IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Dworzec kolejowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Baa

Baa

http://vampireknight.forumpl.net/t3999-beep-beep-im-a-sheep http://vampireknight.forumpl.net/t4006-aries#88419 http://vampireknight.forumpl.net/t4007-pokoj-wandy#88422
Zarejestrował/a : 10/11/2018
Liczba postów : 23


Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 EmptyPon Lis 26, 2018 6:51 pm

Tak tak, parszywe stado ignorantów! Nikt nie zauważył jak biedne dziewczę ląduje twarzą na bruku i rani sobie kolanko! No, nikt poza białowłosym mężczyzną, który to od dłuższego czasu wpatrywał się w dziewczynę, choć niekoniecznie z dobrymi intencjami! Nieważnym jednak było co w tej jej główce za myśli się zgromadziły bowiem zdecydował się ją uratować jak prawdziwy mości książę na białym koniu! W rzeczywistości spotkała wilka w owczym przebraniu. W momencie w którym się przewróciła jej oczy zaszły łezkami. Dopiero kiedy doszedł do niej przedziwny, nieznajomy zapach a także głos mężczyzny to podniosła swoją twarz i zaczęła się wpatrywać w twarz swojego wybawcy szczenięcym spojrzenie.
- D-dziękuję panu b-bardzo.
Odezwała się cichutko zaraz spuszczając wzrok w ziemię. Pyzate policzki zaszły czerwonym rumieńcem który zupełnie nienaturalny dla wampirów mógł wydać się dziwny! Ogólnie to jest specyficzną personą, bowiem razem z rumianymi policzkami ozdabiającymi białą jak mleko skórę jest wyjątkowo ciepła. Taki plus owczej postaci. Trzeba przyznać, że widok tak elegancko ubranego mężczyzny zupełnie ją onieśmielił, stąd też ten rumieniec. Następnie poprawiła się na kolanach i wygładziła materiał gwieździstej sukienki kiedy tak patrzyła w kostkę brukową. Podniosła łebek zaraz, kiedy ponownie się odezwał. Zakryć co? Spojrzała po sobie zawstydzona jakby chciała sprawdzić, czy przypadkiem jej ubranie się nie zepsuło a tu.... nic. Dopiero po chwili niczym pocisk trafiło w nią, że może to jej nagła transformacja. Podniosła zaraz dłonie ku swojej głowie gdzie zazwyczaj pojawiały się atrybuty owieczki. Wyczuła pod palcami swoje poroże, po czym westchnęła.
- Ojej, znowu!
Pisnęła pewnie przyciągając uwagę niektórych wpatrzonych w telefon japończyków, po czym automatycznie narzuciła na głowę kapturek swojej pelerynki, chowając się przed wzrokiem pozostały. Przeczesała palcami długie loki i wlepiła pudrowe ślepia w twarz mężczyzny nadal onieśmielona.
- D-dziękuję... Za pomoc. J-jest pan kimś ważnym? Prezydentem? Ładny garnitur, pasuje d-do pana...
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
Ringo

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890 http://vampireknight.forumpl.net/t580-ringo http://vampireknight.forumpl.net/t3370-ringo
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 583


Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 EmptyWto Gru 04, 2018 9:07 pm

Zmrużył ślepie, przyglądając się owieczce w potrzebie. Z jednej strony dobrze, że żaden z zajętych przechodniów nie miał ochoty pomóc wampirzycy, wszak jej atuty mogły wydawać się nieco mało wyjaśnione. Albo ktoś po prostu uznałby, że dobry cosplay czy jak to się tam zwie. Mimo wszystko to Jednooki zainterweniował w porę, pomagając słabszej w ogarnięciu bagażu.
- Nie ma za co.
Odpowie, unosząc kącik ust. Drobna przysługa bez opłat, przecież nie wykorzysta od razu zagubionej duszyczki na zaspokojenie żądzy. Chociaż ochotę miał wielką, to jednak na ten moment ruszać jej nie chciał.
Kiedy zakrywała swoje odsłonięte cechy zwierzątka, milczał. Wolał wyłapać każdy szczegół jej wyglądu, ponadto ciekawiło go ogromnie kim była, skąd i czy aby na pewno nie była hybrydą.
- Powinnaś nosić kapelusz albo bluzę, skoro często spotyka cię to.
Znowu wskazał palcem jej poroża. Skoro nie panowała nad tym, powinna być bardziej zaradna. Wszak może sprowadzić na siebie niezłe kłopoty.
Zaśmiał się kiedy wspomniała o prezydencie. Jasne, jeśli nim by był, to z całą pewnością nie stałby z nią, tylko byłby bardzo zajęty.
- To, że mężczyzna ubiera się elegancko od razu ma być politykiem?
Wyszczerzy kły, pochylając się nad owcą. Normalnie czuł się jak typowy lew. Miał przed sobą młodą, zgrabną przekąskę i to jeszcze zapatrzoną w niego jak w obrazek. Tak nie wiele wystarczy aby ją powalić i wgnieść w ziemię, w końcu dla szlachetnego to żadna przeszkoda.
- Ringo.
Przedstawi się, wyciągając dłoń. Jeśli odwzajemni gest, zechce pomóc z jej walizką, a mianowicie odbierze go od niej.
- Masz jakiś cel? Dom? Cokolwiek żebym pomógł ci zabrać bagaż?
Spyta dość uprzejmie, chociaż w wampirzym łbie już zaczynał się pierwszy scenariusz do gry. Jego gry.

_________________
THEME RINGO
Dworzec kolejowy - Page 4 QS5y27a

Powrót do góry Go down
Baa

Baa

http://vampireknight.forumpl.net/t3999-beep-beep-im-a-sheep http://vampireknight.forumpl.net/t4006-aries#88419 http://vampireknight.forumpl.net/t4007-pokoj-wandy#88422
Zarejestrował/a : 10/11/2018
Liczba postów : 23


Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 EmptyWto Gru 11, 2018 11:46 pm

Myślę, że w tej wampirzej erze kiedy mieszkańcy Yokohamy zostali wtajemniczeni w istnienie wampirów nie byłoby jakiegokolwiek problemu z ujrzeniem owczych atutów u przesłodkiej, pulchnej dziewczyny. Zapewne pojawiłaby się osoba tolerancyjna której wręcz takie udziwnienie by się spodobało. Mógł też się pojawić jakiś zboczeniec, który to uknuł sobie w głowie plan w jaki sposób dobrać się do małej owieczki by nadużyć jej zaufanie i skrzywdzić. Tymczasem trafiła na miłego pana w garniturze, który jej pomógł bez żadnego ale! Cóż za wspaniały i wielkoduszny człowiek, oby takich wielu w tym nieco śmierdzącym śmiercią miejscu!
Uśmiechnęła się uroczo wpatrując się w jego twarz po czym czując jak jej policzki czerwienieją spuściła automatycznie główkę wpatrując się intensywnie w ziemię. Na tyle, że pojawiły się przed jej oczkami czarne plamki, a mózg na moment kompletnie się odłączył z rozmowy z mężczyzną. Siedziała w ten sposób dłuższą chwilę, a kiedy być może spróbował sprowadzić ją do żywych to aż wzdrygnęła się lekko.
- Hm? Co często?
Zapytała zaraz wpatrując się w niego a kiedy wskazał na jej poroża i je dotknęła od razu się wyprostowała wręcz zaskoczona. Tak jakby nagle ją oświeciło, że znów się przemieniła! Ale chwila, już w ten sposób reagowała, więc o co chodzi?
- Ojej, znowu!
Mruknęła poprawiając kaptur. Naciągnęła go na główkę bardziej przysłaniając przy okazji twarz. Dziewczę było przedziwne, jakby trochę zagubione i kompletnie zapomniało o tym, że przed paroma sekundami reagowała w ten sam sposób kiedy pierwszy raz pojawiły się jej owcze atrybuty.
- M-mam, tak od dziecka. Chyba, nie pamiętam dobrze. Zdaje się, chyba na pewno że od dziecka. Tak tak...
Z jej ust dobiegał cichy mamrot a blondynka sięgnęła dłonią po kosmyk swoich włosów który zakręciła na palcu. Zresztą kto wie, jak by to wyglądały gdyby był prezydentem! Mógłby akurat tak jak dziś odwieźć na peron swojego starego przyjaciela i pożegnać go tym razem z grupą osiłków będącą ochroniarzami, o. Niewiadomym jest jednak czy ktokolwiek zareagowałby na jej upadek. Kto wie, może ich spotkanie jest efektem motyla - skutkiem wyborów w przeszłości? Co z tego wyjdzie, ach już pod tą kędziorkowatą czupryną zaczęła snuć coraz to różniejsze teorie wyobrażenia o tym w jaki sposób owe spotkanie się potoczy, jeśli przypadkiem nie zapomni kim mężczyzna jest.
- Zdaje się, że mało jest mężczyzn którzy noszą garnitur... dlatego pierwsze wrażenie jest właśnie takie.
Szepnęła zaraz wpatrując się w niego tymi swoimi ogromniastymi, ciekawskimi ślepiami które to ładnie mieniły się różem. Trochę hipnotyzujące, trzeba przyznać. Powolutku wstała i otrzepała swoją bufiastą sukieneczkę i zakolanówki. Po tym wyciągnęła swoją dłoń w stronę mężczyzny i uścisnęła jego bardzo delikatnie - jakby bezsilnie.
- Aries, bardzo miło mi pana poznać!
Na twarzy wampirzycy pojawił się szeroki uśmiech. Trafił jej się taki miły pan, który od razu pomógł bez oczekiwania czegoś w zamian, to miasto chyba nie będzie takie złe, ot co! Ach obłoczku, takie z Ciebie cholernie naiwne stworzenie. Tak łatwo ufa innym istotom... mieszkając w klasztorze zwłaszcza powinny ją siostry przestrzec o nieczystych intencjach każdego mężczyzny na ziemi. O ich zwierzęcych zapędach, jeśli chodzi o te sprawy.
- Dom.... Cel? Gdzie ja się miałam udać?
Zapytała zaraz rozglądając się po okolicy za czymś co mogłoby być wskazówką co do tego gdzie miała iść. Co z kartką i adresem który wcześniej trzymała w dłoni? Oczywiście, że zgubiła! Wypuściła ze swoich drobnych łapek kiedy tylko upadła na ziemię a nurt idących ludzi porwał go razem ze sobą. I co teraz?
Powrót do góry Go down
Laurie

Laurie

http://vampireknight.forumpl.net/t2500-laurie-kp-gotowa http://vampireknight.forumpl.net/t2588-dusze-laurie#54914 http://vampireknight.forumpl.net/t2594-laurie#55100 http://vampireknight.forumpl.net/t2577-laurie#54615
Zarejestrował/a : 27/12/2015
Liczba postów : 415


Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 EmptyNie Sty 06, 2019 12:02 am

Po incydencie u Ringo musiała ochłonąć. Parę dni zajęło jej wyjście z samego pokoju, a teraz potrzebowała poświęcić parę na świeżym powietrzu. Tym samym nasuwa się pytanie, dlaczego króliczka nie wybrała sobie jakiejś polany, lasu albo czegoś podobnego kształtem? Otóż, głownym jej zamiarem było znalezienie się wśród innych, żyjących ludzi. Wolała posłuchać odgłosu życia i wszystkiego, co się z tym bezpośrednio kojarzy, niż obcować z dziką naturą. Również zobaczenie paru nowych twarzy mogło być dla niej niewielką, ale dość znaczącą odmianą. A to wszystko doprowadziło ją ostatecznie na dworzec, gdzie to ludzie kotłowali się oraz przepychali jeden przez drugiego, żeby tylko zdążyć na właściwy peron. Jako, że Lau nie była pasażerką mogła skorzystać z jednego przywileju - swobody ruchu. Nikt jej nie pospieszał, a kierunek podróży nie determinował drogi, którą miała kroczyć. Tym samym mogła iść gdzie chciała i tak jak szybko planowała. Zatem, puściła się pędem. Najpierw po schodach na górę, gdzie to najpierw skręciła w prawo, a później w lewo. Zrobiła tak jeszcze ze dwa kółka i zeskoczyła na dół, raz przy tym asekurując się poręczą.
Rozerwała się, to było pewne, lecz coś w tym otoczeniu powoli ją niepokoiło. Rozejrzała się to w jedną, to w drugą stronę. Nikogo nie zauważyła, do czasu, aż ne wróciła z małego, dworcowego sklepiku, gdzie to pokicała po butelkę, zimnej wody. Raptem zdążyła odkręcić zakrętkę i przystawić zimny plastik do ust, gdy tworzywo z hukiem uderzyło o twardą posadzkę. Przy tym białowłosa z otwartymi oczami i jeszcze szerzej rozwartą buzią przyglądała się scenie rozgrywającej na horyzoncie. I dodam, że dla Lau to ktoś gorszy, niż Freddy z ulicy Wiązów przebywał w towarzystwie wampirki z owczymi atutami. Tym kimś był Kurosz imieniem Ringo, co oznaczało, że hybryda absolutnie nie chciała się z nim konfrontować. Z resztą instynkt zwierzęcia podpowiadał jej by brała nogi zapas, ale nic raczej nie mogła poradzić na to, iż własne kończyny odmawiały jej posłuszeństwa. A może nie tyle, co tego nie robiły, a wykonywały swoje zadanie niezwykle wolno. Tym samym powoli cofała się do tyłu i dość niezgrabnie unikała innych biegnących w różnych kierunkach przechodniów.
- Dam radę, dam radę - starała się jeszcze szeptem pocieszyć, nim udało jej się schować za ogromną skrzynką na listy.

_________________
Dworzec kolejowy - Page 4 8efc7eb064e189b42c1ad68046c663a8
Mowa Japońska Dawnej Lau|Mowa Japońska Wampirzej Lau|Mowa Angielska|
Mowa Francuska|
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
Ringo

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890 http://vampireknight.forumpl.net/t580-ringo http://vampireknight.forumpl.net/t3370-ringo
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 583


Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 EmptyNie Sty 06, 2019 8:54 pm

Czyżby młoda miała problemy z pamięcią? Albo była tak wstydliwa, że jej pewność sięgała dba, przez co gubiła się we własnych myślach? A może wszystko na raz? Jednooki zmarszczył brwi, chociaż uśmiech z twarzy mu nie schodził. Zagubiona duszyczka potrzebująca pomocy, a Ringo niczym rycerz na koniu przybywa. Jakże naiwne teraz dziewczyny są w tych czasach, nawet te wampirze.
- Nie dość, że jesteś niezaradna, to jeszcze nie wiesz co masz powiedzieć. Urocza.
Skomentował i potarł wygoloną brodę. Na pewno byłby w stanie wykorzystać we właściwy sposób dziewczynę, nie wysilając się nawet bardzo. Zbyt zagubiona wpadła w sidła szlachetnego już dawno. A na dodatek pomoże, aby podkreślić swoją wiarygodność w czynach.
- A, prawda. Teraz wolą nosić się w wąskie spodnie i bluzy sięgające do kolan. Nie różnią się czasami od kobiet.
To prawda. Szlachetny nie raz widział nieźle wymalowanych chłopców nie posiadających nic z męskości. Nie chodziło tutaj o bycie osiedlowym Sebixem czy patriotą 100% ale o męskość taką jaką mieli rycerze, wojownicy z dawnych czasów. Więc tak, Aries ma rację co do ubioru.
- Tak czy siak, to miłe że widzisz takie szczegóły.
Doda, lecz już bardziej szczerze. Pomoże Owieczce, a zapłatę odbierze później, kiedy wyprowadzi ją z peronu.
- Nie wiesz gdzie masz się udać?
Nieco się zdziwił. Naprawdę ta dziewczyna przetrwała te trudne czasy dla wampirów? Podrapał się po łbie, nie dowierzając. Coś się mu wydawało, że ma więcej roboty. Ale nim jednak podejmie jakieś kroki, wyczuje czyjąś obecność. Tłum ludzi nie był w stanie zasłonić woni Króliczka. No proszę, dwa zwierzątka w tym samym momencie. Dla Ringo jak wygrana w zdrapkę.
W momencie kiedy Lau zdecydowała się wycofać, Szlachetny zauważył ją. Jego uśmiech od razu się poszerzył. Skierował się do Baa.
- Mamy chyba koleżankę.
Warknie, po czym zaciśnie mocniej dłonie na uchwycie walizki należącej do owcy. Machnie ręką w stronę Króliczka.
- Hej, młoda! Wyłaź i tak cię widziałem!
Zawoła, zupełnie nie przejmując się mijanymi ich ludźmi. W sumie nie bardzo interesowali się trójką wampirów, wszak myśleli że jacyś znajomi. Poza tym w Japonii nie brakuje dziwaków.

_________________
THEME RINGO
Dworzec kolejowy - Page 4 QS5y27a

Powrót do góry Go down
Laurie

Laurie

http://vampireknight.forumpl.net/t2500-laurie-kp-gotowa http://vampireknight.forumpl.net/t2588-dusze-laurie#54914 http://vampireknight.forumpl.net/t2594-laurie#55100 http://vampireknight.forumpl.net/t2577-laurie#54615
Zarejestrował/a : 27/12/2015
Liczba postów : 415


Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 EmptyNie Sty 06, 2019 10:16 pm

Nikt z mijanych ludzi, nawet nie zwrócił na nią uwagi. Nagła panika jaka się pojawiła, a także towarzyszący jej problem z ruszaniem się, wcale nie zaciekawił beztroskich pasażerów. Nawet, gdy ludzie się o nią potykali, bądź trącali ramieniem, czy walizką, również i wtedy była dla nich niczym powietrze. Było to dla niej niezwykle frustrujące, z resztą nie tylko. Po wszystkich wydarzeniach przez jakie przeszli, powinni być o wiele bardziej świadomi otaczającego ich zagrożenia. Jednakże, zamiast walczyć przeciwko tej pladze, postanowili znieczulić się na pozostałą część społeczeństwa. Tym samym, takie małe dziewczynki jak króliczka oraz owca z wcześniej były po prostu ignorowane, w końcu wszelka interwencja ze strony pospólstwa mogła się skończyć poparzeniem lub zagrożeniem życia. Okropne.
Prawdopodobnie w jakimś procencie właśnie przez to, Kurenai miała przerąbane. Wycofując się z prędkością żółwia, jedyne, co mogła zrobić to napisać do jednej z zaufanych osób, a następnie poczekać chwilę na jego odpowiedź. Jak się okazało, to co otrzymała od Fergala było wcale niepomocne. Gdyby teraz zaczęła uciekać, Szlachetny zauważyłby ją bez problemu. Poza tym, gdyby tylko chciał, to i by ją dogonił, za nim by ta zdążyła dopiec do drzwi prowadzących z powrotem do miasta. Tak czy siak, jej sytuacja była patowa. Natomiast koszmarem się stała w momencie, w którym usłyszała jego głos, skierowany w jej kierunku. Innymi słowy - wpadła.
Podniosła się niemalże chwilę później, gdy ostatni sms, został wysłany, a ona, mogła tylko modlić się o jak najmniejsze konsekwencje - Hej Ringo! - pomachała mu w odpowiedzi, a następnie w przypływie nowej energii, podkicała do niego i jego towarzyszki. W pierwszym odruchu zaczęła się przyglądać dziewczynie, co niemal po chwili sprawiło, iż płynne złoto tęczówek zostało zastąpione przez fiołki. Dla nich mógł to być tylko i wyłącznie trik, nic nie znacząca zmiana w wyglądzie, zaś hybrydzie dało to kolejne informacje, odnośnie jednego z dzieci nocy.
- Też się cieszę, że Cię widzę - zagadnęła go z figlarnym uśmiechem, a następnie spojrzała w kierunku wielkiego zegara - Aczkolwiek z racji na napięty grafik myślę, że to by było na tyle z naszego spotkania. W razie czego, powinieneś zdzwonić się z Rose Kurenai, w końcu jako rodzina pewnie macie lepszy kontakt, więc... Skontaktuj się z nią, powiedz, kiedy jeszcze chcesz mnie zobaczyć i ona mi przekaże - dodała dumna z siebie i powoli zaczęła się wycofywać w kierunku wyjścia z peronu.

_________________
Dworzec kolejowy - Page 4 8efc7eb064e189b42c1ad68046c663a8
Mowa Japońska Dawnej Lau|Mowa Japońska Wampirzej Lau|Mowa Angielska|
Mowa Francuska|
Powrót do góry Go down
Baa

Baa

http://vampireknight.forumpl.net/t3999-beep-beep-im-a-sheep http://vampireknight.forumpl.net/t4006-aries#88419 http://vampireknight.forumpl.net/t4007-pokoj-wandy#88422
Zarejestrował/a : 10/11/2018
Liczba postów : 23


Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 EmptyNie Sty 13, 2019 9:33 pm

Miała problemy z pamięcią i to niesamowicie wielkiej wagi!! W którą stronę się idzie i gdzie ona w ogóle jest, ach fala tego typu myśli zalała jej mózg powodując okropnie intensywny ból główki. Zaczęła kalkulować jak zupełnie nie zrozumiały dla niej temat na matmie, którego niby się ogarnia, chociaż im bardziej nauczyciel się zagłębia tym mniej z tego wiesz. O czym tak namiętnie myślała? Głównie o tym jak do cholery trafiła do tego miasteczka i kim właściwie jest facet który przy niej się pochyla. Dlaczego jej poroże się pojawiło i dlaczego leży na ziemi. Mogłaby rozważyć parę opcji takich jak porwanie, szantaż czy może próba gwałtu ale nigdy w życiu nie wpadłaby na to, że jej mózg spłatałby jej figla właśnie w tym momencie. Ach te zaniki pamięci, szczególnie dla niej to męka i naprawdę bardzo chciała, żeby ktoś tą lukę w jej mózgu załatał.
- Miałam coś powiedzieć..?
Odezwała się bardziej do siebie niż do niego, przeczesując palcami swoje długie blond włoski. Jeden kosmyk zgarnęła palcem, który zaraz zaczęła zawijać włosy. Przygryzła dolną wargę znów zerkając ukradkiem na mężczyznę który nad nią stał i aż się uśmiechnęła delikatnie do siebie. Przez jej blond czuprynkę przeleciała myśl o tym, że ten porywacz jest naprawdę przystojny! Chwila, porywacz? Szantażysta? Niedoszły gwałciciel?
- Wszystko jedno i tak jest przystojny.
Znów wymamrotała coś pod nosem ledwo dosłyszalnie, kompletnie wyłączając się z tego co do niej mówił. Coś o facetach wyglądających jak baby... Hmm... Nie ważne, pewnie temat kompletnie nie zasługujący na uwagę. Zerwała się jednak w momencie, kiedy niczym oświecenie pojawiła się w jej głowie wiązanka którą tak ściśle powtarzała przez całą drogę. Ową wiązanką był adres pod którym to urocze dziewczę miało się zatrzymać.
- Pamiętam! Akademia Cross!
Powiedziała z szerokim uśmiechem, zrywając się na równe nóżki. To tam miała się stawić idąc prosto z dworca kolejowego. Siostra przełożona zastrzegała ją, żeby nie zatrzymywała się ani na momencik a już szczególnie, żeby nie rozmawiała z obcymi. Co zrobić? Dopiero w tym momencie przypomniała sobie jej słowa, a większość rzeczy jakich miała nie mówić właśnie powiedziała obcemu ale i niesamowicie przystojnemu porywaczowi!
Wtem nagle dostrzegła królika. Wlepiła w nią swoje różowe ślepia i przechyliła głowę wpatrując się w nią. Widząc w jaki sposób dziewczę zachowuje się w stosunku do mężczyzny mogła stwierdzić, że nie mają za dobrych stosunków. Ale zaraz, miała chyba coś do zrobienia. Podążyła za swoim noskiem który wręcz powędrował za zapachem prosto do butki z watą cukrową.W ślepiach dziewczęcia wręcz pojawił się błysk, a instynkt samozachowawczy podpowiedział, że to właśnie w tą stronę powinna iść! Zauroczona wielkimi kłębkami o przeróżnych kolorach na patyku powolutku ruszyła w tamtą stronę jak mała dzidzia.
- Chcę~!
Jęknęła podbiegając szybciutko do staruszka który sprzedawał te pyszności! Tylko gdzie ona zapodziała portfel? W prawej kieszeni? Lewej? W torbie? Podrapała się wnet po główce sprawiając, że jej śliczne owcze różki puff zniknęły. Zsunęła więc kaptur z głowy skupiając się zupełnie na innej rzeczy niż tamta dwójka w tym momencie robiła.
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
Ringo

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890 http://vampireknight.forumpl.net/t580-ringo http://vampireknight.forumpl.net/t3370-ringo
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 583


Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 EmptyPon Sty 14, 2019 9:09 pm

Że Baa przeżyła w tak okrutnym świecie. Jej niezdarność oraz niezaradność nie współgrały z brutalnością otoczenia. Chyba, że miała jakiś solidny as w rękawie, co też tak mogłoby być, a szlachetny oceniać jej nie zamierzał. Aczkolwiek słabsza krew, zapewne dużo młodsza. Pozory mogą mylić, nie raz spokojny oraz miły okazywał się niezłym czubkiem. Niemniej Ringo też świętym nie jest. Właściwie już dawno powinien siedzieć w lochach Oświaty.
- Twoja pamięć chyba nie działa na najlepszych obrotach.
Zauważył, ale drugą część zdania pozostawił już dla siebie, mianowicie skleroza wampirzycy była pomocna. Zapomni, że jednooki to tak naprawdę napalony, stary zwyrodnialec który już w głowie miał brzydkie czyny mające uprzykrzyć życie jej, a jemu dodać barw. I jeszcze sypała komplementami, Ringo udał że nie słyszy. Uśmiechnął się jedynie, szczerząc zębiska. Była jego.
- No proszę! Akurat pracuje tam mój kuzyn, jeśli chcesz mogę cię tam podrzucić, przy okazji złożę mu wizytę.
Poniekąd prawdę mówił. Milky urzędował na stołówce w szkole, lecz jakoś wątpił żeby starucha wpuszczono na tereny szkoły. Ale czy Baa zwątpi? Niemożliwe. Jej naiwność wyciekała również mocno, jak pragnienie jednookiego do wyrządzenia krzywdy. Sama się prosiła.
Pseudo podryw został przerwany pojawieniem się Laurie. Ringo szybko wyłapał jej woń oraz odnalazł jej drobną osóbkę wśród przechodzących ludzi. Naprawdę myślała, że zdoła się przed nim ukryć? Zaśmiał się na słowa Króliczki. Doprawdy, urocza z niej dziewuszka. Wsunął łapy do kieszeni spodni, sięgając po portfel. Już widział ten zaśliniony ryjek Baa do waty cukrowej. Wyjmie kilka banknotów i zawoła owcę. Jeśli ta odwróci się w jego stronę oraz podejdzie, otrzyma pieniądze. Ale nim się odsunie, szepnie:
- Weź też dla swojej nowej koleżanki.
Po czym wciśnie jej do ręki. Wampir skieruje się za Lau. Niech lepiej nie ucieka, niech nie udaje dumnej i odważnej. Szlachetny szybko do niej dopadł, łapiąc za ramię. Mocny, stanowczy uścisk. Co gorsza, jedno użycie mocy i ręka młodej będzie złamana.
- Ależ nie potrzebuję jej do rozmowy z tobą. Skoro spotkaliśmy się na peronie, to musi o czymś świadczyć. Moja ochota na ciebie nie przeszła. Więc jak? Dołączysz do nas? Czy mam połamać ci te witki?
Pochyli się, wlepiając jedyne ślepie w jej rumianą twarzyczkę. Jeden krok, a Laurie cierpi. Wszak Szlachetny nie omieszkał się użyć mocy.

_________________
THEME RINGO
Dworzec kolejowy - Page 4 QS5y27a

Powrót do góry Go down
Laurie

Laurie

http://vampireknight.forumpl.net/t2500-laurie-kp-gotowa http://vampireknight.forumpl.net/t2588-dusze-laurie#54914 http://vampireknight.forumpl.net/t2594-laurie#55100 http://vampireknight.forumpl.net/t2577-laurie#54615
Zarejestrował/a : 27/12/2015
Liczba postów : 415


Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 EmptyCzw Sty 17, 2019 1:14 am

Ten dzień miał być inny. Miała się zrelaksować, odpocząć po traumatycznym spotkaniu dwójki Szlachetnych. No i przede wszystkim uspokoić nerwy, po tym jak te same pijawki torturowały jej brata. No właśnie, to wszystko miało nie wracać, wyciszyć się i zostać, gdzieś z tyłu głowy. Gdy tymczasem spotkanie Ringo wszystko popsuło. Nie dość, że przed ślepiami królika, co chwila wyskakiwały to nowe obrazy, to jeszcze musiała się mierzyć z rzeczywistością. A ona, nie była lepsza, od tego, co wydarzyło się we wspomnieniach. Zwłaszcza, że wtedy miał kto za nią stanąć murem, tutaj zaś była zdana tylko i wyłącznie na siebie.
W międzyczasie widziała tylko jak możliwa deska ratunku zwana też Aries, odchodzi w kierunku stoiska z watą cukrową. Kurenai z udawanym uśmiechem, przypatrywała się jak wampir wyciąga dla owcy kilka banknotów. Czyli co, teraz robił za sponsora tej oto niewiasty?
- Podziękuję, chyba, że bardzo chcesz zostać nią wypchany - warknęła w odpowiedzi na jego słowa, a następnie sięgnęła do kieszeni spodni, gdzie to miała schowany telefon. Wystarczyło tylko kliknąć jedno miejsce, by smartphone zaczął dzwonić do Fergala, jednakże... Nie tylko to wymagało zaledwie paru sekund. W takim samym czasie, mogła i ona pożegnać się ze swoją ręką. A wszystko przez to, że w czasie ewakuacji, białowłosy zdążył złapać ją za ramię, w konsekwencji uniemożliwiając ucieczkę na zewnątrz.
- Tak, świadczy to tylko i wyłącznie o tym jak bardzo się pomyliłam, co do dzisiejszego spaceru. A jeśli mowa o Twojej chrapce na królika, to mówiłam skontaktuj się najpierw z Rose. Jak myślisz ucieszy się, wiedząc, że Kuroiashita robi krzywdę jej własności? - przygryzła delikatnie wargę, jednocześnie wlepiając swoje spojrzenie w podłogę - Z resztą, to co teraz robisz jest nierozsądne. Przy tych wszystkich ludziach użyjesz mocy i pokażesz swoją wstrętną naturę, czy ty myślisz, że... Dasz radę mnie stąd uprowadzić za nim Cię oni nie zabiją? - skierowała rumianą twarzyczkę w jego stronę, wzrokiem szukając u niego zwątpienia. A raczej miała nadzieję, że zobaczy coś takiego u pijawki - I proszę, nie łam ich...
Przy ostatnim zdaniu opuściła z powrotem wzrok na ziemię, pokazując Szlachetnemu zupełnie nowe oblicze. Ten królik może się nie bał, ale przede wszystkim był niepewny i bardziej pokorny. Umiał pluć jadem, jak to zrobił na początku swojej wypowiedzi, lecz ostatnie słowa wypowiadał szeptem oraz z dużą dozą zmartwienia. Gdzieniegdzie dało się też słyszeć nutę smutku, wszakże... Kto w takim momencie byłby wesoły i w pełni rozkoszował się taką sytuacją?

_________________
Dworzec kolejowy - Page 4 8efc7eb064e189b42c1ad68046c663a8
Mowa Japońska Dawnej Lau|Mowa Japońska Wampirzej Lau|Mowa Angielska|
Mowa Francuska|
Powrót do góry Go down
Baa

Baa

http://vampireknight.forumpl.net/t3999-beep-beep-im-a-sheep http://vampireknight.forumpl.net/t4006-aries#88419 http://vampireknight.forumpl.net/t4007-pokoj-wandy#88422
Zarejestrował/a : 10/11/2018
Liczba postów : 23


Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 EmptyNie Sty 27, 2019 11:55 am

Przeżyła? To mało powiedziane.
Jej egzystencja w tym świecie to epicka historia, której zakończenie nigdy nie było i nie będzie pewniakiem. Jest jak historia pełna plottwistów po której nawet najmniejsza rzecz którą się spodziewasz nagle od tak puuff wyparuje zastępując się czymś nowym. Nową teorią, nowym rozdziałem który niespodziewanie przybrał taki a nie inny obrót. Patrząc na to teraz - opuściła przecież klasztor. Nie zna niczego, nikogo i pewnie nikomu nie może ufać a mimo to głupiutko wierzy w każde słowo które mężczyzna jej mówi. Odbiera go jako przyjaznego osobnika który tylko chce pomóc i jeśli się zgodzi, to może się to dla niej źle skończyć...
... albo może zaskoczyć wszystkich tym, jak bardzo korzystając ze swojej głupoty jest w stanie wyjść z tej sytuacji na prostą.
- Naprawdę? Byłabym bardzo wdzięczna!
Zawołała z szerokim uśmiechem kiedy mężczyzna zaproponował jej dojazd do owej Akademii. Przecież to wszystko staje się od razu łatwiejsze! Nie musi tułać się przez całe miasto gubiąc się w nim dziesięć razy, a zostanie odwieziona prosto na miejsce! Kiwnęła głową z aprobatą i wlepiła jeszcze zalane intensywnym różem ślepia w małą koleżankę, jaka się tu znalazła. Skąd przyszła? Kiedy przyszła? Teleportowała się?!?!
Skuszona zapachem waty cukrowej zakręciła się obok wózeczka prosząc o dwa patyczki tej puchatej słodkości. Skoro Ringo stawia wzięłaby nawet dziesięć, z czego dziewięć dla siebie. Odwróciła się więc na moment zdezorientowana po co ty właściwie jest i dlaczego trzyma w łapce dwie waty cukrowe, kiedy jej ślepia zlokalizowały wysokiego mężczyznę i jakąś drobną istotę która się wyraźnie go boi.
Podeszła więc w podskokach do dwójki i wręczyła króliczce watę z szerokim uśmiechem wpatrując się w nią. Spojrzała później na mężczyznę którym po raz dziesiąty już w głębi serduszka się zachwyciła, bowiem jego uroda była zniewalająca. Boże, te dziecko to będzie miało ciężko w życiu poza klasztorem, totalnie.
- Jest pan pierwszym osobnikiem płci męskiej którego spotykam! Jest pan politykiem? Naprawdę garnitur panu pasuje!
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
Ringo

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890 http://vampireknight.forumpl.net/t580-ringo http://vampireknight.forumpl.net/t3370-ringo
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 583


Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 EmptyNie Sty 27, 2019 3:55 pm

Jedno było już pewne. Ringo nie odejdzie z dworca sam. Baa z całą pewnością będzie jego towarzyszką na tą zaczynającą się dopiero noc, a z Lau musi jeszcze popracować. Aczkolwiek i dla niej miał już specjalny plan. Dziewczynę oraz jej opiekunce może się nie spodobać, lecz Staruch jak zwykle musiał mieć swoje zdanie jeśli chodzi o kwestie zaspokajania pragnień. Baa i Laurie miały być tej nocy jego ofiarami. Czy tego chcą, czy nie.
- Ależ spokojnie, szkrabie.
Nie musiała się rzucać. Jednooki przecież i tak zrobi co zechce, Lau doskonale o tym wiedziała. Zerkał co chwila na niezdarną Baa. Wątpił żeby dziewczyna wpadła na to, żeby uciec, była zbyt mało ogarnięta. Więc większym problemem okazywał się tak naprawdę Królik, a nie owca.
- Myślisz, że nie jestem skłonny zrobić ci coś, wbrew woli twojej opiekunki? Chętnie udowodnię.
Burknął ostro, uśmiechając się. Ringo zawsze pokazywał swoją dumną stronę i nieugiętą. Nie jest skłonny ulec kobiecie, właściwie powinna ona jemu paść do bóg by móc błagać o litość.
Zaciśnie mocniej palce.
- Moja moc ma to do siebie, że nawet nikt tego nie zauważy. Prędzej usłyszą twój krzyk.
Szybko odpowie dziewczynie, będąc zbyt mocno pewnym siebie. Następny szept niewiele zdziałał, niemniej Ringo przestał ją trzymać mocno, aczkolwiek jeśli zechce młoda uciec, ponownie wbije paluchy ale tym razem tak żeby został brzydki siniak.
Tymczasem wróciła Baa. Czy ona spadła z choinki? Przecież już to mówiła. Być może cierpi na jakąś amnezje? Albo po prostu jest tak nieogarnięta, że nie wie co robiła kilkanaście minut temu? Staruch aż parsknął.
- Ahaha, zgadza się. Jestem politykiem, a ty miałaś spotkać się ze mną w sprawie pracy. Jak również ona. Wielka rywalizacja o pracę u mojego boku.
Zaśmieje się głośno, wyciągając rękę w jej stronę, tak by podeszła. Wtedy zarzuci ramię na jej plecy, a drugą łapą pochwyci ramionko Królika.
- Moje drogie, słodkie panie. Zapraszam was do mojego biura w hotelu.
Gdzie ich chciał zaprowadzić? A może zaczną się bronić? Jeśli tak, to proszę bardzo, jedynie mogą rozzłościć szlachetnego. Panienki mają ostatnią szanse.

Chociaż nie, nie miały one żadnego wyjścia. Więc cała trójka udała się razem do wybranego przez szlachetnego hotelu.

zt x3

_________________
THEME RINGO
Dworzec kolejowy - Page 4 QS5y27a

Powrót do góry Go down
Sponsored content




Dworzec kolejowy - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Dworzec kolejowy   Dworzec kolejowy - Page 4 Empty

Powrót do góry Go down
 
Dworzec kolejowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA-
Skocz do: