IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kamieniste wybrzeże.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Hachiko
Hachiko
Hachiko
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t171-krwawa-dama http://vampireknight.forumpl.net/t588-leadris#788 http://vampireknight.forumpl.net/t3334-krwawa-dama#71600
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 943


PisanieTemat: Kamieniste wybrzeże.   Pon Paź 22, 2012 12:23 pm

Nieco zboku od klifu.
Teren pokryty niemalże całkowicie w dużych bądź mniejszych kamieniach, między którymi rozbijają się morskie fale. Im dalej kroczy się kamienną "ścieżką" tym mniejsze stają się odłamki skalne, aż wreszcie poczuć można pod stopami cieplutki piasek, rozgrzany od promieni słonecznych.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Gru 13, 2012 12:19 pm

No cóż jak na prowizoryczną dziewczynkę chciała po prostu przyjść sobie tutaj i posiedzieć, pomimo tego całego swoistego mrozu jaki ją otaczał wcale ją to nie zniechęciło. Po całej zabawie z dziewczyną, którą wcześniej poznała skierowała się właśnie na plażę. Już po chwili widziała, a raczej czuła pod nogami, że dotarła do tej części plaży, gdzie wraz z piaskiem górowały kamyki. Niby w niczym jej to nie przeszkadzało, lecz jeśli byłaby to inna sytuacja, ale zaraz o czym ona w ogóle myśli. Potrząsał głową i skierowała swój wzrok na jakąś starą chatkę , która była w oddali. Nie byłą to typowa chatka, a raczej posterunek dla ratowników, z małym pomieszczeniem, które chyba było zamknięte. Pobiegła więc zatem do owego domku. Po paru sekundach, gdy już się uporała z kawałkiem zamarzniętej kładki, stanęła przy drzwiach.
- Wrrr nie lubię zimna.
Chwyciła za metalową klamkę, lecz drzwi w ani małym stopniu się nie otworzyły. Cóż były najwyraźniej zamknięte przez władze. Rozglądnęła się czy nikogo nie ma, by następnie dzięki zaklęciu magnetyzmu wyrwać po prostu zamek. Z uśmiechem ponownie chwyciła za klamkę i wkroczyła do środka, zamykając za sobą drzwi. Prowizorycznie, a były przymknięte, a więc marne szanse były, że ktoś ze straży czy innej władzy by to zobaczył.
Wracając jednak do całej budki ratowniczej. Nie było w niej nic poza jakimś biurkiem i starą kanapą, na której leżało kilka koców.
-No cóż nie za wiele ale jednak.
Chwyciła koce i skacząc na kanapę po chwili była już nimi okryta. Odpocznie sobie i skieruje się do miasta w poszukiwaniu motelu. Tak, to był dobry pomysł, lecz musiała pamiętać aby nie zasnąć, nie było to zbyt bezpieczne miejsce na sen, plus było wyjątkowo zimno, przez co dziewczyna już sama w sobie się telepała z zimna.
Powrót do góry Go down
Elizabeth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t830-elizabeth
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 6


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Gru 13, 2012 12:38 pm

Lizzy opuściła akademik po tym jak zobaczyła coś dziwnego, udała się w to miejsce, za tym co widziała aczkolwiek nie znalazła tego. Na dodatek była w mundurku szkolnym, ale skoro umiała się bronić, niczego się nie bała. Jej oczom ukazała się chatka, ale nie ona ją zainteresowała, a raczej dziewczyna znajdująca się tutaj. Widocznie próbowała dostać się do środka, co sama Elizabeth rozbawiło. Ruszyła w jej kierunku uważając na to po czym stąpała. Od czasu do czasu oglądała się za siebie, aby sprawdzić czy nikt przypadkiem za nią nie podąża. Dziewczyna zniknęła jej z oczu, kiedy ta była odwrócona, nie ma opcji, musiała albo wejść do chatki albo zniknąć z tego miejsce. Było zimno, ale ona rozgrzała się idąc już tutaj, miała na sobie oprócz mundurka również płaszcz, który hamował zimno jak tylko się dało. Stanęła przed drzwiami drewnianej chatki. Rozejrzała się jeszcze lecz po chwili zapukała, jeśli dziewczyna tam była na pewno zareaguje.
Normalni ludzie raczej nie przychodzą w takie miejsca na odludziu gdyż może jednak stać się im krzywda, może i ona trafiła na wampira? Nawet jeśli rozprawi się z nim od razu, przynajmniej tak myślała.
Poczekała aż ktoś się odezwie, póki co była nieustanna cisza, dostrzegła lekko uchylone drzwi, można było to dostrzec dopiero po spojrzeniu na nie z bliska. Jedną ręką odchyliła drzwi, a ku jej oczom ukazała się dziewczyna owinięta w koce, leżąca na kanapie. Co hotel?
Była lekko zdziwiona, co ona tu robiła? Jak chciała odpocząć to raczej nie należało do tego, a koce i siedzenie w miejscu również mogły nic nie dać. Milczała obserwując ją.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Gru 13, 2012 12:49 pm

Początkowo nawet nie wiedziała, że ktoś za nią idzie, bo na powagę nawet ją to nie interesowało, jednak nie o tym teraz myśleć, gdy usłyszała pukanie do drzwi, lekko się uniosła, z mieszanymi uczuciami od strachu, po przez zdziwienie. Co Pawłodar może się ukryć, ale nie na długo, plus co jej to da jak nawet nie uda jej się uciec. Nic, postanowiła podnieść się i w czasie gdy dziewczyna zajrzała do środka jej strach zmalał. Nie byli to mundurowi ani nic w ten deseń, więc wiedziała, że z tej strony "chyba" jej nic nie grozi. Jednak jeśli była ona wampirem, w tak małej chatce walka może nie pójść po jej myśli i tylko ograniczać jej możliwości. Poprawiła włosy i podniosła się już do pozycji siedzącej, cały czas obserwując dziewczynę oraz jej poczynania.
- Emm? Nie wolno tutaj wchodzić chyba no nie?
Po chwili zdała sobie sprawę jak to głupio musiało zabrzmieć, skoro sama ona tutaj wlazła. No nic już tego nie zmieni, palnęła łapą sobie w czoło i ponownie spojrzała na dziewczynę, która jak nie patrzeć była całkiem, całkiem uroczą kobietką, ciekawe jakby wyglądała bez tych zbędnych szmatek na swoim ciele. Uśmiechnęła się chytrze i posunęła się dziewczynie, lecz nie miała pewności, czy ta aby skorzysta z jej zaproszenia czy ucieknie przestraszona jak małe dziecko.
- Wejdź i zamknij drzwi, nie chcemy przecież wizyty kogoś obcego tutaj? czyż nie?
Pokazała ręką by potem usiadła obok niej i wlazła pod koc, bo przynajmniej będzie jej cieplej, a ona będzie miała do niej bliżej, a co będzie się bawić w tanie podchody, czy coś.
Powrót do góry Go down
Elizabeth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t830-elizabeth
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 6


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Gru 13, 2012 1:18 pm

Dziewczyna szybko się podniosła co świadczyło o tym, że bała się możliwości znalezienia jej przez kogoś innego, czy Lizzy się myliła co do tego? Co za głupie pytanie zadała, chyba nieświadomie albo dziewczyna nie myślała nad tym co mówi bo zabrzmiało to absurdalnie.
-Właśnie, nie wolno tutaj wchodzić, a ty tutaj jesteś. Jeśli chciałaś się się ukryć to moim zdaniem złe miejsce.
Przystała na niej prośbę i zamknęła drzwi bez obawy, bez niczego, takim zachowaniem mogła uświadomić nie jednego, że nie jest człowiekiem, pchanie się do paszczy lwa, chociaż sama nie miała pewności kim jest obecna dziewczyna. Ukazała jej się w pełnej okazałości stojąc przodem do niej, jej dwukolorowe tęczówki były najbardziej teraz widoczne z pośród wszystkiego w niej.
Zaproszenie aby usiąść… Cóż lepiej nie, dopóki nie dowie się co nieco o niej, na początek imię, później wyjdzie wszystko w praniu przecież prosto z mostu nie mogła zapytać czy jest człowiekiem.
-Nie dzięki, postoje. Kim jesteś?
Musi się dowiedzieć jak najwięcej uważając przy tym jak tylko może, tutaj nie było raczej popisu co do walki.
Stała nadal, tuż przed drzwiami, nie chciała jednak uciec, nie okazywała strachu bo to najlepsza przynęta na wampiry. Sama nie bawiła się w podchody ale była ostrożna więc wolała zdobyć informacje, a później działać, chociaż nie zawsze tak robiła to jednak teraz postanowiła to pewnie wina miejsca. Mogła wydawać się obojętna i trochę zarozumiała ale tak serio wcale tak nie było, ta osoba tutaj, ją zainteresowała na tyle aby zostać tu trochę dłużej, nawet trzymając przy tym niewielki dystans.

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Gru 13, 2012 1:33 pm

No niestety opcja z macaniem ją pod kocem nie wypaliła, lecz nie myślcie sobie, że panienka Inspi sobie dała spokój, że chwilowo jej odpuściła nic takiego nie znaczy. Nadal miała nadzieję, że jej plan się uda tylko trochę w innej odsłonie. Pomyślicie, a raczej zapytacie czemu zaprzestała na chwilę? Otóż zadziwiły ją jej oczy, co prawdy widywała to nieraz ale zawsze jej się to podobało, do takiego stopnia, że nie raz wpadała w wampirze sidła przez to, jednak jak widać udawało się jej uciec czy coś takiego, skoro tutaj siedzi i jest w całości, bez widocznych pozostałych ran na jej ciele.
- Nie chcesz się ogrzać, to nie twoja strata. Moje imię? Widać nie wiesz, że jeśli prosisz o przedstawienie się innej osoby z samej kultury powinnaś sama się przedstawić. jednak skoro aż tak ci zależy nazywam się Inemi.
Puściła jej zalotne oczko, a może i nawet kawałeczek uśmiechu, przy czym oparła się ściankę, przy której była owa kanap.
- No to teraz grzecznie proszę o podanie twojego imienia.
No cóż teraz i ona chętnie je pozna, no a raczej usłyszy, bo jak na razie nadal wpatruje się w jej oczy, jakby była jakoś specyficznie zahipnotyzowana, a może po prostu bezkarnie się na nią gapi, jak wampir na krwawiącą ranę.
Ciekawie by się zrobiło, a może i nie jakby za takie gapienie się została zakwalifikowana jako zimny trup, czyli krwiopijca w jej mniemaniu, a może dziewczyna sama była wampirem, a to Inka się daje nabrać na to? może to jakieś przedstawienie, lecz na dalsze wydarzenia trzeba cierpliwie czekać.
Niestety nie miała zamiaru dłużej czekać, no skoro dziewczyna miała zamiar dalej milczeć, to nie będzie jej przeszkadzać.
z/t
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Wto Lip 16, 2013 11:05 pm

Hideo postanowił sobie przejść się po kamienistym podłożu żeby odpocząć od utrapień i spokojnie spoglądać w niebo oraz w morze czy nawet ocean bo co to może być. Wtedy usiadł na jednym z kamiennych miejsc i spokojnie wyciągnął papieros z zapalniczką. W tej sytuacj jedynie można spokojnie zapalić i cieszyć się mimniejszą chwilą.

Czas mija

Hideo nie miał zamiaru tutaj zostać na zawsze, wstał otrzepał się i potem poszedł w stronę gdzie jego nogi poniosą. Przez chwilę zastanowił się że jednak jeszcze nie pójdzie możliwe że za kilka minut.


Ostatnio zmieniony przez Hideo Kuroyama dnia Czw Lip 25, 2013 10:13 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Isabella

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1089-isabella-carusso
Zarejestrował/a : 24/07/2013
Liczba postów : 201


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 10:12 am

No i gdzie ona znowu się znalazła? Isabella szła małą ścieżką, by nagle dotrzeć do wybrzeża. Przystanęła z nogi na nogę, machając lekko głową.
Czyżby znowu pomyliła drogi? Nie znała tych terenów, a skoro już się tutaj znalazła warto byłoby troszkę pozwiedzać. Szła niespiesznym krokiem, zachwycając się kolorowymi kamyczkami odbijając blask słońca. W sumie nie wiedziała, że była aż tak daleko od Akademii.
Niespodziewanie potknęła się o kamień, przez co wylądowała na ziemi. Zapomniała ściągnąć butów, które były powodem upadku.
- Ech...- Westchnęła zirytowana, podnosząc się ociężale. Poczuła ukłucie w placu, uniosła prawą dłoń i skrzywiła się.
Krew. Musiała niechcący się rozciąć podczas upadku. Przewiesiła słuchawki na szyję, zatrzymując się. Czy ona zawsze musi mieć jakieś problemy?
Nie dostrzegła niczego nadzwyczajnego, w sumie nie za bardzo przejmowała się obecną sytuacją. Ostatecznie przysiadła na plaży, zamykając na moment oczy i rozkoszując się chwilą.
Szkoda że nie miała przy sobie chusteczki, dzięki temu wytarłaby krew z palca, z której kropelka zleciała na ziemię. Isabella przyglądała jej się z intensywnością.
Chyba lepiej byłoby wrócić do szkoły i znaleźć jakiś plaster. Często zdarzyło jej się coś sobie zrobić, była taka nieuważna...nawet gdyby ją porwali to i tak nie byłaby zaskoczona.
Muzyka zmienia ludzi...ale ona zawsze ma słuchawki na uszach, przez co nie słyszy świata jak niektórzy...

_________________

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 10:33 am

Spokojnie rozglądał się po terenie wtedy zauważył dziewczynę najwidoczniej wampir lub człowiek, ale nie wyglądała na wampira tak naprawdę rzecz biorąc. Najlepiej jak zbliży się trochę do niej bo nic nie wiadomo co strzeli wampirom do głowy przecież nie tylko one wędrują w slumsach oni są wszędzie. W tej sytuacji on powoli szedł powolnym krokiem wzdłuż pasma klifów, a niedaleko właśnie kończył się schodami kamiennymi przynajmniej dobre dla łowcy bo nie musi wdrapywać ani schodzić z tych przeklętych szczytów na których by nie tylko połamał nogi ale też kark. Zaczynając gwizdać po cichu miał w zębach wykałaczkę, a potem zażył gumę dla oddechu bo nie ma ochoty chuchać osobie w twarz bo jeszcze się przestraszy i co wtedy? Dotarł do kamiennych schodów powoli schodził żeby nie przewrócić się na nich zszedł na ostatni stopień oraz tym samym krokiem kierował w jej stronę. Musiał założyć znowu swoją katanę na plecy wtedy przywitał się do młodej.
- Witaj - Odparł do niej spokojnym głosem. Spojrzał w jej oczy, normalnie ładna dziewczyna i czemu sama tutaj siedzi, w tych czasach oj jest niebezpiecznie nawet te okolice jak pomyślał wcześniej. Odetchnął łowca, czemu wybrał taką pracę ale z czegoś trzeba żyć w dodatku bycie liderem czy vice-dowódcą organizacji Łowieckiej Wampirów w Rosji, gdyż wuj jest głównym dowódcą ma nadzieję że przeżyje sędziwego wieku, zamiast być zamordowanym przez wampiry jak inni byli tak naprawdę. Zaciekawiło go tak naprawdę kto będzie następcą jego? Za pewne ja, bo zostałem jedynym z głównego rodu Kuroyama tajemnice rodzinne go naprawdę kiedyś wymeczą. Po czasie on zauważył że krew z palca jej leci to wyciągnął plaster o tej dobrej długości jaki miał przy sobie, oraz klęknął zakładając na palec żeby nie leciała dalej.
- Musisz być ostrożna tak naprawdę - Odparł ze spokojnym głosem, wtedy wstał do poprzedniej pozycji stojącej.
Powrót do góry Go down
Isabella

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1089-isabella-carusso
Zarejestrował/a : 24/07/2013
Liczba postów : 201


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 10:42 am

Uczennica usłyszała gwizdanie, obróciła się napięcie i ujrzała rudowłosego, dość charakterystycznie ubranego mężczyznę. Uśmiechnęła się delikatnie w jego stronę, wstając i chowając zranioną rękę.
Niestety on to zauważył, zrobiła skrzywioną minę.
- To niechcący. - Wyznała cicho, unikając na moment jego wzorku. Miał ciepłe dłonie, aż po jej plecach przeszedł lekki dreszcz.
- Hej. - Mruknęła jeszcze, nieco zaskoczona jego kolorem oczu. Złoto i czerwień w oczach? To dość niespodziewany widok, w sumie nie miała pojęcia o wampirach czy łowach...była tylko prostą uczennicą.
- Jestem Isabella, uczennica dziennych zajęć a Ty? - Zapytała po chwili, na moment patrząc w stronę roślin. Zapadła grobowa cisza, Isa z początku nie wyczuwała...tego dziwnego uczucia. Usłyszała nagle szelest liści i krzaków, obróciła się napięcie a serce biło jej jak szalone.
- Co to było? - Zapytała cicho, po czym zaczęła uważnie śledzić otoczenie. Nawet najmniejszy ruch czy szelest miał zwrócić jej uwagę ku miejsca pochodzenia.
Czy się bała? Może troszkę, ale wiedziała że żadne dzikie zwierzęta tutaj nie chodzą...w sumie było to zbyt blisko Akademii. Plaża wydawała się być dość często odwiedzanym miejscem.
Może ktoś chciał ją celowo przestraszyć? W sumie to była chyba najlepsza opcja, jednak ona nie należała do tchórzliwych osób. Być może był to któryś z kolegów tego chłopaka?
Mlasnęła lekko, robiąc poważną minę. Nie było jej wcale do śmiechu, a kiedy gałązka spadła obok niej, szybkim krokiem cofnęła się.
To była próba zabójstwa czy co? Zmrużyła swoje błękitne oczy, teraz to zaczynało się robić naprawdę strasznie.
- To nie jest śmieszne! - Wybuchnęła nagle, niemal krzycząc. Straszenie się tutaj zrobiło, a przecież takie żarty są już dawno przereklamowane.
przeniosła wzrok na Hideo, obrzucając go nieco oskarżycielskim spojrzeniem.
- Przyszedłeś sam? - Zapytała, zachowując jednak na twarzy drobny uśmiech. Ech...za pewne zwidy miała czy coś, a chłopak nie będzie miał pojęcia o co może jej chodzić. Znowu robi z siebie głupka.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 10:53 am

- Ehh spokojnie ja nawet nie wpadłem ciebie przestraszyć, po drugie jestem tutaj sam od nocy - Odparł spokojnym głosem, wtedy ramionami wzruszył. Faktycznie on też to zauważył że krzaki poruszają się, jeśli to nie ssak ani człowiek? to musi być wampir za pewne poziom E najlepiej żeby to sprawdził niż byłaby kolejna ofiara.
- Spokojnie nie krzycz, bo naprawdę tutaj przyjdą nocne istoty które upodabniają się do ludzi - Odparł do niej, ciekawe czy wie o co mu chodzi? A może nie wie o istnieniu wampirów, kurcze to byłoby źle dla niej bo wtedy by dostała traumy do końca życia, a nie ma zamiaru żeby jej coś się stało. Hideo też wyczuł w dziwnej chwili dziwne uczucie przeszywające ale to nie negatywne ale odwrotnie.
- Tak sam przyszedłem jak wcześniej mówiłem, powinnaś być ostrożna, grasują tutaj dziwne istoty nawet bardzo niebezpieczne, nie chce żeby coś ci się tutaj stało - odparł spokojnym głosem znów do niej, taki zawsze miał ton i raczej dla płci przeciwnej nie zmieniał specjalnie swojego mówienia.
Czasy są okrutne oj bardzo bardzo, wampiry grasują ile chcą trzeba głównie wytępić poziomy E które zagrażają życiu ludzkim, ale jeśli są wampiry którzy byli ludźmi to raczej nie będzie ich zabijać bo nie ma sensu ale to zależy jakie ma intencje. No tak zapomniał przedstawić się ale skąd miał pewność że nie zdradzi jego prawdziwej tożsamości.
- Jestem Hideo Kuroyama - Odparł krótko spokojnym głosem, cóż mogła zauważyć że jest w ubraniu łowcy wampirów, bo był widoczny herb.
Powrót do góry Go down
Isabella

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1089-isabella-carusso
Zarejestrował/a : 24/07/2013
Liczba postów : 201


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 11:07 am

Przysłuchiwała się jego wypowiedzi, sam od nocy? Nie było mu...strasznie i nieco samotnie? Z początku myślała że to żart...jednak on wcale nie żartował, mówił na serio.
- Nie nudziło Ci się? - Zapytała z delikatnym uśmieszkiem po czym kątem oka spojrzała za siebie. Słysząc wziamnkę o nocnych istotach upodabniających się do ludzi, wybuchnęła śmiechem.
- Och nie! Zjedzą mnie! - Ponownie się zaśmiała, w sumie Isabella znowu nie wiedziała że mówił na serio. Ale ona zawsze taka była, póki nie zobaczy to nie uwierzy.
- Nie ładnie jest mnie tak nabierać. - Powiedziała ciepłym głosem, nie spuszczając go z oczu. Zaczęła się z intensywnością przyglądać jego herbowi na ubraniu.
- Co to? - Zapytała, wypuszczając powietrze z ust. Może był fanem jakiejś grupy muzycznej? Albo sportowej? Mimo że owy znak widzi pierwszy raz w życiu.
Nagle przypomniało jej się, że zapomniała podać swojego nazwiska, palnęła się lekko w czoło.
- Carusso, zawsze zapominam o nazwisku. - Mruknęła, aż nagle za swoimi plecami usłyszała dziwny chichot a potem śmiech.
Obróciła się, dostrzegając jakiegoś mężczyznę...jednak tylko jedna rzecz przykuła jej uwagę. Jego oczy były...jaskrawo czerwone!
Stała jak wryta, patrząc na niego z otwartą buzią. Wampir rzekł:
- Ojej..jaka słodka...jaka aromatyczna...- Zaśpiewał, po czym rzucił się na Isę.
Dziewczyna krzyknęła niespodziewanie, dostrzegając dwa kły nieco dłuższe niż u innych ludzi, ale wszystko działo się tak szybko...że nic więcej nie mogła zobaczyć.
Wampir typu E, Hideo miał rację...jednak czy uda mu się uratować uczennicę nim będzie za późno?

_________________

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 11:24 am

Wtedy Hideo wiedział że tak będzie szybkim zamachnięciem wziął katanę, wtedy ruszył szybko w stronę poziomu E oraz oderwał ją od niego za jednym pociągnięciem, może trochę ją to zaboli ale lepiej to niż być ugryzionym przez dziwne stworzenie nocne. Łowca mocno jednym pociągnięciem katany przekroił go w pół wtedy pył wampira rozniósł się.
- Spokojnie dobrze, to moja praca chronić ludność przed wampirami poziomu E, teraz powinnaś wierzyć i to nie żart tak naprawdę - Odparł spokojnym i poważnym wtedy głosem, trochę spoważniał w tej sytuacji. Odetchnął z ulgą że nic jej się nie stało, ale na wszelki podszedł do niej i zbadał ją oraz nie ma żadnego skaleczenia nawet ugryzienia.
- Masz szczęście że tutaj jestem naprawdę - Odparł spokojnym głosem, wtedy podał jej rękę żeby mogła spokojnie wstać. Potem schował swoją katanę do prochowca i zawiesił na plecy jak miał wcześniej.
Powrót do góry Go down
Isabella

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1089-isabella-carusso
Zarejestrował/a : 24/07/2013
Liczba postów : 201


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 11:32 am

Wszystko działo się tak szybko...Isabella czuła mocny uścisk wampira który zbliżał się do jej szyi. Ale...to niemożliwe...wampiry nie istnieją!
Czując nagłe szarpnięcie Hideo przewróciła się do tyłu. Ojej...jaki on musi być silny! Wtem widząc ostrze, które przecięło bestię zamrugała kilkakrotnie.
Zdawało się jej to? Czy może umarła i miała jakieś dziwne obrazy? Potem wampir przemienił się w pył i ulotnił się...
- Ale...ale...jak...- Mówiła trzęsącym się głosem, pełnym strachu. Teraz była w istnym szoku, czuła jak jej ciało odmawia jej posłuszeństwa.
Serce biło jej jak szalone...wam...wampiry istnieją? Nie mogła przyjąć tego do wiadomości, chłopak był poważny..i mówił to z taką letkością jakby nigdy nic.
- Nie wiem co bym bez Ciebie zrobiła, dziękuję...- Na tyle było ją stać, gdyby go nie było...najpewniej by umarła.
Uratował jej życie, podała mu rękę i powstała, delikatnie się chwiejąc.
- Wszystkie wampiry są złe? Dużo ich jest? A takich jak Ty? Od kiedy one są? Zawsze myślałam że to bajki...- Padł z jej ust słowotok, nie była w stanie o nic więcej pytać jak o to dziwne zdarzenie. Cały czas była w szoku, i nie mogła się odnaleźć.

_________________

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 12:17 pm

- Spokojnie, powiem tak są wampiry dobre i złe, ale poziomy E tak naprawdę nigdy dobrymi nie będą, ale jedynie mój brat który był kiedys człowiekiem był przemieniony przez szlachetnego wampira i wtedy przemienił się w wampira E, ale zawsze można to cofnąć ale trzeba wtedy iść do osoby która na tym się zna - Odparł spokojnym głosem, grzywka łowcy wiała lekko i kosmyki układały się na jego twarzy.
- Nie ma za co, powinnaś mieć osobę która ciebie ma chronić bo jak nie masz żadnej broni antywampirzej ani nic, to nic nie zdziałasz sama dlatego od dzisiaj będę cię chronić miej to na uwadze panienko - Odparł wtedy do niej oficjalnie, raczej spokojnie, dużo miał doczynienia z tymi istotami.
- Tak dużo ich jest na tym świecie - Odparł poważnym głosem.
- W akademiku Cross też są wampiry tak naprawdę ale w klasie nocnej dlatego przestrzegaj regulaminu moja droga, ja jako były nauczyciel akademii cross ci powiadam - Odparł spokojnie do niej i  z powagą.
Powrót do góry Go down
Isabella

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1089-isabella-carusso
Zarejestrował/a : 24/07/2013
Liczba postów : 201


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 12:34 pm

Isa przysłuchiwała się jego słowom z ciekawością. Starała się wszystko spamiętać by potem nie było z nią żadnych problemów. Raczej nie będzie wchodzić wampirom w drogę.
- Twój brat był wampirem? Co się z nim później stało? - Zapytała zaciekawiona, w sumie myślała że tacy jak on to samotnicy.
- A dlaczego wampiry zmieniają się na poziom E? - Jak widać dalej była rządna wiedzy, dzięki Hideo będzie ostrożniejsza i bardziej uważała.
Uśmiechnęła się do łowcy ciepło, miło było słyszeć jego słowa. Nigdy nie sądziła że ktokolwiek chciałby ją chronić.
W sumie Hideo to przystojny miły facet, przy którym na pewno nie raz się pośmieje.
- To miło z Twojej strony, ale mnie wampiry chyba nie będą atakować...nic im nie zrobiłam...- Mruknęła do niego z przekonaniem, myślała że wampiry atakują tych którzy zaleźli im za skórę.
- Ojej...to nie będę już spać spokojnie. - Mruknęła sama do siebie, obawiając się że skończy jako kolacja dla jakiegoś wampira.
- Były nauczyciel? Dlaczego już nim nie jesteś? - Zapytała łagodnie, choć mimo to cały czas była nieco roztrzęsiona...to był dla niej szok...istny szok.
Kto chciałby ją skrzywdzić? Dopiero przyjechała do akademii a tu już takie zaskoczenie, spojrzała smutnym wzrokiem na Hideo po czym przytuliła się lekko do niego.
- Nie wiem jak Ci dziękować. - Powiedziała, może to był śmiały krok, ale nigdy nikt się nią nie interesował...a zwłaszcza chciał chronić. Miała łzy w oczach, cały czas się bała.

_________________

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 1:13 pm

- Wampiry nie atakują za to że coś zrobiłaś złego czy coś, oni polują na ludzi na krew chcą po prostu ją pić dlatego nie myśl sobie że ci nic nie zrobi - Odpowiedział jej bezpośrednio, woli powiedzieć bolącą prawdę niż ukrywać tak naprawdę jaki jest świat.
- Tak, ogólnie był wampirem poziomu E on nie żyje - Odparł do niej trochę niespokojnym głosem, jakby to ująć w tym momencie nie czułym, dziwne uczucie może to odebrać teraz. Odetchnął mężczyzna patrząc w swoje fale które uderzają w klify tworząc piękną bryzę jaką wtedy czuł.
- Wampiry E są to istoty które były przemienione przez wampira szlachetnego który potem po ugryzieniu nie dał wypić swojej krwi i wtedy zamienia się tamta ofiara w bestię, często pada nim człowiek jedynie - Odparł do niej z powagą sytuacji jaka teraz była. W tej sytuacji wolał jednak daj jej numer telefonu komórkowego, czyli innym słowem wizytówkę.
- Powiem ci tak, tutaj masz wizytówkę w którym jest podany numer telefonu komórkowego mój jak będziesz miała problem czy potrzebowała pomocy lub normalnie się spotkać bo możemy czemu by nie, wystarczy zadzwonić do mnie zawsze czas znajdę dla ciebie - Odparł do niej wręczając do rąk jej o ten przedmiot. Hideo dopiero zauważył że dziewczyna wtuliła się w niego delikatnie wtedy dziwnie się poczuł bo od dłuższego czasu nikt do niego tulił, jednak że uśmiech młodzieńca ukazał się na twarzy i dał jej całusa w czółko. Wtedy delikatnie zaczynał tulać również ją.
- Nie martw się wszystko będzie dobrze - Odparł do niej spokojnym głosem.
Powrót do góry Go down
Isabella

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1089-isabella-carusso
Zarejestrował/a : 24/07/2013
Liczba postów : 201


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 1:39 pm

- Ech...po co te wampiry są w szkole skoro kaleczą tam ludzi? Przez to bardziej zaczynam się ich obawiać. - Mruknęła nieco mniej pocieszonym głosem, w sumie czego mogła się spodziewać? Że wampiry będą miłe i przyjazne? Że będą doskonałe pod każdym względem?
Słysząc, że jego brat nie żyje zrobiło jej się przykro. To musi być smutne...
- Przykro mi, że Twój brat umarł. - Powiedziała pocieszająco, choć widok jak staczał się do poziomu E musiałby być bardzo bolesny dla niego.
Czy widział jak umiera? Nie miała pojęcia, w sumie to o niczym nie miała pojęcia. Podążyła za jego wzrokiem, fale były piękne...takie niesamowite, wręcz magiczne.
- To musi być straszne... i bardzo okrutne. Nigdy nie chciałabym takiego czegoś doświadczyć...tak staczać się...a na końcu i tak umrzeć. - Powiedziała, przerażona ową wizją...czy to mogłoby być możliwe? Tyle bólu i rozpaczy, żeby tak nisko upaść.
Widząc że ten daje jej swoją wizytówkę, wzięła ją i schowała. Uśmiechnęła się delikatnie.
- Dziękuję, napiszę do Ciebie...tylko...telefon zostawiłam w pokoju...za pewne moja współlokatorka mogłaby już wrócić. - Mruknęła łagodnie, patrząc na niego z zainteresowaniem. W sumie polubiła go, obronił ją i wydawał się być taki miły...
Zaśmiała się lekko, wycierając łzy. Miło było czując że ją też przytulił a potem ucałował w czółko. Co prawda nie spodziewała się tego, ale nie dała po sobie tego poznać.
Uśmiechnęła się lekko, wiedząc że ma w kimś oparcie.

_________________

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 1:58 pm

- No cóż Hideki tak on sie nazywał zostal zamordowany podczas walki z czystym B wampirem - odparl tuląc nadal jednakże juz delikatniej wręcz. Odetchnął wtedy spytał jej się.
- Nie jest ci zimno przypadkiem, możemy pójść do restauracji lub w cieplejsze miejsce, co ty na to? - Odparł do niej, bo może faktycznie robi się chłodniej. Spokojnie on wytrzyma taki chłód ale nie wiem co z nią. Odetchnął i powiedział znów.
- Wspomnienia o śmierci najbliższych są bolesne, dlatego powoli zapominam o tym i wolę myśleć w czasie przyszłości i teraźniejszości bo przeszłość jedynie szkodzi człowiekowi - Odpowiedział znowu do niej chciał po prostu uświadomić jej to. Myśląc dalej nad tym co powiedział zdał sobie sprawę z tego naprawdę myślał.
Powrót do góry Go down
Isabella

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1089-isabella-carusso
Zarejestrował/a : 24/07/2013
Liczba postów : 201


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 2:07 pm

- Nie można było go uratować? - Zapytała, lecz widząc iż wspomnienia sprawiają mu ból szybko odchyliła głowę.
- Ale nie mów, teraz powinniśmy się cieszyć teraźniejszością. - Mruknęła, czując dalej jego uścisk. Co prawda ciężko było jej się od niego ''oderwać'' ale w końcu to zrobiła.
Stanęła z boku i uśmiechnęła się promiennie. Nie chciała tutaj być, rzeczywiście zbyt wiele wspomnień ją gryzło.
- Jasne, a więc prowadź mój Ty ochroniarzu! - Zawołała wesoło, patrząc na niego z czystym uśmiechem w jasnych oczach.
- Prawda. Moja mama też umarła przy porodzie a tata zaginął...- Powiedziała ze smutkiem, licząc że kiedyś odnajdzie łowcę. O ile jeszcze żył.
Niespodziewanie klepnęła go lekko w rękę i zawisła na ramieniu. Przy nim czuła się naprawdę dobrze, toteż nie będzie rezygnować z zabawy.
- To idziemy zająć się teraźniejszością. - Mruknęła, patrząc na niego ciepło.

_________________

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Czw Lip 25, 2013 3:36 pm

- Dobrze - Odparł spokojnym głosem, uśmiechnął się również wtedy wziął potem ją za rękę prowadząc do wyjścia z plaży kamienistego. Oczy miał otwarte bardzo szeroko żeby nikt ich znowu nie zaatakował bo jeszcze tego by brakowało tak naprawdę. W końcu widzą wyjście dlatego prowadził młodą z tego miejsca i tak właśnie dotarli na miejsce spojrzał się ostatni raz na morze czy ocean, i kierowali w kierunku miasta. Łowca wraz z Isabell wyruszyli do restauracji lub do kawiarni to zależy na co ma ochotę. Dwojga zniknęła za rogiem.

z.t z Isabell.
Powrót do góry Go down
Yvelin
Mistrz Gry (MG)
Mistrz Gry (MG)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t633-yvelin-shiroyama http://vampireknight.forumpl.net/t1148-yvelin#17606 http://vampireknight.forumpl.net/t2137-yvelin http://vampireknight.forumpl.net/t2096-yvelin http://vampireknight.forumpl.net/f79-posiadlosc-sharp
Zarejestrował/a : 28/10/2012
Liczba postów : 545


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Pon Paź 28, 2013 1:04 pm

Szlachetna wybrała się na samotny spacer. Nie miała konkretnego celu, szła przed siebie byle dalej. Coś tam myślała o sytuacji w jakiej się znalazła, ale narzeka nie miała na co więc i to szybko jej z głowy wyleciało. Organizacją przyjęcia też nie będzie się zajmować, to tylko szopka z udziałem rodziny i tak dobrze, że będzie kameralnie, a nie z pompą. Nie lubiła takich przedsięwzięć, gdzie jest pełno jakiś nieznanych jej osób. Jej myśli skierowały się w całkiem inną stronę zastanawiała się natomiast co się stało z jej nowym pupilkiem. Ciekawe na ilu ludzi już napadł aby zaspokoić żądzę krwi. Swoją drogą trzeba będzie go za jakiś czas ogarnąć i nauczyć nieco o wampirzym życiu. Pokazać jak nad sobą zapanować, jakie ofiary wybierać jak polować. I rzecz jasna uchronić go przez staniem się oszalałą bestią. No proszę jednak Yvka wcale niebyła tak zła i wredna.
Nim się spostrzegła zawędrowała aż na plażę, skręciła w jakąś boczną ścieżkę, dość kamienistą, ale było tu spokojnie, do tego miejsce ukryte więc tym bardziej nikt nie powinien jej przeszkadzać. Wielkie kamienie niebyły zbyt wygodnym podłożem do chodzenia, nawet w trampkach, ale dawała radę. Musiała przyznać, że było tu dość ciekawie i ładnie. W dość sporej odległości od wody przysiadła na jednym z większych głazów. Wyciągnęła telefon, naskrobała szybko esemesa, co miała zrobić już dawno temu, ale jak zawsze wypadło jej to z głowy. Chwila spokoju i relaksu, błoga cisza.

_________________


*****






Powrót do góry Go down
OP Garruch
Mistrz Gry (MG)
Mistrz Gry (MG)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1166-garruch http://vampireknight.forumpl.net/t2942-czarna-vip-lista http://vampireknight.forumpl.net/t3003-garruch#63208 http://vampireknight.forumpl.net/t3321-op-garruch#71567
Zarejestrował/a : 17/09/2013
Liczba postów : 1140


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Pon Paź 28, 2013 1:22 pm

Garruch ostatnio musiał krążyć po obrzeżach miasta, mijając jakiekolwiek osoby, które mogłyby być szarymi burmistrza, albo miejscową policją. Gabriel nie chciał nikogo krzywdzić z nich. W końcu wykonywali swoje obowiązki i tyle.
No nic. W każdym razie chodząc po wybrzeżu po prostu coś poczuł. Poczuł bardzo mocny zapach i od razu z radością stwierdził, ze czuje krew szlachetnego wampira. I to samotnego!
Kilka chwil później Garruch doszedł do miejsca w którym wyczuł krew. Najlepsze w tym było to, że wiało od strony morza, ponieważ stosunkowo niedawno zapadła noc i nagrzana ziemia jeszcze nie ostudziła się na tyle, aby bryza zmieniła kierunek.
Tak więc bardzo prawdopodobne, że wampir nie wyczuje go dopóki nie podejdzie na góra dziesięć metrów.
Chód Garrucha był głośny, ponieważ wcale nie starał się skradać. Nie chciał zaskakiwać i napadać, ale po prostu zauważyć z kim ma do czynienia. Na szlachetnego nie napada się z byle powodu...
W końcu gdy znalazł się dobre pięć metrów od wampirzycy-jak zauważył już-przystanął i wpatrywał się w nią. W ręku już ściskał rękojeść srebrnego ostrza. Nie wyciągnął jej jednak z pochwy.

_________________

What a timely coincidance! I'm Dying for a little drop of blood...
Płaszcz, który obecnie nosi Garruch
Powrót do góry Go down
Yvelin
Mistrz Gry (MG)
Mistrz Gry (MG)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t633-yvelin-shiroyama http://vampireknight.forumpl.net/t1148-yvelin#17606 http://vampireknight.forumpl.net/t2137-yvelin http://vampireknight.forumpl.net/t2096-yvelin http://vampireknight.forumpl.net/f79-posiadlosc-sharp
Zarejestrował/a : 28/10/2012
Liczba postów : 545


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Pon Paź 28, 2013 1:50 pm

I niestety miał rację, wiat wiał w głąb lądu, rozsiewając jej zapach i uniemożliwiając jej zarazem wykrycie ewentualnego zagrożenia już z dalekiej odległości. Do tego jeszcze jej chwilowe zamyślenie zrobiło swoje, na kilka minut się zdekoncentrowała, co było błędem oczywiście w jej przypadku. Wampirzyca powinna być zawsze czujna, a nie zawsze jednak była. Doszedł do niej szybciej odgłos mocnych butów na żwirze niż zapach. I to właśnie przywróciło ją na ziemie. Cudownie, nawet nie można mieć w tym mieście chwili spokoju. Nie była pewna czego ma się spodziewać więc zwróciła się w stronę skąd dobiegał dźwięk. Nie zeszła ze swojego siedziska, ale była czujna. Ostatnio ładowała się w same kłopoty, mogła sobie pogratulować.
Dopiero kiedy wielki mężczyzna przystanął mogła poczuć jego zapach i nie wróżyło to nic dobrego. Omiotła go spojrzeniem z góry na dół, po czym kocie oczy wróciły na twarz przybysza. Kilka sekund lustrowała go u ważnie, chciała odczytać jakieś emocje. Intencje – tego to się mogła akurat domyślić, miała kilka różnych opcji w głowie, wśród nich była również taka, że może chcieć jej krwi. Już się spotkała z takim przypadkiem.
-Orzeźwiający nocny spacerek, co?
Nie wykonując żadnych gwałtownych ruchów zsunęła się z głazu i stanęła na ziemi. Zwrócona przodem do olbrzyma, zdążyła zauważyć, że trzyma w pogotowiu rękę aby wydobyć ostrze. Wampirzyca uniosła brodę nieco wyżej, dumnie i zadziornie, cofać się nie zamierzała, chociaż rzucać się w walecznym szale na takiego faceta? Było to bardzo ryzykowne.

_________________


*****






Powrót do góry Go down
OP Garruch
Mistrz Gry (MG)
Mistrz Gry (MG)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1166-garruch http://vampireknight.forumpl.net/t2942-czarna-vip-lista http://vampireknight.forumpl.net/t3003-garruch#63208 http://vampireknight.forumpl.net/t3321-op-garruch#71567
Zarejestrował/a : 17/09/2013
Liczba postów : 1140


PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   Pon Paź 28, 2013 2:18 pm

Cóż mogła zdradzać twarz Garrucha? Praktycznie nic, oprócz lekkiego uśmiechu co mogło dać do zrozumienia, że cieszy się ze spotkania. Pytanie tylko czemu. Co go tak cieszyło. Gra głupiego by nie wyszła. Sam jej wygląd i przesiadywanie w takim miejscu w nocy dawało do zrozumienia kim jest. Nie było co udawać.
-Bardzo owocny...-Oznajmił krótko nie ruszając się dalej z miejsca, ale rozstawił nogi i nieco je ugiął, jakby zejście z kamienia było jakbym przyzwolenie do tańca o nazwie "walka".
Może nie miała złych zamiarów. Ale wyglądała na dumną ze samej siebie. Dlatego też on ruszył się. Albo podkopie jej wyższość, albo zaraz zetrze się z nią w walce. Kto wyjdzie z tego w całości? Szlachetna będzie szybsza, ale łowca miał kilka sztuczek, które nawet ona nie przewidzi. Krótko mówiąc tanio skóry nie sprzeda...
I tak robiąc kroki w jej stronę, dostrzegł rysy twarzy szlachetnej. No proszę jaka podobna do mamusi... Ród Sharp jednak nie rozpuszczał tak łatwo krwi. Ta tutaj, Yuki i ojciec wcześniej wymienionej... Trzy pokolenia szlachetnych pod rząd. Nieźle...
No ale nieważne. Zobaczmy czy córeczka odziedziczyła coś po mamusi, która nie szukała zwady, choć łowca jawnie okazywał swoje zamiary. Nawet wyciągnął ostrze i opuścił rękę w dół, trzymając je.

_________________

What a timely coincidance! I'm Dying for a little drop of blood...
Płaszcz, który obecnie nosi Garruch
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kamieniste wybrzeże.   

Powrót do góry Go down
 
Kamieniste wybrzeże.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Kamieniste wybrzeże.
» Wybrzeże
» Wielkie Księstwo Ro - wybrzeże
» Skaliste wybrzeże
» Dzikie wybrzeże, Walia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA PORTOWA (WSCHÓD) :: PLAŻA-
Skocz do: