedział te słowa?
Jego ręka powędrowała za jej głowę, puścił jej oczko. Pocałował ją, nie nie zwykły pocałunek w usta, tylko taki z językiem. Jeśli chodzi o to co robi. Czy myli się? skąd, że w końcu jest snajperem, musi wiedzieć co ma zrobić jak itp. To była może i spontaniczna decyzja, ale przeważnie takie były dobre, nie zastanawiaj się, poczuj to, poczuj kim jesteś, decyduj w ułamku sekundy, w końcu jesteś łowcą. Przechodziło mu przez głowę parę scenariuszy, powiedzieć jej, że jest łowcą? Nie, nie wolno mówić jej tego, to by było złe. Może kiedyś jej to powie, mały jego sekret, może i skrywany dość mocno on będzie, ale nie może tego powiedzieć, ale jeśli wpadnie w tarapaty to nie ma zamiaru się tym kryć, zniszczy, zabije takiego delikwenta, dla ochrony. Potem będzie się tłumaczył a nie teraz. Wstał, pomógł jej też wstać i jakoś tak odruchowo poczłapał na fotel, na tym którym wcześniej się kimną. Usiadł na nim, przykrył się kocem i co zrobił idiota? zasnął.

_________________
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Wto Mar 26, 2013 10:16 pm

Uśmiechnął się, no jest głupi, nowo po znana osoba i takie rzeczy od razu. Nie był zbytnim romantykiem, może po prostu ta aura na nim to wyparła. Ale co tam, raz się żyje. Może był to sygnał, może zbieg okoliczności, nie trzeba by się teraz nad zbytnio rozczulać, była okazja i tyle. Czy się uda czy nie, to już inna sprawa. Zaśmiał się tylko, pogłaskał ją po policzku.
-Jeśli bym nie był pewny, to czy bym powiedział te słowa?
Jego ręka powędrowała za jej głowę, puścił jej oczko. Pocałował ją, nie nie zwykły pocałunek w usta, tylko taki z językiem. Jeśli chodzi o to co robi. Czy myli się? skąd, że w końcu jest snajperem, musi wiedzieć co ma zrobić jak itp. To była może i spontaniczna decyzja, ale przeważnie takie były dobre, nie zastanawiaj się, poczuj to, poczuj kim jesteś, decyduj w ułamku sekundy, w końcu jesteś łowcą. Przechodziło mu przez głowę parę scenariuszy, powiedzieć jej, że jest łowcą? Nie, nie wolno mówić jej tego, to by było złe. Może kiedyś jej to powie, mały jego sekret, może i skrywany dość mocno on będzie, ale nie może tego powiedzieć, ale jeśli wpadnie w tarapaty to nie ma zamiaru się tym kryć, zniszczy, zabije takiego delikwenta, dla ochrony. Potem będzie się tłumaczył a nie teraz. Wstał, pomógł jej też wstać i jakoś tak odruchowo poczłapał na fotel, na tym którym wcześniej się kimną. Usiadł na nim, przykrył się kocem i co zrobił idiota? zasnął.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Sro Mar 27, 2013 6:55 pm

Nie każdy musiał być romantykiem czasami każdy na swój sposób okazuje uczucia drugiej osobie. Oczywiście romantyczne nie można nazwać to, że po prostu zasnął, ale wyglądało to troszkę komicznie, ale był uroczy kiedy spal. Co będzie dalej? No cóż w życiu różnie bywa, ale trzeba myśleć pozytywnie i Elena była pewna, że będzie bardzo dobrze. Zarumieniła się delikatnie gdy dotknął jej. Bywała nieśmiała chociaż nie zawsze. Miała zamiar mu coś odpowiedzieć, ale znowu ja pocałował tylko tym razem ta odważniej. Nie całowała się tka namiętnie z nikim nigdy, ale to było coś nowego warte uwagi. Odwzajemniła pocałunek, ale nie wiedziała czy była dość dobra w całowaniu. Oczywiście miała rumieńce, ale jej pocałunki były już odważniejsze. Każdy ma sobie małe sekrety, ale Elena nie narzekała by i nie zamierzała by naciskać aby wyjawił jej to bo to jego sprawa i jego życie. Nie wiedziała, że nawet istnieją wampiry nie była świadoma tego co skrywa to życie myślała, że to życie jak każde inne, ale nie wiedziała jak bardzo się myliła. Popatrzyła na niego uważnie i zaśmiała. Postanowiła go nie budzić i siadła na fotel pisząc smsa do Li.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Sro Mar 27, 2013 8:12 pm

Śnił o polankach z owieczkami i innym słodkich stuffie. Ale nic, czas się zrywać. Przejrzał na oczy, spojrzał jak Ele pisze Sms-a na telefonie. Odłożył koc na bok, przeciągnął się wstał, przetarł oczy. Ehh. no wyspał się, ale czas się zwijać, może jakieś zlecenie jest do zrobienia.
Nom, zasiedział się, przysnął ale trzeba, no trzeba się zwijać. Wyjął jej telefon z łapek i zapisał swój numer telefonu.
-Jak coś to dzwoń.
Podszedł do stoliczka, wyjął portfel, rozejrzał się po mieszkaniu, westchnął.
-Ehh.. masz tu trochę grosza.
Nie litował się nad nią, jeśli miał się kimś zaopiekować to znaczy, że trzeba też i trochę pomóc. Zaczął wyjmować banknoty z portfela i tak oto uzbierało się z 10.000 hajsu. Położył to na stoliku i na tą skromną kupę położył telefon. Podszedł do niej, dał jej buziaka w czoło, machnął na pożegnanie i wyszedł z mieszkania, oczywiście biorąc plecak po drodze. Ruszył w stronę samochodu, odpalił go i wyjechał w miasto.

[z/t]

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Sro Mar 27, 2013 8:32 pm

Tyle pieniędzy? Ale przecież...ale za co? O boże Elena nie widziała jeszcze tyle pieniędzy u siebie w domu. Nie wiedziała co powiedzieć, ale nie wiedziała czy je przyjąć niczym sobie nie zasłużyła na to. Musiał iść to była wielka szkoda, ale pewnie miał wiele spraw.Zrobiło się jej bardzo ciepło gdy pocałował ją w czoło. Gdy wyszedł podeszła i wzięła pieniądze chowając je do szuflady i usiadła na fotelu pisząc do niego smsa. Nie chciała być natrętna, ale chciała żeby wiedział. Gdy już to zrobiła poszła do łazienki i wzięła szybki prysznic. Bardzo odświeżający był. Ubrała się w koszulce nocną i położyła do łóżka. Przez chwile jeszcze leżała, ale po chwili usnęła.


Elena przebudziła się nagle ze strasznym bólem głowy. Czuła się dziwnie miała uczucie gorąca i nie czuła praktycznie śliny. Chciała wstać, ale zabrakło jej sił i wtedy kichnęła kilka razy kaszląc przy tym. O nie chyba się rozchorowała? No tak oddała szalik Navenowi. Szkoda, ze nie mógł być teraz tu z nią. Eh czuła, że jest jej bardzo gorąco i aż dostała czerwony rumieńców, ale od gorąca. Miała chyba gorączkę. Wyjęła telefon spod poduszki i napisała Li sms odkładając go i przymykając oczy.
Powrót do góry Go down
Lilianne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t929-lilianne#8860 http://vampireknight.forumpl.net/t943-lilianne
Zarejestrował/a : 17/02/2013
Liczba postów : 210


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Czw Mar 28, 2013 7:49 pm

Pędziła jak szalona, ale przy okazji zamierzała zrobić drobne zakupy. Zależy co dla kogo oznaczało "drobne", ponieważ Lilianne kupiła składniki na domowy rosół oraz sushi. Przy okazji wzięła tabliczkę mlecznej czekolady z orzechami oraz najlepsze kakao. Zapłaciła za wszystko i już dźwigała siatki. Samochód załatwi sobie w najbliższym czasie. Patrzyła kątem oka na wiadomość od dziewczyny, by wiedzieć, do którego mieszkania wejść. W końcu się zorientowała się, iż znajduje się w odpowiednim miejscu. Zapukała do drzwi stojąc obładowana niczym wielbłąd wszystkimi zakupami. Nie chcąc dłużej czekać po prostu chwyciła za klamkę, nacisnęła i weszła do środka.
- Czeeeeeść!- krzyknęła na samym wejściu ściągając pospiesznie buty. Wypadła jej paczka z ryżem, toteż z wielkim wysiłkiem podniosła go z ziemi i załadowała z powrotem do reklamówki. Zdmuchnęła niesforny kosmyk włosów, który opadł na jej czoło. Wszystko położyła na stole w kuchni, którą tak nawiasem znalazła po kilku minutach. Odetchnęła z ulgą, po czym rozebrała się z kurtki, szalika oraz rękawiczek. Powiesiła na wieszaku. Być może czuła się za bardzo swobodnie jednak nie mogła dłużej czekać z tymi siatkami. Zaraz po wykonanych czynnościach udała się do jej sypialni rozglądając się dookoła.
- Co tam się stało śliczna, że spotykamy się u Ciebie?- zagadnęła w korytarzu jednak wchodząc do pokoju już wiedziała, co się dzieje.
- Chora jesteś?! Gdzieś Ty sie zaprawiła?- wybałuszyła oczy podbiegając do niej i usiadła na krawędzi łóżka przykładając jej dłoń, która była w temperaturze pokojowej. Nie zimna i nie gorąca.
- Masz gorączkę jak nic. Pewnie grypa Cię bierze, albo to zwykłe przeziębienie. Dobrze, że zrobiłam odpowiednie zakupy to zrobię Ci dobry rosół. Mam też kakao, a na drugie danie sushi. Na podwieczorek mam dla Ciebie czekoladę mleczną z orzechami- uśmiechnęła się do niej szeroko zastanawiając się, co jej odpowie. Miała tyle pytań do dziewczyny.
- Masz termometr? I w ogóle to gdzie byłaś, z kim? Opowiadaj! Bo mnie ciekawość zżera.- puściła do niej perskie oko. Dużo, bardzo dużo pytań i wypowiedzi jak na jeden czas.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Czw Mar 28, 2013 8:00 pm

Elena słabo się czuła, ale nie chciała, żeby Lilianne niepotrzebnie o nią się martwiła chciała ugościć dziewczynę jednak nie wiedziała czy starczy jej sił nawet wstać. El nie miała pojęcia, że choroba może być taka z dnia na dzień bardzo złośliwa. Martwiła ją jeszcze jedna rzecz. Czy ona wgl trafi do jej mieszkania. Przecież tak dokładnie nie wytłumaczyła jej co gdzie i jak, ale miała przy sobie komórkę więc w gotowości była aby odczytać wiadomość żeby napisać jej smsa jak ma iść. Ta cholerna głowa jeszcze bardziej ją zaczęła boleć. Postanowiła, że może jak się chwilę zdrzemnie czekając na Li to jej przejdzie? Ale nie mogła zasnąć. Nagle usłyszała donośny głos.
- Lilianne...
Powiedziała cicho i z uśmiechem na twarzy lekko podnosząc się wyżej w łóżku, aby ją przywitać. Chciała wstać, ale nie miała siły. Elena usmiechnęła się od razu jak ją zobaczyła, ale nie wiedziała, że aż tak się zmartwi. Elena nic nie odpowiedziała tylko mocno ją przytuliła gdy ta usiadła na krawędzi łóżku. Prawdopodobnie El była bardzo cieplutka teraz chociaż miała na sobie krótką koszulkę nocną. Cieszyła się, że przyszła. Pocałowała ją delikatnie w policzek.
- Jesteś. Tak tęskniłam.
Powiedziała czerwona na twarzy od gorąca. Pomimo tego, że widziała się z nią raz to bardzo się stęskniła i była wdzięczna, że tu jest. Ona również chciała zadać jej tak wiele pytań co robiła i gdzie ale słysząc jej pytanie zaśmiała się.
- Poznałam miłego chłopaka. Nie był za ciepło ubrany i podarowałam mu mój fioletowy szal. Ale powiedz mi jak u Ciebie?
Odpowiedziała jej uśmiechając się. Próbowała wstać, ale nie nie miała siły.
Powrót do góry Go down
Lilianne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t929-lilianne#8860 http://vampireknight.forumpl.net/t943-lilianne
Zarejestrował/a : 17/02/2013
Liczba postów : 210


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Czw Mar 28, 2013 8:46 pm

Nie odpowiedziała jej na pytanie związane z termometrem, toteż sama zaraz się o to zatroszczy. Tymczasem jednak opatuliła ją szczelniej kołdrą i ucałowała czule w policzek. Czując jej ciałko ona również ją przytuliła mocno aż w końcu się odsunęła i przypatrywała z wielką troską. Uśmiechnęła się do niej czule, kiedy powiedziała, że się za nią stęskniła.
- Ja też się za Tobą bardzo stęskniłam.- uśmiechnęła się do niej ciepło wstając z miejsca. Miała bardzo dużo zapału do opiekowania się dziewczyną. Na ogół była oczywiście leniwa, lecz teraz miała powód, by się troszczyć. I odpowiednią osóbkę.
Spojrzała na nią wymownie, a zarazem podejrzliwie uśmiechając się doń jadowicie.
- Taaa? I jak ten chłopak? W ogóle jak ma na imię? Szykuje się coś poważnego, czy to tylko zwykła przyjacielska znajomość? U mnie? A nic ciekawego. Ogarnęłam robotę, a poza tym poznałam jedną dziewczynę i trzech facetów.- wyjaśniła bez wielkiej ekscytacji, ponieważ nie widziała ku temu powodu. Spotkania jak spotkania. W większości przypadków było sympatycznie jednak w ostatnim niekoniecznie. Właśnie!
- Wielkie dzięki El za smsa w sprawie przybycia tu. Nawet nie wiesz z jakiej opresji mnie wyciągnęłaś.- zaśmiała się zabawnie, a zarazem melodyjnie biegnąc do kuchni. Chwyciła termometr, po czym wyciągnęła składniki na rosół. Wyjęła garnek, miskę, łyżkę oraz wazówkę. Już się rządziła, ale co tam. Wyjdzie dziewczynie na dobre. W międzyczasie zbadała temperaturę dziewczynie i wyskoczyło ponad trzydzieści osiem stopni. Ugotowała zupę i wlała zawartość do misek. Sobie i jej. Makaron był gotowy, więc dodała. Ruszyła do niej do pokoju z tacką kładąc ją na jej etażerce. Wzięła zimne okłady z ręczników średniej wielkości i położyła jeden na czole El.
- Zajadaj i odpoczywaj słońce- uśmiechnęła się szeroko powoli dobierając się do zupy.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Sob Mar 30, 2013 9:52 pm

Łaził sobie i łaził, a był tak kurewsko głodny, że hej! Miał ochotę na pizzę, a do miasta jeszcze daleko było tak więc... Czemu by nie wstąpić gdzieś na obiadek do jakiegoś domu? Może nawet nikogo nie zastanie? No, zobaczy się.
Tak więc złożyło się tak jakoś dziwnie, że trafił AKURAT do domku, gdzie przebywała kobitka którą wcześniej poznał w parku. Takaś podszedł do drzwi. Nie wyglądały na solidne, były stare i nieco podrapane. Po co bawić się w pukanie? Wampir po prostu wjebał się w nie z buta, wywalając je z zawiasów. Phew, co to za problem dla tak silnego wampira jak Takaś? NP.
Facio wkroczył do mieszkania jak do swojego i rozejrzał się dookoła.
- Kochanie~! Wróciłem~! - wrzasnął melodyjnym, udawanym głosikiem. Skręcił i wlazł do jakiegoś pokoju, a tam... była ta kobietka z parku! Plus jakaś inna! No, dlaczego by sobie jaj z nich nie porobić? Chyba się nie obrażą! Elka leżała sobie w łóżeczku spokojnie, a Lilka sobie tam gdzieś stała. Takashi zrobił udawaną zatroskaną minę i rozłożył szeroko ręce.
- Moje biedactwo jest chore? Ojej, nici z igraszek. A Ciebie chyba znam... - rzekł i uśmiechnął się zadziornie pod noskiem, a ostatnie słowa skierował do Lil. Zaraz po tym rozsiadł się w fotelu i założył buciory na jakoś tam stoliczek.
- Żreć mi się chce, zamawiamy pizzę? - palnął od niechcenia i przeciągnął się leniwie. Zdjął swoją wyszczerbioną katanę z pleców i po prostu wbił ją w drewnianą podłogę tudzież w ścianę, nie ważne. Jego wzrok podążał od twarzyczki Elki do twarzyczki Lilki. Trójkącik? No może... W końcu chyba na niego czekały, nie?!
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Sob Mar 30, 2013 9:57 pm

Elena tylko uśmiechnęła się do niej słysząc te miłe słowa. Tęskniła za nią oh jak El była szczęśliwa, że miała u swojego boku taką kochaną duszyczkę. Cieszyła się po prostu, że tu jest. Oh co za wstrętny ból głowy i jeszcze zaczęła kaszleć jednak pomimo swojego stanu zdrowia najchętniej to ona by zajęła się Li, ale nie wiedziała czy była by w stanie. Zarumieniła się delikatnie.Cóż zaskoczyła ją tym, że od razu chciała wszystko wiedzieć, ale ona tylko się uśmiechnęła do niej. Nie znała go aż tak długo, ale na pewno trochę, że mogła nim parę zdań powiedzieć.
- Spokojnie kochana
Zaśmiała się.
- Jest miły, sympatyczny, znamy się krótko. Nie wiem jeszcze czy to coś poważnego. Wszystko się okaże w swoim czasie.
Nie chciała się spieszyć ze wszystkim stopniowo wszystko okaże się co będzie dalej. Może będzie akurat tak jak by ona chciała? Zobaczymy. Hmm opresji? Zastanawiała się co tam jej droga znajoma znowu na wywijała. Chciała coś jeszcze powiedzieć, ale ta uciekła jej do kuchni. Po chwili dobiegły ją cudowne zapachy. I za nim się obejrzała było już jedzenie.
-Dziękuje.
Powiedziała zakłopotana. Miała właśnie coś spróbować gdy nagle dobiegł ją hałas drzwi opadających na ziemię. Wychyliła się z łóżka żeby coś zobaczyć i była zdziwiona. Jej drzwi był zniszczone, a naprawa będzie drogo kosztować. O nie!
-Moje drzwi.Kim jesteś?
Powiedziała i spojrzała na przybysza
Powrót do góry Go down
Lilianne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t929-lilianne#8860 http://vampireknight.forumpl.net/t943-lilianne
Zarejestrował/a : 17/02/2013
Liczba postów : 210


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Sob Mar 30, 2013 10:08 pm

Właśnie zdążyła zjeść i chciała zabierać się za drugie danie. Ogólnie rzecz biorąc słuchała uważnie przyjaciółki ruszając brwiami figlarnie słysząc, że poznała jakiegoś mężczyznę. No to nieźle jej się poszczęściło. Miała nadzieję, że jasnowłosej z nim wyjdzie. Wytknęła język w zawadiackim geście, po czym odłożyła pustą miskę na etażerkę.
- A jak ma na imię ten Twój bohater?- uśmiechnęła się jadowicie zabierając ich miski to kuchni. Zdążyła wszystko przygotować na sushi i wzięła się za jego robienie, kiedy do mieszkania wpadł jakiś psychopata i zaczął się wydzierać. Zmarszczyła nos i poczuła, że to wampir. O cholera, nie wesoło. Ruszyła szybkim krokiem w kierunku sypialni i na początku stanęła jak wryta widząc Takashi'ego. Mówiąc kolokwialnie... Miała przejebane. O ile nie miały obie. Jak on powie jej, że dziewczyna jest wampirem to jej wszystko zrujnuje. Nie, nie, tylko nie teraz. Spojrzała na drzwi, które aktualnie były w nie najlepszym stanie. Skrzyżowała dłonie pod biustem unosząc wysoko brew i przyglądając mu się wymownie.
- Witaj ponownie, Kochanie- mruknęła sarkastycznie, a niemal prychnęła zirytowana, że to właśnie on tutaj wpadł. I jakby nie miał kultury rozwalił jej przyjaciółce drzwi. Oczywiście to nie problem, bo Lil może za nie zapłacić, ale sam fakt, że Taka i jego maniery! Boże, co za typek spod ciemnej gwiazdy.
Przewróciła teatralnie oczyma wbijając w niego przymrużony jadowity wzrok.
- Masz tupet, żeby ładować się z dupą do czyjegoś mieszkania. I jeszcze musiałeś trafić akurat do nas. Żreć ci się chce... Też mi wielkie halo. Wiesz jak mało mnie to interesuje? Zabieraj się stąd- fuknęła niezadowolona. -Znamy się? Ouu cudownie.- dodała pod nosem.
- Ach wybacz El. To jest Takashi. Taki jak widać porąbany koleś, któremu seks i żarcie w głowie. Zupełnie nie trzeba zwracać na niego uwagi, której tak bardzo potrzebuje.- podeszła do niego i stuknęła go palcem w czoło. Potem okrążyła łóżko i usiadła obok dziewczyny na wypadek, gdyby chciał sobie z El zrobić posiłek.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Sob Mar 30, 2013 10:28 pm

No nie, jeszcze takie durne pytania w stylu "kim jesteś?", "czego chcesz?"! No bez kitu, przecież każdy go powinien znać, nie? No dobra, w sumie to nikt bo był tutaj nowy ale cicho - ludzie się o nim jeszcze sporo nasłuchają. A Lilka niech tymi łapami nie macha, bo jej zaraz może Takaś uciąć i tak to się skończy. Słysząc pytanie kobietki w łóżku, wstał tylko i rozłożył szeroko ręce.
- Jak to "kim jestem"? Co Ty, własnego faceta nie poznajesz?! A może nie chcesz się przyznać, co? Znowu sobie kogoś znalazłaś żeby wyłudzać kasę? Ty dziwko! - z chwili na chwilę coraz bardziej podnosił głos, a jego twarz przybierała coraz to wścieklejszy wyraz. Oj, jaki on sprytny! To całe zdenerwowanie to tylko maska - w rzeczywistości chciało mu się śmiać i dzielnie się powstrzymywał. Jego czerwone ślepia skierowały się teraz na Lilkę, a usta wykrzywiły w kpiącym uśmieszku.
- Mam się zabierać? To Ty stąd lepiej wypieprzaj, bo zaraz Ci łeb utnę za przystawianie się do mojej laski. - warknął i chwycił swój miecz, wydobywając go z podłogi. Przeciągnął się leniwie, po czym zarąbał kopa w stolik, na którym wcześniej trzymał nogi. Przeleciał on kilka metrów i rozwalił się na ścianie. Takashi uniósł wysoko brwi i przeniósł wzrok na Lil.
- Ups! To co z tą pizzą? - bąknął i wyszczerzył ząbki do dziewczyn. Głodny był, a jak zaraz mu czegoś nie załatwią to się wkurwi i coś jeszcze rozwali. Albo odgryzie łeb Elci i tyle. Wgle to one były w jakimś związku, czy coś? Kurde, ale jaja.
- Widzę, że sobie hodujesz przekąskę, ta? - warknął od niechcenia do Lilki i od, uśmiechnął się. I to tak uroczo nawet. Tak zajebiście! Dodatkowo wolną ręką pokazał jej okejka. No i dobrze, niech sobie żre ludzi a nie na tabletkach jedzie. No ale tak czy inaczej - lepiej, żeby mu pizzę zamówiły. Bo takto nieco inaczej się pożywi.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Eleny   Sob Mar 30, 2013 10:37 pm

Pierwszy raz na oczy widziała tego gościa i chyba raczej nie wyglądał na kogoś kto by chciał porozmawiać w sumie El troch się zaczęła bać, ale nie pozwoli sobie żeby ktoś demolował jej mieszkanie, przecież tak nie może być. Zresztą to co od niego usłyszała wydało się być śmieszne, ale raczej w tym momencie można by uznać go za kogoś chorego, że tak mówi. Chciała coś powiedzieć, ale to jak ją nazwał zdenerwowało ją. Po prostu wstała z łóżka chociaż dalej źle się czuła i wyszła z sypialni stając dalej od niego, ale na przeciwko.
- Może i jestem słabsza od ciebie, ale nie jestem dziwką ty padalcu. A teraz wynoś się stąd i nie wracaj tu. Nie pozwolę się traktować tak!
Powiedziała już nieco głośniej i tym razem naprawdę była zła nie mogła pozwolić na to, żeby ktoś tak o niej mówił. Rzadko była zdenerwowana, ale w tym momencie nie wytrzymała i gestem dłoni pokazała mu gdzie były kiedyś drzwi żeby wyszedł. Wiedziała, że to dupek. I jeszcze obrażał Li
- I nie jestem twoja! Nigdy bym nie dała Ci się nawet dotknąć...
Powiedziała znowu nieco głośniej. Nie chciała go tu nie pozwoli sobie na takie traktowanie. Miała ochotę mu przyłożyć po twarzy, ale stała spokojnie już trochę patrząc na niego.
Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Eleny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: