IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Aparament Windwalkera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 08, 2013 3:41 pm

Tak minęło sporo czasu od ich ostatniego spotkania. Ale najwidoczniej on o niej chyba nie zapomniał przez ten czas... przynajmniej miała taką nadzieję. Ona nie przestała o nim myśleć, gdy była tak daleko. Chociaż momentami potrafiła zwątpić, że nie szukał. Że po prostu pozbył się jej, ale jednak zrobił by dla niej dużo. Była tak blisko niego, czuła jego zapach ta bardzo za nim tęskniła. Przytuliła go mocno. Cieszyła się. Popatrzyła na niego oczami pełnymi szczęścia, ale jednak tez smutku. Odwzajemniła jego pocałunek, dosłownie wtopiła się w jego usta. Tak bardzo tęskniła.
- Nawet nie wiesz jak tęskniłam. Myślałam, że Cie już nie zobaczę...
Powiedziała dotykając delikatnie jego policzka. Nie mogła się na patrzeć na niego. Brakowała jej takich chwil. Nagle coś okazało się nie tak. Coś chciał jej powiedzieć, coś co na pewno nie było zbyt przyjemne. Miała nadzieję właśnie w tej chwili, że to tylko jakaś drobnostka.
- Naven...
Zaczęła lecz słysząc to co właśnie jej powiedział zaniemówiła. Lilianne... jest przyjaciółka. Za nią również tęskniła, ale spanie z jej facetem? Nie... nie docierały przez chwile do niej jego słowa. Dlaczego? Przecież ją kochał więc czemu ? Chwila słabości, a może coś więcej? Nie, nie. Nie kochał innej. Czuła, że tylko ją, ale jednak zdradził ją co było czymś praktycznie niewybaczalnym zacisnęła pięści.
- Z każdą... ale nie z nią... nie...
Powiedziała spuszczając delikatnie głowę w dół jednak szybko podeszła do niego i złapała go mocno pociągając w swoją stronę i trzymając go za ubranie spojrzała na niego.
- Zachowałeś się jak dupek bez uczuć. Nie wybaczę Ci tego... to była moja przyjaciółka. Kocham Cie i jednocześnie teraz nienawidzę.
Powiedziała i spuściła głowę.
- Ale... chce dać Ci szanse. Może moje zniknięcie spowodowało u ciebie chwilę wątpliwości. Rozumiem. Kocham Cię i wybaczam, ale nie zmarnuj proszę tej szansy...
Powiedziała i przytuliła się do niego bardzo mocno. Kochała go.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 08, 2013 4:45 pm

Nie zapłakał, nie miał teraz powodu. Wiedział, że praca wypaczyła częściowo uczucia i to, że powoli nie czuł bólu z powodu utraty kogoś czy też tego, że stracił kaca moralnego z powodu zabicia jakieś osoby. No cóż, taka prawda.
-Uczucia? Wybacz, mało kogo nimi darzę, nie mam zamiaru rozpijać się po raz kolejny z powodu utraty kogoś mi bliskiego. Za dużo tego było.
Fakt co fakt, mówił prawdę. Nikt nie doceniał jego pracy czy też tego co robił. Często musiał walczyć o swoje jak i wiedzieć, że spotyka się z przeciwnościami losu dla tego stał się twardszy. Jednak słysząc o tym, że nie żyje, starał się żyć chwilą. Z Lili po prostu było coś w stylu sexfriends nic więcej, ona chciała się zabawić to i on chciał się zabawić. Przecież to naturalny ludzki odruch, zaspokajanie swoich naturalnych pragnień. Ale to jest szczegół. Prędzej odżyły w nim uczucia które dawno temu żywił do niej. Czuł się jak się w niego wtula, pogłaskał ją po głowie, pocałował w czoło.
-Też Cię kocham, fakt była to moja chwila słabości, dawno nikogo nie miałem, a jakby to powiedzieć, jej jedynej ufałem w miarę.
Powiedział to, podniósł jej głowę do góry, jedna rzecz go trochę niezręcznie ciekawiła. Jej ubiór, był dość wyzywający co powodowało wiadomo co. Ale co tam, ważne że ona jest z nim teraz tutaj.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 08, 2013 4:57 pm

Przez chwilę nic nie mówiła, właściwie nie wiedziała do końca czy ma krzyczeć, ma go bić czy nie wiadomo co. Po prostu czuła się zraniona, ale postanowiła sobie, że nie będzie płakać i będzie twarda. Chociaż się postara... Czuła go tak blisko siebie pomimo tego co zrobił cieszyła się, że on znowu tutaj jest. Delikatnie dłonią gładziła go po plecach. Cholernie tęskniła. Ale nie mogła mu też wybaczyć zdrady. El zawsze pozostanie wierna choćby był to koniec świata. Patrzyła na niego uważnie gdy mówił do niej. Zmrużyła delikatnie oczy. Była już zmęczona. Patrzyła na niego uważnie. Chciała tylko zapytać o coś jeszcze. Coś co ją trapiło.
- Gdy... zniknęłam.
Zaczęła pewnym głosem. Musiała wiedzieć odpowiedzi. Fakt nie potrafił czasem okazać
uczucia, ale i tak wiedziała z kim się zwiąże i co może z tego wyniknąć.
- Zastanowiłeś się chociaż co ja mogę czuć? Ty mnie kochasz wgl Nav?
Zapytała patrząc na niego uważnie. Jej twarz była delikatnie smutna. Złapała go za dłoń i ścisnęła. Bardzo jej zależało na nim. Złożyła mu  delikatny pocałunek w usta i po chwili oderwała się.
- Myślałam o tobie każdego dnia...
Powiedziała odrywając swoje usta od jego ust wcześniej. Złapała go po raz kolejny za ubranie mówiąc spokojnym tonem
- Ale następnym urwę ci twoje jaja skarbie i zrobię z nich wisiorki.
Powiedziała do niego puszczając go.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 08, 2013 9:20 pm

Spojrzał na coś niskiego, co groziło mu ucięciem, jaj. Zaśmiał się przy tym tekście z jej ust, ale to on.
-Tak kocham Cię głuptasie. Poczochrał jej włosy, i usiadł na kanapie. Fakt, był bardzo zdziwiony zaistniałą sytuacją jak i trochę ścięty z tropu. Siadł, podrapał się po włosach, co teraz by tu zrobić? Sam nie wiedział, ale patrzył się na nią i jej ubranie, co jak co, prowokacyjna.
-Wiesz, w tych ubraniach, jesteś bardzo prowokacyjna, co mi się podoba.
Dokończył zdanie i jego wzrok przeszył każdy kawałek jej ciała. No co, podniecała, go szczególnie w tym stroju, nic nie poradzisz. Ale dobra, jest na niego zła, seks w takich momentach chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem. Chociaż kto wie? z resztą.
-Ciekawi mnie, jedno, czy z ubraniem coś więcej się zmieniło?
Czy to pytanie retoryczne czy nie ważne, interesuje go odpowiedź na nie i jej reakcja.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 08, 2013 9:31 pm

Właściwie z tego co zauważyła uznał, że mogła sobie tylko żartować, ale tak naprawdę miała myśli raczej niezbyt czyste. Tak. A niby kiedyś była milutka. Cóż życie potrafi dać po dupie. Ale nie to teraz jest najważniejsze. Najważniejsza jest odpowiedz. Kocha ją. Kocha. Zastanowiła się chwilę i czuła, że jej serce się cieszy, wierzyła mu. Chociaż zatracił jej zaufanie to wierzyła mu w jego słowa. Uśmiechnęła się delikatnie.
- Powiedzmy, że byłam zbyt naiwna, miła i głupitka. Postanowiłam zmień trochę swoją garderobę, ale i charakterek.
Powiedziała odgarniając długie włosy do tyłu o opierając dłoń o biodro. Zdążyła zauważyć, że przygląda się jej bacznie i uważnie. Cóż mała kara należy mu się za to co zrobił. Chyba trochę pobawi. Przy nim czy przy Li mogła być dawną El, ale trochę zamiesza.
- Prowokuje Cię? Mówisz o tym?
Podeszła do niego zgrabnym krokiem i nachyliła się tak bardzo aby zobaczył jej czarny koronkowy stanik. Kusiła go specjalnie, chciała troszkę pomęczyć. Przejechała dłonią po jego policzku i usiadła na nim delikatnie liżąc mu szyje. Przybliżyła swoje usta do jego ucha.
- Nie licz na seks...
Powiedziała ponętnie i zeszła z niego i po drodze klepnęła się delikatnie za tyłek i stanęła na przeciwko niego troszkę dalej od kanapy zakładając dłonie na biodra.
- Kocham Cię.
Powiedziała uśmiechając się delikatnie. Raz zachowywała się inaczej raz jak El dawna.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 08, 2013 9:48 pm

Zdziwił się trochę, a niech zmienia, tylko żeby nie ingerowała w jego pracę i w to czym się zajmuje bo sobie rączki poplami, krwią oczywiście. Wiedział po prostu wiedział, zachowuje się jak sukkub, kusi nęci, ale nie, trzeba go pomęczyć, pech chciał, że Nav ma dość twardy charakter i czasami ciężko po nim ocenić w jakim stanie się znajduje. Jednak wiedział jedną zasadę, każda reakcja ma swoją przyczynę jak i skutek. Chce się nim zabawić, no wybacz, bawić to się można w podstawówce.
-Przeholowałaś.
Nie wzruszony, wstał, z irytującym uśmieszkiem do niej, stanął na przeciwko, zerwał z siebie koszulę, jednak koszulka dalej była na nim a kabura dyndała obok klaty. Spojrzał na nią z góry, obojętnym wzrokiem, z ironicznym uśmieszkiem.
-Nikt się nie bawi z Naven Windwalkerem moja droga.
No co, gwałt to to nie był, ale niech wie, że z niego też nie są jakieś ciepłe kluchy tylko prawdziwy mężczyzna który wie co chce. Zmienił swój wyraz twarzy na bardziej przyjazny otoczeniu i bez wahania popchnął Eleonore na kanapę, która stałą z boku. Tak perfekcyjnie to wykonał, że padała na nią twarzą do góry nie uderzając się o nic głową. W końcu płaci się za jakość. Ten siadł obok niej, patrzył na nią z góry swymi czerwonymi oczyma. Dotknął jej twarzy, ręka ostałą się na policzku, zbliżał swoje usta do jej ust, bardzo powoli, bardzo, patrząc się na nią bez przerwy. Czasami trochę odchylał, czasami przybliżał. Nie pozwalał jej aby jej wzrok przechodził na coś innego. Miała się patrzeć na niego. Z resztą, znajdowała się w takiej pozycji, że nie dała by radę wstać, a jeśli nawet to tylko unieść się kawałek. Tak opierał się drugą ręką o brzeg kanapy, chcesz się bawić? proszę bardzo.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 08, 2013 10:01 pm

Oh przecież nie będzie ingerować w jego pracę, ale czasami chciała by wiedzieć co go martwi, czym się przejmuje. Był dla niej ważny, więc jego problemy były jej problemami. Tak chciała go skusić. Chciała żeby wybuchł poczuł po prostu, ze budzi się w nim zwierze. Słysząc jego słowa nie przejęła się nimi wcale pokazała mu zadziornie języczek. Tym razem to ona będzie dominowała. Ale tak łatwo nie odda mu się.
- Ja ?
Powiedziała przesłodzonym głosem. Drwiła sobie z niego, ale tylko dlatego, że chciała mu zrobić na złość. Kiedy zerwał koszulkę z siebie uniosła brew do góry i szybkim ruchem chciała uciekać, ale nie zdążyła poczuła tylko jak ląduje twarzą na kanapę i zaśmiała się przy tym. Miała frajdę.
- To dziwne bo ja się bawię świetnie.
Zaśmiała się. Oj droczyła się droczyła. Patrzyła w jego piękne oczy, które uwielbiała. Puściła do niego oczko. Oj nie zwiedzie jej tak łatwo, chociaż musiała przyznać, ze były fascynujące. Delikatnie uniosła się patrząc na niego uważnie.
- Uważaj... rolę mogą się odwrócić.
Zamruczała. Udawała, że wcale się nie przejmowała tym co robił.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 08, 2013 11:05 pm

Pogłaskał ją po policzku, podniósł lekko brew do góry.
-Oho, czyżby nieśmiałą dziewczynka którą znałem zamieniła się w groźnego kociaka?
Zaśmiał się przy tym, jednak wiadomo, to Nav. Jego noga powędrowała między nogi Ele, sam zaś zaczął zbliżać swoje wargi do jej szyi. Ręka momentalnie znalazła się na jej udzie, tak na niego działała ona odmieniona. W końcu sexapil a nie zakonnica. Tego brakowało. Jego usta zaczęły muskać jej szyję i całować, wiedział, że to będzie tylko zabawa ale cóż, może coś będzie może nie. Ręka odruchowo zaczęła wędrować w stronę jej! nie nie stanika to za wcześnie. Na jej policzek. Chciał mieć lepszy dostęp. No co, stęsknił się za ukochaną więc można się chyba zabawić. Chociaż pewnie ta się będzie nim bawić, a kij go wie czy czegoś nie nauczyła się ciekawego.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 08, 2013 11:16 pm

- Wiedziałam co robiłam gdy Cię spotkałam. Pokochałam Cię sercem i duszą. Wiem też z kim chce spędzić resztę życia.
Powiedziała do niego łagodnym głosem mrużąc delikatnie oczy i kładąc swoją dłoń na jego policzku. To w końcu pierwszy facet dla którego chyba straciła głowę. Wiedziała, że nie jest to grzeczny chłopak, ale i tak jej serce mówiło : To ten!. Czuła między nogami jego nogę. Chyba chłopak się napalił, ale to zależało od niej czy będą uprawiać seks, a może tylko go podkręci? Wtopiła się w jego usta namiętnym i długim pocałunkiem.
- Brakowało mi Cię.
Wyszeptała mu patrząc w jego oczy. Podobały jej się jego pocałunki. Były bardzo czułe. Zamruczała cicho. Oj była niegrzeczna, oj bardzo. Dłonią powędrowała na jego szyje i zadrapała go dosyć mocno nawet wbijając swoje pazurki w jego ciałko. Tak łatwo się mu nie odda. Niech trochę powalczy o nią. Specjalnie zaczęła mu stękać do ucha.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 08, 2013 11:26 pm

Wiedziała jak go podniecić, ale jedna jest sprawa sporna. On traci kontrolę, tak traci i w pewnym momencie będzie z niego zwierzak nie człowiek. Jej pazury w jego ciele i te stękanie, choć specjalne pobudzało. Brakowało tylko, żeby jeszcze w jedno miejsce na jego głowie trafiła to by była eksplozja.
Ale co, jego noga napierała i szurała między jej nogami, a jego pocałunki zmieniły się w lekkie podgryzanie jej szyi. Sam już powoli nie kontaktował co się dzieje, ale jego ręka wiedziała, tak się chłopaczyna napalił, że po prostu jej prowokacyjna koszuleczka została z niej zerwana. Niech poczuje siłę i moc. Koszulka poleciała w da, widać było tylko jej stanik. No kolejna rzecz która go "stawia" na nogi. Zaczął robić agresywniejsze ruchy. Szczerze, nie chciało m się zbytnio gadać, wolał po ale w tym amoku oderwał się na chwilę od jej szyi.
-Sobie nie zdajesz nawet sprawy jak mi Ciebie brakowało.
Nie w sensie seksualnym oczywiście, tylko.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 08, 2013 11:41 pm

Czy ona traciła kontrolę? Nie, oj nie. Nie będzie jakimś tam zwierzęciem to ona będzie teraz ustalać zasady i reguły jak ma być i będzie po jej myśli. Właściwie słowa były zbędne, ale wiedziała jak dawno się nie widzieli i jak bardzo pragnął znów bliskości z nią, a ona z nim. Ah to uczucie potrafi być głębokie, prawda? Oczywiście ich seks mógłby być drapieżny i dziki, ale ona wolała to wszystko połączyć. Dzikość z namiętnością plus trochę czułości. W końcu ona odda mu się za każdym razem z miłości. Oj nie, nie on nie będzie dominował. Fakt sama była już delikatnie podniecona. Ale chciała trochę pograć na jego podnieceniu. Niech wie, że tym razem jego kobieta pokaże mu co potrafi w łóżku. Już nie będzie taka jak dawniej. Musnęła delikatnie jego szyję lecz po chwili gwałtownie go odepchnęła. Podnosząc się do góry intensywnie patrzyła mu w oczy i wstała. Stoją do niego przodem delikatnie kołysała tyłkiem i rozpinała pasek od spodenek. Gdy już je prawie zdejmowała odwróciła się do niego tyłem i wypięła w jego stronę zdejmując spodenki i rzucając je w kąt. Mógł teraz zobaczyć, że nosi koronkowe przezroczyste majteczki. Zaczęła się kierować w stronę drzwi sypialni kręcąc swoją pupą. Zatrzymała się przy framudze drzwi i stojąc dalej tyłem do niego odpinała stanik z tyłu. Zapięcie odpięła już za pierwszym razem i zdejmując go rzuciła gdzieś w kat. Nie odwracała się chociaż zostały na niej już tylko majteczki. Weszła dalej w głąb i nogą zatrzasnęła za sobą drzwi. Chciała żeby słuchał się jej, że ona tu teraz dominuje. usiadła na łóżku na kolanach zasłaniając jedną ręką swoje piersi, a drugą trzymając na dolnej wardze ust.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 09, 2013 4:40 pm

Kręci i kręci tym tyłkiem, co się z nią stało. Może w końcu nie on będzie musiał całą robotę odwalać. Patrzył pożądliwie na nią, jak się ruszała, jak się wypinała jak kręciła. Miał ochotę złapać ją i posadzić na nim jednak uciekła do sypialni. I jej gest, o tak, kiedy tylko zamknęła drzwi za sobą ten wstał, wyluzowanym korkiem poszedł w stronę drzwi. A niech tam, relaks niech ona się pomęczy, on musiał za pierwszym razem to chociaż może ona teraz. Wszedł do sypialni, spojrzał jak siedzi i jak zakrywa się, jej palec powodował wiadomo co, pobudzenie. Ten zdjął kaburę i szelki i rzucił na bok, sam stanął przed nią, zdjął koszulkę ukazując swoją klatę. Założył ręce i spoglądał na nią, miał ochotę ją po prostu popchnąć na łóżko i zabawiać się. Ale nie, poczekajmy, im bardziej ona się z nim bawi tym bardziej ciekawszy sex będzie. O tak, chce namiętności? chce dzikości? będzie ją miała i to w każdym możliwym wydaniu.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 09, 2013 4:56 pm

Tym razem może ona miała ochotę nad dominacją? A może po prostu świetnie bawiła się przy tym. Nie chciała się z nim kochać tak od razu, tak nagle. Trochę gry wstępnej nie zaszkodzi po za tym robi się coraz ciekawiej. Chyba długo nie musiała czekać na jego krok. Po tym jak weszła i zdążyła usiąść na łóżku on wtargnął już do pokoju na wpół rozebrany. Szybko się pojawił. Najwidoczniej bardzo mu się chciało. Właściwie miała małego asa w rękawie, przecież nie odda mu się jak jakaś łatwa laska. W dłoń trzymała kołdrę i powoli wstając z łóżka teraz mogła być na równi z nim. Puściła mu oczko i złożyła mu pocałunek na szyi, potem kolejny i znów kolejny. Zeszła z łóżka zostając tylko w samych majtkach i zaszła go od tyłu całując go namiętnie w szyje. Jej dłoń wplotła się w jego włosy, a drugą obięła go pod pachą. Trwało to dosłownie z minutę. Pchnęła go mocno na łóżko i odwróciła go w swoim kierunku. Gra uczuć trwała. Dłonią powędrowała do jego spodni, ale nie żeby je rozpiąć tylko wyjęła z nich kajdanki i ręce wzięła mu za głowę po czym szybki zakuła mu ręce w kajdanki. Wątpiła w to, że teraz będzie mógł cokolwiek zrobić rękoma. Ona za to uśmiechnęła się do niego i siadła na nim z miną zwycięzcy.
- Jak łatwo Cię zwabić.
Powiedziała i położyła się na nim opierając się łokciem o jego klatę i patrzyła się z uśmiechem na twarzy na jego bezradność w tym momencie. Zwabiła go w sidła i uwięziła. Seks był tylko pretekstem. Bawiła się świetnie.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 09, 2013 5:22 pm

Jej nagość go prowokowała, nie lubiła być w 100% uległy ale cóż, co się nie robi dla ukochanej osoby ale jej zachowanie powoli przechodzi ludzkie pojęcie. Wiadomo, odwzajemniał jej pocałunki bo co innego mógłby zrobić? Chciał ją rzucić na łóżko ale to ona była pierwsza i go pyknęła na nie. Leżał i leżał, a ona dalej swoje ale przegięła. Wyjęła jego kajdanki i go skuła. I ta jej minka zwycięzcy, ehh. Ciężko z tą kobietą, wcześniej spokojna, spanikowana a teraz? proszę, dominacji się zachciało.
-No świetnie, i co jeszcze kochanie powiesz.
Zadrwił z niej, jednak trochę nie docenia jego umiejętności, trochę się wiercił, uwierały go kajdanki. Ale cóż, chciał wstać lecz nic z tego, oparła się o łokciami o jego klatkę więc jego ruchy stały się bolesne jak chciał się podnieść, niby takie bez silne a jego raz dwa zrobiła w konia. Ale on się zemści, oj zemści się.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 09, 2013 5:43 pm

Eelena wcale się nie zachowywała aż tak źle. Po prostu wprowadziła małe zmiany do swojego życia. Ale bawiło ją strasznie to, że jej ukochany i silny mężczyzna leży bezwładnie na łóżku skuty kajdankami i dosłownie nic z tym nie może zrobić. Tak to było miłe kiedy ktoś dominował, ale wcale nie była taka okrutna. To, że zmieniła się trochę nie oznaczało, że w środku nie jest dawną sobą. Po prostu chyba teraz w sprawach seksu bardziej stała się okrutna. Leżała sobie na nim i tak patrzyła na niego uśmiechając się jak niewinne dziecko. Nic nie mógł zrobić. Zdążyła zauważyć, że jego ruchy nic tu nie dadzą.
- Spokojnie. Kiedyś Cię uwolnię.
Powiedziała do niego słodkim głosem i zatopiła się w jego usta dając mu długi i namiętny pocałunek. Gdy oderwała się od niego na chwilę spojrzała na niego mrużąc delikatnie oczy. Oj słyszała chyba drwinę w jego głosie. Nav był niegrzeczny.
- Jesteś nie miły. Za kare zostajesz tu.
Powiedziała dając mu pstryczka w nos i wstała z niego stojąc teraz przed nim. Przejechała dłońmi po swoim brzuchu, potem po piersiach odchylając głowę w tył. Tak zamierzała go tu zostawić. Skierowała się w stronę drzwi jednak zatrzymała się tuż przed nimi i zaczęła znowu kręcić tyłkiem zdejmując powoli majteczki i wypinając się w jego stronę. Gdy je zdjęła rzuciła w jego stronę. Mógł tylko dostrzec jak cała naga idzie w stronę łazienki i znika za rogiem. Gdy już go tak zostawiła odkręciła kran z ciepłą wodą, a gdy już wanna była pełna weszła do niej i zaczęła myć swoje ciało śpiewając przy tym melodyjnym głosem.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 09, 2013 6:45 pm

Siedział tak i co prawda prowokował, ale wiedział jedno, kamuflaż. Niech sobie gada, niech się bawi. Całowała go on odwzajemniał, fakt pobudzało go nawet to. Ale lecimy dalej, kiedy wyszła i odsłoniła to co lubił trochę się zaczerwienił, wiedział, po prostu wiedział, że dalej jest głupią dziewczynką, słyszał jak śpiewała jednak on nie miał zamiaru zostawać tutaj skuty. Kiedy tylko wiedział, że jest w miarę bezpiecznie zaczął schylać się, wyginać aby wyciągnąć kluczyk z kieszeni. To jego kajdanki a ona zapomniała o nich. Ma je, trzyma w rękach, sprytnym ruchem zdjął je, rzucił, rozmasował nadgarstki. Siadł na kancie łóżka, spojrzał na drzwi. Powiedział cicho do siebie.
-Tak się nie bawimy.
Wstał, i powoli zaczął znikać, a co, kamuflaż umiejętność łowców. Nie było go ale był! co dziwne wyszedł z pokoju i stanął obok drzwi. Czekał aż ta kocica wróci i się z nią rozprawi. Co lepsze, nawet nie wiedziała, że on stoi obok, wszystko po cichu zrobił, jak profesjonalista. Stał i czekał, aż wyjdzie w tedy się zemści, kajdanki wiadomo, schował do szafy wcześniej, żeby znów go nie skuła.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 09, 2013 6:53 pm

Oj nie. Nie była już taką głupią dziewczynką! Nie ma mowy. Zasłużył sobie, żeby zostawić go w kajdankach na łóżku. Nawet nie zamierzała się nawet wracać do niego, a niech leży, a ona w tym czasie się odpręży. Ale nie była pewna czy się nie wydostanie. Cóż jak na razie czuła się bezpiecznie nic nie zauważyła. Tylko siedział tam cicho. Coś za cicho. Hmm to było dziwne, ale może po prostu czekał na nią. Ona za to delikatnie myła każdą swoją część ciała. Nie pamiętała kiedy ostatni raz miała taką przyjemną kąpiel. Ale nie trwała zbyt długo w końcu trzeba było go wypuścić prawda, no ale to za chwilę.
- Ah...
Wypowiedziała rozkosznym głosem. Cóż było jej dobrze. Ta gorąca woda i w końcu mogła odprężyć się chodź na chwilkę. Ale coś jej nie dawało spokoju. Ale co ? I w pewnym momencie nagle ją olśniło co ją tak trapi. Cholera jasna kluczyk od kajdanek! Zapomniała o nim kompletnie. Momentalnie stanęła na nogi w wannie, ale z niej nie wyszła tylko stała nago z ściekającą wodą i pianą. Nie spodziewała się co będzie dalej. Jednak cisza, więc wyszła z wanny i spuściła wodę. Wzięła szlafrok do ręki i ubrała się w niego po czym skierowała się do drzwi. Gdy już wyszła rozejrzała się wokół, ale nikogo nie zobaczyła.
- Chyba tam leży dalej...
Powiedziała kierując się w stronę sypialni, ale gdy tam weszła zobaczyła, że w ogóle go nie ma. Ops! Cholerny kluczyk. Okej teraz ostrożnie rozglądała się gdzie on jest. Wzięła nawet poduszkę do ręki żeby mu przywalić. Wyszła z sypialni i rozglądała się.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 09, 2013 7:48 pm

Stał stał i stał, czekał, jarać mu się zachciało ale dobra tam, bo efekt zaskoczenia padnie. Patrzył się na drzwi łazienki. Po chwili wyszła i ona, tylko w szlafroku. Jak mu się chciało śmiać, ona taka widać było przerażona.
No nic, weszła do tej sypiali po chwili, ten oczywiście za nią, jej wzrok i jak się rozglądała, nikt w łóżku nie leży. Ten, tylko nie wiele myśląc, wyszedł z kamuflażu, objął ją w tali, jego rączka powędrowały n jej bioderka. Potem zarazem na kierowały się ku górze. Przystawił usta do jej ucha.
-Ze mną tak się nie bawimy.
Ugryzł ją delikatnie w ucho a sam zaczął całować jej szyję, ale kusiło popchnąć ją na kanapę i zacząć wymierzać sprawiedliwość tej grzesznej dziewczynce. Oj chciał i to w jego stylu.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 09, 2013 7:56 pm

Tak właściwie nie spodziewała się takiego obrotu sprawy. Bardziej była pewna, że gdzieś się ukrywa i czai się gdzieś w ciemnym kącie. Rozglądała się, ale cholera nigdzie go nie widziała. Zacisnęła mocniej poduszkę, żeby cios był dobrze wymierzony. Ona chciała się tylko trochę pobawić, ale najwidoczniej teraz ona miała kłopoty. Nie podda się tak łatwo bez walki, oj nie. Nagle poczuła jak ktoś łapie ją od tyłu i kładzie rękę na jej biodra. Wystraszyła się kogoś kto tak zrobił i poduszką strzeliła do tyłu. Nie wiedziała czy trafiła napastnika czy też nie. Ale gdy owy napastnik odezwał się dopiero teraz rozpoznała jego głos. Ale ulżyło jej. Jednak cios wymierzyła by po raz drugi.
- Ty...
Powiedziała i odwróciła się nagle do niego przodem i spojrzała mu w oczy znowu wymierzając cios poduszkę prosto mu w twarz. O nie! Będzie walczyła do końca, chociaż to było przyjemne gdy ją obioł. Ale nie daruje mu za straszenie go. I ruchem dłoni złapała go szybko za jego męskość i ścisnęła mocno tak, żeby jej pazury wbiły mu się tam dosłownie.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 09, 2013 8:51 pm

Uśmiechał się idiotycznie, ale jak dostał poduszką przymrużył oczy, potem kolejny, już lekko kpił, ale kolejny przebił wszystko. Wnerwiła go, teraz wie, że będzie hardcore, nie ma oszczędzenia, chce grać ostro to będzie ostro.
-Koteczku, może troc..
Wbiła mu się w kroczę, jej pazurki. Syknął, bo to było dość nie przyjemne. Wnerwił się, popchnął ją z całej siły na łóżko. Zdjął pasek, ze spodni, siadł na kanapie, złapał ją i przeciągnął jej nagi tyłek.
-Chcesz dziabać?-Pierwszy pas w tyłek.-Mnie?-Kolejny pas w tyłek, tym razem mocniejszy.-A teraz masz.
Strzelił ją pasem tak, aż poszło echo, tyłek miała cały czerwoniutki. Myślała, że ucieknie? skąd, trzymał ją mocno, Nie da rady uciec, sprowokowała go. Na koniec, skończył sowitym klapsem w tyłek tak, że aż ręka się odcisnęła na jednym z nich. A co się z nią będzie bawił, jego też bolało.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 09, 2013 9:01 pm

Tak wymierzyła by chętnie jeszcze kilka ciosów za straszenie jej, ale nie to teraz było problemem prawda? Miała poważniejszy problem w tym momencie. Owszem wiedziała, że mogła go tym wkurzyć,a le w końcu był facetem prawda? Silny i męski tak? Więc co to dla niego cios poduszką i gniecenie jego klejnotów. Nie miała pojęcia, że go tak wkurzy, a może właśnie jej o to chodziło? Usłyszała coś, ale nie posłuchała.
- Hm? Że co?
Powiedziała sarkastycznie i totalnie zignorowała to, że syknął. A więc wojna tak? Robi się ciekawie. Ta dwójka jak widać bardzo się kocha. Poczuła silne dłonie, które popchnęły ją wprost na łóżko. Była zaskoczona i nawet nie zdążyła nic zrobić. Kiedy zdjął pasek, wiedziała co ją czeka chciała uciec jednak już będąc rozebrana przytrzymał ją. Nie mogła nic zrobić i nagle poczuła silne uderzenie.
- Aaaa...
Wydobyła z siebie jęk bólu, ale trzymała się twardo. Nie przepraszała go ani nic. Kolejny cios również był bolesny, ale zagryzła mocno zęby. Ale ostatni strzał był już przegięciem. Żyłka chyba nawet prawie pękła jej na czole. Normalnie ona go zaraz zabije chyba. I jeszcze klaps.
- Jak tylko się uwolnię, to ciebie tyłek zaboli.
Powiedziała pod nosem lekko zła, ale podobało jej się nawet to co robił.
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Sro Paź 09, 2013 9:08 pm

Aaa czyli się Paniusia denerwuje. Ale Nav się łatwo tak nie poddaje. Może lekko przesadził z tym co zrobił, ale nie mu z tym źle. No cóż, może teraz trochę, relaksu i przyjemności?
-Ah misiu, nie krzycz tak.
Po czym złapał jej pośladki i zaczął je masować swoimi silnymi rękami, ugniatała je i..

CENZURA.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Pon Paź 14, 2013 1:02 pm

Tak byøo jej cudownie. Dobrze się bawiøa, ale nie spodziewała się tego, ze może zaraz coś wszystko im popsuć. Rozkoszowała się każdą chwila z nim i chciała więcej poczuć go, ale nagle usłyszała jak dzwoni jej komórka. Jednak na początku zignorowała to i dalej oddala się rozkoszy. Jednak telefon dzwonił i dzwonił cały czas. Ignorowała to dalej i próbowała się skupić na przyjemności, ale ten przeklęty telefon wcale nie chciał przestać dzwonić. Przestala i spojrzała na Navena.
- Przepraszam nie mogę się wgl skupić.
Powiedziała już trochę zła i zeszła z niego odbierając komórkę. Przez chwile nic nie mówiła tylko słuchała i szybko rzuciła słuchawkę biorąc swoje rzeczy i ubierając się w pospiechu. Gdy była już ubrana podeszła do Navena i pocałowała go w czoło.
- Przepraszam, ale coś się stało. Wynagrodzę ci to.
Powiedziała szybko zakładając buty i uciekając z mieszkania w pospiechu łapiąc telefon po drodze.

z.t
Powrót do góry Go down
Naven Windwalker
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t935-naven-windwalker#9120 http://vampireknight.forumpl.net/t937-naven http://vampireknight.forumpl.net/t3255-naven-windwalker#70061
Zarejestrował/a : 21/02/2013
Liczba postów : 267


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 5:15 pm

Było fajnie, było miło. Aż tu nagle jeb, telefon i ta niby nic uciekła z domu, głupie przepraszam. Wstał ubrał się, był okropnie zły. Chwycił telefon i wysmarował pięknego SMS do niej, nie miał zamiaru czuć się jak szmata i byle lepszy playboy paniusi. Miał dość, znika, ucieka i tak wkoło. Nawet go o pracę nie spyta bo ona jest najważniejsza. Może i jest twarzy, ale serce miał dobre i miękkie. Ubrał już cały, załadował pistolet do kabury. Poprawił kołnierze i poszedł na taras. Czekał an odpowiedź. Odpalił papierosa i nerwowo patrzył na telefon. Mógł się bawić podczas pracy ale w takich sprawach. Był wściekły.

_________________
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Aparament Windwalkera   Wto Paź 15, 2013 5:34 pm

- Przeklęty telefon!
Przeklęła pod nosem, chociaż nigdy nie pomyślała, że będzie klęła z takich powodów no ale cóż. Wybiegła wtedy szybko z mieszkania co pewnie mogło spowodować to, że Naven był wściekły jak cholera. Nie wiedziała chyba nawet jak bardzo, ale pewnie nie będzie tak źle. Po za tym wcale nie zamierzała tak uciec, ale gdy usłyszała w słuchawce, że natychmiast ma udać się tu i tu musiała iść. Właściwie to była dosyć delikatna i prywatna sprawa. Szła szybko i była już przy apartamentowcu i weszła do środka. Gdy była już pod drzwiami mieszkania przekręciła klamkę wchodząc do środka i delikatnie zamykając drzwi za sobą. Zdjęła buty i postawiła je obok drzwi. Rozejrzała się dokładnie, ale tu raczej go nie było. Gdy weszła trochę głębiej zobaczyła go na tarasie.
- Przepraszam. Że tak wybiegła nagle.
Zaczęła trochę niepewnym głosem i dosyć delikatnym. Spokojnie podeszła bliżej miejsca, w którym znajdywał się obecnie. Była za jego plecami i delikatnie położyła mu dłoń na ramieniu.
- To delikatna sprawa i nie chce o niej nikomu mówić. Naven...
Powiedziała.
Powrót do góry Go down
 
Aparament Windwalkera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Aparament Windwalkera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: