IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Marcusa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Sob Kwi 30, 2016 12:32 pm

Dobrze jest więc, gdy oboje się uzupełniają i jeden drugiemu przypomni, co źle robi. Jak Emma zwróciła mu uwagę na sprowadzenie przemienionego w wampira przyjaciela, tak on przypilnował, by w salonie nie siedziała mu na kolanach nago.
Miło, że delikatnie sugerowała mu o ślubie, ale Marcus nie bardzo był do tego przekonany. Co, jeżeli w późniejszym czasie ich związek legnie w gruzach? Może i tak nie powinien myśleć, ale nie chciał by Emma przez niego cierpiała. Jeżeli wezmą ślub, to niestety w papierach będzie miała wpisane swoje i jego nazwisko. Nawet, jeżeli nie zmienia, to wiadomo kto będzie jej mężem. Namikaze zatem odpowiedział jej uśmiechem i nie drążył tego tematu. Jakby, nie chciał o ślubie rozmawiać. Czy raczej, nie w tej chwili.
Zgodziła się, więc zabrał ją do ich wspólnej sypialni. Tam z kolei kobieta od razu mogła pozbyć się swojego szlafroka. Marcus zamknął drzwi, ale nie na klucz, gdyby czasem Keisuke ich wołał. A czasami tak było. Albo że koszmar, albo że za ciepło, albo że nie mógł zasnąć. Nie raz i nie dwa, spał z nimi w łóżku. Także, tej nocy też będzie trzeba z igraszkami uważać. Widocznie dość poważnie Namikaze podchodzi w sprawach łóżkowych i rodzinnych.
Jak jej wspomniał o zabezpieczeniach, uśmiechnął się lądują nad nią, w samych swoich bokserkach. Rozebrał się nim go pociągnęła za sobą.
- Nie chcę więcej wpadek. Trójka nieplanowanych dzieci zdecydowanie mi wystarczy.
I dał się pocałować, ze wzajemnością odwzajemniając. Zaczął wodzić dłonią po jej udzie, drugą podpierając się o materac, jako że wisiał nad jej ciałem. Jego dłoń gładziła jej ciało i przesuwała się wyżej, aż zatrzymała na piersi, masując ją delikatnie.

Ich cudowna noc, minęła spokojnie. I Marcus nie musiał już spać na kanapie, a w swoim łóżku. Nie zasnął jednak zbyt szybko, rozważając nad wieloma sprawami. Nad sytuacją Kaiena, nad swoim związkiem z Emmą i przyszłością Chizuru. Właściwie to wypadałoby ją ściągnąć do domu.
Zasnął po Emmie jakąś godzinę później. Kilka godzin snu i już słyszał jak Keisuke woła. Westchnął i wstał z łóżka, zapewniając Emmę że zajrzy go chłopca. Bo kto wie czy i ją nie obudziło jego wołanie.
Założył szlafrok i zajrzał do pokoju najmłodszego syna. Posiedział z nim, poprawił mu kołdrę i poczekał aż chłopiec zaśnie. Najwyraźniej śnił mu się jakiś koszmar i strasznie się bał. Gdy zasnął, Marcus opuścił jego pokój i przygotowując do termosu krew dla Kaiena, zszedł zaraz do niego. Wcześniej spojrzał na zegarek, że była już godzina wczesna nad ranem. Zastając Crossa nie śpiącego, siedzącego, podszedł do niego.
- Wybudziłeś się. Całe szczęście.
Powiedział z lekkim uśmiechem, zgarniając jakieś pobliskie krzesło i stawiając je przed przyjacielem, by na nim usiąść i spojrzeć na niego.

_________________

Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 298


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Czw Maj 05, 2016 10:13 am

Kaien przez resztę nocy, siedział na kanapie i szczerze powiedziawszy, nie wiedział co ma robić. Pozostawało mu czekanie. Rozmyślał też nad ostatnimi wydarzeniami, jakie go spotkało. Próbował też znaleźć logiczne wytłumaczenie, jakim cudem został znaleziony. Komu się to tak właściwie udało? Bycie wampirem, nie było niczym przyjemnym dla niego. A samo picie krwi, było jednak normalnym czynnikiem w jego przypadku. Teraz widocznie zyskał prawdziwe długowieczne życie, ale kosztem ludzkiego życia.
W oczekiwaniu na to co miałoby nadejść, położył się z powrotem i przespał jakąś chwilę. Ale kiedy uslyszał otwieranie drzwi, podniósł się do siadu. Ujrzenie Marcusa było dla niego wielkim zaskoczeniem.
- Marcus?
Słabo do niego docierała opcja, że to on mógł przyczynić się do jego odnalezienia. Nie miał jednak pojęcia jak to zrobił, skoro według ustalonej umowy z przewodniczącym Rady Wampirzej, musiał oddać stanowisko dowodzące Oświaty Łowieckiej. Czyżby je znów odzyskał?
- Jak... Jak mnie znalazłeś?
Pierwsze pytanie jakie przyszło mu na myśl w tej chwili. I teraz wiedział już, gdzie się znajdował. W domu Marcusa. Wiedział już też, że eto jego wyczuwał na górze.
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Czw Maj 05, 2016 10:31 am

Namikaze na reakcję Crossa uśmiechnął się szerzej. Nie zdziwiło go to, że mógł zaskoczyć swojego przyjaciela, odnalezieniem go.
- Trochę to zabawna historia. Ale powiedzmy, że szczęście mi dopisało. Zmusiłem Samuru do tego, by wyjawił mi miejsce Twojego pobytu. No i przy okazji, oddał stanowisko burmistrza.
Wyjaśnił krótko, w tym też momencie odkręcając termos i nalewając do niego krew. Podał Kaienowi. Zapewne chciałby się napić. Nie wyglądał jeszcze w pełni sił. Spojrzał tez przy tym na nałożone na jego rękach kajdanki i ten łańcuch.
- Wybacz te kajdanki, ale to ze względów bezpieczeństwa. Mam dzieci tutaj i Emma była wściekła o to, że Cię tu sprowadziłem.
Aż czuł potrzebę wytłumaczenia się Kaienowi, ponieważ nie chciałby mu tych kajdanek zakładać, ale musiał. Emma by go jeszcze z własnego domu wyrzuciła. Ta kobieta jest do wszystkiego zdolna. Marcus musiał przyznać, że chyba ciągle poznawał jej nowe oblicza.

_________________

Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 298


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Czw Maj 05, 2016 10:32 am

Kolejna dawka nowości. Ile go nie było na tym świecie, że takich rzeczy się dowiaduje? Niemal wbiło go w oparcie kanapy, kiedy usłyszał co Marcus zrobił.
- Jak tego dokonałeś? Przecież Samuru nie pozwoli sobą kierować...
Nie pomyślał nawet, że łowca mógł sięgnąć po eliksir dominujący nad wampirem. Nieco ryzykowne podejście, ale jak znał Marcusa, do wszystkiego się pchał, by kogoś uratować.
- Odzyskałeś stanowisko dowódcy?
Zadał kolejne pytanie. Trzeba mu to wybaczyć, ale ominęło go chyba sporo nowości.
Spojrzał na kajdanki, ale też przyjął od niego krew w naczyniu, którą zaczął pić. Głód został zaspokojony. Choć nie był o dziwo dokuczliwy. Gdy parę łyków upił, spojrzał na Namikaze.
- Nie przejmuj się. Zrobiłeś słusznie.
Uspokoił go, by nie przejmował się tym, że zakuł go w kajdanki. Kaien rozumiał jego obawy. Wyczuwał tutaj nawet obecność mniejszej energii istoty żywej, która musiała do dziecka należeć. Za chwilę go coś oświeciło musiał się zapytać.
- Co się stało z Akademią, gdy zniknąłem?
To było jedno z najważniejszych pytań, na które chciał znać odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Czw Maj 05, 2016 10:46 am

Można było się spodziewać takich pytań. W końcu to niecodzienne, by zwyczajny łowca był wstanie sobie poradzić z burmistrzem i to w pojedynkę, dowiadując się o miejscu przebywania Crossa.
- Nie. Nie jestem dowódcą. Odszedłem z Oświaty i zacząłem żyć jak zwykły obywatel miasta. Jako łowca działam sam. Kto inny teraz dowodzi Oświatą...
Odstawił termos na podłogę, najbliżej Kaiena. Krew była dla niego. Potrzebował jej teraz znacznie więcej, niż zazwyczaj pił.
- Samuru dopadła choroba po ojcu i nie jest wstanie normalnie sprawować stanowisko burmistrza. Trafiło się tak, że przy mnie stracił nad sobą panowanie. Musiałem go obezwładnić i zamknąć w swojej tak zwanej kryjówce. Tam zaś dokonałem na nim małego "naukowego rytuału" i przejąłem kontrolę.
Aż zaznaczył w powietrzu w cudzysłowie dwa słowa, mówiąc tak o czarnym raku. Kaien zapewne domyśli się o co mu chodziło.
- Dzięki temu wymusiłem na nim oddanie stanowiska i dowiedziałem się, co z Tobą zrobił i gdzie trzymał. To wszystko, miało miejsce wczoraj.
Dodał jeszcze dla informacji, gdyby Kaien chciał wiedzieć, jak długo Samuru musiał wykonać swoje zadanie. I to aż nie jedno.
Co do Akademii.
- Samuru ogłosił Twoje zaginięcie i wybrano nowego dyrektora. Nie wiem jak się sprawuje. Azel miał dość tego, że Samuru jeszcze przejął Twoją Akademię i wyjechał. Potrzebny był także ojcu, więc dobrze się dla niego złożyło.
Nie wspomniał już o tym, że obecna oświata łowiecka, prawdopodobnie w zmowie z nową Inkwizycją, zawiodła w poszukiwaniach i odbiciu Crossa. Choć kto wie, czy Kaien o tym wiedział. W końcu przemienienie go, musiało być zapłatą za odniesioną przez nich porażkę.
- Możesz być spokojny o Akademię. Stoi cała i nie słyszałem, by mili ją zburzyć.
Dodał tak na poprawę nastroju, by Kaien za bardzo się tym nie przejmował. Ale zaraz Marcus przeszedł do poważniejszego tematu, również poważniejąc na twarzy.
- Trzeba pomyśleć nad sposobem odwampirzenia Ciebie. Jednak nie znam nikogo, kto posiadałby taką zdolność co Ty.
Tutaj był chyba poważniejszy problem. Znaleźć kogoś, kto odwampirzy Crossa.

_________________

Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 298


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Czw Maj 05, 2016 11:06 am

Więc nie odzyskał stanowiska dowódcy, a działa na własną rękę. W dodatku ciekawe, że on sam jeden potrafił zająć się Samuru i zmusić go do współpracy, korzystając z metody naukowej. Pobyt w lochach Kaien nie wspominał zbyt dobrze. Nawet nie miałby ochoty o tym rozmawiać. Dzięki bogu, Marcus nie wypytywał go o tamte wydarzenia. Sam w sumie niewiele z tego pamiętał.
Słuchał go uważnie, dopijając krew do końca z zakrętki termosu i po prostu nie mógł w to wszystko uwierzyć. Był tym samym pod wrażeniem, działań Marcusa. Tutaj zdecydowanie można mówić o szczęściu. Bez tego, jego tutaj nadal by nie było.
- Będzie trzeba się spotkać z tym nowym dyrektorem... Kto nim jest?
To także chciałby wiedzieć. Ale nie oznacza to, że zaraz od razu tam poleci z nim rozmawiać. Zrobi to jak dojdzie do siebie fizycznie i psychicznie. Nadrobi zaległości i przywyknie do nowego siebie. Jeżeli miałby wrócić na swoje stanowisko, musiałby też dobrze przygotować się na rozmowy z uczniami. A przede wszystkim... Załatwić sobie soczewki.
Można było też zauważyć, że ulżyło mu na wieść o nienaruszeniu budynków i terenów Akademii.
Jednak kwestia odwampirzania, była dość trudnym tematem. Spojrzał na swoją lewą dłoń, jakby chciał w niej coś zobaczyć.
- Marcus... Do tego rytuału, potrzeba dużo energii, wiedzy i koncentracji. Sporo czasu minie, nim komuś tę wiedzę przekażę. Chciałem Azela tego nauczyć, ale ze względu na jego stan zdrowia, zrezygnowałem. Jeżeli znasz kogoś, kto potrafi znieść duże pokłady energii i je dobrze wykorzystywać, mógłbym mu przekazać swoją wiedzę, ale niestety... tylko w teorii. W praktyce będzie musiał sam sobie poradzić.
Spojrzał na Marcusa poważnie, jakby chciał mu uświadomić też jedną rzecz. Jako wampir, nie był wstanie używać magii. Wiedzę posiadał, ale jego siły witalne czy energia były jakby zablokowane. Nie mówiąc już o kajdankach. Na tym poziomie krwi, dosłownie nic nie mógł zrobić.
- Najgorsze jest jedno... Wraz z moją przemianą, która oznaczała też śmierć, wszystkie moje zabezpieczenia nałożone na Akademię, mogły przestać działać. Ten niepokój o uczniów nadal we mnie pozostaje.
Miał nadzieję, że nikt się w tym nie zorientował. A że obaj są wobec siebie szczerzy i teraz Marcus mu pomaga, warto by o tym wiedział.
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   Czw Maj 05, 2016 11:28 am

- Hiei Kazama. Przynajmniej tak słyszałem.
Wzruszył ramionami, jakby go coś obchodziło. Dla niego ten wampir się nawet na stanowisko dyrektora nie nadał, ale to pewnie oceniał ze względu na jego rasę, a nie umiejętności. Gdyby na tym stanowisku wybrano człowieka, to by jeszcze to można było zaakceptować. Ale wampira? Ta Akademia już przez wampirze rządy nie raz ucierpiała.
Sprawa z odwampirzaniem nie wydawała się być jednak tak prosta jak Marcus myślał. Samo zdobycie krwi Samuru, to widocznie za mało. Nie ma teraz kogoś, kto mógłby Kaiena odwampirzyć. A on sam, jak powiedział, stracił pewnie zdolność używania magii. Jakby coś tam było w nim zablokowane. Namikaze nie znał się na tym. Sam jednak próbował opanować magię, to tylko skończyło się na podstawach.
- Popytam znajomych. Może i nawet Ryouji'ego. Jeżeli nie będzie zajęty, to może i on będzie mógł Ci pomóc.
Miał póki co, jednego znajomego maga, który z nim pracował jak sam jeszcze był dowódcą. Ale później, gdy Marcus oddał stanowisko, każdy odjechał w swoją stronę, nie chcąc pracować dla innego łowcy niż Marcus czy Gerard.
- W tej sprawie to już z Azelem porozmawiaj. Ma lepsze wejścia do akademii niż ja, więc byłby wstanie się lepiej przyjrzeć zabezpieczeniom.
Tylko że Azela będzie trzeba ściągnąć. Marcus skontaktuje się z nim lada moment i poprosi o powrót. Zapewne się zgodzi, o ile swoje sprawy w Norwegii pozałatwiał.
- Idę się ogarnąć, jak będę wychodził to przyjdę po Ciebie i zawiozę do domu Azela. A krew jest dla Ciebie.
Powiedział Marcus ze spokojem i lekkim uśmiechem. Wstał i położył dłoń na barku Kaiena, po czym opuścił piwnicę.
Na górze się ogarnął, przygotował także śniadanie, jako że już nie wracał do łóżka. Z Emmą i Jacobem zjadł śniadanie. Mały Keisuke jeszcze spał.
Gdy przyszła pora wyjazdu do pracy, Marcu pożegnał się buziakiem z Emmą, po czym z Jacobem wyszli z domu. Wcześnie jednak Marcus udał się do piwnicy, by zabrać z domu Kaiena. Odpiął mu łańcuch od kajdanek i chciał mu je nawet zdjąć, lecz Kaien poprosił, by w razie czego, zostawił mu je. Przynajmniej do domu drugiego Namikaze. Zapewne chciał tak, jak tylko dowiedział o tym, że z nimi będzie jechał syn Marcusa. A nie chciałby czasem nieświadomie zaatakować młodego.
Tak więc cała trójka wyruszyła opuściła dany teren.


[z/t + Kaien]

_________________

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Marcusa   

Powrót do góry Go down
 
Dom Marcusa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: WIOSKA-
Skocz do: