IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Molly

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Molly
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Molly

http://vampireknight.forumpl.net/t3344-molly#71753 http://vampireknight.forumpl.net/t3347-molly http://vampireknight.forumpl.net/t3345-molly#71754 http://vampireknight.forumpl.net/t3356-mieszkanie-molly#71918
Zarejestrował/a : 26/05/2017
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Mieszkanie Molly   Sro Cze 14, 2017 10:20 am

Mieszkanie znajdujące się na parterze jednego z bloków na całkiem nowym osiedlu. Kompleks czterech identycznych budowli został wybudowany w 2015 roku. Każdy z dwupiętrowych bloczków posiada windę oraz garaż podziemny z miejscami parkingowymi.
Mieszkanie Molly znajduje się na parterze po prawej stronie pierwszego z czterech budynków. Chociaż nie należy do największych, bo znajduje się w nim tylko salon połączony z kuchnią, łazienka i sypialnia, to całość jest gustownie urządzona i przytulna.
Meble i ich ustawienie są takie jak na poniższych zdjęciach.





Powrót do góry Go down
Molly
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Molly

http://vampireknight.forumpl.net/t3344-molly#71753 http://vampireknight.forumpl.net/t3347-molly http://vampireknight.forumpl.net/t3345-molly#71754 http://vampireknight.forumpl.net/t3356-mieszkanie-molly#71918
Zarejestrował/a : 26/05/2017
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   Sob Lip 15, 2017 9:45 am

Pierwsza noc w nowym miejscu powinna wiązać się z dziwnymi emocjami, podekscytowaniem i być może nawet brakiem chęci snu. Po tym do czego doszło dzisiejszego dnia, Molly była dosłownie padnięta. Zdążyła jedynie nadgryźć zamówioną pizze, wziąć szybki prysznic, po czym padła na łóżku i zasnęła szybciej niż można było się tego spodziewać. Część nierozpakowanych rzeczy nadal stała i czekała na swoją porę w kartonowych pudłach. Na środku salonu leżał porzucony wcześniej mop, a w sypialni nadal tliła nocna lampka. Ogromne znużenie doprowadziło do tego, że czarnowłosa zapomniała nawet wyłączyć światło. Nadmiaru wrażeń miła na kolejne kilka tygodni a domowy spokój by czymś, o czym marzyła.

_________________




Ten, który wal­czy z pot­wo­rami po­winien zad­bać,
by sam nie stał się pot­wo­rem.
Gdy długo spogląda­my w ot­chłań,
ot­chłań spogląda również w nas.
Powrót do góry Go down
Molly
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Molly

http://vampireknight.forumpl.net/t3344-molly#71753 http://vampireknight.forumpl.net/t3347-molly http://vampireknight.forumpl.net/t3345-molly#71754 http://vampireknight.forumpl.net/t3356-mieszkanie-molly#71918
Zarejestrował/a : 26/05/2017
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   Czw Lip 20, 2017 10:36 am

Następnego ranka panna M. wstała w o niebo lepszym humorze. Po tym jak zjadła jajecznicę na bekonie i wypiła dość duży kubek kawy wzięła się za totalne porządki. Rozpakowała resztę rzeczy, pomyła półki, okna i podłogi. Poukładała wszystko na swoje miejsce. Kiedy dom wyglądał tak jak zakładała, było grubo po 18. Cały dzień był deszczowy ale to nie zniechęcało jej do spaceru po okolicy. Po szybkim prysznicu i założeniu wygodnych ubrań, wcisnęła do kieszeni trochę pieniędzy i wyszła zadowolona z efektu jaki udało jej się uzyskać. Nie ma to jak przewietrzyć umysł przed snem.

z/t

_________________




Ten, który wal­czy z pot­wo­rami po­winien zad­bać,
by sam nie stał się pot­wo­rem.
Gdy długo spogląda­my w ot­chłań,
ot­chłań spogląda również w nas.
Powrót do góry Go down
Testament
Admin Kannibal
Admin Kannibal
Testament

http://vampireknight.forumpl.net/t1743-testament#36638 http://vampireknight.forumpl.net/t3168-testament#66838 http://vampireknight.forumpl.net/t3976-testament#87885
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1922


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   Wto Paź 31, 2017 10:59 pm

Mając dokładne dane otrzymane od dowódcy Oświaty, Kanibal śmiało mógł odnaleźć mieszkanie porwanej dziewczyny. Wieczorną porą raczej nie miał problemów z sąsiadami, poza tym zadbano by miejsce było otwarte chociaż Stwór wiedział, że gdzieś w okolicy czaili się łowcy. Bo kto pozostawiłby na pastwę losu otwarte mieszkanie?
Acz ciężko byłoby przeoczyć tak wielką postać odzianą w czerń.
Wracając. Nacisnął klamkę od drzwi i już przeszedł przez próg mieszkania. Cisza, ciemność. Nie żeby przeszkadzały, przynajmniej skupił się na wszystkich ważnych elementach mających ułatwić odnalezienie porwanej. Kanibala nos jest jak wykrywacz, czuje wiele, widzi też. Bycie gadem miało swoje plusy, lepsze dostrzeganie ciepła, jak i jego wyczucie.
Pierwsze po co sięgnął to zdjęcia. Przyglądał się kobiecie przez dłuższy czas, zapamiętując każdy szczegół jej twarzy. Później przeszedł do ubrań. Bluzka, podkoszulek czy cokolwiek to było. Nie, nie ruszał jej bielizny. Kiedyś by tak uczynił, ale teraz.
- Że też nie mogę jej tknąć.
Westchnął, mając w łapie jedno z jej zdjęć. Przejechał po nim kciukiem, szczerząc się przy tym. Gdyby nie miał tego cholernego krwawego raka, dziewka byłaby już jego a nie tego buraka który ją porwał. W sumie porywaczowi też uczyni sporą krzywdę, lecz nim cokolwiek zrobi. Musi ich odnaleźć, no i przede wszystkim zabawić się.
Po wybadaniu wszystkich potrzebnych rzeczy, skierował się do wyjścia, uznając że już nie musi przesiadywać dłużej w domu kobiety.

zt

_________________

Powrót do góry Go down
Molly
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Molly

http://vampireknight.forumpl.net/t3344-molly#71753 http://vampireknight.forumpl.net/t3347-molly http://vampireknight.forumpl.net/t3345-molly#71754 http://vampireknight.forumpl.net/t3356-mieszkanie-molly#71918
Zarejestrował/a : 26/05/2017
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   Sro Mar 28, 2018 10:20 am

Ostatnie wydarzenia wprowadziły w życie młodej dziewczyny sporo zamieszania. Pierwsze dwa dni praktycznie nie wychodziła z łóżka. Dopiero po tym czasie zaczęła dochodzić do siebie ograniczając się jedynie do spacerów po podstawowe zakupy do osiedlowego sklepu. Chociaż fizyczne rany zdążyły się już dawno zagoić to te na psychice ciągle nie dawały jej spokoju. Szukając zapomnienia w książkach i nauce, błądziła niczym ślepiec. Nie mogła w żaden sposób znaleźć sobie miejsca. Czasem nawet z uporem maniaka, po kilka razy dziennie podchodziła do okna balkonowego, sprawdzając czy przed wejściem nie stoi ten chory pojeb. Przecież ich bloki dzieliło jedynie kilkanaście metrów. Na szczęście prócz nieznanych osób i kilku sąsiadów, których zdążyła wcześniej poznać, nigdy nie ujrzała jego sylwetki. Czuła, że jej organizm wykształcić coś na wzór radaru problemów. Zaczęła przyłapywać się na dłuższych przerwach w rozmyślaniu nad konsekwencjami wszystkich, nawet tych banalnych ruchów. Do tej pory nie powiedziała jeszcze nikomu. To była jej tajemnica, która świdrowała dziurę w brzuchu i umyśle. Za każdym razem gdy przywoływała wspomnienia, miała odruch wymiotny. Nie wiedziała czy dobrze postępuje trzymając język za zębami. Przecież on może to zrobić każdej innej kobiecie i Bóg jeden raczy wiedzieć czy do podobnych rzeczy nie dochodzi codziennie.
Porządki w swoim życiu Molly postanowiła zacząć od porządków w mieszkaniu. Kurze, podłogi, szafki, szuflady, kuchnia, sypialnia i wreszcie łazienka. Schylając się pod otworzoną szafeczkę, poczuła, że coś co wypadło, uderzyło ją delikatnie w głowę. Podnosząc uciekiniera, zorientowała się, że to tylko niegroźna paczka tamponów, nieotwartych. To był ten moment, w którym ciśnienie jej krwi zbliżyło się do krytycznego momentu. Z uporem maniaka popędziła co sił w nogach do telefonu zostawionego na kuchennym blacie. W jednej sekundzie wystukała kod blokady i weszła w kalendarz aby przekonać się, że przerwa od ostatniego okresu jest zdecydowanie zbyt długa. Uczucie pulsującej pustki w głowie i skręt wszystkich kiszek zmusił ją do chwilowego przycupnięcia na krześle.
Fuck.  
Wplotła palce obu dłoni we włosy patrząc tempo w jeden punkt przed sobą. Nagle zerwała się i zarzucając kurtkę na grzbiet, popędziła do auta. Musiała coś sprawdzić.

z/t

_________________




Ten, który wal­czy z pot­wo­rami po­winien zad­bać,
by sam nie stał się pot­wo­rem.
Gdy długo spogląda­my w ot­chłań,
ot­chłań spogląda również w nas.
Powrót do góry Go down
Molly
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Molly

http://vampireknight.forumpl.net/t3344-molly#71753 http://vampireknight.forumpl.net/t3347-molly http://vampireknight.forumpl.net/t3345-molly#71754 http://vampireknight.forumpl.net/t3356-mieszkanie-molly#71918
Zarejestrował/a : 26/05/2017
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   Pon Sty 14, 2019 10:19 pm

Żadne tłumaczenia ani fochy nie zmieniły jej wcześniej podjętego zdania. Chociaż chłopak wydawał się początkowo naprawdę dotknięty tym co mówiła w nerwach, to ostatecznie zgodził się z nią pójść. Teraz wydawało jej się, że postąpił słusznie, z jej punktu widzenia. Później, kiedy przemyśli sobie wszystko na spokojnie, dojdzie do wniosku, że naprawdę ich wiele łączy. A na pierwszy rzut pójdą nieprzemyślane decyzje i zero instynkt samozachowawczy. Nawet małe dziecko, które raz oparzy się ogniem wie, że do tego nie wolno podchodzić. Ta dwójka była chyba w pewnym stopniu zaburzona i nie radziła sobie w życiu XXI wieku gdzie zagrożenia czyhają za każdym zakrętem.
Zrozumiesz czemu taka jestem, cierpliwości.
I to byłby tyle jeśli chodzi o wymianę zdań w parku. Później, gdy Shiro dał się zabrać z okolicy ławki, przy której to spędzał beztroskie popołudnie, zapadła grobowa cisza. Molly nie mówiła kompletnie nic poza jednym zdaniem wypowiedzianym przed drzwiami klatki schodowej jednego z budynków na osiedlu.
Tu mieszkam.
Chwilę zajęło nim odnalazła kluczę do mieszkania i wprowadziła gościa do niewielkiej kawalerki mieszczącej się na parterze. Zdejmując buty i kurtkę, odwiesiła kluczyk na małym haczyku obok kilku innych.
Wiem, że nie potrzebujesz ale możesz wziąć z lodówki co tylko chcesz, woda, sok, coś do jedzenia. Krwi tam nie ma.
Wyrzuciła z siebie z prędkością karabinu maszynowego wprowadzając Shiro do salonu połączonego z częścią kuchenną. Chyba najbardziej popularne połączeni w obecnych czasach. Sama wygrzebała kartkę, długopis i usiadła przy niewielkim stole zabierając się bez opóźnienia do pisania.
Powiedz mi, jak to jest z wymazywaniem wspomnień. Umiesz zrobić to wybiórczo?
Zapytała chociaż ani razu nie przerwała tego co robiła. Nie obdarzyła też gościa spojrzeniem, taka była zajęta przelewaniem myśli na papier. W tym wszystkim nawet się nie przedstawiła a co więcej, nie zerknęła na chłopaka zaraz po tym jak zdjął czapkę więc jeszcze nie dziwiła się jego dodatkowym atrybutom. I na to przyjdzie niebawem czas.

_________________




Ten, który wal­czy z pot­wo­rami po­winien zad­bać,
by sam nie stał się pot­wo­rem.
Gdy długo spogląda­my w ot­chłań,
ot­chłań spogląda również w nas.
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1396


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   Wto Sty 15, 2019 11:18 pm

Obiecał sobie momentalnie w duchu, że jeśli kobieta wykaże wobec niego jakiekolwiek negatywne działania, zaatakuje ją. Ewentualnie zawoła Shina, jeśli nie będzie sam zdolny. Zwierzę powinno go odnaleźć wszędzie... Tak przynajmniej mu się wydawało. Tak czy siak, nie zamierzał dać sobie zrobić krzywdę! Już wystarczająco obrywał w ostatnim czasie.
No, ale i tak niespecjalnie rozumiał, dlaczego obca mu kobieta zaciągnęła go do własnego mieszkania. Skoro wiedziała z miejsca, że ma do czynienia z wampirem, nie obawiała się, że może się jej przez to stać krzywda? Ewentualnie już z daleka wyglądam jak jakaś ciapa - pomyślał jeszcze, odczuwając zarazem niemałe zniechęcenie. Nie uśmiechała mu się myśl związana z tym, że mogła go chcieć wykorzystać tylko dlatego, że wydawałby się nieszkodliwy.
- Przepraszam za najście - wyburczał cicho, zdejmując buty i pozostawiając je pod drzwiami. I jednak wszedłem do jej domu. Co teraz? - nie zdradziła mu nic a nic podczas owej podróży, przez co nie potrafił się nastawić przychylnie do tego wszystkiego.
Zdjął również kurtkę i czapkę, po czym, trzymając to w rękach, dał się naprowadzić w miejsce, gdzie najprawdopodobniej była hybryda salonu z kuchnią. Tam też bezceremonialnie usiadł na kanapie i uniósł jedną rękę, pocierając zarazem ostrożnie ucho. Musiał się przestawić teraz na to, że nic nie tłumiło jego zmysłu, tak samo, był zmuszony nieco rozruszać je, by mieć pewność, że wszystko jest w porządku.
- Hah? - podarował sobie sprawdzanie zawartości lodówki. Mimo wszystko, nie do końca chciał tutaj być, więc nie zamierzał sobie pozwalać na większą swobodę w cudzym mieszkaniu. Za to uniósł nieco brwi, by zaraz potem wbić w nią swoje żółte oczy. Zupełnie jakby chciał ją przejrzeć na wylot, by zrozumieć, dlaczego zadała takie pytanie. - Teoretycznie - nie wiedział, jaką wiedzę dokładniej posiadała czarnowłosa kobieta. - Zależności od tego, co masz na myśli - nie odwracał wzroku. Przez ten cały czas obserwował jej zachowanie i działanie. - Do czego chcesz mnie wykorzystać? - spytał się, nawiązując przy tym do jej niedawnej wypowiedzi.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Shiro, gdy widzi plany Omi
Powrót do góry Go down
Molly
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Molly

http://vampireknight.forumpl.net/t3344-molly#71753 http://vampireknight.forumpl.net/t3347-molly http://vampireknight.forumpl.net/t3345-molly#71754 http://vampireknight.forumpl.net/t3356-mieszkanie-molly#71918
Zarejestrował/a : 26/05/2017
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   Nie Sty 20, 2019 5:11 pm

Żadne najście. Zaprosiłam Cię.
Założyła kosmyk włosów za ucho kompletnie nie zwracając uwagi na odsłonięte miejsce ponad materiałem bluzki. Szyja, chyba ulubiony obszar tych wszystkich wstrętnych pijawek, które tylko szukają okazji żeby wbić tam nienaturalnie długie zębiska. To były szczegóły ale w nich tkwi diabeł. Po tylu przejściach i z tak nieprzyjemnym doświadczeniem, Molly powinna wymienić całą garderobę. Zamiast bluzek zakończonych na okrągło pod szyją albo w serek, powinna mieć same golfy. Najlepiej czarne, grube i płukane w wodzie święconej. Zamiast koncentratu oczywiście.
Umiesz teorie wcielić w praktykę?
Zapytała nadal coś pisząc. Teks był gęsty i drobny. Osoba, która go tworzyła doskonale wiedziała co tam ma być bowiem nie zrobiła nawet małej przerwy. Nie tracąc czasu obróciła kartkę i dalej przelewała myśli na papier.
Widzisz. Potrzebuje od Ciebie pomocy. Chwila.
Początkowo chciała opowiedzieć Shiro wszystko od początku do końca ale szybko zrezygnowała z tego pomysłu. Za dużo czasu by to zajęło a poza tym pewnie i tak wszystko zobaczy. Jeśli zdecyduje się na ten mały eksperyment.
Koniec.
Uniosła oczy dostrzegając natychmiast zabawne uszy, które wyglądały bardziej na atrapę niż element ciała. Jej uniesione brwi mówiły chyba same za siebie.
Są prawdziwe? Mogę dotknąć?
Odbiegła na chwilę od tematu spotkania ale chyba tylko dlatego żeby uspokoić kołatanie serca i oczyścić umysł . Chociaż minutę zająć się czymś innym niż przejdzie do meritum.

_________________




Ten, który wal­czy z pot­wo­rami po­winien zad­bać,
by sam nie stał się pot­wo­rem.
Gdy długo spogląda­my w ot­chłań,
ot­chłań spogląda również w nas.
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1396


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   Pon Sty 21, 2019 3:42 am

I nie specjalnie wiedział, co powinien ze sobą zrobić teraz. Kobieta zajmowała się pisaniem czegoś bliżej mu nieznanego, a on sam... chyba po prostu czekał na rozwój zdarzeń. I zarazem zastanawiał się ciągle, o co jej chodziło... i czemu chciała cokolwiek od niego. W końcu nie żeby co, ale niezbyt wykazał się mądrością, skoro poszedł z tak podejrzaną osobą. No i dlaczego właściwie on? Bo był niegroźny? Bo pierwszy się nawinął? Czy coś jeszcze...
Skrzywił się mimowolnie, po czym potrząsnął głową, próbując już nie myśleć nad tym, co spowodowało, że był w środku tych czterech ścian.
- Kiedyś to robiłem. Więc raczej tak - odpowiedział czerwonowłosy. Chce wymazania wspomnień? - poczuł, jak ukryty dotąd ogon zaczał nerwowo drzeć. Nie podobało mu się to. Już nie chodziło o to, że trafiło na niego, ale... Czy ona nie planowała coś więcej? Albo jeszcze inaczej, uważała, że chłopak był wystarczająco nieszkodliwy? Ewentualnie jeszcze chodziło o działanie charytatywne. Aż westchnął cicho. - Wtajemniczysz mnie w końcu? - spytał się jej. Ile można było czekać! I chwila, czy nie mówił już jej, że nie pomoże...? Tylko sam zdecyduje po poznaniu sprawy? Aż naburmuszył się na myśl, że może przez przypadek dać się wykorzystać całkowicie i jeszcze wkopać się w nieprzyjemną sprawę.
Pozostawił ucho momentalnie w spokoju, gdy usłyszał jej słowa. Położył ręce na kolanach i zamrugał ślepiami.
- Jeśli chcesz - odwrócił wzrok. - Tylko delikatnie - uprzedził ją zaraz potem, po czym uśmiechnął się lekko. Już dawno przestał zwracać uwagę na tą zmianę, więc nie myślał zarazem o tym, że mogła nadal interesować innych.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Shiro, gdy widzi plany Omi
Powrót do góry Go down
Molly
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Molly

http://vampireknight.forumpl.net/t3344-molly#71753 http://vampireknight.forumpl.net/t3347-molly http://vampireknight.forumpl.net/t3345-molly#71754 http://vampireknight.forumpl.net/t3356-mieszkanie-molly#71918
Zarejestrował/a : 26/05/2017
Liczba postów : 186


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   Pon Sty 21, 2019 1:00 pm

Przyznanie się do wcześniejszych, podobnych prób szczerze uspokoiło czarnowłosą dziewczynę, która prawdę mówiąc sama nie wiedziała czy to co planuje jest słuszne. Pamiętając wcześniejsze wydarzenia mogła swobodnie hodować w sobie nienawiść i chęć zemsty. Bez trudu była wstanie przypomnieć sobie twarz oprawcy. Ba, widziała ją po zamknięciu powiek. Tak dobrze i wyraźnie, że aż nadto. Życie z takim bagażem doświadczeń układa się w dwojaki sposób. Motywuje do działania albo wprost przeciwnie, dociska nas do ziemi, a z każdym dniem coraz trudniej się podnieść. Ona należała raczej do tej drugiej grupy. Mając list, kopie akt z oświaty i zdjęcie samego ex burmistrza, mogła planować dalej z tym małym wyjątkiem, że gdy zamknie oczy, jego wredny ryj z tamtej nocy zniknie. To cudowne, prawda? Móc pozbyć się problemu niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Przepraszam. Chyba odwlekam to co nieuniknione. Zrozum, mam prawo się bać.
Trzymając w dłoni zgiętą na pół kartkę, usiadła na kanapie tuż obok chłopaka. Początkowo obracała ją w palcach po to żeby finalnie ułożyć ją równiutko na stole.
Jasne.
Uniosła dłoń dotykając opuszkami palców miłej, prawie satynowej powierzchni kociego ucha. Zaczynając od nasady, przejechała ku górze aż w końcu dotarła do spiczastego czubka.
Usuń moje wspomnienia. Znajdź te z nocy kiedy Samuru Kuroiashita zwabił mnie do swojej nory i zgwałcił. Nie chce pamiętać nic. Postarasz się?
Cofnęła dłoń układając ją tuż obok drugiej na kolanach.
Na kartce zapisałam wspomnienia. Kto, gdzie, kiedy. Jestem z oświaty. Nie daruje mu tego nigdy ale jest mi zbyt ciężko. Pomóż mi.
Powtórzyła kolejny raz patrząc wprost w oczy wylęknionego chłopaka. Trudno na dobrą sprawę powiedzieć kto teraz był bardziej przestraszony i zaszczuty. Kobieta, która dźwigała brzemię przeszłości, czy wampir, który nie bardzo wiedział dlaczego dał się w to wszystko wkręcić.
To nie wszystko.
Poprawiając się na kanapie oparła plecy o jedną z dużych poduszek, które teraz wydawały się zadziwiająco miękkie.
Zaszłam w ciąże a po kilkunastu tygodniach poroniłam. Tego też nie chce pamiętać.
Prawie jak w sklepie gdzie można sobie wybrać z wystawionych artykułów co nam się podoba a co nie. Tyle, że tym razem sprawa tyczyła się jej wspomnień. Co jeśli wampir zrobi coś nieumiejętnie albo co gorsza skrzywdzi ją umyślnie? Trudno, będzie się o to martwiła później. Będąc postawioną pod ścianą czuła, że nie ma wyboru.

_________________




Ten, który wal­czy z pot­wo­rami po­winien zad­bać,
by sam nie stał się pot­wo­rem.
Gdy długo spogląda­my w ot­chłań,
ot­chłań spogląda również w nas.
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1396


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   Yesterday at 2:08 pm

Ucho drgnęło podczas jej badania, a on sam nieco skulił się, czekając, aż kobieta zakończy swoje działanie. Przymknął również oczy i wypuścił powietrze z płuc, starając się zarazem więcej po sobie nie pokazać, jeśli chodziło o reakcję. Dopiero jak dotarła do czubka, poruszył nim nieco bardziej gwałtownie i uniósł powieki, spoglądając na nią.
- Huh? - prawdę mówiąc, raczej nie był psychicznie przygotowany na takie rewelacje. Nieznajoma zaczepiła go, by usunąć wspomnienia... takie wspomnienia?! Na dodatek jeszcze miał do czynienia z kimś z oświaty? Mimowolnie wydał z siebie cichy syk. Odruchowo wręcz. Na dodatek nie był to koniec rewelacji.
Gwałt, ciąża i poronienie...
Chwila, zatrzymajmy się na tym!
- Samuru Kuroiashita... Ten Samuru? Były burmistrz? - chwila, coś tu chyba nie było halo. - Ale... on jest wampirem... więc jak... - Jak mógł sprawić to, że byłaś w ciąży? - to pytanie cisnęło mu się na usta, ale nie miał odwagi, by wypowiedzieć je na głos. Mógł się zastanawiać, czy czasem to nie była pułapka. Ale jej zachowanie w parku... Zastanawiał się pomiędzy tym, czy to prawda, czy czarnowłosa była bardzo utalentowaną aktorką. Ale wydawało mu się, że niczym nie podpadł, by nagle zaczęli go ścigać. No chyba nie.
Postukał się palcem po policzku, po czym zrobił się poważniejszy.
- Chcę wiedzieć, dlaczego zdecydowała się na zaczepienie jakiegokolwiek wampira, mając na uwadze ryzyko. Oświata nie może ci pomóc z tym? - nie miał pojęcia, jak to wszystko tam wyglądało. Może rzeczywiście nie było takiej możliwości, by ktokolwiek jej stamtąd pomógł. - I inna sprawa. Co ja będę mieć z tego? - żółte ślepia intensywnie wpatrywały się w nią. - Może jestem naiwny, ale nie głupi. Co będę mieć z tego, że będę nosić zamiast ciebie te wspomnienia? - kobieta zapomni, ale młodociany wampir miał wrażenie, że tak mroczne wspomnienia będą go prześladować. Zwłaszcza, że ta tematyka (kaszl) była dla niego niezbyt znana. - Dla ciebie to będzie wygodne, ale czy zniesiesz też fakt, że ktoś nosi twoje cierpienie? - wyciągnął rękę przed siebie i dźgnął ją pazurem w czoło. - Czy może o tym tez chcesz zapomnieć?
Zaraz potem odsunął się od niej i wstał na nogi.
- Równie dobrze mogę przesadzać i tyle - wytknął język i uśmiechnął się. - Pomaganie tobie jest ryzykowne. Skąd mam wiedzieć, czy nie naślesz na mnie potem swoich ziomków? - rzucił.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Shiro, gdy widzi plany Omi
Powrót do góry Go down
Samuru
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Samuru

http://vampireknight.forumpl.net/t1717-samuru#36236 http://vampireknight.forumpl.net/t501-samuru http://vampireknight.forumpl.net/t3537-samuru#76535
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1295


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   Yesterday at 10:23 pm

Furgonetka kurierska podjechała pod wskazany adres. Wyszedł z niej przeciętnego wzrostu mężczyzna odziany w zimową kurtkę i dresowe spodnie. Naciągnął bardziej czapkę na głowę i skierował się na tyły samochodu. Wydobył z niego średniej wielkości paczkę, taką którą swobodnie mógł wziąć w obie ręce. Nie wydawała się ona za ciężka, ani też nic w niej nie latało. Nic nie było czuć. Pewnie jakieś ubrania czy coś, skoro odbiorcą była kobieta.
W wytycznych miał zapukać, zostawić paczkę i odejść. Dziwna sprawa, ale w zachcianki klientów ingerować nie mógł. Odbębnił więc swoją robotę, udając się pod wskazany numer mieszkania, zostawił przesyłkę, po czym wrócił do samochodu.  Kurier nie miał pojęcia co wiózł i raczej dobrze, dzięki niewiedzy może spać spokojnie.

Co znajduje się w paczce?

Kiedy Molly wydobędzie jej zawartość, będzie to prostokąty biały pojemnik żywnościowy. A w jego wnętrzu ludzka skóra zerwana z prawdopodobnie kobiecej twarzy. Wyraźne ślady brwi, pozostałości po oczach i brak warg.
Pojemnik po części był wypełniony rudymi włosami oraz zwiniętą kartką papieru, która okazała się listem:

Zatrzymaj ofiarowaną maskę, bo prędzej czy później zerwę skórę z ciebie.

Z miłością.
Twój S.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Molly   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Molly
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: