IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Leśny strumień

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Sro Paź 19, 2016 9:11 pm

Dobrze widziała, że nie jest tu tak zupełnie sama. A jednak nie zamierzała iść dalej i szukać innego miejsca do własnych celów. Tutaj właśnie było idealnie, wręcz przepięknie i zapragnęła w tym miejscu oddać się swojej pasji. Dokładniej mówiąc muzyce. Wyczuła, że ktoś chyba obudził się ze słodkiego snu przez muzykę, która rozchodziła się po całym miejscu. Otworzyła powieki spoglądając przed siebie czerwonymi oczyma. Nie spojrzała jednak na chłopaka widząc jednak kątem oka, że podnosi się z miejsca swego spoczynku. Nie przestawała nawet grać swej pięknej melodii, ale doskonale słyszała głos skierowany wprost do niej. I na chwilkę nastała cisza gdyż owa kobieta odpuściła skrzypce odwracając głowę w bok aby spojrzeć na młodego chłopaka.
- Kimś kto kocha grać na takich pięknych instrumentach. Prawda, że te skrzypce są piękne? Takie stare, a jednak jedyne w swoim rodzaju.
Nie zdradziła jeszcze swego imienia. Jej postawa i zachowanie świadczyły o tym, że jest nastawiona spokojnie do chłopaka. Mówiła opanowanym głosem. Odwróciła się już całkowicie w stronę chłopaka nie spuszczając z niego wzroku. Pochwalił jej granie co kobieta doceniła oczywiście i ukłoniła mu się z gracja jak na damę przystało.
- Czy ten wilk należy do ciebie? One zawsze pozostają wierne u naszego boku.
Mówiła nadal spokojnie chociaż jej wzrok był taki obojętny nawet wtedy kiedy chłopak posłał jej ciepły uśmiech. Stała w miejscu nie zbliżając się, nie było takiej potrzeby. Przyjrzała się pięknemu stworzeniu. Rahimia od zawsze uwielbiała stworzenia, ale nigdy nie miała własnego towarzysza.
- Jak cie zwą?
Zapytała w końcu spoglądając teraz na nieznajomego właściciela wilka. Chciała poznać jego imię. Obserwowała go bardzo uważnie jakby chciała odczytać z niego wszystko.
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Czw Paź 20, 2016 5:39 am

Zamrugał ślepiami, po czym bezradnie wzruszył ramionami.
- Ciężko powiedzieć - prawdą było, że chłopak nie należał do znawców sztuki w tej postaci i dobrze zdawał sobie z tego sprawę. Dlatego też nie chciał wyrażać za bardzo na ten temat własne zdanie. Do tego dochodził fakt, że nie bardzo dobrze mu się to kojarzyło, albowiem po części nawiązywało to do jego przeszłości...
Wysoka krew. Cholera - widząc jej zachowanie jak i wyczuwając status krwi, Aoi wiedział, że nie mógł się przy niej rozluźnić. Pomimo łączącego ich podobieństwa w postaci krwi B, ich historia wyglądała inaczej... A przynajmniej tak wydawało mu się. Do tego jeszcze dochodził fakt, że taki się nie był zawsze... To wszystko kłębiło się w jego głowie, powodując, że zaczął się poważnie zastanawiać, czy nie lepszym pomysłem byłoby opuszczenie owego miejsca.
No i po części ta kobieta go przerażała.
- W zależności od punktu widzenia... - mruknął w odpowiedzi. - Ona należy do mnie... Albo ja należę do niej - stwierdził po prostu. Chyba nie chciała czegoś od Kiry, prawda? Zerknął na wilczycę na chwilkę, po czym ponownie na rozmówczynię.
Przekrzywił nieco głowę, przykucając przy Kirze i delikatnie drapiąc ją za uchem. Nie odczuwał się pewnie w chwili, gdy ta go ciągle obserwowała. To nie było aż tak przyjemne, jakby się mogło wydawać.
- Umm? Aoi - odpowiedział jej jednak. - A pani imię? - dodał jeszcze. Ewakuować się? Nie? Nie wiem nawet co będzie chciała mi zrobić.
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Czw Paź 20, 2016 6:21 am

No tak. Zapomniała, że nie wszystkie istoty na tym świecie interesują się sztuką. Zwłaszcza jeśli chodzi o instrumenty. Jako dziecko już zauważyła swoje zamiłowanie do grania wię uczyła się i uczyła, aż osięgneła zadowalający wynik ciężkiej pracy. Nie zareagowała pozytywnie ani też negatywnie na jego odpowiedź. Po prostu patrzyła na niego obojętnym wyrazem twarzy, ale tak spokojnie. Może nawet jej spokój mógł przerażać.
- Nie boisz się przebywać tu sam?
Przekrzywiła delikatnie głowę w bok po prostu patrząc na niego. Miała wrażenie jakby nieznajomy czegoś się obawiał i to wzgledem niej. To przez ten jej spokój, a może dlatego, że ciągle patrzyła na niego? Coż...Rahimia miała w zwyczaju przyglądać się każdemu bacznie. Już od małego miała w sobie nietypowy wzrok. Spoglądała na chłopaka nie mrugając. Wyczuła, że jest wampirem i to na dodatek nie byle jakiej krwi. Chyba wspólna krew.... Po chwili dała jeden krok naprzód z ciekawości jak zareaguje.
- Jest pięknym stworzeniem...dbaj o nią dobrze.
Odpowiedziała spokojnym głosem spoglądając na wilka przez moment. Zmrużyła oczy przyglądając się zwierzęciu. Gdy usłyszała jego głos znów ten sam wzrok, przeszywający i z przerażającym spojrzeniem spoglądał na rozmówce.
- Witaj Aoi. Na imię mi Rahimia...Rahimia Noriko Vukosava.
Ukłoniła się jak na dame przystało wykonując gest przywitania w jego stronę. Była dobrze wychowana i szanowała wampiry wyższej i własnej krwi. Co do niższej to no cóż...różnie to bywa prawda? Nadal trzymała swoje skrzypce w dłoni.
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Wto Paź 25, 2016 5:39 am

Nieznajoma wampirzyca zdecydowanie była intrygującą, ale zarazem i tajemniczą osobą. Aoi, pomimo pewnego doświadczenia związanego z odczytywaniem nastroju u drugiej osoby (jako niewolnik musiał umieć takie rzeczy), nie umiał jej do końca rozgryźć. Dlatego też nie chciał się znajdować blisko niej. Mogłaby mnie zaatakować... Nie, może i nie. Ale nie podoba mi się taka osoba.
- Niespecjalnie - odpowiedział jej na to pytanie. - Ale ta kwestia również dotyczy się ciebie. Nie obawiasz się bycia tutaj bez znajomego towarzystwa? - w sumie... Mogła umieć walczyć, ale każdego dawało się pokonać.
Przeciągnął się nieco i odgarnął kosmyk czarnych włosów z pola widzenia. Na wspomnienie o Kirze, uśmiechnął się delikatnie.
- Oczywiście. Jest dla mnie bardzo ważna - powiedział łagodnie wampir. Nie zamierzał pozostawiać Kiry z jakiś głupich powodów czy coś w tym stylu. Za bardzo mu zależało na owej istotce. Dlatego też, jeśli jasnowłosa zamierzała zrobić jakikolwiek gwałtowny ruch, nie spotkałaby się z pozytywną reakcją ze strony Aoi'ego.
Kiwnął lekko głową, gdy usłyszał owe przywitanie.
- Miło poznać - mruknął. Nie znał się na tych całych rzeczach dotyczących spraw etyki i tak dalej.
Podrapał wilczycę za uchem, po czym ponownie usiadł na trawie. Prawdę mówiąc, nie bardzo miał o czym rozmawiać z tą kobietą, dlatego też nie wyskakiwał z żadnym nowym tematem.
- Pewnie wolisz tutaj zostać sama, co nie? - wyrzucił z siebie to pytanie w którymś momencie.
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Wto Paź 25, 2016 4:56 pm

Rahimia rzeczywiście miała taką specyficzną aurę wokół siebie. Rzadko wpadała w gniew, ale często właśnie w spokojny sposób po prostu patrzyła. Czasem nawet nie mrugnęła tylko wlepiała czerwone ślepia i jakby zastygała na moment. Niektórzy bali się tego wzroku, a jeszcze inni uwielbiali gdy właśnie w ten sposób zerkała. Niestety nie można było stwierdzić czy była pokojowo nastawiona, a może nie...a może była po prostu dziwna? Wyczuwała jakby niepokój w chłopaku, który stał przed nią, ale nie reagowała. Była najedzona, a po za tym gustowała w ludziach. Wysysanie krwi z innych wampirów było zbyt intymnym ruchem.
- Nie boję się. Pochodzę z Rosji...to zimne państwo uczy nas pozbywania się obaw i strachu.
Nie tylko zimy były tam srogie, ale również wampiry. Ojciec zawsze był surowym człowiekiem z zasadami, a ona poszła w jego ślady. Uczył ją, że strach to największy wróg nas samych. Ale nie oznaczało to, że jej serce były do końca zimne jak miejsce, w którym się urodziła.
Owszem zrobiła jeden krok do przodu, ale dlaczego chłopak obawiał się jej? Nie robiła nic złego...przynajmniej nie teraz. Obserwowała go nadal sowimi czerwonymi ślepiami. Spojrzała na jego zwierzę, była pięknym stworzeniem. Sama kochała zwierzęta i zawsze dbała o nie.
- Podziwiam osoby, które szanują takie piękne stworzenia jak twoje. Moje uznanie.
Skinęła do niego głową na znak uznania w jego stronę. W ten sposób zdobył u niej swą przychylność. Jej stosunek do niego zaczynał się zmieniać tak trochę. Jej wzrok nieco złagodniał i nie patrzyła już na niego tak zimno. Spojrzała na niego łagodniej? Trudno powiedzieć.
- Chciałbyś posłuchać jak gram...?
Zapytała go dając mu odpowiedz na pytanie czy chciała by zostać sama. Właściwie dawno nie miała słuchacza, przeważnie grała dla rodziny dość często. Teraz wyjechała, a chciała dla kogoś zagrać.
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Czw Paź 27, 2016 10:10 pm

Co i tak nie zmieniało faktu, że nadal go kusiło, by się stąd ewakuować. Przebywanie z tą kobietą nie sprawiało, że nagle zaczął czuć bezpieczeństwo czy coś w tym stylu. Niestety, lecz nie tak to działało.
Mimo to, jednak nie pozostawił jej tutaj, za to jedynie ponuro się uśmiechnął, delikatnie zarazem głaskając Kirę.
- Rozumiem - mruknął w odpowiedzi. Prawdę mówiąc, nie bardzo mu się podobał fakt, że zaczęła się zbliżać. I chwila, wszyscy ludzie z Rosji są tacy? O ile oczywiście nie zmyślała, bo... W końcu, kto jej kazał mówić prawdę przy nieznajomym?
Ciężko było przekonać samego siebie, że ona nie miała żadnych negatywnych zamiarów. Może to właśnie kwestia tego, co mu się przytrafiło do tej pory? I nie, nie chodzi o Oświatę, której właściwie nie pamiętał - już wcześniej nie przelewało mu się w życiu. Niestesty, lecz jeśli chodzi o jego losy, ciężko było je zaliczyć do tych "dobrych".
Pozwolił sobie na blady uśmiech w chwili, gdy usłyszał jej pochwałę. Rozumiał, że kwestia skupiała się wokół jego towarzyszki, ale nie przejmował się za bardzo tym. Póki nie wyrządzała im krzywdy, było dobrze.
Ale...
Propozycja wampirzycy zaskoczyła go i spowodowała, że na jego twarzy pojawiło się owe odczucie, zanim pokiwał lekko głową.
- Chętnie posłucham - odezwał się do niej. Chyba to oznaczało, że jednak jego obecność nie przeszkadzała jej zbytnio?
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Pią Paź 28, 2016 1:17 pm

Może to wszystko przez to,że nie uśmiechnęła się ani razu podczas ich rozmowy? Kobieta w pewnym sensie wyczuła jakby jej rozmówca odczuwał w stosunku do niej pewien lęk. I chociaż o tym wiedziała zbytnio nie przejeła się. Po za tym zawsze byała taka spokojna nawet gdy musiała zabić... Ale tego wampira nie skrzywdzi, mógł być pewien. Aby zabić musiała mieć powód. Jej czerwone ślepia obserwowały każdy jego ruch.
Nic mu nie odpowiedziała po jego słowach no i nie zbliżyła się zbyt blisko jak na razie. Dawała mu trochę przestrzeni osobistej no, ale czasem trzeba przełamać pierwsze lody. Była w połowie Rosjanką. To właśnie po ojcu ma ten przerażający spokój i zimny wzrok, lodowaty i taki nie czuły. Chociaż jej serce było w połowie lodowate, a w połowie ciepłe. I nie...ludzie nie...tylko wampiry są takie. Jednak nie powinna mu mówić tego na głos no bo nie chciała stracić swojego towarzystwa. Był nawet całkiem sympatyczny, ale każdy ma swoją mroczną stronę. Co do atakowania to raczej była pokojowo nastawiona no chyba, że było się jej wrogiem.
- Już dawno nie miałam dla kogo zagrać więc zagram dla ciebie... Może spróbujemy coś klasycznego? Zobaczmy...
Uniosła swoje skrzypce w dogodnej pozycji tak jak zazwyczaj robili to zawodowi muzycy. Żyjąc tak długo znała tak wiele melodii. Postanowiła zagrać mu coś prostego, nie musiał nawet tego znać. Wystarczyło, aby posłuchał i wczuł się w dźwięki. Po chwili zaczęła grać. Wybrała trochę smutną melodię, ale chyba uwielbiała właśnie te smutne. Zamknęła delikatnie oczy. Z gracją i wdziękiem grała bez żadnego problemu. Mając tyle lat na karku jest dużo czasu aby wyćwiczyć sobie granie. Poruszała się lekko podczas grania oddając się całkowicie muzyce.
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Nie Paź 30, 2016 12:01 am

Zarazem jednak taki spokój był zdecydowanie czymś bardzo niepokojącym i... nienaturalnym. Mógł być również zwiastunem czegoś nieprzyjemnego, co mogłoby spotkać wampira tutaj. Aż skrzywił się w myślach. Czuł się, jakby jego myślenie znów powrócił do wcześniejszych czasów, gdzie bał się każdego... I akceptowałby nawet najbardziej ponury scenariusz, jaki mógłby nastąpić. Nie bardzo mu się to spodobało, więc starał się dość szybko przekierować uwagę na towarzyszkę w postaci wilczycy.
Uniósł dłoń i przetarł ślepia, zanim ponownie je skupił na wampirzycy.
- Zagraj co chcesz - mruknął jedynie na jej słowa, przytulając do siebie Kirę. Pozostawiał jej dowolność w tym zakresie, ukazując, że owa kwestia była mu całkowicie obojętna. Chciała grać? Niech gra. Przynajmniej dzięki temu była szansa, że go nie zaatakuje.
Jednak takiego efektu nie spodziewał się ciemnowłosy.
Muzyka... Wampirzyca zdecydowanie nie była amatorką i wiedziała dobrze, jak wykorzystać muzykę. Zagrany utwór wciągnął wystarczająco dobrze Aoi'ego i sprawił, że nagle zrobiło mu się bardzo smutno na duszy. Aż z jego ust wyrwało się westchnienie, a on oparł swoją głowę o bok Wilczycy, przymykając nieco oczy.
Zdecydowanie ma do tego umiejętności... - pomyślał jeszcze, biorąc głębszy wdech. Cięzko było się nastawić na pozytywny nastrój przez taką melodię...
- Nieźle ci idzie ta gra... - wymamrotał jeszcze. - Znasz coś weselszego? - dodał jeszcze z nutką zapytania w głosie.
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Nie Paź 30, 2016 7:29 am

No tak, u niej raczej zamiast kogoś urpokoić przyprawiała niespokojem. Chociaż uważała, że to tylko takie niewinne spojrzenia. Teraz była dorosłą wampirzycą. Ale gdyby Aoi widział ją jako dziewczynkę...wtedy wyglądała jak laleczka, która się gapi. Oh nie mogła by mu zrobić krzywdy tak bez powodu no i należał do wyższej krwi, tak wyczuła. Wię było więcej przeciw niż za w atakowaniu go. Szczerze mówiąc zdarzało jej się kogoś straszyć tak po prostu dla zabawy, ale nie dzisiaj.
Widziała po nim, że jej obecność powoduje u niego niepokój. To był tylko prawie nieznajomy dla niej wampir. A jakiś mężczyzna kiedyś będąc u jej boku będzie musiał w dzień w dzień znosić jej obecność.
Uwielbiała grać, to sprawiało, że każda negatywna emocja odchodziła gdzieś na bok. Czuła się spokojna. Nawet słuchanie muzyki wprowadzało ją w trans. Oczywiście, że zagra co będzie chciała w końcu sama dobiera to co będzie grać. Dobrze znała się na tym co robiła, dokładniej na swej pasji. Przez wampirze lata nie było dnia, aby nie wybierała na czym chciała grać. Miała dużo czasu na nauke. Jako człowiek nie mogła by sobie pozwolić na długie lata ćwiczeń. Uwielbiała smutną muzykę chociaż wesołą też potrafiła zagrać. Po chwili muzyka ucichła, a jej czerwone ślepia spojrzały na chłopaka.
- Smutna i wesoła... Coś weselszego...szybszego...ah, już chyba wiem.
Muzyka znowu zaczęła grać. Tym razem jednak nie grała czegoś co sprawiało, że serce ściskało w piersi. Melodia była znaczniej energiczna i pozbawiona smutku. Chciał coś weselszego więc dała mu to czego chciał. Wzrok orzeniosła na chłopaka nie przestając grać i pojawił się u niej uśmiech? Właściwie można to tak nazwać. Wyglądało to raczej tak, że uśmiechneła się trochę szeroko i pokazała mu swoje śliczne białe ząbki oraz długie kły. Po chwili uśmiech znikł i skupiła uwagę na czymś innym.
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Pon Paź 31, 2016 11:10 pm

Muzyka zdecydowanie miała w sobie jakąś moc. A zwłaszcza w rękach kogoś utalentowanego. Zmuszenie do smutku, radości... To tylko zaledwie ułamek możliwości, jakie można wykorzystać na innych.
A dzięki zmianie melodii, Aoi poczuł się lepiej. Pozwolił sobie z tego powodu na delikatny uśmiech, jak i odczucie ulgi. Kira natomiast rozluźniła się nieco, obniżając na chwilę swoją czujność.
Czarnowłosy przeciągnął się delikatnie.
- Fajnie ci to idzie - skomentował po swojemu. Na widok jej uśmiechu i kieł, sam również uśmiechnął się w ten sam sposób. Nie, nie zamierzał jej atakować czy coś, spokojnie!
W końcu skończyło się to na tym, że ponownie leżał na trawie. Zrobiło mu się miło w środku, po raz pierwszy od dawna. Nie zdradził jednak tego, rozkoszując się jedynie ową ulotną chwilą. Niedługo się to pewnie skończy, a on będzie zmuszony, by powrócić do ponurej rzeczywistości... Niestety.
- Często tak spędzasz czas? - zapytał się jej. Nie, niekoniecznie go ciągnęło nagle do prowadzenia rozmowy, bardziej chciał zaspokoić własną ciekawość.
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Wto Lis 01, 2016 5:46 am

Muzyka potrafi działać na innych. Smutna lub wesoła sprawia, że miewamy różne mieszane odczucia. Można przy niej płakać lub śmiać się w zależności od tego jaka to kompozycja. Tak jak tutaj sprawiła, że Aoi poczuł się smitny gdy zaczęła grać klasyczny utwór. Ale gdy utwór został zmieniony na coś bardziej weselnego było widać, że jego nastrój nagle się zmienił. Muzyka działa naprawdę w ciekawy sposób na innych.
Pomimo tego, że nadal grała usłyszała jego komplement. Było to miłe odczucie gdy ktoś doceniał twój ciężki wysiłek. A najbardziej gdy ktoś widział ile serca wkładasz w swoją pasję. Miała wrażenie, że już tak bardzo nie obawiał się jej...to dobrze. Pomimo swej dziwnej natury nie była do końca taka zła. Po za tym jego uśmiech tylko potwierdzał jej przypuszczenia.
Nie odebrała jego uśmiechu za zły znak, raczej odwrotnie. Melodia natomiast była jeszcze grana przez moment gdyż nie był to jakiś długi utwór i po chwili muzyka ucichła. Odsunęła od siebie skrzypce opuszczając ręce.
- Przez wampirze lata prawie codziennie spędzałam tak swój wolny czas. Rodzina bardzo lubiła gdy dla nich grałam. A ty jak spędzasz swój wolny czas?
Najwidoczniej ona zdecydowała się podtrzymać rozmowe między nimi. Nie wyglądał na zbyt chętnego do rozmowy, ale ona najwidoczniej nie zamierzała odpuścić. Jeśli nie będzie chciał nie musiał odpowiadać.
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Czw Lis 03, 2016 4:16 pm

Zamrugał ślepiami, słysząc jej pytanie, po czym... Po prostu bezradnie wzruszył ramionami.
- Szczerze mówiąc, nie bardzo jest o czym mowa - odpowiedział jej Aoi. -Teraz staram się uczyć podstawowych rzeczy, które potrzebuję do funkcjonowania w społeczeństwie - ciekawe, jak zareaguje na taką wiadomość? - A wcześniej... Nie posiadałem czegoś takiego.
Podrapał Kirę za uchem, po czym uśmiechnął się. Muzyka pozostawiła w nim przyjemne odczucie, którego nie było sposób zignorować. To chyba właśnie jej "magia".
- No i szukam dla siebie jakiegoś celu w życiu. Nawet jeśli jestem krótko na tym świecie, to... Błąkanie się bez celu jest trochę niewłaściwym rozwiązaniem - mruknął jeszcze. Tylko... Co tutaj robić? Jak żyć? To jest pytanie, na które było ciężko znaleźć odpowiedź.
Zaczął się bawić czarnym kosmykiem, po czym dźwignął się z trawy.
- Myślę, że naprawdę masz talent w tej dziedzinie - dodał jeszcze, przeciągając się. Wyższa krew, co? Szkoda tylko, że Aoi nie zaliczał się do tej całej szlachty. Ale o tym przecież ona nie musiała wiedzieć, co nie?
- No więc... Co teraz? Chcesz rozmowy czy czegoś innego? - zerknął na nią pytająco.
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Czw Lis 03, 2016 7:09 pm

Jego odpowiedz była nieco zaskakująca? Rahimia właściwie zastanawiała się nawet o co dokładniej mu chodziło z funkcjonowaniem społecznym. Czy był odizolowywany od innych skoro tak twierdził? To ją nawet zaintrygowało i zaciekawiło. Wcześniej...uczył się czegoś od podstaw jak dziecko, które uczyło się nowych kroków. Interesujące.
- Funkcjonowania w społeczeństwie...proszę rozwiń to chętnie wysłucham.
Była dobry słuchaczem i cierpliwie wysłucha tego co mógłby jej opowiedzieć, ana pewno było co opowiadać. Zapewne jednak mógłby nie chcieć powiedzieć zbyt wiele, ale to zrozumiałe. Każdy miał swoje małe mroczne sekrety.
Muzyka jest piękna i ulotna. Potrafi wpłynąć na nasz odczucia i samopoczucie. Czasem jest częścią naszego życia tak właśnie jak u Rahimi, która nie mogła by przestać grania pięknych melodii. Nie każdy musiał widzieć coś w tym pięknego, ale zawsze warto spróbować posłuchać.
- Nie zawsze łatwo odnajdziemy swój cel w życiu, ale nigdy nie możemy poddać się w jego odnalezieniu.
Ona też długo szukała swego własnego miejsca i celu, a odnalazła go właśnie w muzyce. Jej celem było pokazać innym tą piękną sztukę i przekazywać ją dalej. Trzeba żyć jakby nie było jutra. Spojrzała na niego uważnie i lekko się ukłoniła za jego pochwałę. Naprawdę to doceniała.
- Chciałam tylko porozmawiać niczego innego nie żądam od ciebie.
Gdyby chciała krwi powiedziała by mu wprost, ze pragnie jej od niego. Ale ona nigdy nie piła krwi swoich pobratymców, a bynajmniej nie zawsze.
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Sob Lis 05, 2016 11:02 pm

Rozwinąć? Co, gdzie, jak... Aż sprawiła, że Aoi odczuł zmieszanie z tego powodu, co pokazało się na jego twarzy, jednak szybko się opanował, biorąc głębszy wdech.
- Ciężko powiedzieć... - bąknął w końcu w odpowiedzi, spoglądając na tą kobietę. - To chyba... Obejmuje wszystko... - miał wrażenie, że nie powinien jednak rozwijać przy niej owej myśli. Mogła zareagować naprawdę negatywnie na to, a on... On po prostu nie chciałby znosić jakichkolwiek komentarzy współczujących czy wyśmiewających. Niestety.
Za to na jej kolejne słowa wzruszył obojętnie ramionami.
- Nie potrafię ci powiedzieć coś na ten temat... No, oprócz tego, że nie zawsze da się szukać tego celu w życiu - powiedział do niej. - Nie każdy też ma taką możliwość... Co sprawia, że poddanie się jest o wiele łatwiejszym rozwiązaniem.
Uniósł lekko brwi, ale po czym delikatnie się rozluźnił. Skoro nie chciała atakować to dobrze, a on sam nie ośmieliłby się jej tknąć, nawet dla krwi...
A przynajmniej nie teraz.
- To możemy trochę porozmawiać - zgodził się na to czarnowłosy. - Chociaż nie jestem pewny, czy znajdziemy dla siebie dużo wspólnych tematów - dodał jeszcze. Nie znali się, więc pozostaje jedynie zgadywanie, jak to się wszystko potoczy.
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Nie Lis 06, 2016 5:55 am

Oczywiście zauważyła jego nagłą zmianę gdy tylko poprosiła go o rozwinięcie tematu. Odczuła, że chyba nie bardzo chciał o tym rozmawiać, a jego twarz doskonale o tym mówiła. Nic nie mówiła obserwując go i jego zachowanie. Czyżby nacisnęła na czuły punkt u niego? Tak jak już wcześniej zostało wspominanie nie musiał jej odpowiadać.
- Rozumiem, że nie masz ochoty odpowiadać na moje pytanie. To zrozumiałe więc uszanuję twoją prywatność.
Ona natomiast była bardzo spokojna. Aoi miał szczęście bo była wyrozumiała jeśli oczywiście chciała. Nie zawsze taka była. Współczujące i wyśmiewające komentarze. Tak szczerze mówiąc to raczej nic by nie poleciało takiego z jej ust.
- Poddanie zawsze jest najłatwiejszym rozwiązaniem. Ale to nie oznacza, że tak musi być i nie zawsze takie rozwiązanie jest najlepsze.
Najłatwiej było zrezygnować z czegoś tak po prostu i poddać się. Rahimia nie lubiła wybierać prostych dróg w swoim życiu. Wyzwania były bardziej kuszące. Ojciec zawsze powtarzał, aby nigdy nie szła na łatwiznę. Ciężka droga i praca dają dużo satysfakcji.
Nie chciała go atakować już od samego początku, ale i tak wiedziała, że wzbudza w nim niepokój. Gdyby zamierzała go zaatakować, aby zdobyć krew już dawno by to zrobiła. Jednak nie bardzo lubiła pić krew własnych pobratymców...gustowała w ludzkiej krwi. Bardziej jej smakowała. Była zdania, że wampiry nie powinny atakować swoich. Dlatego była nieco grzeczna...
- Rozumiem... Moje towarzystwo jest dla ciebie uciążliwe?
Spytała z poważnym wyrazem twarzy gapiąc się na niego. Jeśli tak było wampirzyca po prostu pójdzie już zostawiając go samego ze swymi myślami. Oczywiście mogli porozmawiać, ale zauważyła, że miała zupełnie inne poglądy niż chłopak. Chociaż kto wie, czy nie znajda jakichś wspólnych tematów?
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Czw Lis 10, 2016 6:34 am

Na jego twarzy pojawił się nieco smutny wyraz twarzy.
- Wybacz - mruknął jedynie tyle w owej kwestii. Czy opowiadanie o rzeczach związanych z... Jego ponurą przeszłością było czymś dobrym? Raczej nie, zwłaszcza, że dopiero co poznał tą wampirzycę.
Pokręcił nieco głową.
- Zdaję sobie z tego sprawę... Ale kiedy nie ma się umiejętności i mocy, nie pozostaje nic innego. Nie każdy posiada w sobie taką się, Rahimio. Wiem to z doświadczenia - w jego oczach pojawił się smutek. Dobrze pamiętał swoją przeszłość i to, jak jego wcześniejsze życie wyglądało.
Westchnął cicho, delikatnie się krzywiąc.
- Nie o to chodzi. Nie zauważyłaś? Pochodzimy z dwóch różnych światów, nawet jeśli oboje jesteśmy tej samej rasy - rzekł cicho.
Wzruszył delikatnie ramionami, by potem spoważnieć nieco. Chcąc nie chcąc, na myśl ponownie przyszła mu jego przeszłość, co tylko pogorszyło jego nastrój.
- Wybacz. Chyba się nie nadaję do takich rozmów - dodał jeszcze, spoglądając na nią swoimi czerwonymi oczami.
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Czw Lis 10, 2016 9:00 am

Widziała jego smutną twarz. Więc temat o funkcjonowaniu był dla niego niezbyt przyjemny, a wyczuła to bardzo dobrze. Na dodatek widziała na jego twarzy tą zmianę. Nie zamierzała naciskać po za tym gdyby chciała wydobyć jakieś informację na ten temat już dawno by to zrobiła. A jednak nie zrobiła mu niczego wbrew jego woli. Po za tym po części go rozumiała bo sama nie lubiła obcym zbyt wiele opowiadać o niektórych sprawach.
- Jesteś smutny... Rzadko doświadczam tego typu emocji.
Powiedziała odwracając nieco wzrok i patrząc w bok. Owszem jak każdy inny potrafiła mieć emocję jednak rzadko bywała smutna. Jeśli już to powód musiał być bardzo poważny więc chłopak musiał mieć ważny powód do okazania tego. Miała pewną zdolność, ale musiał by podać jej rękę. Mogła by go uspokoić, ale to nie miało sensu gdyż wiedziała doskonale, że on tego nie zrobi.
- Czasem trzeba szukać bardzo głęboko.
Uważała nieco inaczej, że nawet najsłabsza jednostka znajdzie w sobie odwagę i siłę. Czasem trzeba zaglądać w najgłębsze zakamarki swej duszy, ale by uświadomić to sobie.
Ten smutek ogarniał go, widziała to doskonale. Jego oczy...spojrzała w nie uważnie z obojętnym wyrazem twarzy. Były smutne. Mogła by coś na to poradzić, ale on jej nie ufał. Doskonale o tym wiedziała bo odczuwała wcześniejsze obawy względem niej samej. Zamyśliła się nieco.
- Mój drogi, widzę, że twoje światło zgasło. Pochodzimy z innych światów to jest pewne jednak...Twój smutek jest bardzo silny i to nawet ja odczuwam.
Nie miało to dla niej znaczenia czy pochodzi z innego świat niż ona sama. Ona wychowywała się w innym świetle natomiast on...to dziwne, ale wydawało jej się, że jego światło było zgaszone. Właściwie urzekł ją nieco ten osobnik i nawet mogła by coś dla niego zrobić tylko co? Mogła by dać nawet mu swej krwi...ale to ostateczna opcja zaraz po użyciu mocy.
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Wto Lis 15, 2016 8:23 pm

Aoi nieco pokręcił głową, słysząc słowa wampirzycy.
- Nie przejmuj się tym - mruknął natomiast. Nie chciał, ktokolwiek przejmował się jego uczuciami, a zwłaszcza osoba, którą dopiero co poznał. Również nie do końca rozumiał tego, co miała na myśli z kwestią owego uczucia, ale nie dopytywał się więcej.
Westchnął cicho.
- Czasem po prostu się już nie da tego zrobić - tak właśnie brzmiała jego odpowiedź na ten temat. Niespecjalnie zgadzał się z opinią jasnowłosej na owe tematy, lecz z drugiej strony zaś... Może uda mu się zmienić zdanie na ten temat dzięki tej kobiecie?
Kto wie?
Ciemnowłosy podrapał za uchem Kirę, widząc, jak samica odczuwała z tego powodu radość. Dzięki temu zdołał pozwolić sobie na delikatny uśmiech na twarzy, zanim jego uwaga ponownie się skupiła na Rahimie.
- Empatia? - słyszał o takich osobach, ale nie miał z nimi do czynienia. Mimo to... Ciężko było mu uwierzyć w to, że odczuwała dokładnie to samo, co i on sam. - Zgaszone światło? Brzmi bardzo poetycko.
Nie dodał nic więcej na ten temat. Nie było właściwie po co. Aoi nie zamierzał rozwijać tego tematu, a sama wampirzyca widziała, w jakim stanie jest chłopak. I to wszystko dopełniał fakt, że rzeczywiście nie był skory do rozmów na ów temat.
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Wto Lis 15, 2016 8:43 pm

Naprawdę uważał, że od tak można olać to co się widzi? Lubiła obserwować innych. Ich zachowania, gesty jak również emocję, które malują się na ich twarzach. Czasem miała wrażenie jakby mogła czytać z innych jak z otwartych stron. Tak jak było to z Aoiem. Widziała jego smutek, który nie był niewidoczny. Ona rzadko bywała smutna raczej skrywała w sobie to co najgłębsze. Żeby doprowadzić ją do płaczu lub smutku musiało by się stać coś bardzo złego. Musiała by utracić cząstkę siebie.
- Aoi.
Spojrzała na niego poważnie jak również jej ton głosu był taki. W jakiś sposób chłopak urzekł ją dlatego chciała się zdecydować na duży krok. Mało się znali, ale to nie miało takiego znaczenia. Po za tym ten smutek...nie mogła go znieść w swoich oczach. Nagle wyciągnęła rękę w jego kierunku jakby chciała, aby podał jej dłoń. Jednak nie robiła żadnego kroku w jego stronę.
- Czy wypicie mej krwi sprawi, że twój smutek zniknie? To nie jest podstęp i wiem, ze nie ufasz mi. Ale daje ci przyzwolenie na to.
Jej ton głosu był spokojny i patrzyła wprost w jego oczy. Nie zrobiła nic podejrzanego. Swoje skrzypce trzymała w wolnej dłoni. Dała mu właśnie wybór.
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Sro Lis 16, 2016 7:11 am

Tak. Tak właśnie uważał, że mogła to po prostu olać... Tak jak każdy inny. Kogo niby interesowałoby cierpienie nieznajomego? Miałeś pecha w życiu? A co mnie to obchodzi? Mniej więcej takie podejście ma większość ludzi i wampirów, a do takich istot był właśnie przyzwyczajony Aoi. Dlatego też jej postępowanie... Zaczął postrzegać jako dziwne i zarazem niepokojące.
I dlatego też niezbyt pozytywnie zareagował na jej propozycję.
- Etto... - zdecydowanie, w tym momencie byłoby dziwne, gdyby nie odczuwał zaniepokojenia. W końcu propozycja, jaką jemu złożyła... Była bardzo, ale to bardzo niecodzienna. - Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że wypicie twojej krwi sprawi, że mój nastrój się polepszy - odparł jej natomiast, zastanawiając się poważnie, czy nie lepiej byłoby opuścić owe miejsce. Zanim to wszystko jeszcze bardziej się pokomplikuje.
Czarnowłosy zdawał sobie również sprawę z innej rzeczy - dla wampira dzielenie się krwią było czymś niecodziennym, a inni jeszcze interpretują to jako intymne wydarzenie. Dlatego teraz nasuwało się pytanie - dlaczego ona chciała to dla niego zrobić?
Czy rzeczywiście chodziło tylko o jego nastrój?
- Podziękuję. Nie skorzystam z tego - po tych słowach odwrócił wzrok. Oczywiście, że chętnie by się napił krwi, zwłaszcza tak silnej jak wampira czystokrwistego wyższej krwi. Mimo tego, nie zamierzał brać od niej tej cieczy... Chyba naprawdę za bardzo się obawiał tego, że to jakiś podstęp.
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Sro Lis 16, 2016 7:54 am

Rahimia nie zawsze interesowała się cierpieniem, ale ludzkim. Co do wampirów bywało różnie tak naprawdę. Aoi był jednym z wyjątków teraz gdyż nawet po bliższym poznaniu mogła by zacząć darzyć go sympatią. Dodatkowo jak widać jego smutek sprawił, że przejeła się tym. Mało powiedziane. Białowłosa kobieta wręcz zaproponowała mu swoją krew!
- Dlaczego uważasz, że wypicie krwi nic nie pomoże?
Z góry już coś zakładał. Po za tym miała pewną zdolność, której nawet by nie kdczuł, a wyszło by mu to na dobre jednak nie musiała tego zdradzać. Picie krwi było czymś intymnym dla niektórych. Nie wspomniała jednak czy z szyi, a może z innej strony? To już do małej negocjacji. Ale tak mu się przyglądając nie wyglądał na kogoś kto chciał by skorzystać z takiej propozycji. Datkowo Rahimia wiedziała, że jest strasznie nieufny.
- Rozumiem. Nie mam zamiaru do niczego cię zmuszać, to twój wybór.
Opuściła swoją ręke jednak dalej patrzyła na chłopaka. Miała wrażenie, że jej towarzystwo sorawia, że on czuje się niezbyt do brze. Mógł zażyczyć sobie, aby odeszła jednak skoro nic nie mówił to jak na razie nie zamierzała stąd iść.
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Nie Lis 20, 2016 4:11 pm

I to właśnie było dość zaskakujące. Dlaczego... Dlaczego właśnie jego zachowanie i emocje sprawiły, że wampirzyca zdecydowała się na taki, a nie inny krok? Aż mogłoby się wydawać, że kieruje nią coś jeszcze, nie tylko to, co na teraz zdradzała.
- To działa w dwie strony. Dlaczego uważasz, że twoja krew sprawi, iż poczuję się lepiej? - zwrócił się natomiast do niej. Chciałby chociaż spróbować poznać jej tok myślenia, który doprowadził do takiego oto efektu. Może... Zdradzi mu coś więcej?
Mimo wszystko niespecjalnie ciągnęło go do tego, by zaufać nowopoznanej wampirzycy. Może kiedyś... Ale nie teraz.
Już prędzej obstawiałby, że chciałaby wykorzystać jego naiwność dla własnych, mrocznych celów. Mogła szukać dla siebie niewolnika, a tutaj akurat nawinął się młody chłopak, z tą samą krwią, co i ona. Wcześniejsze zagrania? Po to, by uśpić jego czujność.
Chwila... Nie chciała go do niczego zmuszać? Aż delikatnie uniósł brwi, po czym wzruszył ramionami.
- Okej - rzucił natomiast, po czym uśmiechnął się blado. - Dziękuję - za co? Za to, że chciała uszanować jego zdanie w tej oto kwestii. Mogła go przymusić. Albo zaszantażować. Grozić. Dosłownie wszystko. Mimo tego... Nie zrobiła tego.
Może rzeczywiście kieruje się jedynie troską? - pomyślał. Ciężkie do uwierzenia, ale... Może jednak w tym przypadku realne?
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Nie Lis 20, 2016 8:31 pm

Szczerze to sama nie wiedziała dlaczego akurat jego zachowanie i emocję sprawiły, że zdecydowała się na dość odważny krok. Oddanie krwi to było coś intymnego, wręcz odważnego z jej strony. Oddawała krew jedynie swojej rodzinie nikomu nigdy po za nią, a tu proszę. Zjawił się taki Aoi i wzbudził u niej duże sympatię. Był inny dobrze to odczuwała. Kierowało nią jedynie chęć podzielenia się z nim swoją krwią nie biorąc nic w zamian.
- Wydaje mi się, że chciałbyś napić się mojej krwi.
Czy miała rację? No nie wiedziała sama do końca, ale tak szczerze żaden wampir nie odmówił by krwi od tak po prostu i to jeszcze za darmo. Nie ufał jej dlatego wiedziała, że nie może sprawić, aby było inaczej. Patrzyła na niego uważnie. Gdyby zdradzała mu coś więcej to gdzie by była ta słodka tajemnica? Może skrywała więcej, a może nie kto to wie. Ona też o nim nic nie wiedziała no i nie ufała mu, ale chciała coś zaradzić to wszystko.
Gdyby chciała go wykorzystać już dawno miała by dobry plan i realizowała go względem naiwnego chłopaka. Gdyby chciała mogła by go podejść i zaskoczyć. Mogła go zabić, albo torturować dla swoich uciech. Zmusić go, aby padł przed nią na kolana. I chociaż takie wizje były by prawdziwe to nie chciała robić mu krzywdy. Pokornie przyjęła jego odmowę bo cóż mogła zrobić? Nic.
- Młody i uroczy z ciebie chłopak.
Uśmiechnęła się do niego delikatnie i nieco ukłoniła się. tak, to był komplement.
Powrót do góry Go down
Aoi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2046-aoi#43640 http://vampireknight.forumpl.net/t2481-aoi#52430 http://vampireknight.forumpl.net/t2529-aoi http://vampireknight.forumpl.net/t2085-aoi
Zarejestrował/a : 23/08/2015
Liczba postów : 229


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Wto Lis 22, 2016 9:52 pm

Tak, zdecydowanie pragnął tą krew, jednak nie zamierzał jej brać od tak od wampirzycy. Prawdę mówiąc, nie ufał jej i uważał, że to nie było działanie bezinteresowne - niestety, lecz nie zamierzał być ponownie tym, kim kiedyś był...
- Równie dobrze może ci się nie wydawać - odpowiedział jej natomiast.
Może wykorzystać na niej umiejętność i pozyskać tą słodką posokę? Jego instynkt podpowiadał, że powinien to zrobić... Tak... Pozyskać tą smakowitą krew, zgasić pragnienie, odczuć przyjemność... Młodemu wampirowi nie było łatwo kontrolować się z takimi żądzami. Gdyby nie fakt, że jego oczy normalnie były czerwone, teraz zdradzałyby pragnienie, jakie powoli się pojawiało.
- Młody? Zdecydowanie... Ale czy uroczy? - mruknął w odpowiedzi.
Nie wiedział jak podejść do tego wszystkiego. Słowa jasnowłosej powodowały w jego głowie mętlik. Kira, jakby wyczuwając nastrój czarnowłosego wampira, nieco uniosła łeb i pisnęła cicho. On sam zasłonił swoje usta prawą dłonią. Przynajmniej tyle dobrze, że nie prowokuje mnie. Kuso... - ciężko było zaakceptować fakt bycia wampirem wyższej krwi... Zwłaszcza, gdy takim stało się przez szalonego doktora, a nie urodziło się... I właśnie, co to miało teraz do rzeczy?
Właśnie to, że ciągle czuł się przy niej niezbyt dobrze.
- Dzięki, że nie chcesz z tym nalegać - dodał jeszcze, nieco przytłumionym tonem głosu.
Powrót do góry Go down
Rahimia

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2962-rahimia-noriko-vukosava
Zarejestrował/a : 26/09/2016
Liczba postów : 29


PisanieTemat: Re: Leśny strumień   Sro Lis 23, 2016 9:38 am

Nie wiedział nic o niej praktycznie, mogła mieć złe zamiary udając miłą. Aoi był rozsądny jak widać, nie ufał obcym. Bardzo dobrze, dzięki temu nie stanie mu się krzywda i nie da się nabrać na gre innych. Jednak czy Rahimia grała miłą? Owszem miała w planach użcie mocy na nim, aby stał się bardziej spokojny i uległy jednak nie w celu wykorzystania go. Jego słowa sprawiły, że uśmiechnęła się w tajemniczy sposób.
- Doprawdy uważasz, że się myle?
Spojrzała na niego tym przenikliwym głosem. Bądźmy szczerzy kto by nie pragnął krwi wampira takiego jak ona. Czysta B była by smaczna chociaż szlachetna jeszcze smaczniejsza. Złym posunięciem będzie atakowanie wampirzycy. Prościej było po dobroci, ale atakowanie mogło by natychmiastowo pogorszyć te znajomość. Kobieta nie zawsze była taka miła.
- Nie lubie nalegać, każdy ma wybór. Jesteś dość urodziwy wiem co mówię. Wydaje mi się, że powinnam już iść. Moja obecność tutaj chyba źle na ciebie wpływa więc. Miło było cię poznać.
Ukłoniła się w jego stronę i odwróciła. Uważała, że chłopak w jej towarzystwie jest nieco niezadowolony? Na pewno obawiał się wiele z jej strony. Powoli ruszyła przed siebie. Jeśli zechce zatrzyma ją albo pozwoli jej odejść już. Właściwie nie potrzebowała pozwolenia.

z.t
Powrót do góry Go down
 
Leśny strumień
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Leśny strumień
» Strumień Świetlików

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: Lasy-
Skocz do: