IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Leśny strumień

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Sob Lis 26, 2016 1:33 am

Skrzywił się mimowolnie na jej słowa, czując wewnętrznie, że nie zdoła je od tak zaakceptować. Niestety...
- Tak, uważam, że się mylisz - przyznał jej wprost, bez cienia wahania w głosie. Nie widział tej sprawy w ten sam sposób co i ona, co też powodowało fakt... Powiązany z nieporozumieniem. No i narastającą obawą, że wampirzyca zechce podjąć jakiś drastyczny krok względem Aoi'ego.
Jednakże... Czy mógł się rzeczywiście mylić? Ciężko powiedzieć tak naprawdę... Lecz nie dało się zaprzeczyć faktowi, iż w jego przemyślenia, jak i słowa wkradała się niepewność wymieszana z delikatną obawą. Nie, to jeszcze nie był strach, lecz powoli mogłoby się to do tego zbliżać...
- I tak dziękuję, że nie nalegasz - mruknął, ponownie składając jej podziękowania. Chyba nie było aż tak z nim źle, skoro zdawał sobie sprawę... Z zagrożenia, jakie mogłaby stanowić jasnowłosa, o ile chciałaby mu zrobić krzywdę.
I co ważniejsze - kompletnie nie potrafił uwierzyć w jej słowa. To niemożliwe, by to było prawdą...! Na pewno go wkręcała lub coś w tym stylu.
Pokręcił nieco głową na jej kolejne słowa.
- Nie do końca o to chodzi... - odparł cicho. - I... I mi też było miło cię poznać - z takimi słowami ją pożegnał.
Zawołał cicho do siebie Kirę i zdecydował się na opuszczenie owego miejsca. Może kiedyś... Spotkają się jeszcze? Jak będzie chciał los...

z/t
Powrót do góry Go down
Layla Payne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3181-the-secret-of-the-fox#67179
Zarejestrował/a : 05/02/2017
Liczba postów : 7


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Sob Lut 18, 2017 11:07 pm

Layla całe swoje życie uciekała, głownie przed swoją rodziną, która ją ograniczała. Nie myślała, że trafi do Yokohamy akurat teraz. Jakoś przygnało ja do tego dziwnego miejsca choć nie jest tym uradowana. Głównie zaspokojenie ciekawości dominuje jej osobę niżeli interesy. Postanowiła jednak oswoić się z tutejszym lasem. Zawsze czuła jakąś bliską więź z naturą. Może przez jedną z jej mocy? Może... Ubrana dosyć ciepło spacerowała więc po lesie aż natrafiła na ten strumień. Usiadła jakoś przy brzegu na kamieniu i obserwowała zamarzniętą wodę. Musiała pomyśleć czy dobrze zrobiła. W końcu tutaj jest największy chaos z całego świata jeśli chodzi o wampiry. Wolała się w to wszystko nie mieszać. Miała swoje życie i swoje problemy.
Ostatecznie wyciągnęła telefon czytając wiadomości na internecie.
Powrót do góry Go down
Nicholas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3182-nicholas#67205
Zarejestrował/a : 12/02/2017
Liczba postów : 7


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Czw Mar 02, 2017 3:43 pm

Historie istot na ziemi bywają różne. Niektóre łudząco podobne, a nie które zupełnie odmienne, lecz żadna historia nie potwarzą się dwa razy. Dla istot nad którymi czas nie ma władzy pobyt w jakimkolwiek miejscu jest po jakimś czasie nudzący, przez co zmieniają miejsce pobytu. Oczywiście, ludzie robią także takie podrożże, lecz mają na to tylko 100 lat. Wielu z nich nawet nie dożywa 50. Wampiry natomiast mogą czuć się bogami jeśli chodzi o ich długo trwałość. Mogli żyć wystarczająco długo by zwiedzić cały świat.
Tutaj zaczyna się kolejny rozdział Nicolasa. Choć był już kiedyś w Japonii i to nie raz, to jednak każdy pobyt w tym państwie nieco się różni. Niezależnie czy był na Okinawie, czy też w Tokio. Teraz wylądował tutaj w Yokohamie. Jak długo tutaj zabawi, czas pokaże.
Słyszał o niejednych zamieszkach, jakie działy się w owym mieście, co wyprawiały wampiry, łowcy, czy też zwykłe cywile. Nie robiło to jednak na nim wrażenia, a sam Nicholas wiedział, że jeśli napatoczy się okazja, to i sam zostawi po sobie w tym mieście ślad. Jednakże plany z jakimi tutaj przybył, lepiej by zostały nie wyjawione...
Wygnało go do lasu, głównie dlatego by to w lesie znaleźć odpowiednie miejsce na osiedlenie się. Tak... Zamierzał mieszkać w lesie... Oczywiście nie w szałasie, lecz na terenie leśnym planował wybudować, bądź wykupić dom, który będąc z dala od miasta, w lesie, nie będzie przyciągał niepotrzebnej uwagi. Nikt przecież nie będzie wiedział co za osobnik lubuje mieszkać na łonie natury.
W tym celu spokojnie spacerował po lesie, ubrany luźno, no i oczywiście uzbrojony, jakby jego seksapil i intelekt nie wystarczał. Nic dziwnego zatem że w pewnym momencie, natrafi na leśny strumień, a przy nim kto? Kobieta, całkowicie mu nie znana i w sumie nic dziwnego. Czy spodziewał się że kogoś tu spotka, niekoniecznie, lecz skoro już, to i tak nie podszedł, a póki co przyglądał się kobiecie.
-Zgubiłaś się?


_________________


Powrót do góry Go down
Layla Payne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3181-the-secret-of-the-fox#67179
Zarejestrował/a : 05/02/2017
Liczba postów : 7


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Wto Mar 07, 2017 1:20 am

Długo przesiadywała na tym zimnie, które jej nie szkodziło. Była ciepło ubrana tylko, by nie zwracać na siebie większej uwagi. Biały zamszowy płaszcz z wyściółka z owczej wełny. Idealny na zimno. Do tego też podobne buty. Ciemne leginsy w kratkę, by podkreślić kontrast. Na głowie kapuca od płaszcza z wycięciami na uszy, by było jej wygodnie. Słyszała jak ktoś nadchodzi. Wyczuła wampira. Miała bardzo dobry węch. Dopiero po chwili milczenia, gdy padło pytanie ze strony mężczyzny obróciła sie ku niemu lustrując jego postać bursztynowymi oczami.
- W sumie to nie... Szukałam spokoju i natchnienia... - mruknęła cicho do niego, bo w sumie krajobraz zimowy był piękny, a cisza tu panująca i brak żywej duszy dodatkowo zmieniały to miejsce w przystań dla strapionych.
- Za to ty się zgubiłeś czy też się przechadzasz? - spytała zaraz ale nie podchodziła. Widziała, ze wampir zachowywał odległość. Wolała nie kusić losu. machnęła tylko lekko ogonem i zmrużyła oczy.
Powrót do góry Go down
Nicholas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3182-nicholas#67205
Zarejestrował/a : 12/02/2017
Liczba postów : 7


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Pią Mar 17, 2017 3:56 pm

Czym była temperatura dla wampira... Jeśli nie przekraczała ona znacznie 0 stopni, to nie było czym się przejmować. Tak czy inaczej Nicholas nie narzekał, nawet jeśli posiadał na sobie prosta koszule, spodnie, no i narzutę na to. No ale teraz nie było to ważne. Był ubrany odpowiednio, no i uzbrojony. Koniec.
Przeszedł kawał lasu, spotykając przy leśnym strumieniu kobietę. Nie spodziewał jej się tutaj, dlatego też, jego zainteresowanie jej osobą, było ponad normą. Podszedł bliżej, lecz nie krył swojej obecności, po czym nawet pierwszy się odezwał do dziewczyny.
-Nie zgubiłem. Oglądam teren w którym zamierzam zbudować swój dom.
Czy on się czegoś naćpał? W końcu co go natchnęło by mieszkać na takim zadupiu? W końcu to las, nic tu nie ma, a mimo to ten z takim tekstem wylatuje. Mniejsza z tym. Nie obawiał się kobiety, która była nieopodal, a jeśli ona go się obawiała, to również niepotrzebnie, zwłaszcza że ten nie wykazywał się żadnymi negatywnymi emocjami.
Podszedł bliżej, by usiąść na jakimś kamieniu, dla wygody, opierając się o pień, który był koło kamienia, a raczej podpierał drzewo czy coś.
-Jak się zwiesz?


_________________


Powrót do góry Go down
Layla Payne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3181-the-secret-of-the-fox#67179
Zarejestrował/a : 05/02/2017
Liczba postów : 7


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Pią Mar 17, 2017 10:54 pm

Wyczuła tu kogoś. Niemal od razu. W końcu okolica była martwa i zmarznięta, a jedyną postacią tutaj była Layla. Powoli skierowała swój wzrok na wampira. Skąd wiedziała? Po tym, ze nie słyszała bicia serca. Ciężko jest być martwym... A się żyje... To dopiero ciekawe. Nieco wredne w stosunku do ludzi, ale co poradzić?
- Całkiem ładny i spokojny teren, ale żeby od razu budować? Nie za wcześnie na taką decyzję? Chyba, ze jesteś stąd... - mruknęła cicho, bo sama nie była przekonana co do tego miasta. Było jakieś dziwne. Ta aura... Nie podobała jej się.
- Czy nie wypada wpierw samemu się przedstawić pytając kobietę o imię? - mruknęła z lekkim uśmiechem i strzepnęła śnieg ze swojego futrzanego kaptura. - Jestem Layla, tajemniczy nieznajomy... A ciebie jak nazwali rodzice? - spytała go spokojnie, ale cóż... Może mówiła nieco inaczej i mało odpowiednio co do swojego wyglądu ale miała już sporo na karku.
Powrót do góry Go down
Nicholas

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3182-nicholas#67205
Zarejestrował/a : 12/02/2017
Liczba postów : 7


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Yesterday at 11:22 am

nie była już jedyną tutaj osobą, a co gorsza wampirem. Tak czy inaczej Nicholas póki co nie wykazywał żadnych wrogich gestów wobec otoczenia, jak i nieznajomej, dlatego tez nie musiała się zbytnio napinać. Zajął się poznawaniem terenu, nawet miał w płaszczu mały metr, jakby mu się zachciało w geodetę zabawić.
-Nie jestem stąd, lecz tu się osiedle i zbuduje gniazdo. Ładny, spokojny teren, dlatego też jest idealnym na zamieszkanie tu.
Miasto może faktycznie było dziwne, dlatego też mężczyzna wybrał obrzeża, ba nawet teren zalesiony. Nikt za przeproszeniem nie wjebie mu się z butami, hałasem od tak. Ponadto przyjechał tu w wprawie interesów, dlatego zabawi tu nieco dłużej, niż pewnie by przypuszczał.
-Nie wypada, patrząc na to iż jestem z obcego miasta, a ty tutejsza, jeżeli się jednak mylę, to masz racje.
Rzekł do kobiety podchodząc bliżej, a dokładniej bliżej konara, który był wiatrołomem, by na nim móc spocząć wygodnie, pierw odsłaniając go od niepotrzebnej warstwy śniegu.
-Jestem Nicolas Hoover
Przedstawił się z uśmiechem, lecz ta pewnie nie miała pojęcie kim mógłby być, no chyba że interesowała się Niemcami, a dokładnie ich zbrodniami. Póki co dalej do niej nie zagadywał, a patrzył po terenie, jakby obmyślając plan domu, choc w sumie nie wiadomo o czym mógł myśleć.

_________________


Powrót do góry Go down
Layla Payne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3181-the-secret-of-the-fox#67179
Zarejestrował/a : 05/02/2017
Liczba postów : 7


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Yesterday at 12:07 pm

Wampir wydawał się jej dziwny. W sumie sporo było tutaj dziwnych rzeczy. Co chwile jakieś zamieszki, dlatego unikała centrum. Nie była typem wojowniczki. Nie mieszała się w konflikty. Żyła sobie spokojnie swoim rytmem.
- W lesie też potrafią czaić się potwory. Lepiej uważać. - odparła spokojnie machając swoją rudą kitą na boki. Nadal nieco obawiała się, że zrobiła błąd przyjeżdżając tutaj.
- Nie jestem stąd. Dopiero niedawno się wprowadziłam. - mruknęła cicho, bo jednak nie wiedziała czy zostaje tu na stałe. Ciekawa była tylko temu całemu zamieszaniu, ale nie stała ani po stronie ludzi, ani wampirów. Nie w tym mieście. Na jego imię tylko przechyliła głowę na bok. Nie znała, może coś tam słyszała, ale wojna nie była jej ulubionym tematem. Jej dziedziną była biologia i tym głownie się interesowała. Kiwnie tylko głową zerkając po okolicy.
- Przybyłeś do miasta ze względu na zamieszki?
Powrót do góry Go down
 
Leśny strumień
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Leśny strumień
» Strumień Świetlików

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: Lasy-
Skocz do: