IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Aparament Windwalkera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 8:07 am

Spojrzał z politowaniem na nią, serio? już się poddała? Przekręcił tylko głowę na bok, chyba jednak nici z zabawy z nią ale cóż, nic nie poradzisz. Chociaż w sumie, może trochę wziąć ją siłą, schował swoją zdobyć za siebie, i powolnym oraz ostrożnym krokiem podchodził co raz to bliżej do niej.
-Coś za szybko odpuszczasz tygrysku.
Jedną rękę dał jej pstryczka w nos, sam oddalił się po tym trochę dalej i nie miał zamiaru oddawać swojego trofeum jej. Niby jak dziecko, ale w sumie, chce ją trochę przetestować, siła woli, charakter itp. Zobaczymy póki co wydaje się na bardzo uległą osobę, a niech go sobie straszy, a jeśli zachce go zaatakować to niech liczy się z tym że skończy bardzo szybko na ziemi. Patrzył się na nią, przyszło mu coś do głowy.
-A może mała wymiana za tą nagrodę?
Puścił oczko w jej stronę a sam stał jak słup, o nie nie miał zamiaru tak łatwo odpuścić.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 8:49 am

Powiedzmy, ze na razie sie poddała, ale nie tak do końca. Gdy będzie okazja spróbuje mu odebrać siła jego tak zwana nagrodę. I co on z jej matkami będzie robił? Wąchali przed spaniem czy wymyśli coś innego. Zmarszczyla delikatnie brwi, no normalnie chętnie by sie na niego rzuciła i wyrwała by mu je choćby nie wiem co. Jeżeli następna próbowała sie nie uda to już sama nie wie.
- Tygrysku? Teraz tak mam na imię?
Uniosły brew do góry, a to drań sobie na wiele pozwala. Siła? Nie, nie mógłby jej tego zrobic. Dawny Naven przynajmniej by tego nie zrobił i miała nadzieje, ze nie zamierza mieć jakiś głupich pomysłów. Gdy dał jej Patrycja lekko drgnęło, no ładnie sie z nią bawi chłopak. Ale nie zamierzała odpuścić jak na razie i nic nie zrobi po dobroci. Jej oczy lustrowany to gdzie to chowal i może go podejdzie jakoś?
- Co masz na myśli? Co chcesz w zamian?
Hmm to było lekko podejrzane z jego strony, ale starała sie być miła tez wydawał sie sympatyczny. Patrzyła na niego uważnie dalej trzymając dłonie na biodrach. Na jego oczko zdziwiła sie, ale skoro nie zamierza odpuścić to niech wie, ze jej nie dostanie jak mu sie podoba.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 7:45 pm

Uśmiechał się szyderczo, czuł coś, że jego była jeśli można tak powiedzieć nie żartuje z nim. Cóż, w sumie ta zabawa w kotka i myszkę trochę go nudziła, wiedział, że jak właśnie przejdzie do ofensywy to raczej spotka się z wielkim i mocnym liściem w twarz. Jednak, zaczęło to go nudzić, w sumie pantsy to żadne trofeum więc lepiej przejść dalej do rozmowy.
-Pomyślmy.-rzucił jaj na twarz jej własność.-A co możesz mi dać.
Spokojnie, nie miał zamiaru wziąć ją siłą, w sumie.. może lubi? dobra mniejsza, jak chce to może wyjść w sumie jeśli jej coś nie podpasuje, jedynie Nav się przeliczy nic więcej, zresztą jak zawsze więc nic dziwnego. Podszedł do niej bliżej, złapał ją za pod brudek, uniósł trochę w górę. Spojrzał w jej oczy.
-Wolisz żebym Ci mówił po imieniu?
Zostawmy to tak jak jest, niech się rozwinie to wszystko, choć pewnie, ona sobie pójdzie a ten pójdzie w swoją stronę i tyle tego będzie.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 7:57 pm

Kiedyś go bardzo kochała, właściwie chyba gdzieś w środku nadal czuła do niego coś, ale to było mi minęło. Po prostu wygasło lecz w jakiś sposób chciała nadal być miła dla niego i starała się jakoś z nim dogadać. No, ale on zapomniał już co to miłość i w głowie mu tylko niegrzeczne zabawy. Oczywscie nie spodobalo jej się to, że rzucił wjej twarz jej własnymi majtkami, ale przemilczala to. Jeżeli zrobi coś co jej się nie spodoba lub poczuje się zagrożona może liczyć na moceo liścia.
- Jesteś bardzo pewny siebie. Podejrzewam, że oczekujesz o de mnie niegrzecznego podarunku, co? Naven....
Westchnęła delikatnie i odlozyla na razie majtki na bok. Dobrze wiedział, że nie pójdzie z nim do łóżka, ona nie idzie odtak sobie na seks. Dla niej to coś więcej, no przynajmniej dla niej. Poczuła jak łapie ją z apodbrodek i jej ciało zesztywnialo, poczuła dresce i zwne uczucie. Dawno jej nie dotykał. Gdy spojrzał jej w oczy kobieta zarumienila się mocno, nie uciekała nie mogła się ruszyć po prostu to było tak nagle.
- Ja....
Zaciela się.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 8:17 pm

Widział w jej oczach, tak, chyba dalej coś czuła do niego, jednak on tego nie czuł, nie pamięta jej, jego serce jest zimne jak wcześniej, nie miał zamiaru jakoś dawać jej nadziei albo coś, zamiast trzymać ją za podbródek, jego ręka pojechała trochę wyżej na policzek, przystawił swoje czoło do jej, uśmiechnął się i delikatnym głosem powiedział do niej.
-Ty mnie kochasz.-wziął głęboki oddech-A ja ciebie nie pamiętam.
Brzmi jak słaba nowelka miłosna, cóż, poniekąd tak jest, nie chciał jej robić jakiś nadziei, że ich związek powróci, po prostu nie ma takiej opcji i koniec. Wiedział, że jeśli coś by się między nimi stało, to ona by była jego najsłabszym punktem. Ona jest tylko człowiekiem, nie wie jak się bronić przed wampirami ani nic. To jest złe. Odciągnął swoją głowę do jej, spojrzał z góry na nią, gładził dalej ją po policzku.
-Jeśli chcesz tu zostać to zostań, ja jedynie pośpię sobie na kanapie, widziałem jak patrzyłaś na ten dom, chyba było Ci dobrze tutaj.
Spojrzał przyjaźnie na nią. Cóż miał więcej do zaoferowania? Nic.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 8:29 pm

Niestety to była prawda, uczucia do innych osób nie znikają tak łatwo.  Na to potrzeba czasu, a ona miała go za mało.  Wcześniej kochała go tak bardzo, czasami nawet chciała aby było jak dawniej jednak musiała zrozumieć, że to nie jest ten sam Naven, którego znała kiedyś teraz to był inny człowiek jednak po prostu najbardziej bolało ją to, że gdy ją dotknął poczuła to uczucie i bolało ją iż dla niej to było trudne. Nie miała i tak nikogo z bliższych jej osób. Gdy ich czoła się spotkały i wtedy pękła,  mężczyzna uruchomił to o czym chciała zapomnieć.
- Tak, nadal kocham. Chociaż wiem, że między nami już nie będzie nic.
Tak mogła być jego najsłabszym punktem co nie było dla niego dobrze. Wiedziała,  że nic nie będzie między nimi, ale stare uczucia bolały.  Poczuła mokre policzki, dotknęła dłonią jeden policzek i otarla łzę.  Musiała odreagować to gryzlo ją od dawna. Gdy zaproponował jej, że może tu spać ona wiedziała,  że sytuacja się pogorszy. Musiała odetchnąć. Miała mokre oczy, łzy jej leciały. Nagle pocalowala go tak po prostu chciała ostatni raz to zrobić.
- Przepraszam.
Po prostu go wyminela i poszla na balkon opierając się o barierę i spojrzała w dół.  Nienawidzila tego iż te uczucia ciągle były w niej to było trudne. Złapała dłonią za kok i rozpuscila swoje długie i gęste włosy,  które opadły zakrywajac całkowicie plecy, a grzywka zaslonila jej oczy. Wziela gleboki wdech i wypuscila powietrze.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 9:15 pm

Płacz? Łzy? Pocałunek... chwila... pocałunek. To co teraz się stanie jest dość niezwykłe i zarazem tajemnicze, pamiętacie o utracie pamięci przez Nava? To prawda, jednak jak pamiętamy tyczy się to pewnych osób. Kiedy go pocałowała i uciekła na balkon, Naven tylko syknął z bólu, oparł się futrynę drzwi i... przypomniał sobie kim ona jest. Powolnym krokiem zmierzał na balkon, był w lekkiej konsternacji jak i rozdarty w uczuciach, w sumie przypomniał sobie, że miała coś mu powiedzieć jak wróci. Jednak ten wszedł na balkon, oparł o balustradę, spojrzał w miasto.
-Wiesz co.-dodał po chwili-Na prawdę lubiłem ten twój szalik który dałaś mi w lesie.
Boże, niech ta panna trochę połączy fakty, przypomniał sobie taką pierdołę dosłownie, czyli co? Tak, wróciło, wszystko wróciło, pamięć o niej i co najważniejsze uczucia. Może w końcu już nie będzie sama na tym świecie.
-Co w tedy chciałaś mi powiedzieć jak wychodziłaś z mojego domu?
Uśmiechnął się i odwrócił twarzą do niej, ciekawe co ona na to, oby tylko nie skakała przez balustradę, Jezu, weź to złap.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 9:31 pm

Elena musiała na spokojnie przemyśleć co ma teraz zrobić, dawno się nie widzieli, nie wiedziała jak to teraz będzie. To nie takie łatwe zacząć od nowa, czasem się po prostu nie da... Otarla łzy z policzków, czasem czuła się jak mała dziewczynka, której zabrano lizaka i wtedy chciała by się przytulic do kogoś. Spojrzała przed siebie i przestała juz płakać za to podziwila piękne widoki na zewnątrz. Powinna niedługo iść oboje muszą wszystko poukładać, ale uczucia krecily się i nie chciały przestać. Nie czuła się najlepiej właściwie była już zmęczona i potrzebowała snu. Miała wrażenie, że nogi jej latają.
Gdy usłyszała jego głos podniosła głowę będąc jeszcze tyłem do niego i słuchała go uważnie. Czy on? Nie nie możliwe, czy pocałunek? O Boże...Naven. odwróciła się do niego opierając się o barierę.
- Jak to zrobiłeś...pamiętasz. ..
Już nie była smutna, właściwie cieszyła się, że był sobą i chyba pocałunek zadziałał i zły czar prysnal. Można było zobaczyć jej uśmiech na twarzy oczywiście w jego strone kierujacy. No tak dobrze pamietala ich spotkanie, bardzo dobrze pamiętała. Być może nie będzie, może po tym wszystkim da się chociaż przyjaźń odnowić? Wiedział, że miłość może być niebezpieczna.
- Pamietam gdy Ci go dałam. To był prezent. Oh, wtedy? Tak na prawde nie pamietam co to takiego, ale wiem, że martwilam się o ciebie.
Była szczera, na prawdę nie pamietala nie widzieli się bardzo długo.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 9:45 pm

Oho chyba mamy punkt zapalny, jednak Nav czuł do niej miłość. O tak, chociaż wiedział, że to niebezpieczne z drugiej strony jeśli się to nie wyda to może coś z tego być. Wszyscy prawie wiedzą, że nie pamięta ich, ale z drugiej strony oni nie muszą wiedzieć, że on znowu jest z Elcią. Nie chciał wdawać się z nią w zbędne dyskusje po tak długim rozstaniu. Podszedł do niej jak prawdziwy facet, dotknął dłonią jej policzek, przystawił swoje usta bliżej jej ust.
-A ja pamiętam, że Cię kocham.
Pocałował ją namiętnie w usta, tak jak kiedyś. Może po prostu trzeba jej szoku aby zrozumiała, że on wrócił i nie miał zamiaru jej zostawić bo tak. Na domiar złego, złapał ją za pośladki i uniósł do góry, opierając o szybę która dzieliła balkon z pokojem. Oderwał swoje usta i dodał.
-I to, że nie mam zamiaru Cię zostawić, nawet jeśli miałbym Cię chronić całe życie.
Czekał na jej reakcję, ciekawe co zrobi.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 10:14 pm

I tu był problem, ponieważ w tym mieście nic długo nie pozostanie tajemnicą. Ona chciała by żeby wiedzieli o wszystkim i normalnie jak z facetem wyjść na miasto, dobrze się bawić. Ale skoro mieli być ze sobą po kryjomu to tak na prawdę nie było opcji nawet żeby gdzieś razem, a dlaczego? Bo mogła by posłużyć z akarte przetargową dla jebo wrogów. Chciała żyć spokojnie, miec nawet rodzine. Wiedział dobrze, że jej uczucia są silne, ale nie była pewna czego jak na razie chciała. Potrzebowała czasu. Czuła jego ciepły oddech, znowu poczuła jego bliskość. Jego słowa trafiły w nią, na prawdę ją kochał?
- Naven...
Powiedziała tylko, była tym wszystkim bardzo zaskoczona, ale musiał jej dać czas przemyśleć wszystko. Chciała by, aby pozwolił jej na to tylko o to prosiła i o nic więcej. Nie wiedziała sama co ma zrobić i znowu poczuła jego usta, tak jak kiedyś. Przypomniała sobie każdy ich pocałunek kiedyś. To takie dziwne uczucie. Poczuła jego dłonie na swoich pośladkach i oczywiście Elena poczuła jak nabiera rumiency, on ją dotykał.
- Umm...
Oczywiście uważała, że seks tl niezbyt dobre rozwiązanie, musi jej dać czas. Jednak pewnie pamiętał, że na dotyk jej ciało reagowalo dość intesywnie. Cicho jeknela jednak po chwili sie ogarnęła. Nie wiedziała co ma zrobić w swoim życiu. Oczywiście objęła go mocno za szyje, aby się przytrzymać. Miała krótka sukienke wiec poszła jej do góry.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Lip 30, 2014 10:37 pm

Widział, jej oczy mówią co innego a jej ciało co innego. W sumie, zawsze wolał język ciała, widząc, że dawał jaj poniekąd przyjemność to czemu by tego nie przedłużyć, spódniczka podwinęła się tak jak należy, powoli było widać jej majteczki które o dziwo były czarne i koronkowe. W sumie, fakt, jest bardzo wrażliwa jeśli chodzi o dotyk, może to wada może i nie.
-Zmieniamy miejsce.
Idąc przez cały pokój, zaprowadził ją wiadomo gdzie, do sypialni. Nie czekał, aż może z łaski swojej przejmie inicjatywę czy coś. Rzucił ją na łóżko jak trzeba, sam zdjął swoją koszulkę i zaczął powoli dobierać się do niej, a co dokładnie? Oparł się swoimi ramionami nad nią, wplótł swoje ręce w jej włosy, masując przy okazji jej głowę. Jego usta cmokały jej wargi przechodzą powoli w okolice szyi. Ehh. dawno z nikim się nie kochał, cóż.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Czw Lip 31, 2014 7:15 am

To wszystko było dla niej bardzo dziwne. Jeszcze nie dawno myślała, ze potrafi pozbyć sie uczuć do niego, zapomnieć. Ale gdy tylko on sie pojawił coś sie zmieniło, jego dotyk sprawił, ze Elena znowu uruchomiła swoje uczucia. Wiedziała, ze miłość do niego nadal była...dlaczego tak go pragnęła go, zdradził ja, ale ona nie mogła przestać go kochać. Potrzebuje czasu aby to przemyśleć. Jest dość wrażliwa na dotyk wystarczy, ze zacznie ja dotykać, a jej ciało mówi pragnę cię zrób to jeszcze. Nie była pewna czy powinni uprawiać seks, nie miała nikogo, ale czy tego chciała? Jej ciało mówiło samo za siebie, była wobec niego uległa z miłości.
- Nie wiem czy powinnismy....
Nie dokończyła zdania gdy poczuła jak rzuca ja na łóżko, dlaczego sie nie mogła sprzeciwić, wszystko przez to, ze go kochała. Może chciała jego dotyku, sama nie wiedziała. Leżąc tak nie zrobiła nic aby to przerwać jednak. Dawno nie widziała jego ciała, widok jego bez koszulki był przyjemny w końcu pamiętała, ze był dorosłym facetem. Czując jego dłonie w swoich włosach westchnela, poczuła jego słodki zapach, a dotyk sprawił iz zapomniała sie i położyła dłonie na jego plecach. Czuła go miedzy nogami zreszta teraz miała praktycznie widoczne koronkowe majtki. Musiał jej usta, to było miłe. Ona od ich ostatniego spotkania nie kochała sie z nikim innym wiec prawdopodobnie będzie zadowolony, ze żaden jej nie miał.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Czw Lip 31, 2014 8:17 pm

Przyłożył je palec do ust, musnął  jej usta swoimi. Wiedział, że ma na niego ochotę i odwrotnie też, miał nadzieje, że nie skończy jako osoba dominująca. Ele podczas stosunku czasami zmieniała swoje oblicze w drapieżną, udawała uległą dziewczynkę po czym zmieniała się w lwice i nawet Nes nie potrafił jej upilnować.
-Chyba wątpię.
Przestał zabawiać się jej ustami i ruszył na jej szyję, była to atak z zaskoczenia, przygryzał delikatnie ją, przestał masować głowę a zaczął delikatnie uszy drażnić swoimi palcami. Wiedział, że i tak nic ich nie powstrzyma, miał nadzieje, że Ele nie spocznie na leżeniu i się za niego też zabierze, choć w sumie on mógłby bawić się nią całą noc. Powoli schodził w miejsce gdzie było widać dekolt i stanik. Nie miał zamiaru póki co zdejmować go, ale jeśli nadejdzie taka potrzeba to cóż. Wiadome. Ale póki co, moi drodzy państwo...

CENZURA

[Z/t]


Ostatnio zmieniony przez Naven Windwalker dnia Sob Sty 03, 2015 2:51 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Pią Sie 08, 2014 9:17 pm

Naven chyba chciał trochę już odpocząć po tym wszystkim w końcu już prawie świta i ona jednak też czuła zmęczenie jednak wiedziała,  że teraz nie usnie. Nie chciała mu zawracać głowy niech odpoczywa. Poszła do łazienki tak jak Bóg ją stworzył w dłoni trzymając jego koszule poszła do łazienki.  Od kręciła ciepła wodę miała ochotę na odprezajaca kąpiel po takim wysiłku. Gdy wanna była już pełna Elena weszła do wanny zanurzajac się w ciepłej kąpieli.  Potrzebowała tego bardzo to było relaksujące po za tym musiała zmyć z siebie co nieco.
Po około dwudziestu pięciu minutach relaksu poczuła,  że ciepła kąpiel sprawiła iż poczuła się bardzo senna. Powoli wyszła z wanny wycierajac ręcznikiem swoje ciało i mokre długie włosy.  Odloczyla ręcznik i założyła na swoje nagie ciało koszule. Jednak jej nie zapiela. Wyszła z łazienki i skierowała się do sypialni. Naven spał na całym łóżku. Przykryla go kołdra całując w czoło czule i szybko założyła reszte czarnej koronkowej bielizny. Nie było już dla niej miejsca na łóżku więc poszła na kanapę kładąc się na niej i nakrywajac kocem. Od kręciła się w druga stronę, że jej plecy były na zewnątrz i po chwili usunęła.
Lecz po paru godzinach spania Elena wstała i stwierdziła, że chce iść na spacer. Naven spał jeszcze więc poszła do łazienki zakładając skapa sukienke i buty po czym znowu spiela włosy i wzięła jakąś torebke wsadzajac do niej komórkę. Napisała Kartke Navenovi, że go kocha i niedługo przyjdzie z spaceru. Po czym opuściła apartament.

Z.t
Powrót do góry Go down
 
Aparament Windwalkera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
 Similar topics
-
» Aparament Windwalkera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: