IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Midori

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 564


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Midori   Nie Mar 04, 2018 12:20 am

- Nie wiesz, bo takiej nie było - burknęła w odpowiedzi czarnowłosa. - Jak już chcesz opowiadać bajeczki, to miej przygotowane je od początku do końca - upomniała go z tym, po czym uśmiechnęła się na moment. - Wtedy to brzmi bardziej wiarygodnie.
No, to wychodziło na to, że dziewczyna miała rację i tyle! Nie ma co dyskutować z faktami, co najwyraźniej zrozumiał blondyn, skoro nie chciał kontynuować tego wszystkiego. Jednakże... Co on tak nagle ją uprzedzał przed własnym bratem?
- Delikatna uroda to nie nowość w tych czasach - odparła spokojnie. - Więc myślę, że nie będę specjalnie zaskoczona... - nie wiedziała jak wyglądał jego najmłodszy brat, ale nie nastawiała się specjalnie na jakiś duży szok w związku z tym. Jak będzie naprawdę? Trzeba byłoby się o tym przekonać.
Dodatkowo jeszcze zapoznała ze sobą tą dwójkę. Odczuwała pewien cień niepokoju, mimo wszystko, wychodziło na to, że niepotrzebnie. Nie wychodziło na to, że nagle miało się tutaj coś stać naprawdę nieprzyjemnego. I tyle dobrze, że nawet nie było dodatkowych pytań, bo pewnie Midori przywaliłaby za to. Bo może i już!
Uniosła lekko brwi, słysząc natomiast słowa wampira.
- Nie usłyszałeś, co powiedziałam wcześniej? - burknęła w odpowiedzi, wyraźnie nie zamierzając dostosować się do jego słów. Nie i już. I co zrobi? - Tym bardziej nie powinnam, skoro masz na głowie sprawy rodzinne - dodała jeszcze, odwracając głowę.
Natomiast jej wzrok przekierował się na hybrydę.
- Na pewno on się gdzieś wybiera - odpowiedziała mu, lekko wzruszając ramionami. Nie wiedziała, co jeszcze dodać, dlatego zdecydowała się wziąć oba kubki i wypłukać je pod bieżącą wodą, a potem odstawić je na bok, by mogły wyschnąć.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Zyuu

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2081-zyuu-volt http://vampireknight.forumpl.net/t2106-zyuu-volt#44121
Zarejestrował/a : 29/08/2015
Liczba postów : 141


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Midori   Czw Mar 15, 2018 7:21 pm

Najwyraźniej nie poszło wszystko po myśli Krwiopijcy, skoro Złotooka oporowała przed wyjściem. Aż tak bardzo nie zamierzał się wmieszać w ich sprawy. Zależało młodzieńcowi na upewnieniu się, że wszystko grało, a gość nie nadwyrężał sił czy cierpliwości gospodyni. Yukari mimo wszystko to twarda osoba, na pewno okiełznywała niejednego wampira. Nie pozostało więc hybrydzie nic innego jak zrealizować spontaniczną część planu. Mycie się nie zaszkodzi, poza tym chyba nabrał chęci na rozprostowanie nóg. Wszak przydałoby się oswoić z miejskim środowiskiem, jak będzie mieszkać z Midori przez jakiś czas. Wychodziło na to, że nie taki krótki czas.
-Aha... -podrapał się w przedramię i również wzruszył ramionami- ...w każdym razie po kąpieli pójdę szukać pracy. Życz mi powodzenia.
Jakoś trzeba było zarobić na utrzymanie połowy mieszkania i na nowy materiał do późniejszych przymiarek. Póki więc nie będzie młodzieńca, może zorganizować sobie czas wolny wedle uznania. Najwyraźniej Marco też miał coś do załatwienia, coś z rodziną. Cóż, trzeba powiedzieć sobie jasno, że łowczyni nie pałała entuzjazmem do towarzyszenia wampirowi. Jaka ich relacja łączyła? To pozostanie zagadką.
Wreszcie zostawił ich w kuchni, by poszukać w podanym miejscu ręcznika. Trzeba było solidnie się za to zabrać. Poszukał jeszcze podstawowych środków higienicznych (nie cudował z balsamami czy innymi, nie wiedział czy nie będzie mieć reakcji alergicznych), zamknął się w łazience i rozebrał się, by czym prędzej wejść pod mocny strumień prysznica. Jako, że nie przepadał za gorącem, wystarczyła mu letnia woda, gąbka, mydło i szorował ciało z dobre pół godziny. Musiał doprowadzić się do porządku, żeby dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej, o ile będzie możliwość. Sam jeszcze nie wiedział, kim mógłby być, lecz na dobry początek nie będzie wybredny.
Odświeżony, wypachniony mydełkiem, wysuszony i wyszczotkowany (najwięcej kołtunów miał na ogonie i uszach, które i tak będzie musiał maskować przed innymi, jednak zrobił to tylko z powodu dyskomfortu) nałożył na siebie ciuchy i pomacha na pożegnanie. Jeśli nikogo nie będzie w mieszkaniu upewni się i zamknie je na klucz, choć będzie mniej spokojny niż przedtem.

z tematu

_________________

#FFCC00 - dialog
Powrót do góry Go down
Marco
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1744-marco#36692 http://vampireknight.forumpl.net/t1745-marco#36697 http://vampireknight.forumpl.net/t2245-marco#47214 http://vampireknight.forumpl.net/t2201-marco#45949
Zarejestrował/a : 26/03/2015
Liczba postów : 282


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Midori   Wto Mar 27, 2018 10:26 am

- Dopiero, gdy zobaczysz mojego brata, to będziesz wiedziała, o co dokładnie mi chodzi - mruknął niezbyt głośno, jakby samym wspomnieniem o młodszym wampirze mógł go przywołać.
Pokręcił głową, wypuszczając wolne powietrze z płuc. Midori była uparta nawet wtedy, gdy ten upór był najmniej potrzebny. Zrozumienie tej kobiety było czymś równie abstrakcyjnym dla blondyna jak fizyka kwantowa. Przynajmniej zagadnienia z tej drugiej dziedziny można było wyszukać w książkach i internecie, rozwiewając znak zapytania nad głową.
- Jeszcze dosłownie sekundę temu narzekałaś, że nigdy cię nie zaprosiłem, a teraz zapierasz się rękami i nogami, żeby nie iść. Obiecuję, że jak źle się poczujesz przy moich braciach, to sam cię odstawię do domu. - Przyłożył lewą rękę do klatki piersiowej po stronie serce, podnosząc prawą dłoń w geście składania przysięgi. - Słowo harcerza! - dodał, odsłaniając górny rząd zębów w niewinnym uśmiechu. No, teraz to musiała się zgodzić! Nosz, ile można przekonywać?
Opuścił ręce, patrząc na wychodzącego przyjaciela Midori. Właśnie miał zaproponować, żeby poszedł razem z nim, jeśli to sprawiłoby, że łowczyni czułaby się bardziej pewnie mając przy sobie kogoś bardziej znajomego. Choć może teraz tym bardziej powinna się zgodzić, skoro chłopak tak szybko się ulotnił? Przecież nie będzie sama siedzieć w tak małym mieszkaniu, nie mając się do kogoś odezwać!
- To jak?

_________________


Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 564


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Midori   Sro Mar 28, 2018 12:50 am

Nachmurzyła się nieco. Niespecjalnie chciała iść i już! Głupi wampir, skoro nie potrafił się domyśleć dlaczego. I właściwie nie powinien uprzedzić ich? Tak trochę bardziej wcześniej? Nawet jej nie bardzo dawał czasu na przygotowanie się! No bo... Mimo wszystko, nie wiadomo, do czego mogłoby tam dość. A wiara Midori w to, że Marco by ją obronił... Praktycznie nie istniała.
-  Mhm - ta, już widać jej wiarę. O, ale nawet podsunął się do przysięgania, naprawdę tak chciał, by udała się z nim? Czy chodziło o coś innego? Czarnowłosa nie wiedziała i wątpiła, by dowiedziała się teraz. Dlatego też wydała z siebie ciche westchnienie. -  Mhm... - powtórzyła, po czym wzruszyła ramionami.
Przekierowała jeszcze uwagę na Zyuu i skinęła głową w jego stronę.
-   Daj mi potem znać jak poszło - zwróciła się do niego. Miała w duchu nadzieję, że będzie co świętować. Dobre wiadomości zawsze były lepsze od tych złych. No i tez nie chciała, by musiał doznawać rozczarowań już na starcie. Nie było jednak co dodawać więcej, więc przekierowała swoją uwagę ponownie na wampira...
Który najwyraźniej nie zamierzał odpuścić. Dlatego też wydała z siebie ciche westchnienie.
-  Dobra, dobra. Ale za to kupujesz słodycze też - burknęła. -  Bardzo daleko jest do ciebie? - dorzuciła pytanie, zastanawiając się, co powinna ubrać i zabrać ze sobą.

Po czym, po wybraniu stroju i w ogóle, miło się stąd zwinęli - oczywiście upewniła się, że mieszkanko zostało zamknięte.

z/t x2

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Midori   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Midori
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie Emmy
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Letnie Mieszkanie Heisenberga
» Biuro i mieszkanie Gwen

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: