IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Aparament Windwalkera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Aparament Windwalkera   Nie Mar 31, 2013 5:35 pm

Apartament położony prawie na samym szczycie, dojść do niego można schodami lub windą. Ale od początku, drzwi wejściowe to duże, 2 skrzydłowe drzwi zrobione z drewna dębowego, są wytrzymałe i trudno by je zniszczyć bez dobrego środka wybuchowego. Klamki jak klamki, zwykłe nie żadne ozdobne. Wchodząc do niego mamy obraz wielkiego pomieszczenia gdzie na środku są 3 kanapy w kolorze czarnym z białymi wzorkami. Między nimi jest niewielki stolik, szklany a na przeciwko duży telewizor. Ogólnie środek jest dość ciekawy, ponieważ jest lekko zagłębiony w podłogę. Może największą zaletą tego mieszkania jest fakt, że posiada ono dużo okien z widokiem na miasto, jak i do którego można się dostać przez białe drzwi. Balkon dość spory, śmiało można robić grilla na 10 osób. Zaraz obok tego wszystkiego jest kuchnia, która jest jakby połączona z salonem, jednak jest mała ścianka coby nie podglądać jak ktoś gotuje. No i oczywiście nie można zapomnieć o łazience, do której to prowadzą drzwi zaraz obok sypialni. Co ciekawe jest w łazience? a no wielka wanna na dobre 4 osoby, jak, cała w białych kafelkach. No i oczywiście w łazience jest szafka, kibelek, umywalka jak i wieszaki na ręczniki. To chyba na tyle jeśli chodzi o łazienkę. Teraz czas na sypialnię. Jest to dość średnie po mieszenie z wielkim 2 osobowym łóżkiem. Pościel w kolorze czarnym a poduszki koloru białego. Obok szafa na ubrania no i jeszcze szafki nocne po obu stronach łóżka. Z prezerwatywami, lekami na sennymi czy wodą do picia. Ogólnie cały kolor ścian apartamentu to połączenie bieli i czerni w różne wzroki. Barek oczywiście też jest.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Naven Windwalker dnia Nie Mar 31, 2013 5:57 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Nie Mar 31, 2013 5:55 pm

Między czasie jak jechali, zajechał on do apteki. Kupił parę lekarstw i znów ruszyli w drogę. Raz dwa znaleźli się pod Apartamentowcem, Naven wysiadł z auta, zostawił na chwilę Ele. Podszedł do bagażnika, wyjął torby z ciuchami i założył je na siebie, oczywiście torby nie ubrania. Zamknął bagażnik, otworzył drzwi od strony Elki, wziął swój plecak, założył go jakimś cudem na plecy, wziął reklamówkę z lekarstwami oraz Ją na ręce. Podszedł do niego Parkingowy. Windwalker kazał zaparkować auto w garażu, co owy cieć zrobił. sam zaraz ruszył w stronę drzwi. Otworzył mu jak zawsze miły facet, a lubił sobie z nim czasami pogadać o pogodzie lub polityce, jednak nie było na razie czasu. Tylko wzrok owego pana był dość dziwny jak zobaczył obładowanego Navena. Podszedł do Recepcjonistki, ta poznała go od razu, dała mu klucze, dokładnie to zawiesiła na palcu. Ten poszedł do windy i zaraz znaleźli się obok jego mieszkania. Jakimś cudem otworzył drzwi, wszedł do środka i zamknął je nogą. Zaniósł Elę do sypialni, położył na łóżku, przykrył kołdrą.
-No kochana, poczekaj chwilę zaraz będę.
Rzucił torby na ziemię obok szafy, a plecak kopnął gdzieś w kąt. Sam udał się do kuchni, wziął szklankę wody, wrócił do sypialni, dał jej w łapkę i zaczął wyjmować lekarstwa z reklamówki. Powyciskał tabletki z opakowań, wziął jej drugą rękę, dał jej je.
-Masz bierz, dobrze Ci zrobią.
Sam zaś, usiadł na podłodze i opierał się o łóżko plecami. Co za dzień....

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Nie Mar 31, 2013 6:04 pm

To było coś nowego miała z nim zamieszkać, ale to nie było za szybko? Oczywiście, że cieszyła się, ale nie wiedziała jak to teraz będzie. Nie odmówiła bo mogła poczuć się bezpieczna chociaż przynajmniej żadnego włamania nie będzie jak w jej mieszkaniu starym. Chciała iść o własnych nogach, ale za nim zdążyła to zrobić była już na rękach Navena. Czuła się dziwnie była zakłopotana i trochę się krępowała, ale objęła go mocno za szyje. Nie jechali zbyt długo i jeszcze zatrzymał się aby kupić jej lekarstwa...był kochany, ale nie chciała być jego kłopotem. Chciała iśc znowu o własnych nogach jednak gdy tylko wysiadł z auta i był cały ob pakowany jej torbami i jeszcze ją miał na rękach.
- Spokojnie mogę sama iść...
Powiedziała zakłopotana delikatnie się uśmiechając, ale chyba jednak ej nie posłuchał i za nim zdążyła coś znowu powiedzieć byli już w mieszkaniu. Za nim położył ją do łóżka rozejrzała się dokładnie. Musiała przyznać, że miał chyba dużo pieniędzy bo mieszkanie było wręcz jak dla niej luksusowe. Musiało pewnie drogo kosztować ona sama by nie zarobiła chyba przez całe życie na takie mieszkanie.
- Czuję się dobrze.
Powiedziała z uśmiechem na twarzy leżąc już w łóżku i popiła wodą leki, które jej podał. Odstawiła szklankę. Nie czuła się najlepiej, ale nie chciała go martwić najbardziej ją zastanawiało co teraz będzie. Mieszkają razem i co dalej?
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Nie Mar 31, 2013 6:16 pm

Jak zwykle, mówi, że wszystko jest dobrze, ale sam widział. No nic, dotknął jej czoła swoim. Była rozpalona. Ale dobra.
-Dobrze, zostań tu ile chcesz. Jak czegoś chcesz to wołaj.
Wyszedł z sypialni uchylając drzwi, będzie słyszał ją jak czegoś będzie chciała. Poszedł do kuchni, rozejrzał się po lodówce, była pełna, to dobrze. Poszedł do salonu, dokładniej do barku, nalał sobie whisky z lodem i raz dwa to wydudnił. Rozluźnienie, o tak, teraz marzył o ciepłej kąpieli. Poszedł do sypialni, spojrzał na leżącą Ele, puścił jej oczko, a sam wyjął ze swojej torby ubrania na zmianę, ręcznik i przybory toaletowe. Udał się do łazienki i zaczął wlewać wodę do wanny. Zamknął drzwi, nie przekręcał kluczyka w zamku, a nóż będzie trzeba wylecieć z tej błogiej kąpieli. Powiesił ręcznik na haczyku, rozebrał się do naga i wszedł do wanny z ciepłą wodą. Oparł głowę o kant, zamknął czy i się relaksował. Saszetka z przyborami leżała gdzieś obok niego na podłodze. Liczyła się teraz odprężająca ciepła kąpiel. Ahh.. błogość i marzenie.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Nie Mar 31, 2013 6:29 pm

Po prostu nie chciała robić mu jakich kolwiek niepotrzebnych zmartwień w końcu jest tylko chora na pewno jej przejdzie jutro, albo po jutrze. Ale było jej miło, że się nią zajmuje. Nie wiedziała jeszcze jak to się potoczy, ale chyba było jej dobrze z nim znaczy jeszcze nie wiedziała czy jest czy nie to trochę skomplikowane, ale o tym się pomyśli później. Hmm zamyśliła się przez chwilę czyli mogła zostać tutaj tak długo jak chciała? Cóż na pewno pomieszka tu trochę, ale czy zostanie to nie wie jeszcze, ponieważ nie chce być kłopotem na jego głowie. Napiła się jeszcze wody, ale szklanka szybko zrobiła się pusta. Chciała jeszcze się napić czuła, że w buzi ją pali aż i jest tam sucho. Nie chciała go wołać wolała sama to zrobić. To było dziwne, że nic nie powiedział na temat jej stroju w końcu była w samej krótkiej koszulce nocnej. Wstała z łóżka ciężko trochę, ale wstała i chociaż nie było z nią najlepiej to jednak zaczęła iść powoli w stronę jakiegoś zlewu. Była strasznie śpiąca Jej oczy zamykały się same i trochę ledwo widziała na oczy, ale jednak iść szła. Dotarła do kuchni nalała sobie zimnej wody po czym rozejrzała się. Cisza...gdzie jest Naven?
- Naven?
Zapytała na głos i zaczęła chodzić po jego mieszkaniu szukając go. Dziwne jeszcze niedawno go słyszała miała wrażenie, że chyba gdzieś wyszedł, ale gdzie? Cóż skierowała się do łazienki, a nóż drzwi nie były zamknięte i chwyciła za klamkę otwierając je. Gdy zobaczyła Navena Nagiego w wannie prawie upuściła szklanke robiąc się cała czerwona.
- Przepraszam, przepraszam.
Powiedziała szybko zamykając drzwi i z tego wszystkiego poszła do sypialni i wzięła leki popijając je wodą. Z wrażenia położyła się z powrotem do łóżka cała czerwona.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Nie Mar 31, 2013 6:43 pm

Zamyślił się i rozpłynął, coś słyszał jak go ktoś woła, ale myślał że to zwidy, w końcu balansował między snem a rzeczywistością. Usłyszał tylko dźwięk wody w kuchni, pewnie Ele napić się poszła, głupi zapomniał jej powiedzieć, że wodę ma w szafce. Ale nic, leżał, leżał i nagle otworzyły się drzwi. Spojrzał powoli w bok, Ele stoi. Ten tylko podniósł brew do góry, spojrzał na nią. Okej, co teraz. Uciekłą, usłyszał tylko jak przepraszała, jak Naven nie wpadł w śmiech, prawie się przeturlał w wannie, wstał z ciepłej wody, założył ręcznik na siebie. Zakrywając to i owo, i poszedł do sypialni. Uśmiechał się tylko i lekko chichotał. Spojrzał się na nią, była cała czerwona.
-Następnym razem zapukaj.
Uśmiechnął się, jednak jego uśmiech nie trwał zbyt długo, zdał sobie sprawę, że stoi przed nią, w samym ręczniku i widać tylko jego rozbudowaną klatę i inne rzeczy. Sam poczerwieniał i wyruszył do łazienki. Ubrał się, rzucił ręcznik na kaloryfer i poszedł do salonu. Włączył telewizor i oglądał wiadomości.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Nie Mar 31, 2013 7:03 pm

Oh za idiotka.! Nie wiedziała, że tam ktoś może być, drzwi nie były zamknięte więc pomyślała, że wejdzie i sprawdzi czy Navena tam nie ma. Nie wiedziała jednak, że zostanie go nagiego w wannie. Poczuła jak się pali ze wstydu! Mogła zapukać, ale nie słyszała żeby tam ktoś był ona nie chciała. Leżąc tak w łózko myślała co tu zrobić. Teraz było jej głupio żeby spojrzeć na niego. Gdy usłyszała jego głos wystraszyła sie i spojrzała na niego cała czerwona znowu odwracając głowę.
- Przepraszam...nie chciałam...
Miał rację powinna zapukać, ale oczywiście nie pomyślała. Kiedy wyszedł z sypialni odetchnęła z ulgą. Słyszała jak włączył telewizor i oglądał. Tak myślała, że przecież nie może się go wstydzić, chociaż to było bardzo zawstydzające. Wstała nie ubierała się tylko przeszła do salonu w krótkiej koszulce nocnej na ramiączka i podchodząc obieła go z tyłu rękoma przytulając się do niego stojąc tylko w pozycji schylonej.
- Nie chciałam...
Powiedziała. Było jej przykro, że nie zachowała się dobrze w końcu to ona była u niego.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Nie Mar 31, 2013 9:51 pm

Siedział przed telewizorem, jednak coś go zastanawiało. Sytuacja w mieszkaniu Ele, czemu pistolet znajdował się pod kołdrą i czemu jeden miał w kieszeni. Za dużo tu nie wiadomych, zastanawiał się lekko, jednak nic nie mógł sobie przypomnieć, miał jakby lukę. Tak samo ten papieros, wyjął paczkę po fajkach z kieszeni, spojrzał na ilość, ewidentnie brakowało 2, pamiętał, że nie wypalił żadnego wcześniej, tylko tego co miał w ręku. Na razie miał 2 poszlaki. Myśląc poczuł nagle kogoś z tyłu, Ele, przyszła do niego jak miło. Ale strój, no ohoho, koszuleczka nocna, trochę się dziwnie czuł, objęła go z tyłu. Złapał ją za rękę.
-Nic się nie stało, zdarza się.
No naturalka, zdarza się tak bywa, przecież się nie obrazi, nie strzeli foha na amen. Chociaż, miał ochotę coś zrobić. A że silny chłopem był, to objął ją w biodrach i bez wysiłku przerzucił na kanapę.
-Teraz czas na karę!
Jak dziecko, zaczął ją gilgotać, tak gilgotać. Głupi był, ale na razie tak się miał ochotę z nią rozprawić.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Pon Kwi 01, 2013 8:46 pm

Tak to wszystko co stało sie w jej mieszkaniu było dosyć dziwne. Drzwi były wyrwane z zawiasów, widać było też poniszczony stolik i pamiętała tylko, że usłyszała hałas i Li już nie było u niej. Ale miała wrażenie, że tylko miała zły sen i usnęła Li musiała wtedy już wyjść, a ktoś pewnie włamał się i okradł coś, ale nie skrzywdził jej i czemu? Jednak te myśli wolała odłożyć później i pobyć z nim...z kimś na kim jej zależało.
- Naven...
Powiedziała tylko tuląc się bardziej do niego. Tak była skąpo ubrana, ale raczej teraz nie było to dla niej ważne, w tym momencie nie krępowała się, ponieważ cieszyła się jego obecnością. To on musiał przy niej ciągle skakać, a ona chciała dać mu siebie po prostu swoje serce. Nie wiedziała czy mu aż tak na niej zależy czy coś czuje do niej nie rozmawiał z nią o tym, ale było jej dobrze przy nim. Nagle poczuła jak przerzuca ją na kanapę i była zdziwiona, ale po chwili zaczęła się głośno śmiać. tak zaczął ją gilgotać, ale było wesoło. Chciała się wyrwać, ale nie mogła ze śmiechu. Jednak wcale nie była taka bezradna wyrwała się od jego łaskotania i pocałowała go namiętnie i długo w usta. Co z tego, ze była pół naga liczyła się dla niej ta chwila. Oderwała się od niego lekko czerwona, ale po chwili się uśmiechnęła.
- Kara wybaczona?
Zaśmiała się wesoło i poczochrała go po włosach patrząc na niego swoimi niebieskimi oczyma.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Kwi 02, 2013 3:16 pm

Hmmm... miał do niej parę pytań w końcu, jest sytuacja, jest możliwość. Ciekawe czy był ktoś jeszcze oprócz nich w domu Ele. Ciekawe czemu wyszła w koszuli nocnej do niego, przecież miała ubrania na zmianę w torbie, którą spakował w jej domu i przyniósł do swojego. Chyba chce z nim się, że tak się wyrażę sexić. Czemu nie, Naven już dawno tego nie robił, a testosteron przydało by się jakoś rozładować. Ale mniejsza z tym, pocałunki oho, już się napalił. Jednak będzie udawał na razie lekko niedostępnego, a niech ona zacznie, zawsze to on musiał to teraz się z nią chwilę zabawi. Wracając do wcześniejszego wątku.
-Słuchaj, był ktoś jeszcze u ciebie zanim ja się znalazłem?
Skrzyżował jej niebieskie oczka ze swoimi czerwonymi paczadłami. Dziwne, śmiertelnik z czerwonymi oczami, o taka mała zawiłość genetyczna. Odwdzięczył się pocałunkiem jej, chociaż nie chciał być nachalny, wziął kosmyk jej włosów w dłoń, i spokojnym głosem rzekł do niej.
-To co teraz robimy?
No ciekawe jak zareaguje, chociaż chyba jak mówiła, że nie miała chłopa to wygląda na to, że dziewica, więc będzie, że tak się wyrażę, mały problem.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Kwi 02, 2013 3:27 pm

Tak faktycznie Elena miała ubrania na zmianę, ale po prostu wyszła tylko z łóżka na chwilę, ale najwidoczniej na dłuższą chwilę. Było jej ciepło i luźniej trochę po za tym czemu ma się przy nim krępować? Przecież teraz mieszka u niego pewnie będą spać też w jednym łóżku...zaraz?! W jednym? Cóż dla El to będzie bardzo krępujące, ale szybko przywyknie do tego.
- Tylko przyjaciółka, ale musiałam zasnąć i wyszła.
Odpowiedziała mu trochę zdziwiona czemu o to pyta. A co do seksić się to Elena nigdy tego nie robiła właściwie nie miała w tym wgl doświadczenia. Dziewczyna 24 lata i dziewica dziwne prawda? Ale kiedyś musi być ten pierwszy raz. Jej hormony nie buzowały nie była napalona nie wiedziała jak to jest robić to co się robi z mężczyzną. Kiedy dotknął jej kosmyki włosów zmrużyła delikatnie oczy z uśmiechem na twarzy. Zdziwiła się na jego pytanie, ale nie wiedziała o co może mu chodzić chociaż może tam gdzieś głęboko domyślała się? Usiada na kolanach na kanapie obok niego i uśmiechała się do niego wesoło. Nawet nie była świadoma tego, że kusiła sama sobą w koszulce nocnej i z dekoldem. Ale nigdy nie uwiodła przecież żadnego chłopaka.
- Na co masz ochotę?
Zapytała całując go delikatnie w nosek i patrzyła na niego poprawiając ramiączko, które jej spadało.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Kwi 02, 2013 3:40 pm

Aha, czyli sprawa wyjaśniona, musiał by się mijać albo ją spotkać w mieszkaniu, czyli to nie był włam, tylko coś się stało a on stracił pamięć. Ale chwila, przecież wampiry mogą usuwać pamięć, no nic, będzie trzeba zadzwonić do Sylvi i się z nią ugadać. Pozbierać dowody, obejrzeć miejsce i się dowiedzieć co i jak. Ale na razie zostawmy to, plan miał już w głowie. Ale teraz miał ochotę na coś, bardziej na kogoś. Spojrzał na Ele, uśmiechnął się, puścił jej włosy.
-Na ciebie.
Odpowiedział, a co tam,walić zabawy, zaraz jej pokarze co i jak się robi w dorosłym życiu. Zdjął koszulkę i odsłonił swoją klatę, o tak, wojo robi z człowieka maszynkę, kaloryfer, mięśnie i ten nieśmiertelnik zwisający na klacie. Złapał ją delikatnie za ramiona i powalił na kanapę tak, że była pod nim. Zaczął ją całować w szyję i tak oto zaczął się kierować w stronę jej ust. Hmm. smakowały w miarę dobrze, nie żeby był kanibalem, ale, not bad. Oderwał swoje wargi o jej. Spojrzał jej głęboko w oczy, puścił oczko. I czekał, może jakiś znak do działania czy nie wiem, słowo?

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Kwi 02, 2013 3:55 pm

Właściwie Elena z tamtego dnia nic zupełnie nie pamięta. Pamięta tylko, że usłyszała hałas i nie było już Lilianne. Prawdopodobnie usnęła i obudził ja hałas możliwe, że drzwi puściły w końcu nie było to nowoczesne mieszkanie. Oczywiście napisze do Li gdzie jest i czemu miała drzwi na podłodze, ale to dopiero później może teraz nie ma czasu? Nic nie mówiła tylko przyglądała mu się bardzo uważnie. To było dziwne, ale miała wrażenie, że coś chodzi mu po głowie tylko nie wiedziała co to może być. Nie wiedziała czemu się jej tak bardzo przyglądał. Słysząc co powiedział zdziwiła się.
- Ale...
Nie zdążyła nawet nic powiedzieć bo ten zdjął koszulkę. dziewczyna zrobiła się delikatnie czerwona na twarzy i nie wiedziała co zamierza. Kiedy znalazła się tuż pod nim była wręcz zdziwiona, kiedy ją tak całował to było miłe, ale nie wiedziała co na samym początku ma zrobić. Kiedy popatrzył na nią momentalnie zrozumiała co zamierza, ale ona nie była gotowa, no dobra może była...W sumie ma swoje lata i może to robić, ale to jej pierwszy raz by był...musiała zapytać.
- Naven...nigdy tego nie robiłam to mój pierwszy raz.
Zaczęła patrząc na niego bardzo uważnie.
- Powiedz...dlaczego ja? Dlaczego chcesz ze mną się kochać?
Zadała mu pytanie mając poważną minę. To było dla niej ważne chciała zrobić to z kimś na kim jej zależy i z osobą dla której ona jest kimś więcej... Patrzyła na niego uważnie. Dotknęła dłonią jego policzka.
- Chce tylko wiedzieć czy zależy Ci na mnie...tak jak mi na Tobie.
Powiedziała uśmiechając się i gładząc dłonią jego policzek.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Kwi 02, 2013 4:11 pm

Oho, czas szczerości i miłości, ahh. Wiedział, że to nastąpi, ale żeby się od razu wiązać? no cóż lata gonią, uroda przemija. Przeleciał ją wzrokiem, znaczy się bardzo nie mógł bo przeszkadzało mu coś co miała, tak piersi. A na nich on, ahh. Dobra trzeba się skupić, no nic jedziemy dalej. Patrzył jej w oczy, no ciężkie pytanie, ale trzeba odpowiadać szczerze. No ale dziewica? oho, to trzeba uważnie i powoli, no był za szybki, teraz sobie o uświadomił, ale w innych sprawach to już taki nie był. Może rzec, że długodystansowiec. Oby tylko jej nie zajechał. Ale wracamy, wracamy i się skupiamy. Pogłaskał ją po policzku.
-Dlaczego ty? bo tak, podobasz mi się, nigdy nie był dla mnie tak miły jak ty, nikt mi nic nie dał, zawsze musiałem sam brać. Bądź bronią, ja będę twoim pociskiem, twoja wola moją, twój ból moim, twoje zawahanie moim, twój płacz moim. Chce być z tobą.
Pocałował ją w usta, długo, z jęzorem, namiętnie, jak nigdy dotąd. Czuł ciepło w sercu i radość. Oderwał je, trzeba być dżentelmenem.
-Wiesz czemu to robię? Bo cię kurwa mać kocham, domyślam się, że to twój pierwszy raz, nie będę nachalny. Sama wybierzesz.
Wstał z niej, wziął koszulkę i poszedł do sypialni, no jak ma to być jej pierwszy raz, to na pewno nie na kanapie, musi być wygoda i miejsce. A nóż okaże się dzikim kociakiem. Usiadł na łóżku, założył ręce na twarz i z mówił do siebie, co ty robisz idioto, zakochałeś się, pięknie. Ale zawsze odpowiadał, bo tak, ona jest tego warta.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Kwi 02, 2013 4:25 pm

Tak czas mijał bardzo szybko, a wiek robił swoje prawda? żyć nikt nie będzie wiecznie w końcu kiedyś trzeba stanąć twarzą twarz w dorosłość i związać się, a może nawet i rodzinę założyć. Elena oczekiwała od niego szczerych odpowiedzi na swoje pytania bo w końcu chciał się z nią związać chyba prawda? Wtedy nie robił by sobie tyle zachodu, żeby zamieszkać z nią i to tak nagle. Poczuła jak dotyka ją w policzek i przymknęła oczy uśmiechając się pod noskiem. Czuła ciepło. Jak miło. Słysząc co powiedział teraz była pewna, że właściwie wybrała i była pewna, że może dać mu wszystko.
- Oh Naven.
Powiedziała do niego z uśmiechem. Teraz była szczęśliwa i pewna, ze są razem. Oh te ostatnie słowa były zaskoczeniem. Kochał ją...on ją kochał. To było takie kochane. Ona tez do niego czuła to samo. Serce jej mówiło ,,kochasz go''. Gdy poszedł do sypialni przez chwilę nie ruszała się z miejsca i zastanawiała się co dalej. Ale jednak chciała tego...chciała go poczuć w sobie i blisko siebie. Wiedziała, że pierwszy raz boli, ale nie bała się przy nim. Wstała z kanapy i poszła za nim do sypialni. Oparła się o framugę drzwi i patrzyła na niego.
- Chce się z Tobą kochać. Teraz Naven.
Powiedziała patrząc na niego uważnie i była pewna tego co mówi. Podeszła do niego i pchnęła go na łóżko siadając na niego.
-Bądź delikatny.
Powiedziała.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Kwi 02, 2013 4:35 pm

Przyszła i to jeszcze w jakim stylu! Oho, przyszła, rzuciła go na łóżko i powiedziała te słowa. Teraz to już był, że się tak wyrażę, twardy. Ale przecież nie będziemy tu opisywać jak to robił. Ehh niech wasze oczy i wasza zbereźna wyobraźnia cierpią. Teraz podniósł plecy, pocałował ją i szybkim ruchem rączek zdjął z niej koszulę nocną. I zaczął się dobierać do niej, powoli. Trzeba być delikatnym, jak mówiła. Jednak ona był w spodniach, a z resztą to nie przeszkadza. Więc moi mili, tak oto zaczyna się teraz jedna wielka... CENZURA !

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Kwi 02, 2013 4:41 pm

Nie wiedziała właściwie od czego zacząć, ale chyba sobie poradzi prawda? Zresztą jak coś Naven jej pomoże bo ona w tych sprawach kiepska była. Ale była pewna, że teraz chce tego w końcu to miłość ciągnęło ja do niego więc prawdopodobnie będzie co wspominać. Zdjęła gumkę z włosów rozpuszczając je. Nigdy jeszcze nie była z facetem w takiej sytuacji i nie rozbierała się przed nim, ale nie opierała się chciała tego chociaż troszkę się wstydziła. No i co tu dalej pisać on musi zacząć pierwszy przecież, ona musi poczuć jak to jest. Jedno wiedziała. Nie popełniała żadnego błędu, a wręcz przeciwnie wiedziała, że to jest to, że to miłość, że chce z nim się kochać i wiedziała, że on ją kocha. CENZURA!
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Kwi 03, 2013 11:48 pm

No i koniec tej miłości, która była długa i owocna. Padł na glebę, znaczy na łóżko, zmęczony i wycieńczony. Nie ma co, takie pozy, jeszcze ona i jej zachowanie. Niby świeża, a zachowywała się niczym uwodzicielka. No nic, był i tak wycieńczony, więc nie zostało mu nic innego. Jak wyciągnąć kołdrę z pod nich, przyciągnąć Ele do siebie. Przyciągnął ją do siebie, przytulił, położył, pocałował namiętnie w usta i przykrył tak, że jej wystawały tylko oczka. Ułożył ją tak, że znajdowała się blisko jego szyi, zgiął trochę nogi, tak aby dotknąć jej nóg. Skulił je trochę, patrzył na Ele jak na dziecko, z góry swoimi czerwonymi oczyma, pocałował ją w główkę, uśmiechnął się lewą ręką przytulił do siebie, a prawą głaskał jej głowę. Normalnie jakby miał kota w łóżku, ale ten kocur miał trochę inne wymiary. Ona była jego i nie miał zamiaru jej oddawać komuś.
-No złotko, jak się podobało?
Dziwne pytanie, ale chciał widzieć, czy dobrze zrobił, czy nie bolało za bardzo. No nic, chciał chwilę z nią poleżeć, w ciepłym, wygodnym, miękkim łóżku. Dodatkowo bardzo dużym. Głaskał ją niczym kota i ogrzewał swoim zmęczonym ciałem. Jak to dobrze, mieć takie łóżko duże. Czy zasypiał nie tylko zamknął paczadła i rozmyślał chwilę. No nie, łowca i zwykły człowiek razem, oświata nie powinna się denerwować, ale jego rodzina? Sylvia? kij wie, jedynie się ich wyrzeknie.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Kwi 03, 2013 11:58 pm

Elena raczej nie miała pojęcia nawet, że mogła go kusić po prostu jej ruchy był czasami reakcją na to co się stało. Na całe szczęście już nie miała niczego na twarzy. Popatrzyła na Navena uważnie jednak uśmiechnęła się delikatnie i nagle znalazła się book niego pod ciepłą kołderką. Przytuliła się do niego mocno. Uwielbiała jego ciepło nie chciała już nigdy aby ta chwila się kończyła. Była szczęśliwa po prostu. Pocałowała go delikatnie w szyje tuląc się do niego bardzo. Słysząc jego pytanie podniosła wzrok.
- Było cudownie. Podobało mi się.
Powiedziała z uśmiechem i szczerze oczywiście nie zarumieniła się na całe szczęście chociaż było blisko. Tak ona i on hmmm prawdopodobnie nie wszyscy mogą to akceptować, ale Elena nie zostawi go choćby nie wiem co. Przecież miłość przychodzi w nieoczekiwanym momencie i właśnie tak się stało między nimi. Popatrzyła na niego uważnie. Musiałą go zapytać.
- Naven.
Zaczęła.
- Z wieloma kobietami się kochałeś?
Zapytała go.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Czw Kwi 04, 2013 5:28 pm

Leżeli tak i leżeli, fakt było miło i ciepło. Chyba nigdy nie doznał tej przyjemności, zawsze to przelotny sex i tyle. A tu proszę, leża razem w łóżku nadzy, ale no niestety, obowiązki wzywają.
-Kochanie, ja muszę za niedługo spadać, obowiązki wzywają.
Zbadanie jej mieszkania, zaplanowanie ataku na Samuru ewentualnie jakieś zlecenie, kij wie co jeszcze. No nic, nie chciał się zbierać ale musiał. Oderwał się, od niej, usiadł na krańcu łóżka. Założył świeżą bieliznę, nowe spodnie, czarne, ale dalej to były bojówki. Wziął swój nieśmiertelnik z szafki nocnej, założył go na szyi. Wyjął z torby koszulkę koloru czarnego ze wzorkiem, który ukazywał jakby ktoś przejechał pazurami przez jego brzuch. Założył skarpety, wstał poprawił się. Ignorował jej pytanie na chwilę, podszedł do szafy, pad na glebę i wyjął nie pozorną, srebrną walizeczkę. Żeby to byłą zwykła walizeczka, na pierwszy rzut oka. wyglądało to jak jedne wielki szrot, jednak Naven, wziął parę części do ręki i złożył z nich Colta WE, tak pistolet, to nie był złom, to były podzespoły. Gdzieś na dnie znajdowały się magazynki do niego. Wyjął z 4, z amunicją na wampiry. Włożył magazynek do pistoletu, nabił broń ale jej nie odbezpieczył. Było tylko słuchać dźwięk odbijanego zamka, metaliczny w miarę głośny. Zamknął walizkę i schował ją tam gdzie była. Wyjął ze swoich toreb nowiutkie szelki, a na nich kaburę do broni, włożył do niej broń, zabezpieczył i wyjął jeszcze z torby płaszczyk, tani nie duży. Co prawda nie lubił chodzić w płaszczach, jednak była okazja i stosowna chwilą więc było trzeba. Rzucił go na łóżko, podszedł do Ele, pogłaskał ją po czułku i pocałował w nie.
-Kochanie, odkąd tu jestem to żadnej, jednak w czasie studiów czy misji to bywało różnie. Nie liczyłem, nie jestem jakimś lalusiem coby liczył zaliczone panienki.
Wyszedł z sypialni, podszedł do barku, nalał sobie na rozgrzewkę whisky, dodał lodu i stanął przed oknem, wpatrując się w miasto. Sącząc przy tym powoli swój boski nektar, zastawiał się, co wyniknie z tego wszystkiego.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Czw Kwi 04, 2013 5:42 pm

Cieszyła się bardzo, że jest z nią tutaj było tak miło, ale co przyjemne ma swój czas i koniec. Chociaż nie było po niej tego widać to jednak wolała by aby został, ale rozumiała go dobrze. Miał swoje życie prywatne jednak i na pewno masę obowiązków, a ona nie zamierza utrudniać mu pracy. Popatrzyła na niego uważnie gdy już siedział na łóżku i delikatnie podniosła się opierając się o łóżko i zakrywając się kołdrą. Uśmiechnęła się delikatnie.
- Wiem o tym. Rozumiem.
Odpowiedziała mu po prostu szczerze wcale nie była zła, że musi iść tylko troszkę smutna, ale nie było widać tego po niej. Patrzyła jak się ubierał, ale jej uwagę przykuła srebrna walizeczka, którą wyjął. Długo nie musiała zastanawiać się co może być w niej gdy wyjął broń miała wielkie oczy po co była mu broń? Nie miała pojęcia, że nosi ja przy sobie, ale pewnie miał ją do obrony. Elena nie dała by rady nawet strzelić z niej, może nie miała by po prostu odwagi. Ignorował jej pytanie może go czymś obraziła, ale nie jednak odpowiedział jej na nie ona tylko uśmiechnęła się. Gdy wyszedł. Sama wstała i podeszła do torby aby wyjąć z niej swoje ubrania. Na szczęście były w niej jej podstawowe rzeczy. Założyła szybko bieliznę, skarpetki. Zaciągnęła spodnie zapinając je i założyła koszulkę na ramiączka po czym swój sweterek również zaciągnęła. Wyszła zaraz po nim z sypialni i zobaczyła, że pije coś.
- Lubisz się napić czasem?
Zapytała miło. Ale chyba był zajęty myślami nie chciała mu przeszkadzać więc podeszła do drzwi i zaczęła zakładać swoje buty. Gdy już je założyła podeszła do niego i przytuliła go od tyłu. Nie było jej smutno po prostu wiedziała, że ma swoje obowiązki.
- Pójdę już. Napisz jak znajdziesz czas...
Powiedziała uśmiechając się i odwróciła się gotowa do wyjścia jeszcze wiążąc włosy w kucyk wypuszczając z przodu grube kosmyki włosów.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Czw Kwi 04, 2013 6:00 pm

Stał, poczuł ją, dopił swój napój, rozgrzało go trochę ale nie tak jak ona przytulając się do niej. Ale chwilka, gdzie ona się wybiera? Yyy?. Odstawił szklankę na stolik, podszedł do niej, zaśmiał się w jej stronę.
-No chyba, nie chcesz mi powiedzieć, że wracasz do siebie?
Ale chwila, są razem, jej dom został zniszczony, okolica nie bezpieczna. A tu ma luksus, wygodę, ciepło, duże mieszkanie wszystko. I tak samo, potrzebne było mu jej mieszkanie, chciał zbadać co tam się dokładnie stało. Bo to co mu wcześniej powiedziała, zrobiło mu mały mętlik w głowie. Złapał ją za rączki, spojrzał w jej niebieskie oczęta.
-Miśku, twoje mieszkanie jest zniszczone. Raz, że jest tam niebezpiecznie a dwa, w końcu jesteś ze mną tak? Powiem skrócie, mieszkasz u mnie ile chcesz i ile będziesz chciała, pójdę do portiernię i powiem, żeby jakby co wydali Ci klucze do mieszkania.
Pocałowała ją i poszedł do sypialni po płaszczyk i plecak. Zarzucił czarny płaszcz na siebie, założył plecak na plecy, wyjął z kieszeni, które miał wcześniej papierosy, telefon, klucze od samochodu jak i pistolet. Pochował wszystko do kieszeni, wyszedł z bronią w ręku, udał się w kierunku barku i schował tam pistolet. Podszedł do drzwi, zaczął zakładać swoje trepy wojskowe. Spojrzał na nią, i znów, schylił się w stronę jej pyszczka, uśmiechnął się.
-Słuchaj, mam małą prośbę, nie idź do swojego mieszkania przez jakiś tydzień, muszę zrobić małe dochodzenie w sprawie tego włamania.-Poprawił kołnierz płaszczu-Tak samo, nie zabraniam Ci nikogo tutaj przyprowadzać, tylko proszę, kulturalnie, nie zniszczcie mieszkania jak coś.-wyjął portfel z płaszcza, tak kolejny portfel, miał ich sporo, nie chce mu się zbytnio wyciągać z ciuchów ich, więc trzymał zawsze jakiś w ubraniach-Dobra, masz tu kartę kredytową na zakupy.-wyjął platynową kartę kredytową i dał jej w rączki.-Tak nie ma limitu, więc szalej do woli tylko z umiarem
Stał tak i wpatrywał się w nią.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Czw Kwi 04, 2013 6:13 pm

Nie będzie mu zawracać głowy już chwyciła w swoją dłoń klamkę od drzwi gdy nagle zatrzymała się słysząc jego głos. Odwróciła si.ę do niego zdziwiona. Nie miała właściwie po co wracać do swojego mieszkania, które i tak pewnie już było w kompletnych ruinach. Nie miała się gdzie podziać na razie więc i tak zostanie tutaj zresztą to jej odpowiadało bo mogła być bliżej niego. Uśmiechnęła się do niego miło.
- Nie zamierzam. Zostanę tutaj jak na razie.
Odpowiedziała, ale poczuła jak chwyta jej dłonie na co ona zarumieniła się lekko. Była z nim, ale jednak czasami rumieńce same się pojawiały. Przez chwile stała zdziwiona lecz po chwili na jej twarzy zagościł uśmiech. Cieszyła się i był taki miły. O tak klucze powinna mieć bo inaczej będzie stać pod drzwiami i czekać, a tak wejdzie od razu.
- Było by miło.
Odpowiedziała i odwzajemniła jego pocałunek. Spojrzała na niego uważnie. Jakieś dochodzenie? Miała nadzieję, że to tylko włamanie było i okradziono ją, a nie coś gorszego. Tak naprawdę to bardziej wolała by żeby to było tylko, że drzwi są już stare i odpadły. Ale chyba mówił poważnie więc ona tylko pokiwała głową, że rozumie.
- Boisz się, że przyprowadzę jakiegoś faceta?
Zaśmiała się, ale oczywiście, że żartowała na ten temat. Oj chyba znowu chce dać jej pieniądze, ale nie to była karta kredytowa. Nie nie mogła tego przyjąć i oddała mu ją do dłoni.
- Dziękuje, ale pieniądze to nie wszystko. Ciesze się tym co mam.
Odpowiedziała z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 294


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Czw Kwi 04, 2013 6:45 pm

Uśmiechnął się, wręcza zaśmiał, wziął tą kartę jednak zaraz jej oddał.
-Wiem, że nie wszystko, ale jesteś moją dziewczyną, kocham Cię i nie mam zamiaru zostawiać cię bez gotówki, kupisz sobie coś ładnego i w końcu miałaś mi coś ugotować.
O nie, jego laska nie będzie chodziła bez hajsu, kupi sobie coś łądnego, może i seksownego. A niech ma, niech się porozbija po centrach handlowych. Wsadził kartę do kieszeni jej spodni. No nic, trzeba się zbierać. Przyciągnął ją do siebie, zmienił ton głosu na uwodzicielski.
-Kochanie, ja się nie boję, ja się boję co by się z tym facetem stało.
Pocałował ją w usta, oj i to jak, romantycznie. Przytulił do siebie, otworzył drzwi od domu, zostawił klucze z zamku.
-Na razie, miśku.
Machnął i zaczął zjeżdżać widną na dół, powiedział na portierni co miał powiedzieć. Poszedł do garażu, znalazł auto. Wrzucił sprzęt do tyłu i wyjechał z impetem na miasto.

[z/t]

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 516


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Pon Kwi 08, 2013 6:47 pm

Oh taka szkoda, że musiał iść chciała żeby jeszcze został, ale i ona powinna już wyjść i miała ochotę na jakiś spacer. Popatrzyła przez okno jak Naven odjeżdża i pomachała mu jeszcze na drogę chociaż i tak pewnie nie zauważył. Właściwie nie chciała tych pieniędzy, ale skoro już je dał to chyba kupi coś pożytecznego bo ona nie lubiła wydawać pieniędzy na marne na byle co. Jednak był zazdrosny oh jakie to słodkie. Zastanawiała się co by z nim zrobił, ale El nie była taka żeby przyprowadzać jakiś facetów do jego domu o nie nie po za tym kochała go i jak mogła mu to zrobić? Cóż sama od razu wyszła z mieszkania i zeszła na dół. Dostała klucze od recepcji i wyszła z budynku. Nie wiedziała gdzie się udać więc poszła przed siebie. Tylko gdzie ona pójdzie?

z.t
Powrót do góry Go down
 
Aparament Windwalkera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Aparament Windwalkera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: