IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Rodziny Kousuke

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Dom Rodziny Kousuke   Pią Lut 01, 2013 6:41 pm

Dom położony jest na jednej z ulic, gdzie znajdują się sąsiednie domki prawie jeden obok drugiego, ogrodzone różnego rodzaju płotem. Ten z kolei otoczony jest ozdobnie ułożonymi prętami, przy których rosną bukszpany tworząc zielony żywopłot.
Wnętrze domu posiada średniej wielkości kuchnię z jadalnią o barwach ścian brzoskwini, zaś brązowych mebli. Łazienkę w kolorze morza oraz duży salon zachowany w stylu marokańskim. Upodobania żony Williama - Sabriny.
Na piętrze korytarz prowadzi do czterech pokoi, gdzie to każdy z domowników zajmuje. William z Sabrina jeden z większych. Ich dzieci mają swój własny kącik. Jedynie córki pokój został zwolniony z powodu jej wyprowadzki dwa lata temu. Obecnie stoi pusty. Syn kształcąc się dalej, pozostał z rodzicami.
Ogród w większości prezentuje się zielenią. Jedynie w pobliżu domu sadzane są kwiaty.
Rodzina ta posiada także psa rasy Coliie, przypominającego niczym Lessie.
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Kousuke   Pon Lut 11, 2013 10:06 pm

Droga z lotniska nie była zbyt daleka, ale warunki na drogach momentami bywały utrudnione przez jakieś wykopy, bo rury zamarzły, albo przez stłuczki, bo jakiś kierowca nie wyhamował. William zatem bezpiecznie dowiózł bratanicę do swojego domu. Wysiadł wcześniej by otworzyć bramę i wjechać do środka. Po czym wysiadł i ją zamknął. Dało to znak dla Victorii, że są na miejscu. Z bagażnika wyjął jej bagaż i zamknął później samochód, kiedy i ona wysiadła. Zaprowadził ją do drzwi wejściowych, które otworzył kluczem. Przez drogę trochę sobie porozmawiali, więc podróż nie minęła nudno.
- Sabrino, już jesteśmy.
Poinformował żonę, która wyłoniła się z kuchni, w uśmiechem na twarzy.
- To dobrze. Obiad niedługo będzie gotowy.
Poinformowała męża, zaś zaraz postanowiła się przywitać z bratanicą męża.
- Witaj w domu. Jak minęła podróż?
Spytała ciepło, pozwalając im obojgu się rozebrać z wierzchnich ubrań. W między czasie do przedpokoju wbiegł ich pies wesoło szczekając, obwąchał dziewczynę, jakoby sprawdzał czy można jej ufać czy nie.
Powrót do góry Go down
Katherine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t896-victoria#7556
Zarejestrował/a : 19/01/2013
Liczba postów : 165


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Kousuke   Pon Lut 11, 2013 10:22 pm

Przejażdżka z lotniska do domu wujka nie trwała wyjątkowo długo. W porównaniu z korkami panującymi w Londynie, w zasadzie trwała króciutko. Victoria spędziła większość czasu na oglądaniu okolicy, przyglądała się miastu, ludziom, wszystko było obce. Porozmawiała także trochę z wujkiem na temat jej podroży, jednak wiedziała, że na poważniejsze sprawy przyjdzie jeszcze czas. W końcu została wezwana do Japonii z powodu problemów z tutejszymi wampirami, podobno było ich tutaj bardzo wiele i do tego miały niezłą władzę. W Anglii raczej wolały trzymać się na uboczu, a tamtejsi łowcy nie mięli dużo do roboty, tak więc Victoria dużo czasu spędziła we Francji. Cóż tak to już z nią było, że nie potrafiła usiedzieć na jednym miejscu.
To ojciec uczył ją podstaw walki, dlatego odziedziczyła po nim wiele cech, choćby to, że należy atakować jako pierwsza, dlatego tak pchała się w różne niebezpieczne miejsca. Była młoda, chciała się wykazać, coś zmienić i przede wszystkim pomóc.
W końcu dotarli na miejsce, więc dziewczyna wyskoczyła z auta, narzucając na górę kurtkę i opatuliła się szczelniej szalikiem. Na dworze było paskudnie zimno. Chyba nigdy nie będzie w stanie przyzwyczaić się do tej prawdziwej zimy. Weszli do domu, a tam przywitała ich bardzo pogodna i ciepła kobieta, jedna z tych, którym od razu dałoby się zaufać. Victoria od razu poznała ciotkę Sabrinę, była dokładnie taka, jaką ją sobie wyobrażała.
- Witaj ciociu.
Powitała ją, ściągając z siebie wierzchnie ubrania. W domu panowała miła atmosfera i dało się wyczuć zapach dobrego obiadu, co tylko sprawiło, że Victoria nieźle zgłodniała.
- Jestem trochę zmęczona, ale miło spędziłam czas. Cieszę się, że już jestem na miejscu.
Powiedziała uśmiechając się do kobiety. Podziękowała jeszcze wujkowi za wniesienie bagażu. Zabawi w tym domu jeszcze przez jakiś czas przynajmniej do póki nie znajdzie sobie własnego mieszkania. Michael, jej ojciec, dał jej odpowiednie środki na utrzymanie, znała język, więc nie powinno z tym być większych problemów. Zawsze mogła się jeszcze zgłosić do agencji, ale wolała tego uniknąć. Chciała poradzić sobie sama, jednak jedną czy dwoma nocami spędzonymi w tym ciepłym domu nie pogardzi.
Widząc nadbiegającego pieska uśmiechnęła się lekko. Poczekała aż ten obwącha jej nogi i w końcu ostrożnie schyliła się do niego głaszcząc miękkie futerku koło uszu zwierzaka. Vicki uwielbiała zwierzęta.
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Kousuke   Pon Lut 11, 2013 11:21 pm

- Cieszę się że już jesteś. - Dodała kobieta i zaraz jednak musiała wrócić do kuchni by przypilnować smażące się kotlety i gotujące ziemniaki.
William wziął jej bagaż i wskazał drogę na górę.
- Dostaniesz wolny pokój Voletty. Możesz mieszkać tu tak długo jak chcesz. - Zapewnił ją, by czuła się tutaj jak u siebie. Po co jej jakieś mieszkanie w mieście, którego nie zna skoro ma rodzinę od strony ojca? William zapewnił brata, że da młodej dach nad głową, o co się martwić nie powinien.
Zaprowadził dziewczynę do pokoju swojej córki. Był bardzo przytulny jak dla każdej typowej dziewczyny. Gdy wyszła za mąż wyprowadziła się do chłopaka, z którym ma już pierwsze dziecko. Miłą niespodziankę mu przekazała w dniu jego urodzin.
- To będzie teraz Twój pokój. Odpocznij po podroży. Jak obiad będzie gotowy to Cię zawołamy.
Zostawił torbę w pokoju i wyszedł na dół by zająć się psem i napełnić mu miskę. Przy okazji także pomoże żonie w przygotowaniu nakrycia do stołu.
Powrót do góry Go down
Katherine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t896-victoria#7556
Zarejestrował/a : 19/01/2013
Liczba postów : 165


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Kousuke   Wto Lut 12, 2013 1:16 am

Miło było poznać jakaś większą część rodziny. Od śmierci matki i siostry został jej tylko ojciec i to on stanowił jej jedyną podporę. Dla Victori była to szansa na rozpoczęcie nowego, lepszego życia. Teraz powinna przedstawiać się jako Katherine Pierce, takie imię i nazwisko figurowało w jej aktach jak i na dowodzie osobistym. Każdy łowca miał jakaś swoją przykrywkę, jeśli był sprytny i miał bezpośredni kontakt z wampirami, bo po co ryzykować? Dziewczyna przywykła już do ciągłej zmiany miejsca zamieszkania czy też innego imienia nazwiska, wieku. Czasami zastanawiała się, czy przydzielone jej osobowości i same osoby nie są bardziej podobne do niej samej niż jej prawdziwe imię. Miała już dużą wprawę w uczeniu się nowych danych, niemal jak gdyby nie miała swoich własnych. Gdy wcielała się w jakąś postać musiała zapomnieć o sobie, przeobrażała się wówczas w całkiem inną osobę, która całkowicie ją zastępowała. Aktorstwo to mało, całość można nazwać niemal dziełem sztuki.
Victoria podziękowała po raz kolejny za gościnność Williama. Cóż wcale nie musiał zajmować się bratanicą, przecież sam na pewno miał wiele obowiązków. Mimo wszystko postanowił jej pomóc. Dziewczyna weszła po schodach za wujkiem i od razu udała się do swojego nowego pokoju. Oczywiście nie miała okazji poznać żadnej z córek wuja, ale po samym pokoju można było uznać, że była na prawdę pogodną i miłą osobą. Całość przypomniała najzwyklejszy, dziewczęcy pokój, taki jak z filmów. Victoria, gdy już została sama, usiadła na łóżku i wypakowała najpotrzebniejsze rzeczy na szafkę nocną. Na rozpakowanie reszty klamotów przyjdzie jeszcze czas. Zastanawiała się, czy Sabrina i reszta bliskiej rodziny Williama ma coś wspólnego z japońską Oświatą. Kto wie.
Po kilku chwilach siedzenia w jednym miejscu wstała i ruszyła do łazienki. Przemyła twarz zimną wodą po czym udała się do kuchni, gdzie za pewne znalazła ciotkę przy garach.
- Mogę w czymś pomóc?
Zapytała, jeśli rzeczywiście tak było.
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Kousuke   Wto Lut 12, 2013 7:02 pm

Kobieta akurat kończyła smażenie kotletów wyłączając palnik i przekładając kotlety z patelni na półmisek. Później zajęła się odlaniem ziemniaków i przekładaniu ich do miski. Wtem Victoria pojawiła się w kuchni oferując swoją chęć pomocy.
- Nie trzeba, bo już stawiam do stołu. Możesz usiąść i poczekać.
Rzekła pogodnie i postawiła dwie surówki, miskę z ziemniakami, sos oraz kotlety. Zawołała męża, który przyszedł do kuchni i oboje zajęli wolne miejsca. Wspólnie wszyscy życzyli sobie smacznego i mogli częstować i nakładać ile czego chcieli na talerz. W między czasie także rozmawiać.
- Przyjechałaś tutaj na studia? - Spytała Sabrina, chcąc czegoś więcej dowiedzieć się o dziewczynie. Oczywiście była wtajemniczona w służbę dziewczyny dla Oświaty Łowieckiej, ale ostro skrytykowała ten pomysł, wiedząc co dzieje się w tym mieście. William więc nie dyskutował z nią na ten temat.
Powrót do góry Go down
Katherine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t896-victoria#7556
Zarejestrował/a : 19/01/2013
Liczba postów : 165


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Kousuke   Nie Lut 24, 2013 11:00 pm

Studia, ta jasne, dobre sobie. W sumie dziewczyna była w odpowiednim wieku, żeby rozpocząć taką naukę, jednak niezbędne wykształcenie już otrzymała. Była raczej zdolną i uważającą uczennicą, jej nauczyciele nie marudzili na jej zachowanie i byli zachwyceni jej postępami. Największym wyzwaniem okazało się zdobywanie samego doświadczenia, jednak i na to przyszedł czas. Reira była młoda jeszcze wielu rzeczy nie wiedziała, ale przeżyła i widziała już wiele w porównaniu z młodymi ludźmi w jej wieku. Zwykłymi, szarymi ludźmi, którzy otaczali ją z każdej strony. Byli nieświadomi zagrożenia, nie mięli pojęcia o wampirach, Oświacie. Ich największym problemem było nie spóźnienie się do pracy lub szkoły. Przez to mięli także mniej problemów i było im prościej zdobyć szczęście. Nieświadomość, Reira dużo by dała, żeby właśnie taką być. Wolną od tego terroru, który zawładnął jej życiem, już dawno temu.
Jednak rodziny czy też przeznaczenia się nie wybiera. Została poprowadzona tą ścieżką i było już za późno, żeby zawrócić. Musiała brnąć przez to bagno do końca. Jak myślicie co wybierze, gdy przyjdzie jej dokonać wyboru między tym co słuszne a tym co łatwe?
Dziewczyna nałożyła sobie pełen talerz jedzenia i od razu zabrała się za pałaszowanie pyszności, których było tutaj pod dostatkiem. Po tej całej podróży byłą potwornie głodna, o czym zdała sobie dopiero sprawę, gdy poczuła zapach świeżego, ciepłego jedzonka.
- Zastanawiałam się nad studiami, jednak chyba póki co zadowolę się pracą. Jeszcze nie zdecydowałam.
Powiedziała na swój dwuznaczny sposób. Skoro Sabrina wiedziała o jej służbie, cóż Rei nie miała co ukrywać, jednak wiedziała jak ciepłe kobiety w wieku jej ciotki podchodzą do takich spraw, niemal jak gdyby miała sobie wydziarać coś nieprzyzwoitego na plecach! Tak więc wolała nie niszczyć jej wyobrażeń o grzecznej, młodej krewnej, która przyjechała do tego okropnego i niebezpiecznego miasta, żeby się uczyć.
- Wujku może opowiesz mi co ciekawego dzieje się w mieście?
Zapytała spoglądając na Williama. Była to kwestia, która najbardziej interesowała dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Kousuke   Pon Lut 25, 2013 8:48 pm

- Praca... Rozumiem. - Sabrina nie komentowała już ani nie ciągnęła tego tematu. Nie chciała także wszczynać przy dziewczynie ostrej rozmowy, próbując ją przekonać do zmiany decyzji. William tyle jej uświadamiał, że to jej wybór. Zawsze przecież może zmienić swoją ścieżkę i odbiec od tradycji rodzinnej. Niby ich rodzina pochodzi od łowieckich, to bardziej ze względu na produkcję broni zwykłej i antywampirzej.
- Jak już wiesz, w mieście rządzą wampiry. Burmistrzem ogłosił się Samuru Kuroiaishita. To ród wampirzy zagrażający ludzkości. Mieszkańcu tego miasta nie mogą żyć ani spać spokojnie. Nasz dowódca zdecydował się na ukrycie i atak z zaskoczenia. Nie wiem czy to wypali, ale sytuacja w skrócie mówiąc, nie jest ciekawa. Nasz cel jest taki, by obalić ponownie Kuroiaishitę bądź zlikwidować.
Szczerze to Marcus jeszcze oficjalnego wyroku na Samuru nie wydał, ale William zakładał iż prędzej czy później to nastąpi. Oni obawiać się niczego nie musieli.
Powrót do góry Go down
Katherine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t896-victoria#7556
Zarejestrował/a : 19/01/2013
Liczba postów : 165


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Kousuke   Pon Lut 25, 2013 10:08 pm

Tak więc Sabrina dała za wygraną, to dobrze, z Reirą by nie wygrała. Dziewczyna cechowała się bardzo popularną ostatnimi czasy cechą - była uparta jak osioł. Jak coś sobie wmówiła to koniec, nic ani nikt nie zmusi jej do zmiany zdania. Tak więc wybrała swoją własną drogę, no może została delikatnie pchnięta w tą stronę, ale tak czy tak był to jej wybór. Jej ojciec do niczego dziewczyny nie zmuszał, nie chciał wywierać na niej presji, jednak ona postąpiła tak, jak by sobie tego życzył. Bycie łowczynią to nie była tylko kwestia wyboru, był to cały styl życia. Reira za daleko zaszła, żeby już zawrócić. Kości zostały rzucone.
Jak myślicie, co powinna zrobić młoda dziewczyna, żeby wybić się z tłumu? Uderzyć w samo serce problemu i pokazać swoje umiejętności, żeby oczy wszystkich zwróciły się właśnie na nią. Musiała im zaimponować, jeśli chciała coś osiągnąć. W tej branży liczą się tylko najlepsi. Słuchając wuja uśmiechnęła się delikatnie pod nosem. Dotarcie do samego burmistrza na pewno nie będzie łatwe, ale nie niemożliwe. W końcu Victoria miała niezłe 'wtyki'. Potrafiła znaleźć niemal wszystkie grzechy danej osoby, jeśli tylko sobie tego zażyczyła. Wszystko przez wywiad, dla którego zgodziła się pracować przez prośbę angielskiej Oświaty. Była informatorką, znała się na rzeczy. Tym razem również nie powinna mieć z tym większego problemu.
Gdy wuj opowiadał dalej, Reira była już myślami daleko. Nie mogła bezpośrednio zaatakować burmistrza, ale jakieś bliskie mu osoby? Może mogłaby dowiedzieć się wówczas czegoś ciekawego, o tak. Musiała jeszcze jedynie zdecydować w kogo uderzyć.
- Dziękuję.
Powiedziała kierując słowa do Williama, za ważne informacje, ale także to ciotki, w podzięce za jedzenie.
- W takim razie czeka nas dużo pracy. Jeśli mogłabym Ci jakoś pomóc, wujku, bardzo chętnie.
Dodała wstając od stołu. Za pewne za chwile przebierze się, rozpakuje i zacznie swoją pracę. Ktoś musi wybawić to miasto ze strasznych rządów tyrana!
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Kousuke   Sro Lut 27, 2013 4:59 pm

Po posiłku Sabrina zebrała talerze i wzięła się za ich umycie. William w tym czasie opowiedział w skrócie bratanicy co dzieje się w mieście z małymi szczegółami. Co prawda łatwe może nie jest, ale Oświata potrzebuje twardego i zdecydowanego posunięcia jak kiedyś zrobił to Marcus. Teraz wielu zauważyło że spadł z tych szczebel odkąd wydało się iż ma córkę - najsłabszy punkt w jaki można w niego trafić.
Po słowach dziewczyny na jego komórkę przyszła wiadomość o poszukiwaniu Matsushity oraz prawdopodobnie kłopotach Jamesa. Zmarszczył brwi chowając telefon do kieszeni i spojrzał na Katherine.
- Sprawa się komplikuje. Musimy działać. Zbierz informacje o miejscu przebywania Jamesa Arkwrighta, podobno ma kłopoty. Tym samym jak dasz radę dowiedz się o planach Samuru Kuroiaishity, tutejszego burmistrza. - Wujek właśnie dał młodej zadanie. Nie oczekiwał że zaraz poleci się tym zająć. Co oczywiście musiał wspomnieć.
- Nie musisz teraz tego robić a zacząć od jutra. Jednak im szybciej tym lepiej.
- Dopiero co przyjechała a Ty już mieszasz ją w TAKIE sprawy?! - wtrąciła się Sabrina, na co William westchnął.
- Jeżeli nie zaczniemy teraz, to później będzie za późno i kto wie czy nie zapukają do naszych drzwi. - Rzekł poważnie w odpowiedzi ale z naciskiem by się jego żona opamiętała. Nic dziwnego że była tym wszystkim lekko wystraszona. Od kilku dni nawet zaczęła gadać o przeprowadzce. William jej nie trzymał. Nawet gotów jest odwieźć ją na lotnisko by poleciała do siostry zabierając ich syna. On sam zostanie z bratanicą i wspomoże łowców.
Powrót do góry Go down
Katherine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t896-victoria#7556
Zarejestrował/a : 19/01/2013
Liczba postów : 165


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Kousuke   Czw Lut 28, 2013 8:34 pm

Katherine uśmiechnęła się od ucha do ucha. Wreszcie jakaś sprawa dla niej! Coś, co pomoże jej w zdobyciu odpowiedniej opinii, da jej szansę na wykazanie się, a także pomoże w wybiciu nad innych łowców. Dziewczyna nie czekając ani chwili dłużej postanowiła zabrać się do roboty. Wigor i chęć działania niemal wychodziła jej uszami, była pewna zwycięstwa, musiała jedynie dać z siebie wszystko. Energicznie wstała z krzesła niemal przewracając je.
- James Arkwright, plany burmistrza!
Powtórzyła, żeby dobrze zapamiętać. Miała szczęście, gdyż zdobywanie informacji było jej najlepszą stroną. Musiała jedynie uruchomić kilka kontaktów, a także znaleźć czas, żeby wejść na swój komputer i poszperać. Oświata Łowiecka w Anglii nie bezpodstawnie wysłała ją do wywiadu. Właśnie dla zdobywania wszelkich potrzebnych informacji została zwerbowana. Doświadczenie w walce miała szanse zdobywać bezpośrednio w starciach z wampirami, ale rola informatora została jej nakazana, aby tamtejsza Oświata mogła skuteczniej ratować swoich czy też szukać różnych ' martwych ' przestępców.
Dziewczyna pożegnała się z ciotką i wujkiem idąc do swojego pokoju. Nawet nie zwróciła uwagi na słowa Sabriny, była zbyt przejęta całą sprawą, w którą została wciągnięta. Niemal na kolanach dziękowała Williamowi, wreszcie nadszedł jej czas. Gdy weszła do swojego pokoju bez chwili zastanowienia przygotowała najpotrzebniejsze jej rzeczy: torbę, broń, laptopa, a także ubrania. Wzięła szybki prysznic, rozpakowywaniem zajmie się już po całej sprawie. Ubrała się i otworzyła swojego laptopa.
Wykonała pierwszy telefon, po czym weszła na odpowiednią stroną internetową, była zmuszona wpisać trzy różne kombinacje cyfr, które służyły za hasło dostępu. Cóż grunt to bezpieczeństwo. Kartoteka Jamesa, ku zdziwieniu Kath, nie była czysta. Wypadek samochodowy, pobyt w więzieniu, jednak chyba gościu się poprawił. Jego rodzice byli czyści. Znalazła również informację o numerze telefonu Jamesa, który może okazać jej się całkiem pomocy, jednak najważniejsze informacje liczyła, że znajdzie gdzieś indziej. Kroniki Oświaty powinny być najbardziej pomocne, zważając na to, że gościu był łowcą.
Dziewczyna z impetem zamknęła laptopa. Siedziała chwilę w bezruchu bębniąc palcami o szafkę nocną. W końcu zerwała się, spakowała do końca i wyszła z pokoju. Zbiegła po schodach odnajdując wujka.
- Wybieram się do Oświaty, planuję znaleźć jakieś zapiski o Jamesie. Może dowiem się czegoś, co mi pomoże. To samo tyczy się pana burmistrza.
Poinformowała Williama chwytając kurtkę i ubierając się. Na dworze pogoda nie była przychylna.
- Tutaj masz mój numer. Napiszę lub zadzwonię, jak dowiem się czegoś ciekawego.
Dodała uśmiechając się. Pożegnała się i wyleciała z domu jak torpeda!

zt
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Rodziny Kousuke   Nie Mar 03, 2013 5:23 pm

Dla dziewczyny zebranie informacji o Jamesie nie powinny stanowić problemu, ponieważ on także pochodził z Anglii. Tam się wychował, szkolił i pracował. Nieszczęśliwe i nieświadome wydarzenie trochę zachwiało jego planami na życie. Nic na to nie mógł poradzić. Nie to, że się poprawił, ale każdy patrząc na jego akta mógłby tak pomyśleć.
Jeżeli miała pytania, mogła zapytać wuja o szczegóły, jednak po jej słowach jakie przedstawiła, zdziwił się iż zamierza szukać odpowiedzi poza domem. O ile Oświata stanie dla niej otworem. Nim wyszła, zdążył w przedpokoju ją o czymś powiadomić.
- Oświata jest zamknięta. Kilkoro łowców znajdziesz w ruinach położonych w tutejszych górach. Dostanie się tam bez znajomości terenu nie jest łatwe.
O Jamesie nie wspominał. Znał go, ale nie tyle co Marcus. Ci dwaj byli bardzo ze sobą zaprzyjaźnieni.
Życzył więc bratanicy powodzenia i wrócił do swoich obowiązków.
Powrót do góry Go down
 
Dom Rodziny Kousuke
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ród Rogińskich
» Dorzecze
» Rodziny Fabularne
» 009. Zakładanie rodzin i posiadanie dzieci
» Leśna polana

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: