IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Damiena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Kwi 14, 2016 4:12 pm

Boli, boli, boli... Nawet jeśli pozostał już wypuszczony ze szponów wampira, ból nie zanikał ani trochę. Za to efekty podanego mu narkotyku i owszem, co skończyło się na tym, że oprócz tego uczucia, odczuwał zmęczenie, osłabienie, upokorzenie wymieszane z tym, że sam odczuwał przyjemność. Damien wiedział, jak sprawić, by jego sługa nie tylko cierpiał, jak również czerpał z tego coś o wiele bardziej przyjemnego. Podwójne uniesienie wymęczyło go, ale dopiero teraz do niego docierało jak bardzo. Strata krwi do tego dochodziła... I sama przemiana w wampira. Drgnął jednak, gdy Damien pogłaskał go po policzku.
Przymknął nieco oczy, ciesząc się przynajmniej tym, że łóżko było miękkie. Bolał go tyłek, jak i brzuch od przyjętego nasienia swojego pana. Mimo to, jego dłoń powędrowała ku szyi, gdzie ciało jeszcze dobrze pamiętało ugryzienie. Wziął głębszy wdech i zacisnął zęby, uczepiając się gorączkowo pościeli. Jęknął cicho i szarpnął. Wtedy do niego dotarło, że nawet nie mógł stąd się ruszyć. Kajdanki... Nie miał tyle sił, by je zerwać. Utknąłem tutaj... W jego oczach pojawiły się łzy, co sprawiło, że zacisnął mocno powieki. Za dużo spłynęło na dziewiętnastolatka, że aż nie był pewny, czy zdoła się z tym wszystkim pozbierać.
Nawet nie zauważył, że zasnął z tego wszystkiego. Ile sen trwał? Trudno powiedzieć. Bądź co bądź, gdy się ocknął, przemiana dobiegła końca. Akira potrzebował kilkunastu sekund, by zrozumieć, że coś jest nie tak z nim samym. Wszystko co odbierał zmysłami... Wydawało mu się być o wiele bardziej intensywniejsze i wyostrzone niż kiedykolwiek wcześniej. Z niepewnością rozejrzał się, czyniąc bardzo ostrożne ruchy.
- Co... Co jest... P-panie...? - mówił niebywale cicho. Jego dłonie powędrowały do ściśniętego gardła. Miał wrażenie, że było wysuszone jak sama pustynia. Kły mimowolnie wysunęły się, a zwykle ciemnoczerwone oczy zalśniły intensywnie. Co... Co się stało ze mną? Zostałem... Pobłogosławiony czy potępiony przez swojego boga?
Nie wstawał z łóżka. Jedynie otworzył usta, by kły nie raniły jego dziąsła. Nie chciał odczuwać jeszcze więcej bólu, ale suchość... Tak bardzo chciał zgasić to pragnienie!
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Maj 19, 2016 12:56 am

Damien wiedział, ze nieco go poniosło ale cóż... To tylko człowiek, sługa, więc niczym się nie martwił. W końcu wszystko było po to by korzystać. Narodził się wampirem, by rządzić nad słabszymi, a ludzie nie mieli żadnych szans. Jego wzrok jednak, teraz już spokojny, zawiesił na Akirze. Nieco zamyślony ale uważnie obserwujący. Nie bał się o człowieka, a mianowicie już wampira, bo doskonale usłyszał moment, w którym serce chłopaka przestało bić. Jedno ugryzienie i koniec. Łatwe. Nigdy wcześniej nie udało mu się nikogo zmienić. Albo ginęli z powodu pragnienia Damiena albo potem ich ktoś zabijał zanim do tego doszło. Oblizał tylko usta na wspomnienie cudownego smaku krwi chłopaka. No i wspomnienia! Ach! Czysta przyjemność! Tak więc nic dziwnego, że nieco zaskoczyła go reakcja, że Akira zamiast zwrócić uwagę na to co działo się wtedy to akurat zwrócił na fakt bycia wampirem. No tak. Religia. Pewnie biedaczek się zastanawiał co to znaczyło dla niego.
- Nic. Jak widzisz jesteś martwy. - odparł do niego wlepiając swe ślepia uważnie w jego postać. Wiedział, ze chłopak czuje pragnienie jednak chciał wiedzieć jak bardzo.
- Masz dwa wyjścia... Napić się ludzkiej krwi, albo błagać o moją. - mruknął nieco wykrzywiając usta w paskudnym uśmiechu. Na szafce obok Damiena stał kubek z krwią, ludzką. Pewnie poczuje jej zapach.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Sob Maj 21, 2016 9:42 pm

- Martwy... - powtórzył z niepewnością w głosie po swoim panie. Umarłem? To było takie dziwne uczucie. Być martwym, ale zarazem jednak żył. No bo w końcu rozmawiał z nim, prawda? Słyszał, widział, odczuwał o wiele intensywniej niż wcześniej, ale zarazem był zadręczony przez nieznane mu dotąd uczucie pragnienia.
Przesunął dłoń z szyi na serce. Nie czuł jego bicia. Nic. Kompletnie. Nawet teraz sobie uświadomił, że właściwie nie musiał oddychać. To takie dziwne... Wręcz nietypowe. Jak dla kogoś, kto właśnie został przemieniony... Tak ciężko było to od tak zaakceptować. Na dodatek nie wiedział, jak to wygląda ze strony jego boga.
- Krew... - wyszeptał nagle, słysząc jego kolejne słowa. Usiadł na łóżku... I wtedy dobiegł do niego ten zapach. Słodkawy zapach krwi, powodujący, że jego kły wysunęły się do końca, a chęć zgaszenia owego pragnienia nasiliła się jeszcze bardziej. Mimowolnie warknął... Nie, nie na swojego pana, nie ośmieliłby się! Chodziło ogólnie... W końcu, nie panował teraz nad swoimi żądzami.
Dlatego też jego ciało zadziałało wbrew rozumowi. Rzucił się do przodu, by dorwać się do szklanki z krwią i wypić ją w całości. Jeśli będzie mu to oczywiście dane, w końcu mógł zostać zatrzymany przez silniejszego wampira.
Jednakże jeśli nie został i już nie byłoby krwi... Jego krwistoczerwone spojrzenie skupiłoby się na Damienie. W końcu... Taka jedna szklanka to stanowczo za mało, by zaspokoić ten pożar.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Nie Cze 19, 2016 3:36 pm

Damien przyglądał się swojemu "dziecku" z zaciekawieniem. W sumie nieźle przyjął fakt bycia wampirem. Myślał, że ten się załamie na tą wieść, w końcu póki co nie dał mu swojej krwi. Damien nie przemieniał nikogo wcześniej. Był ciekaw jak ten proces zachodzi i jak się po nim do niego odnieść. Był w końcu szlachetnym... Jak mógł nie wiedzieć? A wolał sam się dowiedzieć niż pytać ojca o szczegóły. W końcu miał być bardziej samodzielny.
Przyglądał się jak ten reaguje na krew. Oj Damien też czuł jej zapach, ale to nic w porównaniu do zapachu krwi prosto z żyły. Ciepłej, słodkiej... Wręcz rozkosznej. Gdy tylko ten się rzucił na szklankę pozwolił mu. Da mu zasmakować krwi. Był wampirem musiał się w końcu przyzwyczajać, ale zdawał sobie sprawę, że szklanka to mało. Wstanie mrużąc groźnie ślepia na wampira.
- Zamierzasz Pana zaatakować pomiocie? No spróbuj tylko... - mruknął z dość wrednym uśmiechem i tajemniczym błyskiem w oczach... Nie wróżyło to nic dobrego dla Akiry. Nie zamierzał w końcu dać się mu ugryźć, a Akira i tak poczuje lęk do szlachetnego. Wrodzony, bo był najniżej w hierarchii.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Nie Cze 19, 2016 4:52 pm

Bardziej niż akceptacja, nakładało się to, że po prostu nie do końca do niego docierało, co właściwie się teraz stało... A do tego dokładał się fakt, że gnębiło go pragnienie, dotąd nieznane uczucie, gdzie ciało i umysł zgodnie wymagały na nim, by je zaspokoić... By odczuć się lepiej... Ale co to da, jak napił się jedynie jedną, małą szklankę krwi? Jedynie pogłębiło to, że mu się chciało pić. A jedną osobą, która miała tą krew... Cóż, to był jego pan i część jego umysłu dobrze pamiętała o tym. Lecz inna zaś to tłumiła, mówiąc, że może dzięki temu zdobyć krew.
Słysząc słowa wampira, ukazał kły, ale stał w miejscu. Krwistoczerwone oczy wpatrywały się w niego, śledząc uważnie każdy jego ruch. No tak, jeśli on nie pozwoli mu na atak, to Akira, chcąc nie chcąc, musiał się go słuchać, a jego ciało jedynie dostosowywało się do otrzymanych poleceń.
Oblizał usta, zastanawiając się co dalej. Próbować? Nie? Nie bardzo do niego startować! Aww... Co teraz... Co teraz...? Nie wiedział co czynić. Pragnął tej krwi... Może jednak się ktoś zlituje nad nim...? Tak, chciałoby się.
***
Od tamtych wydarzeń minął rok... Jak również tyle samo czasu, odkąd Akira został sługą Damiena. Jak również i wampirem. Co się działo przez ten czas? Oj dużo... Bardzo dużo. Aż zabrakłoby czasu, by to wszystko opisywać!
Aktualnie chłopak leżał na podłodze, kompletnie się nie ruszając. Spokojnie jednak, żył. Po prostu spał, ponieważ był dzień... A raczej jego końcówka. Co więcej można powiedzieć... Miał na sobie jakieś tam ubrania... Ran po nim nie było widać... No i miał na sobie bardzo ciekawe akcesorium. Obróżkę.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pon Cze 20, 2016 2:05 am

Rok dla Damiena był jak mrugniecie. Przeleciał dość szybko na tyle, że niemal tego nie zauważył. Miał co robić, ale nie wychylał się zbytnio. W sumie chciał wieść spokojne życie, w miarę, skoro miał jak. Jakoś ojciec ostatnio się nie domagał jego osoby więc nawet zadowolony z tego robił co chciał. Głownie zajął się tresurą swojego sługi, który będąc poziomem E bawił Damiena na wiele sposobów.

Był wieczór. Damien zadowolony wrócił do domu po dość długim spacerze. Pierwsze co zrobi to dyskretnie i po cichu przejdzie się po parterze swojego domu sprawdzić co Akira robił przez ten czas ale widząc go śpiącego póki co zostawił go. Miał inną rzecz na głowie, a mianowicie gościa... Młodą kobietę, która chętnie zgodziła się pójść z nim do domu. Czemu? Uwiódł ją w dość prymitywny dla niego sposób, a cholerne czytanie w myślach czasem się przydaje poza natrętnym bólem głowy, które powoduje. Podał jej coś do picia z lekką ilością proszków i usiadł z nią w kuchni rozmawiając o jakichś błahostkach.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pon Cze 20, 2016 7:41 pm

W końcu nadszedł ten czas, w którym Akira przebudził się. Zamrugał zaspanymi ślepiami, po czym powoli się podniósł i przeciągnąć. Momentalnie wyczuł również zapach Damiena, swojego pana i boga, co wywołało w nim zaskoczenie. Był tutaj? I on ośmielił się wtedy spać? Niewybaczalne! Mimo to, nie potrafił nic poradzić na tą słabość, słońce już tak zaczęło wpływać na niego. W końcu, od jakiegoś roku nie żył... I zarazem był jedynie żałosnym potępieńcem. Mimo to, zamiast go wyrzucić, czy też zabić, pozostawił go przy życiu! Kochany pan!
Ciekawość, to również i cecha wampirów, dlatego też nie usiedział długo w jednym miejscu. Ruszył swój tyłek i ostrożnie, po cichu udał się, by zobaczyć, co robi jego pan. W tej samej chwili dobiegła do niego ludzka woń, a organizm momentalnie sam zareagował, drażniąc kłami diąsła. Świetnie, co teraz?
W końcu jednak, ostrożnie zamierzał się wychylić na chwilkę, by zerknąć na to, co się dzieje... A potem schować się. Przecież nie ośmieli mu się przeszkodzić w czymś! Tylko pytanie... Co teraz miał zrobić? Może wycofać się?
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Nie Lip 03, 2016 2:11 am

Damien był całkiem świadomy, że jego piesek stanowczo wyczuje tutaj kogoś nowego. Liczył na to, ponieważ głupia idiotka dała się zaprosić na kolacje ale nie wiedziała, ze będzie głównym daniem. Młody szlachetny był niezwykle ostatnio wygłodniały. Nie bez powodu więc znalazł jakąś łatwą, by pozbyć się plastiku z tego nędznego miasta i oddać na recykling. Przerwał jednak rozmowę z młodą damą gdy zauważył i wyczuł jak ktoś go obserwuje.
- Wyjdź proszę i poznaj Ariette... - mruknął do Akiry z uśmiechem. Dziewczyna dodatkowo była na tyle nierozważna by uciekać z domu i szukać sobie bogatego męża dając po prostu komuś dupy. Pech chciał, że trafiła akurat na Damiena, który grajac zatroskanego rycerza na białym koniu chciał ją wybawić... Od jej głupoty.
- Arietto to mój współlokator Akira. - dodał po niedługiej pauzie i spojrzał wymownie na chłopaka nieco uśmiechając się perfidnie. Zerknie na kobiete wymownie i wstanie od stołu. Dawał mu przyzwolenie by nasycił głód. Nie będzie przecież karmić wampira jakimis tabletkami. Sam ich nie znosił. Postawił przed dziewczyną po chwili kieliszek winem.
- Tylko pij z umiarem... - mruknał do niej ale słowa kierował do Akiry. Sam też zamierzał coś przegryźć więc liczył na rozwagę szczeniaka...

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Sro Lip 06, 2016 10:29 am

A jednak nie zdążył się wycofać, albowiem jego pan wyczuł jego skromną obecność. Dlatego też, słysząc jego słowa, ponownie ukazał swoją postać, tym razem stojąc w wejściu i spoglądając na nieznajomą swoimi czerwonymi oczami. Zapach człowieka powodował w nim momentalnie głód, ale nie ośmielił się zareagować w jakikolwiek sposób.
- M-miło mi - bąknął, nieco nieśmiało. Nie przywykł do nowych osób, więc nie dodał nic więcej od siebie. Za to spuścił głowę i zaczął nerwowo przestawać z nogi na nogę. Im dłużej tutaj był, tym bardziej odczuwał chęć, by ją skosztować. Zapiekło go w gardle, a kły już powoli się wysuwały, drażniąc go. Będąc poziomem E, nie był stanie na długo powstrzymać się, zwłaszcza, gdyby ona była ranna... Świeża krew...
W końcu skupił wzrok na swoim panu, obserwując go przez chwilę. Przekrzywił łebek, niemalże zamierając w miejscu. Oczekiwał na jakieś rozkazy, by też w ten sposób go zadowolić. No bo, nie wiedział przecież, dlaczego właściwie go zawrócił! A może chciał pokazać swojego pieska? Hm... Ale zwykłemu człowiekowi? Raczej nie wydawało mu się, by to tak działało.
Ale spojrzenie Damiena sprawiło, że poczuł ukucie nadziei. Istniała szansa, że będzie mógł się napić tej pysznej, ciepłej krwi? Z tego, co zrozumiał, wychodziło na to, że tak. Na dodatek te słowa... Jego oczy momentalnie rozbłysły się na czerwono, a kły wysunęły się bardziej. Kontrola? Nie, nie posiadał jej.
Dlatego też, momentalnie znalazł się przy kobiecie, zaciskając dłonie na jej ramionach i wgryzając się w jej gardło. Trzymał ją mocno, więc raczej nie powinna zdołać szybko uciec. Na dodatek, nie pił powoli, bardziej łapczywie, czując, jak ciepła krew gasiła jego pragnienie, co też oznaczało, że od tak się nie oderwie od takiej dostawy.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Nie Sie 07, 2016 7:12 pm

Damien przyglądał się jak jego kochany piesek rzuca sie na kobietę. Ta nawet nie zauważyła momentu kiedy Akira zniknął jej z oczu i stał już obok. Pisnęła zaskoczona ale czując jak się wgryza krzyknęła zaczynając się szarpać. Damien tylko się zaśmiał i błogosławił dom za dźwiękoszczelne ściany. Kobieta jednak nie chciała od tak dać się zabić. Czuła co się święci więc rękami odpychała napastnika, drapała, szarpała, kopała... Cokolwiek by ją puścił choć ubytek krwi robił swoje z jej siłą.
- Starczy! - rozkazał Damien do niego niemal piorunując go spojrzeniem. Nie chciał wiedzieć co go czeka za nieposłuszeństwo. Nic dobrego... Sam złapię za jej rękę i się w nią wgryzie mrucząc zadowolony z ciepłej i świeżej krwi. Grupa zero rh+. Lubił jej słodki posmak. Wyssał ją do końca tym samym pozbawiając życia. Jej truchło osunie się bezwładnie na krzesło. Damien obliże usta, które nadal jednak były czerwone od krwi. Kuszące.
- Stworzyli dzielnicę dla wampirów... - mruknął do Akiry choć było czuć w jego głosie niechęć. Nie chciał otoczyć się krwiopijcami. Za mało jedzenia.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pon Sie 08, 2016 12:02 pm

Reakcje kobiety na działania wampira kompletnie go nie ruszały. Trzymał ją z wampirzą siłą, pijąc jej krew i nie dając jej uciec czy go odepchnąć od siebie. W jego ruchach nie było elegancji, mając dostęp, wykorzystywał go tak długo, jak mógł, gasząc pragnienie i rozkoszując się smakiem, którego nie umiał porównać do czegoś innego.
Jednak nie zdążył ją całą opróżnić z krwi. Rozkaz wydany przez jego Pana był absolutny. Jego ciało momentalnie zareagowało, nim umysł mógł zarejestrować, że coś jest nie tak. Wyciągnął z niej swoje kły i oblizał usta, cofając się o trzy kroki do tyłu. Cicho warknął. Nie mógł się sprzeciwić wampirowi, przez co mógł jedynie obserwować, jak wypija on resztę z kobiety. Ponownie z jego ust wyrwało się warknięcie. Chciał jeszcze więcej się napić, więcej, więcej, więcej! Jego oczy lśniły czerwienią, a kły nie schowały się. Nie wiedział czy za takie zachowanie dostanie karę. W końcu...
Ciężko było poziomowi E posiadać samokontrolę.
- Będziesz chciał ją odwiedzić, Panie? - spytał się go, obserwując go swoimi ślepiami. Dzielnica dla wampirów... To chyba go nie dotyczyło, prawda? On nie był wampirem, był pieskiem...
Który wpatrywał się w swojego Pana z zachwytem w oczach. Czekał na decyzję swojego ukochanego władcy. Oczywiście, ona sama go nie ciekawiła, ale fakt, że mógł się odezwać... Nie, zaszczytem było, że mógł przebywać w jego obecności! Może pochwali go? Nagrodzi? Czy będzie zły na niego?
Jego kły wkrótce się samoczynnie schowały, a Akiś usiadł na podłodze.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Sob Sie 20, 2016 11:46 pm

Złapał ciało kobiety i wrzucił do piwnicy. Tam już nią zajęły się jego piesunie kochane. Nic się w końcu zmarnować nie może! Po tym usiądzie na fotelu w salonie zastanawiając się nad pytaniem swojego sługi. Poklepie swoje udo by podszedł i usiadł na ziemi obok.
- Nie wiem. Nie przepadam za pobratymcami. Szczególnie teraz gdy wszyscy patrzą ci na ręce, a mieszkanie w mieście gdzie tylko oni żyją... Nie... Nie dla mnie to. Poza tym użeranie się z innymi szlachetnymi... Upierdliwe. - odparł tylko do niego i gdy ten usiądzie zacznie go głaskać po głowie.
- Póki co planuję wycieczkę do lasu. Jak będziesz grzeczny dostaniesz nagrodę... Bardzo cenną... - zamruczał cicho z wrednym uśmiechem. Miał parę atrakcji w zanadrzu dla swojego pieska. Nie może wszak sie tak lenić i nic nie robić.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Nie Sie 21, 2016 2:20 pm

Podczas tego działania, Akira szedł za swoim panem niczym cień. Nie zamierzał pozostać samemu w jednym pomieszczeniu, jeśli to nie było od niego wymagane. Jednak nie narzucał mu się, stojąc w stosownej odległości. Nie chciał go rozgniewać przez przypadek, ale zrezygnować z bliskości również nie!
W końcu, gdy poszedł do salonu, stanął w przejściu, niepewnie czekając na to, co dalej. Dopiero, w chwili, gdy dotarł do niego sygnał, z wampirzą prędkością pojawił się przy nim, siadając na ziemi. Na jego twarzy pojawił się uśmiech zdradzający zadowolenie, jak tylko Damien zaczął go głaskać. Głodu mu w ten sposób nie wybił, ale sprawiło to, że odtrącił na dalszy plan wampirze potrzeby.
- Rozumiem - odezwał się międzyczasie. Nie pytał się, ani nie spekulował nic więcej. Zaakceptował decyzję swojego Pana, rozkoszując się bliskością i pieszczotą, którą podarował Akirze.
- Huh? - słysząc wieści o wycieczce, nieco uniósł głowę, by spojrzeć na Damiena. Nagrodę? Nie bardzo wiedział, co miał na myśli szlachetny, ale jeśli chciał nagrodzić go... To dlaczego nie? To przyjemna wiadomość! Aż nie mógł się doczekać. Ciekawe, kiedy będzie chciał się tam wybrać?
Zamruczał cicho.
- Czekam z niecierpliwością na to - wymamrotał jedynie.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Wrz 01, 2016 1:17 am

Zerkał na psinkę rozbawiony. Naprawdę jego postawa go nieco na swój sposób uspokajała. Nie musiał się w końcu irytować i użerać z nim. O tyle miał spokoju.
- Zanim jednak cię gdzieś zabiorę myślę o wakacjach. - odparł jakby nieco dorywając się od tematu. Chciał odpocząć od monotonii tego miejsca. Zwiedzić trochę świata, a nie siedzieć w jednym miejscu. Nie lubił tego. Był z natury wampirem porywczym więc go nosiło, do tego młodym.
- Powiedz mi... Byłeś może kiedyś na Karaibach? - spytał go zaciekawiony nie przerywając głaskania jego czuprynki. Miał poniekąd tylko jego więc mógł go zabrać ze sobą by się nie nudzić, a podejrzewał, że im obu zmiana otoczenia wyjdzie na dobre, ba może nawet się świetnie zabawią? W końcu krew ludzi z tamtych stron może inaczej smakować, kto wie?

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Wrz 01, 2016 8:22 pm

Akira grzecznie siedział i dawał się dalej głaskać. Ów gest, ze strony jego pana, był bardzo przyjemny, więc nie zamierzał od tak z niego rezygnować. Co jakiś czas wydobywał z siebie ciche mruczenie. Jak było widać na załączonym obrazku, przy Damienie, ten wampir był bardzo spokojny. Jednak, gdyby zaś go nie było... Pewnie zachowywałby się tak jak każdy poziom E, tracąc całkowicie swoje człowieczeństwo.
- Nie, Panie - odpowiedział mu. - Gdzie są Karaiby? Co to jest? - niewiele widział w swoim krótkim życiu. Przekrzywił nieco głowę, zastanawiając się, czy tam będzie coś smacznego. Aż mu oczy na chwilkę zalśniły, lecz szybko to zniknęło, wycofane dzięki dalszemu głaskaniu.
Zaciekawiło go wspomnienie o nowym miejscu. Przez ostatni rok jego światem był ten dom, a wcześniej też nie miał okazji cokolwiek więcej widzieć, nawet po opuszczeniu rodzinnej wioski. Brr... Nie chciał tam wracać. Oni niedobrzy. Pan dobry. Chciał być teraz blisko niego i tyle. No, oczywiście nie licząc samej krwi, bo głód nadal nie zaniknął.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Wrz 01, 2016 9:52 pm

Słyszał te jego mruczenie ale... Nie miał nic przeciw póki co. Był ciekaw co by się stało gdyby spuścił pieska ze smyczy, ale wolał nie ryzykować. W końcu Akira nad sobą nie panował...
- Oj mało wiesz piesku... Karaiby to wyspy pomiędzy dwoma amerykami. Ciepłe rejony. Wypoczynkowe. - mruknął do niego z lekkim uśmiechem.
- Są tam państwa takie jak Haiti... Bahamy... Czysto imprezowe tereny. Można tam łatwo zdobyć pożywienie. Pełno naćpanych i nic nie kojarzących ludzi. - dodał po chwili nieco przechylając rękę i drapiąc go za uchem. Damien myślał o chwilowym wybyciu stąd i zabawie. Nigdy w sumie nie miał okazji by... Spuścić nieco z tonu. Ciągle tylko się uczył, albo przebywał w szkole z internatem. W sumie nie zwiedził za dużo świata chyba, ze palcem po mapie... Jako szlachetny powinien chociaż raz być poza rodzinnym krajem. Planował więc dalszą podróż.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Wrz 01, 2016 10:59 pm

Ciepłe rejony? To będzie dobre dla wampirów? Tak? Nie? Nie wiedział. Ale poznanie nowego miejsca brzmiało bardzo ciekawie, aż warte próby pojechania. Ciekawe jak tam jest...? Karaiby... Pomiędzy Amerykami... Niestety, lecz nie bardzo mógł sobie to wyobrazić, oprócz tego, że skoro jest tam ciepło, to musi być dużo słońca. Czyli bardzo jasne miejsce, o!
- Musi być tam naprawdę wesoło - wymamrotał cicho wampir. Najlepiej brzmiała kwestia łatwego pożywienia. Czy będzie mógł wypić dużo krwi? Chciałby. Pragnął zaspokoić swój głód, który ciągle go tak męczył...
Wyraźniej rozluźnił się w chwili, gdy został głaskany po głowie. Gdyby miał ogon, tak jak zwykły piesek, ten z pewnością teraz wirowałby, zdradzając jego zadowolenie i radość. On sam oparł głowę o mebel na którym siedział szlachetny i wziął głębszy wdech.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Wrz 01, 2016 11:06 pm

Oj bardzo ciepło, ale słońce w końcu nie robiło krzywdy. Mogło jednak drażnić oczy wampirów. Ale od czego są okulary przeciwsłoneczne?
- Będzie. - odparł z uśmiechem i po chwili przestanie go głaskać i drapać, a tylko trzymał rękę na jego głowie.
- Dostałem od znajomego wampira prywatny odrzutowiec więc wybierzemy się niedługo. Musisz jednak zapanować nieco nad swoim pragnieniem. Nie możemy w końcu zostać zdemaskowani...- odparł do niego spokojnie, ale jeszcze ścigających go łowców tam brakowało.
- Chciałbyś napić się mojej krwi prawda? - odparł z nieco ironicznym uśmieszkiem. W końcu wtedy byłby wolny od palącego pragnienia picia krwi niemal nonstop... Nie miał może Damien wcześniej sługi, ale słyszał jak inne wampiry mu opowiadały.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Wrz 01, 2016 11:19 pm

O, czyli wychodziło z jego słów, że podróż mogła być naprawdę niedługo. Całkiem fajnie! Tylko czemu przestał go drapać? Aż uniósł wzrok, by spojrzeć na Damiena i nieco przekrzywił głowę.
- Nie potrafię - odparł mu z prostotą w głosie. - Nie potrafię zapanować nad tym. Ciągle czuję to drapanie i palenie w gardle, a głos w głowie odpowiada mi, że powinienem pić jak najwięcej. Że to dobrze. Że tak ma być - przyznał się, po czym spuścił nieco wzrok. Nie dodał, że bardzo go kusiło, by go posłuchać i jedynie rozkazy jego Pana powstrzymywały go od tego. Były wręcz absolutne.
Więc jeśli mu zakaże atakować, będzie musiał się i tego posłuchać, czy tego chciałby czy nie.
Ale na wspomnienie o krwi już bardziej się ożywił! I ponownie na niego spojrzał, po czym pokiwał twierdząco głową. Bardzo chciałby się napić. Krew to krew, a ta od szlachetnego pewnie różniła się od ludzkiej. Również same wypicie powinno sprawić, że ten piesek odzyska "człowieczeństwo", prawda? Inaczej - zacznie znów myśleć jak normalna istota, a nie będzie kierować się jedynie podstawowymi pragnieniami.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Wrz 01, 2016 11:25 pm

Cóż... Wiedział to. Wiedział, ze aktualnie nie potrafił myśleć o niczym innym. Sam niekiedy dawał ponieść sie pragnieniu. Tak też go zmienił. Z głodu musiał po prostu się pożywić. Miał niekiedy takie chwile, ze nie potrafił tego powstrzymać. Zerkał jednak na Akirę uważnie jakby o czymś myślał. Widział jego ożywienie w kwestii picia krwi szlachetnego... Oj tak. Jego krew była idealna.
- Co jeśli ci teraz pozwolę? - spytał go nadal mając na twarzy ten charakterystyczny dla niego władczy, kpiący uśmiech. Lubił dominować nad kimś. W każdym aspekcie. Sprawiało mu to przyjemność. Od dziecka w końcu miał wpajane, ze reszta to śmieci, które powinny się płaszczyć.
- Poproś ładnie... A może sie zgodzę...- dodał po chwili ciekaw co takiego sługa wymyśli... Może się łaskawie przychyli do propozycji oddania mu trochę swojej cudownej krwi? Kto wie...

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Wrz 01, 2016 11:34 pm

Pozwoli? Chciał mu dać swoją krew? W końcu? Minął rok od przemiany Akiry, lecz do tej pory nie dostał ani kropelki od niego. Aż można było się zastanawiać, co sprawiło, że zdecydował się to zrobić. Nie, to nieważne! Krew, krew, krew! To jest istotne w danej chwili. A na to wszystko jego ślepia ponownie zalśniły.
- Proszę, proszę, proszę - podniósł się na tyle, by usiąć na kolanach, a ręce wszczepił w mebel. W jego oczach czaiła się prośba, a swój wzrok wlepił w jego osobę. - Bardzo proszę. Proszę.
Jak przekonać go, by zdecydował się na ten ruch? Wampir nie miał mu nic do zaoferowania w zamian za ten szlachetny gest. Własną krew? Ciało? Umysł? Nic z tego. To już wszystko należało do Damiena. Więc co zrobić, by sprawić, aby jego słowa przeszły w czyny? Pozostawało zdać się na siłę proszenia. A nuż zadziała?
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Czw Wrz 01, 2016 11:56 pm

Zaśmiał się widząc jak ten go prosi. Nie zakazał mu siadania na swoje kolana. Bawiło go to i nieco odciągało myśli od codziennych problemów. Jak zabawa ze zwierzątkiem. Lekkie rozluźnienie.
- Oh... Prośby nie wystarczą pieseczku... - odparł do niego szczerząc nieco swoje białe kły. Oparł się wygodnie na fotelu i obserwował starania swojego sługi.
Nie chciał mu ułatwiać zadania. W końcu krew była nagrodą. Liczył, że ten się postara i wpadnie na coś. Inaczej szlachetny może nieco stracić humor, a tego Akira by nie chciał. W końcu chciał uszczęśliwiać Pana, a nie go zasmucać. Musiał więc ruszyć swoją łepetynką i choć raz nieco pomyśleć. Po nagrodzie będzie mu już łatwiej skleić myśli ale póki co musiał się męczyć. W końcu bez pracy nie ma kołaczy.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pią Wrz 02, 2016 10:39 am

Aww... Tak ciężko było mu złożyć myśli w jedną całość. One ciągle krążyły wokół tematu jakim była krew. Ludzka, wampirza... Ważne by była ciepła i słodka. Tak, by z łatwością gasiła przekleństwo w postaci pragnienia. Co zrobić, co zrobić? Aww, miał mętlik w głowie, a sensowne rozwiązania, które na teraz bardzo by się zdały, szybko mu umykały.
Zamrugał oczami, po czym nieco się podniósł, tak, by łokciami opierać się o mebel i spoglądał na swojego ukochanego pana.
- Proszę. Zrobię wszystko co zechcesz - odezwał się do niego Akira. Był gotów na wszystko, by tylko zyskać tą ciecz. - Czego tylko pragniesz, Panie. Jak mogę cię zadowolić? - spytał się go. - Czy mogę ci zaoferować jakąś rozkosz?
Próbował skupić myśli w jednym kierunku, lecz to nie należało do prostych zadań. Niestety.
Powrót do góry Go down
Damien

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1862-damien-is-coming#38995 http://vampireknight.forumpl.net/t3554-damien#77016 http://vampireknight.forumpl.net/t2061-damien http://vampireknight.forumpl.net/t1960-dom-damiena
Zarejestrował/a : 29/05/2015
Liczba postów : 77


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Pon Wrz 19, 2016 10:42 pm

Zaśmiał się widząc jak ten prosi. Oj bawiło go to jak ten nie pojmował myśli Damiena i tego czego oczekiwał. Pogłaszcze go po głowie oblizując usta co nie wróżyło nic dobrego.
- Mam jedną prośbę. Rozkosz... To co cię ostatnio uczyłem... W moim łóżku. - mruknął do niego czekając aż jego sługa załapie. Ostatnio wiele go uczył. Wiele różnych rzeczy, ale w łóżku tylko jednego rodzaju. W końcu rzadko razem spali. Tylko wtedy kiedy Damien pozwolił i miał na to ochotę, a tak Akira warował na podłodze jak wierny piesek. Nawet dał mu dość spory kojec do kąta pokoju... Tak by miał gdzie spać. Nie był wredny i nie kazał sypiać mu na podłodze, ale tak. Traktował go jak zwierzątko.
- Chcesz mojej krwi to się postaraj, bo zaraz się rozmyślę. - mruknął do niego już nieco poważnie i zabrał rękę. Damien sporo się usamodzielnił do tego czasu. Pojął, ze za ojcem nie może wiecznie latać. Nie zawsze tatuś będzie obok.

_________________

I watch this city burn
These passions slowly smoldering
A lesson never learned
Only violence.
Is your world just a broken promise?


=
Powrót do góry Go down
Akira
Akira
Akira
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1938-akira-yuuki#41256 http://vampireknight.forumpl.net/t3412-akira#73468 http://vampireknight.forumpl.net/t2082-akira
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 69


PisanieTemat: Re: Dom Damiena   Sro Wrz 21, 2016 12:36 pm

W końcu jakieś konkrety! Akira aż ucieszył się w duchu, słysząc taką wskazówkę od swojego pana. Nawet jeśli mogła się wydawać niewielka, to jego pogrążony w chaosie umysł zdołał tyle pojąć. Myśli powoli zaczęły krążyć wokół dwóch tematach - krew i rozkosz. Przekrzywił nieco głowę, przymykając na chwilkę ślepia, czując jak ten go głaskał.
- Rozumiem - powiedział cicho wampirek, otwierając oczy, by te skupić na Damienie. Pamiętał różne lekcje. Jego umysł zdołał jeszcze takie rzeczy zapamiętywać, a raczej działania szlachetnego doprowadzały do tego, że tkwiło to w jego pamięci.
Odczuł pewnego rodzaju smutek, gdy ten przestał go głaskać. To źle, że tego nie robił. Czy Akira już zdążył coś złego zrobić?
Nie będąc tego pewnym, po prostu uśmiechnął się łagodnie do swojego pana.
- Życzysz sobie tego tutaj, czy może w innym miejscu? - spytał się go jeszcze. Po otrzymaniu odpowiedzi, zamierzał się za to zabierać. I nie, nie przeciągał tego, czy chciał się wywinąć! Najważniejsze dla niego było, by jego pan odczuł jak najlepszy komfort i jak najlepszą przyjemność.
Powrót do góry Go down
 
Dom Damiena
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: