IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Aparament Windwalkera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 7:24 pm

Kończył tego papierosa, nerwowo oczywiście. Bo jak wytłumaczyć takie sytuacje które ona tworzy. Słyszał jak wchodzi, złamał papierosa i rzucił go w dół. Tak był wściekły, na nią i to okropnie. Słuchał jej i się śmiał pod nosem. Kiedy poczuł jej rękę na ramieniu trącił nią. Odwrócił się, spojrzał na nią.
-Słuchaj? za kogo ty mnie masz? za swoją seks zabawkę.
Odwrócił, nie krzyczał, był spokojny. Jednak nutka złości w tym była co mówił. Szczerze? miał jej powoli dość.
-Gadasz non stop te twoje "kocham cię" a ciągle gdzieś uciekasz, ciągle Cię nie mam. A jeśli jesteś to zawsze kończymy w łóżku. Szczerze? Po co ogólnie jesteśmy ze sobą.
To jest dobre pytanie, świetnie. I tak pewnie wypomni mu zdradę, ale wali to go. Ma swoje przemyślnie i usprawiedliwienia.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 7:56 pm

No tak. Tego mogła się spodziewać, ze będzie na nią wściekły. W jednej strony rozumiała jego złość w końcu miał prawo bo w sumie fakt znikała, ale jej zniknięcie wtedy nie było jej własną wolą. Czekała na jego odpowiedz. W sumie nawet się bała tego co może się stać, ale chyba nie obejdzie się bez kłótni. Gdy już chciała się odezwać poczuła jak odtrąca jej dłoń. Nie spodziewała się tego ruchu po nim. Była wręcz zaskoczona. Jej oczy zrobiły się większe i patrzyła na niego. Słysząc jego słowa nie odezwała się przez chwilę. Nie wiedziała co na początku powiedzieć. Poczuła żal i rozczarowanie.
- Jak wgl możesz tak mówić.
Powiedziała na początku głosem spokojnym lecz jej wzrok patrzył na niego. Jak mógł tak myśleć. Nie uważała go za swoją zabawkę. Gdyby tak było już dawno znalazła by kogoś innego. Zacisnęła pięści i spuściła głowę. To ona mu wybaczyła zdradę... to on sprawił jej przykrość. Robiła się również zła, ale nie wypomniała mu nic.
- Gdybym chciała już dawno bym Cię zostawiła. Jesteś kimś ważnym dla mnie, a ty mówisz mi coś takiego? A jak patrzysz się na moje ciało? To może mi nie powiesz, że nie korci cię . Kocham Cię.
Powiedziała, ale starała się nie płakać.
- Spałeś z moją przyjaciółką draniu! To jest niewybaczalne, ale wybaczyłam Ci z miłości!
W końcu spojrzała na niego i krzyknęła w jego stronę popychając go do tyłu. Była wściekła. Pchnęła go znowu.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 8:15 pm

No fakt zrobiło mu się smutno i to okropnie, bardzo. Może przesadził, zachowywał się jak egoista. Schylił głowę, ale coś z nim zaczęło się dziać nie tak. Oparty był o barierkę, jednak zaczął czuć się słabo. Jakby opadał z sił. Czyżby przecenił swoją kondycję i dotarł do granicy sił. Kiedy zaczęła go popychać, szczerze, czuł się jak piórko. Lekki, można z nim robić co się tylko chce.
-Przestań!.
Powiedział cicho zmęczonym głosem, czuł jak jego ciało przechyla go poza barierkę. A było dość wysoko. Wiedział, że kolejne pchnięcie może źle się skończyć. Jednak, był u kresu sił.
I się stało, kolejne pchnięcie, spowodowało to, że wypadł z nią. Czyżby to był jego koniec? czyżby Naven miał w tym momencie skończyć w taki głupi sposób swój żywot? Złapał się podłogi balkonu, trzymał się mocno ale nie miał już siły. Opadał z niej. Uśmiechnął się tylko, spojrzał w górę.
-Do zobaczenia w lepszym świecie. Zamknęły mu się oczy i zaczął spadać, leciał w dół, za chwilę miał stać się jednością z ziemią. Jednak na całe szczęście zobaczył to jego brat który czekał na niego na dole. Nie myśląc długo, przemieścił się do Navena i sprowadził go bezpiecznie na ziemie. Widział jak jego brat miał zamknięte oczy, sprawdzał śladów po pociskach na jego ciele. Jednak nic nie znalazł. Dobrze, że tam był, bo to był koniec jednego z lepszych łowców z rodziny Windwalkerów.
Trzymał go na rękach, paru ludzi się na to patrzyło się na całą sytuację. Złość Dariusa mogła wskazywać jedno, chciał komuś powiedzieć parę słów. Wziął go na ręce i wszedł w głąb apartamentowca. Udał się szybko na górę i wpadł do mieszkania brata. Z impetem, kopiąc w drzwi ale ich nie wyłamując. Rozejrzał się po mieszkaniu i szybko położył brata na kanapie.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 8:27 pm

Była wściekła i zła. Właściwie nawet bardzo. Nie chciała mu tego wszystkiego wypominać, ale coś w niej pękło. Poczuła jak ja kołuje w środku. Nie kłóciła się z nim tak nigdy, przynajmniej nie w ten sposób. Nie chciała pokazać oznakę słabości, ale również nie myślała nad tym co robiła. Miała żal do niego. Widziała jak spuścił głowę, a ona umilkła. Nie usłyszała jak mówił do niej, aby przestała. Dopiero gdy wychylił się za bardzo zorientowała się, że chyba słabo się czuje. Wystraszyła się słysząc jego słowa i za nim zdążyła zareagować on wypadł. Rzuciła się do barierki, ale nie zdążyła go złapać.
- NAVEN!
Krzyknęła tak głośno, a w jej oczach pojawiły się łzy. Przesadziła. Ale nie chciała go zabić! To był wypadek! Ona nie chciała. Nie wiedziała, ze jest słaby. Myślała, ze to już koniec. Ale na całe szczęście brat go uratował. Nie wiedziała co ma myśleć. Gdy zniknęli w środku ona trzymała się barierki i opadła na kolana trzymając ją dalej. Płakała. Ale nie wiedziała sama czy ze złości czy z winy samej siebie. Gdy wpadł wściekły brat do środka ona nawet nie odwróciła się tylko klęczała trzymając się barierki, a słone łzy same spływały jej po policzkach. Chyba... miał rację. Powinna spakować swoje rzeczy i wrócić do domu... przysparza mu kłopoty. Wstała powoli i weszła do środka patrząc na jego brata.
- To był wypadek. Pokłóciliśmy się i popchnęłam go w złości. Nie wiedziałam, że źle się czuł.
Zaczęła ocierając zły.
- Jeszcze dzisiaj się wyprowadzę. Przysparzam mu problemów.
Powiedziała stojąc i ocierając łzy nadal.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 8:38 pm

Darek spojrzał na nią z politowaniem. Widział, że to nie jej wina, a tego durnia. Znowu nie miał okazji się zregenerować, non stop żył tak ja w jednostkach. Chwila snu i mu przejdzie. Darek wstał, spojrzał na nią groźnie po czym uśmiechnął się.
-Ten dureń ma to do siebie, że jeśli się zbytnio przemęczy to zbytnio nie może utrzymać się na nogach i mdleje.
Złapał ją, za barki, spojrzał w oczy.
-Chyba to jest powód, żeby tu zostać i pilnować tego idiotę aby sobie czegoś nie zrobił, hmm?
Spojrzał się teraz na brata, stanął nad nim.
-Ehh, wybacz stary.
I z całej siły przywalił mu w twarz, co spowodowało reakcję, że zbudził się z krzykiem po czym padł na łóżko i zasnął. Darek stanął obok Ele, oparł się o nią.
-Za 5 minut wstanie.
Stał z zegarkiem w ręku i patrzył na wskazówki, a Naven spał. Jednak po chwili pomyślał, poklepał ją po ramieniu.
-Zajmij się nim jak należy, może po prostu ma słabszy dzień.
I poszedł w stronę drzwi, szedł na dół i dalej rozmawiał z Panem od drzwi na temat polityki i innych rzeczy co rusz patrząc czy ktoś nie spada.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 8:45 pm

Spodziewała się raczej tego, że złapie ją za ramiona i zacznie nią szarpać jak kogoś winnego. Ona nie miała zamiaru mu zrobić krzywdy. Nie wiedziała, że on może być taki... w porządku? No cóż chyba pozory mylą. Ale zastanawiała się czemu nie winił jej? Przecież to ona go pchnęła. Ale już sama nie wiedziała co robić. Kochała go i chciała by zostać, ale przysparza mu samych zmartwień. Gdy już wyszedł ona poszła w stronę łazienki i wzięła szybką kąpiel po czym ogarnęła się. Musiała pomyśleć co dalej. Zostanie przy nim dopóki się nie obudzi, a potem da mu spokój. Strasznie ją to bolało. Wyszła z łazienki ubierając się oczywiście wcześniej w swoje ubrania. Oczywiście drzwi zamknęła o tyle ile mogła pomimo tego ze nie były w jak najlepszym stanie. Wyszła na taras i oparła się o barierkę patrząc w dół. W sumie nadal w niej gościła złość, ale muszą najpierw porozmawiać. Czekała.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 9:07 pm

Dziwny miał sen, obudził się zerwał się nagle. Rozejrzał się nie przytomnie po pokoju, szukał kogoś, tak jej. Spojrzał na balkon była tam ona, zerwał się z łóżka, po czym zaliczył piękną glebę na posadzce. Tak wyrył glebe. Podniósł się i już powolniejszym krokiem podszedł do niej, objął ją w pasie i zaczął płakać.
-Miałem okropny sen, śniło mi się, że się pokłóciliśmy, ja osłabłem i zaczął spadać z barierki i widziałem twoje łzy. Było to coś strasznego.
Objął w pasie, przyciągnął do siebie. Mocno przytulił.
-Przepraszam, po prostu mam słabszy dzień, za dużo się wydarzyło i nie dałem rady wszystkiego przemyśleć. Wybacz mi nie chciałem.
Taa wielki bad boy zapłakał, nie chciał jej stracić ani tego żeby odchodziła.
-Nawet nie masz pojęcia jak bardzo Cię potrzebuje.
Przytulił ją od tyłu, oparł się o jej plecy.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 9:23 pm

Stała tam i patrzyła w dół. Jezu jaki ten świat był dziwny. Jednego dnia kochasz, a drugiego już możesz nienawidzić. Okrutny jest nasz los, ale cóż począć? Czekała na niego aż wstanie. Zdążyła się już ogarnąć. Musieli porozmawiać na poważnie. Chyba powinien odpocząć od niej i skupić się na pracy. Martwiła się o niego. Słyszała jak coś huknęło o ziemię, ale nie odwróciła się. Chyba wstał. Nagle poczuła jak ktoś ją przytula od tyłu. Wiedziała, ze to on. Wysłuchała go uważnie i jak płakał. Było jej mu go żal. Nie odzywała się wgl. Przez chwilę milczała. Przytuliła się do niego.
- To nie był sen. Byłeś wściekły. Popchnęłam Cię i... i wypadłeś...
Powiedziała do niego.
- Nie wiem co się z nami stało. Wyprowadzę się jeszcze dzisiaj. Powinieneś skupić się na pracy. Przeszkadzam Ci.
Powiedziała do niego i pocałowała go w czoło po czym wyszła z tarasu kierując się w stronę sypialni.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 9:32 pm

Lekko się załamał, atmosfera stała się poważna. Puścił ją, jednak, nie pozwoli jej odejść. Słyszał co się stało, jednak nie miał zamiaru z tego robić jakieś wielkiej awantury. Spojrzał jak idzie do sypialni, wiedział, że nie żartuje.
-Ele.-Powiedział cicho.-Nie tak nie będzie.-dodał.
Poszedł za nią do sypialni, widział jak się pakuje. Złapał ją za rękę, rzeczy rzucił na bok.
-Zostań proszę.-Spuścił głowę.-Nie jesteś moim kłopotem ani problemem. po prostu, za dużo tego, jak zniknęłaś non stop pracowałem, żeby starać się nie zatracić.-podniósł głowę, tak był zapłakny.-Jeśli odejdziesz to po co mam wracać do tego pustego domu? Dla kogo? Powiedz mi. Nie chce abyś odchodziła. Objął ją mocno, tak, nie pozwoli jej opuścić tego domu.
-Zostań, bez ciebie będzie mi ciężko, straciłem Ciebie raz, nie mam zamiaru kolejny.
nie był już tak bardzo osłabiony jak wcześniej, jednak czuł powoli pustkę w sercu.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 9:40 pm

Tak atmosfera stała się poważna. Musieli rozwiązać jakoś swój problem, ale chyba nie miał on sam na to siły zresztą ona też już była zmęczona. Za dużo tego wszystkiego. Niedługo musi zobaczyć się z Lil żeby się komuś wygadać. Pakowała się. Praktycznie za nim tu wszedł zdążyła spakować swoje najpotrzebniejsze rzeczy jednak rzucił walizkę w kąt, a ją złapał mocno i nie chciał puścić. Nie chciała odchodzić, ale musieli odetchnąć. Nazbierać myśli zacisnęła zęby na ustach mocno. Myślała co dalej z nimi będzie? Już nie miała siły. Popatrzyła na niego i otarła mu łzy.
- Mój Naven nie płakał by...
Zaczęła delikatnie uśmiechając się do niego i przeczesała mu dłonią włosy.
- ... po prostu sam widziałeś. Gdyby nie twój brat zrobiła bym Ci krzywdę. Nie chce się wyprowadzać. Ale chce żebyś w końcu wypoczął.
Zaczęła delikatnie uśmiechając się i tuląc do niego.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 9:57 pm

Fakt co racja to racja, on idzie się chyba przekimać, bo się źle czuje.
-Rób jak uważasz.
Sam poczuł się senny, rozebrał się i położył do łóżka, zakrył się pod szyję. Między snem, od wrócił się do niej.
-Zostajesz i koniec kropka.
Powoli przymykał oczy, zasypiał i tak miało być. Odpoczynek dobrze mu zrobi, wyśpi się i będzie dobrze. Ale co jak co, czuł się źle, ciekawe gdzie idzie a z resztą, niech robi co chce, czuł się po prostu trochę ignorowany ale może to jego zdawanie.

[z/t]


Ostatnio zmieniony przez Naven Windwalker dnia Pon Lip 28, 2014 9:19 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 16, 2013 6:40 pm

To wszystko wydawało się jej jakieś chore. Kłótnia, a zaraz potem ten wypadek. Ona sama musiała odpocząć... chyba musieli od siebie odpocząć na jakiś czas. Spojrzała na niego. Wydawał się taki spokojny, ale potrafił chyba wybuchnąć. Dziewczyna była już tym wszystkim zmęczona. Podeszłą do niego i ucałowała go w czoło. Potrzebowali odpoczynku.
- Odpocznij.
Powiedziała i po chwili podeszła do drzwi zakładając buty. Otworzyła je i po prostu wyszła. Musiała zniknąć. To było dla niej za dużo. Gdy wyszła z apartamentowca zniknęła tuż za rogiem.

z.t
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Pon Lip 28, 2014 9:16 pm

Oczywiście po drodze puściła jego rękę w końcu mógł za nią iść spokojnie bez problemu. Ona dobrze wie gdzie mieszkał i znała drogę na pamięć, więc pomoże mu trafić do domu. Po drodze uśmiechała się do niego i cl nieco mu opowiadała, była miła tak szczerze. Mógł zobaczyć, że są przed pięknym apartamentowcem i po chwili prawdopodobnie ruszył za nią wchodząc do srodka. Pojechali na górę, oczywiście portier dal jej klucze i podeszli do drzwi. Otworzyła je otwierając je szeroko.
- Tutaj mieszkasz. Dawno Cie tu nie było.
Uśmiechnęła się wchodząc do środka i zdejmujac buty, które postawiła obok drzwi. Dawno tu nikt nie zaladal więc było widać trochę kuru lecz z tego co pamiętała to miał piękny apartament. Podeszła do mebli sprawdzając w jakim są stanie.
- Myślę, że polapiesz się. Może tu odzyskasz pamięć.
Kobieta sprawdziła wszystkie pomieszczenia i zajrzala do sypialni, no tak pamiętała te chwile gdy była w jego ramionach, jednak to było dawno. Przez chwilę zamyslila się jednak wróciła do niego.
- Jeżeli będzie trzeba pomogę Ci tu posprzątać. Przyniosę szklankę wody.
Powiedziała i poszła do kuchni. Miał czas aby rozejrzeć się dobrze.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Pon Lip 28, 2014 9:30 pm

Szedł za nią jak wierny pies, chyba możemy darować sobie te wszystkie opisy natury i przyrody miejskiej. Opisywanie jakież to piękne bloki ujrzał i te krawężniki o tak, piękna sprawa. Dobra mniejsza, jesteśmy w apartamencie, jego w dodatku. Pewnie opłacił go z góry więc to nie był problem aby nie dostał kluczy. Kiedy znajdowali się już w środku, rozejrzał się po mieszkaniu, zdjął buty i ruszył w stronę kanapy, chyba jednak nie trzeba było sprzątać, obsługa hotelowa robiła swoje jak go nie było i w sumie dobrze.
-Chyba nie trzeb sprzątać, obsług już wyręczyła mnie.
Spoglądał się i spoglądał i znalazł! Barek! Kiedy Ele poszła do kuchni ten szybko prze teleportował się do barku. Położył obok niego plecak, otworzył i wyjął co? WHISKY! Ehh... chyba kiedyś lubił pić ten napój, jednak teraz brakowało mu jednego, piwa, tak przerzucił się na piwo. Czemu? bo jest smaczniejsze i po prostu lepsze. Szukał po barku owego przysmaku, bał się, że nie znajdzie ale jest! szkoda tylko że jedna butelka ale starczy. Otworzył je i wrócił na kanapę tam gdzie było jego miejsce, oparł się rozciągnął nogi. I patrzył w stronę drzwi kuchennych aby nie stracić choćby kawałka chwili patrząc się na jej ciałko. Nav był facetem więc myślicie, że nie chciał dać upust swoim rządzą?
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Pon Lip 28, 2014 9:39 pm

No tak, zapomniała właśnie o kobietach, które tu pracują i zajmują się odpowiednim wyglądem mieszkania. Jednak jeżeli potrzebował by pomocy w czymś udzieli mu jej w końcu znają się już od dawna i może mu poświęcić kilka chwil zawsze. Jego mieszkanie nje było naruszone, nikt inny się tu nie wprowadził i to nawet dobrze gdyż mógłby być wtedy kłopot. Eleonora była w tym czasie w kuchni sięgając po szklankę wody, ona tak nie piła jak on. Słychać było szum wody po czym trzymając w dłoni szklankę zimnej wody wyszła z kuchni i zgrabnym krokiem usiadła na fotelu, na przeciwko niego zakładając nogę na nogę.
- Oh tak, zapomniała bym. Imię moje już znasz, w telefonie masz chyba mój numer i oczywiście znamy się dość długo. Pytania?
Uśmiechnęła się do niego sympatycznie i upila łyk wody z szklanki odstawiajac ją na stoliczek. Była miła, pewnie zdążył zauważyć, że również pomocna. Spojrzała na to co pił i zaśmiała się. Już zapomniała, że uwielbiał pić ten trunek swój. Wskazała palcem na jego trunek.
- To jest twój ulubiony rodzaj alkoholu, pamiętam.
Wzięła w dłoń szklanke nachylajac się delikatnie po czym prostujac dalej siedząc na kanapie.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Lip 29, 2014 7:21 pm

W wielkiej zadumie był nasz ukochany Nav, siedział patrząc przez okno w nicość. Myślał o tym co teraz będzie, wie tylko, że trzeba zrobić porządek w tym mieście i pewnie zgłosi się czym prędzej do oświaty w celu ustalenia planu na najbliższe dni. Jednak z tej zadumy wyprowadziła go ona, przyszła z kuchni, usiadła i zaczęła mówić.
-Słuchaj, może od początku najlepiej by się przydało ale nie obchodzi mnie to zbytnio, jakie relacje były między nami, w sumie obstawiam, że nie jesteś wrogo nastawiona do mnie bo byśmy to pewnie inaczej rozstrzygali.-napił się trochę-Mam nadzieje że wiesz o co mi chodzi.
Mówiąc to wyjął pistolet i położył go na stole, w końcu nic nie wiadomo, mogła dobrze zagrać i tak samo dobrze go zabić bez wysiłku, choć mogło na to nie wyglądać to wybaczcie, ale nie pozorni ludzi są najniebezpieczniejsi. Sączył piwo, przyglądał się jej, nie mógł nic sobie przypomnieć, nic związanego z nią.
-W sumie wątpię, za dużo perfum jest w barku, chyba lubiłem bardziej whisky niż piwo.
Spojrzał się na butelkę i etykietę. Chyba tak było, wolał whisky niż bronksa, cóż teraz to się zmieniło, uwielbia piwo nie lubi whisky. Spoglądał na nią przyjaźnie, jednak miał nutkę nie pewności w sobie.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Lip 29, 2014 7:36 pm

Słysząc jego słowa trochę poczuła się urażona lecz nie zamierzała nic mu odpowiadać na ten temat wolała to przemilczeć. Cóż więc jeśli już ich nic nie łączy, zresztą jego to i tak nie obchodzi to na pewno nic mu nie będzie przypominać z ich wspólnego okresu, po za tym teraz mogą się już przyjaźnic. Zmruzyla swoje zielone oczy patrząc na szklankę z wodą i wypiła do końca wodę stawiając na sroliku pusta szklankę.
- Dobrze, rozumiem. Nigdy Ci nic złego nie zrobiłam, ale jestem nastawiona przyjaznie.
Uśmiechnęła się do niego szczerze. Nie musiał jej ufać jeżeli nie chciał, ale gdyby pamiętał to na pewno by stwierdził, że nie jest w stanie mu zrobić krzywdy. Nie jest dla niego żadnym zagrożeniem. Westchnęła delikatnie opierając głowę o fotel i kładąc dłoń na karku odprezajac się. To jej się przyda, na pewno również jej siniak na lopatce to potwierdzi. Spojrzała na jego pistolet i pokiwala głową patrząc na niego uważnie.
- Możesz być spokojny, nie jestem zła kobietą.
Zaśmiała się i pokazała mu ręce, że nie ma żadnej broni po czym wstała i obróciła się kilka krotnie. Po za tym w tej sukience nie dało by się trzymać broni i odslaniala to i owo więc by tylko jej przeszkadzała. Usiadła z powrotem na fotel kulac nogi i kładąc je w bok. Nie musiał się obawiać.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Lip 29, 2014 8:17 pm

Trochę nie lubił jak ktoś nie odpowiada mu na jego pytania, zrzedła delikatnie mu mina, spojrzał się jak wyleguje się na łóżku, przekrzywił głowę na bok, spojrzał swoimi czerwonymi oczyma w jej oczy.
-Pytałem o relacje.
Szorstko i twardo, tak jak trzeba. Bez uśmieszków, po prostu jak facet, zadał pytanie chce odpowiedź, czego się niby spodziewać, na prawdę nie obchodziło go jaka jest, tylko kim była dla Navena. Cóż, jeśli mu nie odpowie po dobroci to odpowie mu siłą. Tak uderzy ją jeśli będzie trzeba i to do takiego stopnia, że się dosłownie połączy z jej mózgiem za pomocą ręki może ten będzie bardziej gadatliwy.
Wracając, oparł się na kanapie, przyglądał się jej. Cóż, nie wiadomo co myśleć, czuje się niby jak u siebie w domu. Coś tu nie gra, zauważył wcześniej jak patrzyła się chyba na sypialnie. Kim ona jest, to jest zagadka na ten wieczór, wchłoną kolejny łyk złocistego nektaru, nie spuszczał jej z oka. Czuł, zaraz niebezpieczeństwo i jego brak z jej strony. Zobaczymy jak to potoczy.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Lip 29, 2014 8:39 pm

Zastanowiła się bardzo dobrze za nim odpowie mu na jego pytanie. Hmm jakie relacje no cóż nie wiedziała jak za bardzo mu to wyjaśnić. Nie byli chyba już razem, ale też nie było zerwania i właściwie żyli w zgodzie. Spojrzała na niego i wiedziała, że to nie był dawny Naven jakiego znała, ten był taki trochę bez uczuć. Dało się wyczuć po głosie. Westchnęła.
- Byłam dla ciebie kobietą, którą kochales. Byliśmy parą, spotykaliśmy się i jak każda para sypialismy ze sobą. Dość czesto...
Trochę ciężko było jej o tym mówić, ponieważ wspkmnienia powracają jednak wszystko się zmieniło. Wstała i znowu poszła do kuchni po wodę. Wróciła po chwili jednak na swoje miejsce. Chciał prawy to mu ją dała jej wzrok był skierowany gdzieś w bok. Nie wiedziała, że aż tak się zmienił, ale i tak niedługo będzie musiała go już opuścić. Po za tym miała wrażenie, że nie jest zbyt dobrze do niej nastawiony i to sprawiało, że była niespokojna.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Lip 29, 2014 8:50 pm

I znowu uciekła, cóż, to pytanie nie zbyt było wyczerpujące i tak przeczuwał, że kręci i to dość mocno. W sumie Nav poniekąd był miłą osobą ale nie wiadomo czemu odpalił mu się tryb przesłuchania, nic dobrego z tego na pewno nie wyjdzie, więc idźmy dalej, jedynie ucieknie mu z domu, nie będzie płakał bo po prostu nie widział w niej tego błysku.
-... Czyli w sumie patrząc na twoją reakcję jesteś moją eks. Nie chce znać powodów dlaczego tak a nie inaczej.
Wstał z butelką piwa i poszedł na balkon zajarać fajura. Wyciągnął z paczki która to schowana była w spodniach papieroska razem w zapalniczką. Przyłożył go do ust i odpalił, dobrze wiedział, że może bez problemu z nią rozmawiać chociaż jest w środku. Oparł się łokciami o barierkę
-Nie oceniaj mnie pochopnie, po prostu zapomniałem wszystko i staram się przypomnieć co się działo przed, chcę wiedzieć żeby komuś nie zrobić przykrości.-zaciągnął się papierosem.-Serio bzykaliśmy się bardzo często? Musiałem okrutnie zaniedbać swoje obowiązki.
Dopalił papierocha, zaśmiał się i wrócił do pokoju, spojrzał się tym razem przyjacielsko na nią, cóż, jednak miał gust jeśli mówimy o wydarzeniach przed utratą pamięci.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Lip 29, 2014 8:59 pm

Nie wspominała mu nic o tym co było tego przyczyną, niektóre słowa trzeba przemilczeć. Nie uciekała dla niej to było trudne, a lodowatosc mężczyzny sprawiała, że czuła się skrepowana. A tak na prawdę i szczerze była miła i starała się żeby się dogadać czy porozmawiać spokojnie. Hmm nie bała się go, ale gdyby chciał zrobił by jej krzywdę. Był silniejszy, a ona była kobietą, delikatnie mówiąc. Patrzyła jak wychodzi jednak nic się nie odezwała tylko wypila łyk wody i spojrzała przed siebie. Łączyło ich wiele, ale tego już nie ma chociaż kochała go bardzo.
- Nie zamierzam Cię pouczać. Wiem, że jesteś dobry.
Uśmiechnęła się delikatnie. Słysząc jego słowa zasmiala się wesoło jednak na jej twarzy można było zobaczyć rumience. Zaskoczył ją tym, poczuła się zawstydzona. No tak ich seks zawsze był ciekawy i za każdym razem się kochali. Kobieta spojrzała na niego uśmiechając się przyjacielsko nadal mając rumience.
- Oh przeważnie często. Mieszkałam u ciebie. Raz mnie zbiles po tyłku, bo byłam niegrzeczna.
Zasmiala się.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Lip 29, 2014 9:07 pm

Spojrzał na jej śmiech, podniósł górna brewkę do góry, trochę już bardziej zabawnym głosem odpowiedział jej.
-Nie śmiem wątpić, żebym tego nie był w stanie zrobić.
W sumie, uklepał by jej tyłeczek nawet teraz. Cóż, Nav jest tylko chłopem, ma swoje potrzeby nawet te seksualne i nie zmienia tu fakt, że pobawił by się nią trochę w łóżku od tak dla zabawy. W sumie, pewnie ma w sobie nutkę tej powalnej moralnościowej gadki na temat, że seks to tylko z miłości a nie z przyjemności. Eh, pewnie jego marzenia na nic, ale coś czuł, że znajdzie pewien suwenir w sypialni. Ale za chwilę, wszystko powoli. Wrócił na kanapę w dobrym już humorze, zamyślił się chwilę.
-Muszę coś sprawdzić, dla pewności.
Poszedł do sypialni, spojrzał pod łóżko i znalazł, czarną koronkową bieliznę. Hmm... albo teraz się spali, albo nie, były to majtki, pewnie zapomniała któregoś razu. Chyba czas doprowadzić panienkę do rumieńców. Wyszedł z sypialni kręcąc jej majtkami palcem.
-W sumie, chyba jednak to prawda co?
Nie miał zamiaru oddawać swojego trofeum, niech sama go weźmie i wywalczy.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Lip 29, 2014 9:16 pm

Akurat co do tego była pewna, że Naven był niezłym kochankiem w łóżku. Ale kochała się z nim z miłości, chociaż potrafił sprawić iż miała nutkę w sobie nie dobrej dziewczynki. W sumie te wspomnienia nie były takie złe tylko to im zostało, ale tak było miło i zabawnie powspominać. No tak w jego głowie właśnie rodził się seks, a w jej odwrotnie raczej.
- Dobrze.
Uśmiechnęła się delikatnie w jego kierunku i cierpliwie czekała co miał zamiar sprawdzić. Wszystko było by idealne gdyby nie fakt co właśnie jej przyniósł i pokazał. Kobieta zrobiła wielkie oczy i dostała buraka na twarzy. Cholera zapomniała, że kiedyś je tu zostawiła. Przez chwilę nie wiedziała co zrobić.
- Umm dawaj to....
Właściwie to było zabawne, ale on miał jej majtki. Kobieta szybko podeszła do niego i próbowała złapać za majtki przecież nie są mu potrzebne, no! Oh jak jej nie odda to normalnie da mu po dupie chyba, oj był nie dobry. A może prowokowal ją po prostu?
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Lip 29, 2014 10:43 pm

Zaśmiał się, normalnie jak dziecko, trzymał jej pantsu wysoko, tak aby nie mogła dosięgnąć, cóż. Tak chodzi mu o seks, w końcu jest facetem do cholery i ma przed sobą kawał kobiety do zaspokojenia swoich i jej potrzeb czego trzeba więcej? wraca do miasta, spotyka kogoś kto zna jego upodobania i wie, że poniekąd jest pewny.
-A co jeśli nie oddam?
Uśmiechnął się wrednie do niej, strojąc przy tym dziwne miny. Można pomyśleć, że jak dziecko a tak na prawdę miał już jakiś plan w głowie. Kiedy próbowała nie udolnie zdobyć swoją rzecz ten tylko odsunął się kawałek i dosłownie przez przypadek, przez przypadek mówię! wtrącił ją do sypialni, zastawił drzwi, było to chamskie jednak, zobaczymy czy skuteczne, trzymał silnie jego zdobycz, czekając na to co wymyśli jego była.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 7:27 am

Zapomniała przecież, ze jest wyższy od niej i próby skakania lub dosiegniecia były chyba tak na prawdę bezcelowe. Trochę już ja irytowało to, ze bawi sie tak z nią i to jeszcze jej matkami. A mogła zabrać od niego rzeczy, ale nie ona wolała to zostawić. Co za facet. Jej dłoń próbowała dosięgnąć, ale tylko o mało co nie zaliczyła gleby.
- Naven, proszę oddaj mi je. Nie bądź nie grzeczny bo zobaczysz, ze potrafię być jak tygrys.
Właściwie nie powiedziała tego złośliwie, ani tez ze złości. Była zirytowani lecz było słychać w jej głosie odrobine rozbawienia. Oh...seks? Eleonora raczej nie lgnęla w jego ramiona czy tez go nie prowokowala. Chłopak musi zaspokoić swoje rzadze u innej, ona wlasnowolnie nie pójdzie z nim do łóżka. Nagle bum i jest w sypialni tylko nie wiedziała czy zrobił to specjalnie czy tez przypadkiem. Uniosły brew do góry i nie zagra jak on chce, oj nie.
- Wygrales możesz je zatrzymać na pamiątkę. Nawet nie mogę doskoczyć.
Powiedziała stając na przeciwko niego z delikatnym uśmiechem na twarzy i położyła dłonie na biodrach patrząc na niego uważnie. Oh zastawił wejście? O nie ładnie.
Powrót do góry Go down
 
Aparament Windwalkera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Aparament Windwalkera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: