IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Ulepimy dziś bałwana?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1491


Ulepimy dziś bałwana? - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ulepimy dziś bałwana?   Ulepimy dziś bałwana? - Page 2 EmptySob Sie 10, 2019 2:07 am

Choroba, choroba... wsłuchując się w słowa dziewczynki, miał naprawdę zagubiony wyraz twarzy. Niespecjalnie rozumiał ideę tego, a same wyjaśnienia sprowadzały się do tego, że uznał to za głupie i nielogiczne. Głupie, ponieważ nagle osoba czuje się nagle źle i zaczyna jej wszystko dolegać. Nielogiczność natomiast widział w tym, że komuś mogło być zarówno zimno, jak i ciepło. No bo jak to można czuć na raz dwa odmienne stany? Mogło być albo ciepło, albo zimno, i tyle! Shiro nie przedstawił jednak na głos własnego poglądu na tą sprawę. Jedynie wyglądał na całkowicie naburmuszonego z tego powodu, że skoro nigdy się tak nie czuł, to na pewno było coś z nim nie tak. I tak... całkowicie nie brał teraz pod uwagę, że różnica mogła tkwić w tym, że był wampirem.
- Szafa to zło. Nikt nie powinien tam być - odpowiedział jej cicho. Nie był zły? Naprawdę? Więc dlaczego był tam zamykany? Czerwonowłosy nie potrafił zrozumieć tego faktu. Nie rozumiał również wiele spraw, chociażby naciskania dorosłej na jego osobę. To wszystko kumulowało się w nimi, nieuchronnie kierując ku tragedii...
... na którą jeszcze nie nadszedł czas.
- Dziękuję, Nea. Jesteś bardzo miła - wypowiedział te słowa, nie odwracając się jednak w stronę dziewczynki. Nie chciał, by widziała, że w jego oczach pojawiły się łzy. Miał wrażenie, ze zrobiłoby mu się całkowicie głupio, gdyby miała okazję je zobaczyć... co też oczywiście skończyłoby się na całkowitym zaprzeczeniu, że cokolwiek takiego miało miejsce.
- Um, dobrze. Chcę zobaczyć twój pokój - zadeklarował się, przecierając zarazem trochę oczy, by pozbyć się śladów tego, że jeszcze nie tak dawno prawie by się rozpłakał. Oby dziewczynka nic nie zauważyła!
Co do aktualnej sytuacji... o ile lepienie bałwanka było zabawne, o tyle kolejna kwestia wzbudziła w wampirku niepokój. No właśnie, dlaczego nie było mu zimno... odpowiedź... na to musiała być jedynie jedna!
- Ponieważ nagrzałem się wcześniej! - odparł z dumą w głosie, że znalazł w końcu rozwiązanie na ten tajemny problem. - Skoro się nagrzałem, to katar i kaszel nie mogą mi nic zrobić. I to dlatego nadal jest mi ciepło - nie, nie, bycie krwiopijcą wcale nic do tego nie miało... No, dla niego zdecydowanie nie. - Więc teraz Nea może nagrzać się w spokoju.
Pozostawił swoja kulkę w spokoju i zaczął rozglądać się za jakiś samotnym patykiem.
- Dobrze. Chciałbym - rzekł wesoło. - Mogę wziąć twoją kulę? - jeśli nie wyraziła sprzeciwu, wziąłby ją ostrożnie do dłoni i położył na swojej, upewniając się, że nie zniszczy się albo nie spadnie nagle. Dopiero po zapewnieniu samego siebie, że nie zniszczy się tak łatwo, powrócił do szukania gałęzi. Przecież były tu drzewa, musiała jakaś spaść!
No i rzeczywiście daleko nie musiał szukać.
Odszedł kilkanaście metrów dalej, znajdując się pod jednym z drzew i grzebiąc gołymi dłońmi w śniegu przez pewien moment, by wygrzebać patyk, o długości jego przedramienia. Ze znaleziskiem powrócił do koleżanki.
- Ne, nada się? - spytał się ją o opinię. - Jako jego rączki?

_________________

Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Powrót do góry Go down
Nea

Nea

http://vampireknight.forumpl.net/t3946-nea-delacroix http://vampireknight.forumpl.net/t4113-nea http://vampireknight.forumpl.net/t4294-nea#94388 http://vampireknight.forumpl.net/t3948-nea
Zarejestrował/a : 08/09/2018
Liczba postów : 203


Ulepimy dziś bałwana? - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Ulepimy dziś bałwana?   Ulepimy dziś bałwana? - Page 2 EmptyPon Sie 12, 2019 11:27 pm

Nea z zapałem kiwnęła głową, pociągając zatkanym nosem.
Nikt! – zgodziła się. – A zwłaszcza ktoś taki jak ty. Bo Shiro też jest miły. Najmilszy – powiedziała, aczkolwiek nie precyzując, w jakiej grupie miałby niby być najmilszy. Nea w końcu wielu rówieśników nie znała. – Jestem pewna, że mama też to powie, gdy jej się pokażesz. Ja sama jej opowiem, że twoja ciocia jest niemiła i że opowiada bzdury – trajkotała dziewczynka, turlając ciągle drugą kulę, która miała posłużyć za tułów bałwanka.
Zaczęła wtłaczać ją na pierwszą dużą kulę, ulepioną przez Shira. Trudno jej było manewrować, bo co chwilę kichała i kaszlała, ale na szczęście chłopiec przyszedł z pomocą. Z ulgą podała więc mu kulę, nie kryjąc jednak zdziwienia na jego poprzednie słowa.
Ojej… czyli jeśli człowiek odpowiednio długo się nagrzeje, to potem może biegać długo po śniegu bez ubrania? – spytała, rozdziawiając usta. – I nie jest mu zimno? Nie miałam o tym pojęcia! Następnym razem powiem mamie, że nagrzałam się pod kołdrą – powiedziała z dumą, wciskając kamyczki, jakie wokół znalazła, w śnieżne kule. Bałwan coraz bardziej zaczynał przypominać bałwana!
Kiedy Shiro poszedł szukać patyków, Nea ulepiła szybko jeszcze jedną, ostatnią i najmniejszą kulę. Z szerokim uśmiechem położyła ją na samej górze. Odeszła parę kroków i z zadowoleniem spojrzała na bałwanka.
Tak! – powiedziała wesoło do chłopaka i wzięła od niego jeden patyk, aby skonstruować lewą rękę. – Jeszcze… tylko nos… – Jako oczy i usta włożyła małe kamyczki.
Po krótkim czasie wypatrzyła jakąś szyszkę. Podbiegła do niej w podskokach, aby się przy okazji zagrzać, a potem wcisnęła ją bałwankowi w twarz… i gotowe!
Jest piękny! – Aż klasnęła w dłonie okute rękawiczkami. Spojrzała na Shiro. – Będę musiała przyprowadzić tu mamę, aby jej go pokazać. – Zakaszlała znowu i rozejrzała się wokół. – Shiro, czy idziemy już na herbatkę? Jestem głodna, mama ma obiad… – powiedziała cicho, szurając nóżkami.
Nie dodała, że czuła się coraz gorzej, bo nie chciała już chłopczyka martwić swoim stanem. Jej zaproszenie nadal jednak wisiało w powietrzu – Shiro mógł spokojnie się z nią udać do domu na ciepłą herbatę i tak zakończyć ten wesoły dzień.

_________________


Ulepimy dziś bałwana? - Page 2 Nejkak10


Japoński: #cc99ff
Francuski: #90d2d0
Powrót do góry Go down
 
Ulepimy dziś bałwana?
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: