IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gabinet lekarski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kyubi
Casanova
Casanova
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t473-casanova http://vampireknight.forumpl.net/t621-kyubi
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 843


PisanieTemat: Gabinet lekarski   Sob Kwi 26, 2014 3:27 pm



Nowocześnie urządzony gabinet lekarski, w którym można znaleźć wszystko, co potrzebuje każdy pielęgniarka, internista czy specjalista.
Oprócz charakterystycznej, szpitalnej bieli, jaka góruje w gabinecie, pojawią się także pomarańczowe elementy.
W szpitalu znajdują się po cztery takie gabinety na każdym piętrze.

_________________
Powrót do góry Go down
Kyubi
Casanova
Casanova
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t473-casanova http://vampireknight.forumpl.net/t621-kyubi
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 843


PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Sob Kwi 26, 2014 3:37 pm

Pielęgniarka słysząc, że młoda kobieta mogła zostać zgwałcona, poszła po lekarza płci żeńskiej. Sama była kobietą, była także lekarzem, no, może raczej pielęgniarką, co nie zmieniało faktu, że znała kobiecą psychikę. Po tym, co przeżyła, męski, niewinny dotyk mógł być jedynie gorszący. Emma potrzebowała kogoś nie tylko do wyleczenia fizycznych ran, ale także psychologa, który pomógłby kobiecie wyjść z tego psychicznego dołka.
Pielęgniarka wróciła w towarzystwie kobiety w białym kitlu. Uśmiechnęła się pogodnie do Emmy i odebrała od niej formularz. Wręczyła go recepcjonistce.
- Zapraszam do mojego gabinetu, panno Emmo. Mogę pani mówić po imieniu?
Chciała nawiązać z pacjentką jakiś kontakt, żeby było im łatwiej. Zaprowadziła zatem kobietę do swojego gabinetu na pierwszym piętrze.
- Proszę sobie usiąść. Zajmę się Tobą.
Wskazała kobiecie pomarańczowy fotel. Ustawiła odpowiednią wysokość medycznego mebla i zerknęła na dziwne ślady na szyi. I jak można było zauważyć, przeszła z kobietą na Ty. Oczywiście wcześniej podała swoje imię - Meggy.
- Zaatakowało Cię jakieś zwierzę?
Spytała, przyglądając się dwóm, głębokim rankom, gdy naciągała jednorazowe, medyczne rękawiczki. Dotknęła opuchniętego, zsiniałego miejsca, sprawdzając czy nie jest wybrzuszone albo w jakiś inny sposób zagrożone. Spytała się także czy rana pobolewa. Przemyła rankę wacikiem, dezynfekując ją. Nałożyła zaraz bezbarwny żel, który miał zapobiec wdaniu się jakiś zewnętrznych infekcji.
- Rana jest czysta. Nie podeszła ropą. Pobiorę później krew, by sprawdzić czy nie ma żadnej infekcji we krwi.
Następnie przeszła do nadgarstka.
- Powiesz mi, co się stało, bym wiedziała, jak pomóc?
Zapytała wreszcie kobiety, spoglądając znad nadgarstka, który nie wyglądał tak tragicznie. Musiała zrobić prześwietlenie, co też uczyniła. W sali znajdował się rentgen, przeznaczony do podręcznych spraw. Musiały jednak chwilkę poczekać na owy "wydruk". A może w między czasie Emma odpowie na pytanie lekarki? Może, jeśli faktycznie została zgwałcona, Emma wyrazi zgodę na zbadanie i pobranie nasienia mężczyzny, by później sprawę przekazać policji.

_________________
Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Czw Maj 01, 2014 9:09 am

Owszem, Emmie będzie potrzebny psycholog. Przeszła dużo, w dodatku jest calkiem sama. I jak niby ma poradzić sobie z problemem? Innych nie chciała obciążać swoim kłopotem... zresztą, jakich innych! Emma w tej chwili nie miała nikogo.
Pustym wzrokiem spojrzała na kobietę lekarza. Chociaż postarali się nie gnębić widokiem mężczyzny, bo mogła naprawdę wpaść w panikę i z nikim nie iść.
Na pytanie skinęła głową. Nie przeszkadzało jej w tej chwili, jak ma się do niej wracać, najchętniej zamknęła by się we własnym domu i nigdy z niego nie wyszła. A żadne słowa Żyć trzeba nie wpłyną na nią. W drodze do gabinetu, za wszelką cenę starała się unikać spojrzeń płci męskiej i nieważne jak współczujące one były. Wreszcie dotarły do gabinetu. Posłusznie usiadła we wskazanym fotelu. Podczas oglądania ran, siedziała w bez ruchu, czekając właściwie na nic. Wszystko stało się tak nagle obojętne. Dopiero na zadane pytanie, jakby odżyła. Dotknęła wciąż bolących ran, a do tej pory bezwyrazowa twarz, przybrała grymas obrzydzenia. Wszystko pamiętała aż za dobrze.
- Nie zwierzę, nie! - Niemal krzyczała. Urwała w pewnej chwili, dosłownie nie mając pojęcia co dalej powiedzieć. Ma powiedzieć o wampirze? Ta kobieta jej uwierzy?! Starła łzę, która mimowolnie popłynęła na policzku. Na oczyszczenia rany lekko zadrżała, czując pieczenie.
- To był... szaleniec. - Nic nie pomoże, ale powiedzieć coś musi. Chociaż z drugiej strony gdyby wylądowała w Zakładzie Psychiatrycznym, miałaby spokój od zewnętrznego świata.
Może nadgarstek nie wyglądał tak tragicznie, aczkolwiek bolał kobietę jak diabli. A może samo wspomnienie potęgowało ból? W końcu ON je uszkodził. Na pytanie lekarza pokręciła szybko głową. Z samych badań można wywnioskować gwałt. Emma przecież na badania się zgodzi, byleby jak najszybciej zaszyć się we własnym domu.

_________________
Powrót do góry Go down
Kyubi
Casanova
Casanova
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t473-casanova http://vampireknight.forumpl.net/t621-kyubi
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 843


PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Czw Maj 01, 2014 11:35 am

Tabletka, jaką wcześniej otrzymała, powinna już działać i znieczulić ból nadgarstka. Lekarka mogła uśmierzyć jedynie jej fizyczny ból, psychicznego nie była w stanie. Tutaj mógł pomóc jedynie psycholog oraz własna praca, jaką kobieta wykona, byle do siebie dojść. Sama musi tego chcieć i pragnąć. Lekarka rozumiała, że jej pacjentka pragnęła zamknąć się w jakimś oddalonym miejscu, gdzie nikt ani nic nie będzie miało do niej dostępu. Była to ucieczka od rzeczywistości.
- Rozumiem. Spokojnie.
Odezwała się uspokajająco, nie przerywając swoich czynności, oczyszczających rany na szyi.
- Chce pani, byśmy zawiadomili policję?
Spytała, wciąż spokojnie. Nie podniosła głowy na kobietę, by jej nie zapeszyć.
- Zgadza się pani na przeprowadzenie badania?
I kiedy Emma wyraziła zgodę, lekarka zabrała ją do innego pomieszczenia, pozostawiając ją pod opieką innej lekarki, pani ginekolog. To ona pobrała odpowiednie próbki substancji, jaką pozostawił po sobie gwałciciel. Następnie kobieta została zaprowadzona do sali, gdzie mogła odpocząć i dojść do siebie. Oczywiście na wyniki musiała nieco poczekać.

[zt wszyscy]

_________________
Powrót do góry Go down
Kyubi
Casanova
Casanova
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t473-casanova http://vampireknight.forumpl.net/t621-kyubi
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 843


PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Nie Mar 22, 2015 9:41 am

Ochroniarz wyprowadził wierzgającego i drapiącego Dragomira z holu, wprowadzając go do gabinetu lekarskiego. Za nimi szybkim krokiem szła pielęgniarka, która szykowała już zastrzyk uspokajający, co by nasz wampirek za bardzo się nie rozszalał i nie pogryzł innych pacjentów, tudzież samego lekarza. Ochroniarz posadził go na krześle naprzeciwko biurka lekarza, który jeszcze nie przyszedł i mocno go przytrzymał, żeby pielęgniarka mogła mu zrobić zastrzyk.
– Proszę się nie bać. Zrobię Ci zastrzyk raz dwa trzy i po krzyku. Obiecuję, że nic nie poczujesz.
Obiecywała i nawet posłała mu kojący uśmiech. Sama była wampirzycą, więc mogła się domyślić, jak czuło się to dziecko. I co właściwie mieli z nim zrobić? Skoro nikt nie wiedział, kto jest jego rodziną, a policja była na usługach Szarej Policji… to co mieli zrobić? Do domu dziecka się nie nadawał, bo mógłby pozabijać wszystkich i zrobić niezłą rzeź!
Jeśli Dragomir w żaden sposób nie zareaguje, to pielęgniarka zrobi mu zastrzyk uspokajający w zgięciu łokcia.
- Powiesz mi, czy masz jakichś krewnych?
Zapytała pielęgniarka. Przecież... musi kogoś mieć!

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Sob Kwi 04, 2015 1:19 pm

Biedny Dragomir. Nie miał żadnych szans w starciu z wampirzym ochroniarzem. Bezskutecznie próbował się wyrwać, gryząc i drapiąc. Na szczęście nie używał żadnych mocy, które zresztą też były na niesamowicie niskim poziomie. Więc co zrobiłby dorosłemu wampirowi? Nic! Musiał się poddać! Mało tego! Zabrali go od tej dziewczyny za którą wyciągał zdrową rękę, wszak druga nadal miała uraz. Co jeśli już nigdy jej nie spotka?
Po wejściu do gabinetu, posadzono malca na krześle. Oczywiście wiercił się, zatem trzeba było go przytrzymać. Na widok igły nie zareagował, wszak nie widział jej nigdy wcześniej. Dla niego szokiem było natarcie osób na niego samego. W dodatku ta kobieta coś do niego mówiła! I nie, nie przestawał szaleć. Zamierzał ugryźć ochroniarza, ba złapał go nawet skręconą ręką co oczywiście chwilę później pożałował. Szybko jednak ją cofnął, marszcząc nosek. Znowu coś do niego mówiła. On spojrzał na nią i próbując coś powiedzieć, obszczekał ją! Pokazał kły i nie wyrażał żadnej chęci na pogaduszki. Został gdzieś zabrany, nie wiedział gdzie i coś od niego chcą. To za dużo dla Dragomira! I raczej do domu dziecka się nie nadawał, wszak stamtąd dzieci zabierano nie wiadomo dokąd...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Pią Paź 21, 2016 6:12 pm

Młoda dziewczyna jeszcze niedawno skończyła załatwiać wszystkie swoje sprawy. Uporządkowywała swoje życie na nowo po tym co przeszła. Chciała zapomnieć i zacząć żyć po prostu od nowa. Po tamtej sprawie wszystko ucichło więc zdecydowała się na kolejny krok w swoim życiu. Oczywiście nie była to łatwa decyzja gdyż obawiała się, że coś po prostu pójdzie nie tak.
Udało jej się uzbierać trochę oszczędności i wykonała krok, który mógł zmienić wszystko. Uważała, że jest gotowa zmienić coś w sobie więc wszelkie wątpliwości musiały ustąpić. Złapała taksówkę podając adres szpitala do którego miała się udać. Zapisała się na konsultację i badania do sprawy, którą powinna podjąć już wcześniej. Obserwowała miasto przez szybę samochodu rozmyślając.
Gdy wreszcie dotarła na miejsce zapłaciła za podwózkę i skierowała się do szpitala wchodząc do środka. Oczywiście miała wszystko przygotowane na kartce. Miała również ze sobą torbę i wszelkie w nim dokumenty jak inne potrzebne papiery. Podeszła do recepcji i po odczytaniu jej pisma została skierowana do odpowiedniego gabinetu medycznego. Była umówiona o pół godziny później, ale przyjechała wcześniej. Po prostu musiała. Usiadła pod gabinetem czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Stwierdziła, że ma jeszcze czas więc wzięła torbe na swoje kolana. Czekała.
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 1725


PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Nie Paź 23, 2016 4:18 pm

Na szpitalnym korytarzu tętniło życie, gdy co chwila przechodził tamtędy ktoś z personelu bądź pacjent zainteresowany diagnozą. Niekiedy ktoś z nich zatrzymywał się pod dystrybutorem wody i spędzał krótką chwilę na ugaszaniu pragnienia. Nikt jednak nie zwrócił na Elaizę uwagi. Była jedną z dziesiątek pacjentów u jakich odmienne były rysy twarzy, charaktery i historie choroby. Mimo, że łączył ich ten sam cel, na swój sposób każdy charakteryzował się własną odmiennością, na którą dziwnym trafem inni byli po prostu ślepi. W końcu przyszła kolej jasnowłosej.
- Dzień dobry Panno Dan. Zapraszam. - starsza kobieta o wyraźnie europejskich rysach twarzy i włosach zdradzających podeszły wiek, zaprosiła Elaizę do gabinetu. Pani doktor miała na sobie biały rozpięty uniform, dość staroświecką kremową koszulkę w kwiatki, gdzie wywinięty kołnierzyk ładnie współgrał z całym strojem staruszki. Brązowe materiałowe spodnie również wyglądały jak nie z tej epoki, podobnie jak ciemne buty na niewielkim koturnie.
- Jestem doktor Giuseppina Rosi. - przywitała się z uśmiechem, wskazując pacjentce miejsce po przeciwnej stronie biurka.
- Słucham. - lekarka usiadła i badawczo przyglądała się dziewczynie. Najwyraźniej nikt nie uprzedził jej, że pacjentka będzie niemową. Masa bloczków i długopisów leżących na biurku lekarki powinna jednak szybko przełamać tą barierę i skierować „rozmowę” na właściwe tory.

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Nie Paź 23, 2016 6:06 pm

Dziewczyna zawsze była dobrym obserwatorem. Przyglądała się niektórym osobą na korytarzu jak chodzili się napić albo gdzieś szli. Raz spojrzała na jakiegoś pacjenta, a raz spojrzała na kogoś z personelu. Nie miała ochoty napić się wody. Może po prostu nie czuła pragnienia dzisiaj? Ogarnęła włosy do tyłu nieco. Nikt nie podchodził do niej więc i ona nie ruszała się z tego miejsca. Czuła się niezauważona? Moż, ale wcale jej to nie przeszkadzało. Życie w cieniu miało swoje plusy.
Miała na sobie czarne leginsy, do tego długie buty na płaskiej podeszwie w kolorze jasnego brązu. Założyła również długi, biały i ciepły weterynarz gdyż ostatnio pogoda nie zapowiadała ciepłych dni. Można było zauważyć również torbę, którą miała przy sobie dziewczyna. Były w niej różne dokumenty.
Usłyszała głos pewnej kobiety. Głos był dojrzały, a gdy spojrzała na właścicielke ujrzała kobietę w podeszłym wieku. Przyglądała się jej przez moment. Skineła głową po czym wstała i weszła do gabinetu zaraz za panią doktor. Usiadła po przeciwnej stronie biurka gdy ta wskazała jej miejsce. Gdyby tylko mogła przywitała by się od razu. Możliwe, że kobieta odbierze jej milczenie za niegrzeczne zachowanie. Odwzajemnila delikatnie uśmiech. No i padło zwykłe słucham. Nie była w stanie jej odpowiedzieć, ale przecież mogła odpowiedzieć. Mogła za to napisać i tak zrobiła. Wzięła długopis i bloczki. Zaczęła pisać, a gdy skończyła podała kobiecie kartki, zapisane oczywiście.
Spoiler:
 
Elaiza patrzyła i czekała na reakcję kobiety jak również na jej odpowiedź. Miała nadzieję, że jest coś co można zrobić chociaż nastawiała się na to, że będzie to odpowiedź negatywna. Elaiza patrzyła poważnie na kobietę, ale patrzyła na wszystko realnie. Była trochę zestresowana to wszystko. Potrafiła znieść odmowę spokojnie, ale liczyła trochę na odwrotny efekt.
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 1725


PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Wto Lis 01, 2016 11:54 am

W oczach lekarki było widoczne zaskoczenie gdy zamiast zwykłych słów, Elaiza posłużyła się bloczkami, na których zaczęła zapisywać swoje myśli. Lekarka miała duże doświadczenie, ale z podobnymi sytuacjami miała do czynienia bardzo rzadko. Przełknęła ślinę, biorąc od dziewczyny kartkę i czytając to, co chciała jej przekazać.
Zaskoczenie. Wstyd.
Było widać, że doktor Rossi naprawdę nikt nie uprzedził, że przyjdzie jej pracować z niemową.
- Rozumiem. - wydukała w końcu i spojrzała badawczo na pacjentkę. Potrzebny był plan działania, zwłaszcza, że Elaiza po tylu latach chciała coś zmienić w swoim życiu.
- Powiedz mi Elaizo, czy rozmawiałaś z rodzicami na temat swojej odmienności? Czy kiedykolwiek w dzieciństwie mówiłaś, bądź próbowałaś mówić? - nie można było winić dziewczyny za brak pamięci do zdarzeń z wczesnego dzieciństwa. Zawsze jednak pozostawała wiedza rodziców, gdyż oni z pewnością byli świadomi wszelkich zmian odgrywających się w życiu ich dziecka.
- Nigdy nie mówiłaś? Czy jest to może efekt uboczny jakiegoś traumatycznego przeżycia… albo wypadku? Może ktoś w rodzinie mierzył się z tym samym problemem? - lekarka wyglądała na zaangażowaną w problem dziewczyny i rzeczywiście tak było. Starsza kobieta współczuła jasnowłosej i chciała jej pomóc na tyle na ile może. Nim jednak wezmą się za badania, należało przeprowadzić wywiad i zdobyć jak najwięcej informacji.
- Proszę napisz mi jaką masz grupę krwi, a także wszystkie przebyte choroby i uczulenia – nawet te na leki, a szczególnie te. Jeśli w Twojej rodzinie były jakieś zachorowania na nowotwory, tarczycę i tym podobne, również to uwzględnij. Potrzebujemy tego do dokumentacji. - lekarka podała jej więcej bloczków i długopisy, żeby dziewczyna mogła zapisać wszystko co uzna za istotne.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Sro Lis 02, 2016 6:19 am

Z początku gdy ktoś rozpoczynał z nią rozmowe dziwiło go, że nie odpowiadała a zaczynała coś pisać w swoim notesie. Ludzie różnie reagowali na takie przypadki jak ona. Dziewczyna patrzyła na kobietę posyłając jej delikatny, ale za to ciepłu uśmiech by ta wiedziała, że wszystko jest w porządku. Była przyzwyczajona do różnych reakcji więc ta na nią nie wpłyneła.
Elaiza spojrzała uważnie na kobiete i chyba było widać po młodej damie, że temat o rodzicach był dla niej ciężki. Jej wzrok zrobił się nieobecny, ale jeśli chce działać musiała się przełamać. Wiedziała, że takie trudne pytania mogą wiele znaczyć dla tej sprawy. Wzięła kilka bloczków i długopis pisząc.
Spoiler:
 
Zrobił jakieś badania i to wszystko, ale nie podjał się nigdy rozmowy o tym czy jest szansa na odwrócenie tego. Chyba nie zbyt dobrze wspominała swojego dawnego lekarza. Co do rodziców to i tak była niechciana po za tym nigdy nie miała okazji porozmawiać z nimi. Kolejny raz zaczęła pisać.
Spoiler:
 
Nie bardzo wie co mogła by powiedzieć o swojej przeszłości gdyż trafiła do domu dziecka, potem została adoptowana. Elaiza jednak zauważyła, że ona traktuje ją bardzo poważnie i zadaje jej szczegółowe pytania. Młoda dama czuła, że to była dobra decyzja, aby zgłosić się na badania. Chciała by, aby ktoś spróbował jej pomóc. Wzięła kolejne bloczki pisząc.
Spoiler:
 
Miała nadzieję, że chociaż trochę udzieliła informacji.


Powrót do góry Go down
Esmeralda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 1725


PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Nie Lis 06, 2016 1:54 pm

Źle. Bardzo źle. Jak teraz poznać przeszłość dziewczyny i dowiedzieć się czy wina nie leży po stronie jakiegoś wypadku?
- Naturalnie. Nie sposób żebyś cokolwiek pamiętała. - lekarka wyraziła zrozumienie i nie starała się dalej drążyć tego tematu. Dziewczyna była nie tylko niemową, ale z tego co powiedziała, spotkała się ze stratami rodziny, co dodatkowo działało przygnębiająco.
- Dobrze, sprawdźmy jak to wygląda… Otwórz proszę buzie i staraj się powiedzieć Aaaa – lekarka nałożyła rękawiczki i wzięła do rąk szpatułkę, żeby sprawdzić gardło pacjentki. Szczerze wątpiła, że za pomocą tak prostego badania dowie się czegokolwiek. Wszak nawet jeśli dziewczyna rzadko chorowała, z pewnością nie raz i nie dwa miała sprawdzane gardło. I co? I nic. Nadal nie mówiła. Doktor Rossi podejrzewała, że dużą rolę może odgrywać problem od strony psychologicznej, ale nim postawi jakąkolwiek diagnozę musi wyczerpać wszystkie możliwości jakie przyjdą jej do głowy. Starsza kobieta sprawdziła gardło Elaizy, przepraszając jeśli za mocno naciskała szpatułką. Małą latarką świeciła w gardło swojej pacjentki szukając jakichkolwiek zmian w budowie.
- Będziemy musiały zlecić dodatkowe badania. Zróbmy na początek prześwietlenia, pełny pakiet badań krwi i wymazy ze ścianek gardła, policzków i migdałków. - może za sprawą badań genetycznych dojdą do profilu pacjenta który potwierdzi, że jest to genetyczne. A może okaże się, że dzięki temu znajdą informacje mówiące o wypadku i uszkodzeniach których doznała maleńka wówczas Elaiza.
- Muszę jeszcze wiedzieć skąd dokładnie pochodzisz, Elaizo. Gdzie się urodziłaś i wychowałaś? - łatwiej będzie szukać jeśli dziewczyna wskaże kraj z którego się wywodzi.

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Pon Lis 07, 2016 9:26 am

Elaiza właściwie nie pamiętała czy w dzieciństwie uległa jakiemuś poważnemu wypadkowi. Matka zmarła po porodzice, ojciec sam sie zabił więc trafiła do sierocińca. Najbardziej obawiała się tego, że przyczyna była wrodzona, a nie nabyta. Miała nadzieję, że da się coś zrobić jednak nie snuła zbyt wielkich nadziei. Lekarka była tylko człowiekiem, a nie cudotwórcą więc zrozumie jeśli nie wszystko pójdzie tak jak to zaplanowała.
No i zaczęły się badania. Elaiza była przygotowana na wszystko, w razie czego zabrała ze sobą ważne papiery też. Torbę odłożyła na bok. Jak każdy miała podstawowe badania więc faktycznie mogą niewiele dać.
Posłusznie otworzyła usta tak szeroko jak tylko mogła jakby mowiła Aaaaa. Poczuła szpatułke w buzi i nie było to może bardzo miłe badanie, ale nie było tak źle. Siedziała spokojnie pozwalając wykwalifikowanej osobie działać. Gestem dłoni pokazywała, że wszystko w porządku jeśli ta przeprosiła za zbyt mocne naciskanie. Tak naprawdę nie odczuwała wielkich nieprzyjemności. Była gotowa do wszelkich badań, aby tylko dowiedzieć się co dalej. Jeżeli to podłoże psychologiczne być może uda się jakoś poradzić, a jeśli będzie to co innego? Na operacje była również gotowa...
Skineła głową rozumiejąc, że potrzebne jest o wiele więcej, aby wiedzieć co się dzieje. Wzięła bloczek zapisując wszelkie informację na temat pochodzenia i co działo się z nią dalej.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 1725


PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Pią Lis 11, 2016 10:21 am

Lekarka bardzo skrupulatnie podeszła do badania, licząc, że dzięki temu łatwiej odkryje przyczynę problemu Elaizy. Uśmiechnęła się delikatnie widząc gesty ze strony jasnowłosej. W końcu wyjęła szpatułkę i wrzuciła ją do specjalnego pojemnika na odpadki.
Tak jak myślała, niestety samo badanie tego typu nie dało odpowiedzi jakiej początkowo oczekiwała. Dziewczyna nie mówiła od najwcześniejszych lat dzieciństwa, a to oznaczało, że problem zakorzeniony jest znacznie głębiej.
- Dobrze, nie zamykaj jeszcze przez chwilę buzi. Pobiorę od razu wymaz ze ścianek gardła i migdałków. - uprzedziła ją nim sięgnęła po patyczek i pobrała odpowiednie próbki.
- Gotowe. Oddam to do laboratorium i za jakiś tydzień będziemy miały wyniki. - lekarka włożyła patyczki do oddzielnych pojemników i je podpisała.
- Badanie krwi musisz wykonać na czczo. Punkt pobrań jest czynny od 7.30 do 12, ale niestety tylko w dniach roboczych. Próbki badają na bieżąco od rana, stąd ten wąski wymiar czasowy. - wyjaśniła jej i zabrała się za wypisywanie zlecenia. Na karcie badań zaznaczyła większość pozycji, cały dokument opatrzając dopiskiem „pilne”. Dzięki temu wszystkie badania Elaizy zostaną potraktowane priorytetowo i szybko będzie można się wziąć za dalsze działania.
- Tutaj masz skierowanie na rentgen klatki piersiowej i rezonans magnetyczny. - rezonans zakładał głównie głowę, ale lekarka zaznaczyła więcej opcji, aby mieć pełniejszy obraz informacji. Również i tym razem nie zabrakło stosownego dopiska, który zagwarantuje dziewczynie szybsze zajęcie się sprawą.
- Te badania zrób jak najszybciej i wróć z kompletem wyników. Za tydzień. - podała dziewczynie bloczek papierków – Jestem dobrej myśli. - uśmiechnęła się. Do tego czasu na pewno również skontaktuje się z sierocińcem i pozna historię rodzinną Elaizy.


_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   Pią Lis 11, 2016 4:44 pm

Na szczęście badanie patyczkiem to tylko chwilowe. Elaiza była gotowa na każde, nawet te nieprzyjemne badania, które mogły ją czekać. Jeśli jest w tym chodź trochę nadziei dlaczego miała by się poddać? Jest gotowa znieść wszystko, może będzie to warte. Ale musiała być przygotowana na negatywne wyniki.
Jednak nie mogła jeszcze zamknąć ust dlatego nadal miała otwarte. Była grzeczna pacjentka i posłusznie wykonywała to co mówi jej pani doktor. Gdy pobierała odpowiednie próbki to nieco ją łaskotało nawet chciała się uśmiechnąć. Po chwili zamknęła usta.
Elaiza dokładnie wysłuchała pani doktor i pokiwała głową, że rozumie. Te badania były potrzebne i miały jej pomóc dlatego nie zamierza zwlekać z wykonaniem zalecanych przez nią badań. Obserwowała każde poczynanie kobiety uważnie, aby niczego nie przegapić. Usłyszała nagle tydzień. Musiałą czekać tydzień na wyniki. Była cierpliwą osobą więc skoro musiała to poczeka. Wzięła jeszcze tylko raz długopis pisząc.
Spoiler:
 
Uśmiechnęła się delikatnie do kobiety. Wzięła oczywiście bloczek papierków jaki jej dała po czym wstała i pożegnała się z kobietą. Elaiza również była dobrej myśli, po części. Po czym skierowała się i wyszła z gabinetu.

~~~~

Elaiza miała do wykonania badania więc oczywiście po wizycie u pani doktor zamierzała je zrobić jak najszybciej. Badanie krwi, rentgen, rezonans i inne dodatkowe jeśli jakieś jeszcze trzeba było. Nie chciała zostawiać wszystkie na ostatnią chwilę. Następnego dnia udało jej się z samego rana wykonać jedno badanie, potem drugie. Od pomieszczenia jednego do drugiego.Oczywiście poprosiła o to, aby wszystkie wyniki zostały wysłane, aby specjalnie nie musiała latać do szpitala. Jeśli jednak nie da rady odbierze je jeszcze w dzień wizyty. Kiedy wszystko było już załatwione musiała po prostu czekać. Wiec opuściła budynek, a wróci tutaj niebawem, aby dowiedzieć się wszystkiego.

z.t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet lekarski   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet lekarski
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Gabinet lekarski
» Gabinet lekarski
» Gabinet Pielęgniarski
» Gabinet Ministra Magii
» Gabinet Śmiechu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: SZPITAL-
Skocz do: