IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Emmy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sro Mar 05, 2014 7:15 pm

- Wiem o tym nie od dzisiaj.
Odpowiedział jej tak, jakby na ten temat wiedział więcej niż ona, chociaż alkoholikiem nie jest. Bardziej chodziło o jego podejście do zdrowia po spożyciu zbyt dużej ilości alkoholu; Zawsze kończyło się dla niego z takimi problemami. Jak wypije mniej, to nie jest źle. Ale mocnego żołądka w tej kwestii to on nie miał.
Wstał z kanapy i udał się do łazienki tam, gdzie wskazała mu Emma. Zamknął się i następne co zrobił, to wyrzygał się prosto do sedesu. Gdy mu niemal przeszło, umył się od razu i posprzątał po sobie. Wtedy dopiero wyszedł odnajdując swoje pozostałe ubrania oraz buty, gdzie to pierw ubrał na siebie koszulę, nie zapinając jej jeszcze.
- Lepiej będzie jak wrócę do siebie.
Nie chciał jej zawracać głowy swoją osobą. A do tego jeszcze problemami po alkoholu. Ból głowy nie ustawał, aż pomasował sobie skroń z prawej strony.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sro Mar 05, 2014 9:20 pm

Zmarszczyła lekko brwi, unosząc kącik ust. Możliwe, że Marcus był całkiem sympatyczny, kiedy był pijany, bo na trzeźwo... cóż... niezbyt miły. Emma oczywiście nie dała po sobie tego poznać, skrzyżowała jedynie ręce pod biustem, patrząc na mężczyznę z litością.
- Ty chyba jesteś bardziej sympatyczny, kiedy jesteś pod wpływem alkoholu. Mam rację? - Pytanie bardziej czysto retoryczne. Wszak taka prawda. Emma zawsze trafiała na mężczyzn, którzy nie szanowali jej osoby ze względu na przymusową pracę, nie raz i nie dwa oberwała za nic, zatem chłód jej nie zrazi.
Nie szła za nim, kiedy swoje kroki, skierował do łazienki. Skoro potrzebuje chwili samotności, niech i tak się stanie. Zatemczas nalała kolejną wodę do szklanki i naszykowała tabletki przeciwbólowe. Zażyje je, głowa przestanie boleć. Jak wrócił od razu mu je podała.
- Lepiej jeszcze odpocznij. Przejdzie Ci całkiem i rób co chcesz... Choć nie przeszkadzasz mi. - Machnęła ręką, lekko się uśmiechając. Prawda jest nieco inna, a może.. nie chciała jej całkowicie zdradzać. Emma czułe się znacznie lepiej, kiedy miała się do kogoś odezwać, popatrzeć i po prostu spędzać czas, a przy Namikaze nie tylko lżej, ale i bezpiecznie.
- Zrezygnuj z picia nawet z tego okazyjnego. Przez takie napady możesz nabawić się wrzodów. - Rzekła nagle, patrząc na umęczonego kacem łowcę. Wyciągnęła jednego papierosa z paczki, zapalając go od razu. Nie zaciągała się jednak. Oszczędzała płuca.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Czw Mar 06, 2014 4:09 am

Powinna mu wybaczyć takiego zachowania, ale ciężko jest być miłym, kiedy dolegliwości zakłócają normalne myślenie. Jej słowa bo niemal zaskoczyły. Spojrzał na jej twarzy i westchnął.
- Wybacz.
Jeżeli poczuła się urażona, to przeprosił.
- Ale niestety się mylisz. Za mało mnie znasz.
Taka prawda. Nie mieli okazji poznać się lepiej, tylko w łóżku i to trzy razy. Wiedzieli tyle, gdzie pracują, jak się nazywają i co nieco o seksie. A tak, nic poza tym.
Nie wywalił się w drodze do łazienki, ani też nie narozrabiał w niej bardziej. Po wszystkim wyszedł i nim zdołał się ubrać, kobieta podała mu leki przeciwbólowe. Przyjął je i od razu zażył, oddając naczynie.
- Dzięki... Wynagrodzę Ci tę pomoc.
W sumie to się jej należało. Zabrała go do siebie, dała mu nocleg i teraz leki. A dodatkowo, kiedy się ubierał, zaproponowała zostanie i odpoczęcie. Tym samym radziła zaprzestać picia.
- I tak nie piję często. Momentami zapominam się o skutkach po przebudzeniu.
Ubrał buty i zapiął w końcu koszulę, chowając ją w spodnie. Nie dopiął jej jednak pod szyję, co by nie zadusić się w tej sytuacji. Mdliło go nadal. I chyba przez resztę dnia będzie się tak męczył. Podszedł do kanapy i zdecydował się ogarnąć to łóżko. Poskładać pościel i złożyć kanapę. Wypadałoby i jej tutaj trochę pomóc, skoro pozwoliła mu zostać jeszcze trochę. Ale i tak nie chciał zawracać jej głowę swoją osobą.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Czw Mar 06, 2014 11:44 am

Wiadomo, jak człowiek się źle czuje, jest kiepsko. Jednak to Emma, typowa kobieta, która wszędzie wynajdzie problem, choć wcale tam być go nie musi. Chociaż z drugiej strony nie ma co się dziwić kobieta wiele przeszła i bardzo pragnie znaleźć choć odrobiny szczęścia oraz życzliwości. Temu też tak krzywo spojrzała na Marcusa chłód.
- To prawda, ale czasami i pierwsze wrażenie może wiele podpowiedzieć. - Wzruszyła ramionami, uśmiechając się cierpko. Przynajmniej ją przeprosił, nie zlekceważył jej.
Nie, nie oczekiwała niczego w zamian. Każda troska pochodzi z dobrego serca oraz chęci, a widok cierpiącej drugiej osoby nie leży w guście kobiety. Musiałaby nie mieć sumienia, żeby być tak lodowata, a przecież tak nie jest.
- Och, ale Ty mi już wynagordziłeś, Marcusie. Spędziłam przyjemnie noc. - Puściła mu zaczepne oczko, śmiejąc się cicho. Powinien domyślić się o co może chodzić. Wszak sam zaczął się do niej dobierać.
Chciała zaprotestować, żeby zostawił kanapę... ale z drugiej strony nie mogła. Wszak chciał się chociaż drobną pomocą odwdzięczyć, na co ta szczerze podziękowała.
- Źle, że zapominasz. No ale cóż, myślę że jednak przestaniesz sięgać po alkohol. Teraz jak masz problem... Możesz zawsze przyjść do mnie, a ja nie samym seksem, postaram się pomóc. - I po tych słowach podeszła do łowcy, stojąc naprzeciw niego. Co teraz? Emma uśmiechnęła się pogodnie, przechylając głowę na bok i musiała lekko ją zadrzeć, wszak Marcus jest dużo wyższy. Wreszcie poklepała go po ramieniu, jakby w geście przyjacielskim. Tak szybko kogoś mocno polubić... a myślała, że takie rzeczy dzieją się tylko w filmach.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pią Mar 07, 2014 3:42 am

Wynagrodził jej przyjemną nocą? Przez moment patrzył na nią z zaskoczeniem a później westchnął z rezygnacją podrapawszy się w tyle głowy.
- Więc jednak mi się to nie przyśniło... Przepraszam Emma.
Sam zaczął się do niej dobierać i mimo iż ta nie odmawiała i nie odtrącała go, to i tak przeprosił, bo wiedział że nie powinien. Nie chciał już korzystać z takich usług kobiecych, mając na sumieniu teraz dwoje dzieci. Co jak się dowiedzą? Ekiguchi może jakoś to z zadowoleniem przetrawi, ale nie Chizuru.
- Jeśli mogę Cię prosić, niech to pozostanie między nami. Dobrze?
Poprosił niemal ze złożonymi dłońmi jak do pacierza. Nie chciał by dzieci jego się o tym dowiedziały. Jeszcze córka mu awanturę zrobi.
Złożył kanapę a później spojrzał na Emmę, która stanęła przed nim wyznając iż problemy może załatwiać w taki sposób jak tej nocy pewnie, zamiast sięgać po alkohol. Musi to sobie wbić, aby nie pić. Szklaneczka mu nie zaszkodzi, ale buteleczka bardziej.
Odwzajemnił uśmiech i nic więcej się nie zdarzyło. Żadne z nich nie zrobiło nic więcej, a odwagę mieli tylko w łóżku. Odprowadził kobietę łagodnym spojrzeniem, a później złapał się za brzuch siadając zaraz na złożonej już kanapie. Mdłości trzymały dalej a wymioty na nowo się zbierały. Chyba dzisiaj szybko nie opuści jej mieszkania.
- Masz może coś na żołądek? - Zapytał z nadzieją.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sob Mar 08, 2014 2:29 pm

Naprawdę myślał, że źle uczynił? Emma zaśmiała się, kręcąc głową. Marcus nie musi aż tak tego brać do siebie. Potrzebował pocieszenia i je znalazł, przy Emmie.
- Ależ złociuchny, nie musisz mnie za nic przepraszać. Nic w końcu się nie stało. - Upewniła go, żeby aż nadto się niczym nie przejmował. To niezdrowe. Poza tym Emma wcale nie miała mu tego za złe. Skorzystali na tym oboje. Marcus przyjemnością po utracie przyjaciela, a ona uniknęła samotności.
Nie mówić nic dzieciom? Kobieta zrobiła udawaną naburmuszoną minę, cmokając z niezadowolenia.
- Nie chcesz przyznać się do starej Emmy? - Burknęła, lecz zaś za chwilę miała szeroki uśmiech na twarzy. Niech się niczego nie obawia.
- Spokojnie, nie powiem. Jesteś bezpieczny. - Będzie mu lżej? Oczywiście. No nic, nie zdarzyło się więcej nic. Emma w sumie nie liczyła na żadne czułości, wszak są tylko znajomymi i to od łóżka. Jednakże i tak miło spędza się jej czas w towarzystwie łowcy. Tylko szkoda, że właściwie facet nie jest dostępny.
Widząc jego cierpienie i to jak siada na kanapie, dało do myślenia kobiecie, że jeszcze mu nie przeszło.
- Tak, chyba mam. Sprawdzę. - Szybko udała się do kuchni, przeszukując swoją domową apteczkę. Na szczęście miała krople żołądkowe, więc powinno mu pomóc. Kilka kropel do kieliszka, mniej więcej tak do połowy. Wróciła, podając oczywiście naczynko mężczyźnie.
- To kropelki. Muszą Ci pomóc. - Rzekła i grzecznie poczekała aż opróżni krople, żeby mogła odstawić kieliszek. Wróciła do salonu.
- Nie wydaję mi się, żebyś dał radę wrócić tam gdzie chcesz. I potrzebujesz czegoś jeszcze? - Zagadnęła, opierając się tyłkiem o stół. Papierosa już wcześniej ugasiła. Nie chciała rozdrażnić Marcusa dymem papierosowym.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sob Mar 08, 2014 6:59 pm

Poczuł się trochę głupio w stosunku do Emmy, posuwając się tak daleko, będąc w dodatku pod wpływem alkoholu. Należały się jej przeprosiny, bo dodatkowo zajmował jej miejsce w mieszkaniu. A i tak dużo zrobiła, pomagając mu przez cały wieczór.
Gdy zadała dość dziwne pytanie, spojrzał na nią wręcz błagalnie. Mówił poważnie i raczej nie chciał, aby ktokolwiek jeszcze się o tym dowiedział. A tym bardziej wampiry. Nieźle by to wykorzystały a on wystarczająco miał problemów w pracy i z upartymi dzieciakami. Dziwić się nie powinien, skoro mają one w sobie jego uparte geny.
- Dziękuję.
Poczuł ulgę. Miał nadzieję, że  może Emmie zaufać i ona sama nie wykiwa go i nie wrobi w cokolwiek. Bo nieraz są takie kobiety, to mówią iż będą milczeć, a później wykorzystują mężczyzn po swojemu i to w dodatku szantażem.
Siedząc z kolejnymi bólami brzucha, czekał aż Emma coś odszuka i mu przygotuje. Ale niestety nie zdążył odebrać od niej szklanki z kroplami. Od razu poleciał do łazienki się ponownie wyrzygać. I gdy skończył oraz ogarnął ponownie łazienkę, myjąc się przy okazji, wyszedł i wtedy wypił krople. Może załagodzą teraz i zapobiegną mu  kolejnym wymiotom. Usiadł ponownie na swoim poprzednim miejscu, postanawiając trochę odpocząć i przeczekać. W takim stanie to by chyba nie wysiedział za kierownicą.
- Chyba masz rację... Jak mi przejdzie to sobie pójdę. Nic więcej już nie potrzebuję. Poza dobrym dostępem do łazienki.
Przy ostatnim zdaniu się nieco zaśmiał. Bo serio, zabawnie to już wyglądało, by ciągle latał do łazienki wymiotować. No ale to uroki przesadnego picia. Na niego alkohol bardzo źle działał.
Siedząc, masował sobie trochę brzuch, jakby to miało mu w czymkolwiek pomóc. Głowa przynajmniej już tak nie pulsowała jak wcześniej.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sro Mar 12, 2014 8:06 pm

Spokojna jego rozczochrana. Emma nie miała najmniejszej ochoty rozpowiadać o tym co zaszło zeszłej nocy. Poza tym Marcus ją o to szczerze prosił i trudno złamać taką obietnicę. A naprawdę bardzo by chciała nabrać lepszych relacji z mężczyzną. Może pozwoli jej na to?
Uśmiechnęła się, zerkając w milczeniu na łowcę. Jeśli w głębi siebie uważał, że Emma jednak go zdradzi. Cóż, bardzo się myli.
Kiedy przygotowywała mu krople, pognał pędem do łazienki. Kobieta obejrzała się jedynie, wzdychając ciężko. Mogłoby mu już przejść. I nie, nie chodziło o to, żeby opuścił mieszkanie. Po prostu nie musiałby się męczyć i na pewno miło dokończył by ten dzień w towarzystwie Emmy. Po opróżnianiu kieliszka, odłożył go do kuchni. Dostęp do łazienki? Tylko to? Również cicho zaśmiała się, kręcąc głową. Nie żeby chciała źle, ale usadowiła mu się okrakiem na kolanach. Ponoć bliskość kobiety działa leczniczo.
- Kiedy wypadają Ci dni wolne od pracy? - Była ciekawa, czy Namikaze będzie chętny na inne ich spotkania. W końcu może się jej uda, lepiej poznają swoje osoby i coś więcej. Jeżeli potrzebował wstać, kobieta szybko się usunie na brzeg kanapy, robiąc mu dostęp do łazienki.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pią Mar 14, 2014 12:00 am

Mogło to zabrzmieć wręcz zabawnie, że potrzebowałby tylko dostęp do łazienki. Widział to jej rozbawienie na twarzy, po udzieleniu swojej odpowiedzi. Sam także się uśmiechnął, ale zaraz też i zdziwił jej postawą. Kobieta usiadła sobie na jego kolanach okrakiem. Wyglądało to tak, jakby faktycznie byli parą i znali się długie lata. Nie można ją za to winić. Jest kobietą wręcz boską i stworzoną do tego, by mieć odwagę od razu siadać mężczyźnie na kolanach.
Jego wzrok powędrował na jej biust a następnie na jej oczy. Jej brązowe piękne oczy. A jej pytanie było jeszcze bardziej interesujące.
- Sądząc po Twojej pozycji, że siedzisz mi na kolanach i do tego zadajesz pytanie dotyczące moich dni wolnych... Podrywasz mnie?
Uśmiechnął się kącikiem ust, jakby chciał teraz udawać Holmesa i zabłysnąć swoją spostrzegawczością. Nie udzielił jej oczekującej odpowiedzi, tylko zakręcił tak, aby dowiedzieć się, po co jej wiedzieć o jego dniach wolnych?

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pią Mar 14, 2014 9:45 pm

Czasami bezpośredniość pomaga wiele zdziałać, a że Emma jest kobietą odważną, stanowczą i twardą, tym bardziej otwiera się na Marcusa, żeby po prostu go zdobyć. Taki facet to czysty skarb. Ale pytanie... Czy on by zechciał Emme? Tak właściwie nie miała pojęcia co takiego widział w niej oraz co mu się podobało. Pora się co nieco dowiedzieć, sprawdzić na ile sobie może pozwolić.
Nie wygonił jej, kiedy usiadła mu na kolanach. Przechyliła głowę na bok, tak że brązowe pukle opadły jej nieco na twarz.
- Możliwe. I pytam bo bardzo bym chciała częściej się spotykać. - Odrzekła, kręcąc kółka palcem na torsie Namikaze. Że też miała okazję na nim posiedzieć. Uśmiechnęła się szerzej, widząc jego minę. Aż żal serce ściska, że będzie musiał opuścić jej małe, ale kochane mieszkanko.
- Co Ci się we mnie podoba? - Miło będzie wiedzieć, naprawdę. Ale czy w ogóle zechce jej odpowiedzieć? No zobaczymy.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sob Mar 15, 2014 9:25 pm

Nie mylił się. Zmarszczył lekko brwi, słysząc jej odpowiedź. Opuścił spojrzenie z jej twarzy, gdzieś na bok. Nie to, żeby mu coś nie pasowało, ale nie chciałby jej narażać na niebezpieczeństwo. Chizuru straciła matkę. Mogło istnieć ryzyko, że i Ekiguchi ją straci. W związku z konfliktem jego rodu z wampirami, nie chciał angażować się w stałe związki i zakładać rodzinę.
- Emma...
Zaczął, przenosząc spojrzenie na jej dłonie, które ujął w swoje, głaszcząc ich wierzch.
- Ze względu na moją pracę, wolałbym nie ryzykować. Nie chcę, by moje drugie dziecko straciło matkę.
Mimo tego, co jej powiedział, nie powinien uciekać od udzielenia odpowiedzi na drugie pytanie. Co mu się w niej podobało?
- Jesteś piękna, atrakcyjna, pociągająca. Nie znam Cię, więc więcej nie mogę powiedzieć. Znamy się tylko z tego, co robimy w łóżku.
Taka prawda. Nie znał jej charakteru. Nie potrafił określić, jakie posiada wady a jakie zalety. Za mało się znają, a jej zależy na częstym spotykaniu się. Bał się? Poniekąd. Że zakocha się ponownie a kobieta zginie. Miał już tak dwa razy w życiu. Nie chciał powtórki.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Nie Mar 16, 2014 3:02 pm

Sądząc po minie Marcusa wiedziała, że coś die szykuje. Zapewne już widział wszystko w czarnych barwach, wielokrotnie we własnych myślach uśmiercił Emme na wszystkie możliwe sposoby i to rąk wampirów. O rety... Kobieta pokręciła oczyma, kiedy tylko usłyszała swoje imię. Oczywiście dała dotknąć swoje dłonie, a nawet je pogłaskać. Usta ułożyła w tak zwanym dzióbek. I nie myliła się. Marcus już sądził, że nagle coś napadnie Emme, zjedzą ją i on zaś zawiedzie. Nic z tych rzeczy.
- Nie powinieneś tak podchodzić do życia. Myślisz, że jestem pierwszą lepszą dziewką, która da sobie w kaszę dmuchać? Poza tym osoba tak samotna także traci siły i chęci do działań. Tobie kobieta jest potrzebna. Dobrze o tym wiesz. - Stwierdziła, także ujmując dłoń Namikaze. Niech wyluzuje, przecież musi zacząć wierzyć w lepsze czasy.
No tak. Mało się znali. Emma odgarnęła irytujący ją kosmyk włosów za ucho. Czasami wspólne chwile spędzone w łóżku dużo mówią o charakterach.
- To w takim razie powinniśmy się poznać lepiej. - Wciąż trzymała na swoim. Położyła dłonie na ramionach łowcy, pochylając się. Ułożyła się tak, żeby zaprezentować swój spory dekolt. Nie odpuści, nie ma takiej możliwości i nie przestraszy ją żadną straszną śmiercią. Ona nie z tych delikatnych panienek, jeśli chodzi o bójki czy obronę własną.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pon Mar 17, 2014 12:31 pm

Nie dziwota, że człowiek podejmujący się pracy, która może naruszyć bezpieczeństwo jego bliskich, stara się od nich trzymać z daleka, bądź nie angażować się w nic poważniejszego. Los jednak zadecydował tak, że posiadł dwójkę dzieci, był zakochany, ale kobieta, która wydała mu córkę, nie była zbyt ostrożna i straciła życie. Zdawał sobie sprawę z tego, jak trudne było życie Haruki i że jedyne co mu pozostawiła, to Chizuru...
Emma najwyraźniej ryzyka się nie boi. Pragnie go poznać lepiej i spróbować wzmocnić więź między nimi poza łóżkiem. Marcus nie był do tego stuprocentowo przekonany, że to jest dobry pomysł. Westchnął cicho.
- Niezależnie od tego, jak bardzo niebezpieczną mam pracę, bądź inne sytuacje, uparcie będziesz chciała się ze mną spotykać?
Zadał pytanie i jeżeli ona potwierdzi, będzie chyba na zrezygnowanej pozycji. Nie jest chamem, by kobietę zwalać z kolan i stanowczo zrezygnować z tej znajomości. Musi pamiętać o tym, kogo ma przed sobą. Matkę swojego syna.
Emma jest zbyt pewna siebie a także odważna. Zerknął na jej spory dekolt, jakby to miało go do jej słów przekonać. Gapił się przez moment, aż w końcu wzrok przeniósł na jej oczy.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Wto Mar 18, 2014 7:30 am

Najwidoczniej ta cała Haruka nie umiała dać sobie rady i szybko poddała się szponom śmierci. Emma ma lepsze doświadczenie jeżeli chodzi o przebywanie z wampirami, ba, przecież u niejednego gościła w łóżku albo oni gościli u niej. Aczkolwiek Marcus nie musi o tym wiedzieć, po co odstraszać od siebie faceta.
Chyba nie była przekonana do całej sprawy ze spotkaniami, skoro Namikaze nie okazywał żadnych chęci. Co ona ma więc zrobić? Narzucić się nie może, wszak będzie jeszcze gorzej i całkiem zacznie jej unikać.
- Ależ oczywiście! Przecież ciągle o tym mówię. - Zmarszczyła brwi i udała lekką irytację. Niech się tak on o wszystko nie obawia, nie idzie to na jego łowieckie zdrowie.
Zaśmiała się, kiedy wpadł w jej dekoltową pułapkę. Ale nie skrzyczała go, w końcu o to chodziło. Niech uwierzy w jej pewność siebie.
- Więc daj nam szansę. Chyba że nie widzi Ci się spotykanie z osobą mojego pokroju. - To też warto wiedzieć, przecież nie chciała być tą ukrytą znajomą, o której nikt nic nie wie bo wstyd. Już raz tak miała.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Wto Mar 18, 2014 1:58 pm

Haruka dawała sobie radę, ale sytuacja z jej śmiercią była nawet dla Marcusa zaskakująca. Mimo iż pochodziła z rodu łowieckiego, to czemu podjęła się walki, zamiast uciec z córką i ukrywać się chociażby tutaj? Miałby obie kobiety przy sobie. A tak, jego córka jest bez matki. Może gdyby mu się udało, lub gdyby chciał, być z Emmą, to czy ona i Chizuru się polubią i zaakceptują? Gdy przyjdzie na to czas i do tego wszystkiego by doszło, będzie musiał porozmawiać z córką.
Kobieta nadal pozostawała przy swoim. Widział to w jej oczach. A ukazanie tego dekoltu tylko zaczęło trochę mieszać w głowie. Może faktycznie potrzebuje on kobiety? Westchnął z rezygnacją. Może zaryzykuje ten kolejny raz.
- Dobrze... Wygrałaś.
Uśmiechnął się lekko i pokręcił głową. Puścił jej dłonie i złapał za pośladki, przysuwając bardziej do siebie. Patrzył jej w oczy, jakby czekał na coś jeszcze. A tak właściwie, to nie powinien już iść? Bóle żołądka niemal minęły. Odczuwał jeszcze mdłości, ale na szczęście już nie ciągnęło go do łazienki. A ból głowy także przestawał dawać o sobie znać. Lekarstwa pomogły.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sob Mar 22, 2014 8:31 pm

Emma z całą pewnością będzie nastawiona pozytywnie do córki Marcusa, ale jeśli będzie wchodzić za bardzo na jej głowę, starsza kobieta się nie da, wiadomo. Ma swój honor. Choć oczywiście pierw musi Namiakze przekonać się do swojej dawnej znajomej.
Wygrała! Uśmiechnęła się triumfalnie, prostując się na tyle, ile mogła. Nie odpuści i o tym powinien być święcie przekonany. Nie miala nic przeciwko, kiedy złapał ją za pośladki. Emma za to ujęła jego twarz i tylko ucałowała czoło. Nie może być natrętna, gdzie jeszcze go przestraszy i jej ucieknie.
- Twoi koledzy z pracy nie będą źli, kiedy nie wrócisz jeszcze dzisiaj do pracy? - Spytała, mając nadzieję, że jednak zostanie. Porobią coś razem, czym równa się lepszym poznaniem siebie. I jak się zgodzi, Emma z całą pewnością wymyśli im coś na cały dzień oraz resztę wieczoru. W końcu jest gosposią w swoim małym, przytulnym mieszkanku. A nóż widelec namówi dodatkowo Marcusa do wyrzucenia śmieci?

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Nie Mar 23, 2014 1:23 am

Niech się cieszy, ale na tyle, póki ma Marcusa jeszcze w swoim mieszkaniu. Na jej pytanie niestety nie miał przygotowanej pozytywnej odpowiedzi.
- Mimo iż sam jestem szefem, to muszę wrócić do pracy. A na pewno muszę wykonać telefon bądź spotkać się z jedną osobą.
Mowa o Gerardzie, którego zapewne będzie musiał przeprosić za wczorajsze swoje zachowanie. Działał pod wpływem emocji i nie pomyślał o tym, że naraził jego sytuację w bardziej nieprzyjemnej sytuacji. Miał jednak nadzieję, że Trizgane skontaktował się z Matsushitą a ten mu pomógł. Dowie się tego, jak podejmie z nim rozmowę.
Dał się pocałować w czoło, ale zaraz sięgnął ręką do jej szyi, przyciągając jej głowę ku swoim ustom, aby zatopić je w jej delikatnych. Coś go podkusiło albo zostało mu jeszcze z ostatniej nocy. No ale pocałunek ten był bardziej czuły niżeli namiętny.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pon Mar 24, 2014 6:15 pm

Ach, cieszyła się ogromnie. Przecież będąc samotną kobietą, która pragnie bliskości, dosłownie szalała iż ma mężczyznę w domu. On zresztą też pewnie nie lubi być sam.
- Szkoda. - Burknęła na słowa odnośnie powrotu do pracy. No tak, wiecznie zapracowany pan. Kiedy ona znowu go zobaczy jeśli jej ucieknie? A może zamontuje mu GPS' a? Przydałby się. Bo wtedy zawsze wiedziała by gdzie go odszukać.
I proszę, proszę. Emme nieco zaskoczyło zachowanie Marcusa. Ciepły pocałunek w czoło, zakończył się w ustach łowcy. Nie żeby miała coś przeciwko, lecz ten facet całował ją jedynie będąc pijanym. A teraz? Normalnie szok! Oczywiście z przyjemnością oddała ten śmiały gest, wbijając lekko swoje paznokcie w ramiona mężczyzny. W trakcie przerwania, spojrzała mu w oczy.
- A nie chciałbyś zostać chociaż na spóźnionym obiadokolacji? I dopiero po nim zrobisz co zechcesz. - Ot, mała propozycja. Zgodzi się? Zobaczymy, bo Emma bardzo by chciała żeby został. Lecz z drugiej strony... nie może być aż tak bardzo nachalna, więc zrozumie jeśli będzie musiał wyjść, a kolacje najwyżej zjedzą kiedy indziej.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pon Mar 24, 2014 11:11 pm

Jak się tak zastanowił, to w prawdzie o tej porze zbyt wiele do roboty nie ma. Jedynie pilną sprawą jaką musiałby załatwić, jest rozmowa z Gerardem. Może jeden telefon wystarczy?
Sam się także zaskoczył, że pocałował ją bez zastanowienia, ale można mu to także wybaczyć, efektami "trzeźwienia" po ostatniej nocy. Puścił jej twarz i zaczął masować jej uda. Wtem kobieta rzuciła mu kolejną propozycję. Widać, jak bardzo jej zależało na tym, aby pozostał z nią w mieszkaniu. Jemu jakoś samotność nie przeszkadzała. Pustkę uzupełniała mu praca, a w późniejszym czasie i obecność siostry. Teraz, gdy ta wyjechała do matki, na jej miejsce otrzymał dzieci. W przypadku Emmy, widać to teraz inaczej. Nabroiła, to naprawia swoje błędy i ze względu na wiek, zapragnęła w końcu posiąść prawdziwą rodzinę. Jak to mówią, lepiej później niż wcale.
- Coś czuję, że nie chcesz mnie tak szybko wypuścić.
Aż pokręcił głową z uśmiechem.
- Dobrze. Zrobię tylko jeden telefon do przyjaciela. Zgoda? To pilna sprawa. A skoro nie osobiście, to chociaż przez telefon ją załatwię.
Na to powinna się zgodzić. A raczej musiała. Przynajmniej dotrzyma jej towarzystwa do tej obiadokolacji i wtedy pójdzie sobie. Tak jak sama powiedziała. Trochę samotności ona też potrzebuje, by pewne sprawy ogarnąć a nawet zająć się swoją pracą. W tym czasie także przyszła do niego wiadomość od kuzyna z prośbą o pilnowanie jego siostry. Azel podejrzewa, że może być ona w towarzystwie natrętnego wampira. Od razu było można wyczytać z jego twarzy, że to nic dobrego. Kuzynowi odpisał a za chwilę, weźmie się za wykonywanie telefonów.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Czw Mar 27, 2014 8:16 am

Emma zrozumie jeśli musi wyjść serio, no ale skoro zdecydował się iż jednak zostanie i zadzwoni, wcale się nie obrazi, a ucieszy bardziej.
Nie, nie miała mu tego za złe. Musi mieć rzadko kobiety u swojego boku, a jak wiadomo każdy mężczyzna ma swoje potrzeby, które musi zaspokoić. Kobieta tym bardziej to rozumie, poza tym Marcus to przystojny facet, więc grzechem nie dać mu się pocałować. I skoro nie przeszkadzała mu zbytnio samotność, to chyba dobrze. Natomiast Emma nie umiała znaleźć kąta dla siebie, kiedy nie ma nikogo na boku, nawet syn z nią nie mieszka, a u ojca. Może zakupi sobie jakiegoś zwierzeka, toć one słuchają wszelkich smutków najlepiej. Ewentualnie sprowadzi sobie jakiegoś wampira do domu, wszak one także jak takie mini zwierzątka... lecz coś czuła, że szybko ten pomysł zostałby jej wybity z głowy.
- Jaki Pan jest spostrzegawczy, panie Namikaze. Jestem w szoku! - Zaśmiała się uroczo, na delikatną zgryźliwośc wobec jej gościa. Ale nich się nie złości, Emma tak już przecież ma. Palnie coś i zaraz się z tego śmieje, jakby chciała naprawić szybko swoje błędy.
- Jasne, złotko. Dzwoń. Zatem czas coś przygotuję. - Zgodziła się, po czym zeszła z kolan Namikaze. Niech sobie dzwoni, a ona wolnym i kocim krokiem udała się do kuchni. Wiedziała jakie są afrodyzjaki i pierw skorzysta z tego łagodniejszego - kuchnia Włoska spaghetti bolognese. Akurat ma wszystkie potrzebne ku temu składniki, żeby zabrać się za gotowanie. Pierw zajęła się przygotowywaniem sosu, który wymagał akurat nieco więcej pracy. Odpowiednie przyprawy, składniki i wszytko to precyzyjnie połączyć. Emma umie gotować więc obejdzie się bez przypalenia. Oczywiście zanim przeszła do gotowania, upięła włosy w kok, choć i tak parę niesfornych kosmyków opadało na jej twarz i ramiona. W sumie nie przypuszczała iż gotowanie dla kogoś, może być tak bardzo przyjemne. Włoży w tą kolacje całe swoje zmarnowane serce.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Czw Mar 27, 2014 1:02 pm

Zrobił jej przyjemność i zgodził się zostać, bo inaczej by też nie zeszła z jego kolan. Siedząc na nich, mogła też w ten sposób go zatrzymywać przed wyjściem. Jej słowa nawet to potwierdzały. Kusiła go jak Ewa z Raju. Tylko tutaj nie miała jabłka a swój pięknie odkryty dekolt. I jak tu odmówić kobiecie?
Sam także się zaśmiał ale krótko. Żołądek jeszcze dawał o sobie znać, ale korzystać z łazienki nie musiał na szczęście.
Emma zeszła z jego kolan, udając się do kuchni w celu rozpoczęcia przygotowań do obiadu. Miło było na nią popatrzeć jak się krząta po kuchni. On zaś wolał się tam nie kręcić. Nie miał ręki do tego i prędzej cokolwiek przypali niżeli ugotuje.
Wstał z kanapy i ubrał się już porządnie, jakby szykował do wyjścia. I w sumie miał taki plan.
- Wyjdę na chwilę do sklepu. Coś Ci kupić?
Zapytał przy okazji, gdyby potrzebowała na przykład jakichś brakujących przypraw. Dzięki temu mogłaby mieć nawet pewność, że on z zakupami wróci. Niby to potrzebował się trochę przejść, zadzwonić, ale też drobną sprawę załatwić. Jeżeli niczego nie potrzebowała, to wyjdzie we własnym interesie. Bez obaw jednak. Wróci tutaj za parę minut.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Pią Mar 28, 2014 9:29 am

Skoro nie czuł się najlepiej w kuchni, nie musiał nic robić. Emma doskonale zdaje sobie sprawę, w końcu umie gotować, a świadomość, że gotuje dla kogoś, to rym bardziej się postara.
Marcus w sumie był wolny. Mógł się ogarnąć, załatwić sprawę z telefonem. Tylko szkoda że jednak musiał wyjść, Emma liczyła iż zostanie. No ale zatrzymać siłą go nie mogła.
- Kup czerwone wino, nie musi być super drogie. - Spaghetti bez wina, to jak ryba bez wody. O ile on ma na nie ochotę wszak pić nie musi. Poza tym to jeden ze składników sosu, a niestety jej już brakło. Obejrzała sie na łowcę nieco chłodno. Była ciekawa czy po prostu szuka dziury do ucieczki, czy naprawdę tutaj wróci. Jeśli nie, cóż... On nie jest jedynym mężczyzną na tym świecie, a Emma wcale taka stara nie jest. Młoda kobieta sama być nie zamierza. Wróciła do domu przygotowań, nie ma co się dekoncentrować.

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sob Mar 29, 2014 12:00 am

Robić w kuchni nic nie musiał, ale chociaż popatrzeć. Patrzeniem to na pewno nic nie spierniczy, więc to chociaż jest bezpieczne zajęcie, jeżeli chodzi o jego przebywanie w kuchni podczas przygotowywania posiłków.
- Dobrze.
Skoro chciała wino, to poleci i kupi jakieś dobre. Nie zdziwiło go, że mogła nie mieć tutaj żadnego, skoro pewnie wypiła sobie każdego wieczora w samotności.
Po ogarnięciu się, wyszedł z jej mieszkania i zszedł na zewnątrz, będąc nieźle zaskoczonym, widząc teren okolicy. Teraz dopiero przeklął. Nie było tu nigdzie jego samochodu! A co więcej, ledwo kojarzył tę dzielnicę, tę ulicę. Pogłówkował trochę robiąc parę kroków w jednym kierunku strony, licząc że może dojdzie do jakiegoś przystanku. Darował sobie. Doszedł do tabliczki z nazwa ulicy i wezwał taksówkę, która przyjechała po krótkim czasie i zawiozła go do centrum miasta. Tam przed jakimś barem odnalazł swój pojazd. A żeby nie wracać z pustymi rękoma, wstąpił do monopolowego i kwiaciarni, po czym wrócił na dzielnicę zachodnią.
Nie było go dłużej niż chwila, ale wybaczyć mu trzeba, że tak się przedłużyło. Wysiadając i biorąc swoje rzeczy oraz blokując samochód, wykonał telefon do konkretnych osób. Po zakończeniu rozmów, udał na piętro mając to szczęście, że ktoś wychodził z budynku. Wszedł do mieszkania, kierując się od razu do kuchni. Na blacie postawił siatkę, w której znajdowało się jedno z najlepszych czerwonych win. Kogo stać, to może sobie pozwolić na takie cuda. A po drugie, wręczył Emmie bukiet kolorowych kwiatów.
- To dla Ciebie w ramach podziękowania za pomoc i za naruszanie Twojej przestrzeni.
Rzekł ze spokojem i ciepłem w głosie, wręczając jej owy bukiet. Poczuł się zobowiązany jej jakoś podziękować, to i pierwsze co wpadło mu do głowy, to kupić jej kwiaty.

_________________

Powrót do góry Go down
Emma

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1216-emma#21266 http://vampireknight.forumpl.net/t2536-emma#53815
Zarejestrował/a : 29/10/2013
Liczba postów : 114


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Sob Mar 29, 2014 11:27 am

Dokładnie. Emmie zdarzało się wypić kilka kieliszków jednego wieczora, opróżniając w ten sposób wiele win. Niestety, tak bywa jezeli w życiu się nie układa tak jak chce i smutki są zabijane w pijacki sposób. Oby tylko nie wróciła do nałogu. Jak wtedy spojrzy na swojego syna Jacoba?
Kiedy Marcus opuścił mieszkanie, kobieta szybko udała się do pokoju. Na stole położyła nowy obrus, postawiła świeczki i zapaliła je. Sama natomiast ubrała się w elegancką, choć kusą bordową sukienkę. Nie miała ramionczek, utrzymywała się na klatce piersiowej. Szybki makijaż i powróciła do gotowania. Na szczęście nie ma szans się pobrudzić, a przynajmniej się starała. Ugotowała makaron, sos już powoli kończyła. Po kuchni roznosił się przyjemny zapach, który mógł śmiało wzbudzać apetyt i poprawić humor.
Kończyła już, gdy drzwi od mieszkania się otworzyły. Emma odwróciła się w stronę Namikaze, który wręczył jej bukiet kwiatów. Zaskoczył ją mocno taki gest, aczkolwiek pozytywnie. Nie spodziewała się jednak iż Marcus potrafi być takim dżentelmenem.
- Och, Marcus. Zaskoczyłeś mnie... są naprawdę śliczne. Dziękuję. - Odebrała od mężczyzny wiązankę, po czym ucałowała jego policzek.
- I naprawdę nie musiałeś, wszystko co robiłam było z dobrej woli. Ale i tak to bardzo miłe. - Także odwzajemniła uśmiechem, choć ona była bardziej powalająca. Zajęła się kwiatami, wstawiając je do wazonu, który natychmiast położyła na stole. Nie żałowała, że tak szybko się wystroiła.
- Usiądź przy stole, zaraz podam kolację. - Rzekła, zapraszając Namikaze do saloniku. Udała się do kuchni w celu przygotowania. Oczywiście pierw nakryła do stołu i nareszcie podała potrawę, drogie wino nalała do kieliszków. Szybko ze wszystkim się uporała, nie potrzebując niczyjej pomocy, a jak Marcus chciał coś uczynić, Emma z powrotem posadzała go przed stołem.
- Nie ma nic wspanialszego od wspólnej kolacji. - Oznajmiła, zasiadając samej przy stole. Uniosła wzrok na postać łowcy. Naprawdę się cieszyła, że nie musi zostać sama i postanowił spędzić z nią wspólnie czas. Tym razem wino zacznie smakować lepiej.
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 885


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Emmy   Nie Mar 30, 2014 3:29 pm

Marcus oczywiście zauważył w kobiecie dużą zmianę, kiedy wyszedł i nie było go przez dłuższy moment. Emma przebrała się, zakładając na siebie piękną suknię. Normalnie jakby użyła jakiegoś czaru na sobie. Zerknął w stronę stołu, który nakryty był i przygotowany do posiłku. Na dodatek ze świecami. Tego się sam nawet nie spodziewał. Romantyczna kolacja? Nigdy na takiej nie był. Można by rzec, że oboje się w tym momencie zaskoczyli. Uśmiechnął, kiedy ujrzał jej zaskoczenie na widok kwiatów, ale musiał jej jakoś podziękować. I pokazać, że nie tylko potrafi być taki dobry w łóżku ale i tak na co dzień.
- Pięknie wyglądasz. - Bez komplementów nie mogło się obejść. Rozebrał się dopiero po tym, jak skończył oglądać jej ruchy i wstawianie kwiatów do wazonu. Zdjął płaszcz, buty i wszedł do środka kierując się w stronę przygotowanego pięknie salonu. skoro miał usiąść, to zajął wolne miejsce przy stole i czekał. Nawet nie widział, by chciała lub potrzebowała jego pomocy, skoro nawet sama była wstanie otworzyć butelkę wina. W prawdzie to zadanie zawsze przypada mężczyźnie. I nawet wyraził chęć by otworzyć, no ale ona tu rządzi.
- Już po zapachu czuję, że będzie smakować.
Zapach zapachem. Miał tylko nadzieję, że jego żołądek się nie zbuntuje i nie wyrzuci z siebie wszystkiego co on zje. Lepiej się czuł, więc niespodzianek być więcej nie powinno.
Więc nie pozostawało im nic innego, jak skosztować potrawy.

_________________

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Emmy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie Emmy
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: