IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Beleth

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
OP Beret
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3315-pan-smierc#71458
Zarejestrował/a : 28/05/2017
Liczba postów : 33


PisanieTemat: Beleth   Czw Wrz 27, 2018 6:26 pm

Na ten moment Beret staje się NPC.

MASTER OF DEATH

Godność

Belet Schweinehund, ale zwany również Panem Śmiercią ponieważ zadaje jej więcej niżeli ulecza.
Przykrywka: Ronald Reagan - ulubiony aktor.

Wiek

Mężczyzna już był trzydziestoparoletnim mężczyzną gdy wybuchnęła II wojna światowa i po niej zaprzestał już liczenia lat.

Wykształcenie

Kształcił się na wojskowego, lecz też zaczerpnął w kierunku medycyny. Wszak jego pasje musiały być nadmierne rozwijane. Chociaż przez ostatnie parę lat zahaczył również o duchowieństwo (celibat oczywiście pominął, aż tak uduchowiony to on nie jest) by umocnić walkę z nadnaturalnymi.

Zawód

Łowca wampirów niemalże od momentu ukończenia dziesiątego roku życia. Podczas wojny wślizgnął się jak wąż w szeregi okrutnych medyków Niemieckich zostając jednym z nich. Ale skoro wojna minęła, pozostał jedynie medykiem Niemieckiej Oświaty Łowieckiej, a z czasem też i pastorem.

Rodzina

Niemiecki klan Schweinehund. Ojciec głowa rodu wciąż dycha, matka już niestety nie. Ma dwóch braci i jedną siostrę. Stara się utrzymywać kontakt w miarę możliwości. Warto też dodać, że rodzina Beleta zajmowała się nie tylko zabijaniem, lecz też i hodowlą wampirów.

Informacje

Pozytywne

- wyśmienity medyk oraz alchemik-
- włada tylko i wyłącznie Czarną magią -
- strzelec wyborowy -
- siekacz wspaniały -
- licencja pilota oraz prawo jazdy na niemalże każdy pojazd który ma koła lub gąsienice -
- doskonały dyplomata -
- wzbudza grozę wśród słabszych jednostek -
- znęcanie się to jego chlebek powszedni -
- zajmuje się też poskramianiem wampirów, jak i prowadzeniem badań nad nimi -

Ujemne
- musi pić ludzką krew przez magię którą włada -
- łatwo wpada w nałogi -
- stare rany powojenne (nie gojąca się rana na ramieniu oraz na twarzy)lubią boleć
- dręczące koszmary -

****

Charakter

- Spokojnie, bez nerwów. Tylko trochę zaboli i już po kłopocie... O! Widzisz? Nawet nie pisnąłeś kiedy odciąłem twojego małego palca u nogi. -
Głos który mówił niezwykle opanowany, jednakże zimny niczym najgorsze mrozy Syberii. Niekiedy pacjenci Beleta mają wrażenie, że chce nie wiele i najgorszy zabieg będzie ułaskawieniem. Nic z tych rzeczy. Belet to kawał drania, wykorzystuje strach swoich ofiar na własny cel oraz po to, by ci doznawali co raz to większych krzywd psychicznych niż fizycznych.
"Bo strach wroga to wielka broń, ale zaufanie - To już potęga!"
Motto starego łowcy. Niby dobry ojciec, dobry pan doktor a w głębi duszy Niemiecki demon. Nic dziwnego, że podczas II wojny światowej chętnie obserwowano go w akcji. Wampiry wpadające pod jego szpony wyły z bólu, błagały o śmierć i największe męskie osobniki łkały na widok Pana Doktora. Ten tylko z uśmiechem na ustach kontynuował.
Bezpośredni, wręcz bez sumienia człowiek. Takich jak on nazywa się potworami, a nie osobami pomagającymi potrzebującym. Pastorem został tylko dlatego by umocnić swoją wiedzę na temat wampirów oraz dobierać się do lepszego uzbrojenia. Chociaż nie można go nazwać niewierzącym. Wiarę traktuje jak coś prywatnego, kościół to jedynie budynek a nie mieszkanie dla Boga.
Ogólnie rzecz biorąc, Belet może mieć żonę, może też mieć potomstwo. Ojcem zły by nie był, ani też złym mężem. Tylko jak wychowałby dzieci? Na pewno nałożyłby im dość konserwatywne poglądy, rygor jakich mało, bynajmniej nie podchodziło by to pod znęcanie. Kochankiem też ponoć jest dobrym.
Perfekcjonista w swoich działaniach.

Wygląd

Przystojny, aczkolwiek upiornie wyglądający mężczyzna. Blada skóra, podkrążone nieco oczy i ich kolor - zgniła zieleń przypominająca bardziej kolor zwłok. Blizna na prawej strony twarzy zadana przez jednego z podopiecznych Beleta. Mały skurwiel skończył z połamanymi kończynami...
Ciemne włosy jak i zarost na bródce. Co do owłosienia na głowie, układa je starannie. Facet dba o swój wygląd oraz prezencję, więc nic dziwnego że zechce dobrze wyglądać. W dodatku wysoki na 186 centymetrów i szczupły z solidną porcją mięśni. Podczas służby - ćwiczył, podczas bycia pastorem - też ćwiczył. Lata pracy oraz praktyki uczyniły go wytrzymałym oraz silnym mężczyzną. Wiek mu niestraszny kiedy tak o siebie dba, nie zapominając o regularnym piciu krwi wampirzej oraz ludzkiej.
Silne dłonie o ostro zakończonych paznokciach - skutek magii.

****

Broń

Kusza ze starego dębu
Nie jest żadną nowością ani też nie ma przerażającego wyglądu. Belet jako tradycjonalista lubuje się w antycznych broniach, więc kusza była jak najbardziej na miejscu. Zbudowana z solidnego drewna, poświęcona także żaden wampir w swoje łapska jej nie weźmie. Napręża na niej srebrne bełty zawierające groty pojemniki, które po wbiciu w wampira wybuchają. Nie tylko pozostają odłamki, regeneracja spowalnia się ale taż przywołuje ból gdyż wypełnione one są wodą święconą oraz roztworem z czosnku.
Broń otrzymał w spadku po zmarłym wuju. Niech spoczywa w pokoju.

Artefakt

Stalowe szwy w bliźnie na twarzy
Blokada umysłowa. Chroni łowcę przed napaścią ataku mentalnego i uwaga! Wie kiedy jest atakowany bo szwy pieką, więc artefakt załącza się automatycznie.
Czas działania: 3/3
Gdy rozerwano jego twarz, ojciec Beleta wpadł na pomysł by zaszyć jego twarz zaklętymi szwami, tyle że rana nigdy się przez to nie zagoi.

Magia

I tutaj zaczyna się zabawa. Belet włada czarną magią, co oznacza że leczenia czy pomocy od niego nie otrzymasz. Służy głównie ona do poskromienia, zniszczenia, mordowania oraz porażania swoich wrogów. Uczył się jej od momentu gdy dowiedział się, że wampiry to nie bajka. Pod okiem wujaszka oraz ojca systematycznie ćwiczył, czytał. Kto by przypuszczał, że tak wspaniała rodzina może okazać się istotami powiązanymi z potworną magią? Jak widać pozory od wieki wieków były tworzone, nawet wśród łowców.


Poskramiacz (poziom podstawowy)

Atakowany wampir który wpada w ową magię może już pożegnać się z wolną wolą. Pod biednym stworzeniem pojawia się czarny okrąg ze znakami zapewne prastarego języka. Schwytany w nim stwór zaczyna czuć jak opuszczają go siły, a wola oddala się niczym życie od umierającego. Moc pożera siły witalne, przez co staje się podatny na rozkazy oraz osłabiony.
Uwolnienie się z klatki jest możliwe gdy wytrąci się doktorka ze stanu skupienia - jak na razie. Magia wszak się rozwija.
Metoda rzucenia czaru - wypowiedzenie formułki oraz dobra widoczność obiektu do schwytania.
Czas działania: 2/2

Czarna magia (poziom średnio - zaawansowany)

Magia tym razem dzieląca się tym razem na trzy pod magie. Spokojnie, nic strasznego, tutaj chodzi tylko i wyłącznie rozpiskę ataków oraz specjalności, będące tak naprawdę jednością.

- Fałszywe uleczanie - *
Ranny wampir? Człowiek? Belet chętnie go dobije poprzez pogorszenie ran. Rzucenie formułki, a jeszcze lepsze to dotknięcie rannego. Powoduje jeszcze większe pęknięcia, rozrywanie ciała i niemiłosierne męki. A to wszystko za sprawą potwornej magii. Z pod dłoni łowcy tworzy się wtedy czarna poświata i to już budzi niepokój.
Metoda rzucenia: Wypowiedzenie formułki + bliska odległość od rannego.


- Pochłaniacz sił -
Kolejny krąg. Czarny, prastare znaki, tyle że po środku tworzy się coś na kształt ludzkiej czaszki. Osoba stojąca wewnątrz okręgu zaczyna mieć hardkorowe uczucie wewnętrznego zarzynania. Bowiem Łowca pochłania od niej energię witalną, a ta z kolei przybiera postać smolistej materii która wylewa się z każdego otworu ciała wprost do jarzącego się magicznego koła.
Metoda rzucenia: Formułka + widoczny obiekt.

- Bariera bólu - *
Wokół złapanego wampira tworzy się kilkanaście niewielkich czarnych dziur. To z nich wyłaniają się coś w rodzaju elektrycznych wyładowań, tyle że w kolorze czerni. Rażą one pojmanego, zadając mu okrutny ból, a gdy przytrzyma dłużej wręcz wyniszczają do granic wytrzymałości.
Metoda rzucenia: Formułka + widoczny obiekt.

Każdy z ataków trwa póki co:
3/3

Sam Belet musi regularnie spożywać krew ludzką bo inaczej nici z korzystania z czarnej magii. A jeśli już swoje nadzwyczajne umiejętności spożytkuje, czym prędzej musi się oddalić, gdyż sam szybko słabnie. Wtedy to już nawet własnej kuszy nie jest w stanie udźwignąć.
Również warto zaznaczyć, że wszystkie ataki drugiej magii są podłączone pod jedną, tzn. Jeśli wykona pierwszy atak, musi odczekać odpoczynek i dopiero może resztę.

****

Historia

Urodzony, dobrze wychowany i wyszkolony tak jak powinien być łowca wampirów. Nie ma sensu opisywać jego dorastania skoro było ono typowo dla wielu rodzin łowieckich, które szanowały się oraz budziły zaufanie. Dorastał w uczuciu bezpieczeństwa, nie wzbudzano w nim nienawiści do wampirów, a wręcz przeciwnie: uczono go nad nimi panować. Owszem, zabijać też musi, więc każda sztuka nie jest mu obca. Dobry z niego uczeń, wręcz posłuszny, jak i pochłaniający to co raz nowsze nauki.

Życie jednak nakierowało go na nieco mroczniejszą drogę, a to wszystko za sprawą Czarnej magii. Zwabiony wręcz nienawistną ideologią nazistów, wstąpił w ich szeregi by szerzyć swoje horyzonty jako medyka oraz łowcy.
Przeprowadzał długie oraz dość okrutne badania nie tylko na pojmanych wampirach, lecz także i na ludziach. Pragnienie zdobycia wiedzy jeszcze większej niż posiadał okazywała się nader zbyt silna niż powinna.
Czy brał udział w wojnie?
Czasami dla rozruszania mięśni oraz polepszenia technik walki. Nie mógł się zasiedzieć, bo przecież każdy zdrowy łowca powinien dbać o rozwój nie tylko umysłowy, lecz też i cielesny. Belet nigdy tego nie zaniedbywał. I jak widać na same plusy.
Po wojnie musiał zmienić nieco kierunek, więc już całkowicie został zmuszony do wejścia w szeregi Oświaty łowieckiej w Niemczech. Tam już całkowicie oddał się swojej pracy i sobie żył, aż do momentu wyjazdu z kraju do Japonii. Tam ponoć dzieją się ciekawsze rzeczy, wszak od groma prostackich wampirów które wymagają wręcz poskromienia!

Pozostałe ale ważne

- Mol książkowy -
- Twórca Fergala -
- dawny gestapo -
- pali tylko i wyłącznie mentolowe papierosy -
- dorobił się przyzwoitego domku na przedmieściach Yokohamy -
- obecnie przesiaduje w Oświacie Japońskiej -

Stopień łowiecki

Nieustający

* Ataki magi będą rozpisane w treningach, tak byście się już tak nie musieli rzucać. I do momentu nie zaakceptowania ich przez MG, nie będą one używane.


Łowca jest w posiadaniu wampirzego sługi o imieniu Cancer.

_________________
Powrót do góry Go down
 
Beleth
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Oświata Łowiecka :: POSIADŁOŚĆ STOWARZYSZENIA ŁOWCÓW :: NPC-
Skocz do: