IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2876


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 12, 2015 9:29 am

Innymi słowy mamy typowy scenariusz - nie schodź z głównej ścieżki bo cię zjedzą i zgwałcą, Albo i na odwrót. Fabio pokręcił głową znużony, nie komentując zachowania Burdel Mamy. Zaciąganie się trawą nie jest tylko nudne, ale i absurdalne. Chyba, że byłaby tajemniczym wujaszkiem jak Leśniczy.
Machnął ręką, następnie nałożył na głowę pelerynę i w dłoń chwycił mocno koszyczek. Prosta droga go czeka, ale za to jaka nudna!
- Wychodzę! Bawcie się dobrze. - syknął przez zaciśnięte zęby i z głośnym, stanowczym krokiem skieruje się do nieistniejących drzwi. Pan od dźwięku powinien pamiętać aby odtworzyć dźwięk zamykającego się zamka. Zapewne Fabio teraz powinien czekać na kolejną scenę. Prawda? I o dziwo stres aż tak go nie pożarł, a na domiar złego oraz większego kopa, jeśli Los pozwoli to zaciągnie kolejnego łyka z piersiówki.
Powrót do góry Go down
Nero

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1780-nero#37404 http://vampireknight.forumpl.net/t1783-nerus
Zarejestrował/a : 01/05/2015
Liczba postów : 39


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 12, 2015 9:53 am

Przebieranie się przy kimś jeśli to była jedna osoba nie widział problemu. Dlatego poszło mu to dosyć szybko i już był gotowy do dalszego działania. Gdy podbiegł do niego scenograf wysłuchał go i westchnął. Dobrze o tym wiedział, ale jako, ze się nie bał niczego udał się sam na specjalny podest nad sceną. Rozejrzał się szukając swoich lin. Nawet dokładnie je zbadał i potem przypiął się do nich ostrożnie. Miał nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, a jedyne czego się obawiał to to, że podczas spadania na scenę spódniczka mu się zawinie do góry i wszyscy ujrzą jego bieliznę, a nie powinni... Aż warknął zły i zakrył łapami twarz. Jak mógł się wjebać w takie gówno? Kucnął sobie na podeście czekając grzecznie na swoją kolej. Nie zamierzał się wpraszać póki co.

_________________
Powrót do góry Go down
Alexandrine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1092-alexandrine-levittoux http://vampireknight.forumpl.net/t1103-alexandrine#15710
Zarejestrował/a : 27/07/2013
Liczba postów : 185


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Sro Maj 13, 2015 2:02 pm

Fakt, faktem to co dostała od mamy Kapturka było całkiem, całkiem. Tyle, że to nie to samo co za młodych lat Leśniczego, słabizna, ale humor od razu się poprawił. Może skończyłoby się to lepiej gdyby nie pomidor, którym oberwała w twarz. Naprawdę? No nic, Alex do aktorstwa to się średnio nadaje, a tym bardziej.... w tym stylu. Trudno, bywa, płakać nie będzie z tego powodu. Ściągnięta ze sceny w trybie natychmiastowym zaczęła zdejmować z siebie kawałki rozwalonego pomidora z twarzy jak i ubrania. Eh... tyle w tym babraniny, przy pomocy charakteryzatorki, umyci twarzy mogła wrócić by ponownie na scenę. Tyle, że teraz jeszcze nie jej kolej. Za chwilę, dlatego tym razem była gotowa i może już nie dostanie napadu śmiechu, o ile efekty przejdą. Śmiała się pod nosem, z tego ,ze faktycznie bierze w czymś takim udział.
Powrót do góry Go down
Mariko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1710-mariko#36095 http://vampireknight.forumpl.net/t1779-mariko#37399 http://vampireknight.forumpl.net/t2579-mariskowe-budowa http://vampireknight.forumpl.net/t1718-pokoj-mariko
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 448


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Sro Maj 13, 2015 2:42 pm

Reżyser zauważył, że pierwsza scena dobiegła końca, gdy Fabio zszedł ze sceny. Ruszył w kierunku przejścia na estradę i zniknął za zasłoną. Pozostawił Marco bez żadnej odpowiedzi, co oznaczało, że najwyraźniej musiał poradzić sobie sam.
Widzowie wydawali się nieco znudzeni. Gdy Leśniczy oberwał pomidorem, stali się jednak bardziej rozochoceni. Wtedy kurtyna opadła i cała ekipa, która pomagała aktorom, znalazła się za kulisami. Nero mógł stwierdzić, że skoro wszystko działa jak należy - może przyjść na podest w odpowiednim czasie, gdy będzie występował.
- Przerwa! Przerwa! - Zawołała jedna z charakteryzatorek. Była to właśnie ta pani, która przed chwilą starała się uwieść Wilczka w kamizelce. Straciła zainteresowanie mężczyzną, gdy położył się w zagadkowym geście na ziemi. Czyżby chciał podejrzeć co May kryje pod skąpą spódniczką?
Scenarzysta wszedł za kulisy i przeprosił wszystkich za zamieszanie związane z kostiumami. Jedna z wizażystek pomogła Alex upiąć fryzurkę oraz obmyć twarz.
- Nie przejmuj się tym. Uwierz mi, że bywało gorzej. Raz jeden aktor dostał w twarz cegłą... Musieliśmy odwieść go na pogotowie i przerwać cały pokaz. - Kobieta starała się pocieszyć wampirzycę, która zdecydowanie straciła humor.
Reżyser wparował z powrotem za kulisy. Jedyne co było dziwne to fakt, że niski i przysadzisty mężczyzna poruszał się bardzo szybko. Rozdał wszystkim aktorom scenariusze i powiedział, że mają dwadzieścia minut dla siebie. Warto wymienić się więc doświadczeniami i omówić spektakl dokładniej, albo po prostu trochę odpocząć.

    Scenariusz:
  • Scena I - Mama daje koszyk Kapturkowi
    [występują: Mama, Kapturek, Leśniczy]
  • Scena II - Kapturek idzie przez las, spotyka złego Wilka
    [występują: Kapturek, Wilk I, Wilk II, Sarenka]
  • Scena III - Na scenę wkracza Urojony Smok.
    [występują: Kapturek, Wilk I, Wilk II, Smok]
  • Scena IV - Wilk nawiedza Babcię i ją zjada
    [występują: Babcia, Wilk I, Wilk II]
  • Scena V - Finał
    [występują: wszyscy]

_____
Kolejka:
  • Dowolna. Wszyscy są za kulisami.

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Sro Maj 13, 2015 9:56 pm

Simran usiadła sobie na ziemi koło Alex jeszcze się trochę śmiejąc. Kręciło jej się trochę w głowie ale już jej na szczęście powoli przechodziło. Złapała się ręką za głowę jakby chcąc zatrzymać wirujący świat wokół niej. Gdy już przestało jej się kręcić zaczęła czytać na szybko scenariusz, który dostała do ręki.
Czy wypadłam aż tak źle, jak się źle czuję? Zapytała otoczenie. Musiała się teraz pozbierać po tym wszystkim. Alex przepraszam za tamto. Niepotrzebnie chciała dawać to świństwo innym. Sama niebyła do końca świadoma tego co wyczynia. Powoli sobie czyta scenariusz ale nie potrafi się aż tak skupić. Dalej odczuwa jeszcze skutki uboczne.
Przepraszam. Czyli teraz mam wolne aż do sceny piątej? Zapytała reżysera. Miała ochotę na dłuższy odpoczynek no i obawiała się wybuchu śmiechu przez widzów. Zrobiło jej się ciepło przez stres przez co zaczęła się wachlować scenariuszem.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2876


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Sro Maj 13, 2015 10:13 pm

Kurtyna opadła. Przerwa.
Fabio odnalazł pierwsze lepsze krzesło i opadł na nie ciężko, pocierając czoło. Gdyby nie jego piersiówka z procentowym dopalaczem, z całą pewnością nie wyszedłby na scenę w tak odważnej postawie. Przynajmniej nikt się do niego nie doczepi~ Życie w samotni, ever!
Oczywiście odebrał swój egzemplarz scenariusza żeby przypomnieć swoje kwestię. Nie rozmawiał z nikim, tylko czekał aż skończy się przerwa aby ruszyć w dalsze tańce oraz hulanki. W końcu nadejdzie scena z wilkami. Jak się to wszystko potoczy? Dopiero się okaże.
Powrót do góry Go down
Marco
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1744-marco#36692 http://vampireknight.forumpl.net/t2245-marco#47214 http://vampireknight.forumpl.net/t2201-marco#45949
Zarejestrował/a : 26/03/2015
Liczba postów : 248


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 17, 2015 7:41 pm

Chyba mógł odejść, skoro tamten sobie poszedł. Wzruszył tylko ramionami i zaczął obserwować innych. Pierwsza scena już się skończyła. Pewnie i tak nie zdąży porozmawiać z Fabiem. Lipa. Smutek. I w ogóle wielki dół. Westchnął zawiedziony. Usiadł na jakimś pudle. Miał nadzieję, że już nie będzie musiał wprowadzać żadnych poprawek. To naprawdę męczące. Ciekawe jak spisał się jego ukochany braciszek. Dobrze, że nie słyszał co działo się na scenie, bo pewnie uszy by mu opadły.
Wstał i podszedł do swojej torby, z której wyciągnął paczkę fajek oraz zapalniczkę. Wyciągnął jednego papierosa i zapalił go. Jakoś odstresować się trzeba, co nie? Zaciągnął się, spoglądając czy ktoś w ogóle to zauważy. Chyba nie powinien palić w tym budynku? Oj, tam, najwyżej pokrzyczą, nah. Ponownie usiadł na jakimś pudle.
Powrót do góry Go down
May

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1693-may#35543 http://vampireknight.forumpl.net/t3449-may-phone#74199 http://vampireknight.forumpl.net/t3447-may#74197 http://vampireknight.forumpl.net/t3448-may#74198 http://vampireknight.forumpl.net/t1695-pokoj-may-i-candice
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 306


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 19, 2015 5:38 pm

Ten tępy, stary, debil i zboczeniec zdenerwowała biedną, małą May. Ehhh, nie cierpiała zboków, którzy musieli za wszelką cenę zobaczyć skrawek bielizny lub ciała u ślicznej dziewczyny. Na szczecie przywalenie mu w twarz poskutkowało tak jak życzyła sobie tego dziewczyna. Teraz więc mogła sobie w spokoju poprzypominać swoją kwestię oraz co ma zrobić na scenie. Po chwili, więc podeszła do ściany opierając się o nią, szczególnie, że niedaleko postanowił się położyć odtwórca roli wilka, więc oddaliła się od niego. Stała w spokoju przypatrując się wszystkim i pilnując swojego stroju by nie odsłaniał za wiele o ile można tak powiedzie.
Powrót do góry Go down
Mariko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1710-mariko#36095 http://vampireknight.forumpl.net/t1779-mariko#37399 http://vampireknight.forumpl.net/t2579-mariskowe-budowa http://vampireknight.forumpl.net/t1718-pokoj-mariko
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 448


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Sob Maj 23, 2015 12:42 pm

Panie i Panowie. Event ciągle trwa! Proszę o aktywność. Pod ostatnim postem MG, który pojawił się 10 dni temu, posta napisały 4 osoby z 8. Dokładnie połowa, która się zadeklarowała. Ja rozumiem, że ludzi i wiadomości jest dużo do ogarnięcia, ale chyba tyle czasu wystarczy, aby to zrobić. Jeżeli nadal nie będzie odzewu, to zmuszona będę zakończyć event i podziękować niektórym minusowymi punktami.

  • Kolejka jest dowolna, co oznacza, że każdy może pisać kiedy chce. Osoby, które są mniej aktywne, mogą zostać pominięte w turze. Pamiętajcie, że przedstawienie jest dla was. Pozaczepiajcie inne osoby, twórzcie kooperację i rozmowy. Starajcie się nie działać samotnie, bawcie się.

Dziękuję za uwagę!

Osoby, które nie odpisały: Alex, Nero, Kage, Lucjusz.
Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 636


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Sob Maj 23, 2015 8:47 pm

Lucjusz nieco się pogubił w tym całym przedstawieniu, dobrze że miał scenariusz, bo wtedy by poległ na maksa, ale i tak miał wyjebane. Wiedział, że niebawem zacznie się II scena, gdzie ma wystąpić, więc założył maskę wilka na twarz i przejrzał się w lustrze
-Ale ja K***a wyglądam...- Wymamrotał pod nosem i podszedł tam gdzie najprawdopodobniej zbiorą się Ci, którzy mają zagrać kolejną akt. Nic nie mówił, ale czytał swój tekst, a kiedy go przeczytał, to zwyczajnie potargał to co ma mówić w najbliższej scenie.
-Gdzie reszta?- Zapytał sam siebie rozglądając się. Po chwili jednak podszedł do chłopaka o imieniu Fabio, ale oczywiście Lucjusz o tym nie za bardzo wie.
- Hej, widząc po stroju to ty grasz kapturka.- Odparł i uśmiechnął sie do fioletowiej Fabianny. Przyjrzał mu się,ale nie pożerał go wzrokiem. -Grasz w następnej scenie prawda? To musimy się pospieszyć i znaleźć resztę, nim kurtyna ponownie się podniesie i nie zdążymy, tworząc wiochę...- powiedział z uśmiechem, ale nie rozkazał mu. Uważał że w dwójkę lepiej będzie znaleźć resztę bandy.

_________________


Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2876


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 24, 2015 6:42 pm

Ludzi wszędzie w koło. Hałas, krzyki, stres. Fabio otarł czoło, czytając swój scenariusz po raz enty. Miał już udać się w poszukiwaniu innych aktorów, a głównie swojego braciszka, jaki zapewne chciał dokończyć reprymendy na temat stroju kapturka. Ale właśnie wilk wyrósł mu na drodze. Zamrugał parę razy, robiąc lekko zaskoczoną minę. Jedną ręką ścisnął brzeg krótkiej spódniczki, bacznie patrząc na ssaka.
- Są na pewno gdzieś w pobliżu. - bąknął, wymijając wilczysko. Niebawem spotkają się na scenie i ciekawe jak ona się potoczy? Wyminął jakąś panią charakteryzatorkę, pana od ustawień technicznych. A Wilk szedł za Kapturkiem czy pozostawił go aby samotnie poszukał reszty aktorów, biorących udział w kolejnej scenie? Oczywiście wcześniej w widocznym miejscu położył swój scenariusz aby czasem później go nie szukać. Wiadomo jak to bywa przy takim zamęcie. Poprawił jeszcze swoje bujne fioletowe loki, przyjrzał się w lusterku czy aby czasem makijaż się nie uszkodził Lustereczko oczywiście w tajemniczej kieszonce fartuszka!
Powrót do góry Go down
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 227


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Nie Maj 24, 2015 9:42 pm

co to, czyżby sarenka zamierzała uciekać? oj nie Kage się zaśmiał i wstał ze swojego miejsca idąc za nią, może małe polowanie?
-A cóż ta sarenka taka płochliwa? Aż tak nie lubisz towarzystwa, że uciekasz nawet od samotnego wilka?
objął ją ze złośliwym uśmiechem, czy był zboczeńcem? zdarzało się, że niektóre dziewczyny i nie tylko dziewczyny tak go nazywały, ale jakoś nieszczególnie go to obchodziło, to była dla niego zabawa która go trochę śmieszyła, przybliżył usta do ucha dziewczyny schodząc do teatralnego szeptu
-A może sarenka boi się, że podły wilk ją zje?
Zaśmiał się nieprzyjemnie, będzie chciała go spoliczkować tak jak reżysera? nie radzę, był przygotowany na jej obronę jakkolwiek by miała ona wyglądać. a na razie przyparł ją do sceny, a żeby było ciekawie niedaleko nich były sterowniki do atrybutów na scenie. Może by zrobić trochę zamieszania? Uciec nie mogła normalnie, a to było jedyne czego mogła się chwycić dziewczyna w ucieczce, czy się jednak odważy?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 25, 2015 12:17 pm

Simran nie usłyszawszy od innych jak wypadła nie wiedziała jak ma się zapatrywać na aż takie swoje wygłupy na scenie. Wstała po butelkę wody, popijając co jakiś czas parę łyków wody czytała swój scenariusz powtarzając swoje kwestie. Ale nie potrafiła aż tak się skupić przez spoglądanie na innych i ich hałasowanie. W końcu nie było tutaj aż tak wiele miejsca aby każdy miał dla siebie własny kąt. Na szczęście czuła już się bardzo dobrze co jej ułatwiało chociaż troszeczkę się skupić. Każdy był czymś zajęty tak więc też nie miała za bardzo z kim porozmawiać. Tym bardziej, że była nieśmiała ale miała nadzieję, że dzięki występowaniu na scenie nabierze śmiałości.
Powrót do góry Go down
Nero

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1780-nero#37404 http://vampireknight.forumpl.net/t1783-nerus
Zarejestrował/a : 01/05/2015
Liczba postów : 39


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 25, 2015 12:41 pm

Dobrze opięty linami i uprzężami ukrytymi pomiędzy kostiumem obserwował przebieg przedstawienia. Widząc jak leśniczy obrywa pomidorem i przebiegł zostaje zakłócony zszedł do wszystkich chcąc ogarnąć co się dzieje. Wziął scenariusz od reżysera i zaczął starannie wertować kartki. Nie znał tutaj nikogo więc usiadł sobie gdzieś w kącie, by mieć spokój. Sam też nie przepadał za towarzystwem. Teraz już postarał się i ogarnął cały przygotowany scenariusz. Uśmiechnął się idąc do charakteryzatorki, by nieco poprawiła mu kostium na tyle, bo najzwyczajniej w świecie mu się tam poprzesuwał.
Gdy już był gotowy uśmiechnął się szeroko czekając na dalszy przebieg akcji. Nie był to jego czas by wystąpić.

_________________
Powrót do góry Go down
May

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1693-may#35543 http://vampireknight.forumpl.net/t3449-may-phone#74199 http://vampireknight.forumpl.net/t3447-may#74197 http://vampireknight.forumpl.net/t3448-may#74198 http://vampireknight.forumpl.net/t1695-pokoj-may-i-candice
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 306


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 25, 2015 1:21 pm

Spojrzała na Wilka obracają się w jego kierunku, kiedy ten tylko zabrał głos. Zmierzyła go złym wzorkiem kiedy tylko ją objął. No po prostu musiał, prawda? Miała na dzisiaj dosyć dotyku facetów. Po prostu dosyć, nie chciała, nie miała najmniejszej ochoty by kolejne łapska kleiły się do jej ciała. Zakręciła, więc głową i zniżyła się by wydostać się z pułapki. -Wilk wybaczy sarenka czuje się osaczona.- uśmiechnęła się,a ciarki przebiegły jej po plecach na skutek jego śmiechu. -Pan wilk chyba dzisiaj nie zje kolacji.-pokazał mu język, schyliła się i zakręciła się by wydostać się z potrzasku. Jeśli się udało klepnęła wilczka w dupcie i pokazała mu język uciekając nieco dalej by móc umalować twarz farbami, które przyniósł kostiumograf.
Powrót do góry Go down
Ryuuki
Kagetsu
Kagetsu
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1673-kagetsu#35067 http://vampireknight.forumpl.net/t1725-kagetsu
Zarejestrował/a : 01/03/2015
Liczba postów : 227


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 25, 2015 9:39 pm

Aż zadziwiające jest jak zwinna była sarenka wijąca się w objęciach wampira by zwiać, tyle, ze Kage był na to przygotowany, więc jakim cudem mogłaby uciec?
A może był jednak na tyle dobrym wilkiem, że ją puścił, na razie. a niech sobie idzie umalować pyszczek skoro tak chce, zanim zwiała poprawił jej jeszcze loczka który się jej osunął na nosek.
Sam nudząc się już trochę podszedł do owych sterowników obok i postanowił przetestować co takiego się stanie jak pociągnie jeden z nich. Jeśli scenarzysta był zajęty to pewnie nie zauważył nawet manewru wampira póki coś na scenie nie zaczęło się ruszać.
Czyżby domek Kapturka zalał wielki ocean? tylko jeszcze statku brakowało.
A może będą wilkami morskimi? Ahojjj!
Wampir uśmiechnął się na tą zmianę scenerii na scenie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 25, 2015 9:49 pm

Sim nie umknęło uwadze co się stało na scenie. Stanęła szybko i aż krzyknęła, że można było ją usłyszeć aż zza kulis. CO SIĘ STAŁO Z MOIM DOMEM SCHADZEK!!! Gdzie mam niby teraz mieszkać!!! W scenariuszu nic nie było o tym aby mieszkała nad morzem i zalała jej chatkę fala. Zaczęła się spoglądać za sprawcą tego zdarzenia.
Co teraz z tym mam zrobić?? Powiedzieć, że czuję lekki powiew bryzy morskiej?? Pomyślała sobie w myślach.
Musiała coś wykombinować teraz żeby nie zepsuło się przedstawienie aby widzowie myśleli, że tak musi być. Zastanawiała się przez pewien czas ale jeszcze nie podjęła żadnej decyzji.
Powrót do góry Go down
Mariko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1710-mariko#36095 http://vampireknight.forumpl.net/t1779-mariko#37399 http://vampireknight.forumpl.net/t2579-mariskowe-budowa http://vampireknight.forumpl.net/t1718-pokoj-mariko
Zarejestrował/a : 30/03/2015
Liczba postów : 448


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 25, 2015 10:00 pm

Reżyser złapał się za głowę. Morska sceneria?! Olaboga! Aż prawie spadły mu Marcowe kapucie.
- Wszyscy na scenę, ale już! Ratujcie moje przedstawienie! - Zapłakał cicho, jednak starał się pozostać stanowczy. Usiadł na krześle, a fałdka na jego brzuszku wyglądała na przygnębioną. Narratora wcięło i powstało małe zamieszanie. Pojawiające się na estradzie osoby mnożyły się, a widownia wyglądała na zaciekawioną nowoczesną wersją kapturka. Może była to szansa, aby zabłysnąć?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Pon Maj 25, 2015 10:30 pm

Wybiegła szybko na scenę.
A tak czułam z dzisiejszej bryzy, że jest coś nie tak. Uroki mieszkania nad morzem. Rzekła po czym rozebrała swój strój matki aby zostać w bieliźnie.
No to teraz mam w mej chacie basen. Widzę w tym same plusy... Zaśmiała się delikatnie. Będę zbierać opłaty dodatkowo za kąpiel i nie tylko kąpiel w basenie...
Mówiła co jej tylko wpadło do głowy robiąc przy tym różne seksi pozy aby widownia łyknęła przynętę, że tak powinno być. Simran na wpół naga w samej bieliźnie paradowała na scenie udając, że wszystko jest w porządku. Pokazując swe nieskazitelne i delikatne ciało innym czuła się niezręcznie lecz dzięki grze aktorskiej udało jej się to w miarę zamaskować. Teraz by przydało jej się to świństwo przez, które zepsuła sobie pierwszą scenę.
Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 636


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 26, 2015 1:21 pm

uuu było coraz ciekawiej i śmieszniej jak dla Lucjusza. Bo widząc taki chaos za kulisami i reżysera, który nie panuje nad swoim przedstawienie, musiał się zaśmiać chociaż trochę.  A CO?! Widząc, ze Fabio nie ma ochoty na rozmowę, olał go można rzec, bo nie miał zamiaru skłaniać go do rozmowy.
Rozejrzał się do okoła i ponownie się zaśmiał widząc, co robi reżyser, jak i aktorzy, którzy robią wszystko, tylko nie to co powinni. Co za wiocha...
Lucjusz widząc, że jedna z dziewczyn wyszła na scene, skierował się do stolika z akcesoriami i z niego wziął przezroczystą, szklaną butelkę, która była na wzór wódki.
-No to jazda z koksem...- Zaśmiał się do siebie unosząc butelkę i zakładając maskę wilka. Skierował się na scene ze słowami.
-niech mi członka wciąż JAPONKA, wachlarzem wachluje
a kto zdrowia nie wypije tego psem poszczuje...-
Wyśmiewał, wchodząc na scenę udając nieco chytniętego i widząc dziewczynę pół nagą postanowił się bawić.
-Chyba ujrzałem swoją przyszłą żone... Albo juz to przez moje małe co nieco...- Mruknął tuląc się wymownie do butelki.

_________________


Powrót do góry Go down
Yvelin
Mistrz Gry (MG)
Mistrz Gry (MG)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t633-yvelin-shiroyama http://vampireknight.forumpl.net/t1148-yvelin#17606 http://vampireknight.forumpl.net/t2137-yvelin http://vampireknight.forumpl.net/t2096-yvelin http://vampireknight.forumpl.net/f79-posiadlosc-sharp
Zarejestrował/a : 28/10/2012
Liczba postów : 537


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 26, 2015 1:44 pm

Dziwnym trafem i przyczyną Marco nie stał się dziewczyną!
Do tej roli nie pasował, więc go zdjęli stąd lawiną.
A na jego miejsce, przyszła dziołcha,
co nie ma pindolka!
Była dość spóźniona,
ale to nie dziwne, bo zawsze zakręcona.
I już nie chce mi się wymyślać...
Blondynka przyszła bo dostała cynk, że przedstawienie się wali, aż przyjaźniła się z grubym reżyserem postanowiła dupę mu uratować. Zjawiła się za kulisami, aby przebrać się w babcine łaszki. Też się jej rola trafiła, ale nie ważne, plus był taki, że złote włosy miała jeszcze nawiniete na wałki, więc idealnie! Wzięła bambosze od Marco i zrzuciła z siebie ciuszki, a co na samym środku miejsca za kulisami. Wrzuciła na ramiona podomkę w burym kolorze i już prawie była gotowa. Jeszcze tylko okularki i jej ulubione - tasak! Dziarskim krokiem wkroczyła na scenę bo przecież była nowoczesną babcią.
- Ej no córuniu, gdzie ta Twoja latorośl polazła?- Wykrzyknęła w stronę Sim.
- Znów się z kimś w krzakach dupcy zamiast babci działkę przynieść?- Rozejrzała się uważnie, a widząc, że jej córka wdzięczy się w samej bieliźnie, wydusiła z siebie zdumiony i bardzo wysoki okrzyk.
- Ooooooch, co Ty wyprawiasz!- Babcia się zachwiała i w ramiona wilka poleciała, szczęście dla niego, że tasak mocno trzymała i mu członka nie od ciachała.

Więcej na temat zmian w przedstawieniu !TU!

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 26, 2015 2:10 pm

Wejrzała się za siebie. Odetchnęła z ulgą, że nie jest już sama na scenie. Najpierw wkroczył wilczek udający bardzo dobrze upitego.
Japoneczka powachluje za odpowiednią cenę kochany. Odparła kierując swe kroki ku niemu. Za odpowiednią cenę mogę i być Twoją żonką tylko klientów mi nie będziesz odstraszał wilczku Ty mój. I tu nagle zza krzaków wyskakuje jej stara... Ale jak to? No cóż, scenariusz już i tak był mocno zmieniony. W lesie powódź przez falę, wilczek zaczepiający mamuśkę zamiast kapturka i babunia odwiedza córeczkę. Oby tylko widownia to kupiła.
Oj mateczko kochana, a na długi ze sobą przyniosłaś?? Jeszcze wisisz mi za ostatnią dostawę, a mój Kaptureczek już jest w drodze do Ciebie więc nie wiem co tutaj robisz. Pewnie leśny znowu za nią podążył i mają świetną zabawę. Mam nadzieję, że tylko nie zgubi nigdzie mego cennego koszyczka, a raczej zawartości w nim. Powiedziała na poczekaniu z główki. Ja nie kleję się do Wilczka tylko Ty to robisz. Basen sobie otworzyłam, nie widzisz, że jestem odpowiednio ubrana? Wilczek miał tu teraz dwie kobietki na głowie. I to w dodatku mamusia z córeczką. Nie wiem jak mogłaś w taki upał tak się ubrać. Dodała po chwili
Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 636


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 26, 2015 2:20 pm

bujał się na scenie podśpiewując sobie pod nosem. Widząc jak dziewczyna, podchodzi.
-Mów mi Szokole Oko.- Odparł dumnie, kiedy dziewczyna nazwała go wilczkiem. -A pfee, ja nie chce żony, która sie sprzedaje, a kysz...- Mruknął niby urażony doskonale grając i udawał, że bierze kolejne porcje alkoholu.
Spojrzał w stronę, gdzie wyskoczyła babcia, wysłuchując dziewczyn rozmowę. W tym czasie bujał swoją głową, jak by do rytmu muzyki, której oczywiście nie było, ale co tam... pijakowi jeden chuj czy baluje z muzyką czy bez. Widząc, jak babcia wpada na Lucjusza, złapał babkę i zaczął się jej przyglądać.
-Dwie pieczenie na jednym ogni. Pysznie...- mruknął dość aby było do słyszeć i zachwiał się z babką na rękach, w końcu był pijany, nie? Spojrzał na twarz babki i skrzywił się...
-Ale takiego paszczura to ja nie chce...-Odparł i wyprostował ręce wzdłuż ciała, puszczają biedną babke na ziemie.

_________________


Powrót do góry Go down
Cherry
Cherry
Cherry
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1757-cherry-stark#37196
Zarejestrował/a : 13/04/2015
Liczba postów : 351


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 26, 2015 2:24 pm

W końcu i wisienka dotarła do celu. Jej oczom ukazał się wielki teatr, niestety zamiast się cieszyć, na jej twarzy pojawił się grymas nie zadowolenia. "Nie wierzę w to.. po prostu nie wierzę.. jak ja się dałam w ogóle w to wciągnąć.. on mi jeszcze za to srogo zapaci.. i to krwią do cholery.." warknęła w myślach wchodząc do budynku. Trochę pobłądziła po wnętrzu aż w końcu schowała dumę do kieszeni i postanowiła kogoś zapytać o drogę. A że dostrzegła jakiegoś mężczyznę przy szatni, podeszła do niego i udawanym smutkiem na twarzy poprosiła go o wskazanie drogi za kulisy sceny. Kiedy oświadczyła że zgłosiła się być backup'em dla aktorów występujących na scenie, mężczyzna bez dalszych pytań postanowił ją zaprowadzić do celu. "Boże.. mam nadzieje że nikt nie złamał ręki.. czy nogi.. nie uśmiecha mi się branie udziału w czymś takim.. jestem ochroniarzem a nie aktorką ze spalonego teatru.." mamrotała sobie w myślach. W końcu dotarła za kulisy i nim zdołała otworzyć usta ktoś się na nią rzucił nawijając jak katarynka że zagra myśliwego z jakiegoś niewyjaśnianego powodu. Nim zdołała zaprotestować, jakaś baba wepchnęła jej do ręki jakiś wielki kapelusz z czaplim piórem, krótkie brązowe szorty i jakąś kamizelkę z kieszonkami. Nie obyło się bez pozłacanej strzelby. Cherry tylko złapała za rękę kobiety która juz się chciała odwrócić.
- hej.. a gdzie przebieralnia.. i jakaś koszulka.. ? nie będę z cyckami na wierzchu paradować.. - warknęła czując że dostała tylko połowę stroju. Kobieta się odwróciła i roześmiała się jej prosto w twarz, zabierając rękę.
- kochana.. to jest twoja przebieralnia.. rusz tyłeczek bo wszyscy czekają.. a co do stroju.. nie ma nic więcej.. - i poszła sobie zostawiając Cherry samą sobie. Rozejrzała się po wszystkich, ewidentnie każdy był zajęty. Jej pięknym oczom ukazała się jakaś biała koszula wisząca na wieszaku. Cherry przyjrzała się jej uważnie, już na pierwszy rzut oka wiedziała co z nią nie tak. Była na guziki ale wszystkie były pourywane. "Z braku laku i kit dobry.." pomyślała. Skoczyła w pierwszy lepszy róg obracając się plecami do pozostałych. Szybko zdjęła z siebie sukienkę pozostając w samej bieliźnie i bez większych ceregieli narzuciła na siebie koszulę. Złapała za roki i związała je pod biustem w taki sposób że jej czarny staniczek wystawał delikatnie poza materiał. Naciągnęła szorty na tyłek i ubrała swoje szpilki bo butów nie dostała. Do tego kapelusz na głowę i spoglądając w lustrze zrobiła się czerwona.
- wyglądam jak striptizerka.. a nie jak myśliwy.. - westchnęła biorąc za strzelbę i wciągając powietrze do płuc ruszyła w stronę sceny.
Powrót do góry Go down
Yvelin
Mistrz Gry (MG)
Mistrz Gry (MG)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t633-yvelin-shiroyama http://vampireknight.forumpl.net/t1148-yvelin#17606 http://vampireknight.forumpl.net/t2137-yvelin http://vampireknight.forumpl.net/t2096-yvelin http://vampireknight.forumpl.net/f79-posiadlosc-sharp
Zarejestrował/a : 28/10/2012
Liczba postów : 537


PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   Wto Maj 26, 2015 2:51 pm

Wypraszam sobie, babka wcale szpetna nie była! To przez ten buro brudny skafander co miała na sobie. Wróćmy jednak do początku.
- Nie zapominaj dziecko drogie, kto opłaca Ci czynsz w burdelu! Prochy to zadość uczynienie i Twój psi obowiązek, aby babce na stare lata koksu przywodzić.- Oburzyła się starowina co niemiara, jeszcze tkwiąc w wilczych łapach.
Tyle, że wilk niewidomy i pijany to pomylił babcie ze swoją odwieczną kochanką, Renią – rączką prawą, ta to dopiero szkaradna była. Babcia natomiast tak się upadku wystraszyła, że tasak wilkowi w nogę wbiła. Cała w szoku wyć poczęła.
- Gdzie mój Kapturek, gdzie me wnuczę złote?!- Kuliła się i miała nadzieję, że prędko Fabio na scenę przybiegnie, kiedy słyszy, że jego obecność nie zbędna by uleczyć babci złamane serce. Szlochała tak głośno, że i na bank Leśniczy to usłyszał! Czy przybiegnie uratować babcie z opresji? Co słynnym na całą wieś rzeźnikiem i masażem była, co najlepsze kiełbasy z sarny robiła!

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek   

Powrót do góry Go down
 
Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Przedstawienie -1- Czerwony Kapturek
» Czerwony pokój zabaw
» Pokój Czterech Pór Roku
» Stół Kapelusznika
» Thaddeus Ross/Red Hulk

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Offtop :: PRZEDSTAWIENIA :: Przedstawienia-
Skocz do: