IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Apartament Lilianne & Natalie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Sro Paź 16, 2013 11:14 pm

Tak taka mała osóbka mogła mieć żal o to jak ktoś kogo obdarzyła uczuciem miłości tak ja potraktował. Ten związek między nimi to chyba była jedna wielka pomyłka, chociaż na początku wcale nie chciała dopuścić do siebie takiej myśli. I te rozmyślania o Lilianne. Dlaczego wcześniej nie doszła do tego, że uczucia w niej nie rozkwitły. Że wcześniej nic nie powiedziała. Może bała się tego uczucia? Na początku mogło to być możliwe, ale jednak już wybuchła i musiała jej powiedzieć co czuje ona sama i jej serce. Może go to wszystko zaboli, ale musi zrozumieć, że jednak błędem było zawracanie sobie głowy. A pryz niej mogła czuć dużo czułości i miłości... pokochała ją. Na początku bała się co jej powie, ale nagle podniosła głowę do góry mając zdziwienie na twarzy. Nie umiała wydobyć z siebie żadnego słowa. I ta jej delikatna dłoń. Gdy złożyła jej namiętny pocałunek poczuła ciepło w sercu. Zarumieniła się delikatnie.
- Liliannne... jesteś wspaniała.
W końcu na jej twarzy pojawił się uśmiech szczęścia. Złapała w ręce ręcznik, który jej rzuciła i uśmiechnęła się do niej delikatnie lecz ciepło. Wyszła z wanny o zaczęła wycierać swoje mokre ciało tym ręcznikiem. Po chwili owinęła się nim i podeszła do Lilki łapiąc ją delikatnie za dłoń i wplątując swoje smukłe palce w jej dłoń.
Powrót do góry Go down
Lilianne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t929-lilianne#8860 http://vampireknight.forumpl.net/t943-lilianne
Zarejestrował/a : 17/02/2013
Liczba postów : 210


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Czw Paź 17, 2013 9:32 pm

Uśmiechnęła się do niej szeroko, po czym złapała ją za dłoń i pociągnęła w stronę salonu. Spojrzała na nią zawadiacko przez ramię. - I kto to mówi- puściła do niej ponownie perskie oko podskakując i opadając swobodnie na kanapę. Lepszego humoru nie mogła mieć na chwilę obecną. Znalazła swoją drugą połowę i to było największe osiągnięcie w jej życiu. Sięgnęła po wino, by rozlać po równo do kieliszków. Przyłożyła szkło do ust pociągając drobny łyk. Wyciągnęła nogi, aby się odprężyć. Przyglądała się kobiecie zastanawiając się na spokojnie nad wszystkim. Było widać, że głęboko się zamyśliła.
- Zamierzasz w ogóle oznajmić Navowi jak sprawa teraz będzie wyglądała? Że nie będziecie ze sobą? Że jesteś ze mną? Mam nadzieję, że nie dostanie na głowę i nic sobie nie zrobi, albo co gorsza nie zlinczuje mnie... Właściwie dziwnie z jego perspektywy będzie wyglądało, że najpierw coś z nim, a potem z Tobą- stwierdziła spoglądając na nią pytająco. No właśnie... Jakie ona miała spojrzenie na całą tę sytuację? Przecież musiała mu w końcu oficjalnie powiedzieć, że między nimi skończone. Zasługiwał na szczerość i otwarte przedstawienie faktów.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Czw Paź 17, 2013 9:46 pm

Elena dała poprowadzić się swojej Lilianne gdzie tylko by chciała. Usiadła obok niej przyglądając się jak nalewa czerwone wino. Dawno nie piła. Chyba już zapomniała jak to jest dobrze przy alkoholu utopić wszystkie smutki. Sięgnęła dłonią po kieliszek z winem i upiła łyk. Oblizała wargi wokół. Wino było bardzo pyszne. Posmakowało jej. Odstawiła jednak po chwili kieliszek na stolik i spojrzała na Lilianne. Przez chwilę milczała. Zamyśliła się. Jak ona mu to powie? Prawdopodobnie strzeli mu coś do łba... Ale ona już nie mogła dłużej. Mężczyźni to same problemy. Odgarnęła włosy do tyłu bawiąc się jednym ze swoich kosmyków. Nagle podniosła wzrok ku niej i złapała ją za dłoń. Ścisnęła delikatnie.
- Lilianne posłuchaj.
Podniosła jej dłoń i pocałowała ją.
- Z Navenem nie uda nam się. Mam żal do niego o zdradę, są kłótnie. Ostatnia doszła prawie do tragedii. Żadne z nas nie chce się męczyć. Poproszę go o spotkanie po prostu powiem mu prawdę. Ja chcę teraz być tylko przy tobie. Zrozumiałam, że i tak czułam pustkę bo ty jej nie wypełniałaś... ukochana.
Powiedziała zbliżając się do niej coraz bliżej i bliżej jednak zatrzymała się i odgarnęła włosy do tyłu odchylając szyję. Przechyliła odrobinę głowę.
- Wypij. Proszę.
Powiedziała i przyłożyła dłoń do jej serca patrząc teraz w jej oczy. Chciała ją poczuć... chciała, aby wiedziała, że dla niej zrobi teraz wszystko.
Powrót do góry Go down
Lilianne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t929-lilianne#8860 http://vampireknight.forumpl.net/t943-lilianne
Zarejestrował/a : 17/02/2013
Liczba postów : 210


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Czw Paź 17, 2013 10:03 pm

W zasadzie nie chodziło jej o upijanie się, lecz chciała po prostu spędzić wieczór na pogawędce i wspomagaczu humoru. Ponadto uwielbiała wino, bo było smaczne. Tyle, że nie mogła pić go często, bo na dłuższą metę jej nie podchodziło i nudziło się. Według niej najlepszym trunkiem była właśnie whisky z lodem. Z podziwem lustrowała jej śliczną buźkę, a od czasu do czasu ciało. Nie ukrywała, że również pociągała ją fizycznie, ale nie chciała wyjść na osobę, której zależy tylko na jednym. Poza tym rozmowa była sympatyczna i nie chciała jej póki co za szybko przerywać. El należała do tych czułych i rozkosznych.
- Rozumiem. Cieszę się, że już jesteś pewna swojej decyzji. I nie mogę nadal uwierzyć, że jesteś ze mną. Chyba nigdy wcześniej nie byłam bardziej szczęśliwa - pocałowała ją w policzek. Słowa jasnowłosej kompletnie ją zaskoczyły. Początkowo nie chciała gryźć, ale postanowiła pokazać jej, że jest kobietą zdecydowaną i nie trzeba jej dwa razy powtarzać. Zatem subtelnie objęła ją dłonią w pasie, zaś drugą odgarnęła włosy z lewej strony jej szyi. Wysunęła kły analizując raz jeszcze. Nigdy jeszcze nie zażywała ludzkiej krwi gryząc człowieka. Czy będzie mogła się pohamować? A jak jej zasmakuje? Szybko odrzuciła myśli na bok wsuwając delikatnie kły w jej skórę. Wzięła kilka łyków, by posmakować i szybko się oderwała. Czuła jak pali ją gardło. Smaczne... Chwilę walczyła ze sobą, aby nie wbić sie ponownie. Ścisnęła jej dłoń może nieco za mocno i odetchnęła.
- Jesteś kochana... Masz niezwykłą krew- zamruczała z zadowoleniem.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Czw Paź 17, 2013 10:12 pm

Może nie od razu się upijać, ale alkohol przynajmniej w jakimś stopniu pomagał się zrelaksować i każdemu po nim lepiej się mówiło. A co do ciała jej kobiety. Również była kusząca. Tez nie chciała wyjść na kogoś kto szybko coś podejmie po za tym wolała aby to wszystko potoczyło się samo. Czułość i namiętność. Patrzyła na jej śliczną twarz. Jak mogła wcześniej nic nie zauważyć. Jednak milczała, gdyż czekała na jej decyzje. Co powie, a może nie będzie chciała. jednak poczuła jak ją obejmuje i zbliża się do jej szyi. Chyba się wahała lecz po chwili poczuła delikatny ból. Nie zrobiła tego mocno myślałam, ze bardziej boli, ale jednak poczuła tylko chwilowy ból i ja upływała z niej krew. Jęknęła podczas tej czynności, ale po chwili towarzyszka już skończyła. Z jej śladów pociekła się krew. Elena spojrzała w jej oczy. Widziała w nich, że chciała by więcej, a może czegoś się obawiała?
- Pij moją krew kiedy tylko chcesz. Nie bój się. Ufam Ci i wiem, że mi krzywdy nie zrobisz.
Powiedziała łapiąc w swoją dłoń jej podbródek i przegryzła swoimi zębami mocno wargę aż trochę wypełniła się krwią i pocałowała ją namiętnie. Chciała dać jej jeszcze siebie.
Powrót do góry Go down
Lilianne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t929-lilianne#8860 http://vampireknight.forumpl.net/t943-lilianne
Zarejestrował/a : 17/02/2013
Liczba postów : 210


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Czw Paź 17, 2013 10:37 pm

Nie, drugi raz nie zamierzała tego robić. Dziwnie się czuła zadając ból dziewczynie. I nawet jeśli to faktycznie prawie nie było odczuwalne to ona nadal miała w pamięci moment, kiedy została przemieniana w wampira i w ten sam sposób ktoś wbijał jej swoje kły w ciało. Nie podobało jej się to, dlatego nigdy nie ugryzła człowieka. Aż do teraz... Tyle, że w tym przypadku spotkała się z zachętą, co było dla niej w tym wszystkim najbardziej dziwne. Skinęła głową na jej słowa bujając się na boki i w ten sposób trykając dziewczynę. W końcu dźgnęła ją w bok jak na wampira przystało - bardzo szybko, wręcz niezauważalnie. Usiadła po turecku, po czym udawała, że nic nie wie o tym haniebnym czynie. Wyszczerzyła się jedynie do siebie. Tak, teraz przyszła pora na zaczepny, zawadiacki humor. Dopiła szybko wino, gdyż nie chciała się z nim bawić cały wieczór. Zawsze mogła sobie dolać jeśli jej się zechce i zatęskni.
Zaraz to do główki przyszedł jej szatański pomysł, toteż zgrabnym, zwinnym ruchem zdjęła ręcznik z El. Zerwała się na równe nogi wywijając nim w powietrzu jak lasso. Jeśli chciała go odzyskać niestety musiała zmierzyć się w ganianego z wampirem. A to nie lada sztuka!
- No co jest? Ruszaj cztery litery!- uniosła zadziornie brew trwając w tym swoim nietypowym humorze. Niestety głupawka często jej się udzielała. Ale chyba nie miała jej tego za złe, prawda?
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Pon Paź 21, 2013 6:57 pm

Hmm czy można to nazwać bólem? Raczej nie. Elena właściwie nie cierpiała, można powiedzieć, że odczuła jakby ktoś wbijał jej w ciało małą igłę. Nie było tak tak złe jak myślałam. Z czasem mogło by to się nawet wydać przyjemne. Elka sama wiedziała co robi i jakie decyzję podejmuje. Chciała to poczuć i wreszcie jej się to udało. Prawdopodobnie gdy Naven to zobaczy dostanie szału i pomyśli, że została przemieniona, ale tak naprawdę miała to gdzieś. Odgarnęła włosy do tyłu.
- Następnym razem ja gryzę.
Uśmiechnęła się do niej delikatnie i puściła jej oko. Oj chyba nie żartowała wcale. Ugryzie ją i nie będzie się spodziewała kiedy, co jak i gdzie. Nawet nie poczuła tego ugryzienia. Zdziwiła się, ale po chwili uśmiechnęła do niej i pstryknęła ją delikatnie w nos. Również dopiła swój alkohol. Zamierzała coś powiedzieć gdy ta zdjęła z niej ręcznik i została bez niczego. Elena zrobiła się różowa na twarzy i wstała momentalnie. Zakryła dłonią kobiecość, a drugą piersi. Spojrzała na nią unosząc jedną brew w górę.
- O nie. Nie daruje ci tego!
Powiedziała do niej. Podeszła do niej i przyległa do nie swoim ciałem unosząc ręce do góry próbując odebrać ręcznik. Była zbyt niska w sumie, ale dawała radę.
Powrót do góry Go down
Lilianne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t929-lilianne#8860 http://vampireknight.forumpl.net/t943-lilianne
Zarejestrował/a : 17/02/2013
Liczba postów : 210


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Pon Paź 21, 2013 7:55 pm

Zaśmiała się melodyjnie pod nosem, chociaż można było mieć nieodparte wrażenie, że włożyła w to nieco jadowitości. Uniosła wysoko brew spoglądając na nią z niedowierzaniem oraz teatralnym politowaniem. - Jasne. Akurat Twoje kiełki mi coś zrobią. Choć jakby się nad tym zastanowić... Nie mam nic przeciwko, możesz gryźć. Kto wie, być może okaże się to całkiem przyjemne- ukazała idealnie białe i równe ząbki w zawadiackim uśmiechu eksponując przy okazji pokaźne kły jak na wampira przystało. Co do drugiej kwestii to Eleonora nie była wcale dużo niższa od wampirzycy. Zaledwie dwa, może trzy centymetry. Gdyby podskoczyła na pewno udałoby jej się odebrać jej ręcznik. Oczywiście, gdyby Lil dała jej fory. W przeciwnym razie jasnowłosa mogłaby sprawnie uciec, albo zagrać w inny sposób. W końcu miała przewagę pod wieloma aspektami.
Salwa śmiechu ponownie wydobyła się z jej ust.
- Taak? No popatrz! Ciekawe w jaki sposób mnie ukarzesz skoro w tym momencie jesteś bezbronna- dziabnęła ją delikatnie w ucho. Jeszcze zapewne by się podroczyła jednak widząc pewne skrępowanie kobiety postanowiła odpuścić. Okryła jej ramiona ręcznikiem powracając na kanapę. Tym razem położyła się wygodnie machając nogami w powietrzu oraz kierując swoje szkarłatne spojrzenie na sufit. Ręce podłożyła pod głowę wzdychając z zadowoleniem. Piękny dzień, a w dodatku zapowiada się równie cudowne życie. Lepiej nie mogła sobie tego zaplanować. - Chcesz masaż?- zagadnęła ni stąd ni zowąd. Może miała ochotę na większą dawkę relaksu?
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Pon Paź 21, 2013 8:02 pm

Oh przecież nie tylko wampirze kiełki mogą gryźć prawda? Elenka chętnie dziabnęła by ją tam u ówdzie, ale na razie była grzeczną dziewczynką. Może i by jej się udało odebrać ręcznik, ale Lil i tak miała przewagę prawda? Próbowała odebrać swój ręcznik, ale niestety chyba na próżno. Oj ona jej jeszcze pokaże! Skrępowana? Raczej zawstydzona, ale jednak chyba jej sie podobały takie zagrywki z jej strony. I kto by pomyślał, że te dwie przyjaźniące się osóbki połączy coś więcej? Miłość... tak to się nazywa. Gdy już odzyskała ręcznik przywiązała go sobie dokładnie i podeszła do Lilianne dłonią przejeżdżając po jej nodze. Najpierw od kostki, potem po kolanku i ana koniec po udzie. Czuła do niej miętkę. Czuła bardzo dużo. Miała dość tych facetów, którzy myślą tylko jednym. Gdy usłyszała o masażu uniosła brew do góry i usmiechnęła się delikatnie.
- Tak.
Powiedziała to czułym i subtelnym głosem w kierunku do niej. Usiadła na skrawku łózka odgarniając wszystkie włosy na jeden bok. Myślała również o zmianie wyglądu. Krótsze włosy, inny kolor.
Powrót do góry Go down
Lilianne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t929-lilianne#8860 http://vampireknight.forumpl.net/t943-lilianne
Zarejestrował/a : 17/02/2013
Liczba postów : 210


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Pon Paź 21, 2013 10:47 pm

Ależ oczywiście, że tak. Tyle, że wampirze kły wyrządzały o wiele większe szkody. No, ale tak jak już wspominała mogłoby być to nawet przyjemne z jej strony. Uśmiechnęła się błogo, kiedy kobieta zaczęła delikatnie ja myziać. To znacznie lepsze niż cokolwiek. Ta subtelność płynąca z jej strony była nie do opisania. Skoro jasnowłosa zgodziła się na kolejną dawkę relaksu to wyśmienicie. Wobec tego zwlokła się z kanapy sięgając po specjalnie przygotowane olejki zapachowe. Popchnęła El delikatnie tak, aby leżała wygodnie na brzuchu. Zaczęło robić jej się ciepło, a ponadto chciała, żeby było jej wygodniej, toteż zdjęła gorset zostawiając na sobie jedynie skąpy stanik natomiast spodenki pozostały nieruszone. Nalała nieco olejku na dłonie wolno go rozcierając. Zaraz potem zaczęła dogłębnie, wolno, miarowo, dokładnie masować kobietę. Nie pierwszy jej masaż, dlatego na pewno nie będzie narzekała na amatorstwo.
- Kocham Cię lisie- rzekła z czułością, ale i z nutą śmiechu w głosie. El była wstydliwa, a zarazem przeszła metamorfozę do uwodzącej, zadziornej, pewnej siebie i swoich wartości kobiety. Oczywiście podobało jej się to, dlatego nie bez powodu pozwoliła sobie na pieszczotliwie określenie "lis". Kojarzyła jej się z taką kokieteryjną, przebiegłą lisicą.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Pon Paź 21, 2013 11:04 pm

Oh czyżby było jej tak dobrze? Jak miło. Elena mogła by a miziać wszędzie gdzie tylko by chciała. Miała ochotę również wtulić się w jej ramiona i powiedzieć, jak bardzo za nią tęskni i ją kocha. Czuła, że to jest to i jak jej było dobrze z ta kochana osóbką. Wcale jej nie przeszkadzało, że była wampirem. Nie miało to znaczenia. Wiedziała, że Lilianne to cudowna kobieta tylko trzeba o nią zadbać. A po za tym przydał by się jej relaks, dawno go nie miała. Zgodziła się na masaż bo wręcz je lubiła. Gdy już tak leżała przymknęła delikatnie oczy. Poczuła jak delikatna dłoń jej kochanej Lil masuje jej ciałko. Czuła ciepełko na dodatek. To było takie przyjemne, że po prostu Elena zamruczała. Potrzebowała tego odpoczynku
- Bosko...
Powiedziała rozpływając się z rozkoszy. Wiedziała na czym się zna jej towarzyszka. No cóż... Elena gdy zniknęła nauczyła się trochę i zmieniła się. Trochę bardziej ostrzejszy charakterek, ale serce chyba to samo. Nawet miała te swoje zawstydzanie.
- Czy... zostaniesz moja na zawsze?
Delikatnie się zarumieniła.
Powrót do góry Go down
Lilianne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t929-lilianne#8860 http://vampireknight.forumpl.net/t943-lilianne
Zarejestrował/a : 17/02/2013
Liczba postów : 210


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Pon Paź 21, 2013 11:37 pm

Lil również przy tym niesamowicie się odprężała, toteż zapewne nieprędko skończy. O ile sama El nie zechce tego skrócić. Tak czy inaczej zjechała od ramion i karku nieco w dół masując okolice krzyża. To świetny sposób na rozluźnienie mięśni, które przecież na co dzień są bardzo napięte, chociaż nie każdy jest tego świadomy. Uśmiechnęła się do siebie sentymentalnie. Nie pamiętała kiedy ostatni raz tak dobrze działo się w jej życiu. Przeważnie każdy bliski znikał po jakimś czasie. Nawet córka nie dawała znaku życia, pomimo tego że była z nią emocjonalnie bardzo związana. Ale zupełnie inny rodzaj więzi był pomiędzy nią, a jasnowłosą. To również intensywne uczucie jednak inne... Tak czy inaczej wiedziała, że El nie zniknie bez wyjaśnienia z jej życia, że od teraz wszystko się zmieni, a ta będzie przy niej trwać i tak samo w drugą stronę. Nareszcie czuła się kochana i potrzebna. Oby się to nigdy nie zmieniło.
Przygryzła zadziornie jej ucho chcąc trochę podroczyć się z kobietą. Wampirzyca w końcu miała swój temperament, który musiał się ujawniać. Lil to istna mieszanka wybuchowa, ale niezwykle burzliwa, kochająca. Dodając do tego upartość, żelazne zasady, jadowitość i przebiegłość. Tyle, że Eleonorze pokazywała się z zupełnie innej strony. Na jej pytanie uśmiechnęła się subtelnie, po czym pogładziła ją po szyi, a potem w to samo miejsce musnęła wargami. - Jasne, że tak. Jestem Twoja, a Ty moja. Ale jeśli kiedykolwiek zechcesz mnie zostawić... Nie daruję Ci tego- dodała kojącym głosem, ale mówiła naprawdę poważnie. Nie pozwoli, aby jeszcze raz ktoś ją w ten sposób zranił.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Wto Paź 22, 2013 6:15 pm

Skrócić? Wielce można w to wątpić. Była spięta przez ostatnie dni, zero spokoju ciągle jakieś niebezpieczne akcje czy nawet sytuacje. Chciała tylko od tego odpocząć, odprężyć się w końcu. Nie mogła z nim czuć się swobodnie ciągle musiała być czujna i uważać na swoje życie. A tutaj? A tutaj tylko mogła odnaleźć spokój. Przy niej. Dlaczego wcześniej o tym nie pomyślała? A to głupia. Jej delikatne dłonie, czuła je na swoim ciepłym ciele. Każde jej dotknięcie sprawiało, że na jej ciele przechodziły ją dreszcze. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie chciała już wracać do tamtych chwil. Chciała zostać tutaj. Z nią. Wampir i człowiek. Kto by pomyślał. Oh córka... oczywiście Elena nic o niej nie wiedziała, ale Lilianne powie jej gdy będzie gotowa. Właściwie sama chciała by mieć dziecko, ale jak na razie chyba jest za młoda na matkę. Nie opuści jej. Nie zostawi. Poczuła jej ząbki na swoim uchu i jęknęła cicho. To było miłe uczucie. Jej ciało lekko przy tym drgnęło. Przez chwilę milczała i przymknęła oczy.
- Po co miała bym zostawić taką istotę jak ty? Nie Lilianne... To ja Ci nie dam odejść.
Powiedziała zamykając delikatnie oczy.
Powrót do góry Go down
Lilianne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t929-lilianne#8860 http://vampireknight.forumpl.net/t943-lilianne
Zarejestrował/a : 17/02/2013
Liczba postów : 210


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Wto Paź 29, 2013 5:18 pm

Ona również dostatecznie szybko nie wpadła na to, aby zacząć skuteczniej kręcić się w wokół tej kobiety. Chociaż z drugiej strony nie była w stanie wszystkiego przewidzieć. Raczej od zawsze starała się w sobie stłumić fakt, że może ją ciągnąć do tej samej płci. Tak czy inaczej przytrafiło się jej coś najpiękniejszego jak sądziła. Miała ogromną nadzieję, że się na tym nie zawiedzie. Ponadto wątpiła, by Elena była w stanie tak po prostu złamać jej serce. Tymczasem uśmiechała się do niej szeroko, ale z uczuciem. Po jej słowach już była pewna, ze tak między nimi musi już pozostać. Jednak na moment mina jej zrzedła i spojrzała na nią wymownie. - Ale... Tak naprawdę nawet nie zapytałam czy kiedykolwiek planowałaś rodzinę. Bo logiczne jest, że ja Ci jej nie zapewnię... Chyba, że chciałabyś adopcji, a to nie to samo co własne- mruknęła jakby faktycznie zaczynało do niej docierać to, co przed chwila powiedziała. A jeśli zechce odejść, bo kiedyś stwierdzi, że jednak chce zostać matką, że należy się w końcu ustatkować, ponieważ to tylko jednorazowe zauroczenie? mim oto szybko puściła w niepamięć swoje słowa, po czym pchnęła pewnym ruchem kobietę na łóżko i poczęła wodzić końcówką języka po jej ciepłej szyi.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia http://vampireknight.forumpl.net/t3451-eleonora#74303 http://vampireknight.forumpl.net/t946-mieszkanie-eleny
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 500


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Wto Paź 29, 2013 5:37 pm

Elena nigdy również nie wpadła by na to, aby zrodziło się nią, a Lilianne uczucie, którego nie wszyscy mogli by zrozumieć i uznać za stosowne. Nie każdy odbierał to dobrze, ale właśnie w tej chwili i w tym momencie ona miała gdzieś zdanie innych. Liczyła się teraz tylko ona. Fakt mogło być to nie fer do Navena, ze od tak go rzuciła, ale uraza była silna nie była w stanie już z nim być. Może jednak trwało między nimi coś takiego jak tylko zauroczenie? Kiedy ją poznała była nią w jakiś sposób zafascynowana, ale wcześniej również niczego w niej nie dostrzegała więcej niż przyjaźń. Była zbyt łatwowierna i głupiutka. Oh Lil zawróciłaś jej w głowię. Słysząc jej słowa zmarszczyła brwi delikatnie i zamyśliła się na moment.
- A czemu sądzisz w ten sposób kochana?
Popatrzyła uważnie prosto w jej piękne oczy. Zdziwiło ją jej pytanie. A wiec myślała może coś w rodzaju o rodzinie? Elena zastanowiła się przez chwilę nad tym co usłyszała. Faktycznie, że z kobietą nie stworzy takiej rodziny jakby chciała i nie będzie mogła z nią mieć dzieci, ale przecież są również inne sposoby na to.
- Kochana, rozumiem, że związek z kobietą wiąże się nie tylko z plusami, ale również i minusami. Fakt, że nie założę rodziny...
Przerwała na chwilę i ujęła w dłoń jej podbródek lustrując ją wzrokiem. Ta kobieta wywołała w niej skrywane uczucia i wiedziała sama dobrze na co się decyduje. Poczuła jak upada, a ona sama liże jej ciałko. Na jej twarzy pojawiły się delikatne rumieńce lecz po chwili w końcu otworzyła swe usta.
- ... ale nie opuszczę kobiety, która sprawi, że każdy dzień będzie miał sens, która od początku prawdopodobnie żywiła do mnie mocne uczucia... przecież są inne metody na ciąże. In vitro na przykład kochana.
Powiedziała tuląc ją po prostu do siebie. Cóż,  ale czas naglil i juz musiała iść.  Po całowała w policzek Lili i przepraszajacym wzrokiem wyszła z mieszkania.

Z.T


Ostatnio zmieniony przez Eleonora dnia Czw Cze 05, 2014 10:46 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Sob Lis 09, 2013 3:45 pm

Młoda wampirzyca wracała powoli do swojego domku. Bez trudu otworzyła drzwi do apartament. Za nią wszedł jej słodki towarzysz, a drzwi trzasnęły głośno, zamykając się. Stuk, stuk, stuk młode nóżki kierowały się w stronę pokoju, gdzie jej mama rozrabiała z inną dziewczyną. Nos psiaka również wyczuł ludzki zapach, który nie spodobała mu się. Pierwsze co, więc zrobił, to skoczył na kobietę, szczekając nad jej głową, niebezpiecznie głośno. Ciężkie ciało uciskała no kobietę, a ślina skapywała na jej ciało.
-Mamo, bawisz się jedzeniem? -z słodki ust Nat wydobyły się te słodkie i delikatne niczym aksamit, pozbawione uczucia słowa. Czerwone oczy wpatrywały się przez chwilę w cały obrazek.
-Do nogi~! -pies zaskomlał i stanął obok niej, zostawiając na ciele człowieka kilak zadrapań.
- Nie martw się ona i tak skończy jako posiłek, inkubator krwi lub zabawka. -westchnęła odchodząc do swojego pokoju. Szybko przebrała się i wyszła.

zt
Powrót do góry Go down
Lilianne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t929-lilianne#8860 http://vampireknight.forumpl.net/t943-lilianne
Zarejestrował/a : 17/02/2013
Liczba postów : 210


PisanieTemat: Re: Apartament Lilianne & Natalie   Pon Cze 16, 2014 10:27 pm

Westchnęła ciężko, gdy El gdzieś już spieszyła. Ciekawe co ją mogło tak gonić skoro nic pożytecznego i tak nie robiła. Leżała jeszcze jakiś czas zastanawiając się czy ta relacja ma jakiś większy sens. Doskonale wiedziała, że nie zazna spokoju w życiu tak prędko, o ile w ogóle kiedykolwiek. Najwyższa pora, żeby wszystko sobie poukładać. Na chwilę obecną potrzebowała wyrwać się w tych czterech ścianach, w których przesiedziała zdecydowanie zbyt długą ilość czasu. Wygrzebała się spod pościeli rozglądając się uważnie po pomieszczeniu. Wszystko było zagracone, dlatego pierwsze co zrobiła to zadzwoniła po firmę sprzątającą. Nie chciała marnować czasu na takie bzdety. Wyjęła świeże ubrania, po czym doprowadziła włosy do jakiego takiego ładu. Zatrzasnęła za sobą drzwi wejściowe, po czym skierowała swe kroki w dobrze znane strony.
[zw]
Powrót do góry Go down
 
Apartament Lilianne & Natalie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Apartament na piątym piętrze
» Apartament Samuru.
» Apartament O.A
» Apartament kotleta.
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: